Drugie starcie - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

Al_la (offline)

Post #1

23-08-2016 - 10:42:30

k/Warszawy 

Dziewczyny, nie dorastam Wam do pięt. Chapeau bas! serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #2

23-08-2016 - 12:38:38

Gdańsk 

Ewuniu! serce jedź do corci koniecznie! tak, po powrocie radzę podyskutować z psychiatra na temat zmiany leku, jezeli lek nie pomaga to trzeba go zmienić! juz tylko płaczliwośc jest sygnałem, ze cos jest nie tak! rozejrzyj sie za czyms w rodzaju Akademi Walki z Rakiem! koniecznie! skoro w Gdańsku, Gdyni, Pucku, Toruniu sa to i w Szczecinie na pewno jest! Pisze sporo o pozytywach korzystania z tej Akademii w swoim watku, Tobie szczególnie poleciłabym choćby idywidualne spotkania z psychologiem! Psychoterapia jest ci w tej chwili baaardzooo potrzebna! Prosze nie zlekceważ tego! buziak





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

karolina21 (offline)

Post #3

23-08-2016 - 14:38:24

Strzelce Krajeńskie 

Ewa bardzo dobrze cię rozumiem. Po usłyszeniu diagnozy w 2007 roku przepłakałam całą noc i na tym się zakończyło. Przy niewielkim wsparciu bliskich i ogromnym tu na forum bez problemu osiągnęłam równowagę psychiczną i przez 7 lat czułam się najszczęśliwszą osoba na świecie. Spełniałam swoje marzenia, podróżowałam, zawierałam nowe znajomości, zrobiłam prawo jazdy, nauczyłam się ( komunikatywnie) angielskiego. Niestety po zdiagnozowaniu przerzutów nie jest już tak różowo, no bo jak ma być, gdy wcześniej miałaś szansę i nadzieję na całkowite wyleczenie, a teraz wszędzie piszą i mówią, że przerzutów nie da się wyleczyć? Czuję się pozbawiona wszelkiej nadziei na dalsze życie, nie umiem już planować, bo i co po moich planach, nie mogę robić wielu rzeczy, które uwielbiałam, bo ograniczona jestem bólem, wizją złamań patologicznych i kiepską sytuacją finansową ( a mówią, że człowiek leczy się za darmo grinning smiley). Te wakacje są dla mnie koszmarem. Co tydzień wizyty w Szczecinie, pilnowanie morfologii, przyjmowanie tabletek i te cholerne bóle. To one najbardziej wpływaja na naszą psychikę. Pogoda tegoroczna też robi swoje. Sama łapię się na tym, że do każdego mam pretensje, czuję się pokrzywdzona przez los i przez to jestem zła na innych. Wiem, że to głupie i niemądre smiling smiley ale mogę sobie tłumaczyć a i tak to nic nie daje. Ciągle na kimś coś wymuszam, wymagam by sie nade mną litował, no bo ja jestem chora i najważniejsza i nie obchodzi mnie, że inni też mają swoje sprawy i problemy. Staram się zajmować tym co mogę, ale ile można czytać książek i oglądać filmy? Inaczej byłoby gdybym mogła pomyć okna, pomalować ściany, zrobić generalne porządki, no ale przecież nie mogę. Bezczynność doprowadza mnie do szału. Dobrze że niedługo 1 wrzesień , tylko czy dam radę w pracy? Eh życie . Chyba tym razem nie uda mi się uniknąć porady psychiatry i antydepresantów. Pozdrawiam wszystkie z depresją , a tobie Ewo udanej podróży serce



Ewa46 (offline)

