Drugie starcie - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

Tomasz. (offline)

Post #1

01-07-2016 - 07:52:19

Pruszków 

Lewatywę lepiej robić z ciepłej (nie gorącej!) wody z małym dodatkiem szarego mydła. Warto stosować dietę bogato resztkową, aby kał nie był za bardzo spieczony. Potrzebny jest psychoonkolog i leki p.depresyjne. W razie pogarszania się wyników (lub nie opanowania bólów) trzeba będzie rozważyć opiekę hospicyjną- z uwagi też na to, że silne leki p.bólowe powodują zaparcia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

niezapominajka24 (offline)

Post #2

01-07-2016 - 09:06:45

 

Ale hospicjum czy dom to chyba lepiej w domu być bo to jednak wśród bliskich.

Tomasz. (offline)

Post #3

01-07-2016 - 10:41:43

Pruszków 

Opieka hospicyjna może być w domu- pod warunkiem, że jest skuteczna, a rodzina przeszkolona choćby w formie podawania leków p.bólowych. Ponadto psychoonkologia- oswojenie się z powagą sytuacji i zaakceptowanie możliwości odejścia najbliższej osoby. Nie są to sprawy łatwe, gdy spadają na rodzinę z nagła. Dlatego tak ważne są leki p.depresyjne- nie tylko podnoszą próg bólowy i ograniczają bóle ale też łatwiej pozwalają się oswoić z tym, co prędzej czy później się stanie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

niezapominajka24 (offline)

Post #4

01-07-2016 - 12:34:05

 

No tak ale przecież lęki mogą zadziałać i mama może jeszcze długo zyc

Tomasz. (offline)

Post #5

01-07-2016 - 12:45:55

Pruszków 

Nikt Ci nie powie ile Twoja mama może żyć. To jedna wielka tajemnica. Co nie zmienia faktu, że przy stwierdzonych przerzutach odległych sytuacja zdrowotna jest poważna. I z tego powodu całe działanie względem chorej powinny być adekwatne.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

niezapominajka24 (offline)

Post #6

01-07-2016 - 12:53:41

 

No rozumiem ale lekarka nie proponuje hospicjum juz

Agaba190 (offline)

Post #7

01-07-2016 - 17:15:54

k/Warszawy 

Niezapominajko, a czy rozmawiałaś z lekarzem na temat leczenia?. Czy pytałaś o wlewy kwasu zolendronowego (na kości)?
Piszesz, że Mama dostaje chemię (jaką?), bo ustaliliśmy, że Tamoks nie jest chemią.
Byłyście gdzieś po pomoc u psychologa lub psychiatry?
To są teraz najważniejsze sprawy.
Pozdrawiam, Mamę i Ciebie







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

lulu (offline)

Post #8

01-07-2016 - 20:24:31

k/Kwidzyna 

A w jakim celu robicie te lewatywy?, chyba tylko po to aby bardziej zmęczyć ją. Zapytaj lekarza czy taka lewatywa pomaga na co kolwiek.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

niezapominajka24 (offline)

Post #9

01-07-2016 - 22:25:05

 

Lewatywy na oczyszczenie jelit bo ma tam przerzuty lekarka powiedziała ze mama ma 18 lipca być na badania i wtedy określa czy lek działa na razie tyle informacji a i ze jeśli na jelicie to inny rodzaj nowotworu to rozważy operacje

niezapominajka24 (offline)

Post #10

01-07-2016 - 22:26:55

 

Ona nie chce iść do psychologa a na sile jej nie zmusze. Narazie ma brać tylko tamoxifen . Jeśli o mnie chodzi ja leczę się u psychiatry juz ponad 4 lata i biorę leki.

Al_la (offline)

Post #11

02-07-2016 - 09:15:12

k/Warszawy 

Czy Mama ma zaparcia? Jeśli nie, to po co lewatywy? Mogą powodować dodatkowy ból jelit, a z raka nie oczyszczą.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Tomasz. (offline)

Post #12

02-07-2016 - 09:27:22

Pruszków 

Zgłoś swojemu lekarzowi problem z sobą, przedstaw mu sytuację rodziną, a na pewno znajdzie wyjście- zwiększy Ci dawki leków lub dołoży nowe leki. Ja do 1996 roku miałem depresje zupełnie dobrze leczące się jednym lekiem. Później doszedł drugi, trzeci. Teraz biorę 4- i cóż, cieszę się, że leki pomagają. Źle to wpływa na zespół metaboliczny, na zwłóknienia zapalne wątroby, podwyższenie ALAT-ów i GGTP- cóz... psychiczna stabilizacja jest priorytetem.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

niezapominajka24 (offline)

