Drugie starcie - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

Al_la (offline)

Post #1

14-06-2010 - 10:27:23

k/Warszawy 

Popieram ToJę. Musisz zacząć działać, bo się nie doczekasz.

pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

madzia_61 (offline)

Post #2

14-06-2010 - 10:52:12

 

Tez jestem za działaniem,Krystynko zadzwoń do dyrekcji i zaraz ruszy się sprawapocieszaserce.

kgs (offline)

Post #3

14-06-2010 - 10:52:16

Olsztyn 

Mąż pojechał do laboratorium, sama nie nadaje się na żadne podróże , lekki stres powoduje, że nie mogę oddychać a schody są przeszkodą nie do pokonania.

savanach (offline)

Post #4

14-06-2010 - 11:10:10

 

Cytuj
kgs
Teoretycznie we wtorek bedę wiedziała co z moim dalszym leczeniem, wtedy powinnam mieć już wynik z wycinków. Może jestem niepoprawna optymistką ale wierzę ,że znajdzie sie skuteczne lekarstwo na mojego gada i definitywnie się z nim rozstanę .
kgs ja pomimo tak zaawansowanej gadziny,nieludzkiej niemocy i wszystkich przeciwności losu też wierze,że...stanie się cud !!!

kgs (offline)

Post #5

14-06-2010 - 12:49:02

Olsztyn 

Mąż wyrwał w laboratorium wynik, jeszcze go nie widziałam. Dzwonił teraz z przychodni, że toczy bój o jakiś rozsądny termin u lekarza...

mag_dag (offline)

Post #6

14-06-2010 - 12:50:26

Sosnowiec 

dzielny facet, brawo!!!









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

ToJa (offline)

Post #7

14-06-2010 - 12:57:38

 

noooooo..... taki facet to skarb........
przy takim facecie jest łatwiej.......duuuuużżżżżżoooooo łatwiej......

danka58 (offline)

Post #8

15-06-2010 - 13:49:00

k/Gniezna 

Krysiu i coś wiadomo?
Wiadomości są w domku Krysipociesza



W życiu piękne są tylko chwile i dla tych chwil warto żyć.





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-06-2010 - 13:56:54 przez danka58.

ajaka (offline)

Post #9

15-06-2010 - 13:58:28

40km od Warszawy 

Nareszcie!!!!!....Teraz będzie już z górki!!!!.....Krysiu trzymam kciuki, aby lekarze zaserwowali ci miksturę, która odeśle gada do kąta.......wnerwiony.....



"Jeszcze nigdy tak nie było żeby jakoś nie było.." ....Szwejk

savanach (offline)

Post #10

16-06-2010 - 09:56:01

 

Krysiu myśli

kgs (offline)

Post #11

23-06-2010 - 07:28:19

Olsztyn 

Zbliża się dzień złapania się za bary z gadem, nie mogę się doczekać chwili gdy się zacznie. Jestem pełna obaw bo mam dobrze w pamięci poprzednią chemię, która dała mi ostro popalić a przecież wtedy byłam w formie o niebo lepszej. Byłam przed operacją , nigdy na nic wcześniej nie chorowałam, nic mnie nie bolało. Teraz jestem po tzw. przejściach nie tylko chemiczno-operacyjno-radiowych ale i po ostatnich zmaganiach z płynem w opłucnej. Oczywiście z oddychaniem jest dużo lepiej niż przed zabiegami ale mimo wszystko nadal beznadziejnie. Bez mała trzy miesiące ( i nadal) trwająca walka z bólem też mnie wykańcza.
Wierzę, że doktorki dobrze dobiorą leki i uda mi się i tym razem pogonić gada ale boję się. Boję się tak jak jeszcze nigdy w życiu….

ewela (offline)

Post #12

23-06-2010 - 08:16:05

Bydgoszcz-Fordon 

Krysiu ja tez się boje ,ale damy radę znowu przez to przejsc .Mnie uświadomiły to dziewczyny z forum bo tez mialam chwile zwątpienia..Trzymaj się kochana.