Post #4

23-08-2016 - 17:32:28

Szczecin 

Aluś Ty nie rób z siebie takiej skromnisi chichot to bardzo dobrze że choroba Cię oszczędziła bo kochana moja Ty jesteś nam WSZYSTKIM potrzebna do motywacji do walki i prowadzenia radia POZYTYW, do podsuwania najnowszych informacji o naszym wrogu i wielu, wielu innych tak potrzebnych rzeczy! Tak, że Aluś Ty jesteś WIELKA i chylę czoło przed Tobą buziak
Dziubasku wiem o tej Akademii i zastanowię się co i jak buzki
Karolina21 podpisuję się również pod Twoimi słowami, tylko że nie mam do nikogo pretensji dlaczego ja, ani też nie wymagam od innych więcej bo jestem chora, z tym nie mam problemu. A co do ograniczeń fizycznych to pewnie, że mam je również i to bardzo duże. Ale pomimo to staram się robić w miarę wszystko, no oczywiście bez przesady, z bólem jakoś sobie radzę. Jestem na Dorecie i tylko dobieram dawkę do natężenia bólu, bo nie co dzień jest on taki sam. Nie mogę dać się temu cholernemu bólowi zdominować, bo wtedy poległa bym już na całej linii.... Myślę, że i Ty powinnaś się wybrać do lekarza lub do poradni walki z bólem aby dobrać właściwe leki przeciwbólowe i ich dawki. Jednak funkcjonowanie bez bólu to zupełnie inny świat.
Pozdrawiam serdecznie kochane i Moją Beatę40 również !!!buziaksercekwiatek






Al_la (offline)

Post #5

23-08-2016 - 21:27:04

k/Warszawy 

Ewuś serce pomagać to ja mogę, ale gdybym ja się znalazła w takiej sytuacji, to nie umiałabym siebie wesprzeć. Musiałabym od razu odejść z forum, bo zamęczyłabym Was płaczami i swoim czarnowidztwem. Dlatego podziwiam Wasze podejście do tematu i chylę czoła serce Tak trzymajcie, a ja dalej będę Was podziwiać serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Ewa46 (offline)

Post #6

23-08-2016 - 21:27:48

Szczecin 

Jeszcze jedno : Dzisiaj byłam w ZCO na kwasie zolendrowym. Na terenie ZCO szłam sobie spacerkiem (przepiękna zieleń, drzewa, krzewy) do mojego budynku i zobaczyłam stojącą kobietę przy sklepie z perukami, która zawołała do kogoś: hej, hej !!! i kiwnęła ręką. Niby nic specjalnego - powiedziała bym nawet norma, Pani woła kogoś przyzywając jednocześnie ręką.... więc poszłam sobie powolutku dalej i nagle usłyszałam okrzyk (niezbyt szczególnie głośny, ale ja usłyszałam z odległości około 20-25 metrów)- jakąś minutę później - ja pierdolę, co za debil ! No więc przystanęłam i odwróciłam się, aby zobaczyć do kogóż są kierowane te miłe słowa.... no i TE WYRAZY MIŁOŚCI BYŁY SKIEROWANE WŁAŚNIE DO TEJ KOBIETKI, która przyzywała imć jegomościa.....Po prostu ręce mi opadły... co za cham i bydlak....jak można tak traktować żonę (najpewniej) i to jeszcze chorą - miała perukę...... oby jego w takiej sytuacji też ktoś równie miło potraktował.wnerwionyszokbleewnerwiony






Ewa46 (offline)

Post #7

23-08-2016 - 21:30:26

Szczecin 

Aluś to dla CIEBIE








Al_la (offline)

Post #8

23-08-2016 - 21:31:42

k/Warszawy 

serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

doubleD (offline)

Post #9

24-08-2016 - 15:32:16

London 

dziewczyny, przyznaje ze jesli chodzi o zarzadzanie dlugotrwalym bolem mam srednie doswiadczenie ale bardzo dobre rezultaty odnosi medytacja. nie zastapi lekow przeciwbolowych zupelnie ale jest to rozwiazanie ktore bardzo podobna skutecznosc jak antydpresanty jesli chodzi o depresje (poza drastycznymi refrakcyjnymi przypadkami i tutaj tez pomaga tylko razem z antydepresantami) jak i percepcje dolegliwosci bolowych.