Post #13

03-07-2016 - 21:40:17

 

Są informacje ze lewatywy z kawy leczniczej pomagają na usuwanie toksyn z organizmu

monik (offline)

Post #14

04-07-2016 - 10:08:55

Łódź 

Niezapominajko, znajdziesz wiele różnych informacji na temat leczenia. Musisz wszystko wziąć po prostu na zdrowy rozsądek. Jeśli mama jest słaba to nie wiem czy jest sens robić jej lewatywy, które najprawdopodobniej oczyszczają organizm toksyn ale są męczące.... Musisz teraz dbać przede wszystkim o jej komfort. Bierze leki, jest zestresowana, moim zdaniem priorytetem jest jej komfort psychiczny i fizyczny. Jeśli nie chce iść do psychologa a widzisz, że sobie nie radzi, że się męczy nazywając rzeczy wprost to poproś lekarza o jakieś środki uspokajające. Ty musisz obserwować i działać i podejmować decyzje. Samo nic się tutaj nie zrobi.... Co do leczenia to sama widzisz, że sytuacja jest dynamiczna, ważne są teraz badania i działanie lekarzy, musisz mieć jednak świadomość, ze teraz ważne jest aby mama była przede wszystkim w dobrej kondycji, musi jeść, odpoczywać i jak najmniej się zamartwiać. Tomasz - nie ma co straszyć dziewczyny smiling smiley mama żyje, lekarze działają a ile życia ma przed sobą tego nie wie nikt, żaden człowiek na ziemi nie wie ile pożyje, a wciąż na choroby wieńcowe umiera więcej osób niż na nowotwory, nie ma co o tym myśleć, lepiej skupić się na innych aspektach. Niezapominajko, jeśli sama nie dajesz rady to zrób tak dajesz sobie rady to zrób tak jak napisał Tomasz - idź do lekarza i poproś o pomoc, Tomasz w tym temacie myślę, że wie lepiej, trzymaj się

niezapominajka24 (offline)

Post #15

04-07-2016 - 13:11:44

 

Robie mamie takie ziołowe zupy z warzyw pije tez soki warzywne i kompoty wszystko ekologiczne a jak o 17 bierze tamoxifen to potem straszny ból czuje w piersi zobaczymy co lekarze powiedzą po 13 i po 18 lipca jakie będą wyniki czy się poprawiają i co lekarze powiedzą. Pije tez czystka i dziurawe. Dzisiaj trochę posiedziala najgorszy ten ból kosci.

Tomasz. (offline)

Post #16

04-07-2016 - 18:17:04

Pruszków 

Cytuj
niezapominajka24
Są informacje ze lewatywy z kawy leczniczej pomagają na usuwanie toksyn z organizmu
Czy jakis badania naukowe to potwierdzają?? O jakich toksynach mowisz?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

braja (offline)

Post #17

04-07-2016 - 18:35:07

 

Lewatywy z kawy to częśc terapii Gersona, Tomaszu. Terapia chyba nigdy nie była badana naukowo na masowa skale, malutkie badanie przeprowadzone na grupie 6 osób w Wielkiej Brytanii wykazało poprawe ich kondycji psychicznej i mniejsze zapotrzebowanie na srodki przeciwbólowe. Co do toksyn- najlepiej emininowac je naturalnie, a wspomagac sie tylko w razie niewydolnosci jakiegos organu. Toksyny usuwamy z potem, moczem, kałem, więc trzeba dbać o skóre, nerki, watrobe i jelita. I tu lewatywa moze być kontrowersyjna... Przeciez wypłukuje oprócz "toksyn" także naszych największych przyjaciół- bakterie jelitowe! Myślę, że dla zdrowia jelita o wiele ważniejsze byłoby stosowanie dobrych probiotyków, plus ewentualnie ajurwedyjska ziołowa Triphala



Tomasz. (offline)

Post #18

06-07-2016 - 18:39:13

Pruszków 

Mnie lewatywy kojarzą się z Wojakiem Szwejkiem. Jeden z żołnierzy zameldował nawet że po serii lewatyw wróciła mu mowa...
Na serio to są przypadki któe sam przeżywałem sam podczas terapii z rybawiryną - to cholerstwo tak spiekało masy kałowe, że lała się krew z hemoroidów. Nic nie pomagało, więc robiłem sobie lewatywy (choć i tak był ból podczas załatwiania się). Ale to i tak istota tkwi w problemach defekacyjnych a nie hipotetycznego "oczyszczania".