Magda (offline)

Post #13

23-06-2010 - 08:17:31

Jastrzębie Zdrój 

pocieszakgs kochana tylko głupi się nie boi,najważniejsze że lek do biorą i przegonią dziada
życzę dużo siły psychicznej i fizycznej kto jak kto ale ty dasz radę a po burzy pózniej zaświeci słońce
i będziesz się dalej cieszyć kochana życiemkwiatek



bożka1 (offline)

Post #14

23-06-2010 - 08:45:13

Jastrzębie Zdrój 

Krysiu i ewela dacie radę. Tylko myślcie pozytywnie, nie poddawajcie się. Ja na ilę będę mogła do duchowa Was wesprę. Przesyłam pozytywne fluidybuzki



danka58 (offline)

Post #15

23-06-2010 - 10:49:08

k/Gniezna 

Dziewczyny trzymajcie się. Wiem, ze trzeba miec końskie zdrowie aby przejśc przez leczenie onkologiczne ale wierzę, że wam się uda i pogonicie dziada. Trzymam kcuki.



W życiu piękne są tylko chwile i dla tych chwil warto żyć.

savanach (offline)

Post #16

23-06-2010 - 11:03:47

 

Kryśka,właśnie jak słusznie zauważyła danka58 trzeba mieć końskie zdrowie no to...ihahaha i do przodu !!! tobie,sobie i innym,życzę tego aby wreście choć raz na tym forum była wieść o WYGRANEJ...ale takiej na zawsze !!! pozdrawiam serdecznie !!! przewraca_oczy

Grażynka (offline)

Post #17

23-06-2010 - 11:06:54

 

DZiewczyny DACIE RADE!TRZYMAM ZA WAS KCIUKIsmiling smileyBEDZIE DOBRZE!

Monia_B (offline)

Post #18

23-06-2010 - 18:57:37

Łódź 

paluchy mam już sine - tak mocno za was trzymam i wierzę, że wszystko będzie ok smiling smiley



moja tfu forumowicz rczość blogowa

manka45 (offline)

Post #19

23-06-2010 - 19:24:11

sabatowo 

Ciężkie chwile czekają Was dziewczyny.Jednak wierze ,że dacie rade .Całym sercem jestem zwamiserce
Myslami będe zawsze z Wami....




Roztańcze w sobie świat na przekór łzom.....

mag_dag (offline)

Post #20

23-06-2010 - 20:01:07

Sosnowiec 

Krysiu, ewela - trzymam mocno kciuki za Was!!!









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Parabola (offline)

Post #21

23-06-2010 - 20:07:49

Nowy Sącz 

Cytuj
mag_dag
Krysiu, ewela - trzymam mocno kciuki za Was!!!

...ja tez mocno zaciskam.... tak



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-06-2010 - 20:08:15 przez Parabola.

Janina.S (offline)

Post #22

23-06-2010 - 20:12:17

widły Soły i Wisły 

Ewela i Krysia - dzielne , silne i wytrwałe dziewuszki - bardzo Was wspieram dobrymi myślami i modlitwą
będzie dobrze , wytrwacie i pokonacie to co złe - tego życzę z całego serca - kciuki zaciskam...:pociesza



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

ewa m (offline)

Post #23

23-06-2010 - 21:50:39

Gdynia 

Strach dziewczyny niestety zawsze już w nas zostanie:bezradny, A w tych z nas które muszą stawać po raz kolejny z gadziną do walki jeszcze się bardziej potęguje ,bo przecież pamiętamy co przechodziłyśmy tego nie da się zapomnieć ,ale wiemy tez że jesteśmy w stanie duuuużo wytrzymać aby pogonić gada,aby być znowu zdrową ,trzymam za was kciuki kochane i z całych sił wierzę że pognacie gadawnerwiony



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-06-2010 - 21:51:50 przez ewa m.

Renacic (offline)

Post #24

23-06-2010 - 22:39:01

Włocławek 

Krysiu jestem z Tobą całym sercem serce wiem jak trudno kolejny raz stawać do walki załamka Moja walka trwa praktycznie nieprzerwanie i też już jestem zmęczona zmeczony, ale nie wolno nam się poddawać.