jesli chodzi o bol to sa specyficzne techniki medytacyjne troche inne niz klasyczna mindfulness ale zawsze mozna sprobowac i tego i tego.

powodzenia i dzieki za budujace wpisy, rozsiana choroba nie oznacza rezygnacji z normalnego zycia i tego jestescie dowodem! :-)

Tomasz. (online)

Post #10

24-08-2016 - 19:55:35

Pruszków 

Cytuj
niezapominajka24
Ja biore Paxtin
Paxtin to paroxetyna- ją wymieniłem. Ma rekomendacje w zaburzeniach depresyjnych z lękiem. Może dołożyć neuroleptyk o działaniu p.depresyjnym (np. kwetiapina) albo stabilizator nastroju (lamotrygina)? Trzeba próbować.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

niezapominajka24 (offline)

Post #11

26-08-2016 - 20:50:36

 

mama jest w trakcie radioterapii bedzie miala 10 naswietlań. Pani doktor powiedziala ze wyniki z krwi są dobre i podają jej lek o nazwie gabapentyna, czy ktoś moze to zażywał??

lulu (offline)

Post #12

26-08-2016 - 21:54:23

k/Kwidzyna 

Ewa mój mąż od lat cierpi na bóle kręgosłupa. Z racji schorzenia z którym żyje ponad 40 lat tak ma. Tak jak piszesz z chodzeniem masz problem i to bardzo odbija się na Twoim kręgosłupie. On cierpi, chociaż organizm miał czas się przyzwyczaić, a Ty, można by powiedzieć, że z dnia na dzień zmieniłaś swoją postawę. Mimo, że te dolegliwości są bardzo przykre, to jednak właśnie takich Tobie życzę. Da się z nimi żyć.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Tomasz. (online)

Post #13

27-08-2016 - 13:21:30

Pruszków 

Cytuj
niezapominajka24
mama jest w trakcie radioterapii bedzie miala 10 naswietlań. Pani doktor powiedziala ze wyniki z krwi są dobre i podają jej lek o nazwie gabapentyna, czy ktoś moze to zażywał??
Parę osób bierze gabapentin z Forum (na neuropatię po taksanach), ja biorę na neuralgie nerwu trójdzielnego. Ogólnie b.dobrze tolerowany lek, nie obciążajacy w ogóle wątroby. Ma też działanie p.drgawkowe, jest używany też po operacjach na mózgu, celem uchronienia przed wystąpieniem padaczki.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Ewa46 (offline)

Post #14

29-08-2016 - 17:08:33

Szczecin 

Lulu dziękuję...kwiatek






monik (offline)

Post #15

30-08-2016 - 10:25:10

Łódź 

Ewa, jedź i wyłącz przycisk w głowie co może być za rok czy dwa lata smiling smiley wiem wiem, łatwo nie jest ale postaraj się - dla siebie przede wszystkim i baw się dobrze!

niezapominajka24 (offline)

Post #16

01-09-2016 - 21:32:34

 

Mama dostała Pamifos na kości w kroplówce ktoś moze to brał? Dziś przenieśli ją na inną salę bo na jej sali kobieta w wieku 31 lat niedlugo chyba umrze jest w bardzo ciezkim stanie zamkniety pokój i tylko rodzinasad smiley((

Tomasz. (online)

Post #17

02-09-2016 - 08:40:16

Pruszków 

Pamifos to lek z grupy bisfosfonianów (podobnie jak kwas zolendronowy) i jest stosowany w leczeniu przerzutów do kości. Wzmacnia też uwapnienie - zwłaszcza kręgosłupa i kości długich, przez co są one mniej podatne na złamania (w tym najczęsciej występujące złamania kompresyjne kręgów). Ma on też wyraźne działanie p.bólowe. Także Twoja mama dostaje 2 leki niesystemowe- jeden z tzw. hormonoterapii blokujacy receptor estrogenowy drugi hamujący wybiórczo czynność osteoklastów i tym samym zmniejszający zmiany w układzie kostnym.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

niezapominajka24 (offline)