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

monik (offline)

Post #19

06-07-2016 - 20:14:55

Łódź 

no no Tomasz, odkrywasz się tu przed nami :-)

niezapominajka24 (offline)

Post #20

10-07-2016 - 11:02:41

 

Co sądzicie o wlewach z witaminy C?

karina10 (offline)

Post #21

10-07-2016 - 16:25:35

Warszawa 

Mnie moja onka jak o to zapytałam ofuknęła mocno.

braja (offline)

Post #22

10-07-2016 - 16:33:16

 

Z badan wynika, że jest raczej nieszkodliwa, a w niektórych rodzajach raka, szczególnie skojarzona z chemioterapią, przynosi dobre rezultaty. Nawet jesli nie zahamuje samego guza, to powinna poprawic samopoczucie, więc jeśli macie taką mozliwość, to czemu nie?



niezapominajka24 (offline)

Post #23

10-07-2016 - 20:38:39

 

mojej mamie lekarka powiedziala ze sie wypowiadac o tym nie bedzie ale ze na pewno nie zaszkodzi

anka21 (offline)

Post #24

10-07-2016 - 21:38:08

 

mojego kolegi syn, który po raz drugi przechodzi raka kości, ma wlewy witaminy C podawane przez onkologa we Wrocławiu na oddziale onkologicznym.



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

niezapominajka24 (offline)

Post #25

11-07-2016 - 13:11:47

 

Dziś mama bardzo slaba nie ma sily wstac mi sie wydaje ze to od tych lewatyw i ona je tylko warzywa preciez tak sie nie da a ona tylko swoje i innych argumentów nie słucha;/

monik (offline)

Post #26

11-07-2016 - 15:01:29

Łódź 

niezapominajko, na samych warzywach da się żyć i normalnie funkcjonować. Choroba moim zdaniem nie ma tu większego znaczenia, większe to jak i co je, czy regularnie, jakie właściwości i składniki mają jej pokarmy itp. Ważna jest też kondycja psychiczna. jeśli ma się słabo to nie oczekuj, że mama będzie w ogólnie dobrej kondycji bo nie będzie.

niezapominajka24 (offline)

Post #27

11-07-2016 - 16:31:02

 

Jak mama weźmie chemię to potem ma większą temperature tak do 37.5. I bole w miejscach gdzie jest nowotwór.

braja (offline)

Post #28

11-07-2016 - 22:31:10

 

Przy chemii same warzywa to stanowczo za mało! Musi jeśc białko, bo inaczej organizm zużyje miesnie. Wiem cos o tym, po leczeniu musiałam przejśc na dietę tuczącą, bo wyglądąłam jak szkieletor, a nikt mi nie powiedział, że leczenie onkologiczne może mieć taki skutek uboczny i jak temu zapobiegać. A byłam przekonana, że się zdrowo odzywiam. Do dzis ręce mam chude, mięsnie się nie odbudowały, choc brzucho niestety urosł. Jestem wegetarianką, więc lekarka zalecała mi jogurt, strączkowe i orzechy. I jak wspominałam wcześniej (chyba w tym wątku)- lewatywy wypłukuja florę bakteryjną. Jelita są jednym z filarów obronnych organizmu, więc bakterie koniecznie trzeba uzupełniać.



niezapominajka24 (offline)

Post #29

12-07-2016 - 18:42:31

 

Słyszał może ktoś z Was o filipinskim uzdrowicielu Jesse Novidzie?

lulu (offline)

Post #30

12-07-2016 - 19:45:08

k/Kwidzyna 

Nie obraź się niezapominajko, ale szukasz dziwnych rzeczy, a nie korzystasz z tego co jest dostępne. Ja w czasie chemii (czerwona) jadłam wszystko, mięso, warzywa, owoce, piłam soki własnej roboty. Z chemii na chemię miałam coraz lepsze wyniki. Postaraj się przekonać mamę, że ma się normalnie odżywiać. Nie licz na szarlatanów, którzy tylko wyciągają kasę. Tu na tym forum są tego przykłady.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 275
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022