Ja jestem tydzień po kolejnym wlewie chemii i właściwie dzisiaj jest pierwszy taki w miarę normalny dzień bez bólu. Moje serducho niestety nadal nie pozwala na zastosowanie chemii niestandardowej bezradny kardiolog mówi, że jeszcze potrzeba trochę czasu. Mam tylko nadzieję, że "trunki" które obecnie dostaję jeśli nie zmniejszą to przynajmniej zahamują rozwój choroby.

Ewela Tobie również kibicuję z całych sił. Damy radę dziewczyny w końcu jesteśmy dzielnymi amazonkami a to zobowiązuje buzki




Bóg nie obiecał dni bez bólu,
radości bez cierpienia,
słońca bez deszczu,
ale obiecał siłę na każdy dzień,
pociechę wśród łez i światło na drodze.......


[blogiemwraka.blogspot.com]

[www.lightofhope.info]

uśka (offline)

Post #25

23-06-2010 - 22:51:24

 

dziewczyny dacie rade ,trzymam za Was mocno kciuki ,aż mnie bolą pociesza



Wklej na forum [BBCode]:

malgos 10 (offline)

Post #26

23-06-2010 - 22:59:43

Łódź 

Kochane dziewczyny Krysiu , Ewela ,Renacik jestem z Wami cały czas i wierzę że dacie sobie radę bo dzielne z Was osóbki

Po troszeczku rozumie Wasz strach
Gdy po roku od rozpoczęcia leczenia dowiedzialam że nastepny skorupiak się pojawił ,to myśl że na nowo zacznie się leczenie prawie mnie sparaliżowala
Bóg sprawił że obyło się tylko na operacji
Ale wiedzialam ze jak muszę to będę walczyć i że musze go pokonać

I jeszcze raz wierzę w Was kochane i kciuki moje macie i modlitwą moją macie i serce moje macie
Przytulam Was mocnopociesza



jestem na forum od 25-10-2008




Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.

- Fiodor Dostojewskiserce

Magda (offline)

Post #27

24-06-2010 - 08:46:55

Jastrzębie Zdrój 

pocieszadziewczyny trzymam kciuki za was modlitwą też wesprze buziak



Grażynka (offline)

Post #28

24-06-2010 - 09:00:51

 

Kochane Dziewczyny.ModlE sie o Wasze zdrowie i trzymam mocno kciukismiling smileyWierzcie mi ,znam ten strach.Kilka miesiecy po operacji piersi lekarz kazal zrobic cytologie wyszla zla........operacja... usuniecie macicy i jajników............i ........czekanie co teraz.................modlitwy,placz,strach ....i okazalo sie ze jest ..............OK.Dziewczyny trzymajcie sie.edzie dobrze.

Masza70 (offline)

Post #29

24-06-2010 - 09:03:51

 

O matko.... dziewczyny...
Krysiu, nie wiem co napisać, jesteś starsza ode mnie stażem w chorobie i całkiem niedawno Ty mnie stawiałaś do pionu jak wymiękałam. Chcę, żebyś wiedziała że czytam co u Ciebie, jakie masz wyniki, jak sobie radzisz. Mężowi opowiadałam niedawno, że jedna z Amazonek to fanka rajdów samochodowych, on na to- niemożliwe! Jak niemożliwe jak jest smiling smiley Sponiewiera nas ta choroba, upokorzy niejeden raz... ale nie dasz się Krysiu, prawda? Nie popuść surw....synowi ani chwili, ta chemia, bolesne zabiegi, wytrzymasz to wszystko, żeby potem jak już będziesz po wszystkim rześko nakrzyczeć na kolejną mazgajowatą i wystraszonę Maszkę, która się pojawi na forum, że ma się leczyć i po prostu żyć!serce



krakuska (offline)

Post #30

24-06-2010 - 09:06:28

Kraków 

Trzymam mocno kciuki za wszystkie potrzebujące..... musicie walczyćpociesza



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 150
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022