Post #18

09-09-2016 - 20:24:53

 

Hej moja mama jest już okolo miesiąca w szpitalu, dziś zakończone zostało naswietlanie paliatywne. Najgorsze, ze jest jej po nim bardzo niedobrze caly czas mdli i zakreca w jelitach. Pani doktor powiedziała, ze dopłóki sie to nie ustabilizuje nie wypuści mamy do domu. Ona jest tym zalamana bo juz nie ma sil tam lezec a teraz wlasciwie bez celusad smileysad smiley Czy ktoś miał nudnosci po radioterapii dodam, że omimo naswietlań ból w kościach nadal jest

Monikajk (offline)

Post #19

09-09-2016 - 21:06:30

Zgorzelec 

Kiedy lekarz decyduje o takiej metodzie leczenia? Moja mama jest po pierwszej chemi bo ma nowotwor piersi bardzo zawansowany i coraz wiekszy problem z chodzeniem boli ja noga ja mysle ze to przezuty na kosci...bylam pytalam o leki dla mamy dali tramal nie pomaga jak to leczyc dalej i zmniejszyc bol???

Tomasz. (online)

Post #20

10-09-2016 - 08:19:29

Pruszków 

W pierwszej kolejności należy zbadać przyczynę bólu- jakie jest jego źródło. Choćby na początek badanie RTG (wskazana jest scyntygrafia kości). Jeśłi chodzi o działanie p.bólowe to stosuje się tzw. drabinę analgetyczną, stosując leki o coraz silniejszym potencjale p.bólowym i łacząc leki mające inny punkt uchwytu. Pierwszym szczeblem jest paracetamol, czasem z małym dodatkiem tramadolu (np. Doreta, Padolten- bezpłatne w raku). Drugim są NLPZ np. Ketonal Forte Febrofen (oba to ketoprofen), Diclac 150 Duo (diclofenac). Te leki są z odpłatnością 50%, ale nie są b.drogie. Trzecim jest tramadol (Tramal, Poltram)- uwaga na leki już zawierajace tramadol, nie należy przekraczać sumarycznie dawki 400 mg na dobę w dawkach podzielonych- lek bezpłatny w onkologii. Później są leki opioidowe. Leki o odmiennym mechaniźmie działania można łaczyć ze sobą, czasem to nawet konieczne.
W razie bólów od zmian przerzutowych do kości pomagają bisfosfoniany - pierwszym lekiem jest kwas zolendronowy (Zomikos, Zometa).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

niezapominajka24 (offline)

Post #21

18-09-2016 - 11:54:06

 

Hej. Moja mama wróciła po radioterapii ale ból nadal ma taki jak był. Miała 15 serii naświetlan i nic to nie dało. Teraz jest w domu i bierze bardzo dużo leków:gabapentin, ketonale forte, targin,sevedrol, zofran, bardzo puchna jej nogi chodzić wogole nie może. Tez jelita ma podrażnione przez naświetlania i przez 10 dni prawie nic nie może jeść i ma ciągle nudności. Nie wiem co będzie dalej z nią sad smiley

Tomasz. (online)

Post #22

18-09-2016 - 15:02:27

Pruszków 

Na efekty radioterapii trzeba trochę poczekać, wykonać w terminie uzgodnionym z onkologiem badania obrazowe, kóre by wskazało, jaką skuteczność miała radioterapia. Zofran to lek stosowany jako przeciwwymiotny po chemioterapii i radioterapii. Sevredol jak i Targin to lek p.bólowy. Jego działanie nasila Ketonal. Leki te sumarycznie mają silny potencjał p.bólowy. Jeśłi ból się będzie utrzymywał, to przydatne mogą być zabiegi neurdestrukcyjne (spalenie elektrodą nerwów czuciowych, przewodzących sygnały bólowe). Gabapentin to koanalgetyk i lek p. drgawkowy. Należy kontrolować stan nerek przy jego stosowaniu. W trudnym przypadku poza pocieszeniem to nikt Ci rady nie da, musisz wspierać mamę i usprawniać ją, aby choćby przy balkoniku chodzić mogła po pokoju.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

niezapominajka24 (offline)

Post #23

18-09-2016 - 17:07:01

 

Ale boję się że nic już nie moznavzrobicsad smiley

monik (offline)

Post #24

18-09-2016 - 17:12:35

Łódź 

Niezapominajko,
przede wszystkim musisz się z pewnymi faktami - chorobą mamy i jej stanem pogodzić. To już trwa dość długo - Twoja szarpanina z samą sobą... pomóż jej, wspieraj ją, szukaj pomocy u lekarzy, zrób co się da, nie wszystko jesteś w stanie przeskoczyć i musisz się z tym pogodzić. trzymaj się!

niezapominajka24 (offline)

Post #25

19-09-2016 - 19:37:29

 

Mama wszystko zwraca ma tak bardzo podraznione jelita, że juz nie wiem co dawac jej do jedzenia

Tomasz. (online)

Post #26

22-09-2016 - 07:27:48

Pruszków 

Spytaj lekarza o lek Metoclopramid. Bierze się go 30 min przed jedzeniem. Można pomyśleć o leku Panzol 20 mg (pantoprazol) dla uspokojenia żołądka.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

blankaIn (offline)

Post #27

22-09-2016 - 10:53:58

Warszawa 

Słuchajcie, niedługo widze się z moją onkolog. Pokaze jej ostatnie wyniki scyntygrafii, no moim zdaniem jest progres. Mam naciskać na na włączenie chemii czy mam jechać dalej na TAM i kwasie zoledronowym? Co się podaje w chwili gdy pojawiają się kolejne ogniska w kościach...nie sa to przerzuty do narządów ale kurde stabilizacji też nie widzę, hmmm

Wklejam wyniki pierwszej scyntygrafii, sprzed pół roku, zajęte kilka żeber, trzon kregosłupa i biodro:

Scyntygrafia I

Tu już widać że jest zajęte więcej kośćca czyż nie?

Scyntygrafia II

pozdro



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Al_la (offline)

Post #28

22-09-2016 - 11:01:51

k/Warszawy 

Nie pamiętam Twoich wyników. Wysoka była hormonozależność?
Jeśli Ci włączą chemię, odstawią antyhormony. Może dobrze by było zmienić T na IA? Ile masz lat?





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

blankaIn (offline)

Post #29

22-09-2016 - 11:51:18

Warszawa 

Alu,
ER - 80%,
PR - 11%,
HER2 - ujemny,
ki67 ok 50%,
ogólnie G3, T2N2M1,
lat 39. Nie miałam wczesniej żadnego leczenia, od razu paliatywne (tamoksyfen z zometą, oczywiście jajniki usunięte).

Kurna, faktycznie nie pomyslałam, że jakbym dostała jakieś cytotoksyny (navelbinę?) to odstawiam Tamoksifen...hmm To co sie robi w przypadku większego rozproszenia po kościach?
pozdr



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Al_la (offline)

Post #30

22-09-2016 - 12:00:20

k/Warszawy 

Niektórzy lekarze włączają chemię, ale ja nie bardzo to rozumiem...w celu zapobiegnięciu przerzutom do narządów? Na kości to raczej chemia nie bardzo działa.
Gdybym była lekarzem, włączyłabym hormonoterapię II rzutu, ale nie jestem i mogę się mylić przewraca_oczy
Pewnie Kuba i Tomek coś sensowniejszego wymyślą.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 112
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022