Drugie starcie - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

Al_la (offline)

Post #1

28-04-2017 - 18:18:59

k/Warszawy 

Aniusiu, bardzo współczuję pociesza


Kingo, może i takie zaawansowanie nie jest do wyleczenia (tak jak cukrzyca), ale da się zatrzymać chorobę.
Ja znam osobę (Kasia_W), która miała raka potrójnie ujemnego, zajęte węzły pachowe i nadobojczykowe (stopień zaawansowania T2N3) i jest 9 lat po leczeniu. Ma się dobrze uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

berni (offline)

Post #2

08-05-2017 - 11:02:45

Gryfino 

Czy ktoś coś słyszał lub wie na temat leczenia celowanego molekularnie w Bydgoszczy?
Dziś o takiej metodzie wspomniała mi dr z kliniki w Szczecinie, ale nic więcej nie wiedziała bo słyszała o takim leczeniu od pacjentki.



lulu (offline)

Post #3

08-05-2017 - 14:22:34

k/Kwidzyna 

Berni sądzę, że możesz zadzwonić do Bydgoszczy i dopytać, jak dla mnie to obsługa jest bardzo przyjemna, leczę się tam.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

MonikaAnna (offline)

Post #4

15-05-2017 - 10:50:18

 

Witam serdecznie, piszę w imieniu mojej mamy (65 lat).
W grudniu 2015 wykryto u mamy guzek w prawej piersi.
Rozpoznanie:
Rak naciekający (NST).
ER: (+) w ok. 30% komórek neo. IS 1 PS3 TS 4 /status dodatni/.
PGR: (-) IS 0 PS 0 TS 0. /status ujemny/.
HER 2: (2+) w/g Ventana /status graniczny/
Indeks proliferacyjny Ki 67 MIB 1 dodatni w ok. 18 % komórek raka.
Wykonano badanie FISH, w którym zdiagnozowano – Brak amplifikacji genu HER-2.

Mama przeszła przed operacją 6 cykli chemioterapii w schemacie AT (Doxorubicin i Docetaxel).
Dnia 1 lipca mama przeszła amputację piersi prawej z wycięciem węzłów chłonnych jamy pachowej. W badaniu histopatologicznym rozpoznanie brzmiało: Rak inwazyjny bez specjalnego typu, dawny przewodowy. Dość liczne komórki raka naciekającego apokryfowego w rozproszeniu w pasmach i grupach naciekające podścielisko łącznotkankowe z cechami znacznego uszkodzenia po leczeniu chemicznym.
Po operacji guz poddano ocenie metodą FISH i rozpoznanie brzmiało: Niestety nie udało się uzyskać komórek do oceny.

Po operacji mama przeszła serię radioterapii. Po zakończeniu leczenia mama dostała Lamettę, a chirurg pożegnał ją z bardzo optymistycznym nastawieniem co do przyszłości. Leczenie zakończono we wrześniu 2016.

W lutym 2017 mama zgłosiła lekarzowi prowadzącemu bóle w kręgosłupie. Po scyntygrafii i tomografii mamy na dzień dzisiejszy wynik:
Zmiany o charakterze meta w obu żebrach, kręgu Th 12, panewce lewego stawu biodrowego na granicy z głową lewej kości udowej. Drobne guzki w miąższu obu płuc i zmiany w węzłach chłonnych śródpiersia. Mama ma przepisane plastry przeciwbólowe i czekamy na wdrożenie planu leczenia w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.

Błagam z całych sił o pomoc, rady, wskazówki osoby mądrzejsze ode mnie. Dlaczego tak szybko nastąpiła wznowa? Czy jest możliwe, że HER-2, którego nie udało się określić w badaniu FISH po operacji może mieć inny wynik niż wcześniej z biopsji, w rezultacie czego mama nie dostawała herceptyny? Szukam, czytam, ale nie jestem na tyle kompetentna… Co można teraz zrobić? Jakieś wskazówki, co do drogi leczenia?
W tym samym dniu, w którym dowiedziałam się o przerzutach, dowiedziałam się, że jestem w pierwszej ciąży. Nie mogę uczestniczyć we wszystkich wizytach u specjalistów, ale staram się mamie pomóc na 200%.
Jeszcze raz proszę Was z całego serca o poradę…

Tomasz. (offline)

Post #5

15-05-2017 - 11:48:18

Pruszków 

Nie bardzo rozumiem "Leczenie zakończono we wrześniu 2016". Zakończono leczenie Lamettą?
Odnośnie cech guza to ma on niską hormonowrażliwość dla ER (TS=4/8), brak PgR- więc tzw. hormonoterapia nie ma takiej siły ochronnej jak przy TS=8/8.
Tu jednak niewiele zrobić się da, poza możłiwością zmiany Lametty albo na exemestan (Symex)- steroidowy inhibitor aromatazy lub Fasloxex.
Brak w opisie danych odnośnie marginesów cięcia, nie ma danych odnośnie stanu węzłów, szacowanej wielkosci guza przed leczeniem, gradingu (stopnia złośliwości). Jednakże jak na pewną hormonozależność i dość niski marker proliferacji Ki67- zastosowano leczenie dość agresywne jak na wiek chorej i wspomniane cechy guza. Widocznie rak był miejscowo w takim stopniu zaawansowania, że zdecydowano się na takie kroki. Prawdopodobnie zaważył późny moment wykrycia guza- choroba była wraźnie już jakiś czas, chodzi o miesiące, a moze i rząd 1-3 lat- nim dosżło do rozpoznania i leczenia.
Poza zmianą tzw hormonoterapii - o czym pisałem- jest do wdrozenia kwas zolendronowy we wlewach co 28 dni. To lek hamujący naciekanie na kośćcu. Nie jest to lek cytostatyczny, objawy są akceptowalne i jeśłi nerki są w porządku to leczenie da dobry rezultat. Póki nie ma zmian odległych poza kośćcem - nie ma sensu wdrażać chemioterapii systemowej. Receptory odnośnie nadekspresji HER2 były w bioptacie oznaczone, metodą FISH wykluczono amplifikację czynnika wzrostu- więc Herceptin nie ma tu zastosowania. Po wdrozenu leczenia kwasem zolendronowym prawdopodobnie nie trzeba będzie stosować leków p.bólowych, ten lek ma takoweż działanie w obrębie kośćca.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

MonikaAnna (offline)

Post #6

15-05-2017 - 13:17:40

 

Tomasz, we wrześniu 2016 zakończono radioterapię. Mama bierze Lamettę do tej pory.
Mam dostęp do takiego opisu:

[zapodaj.net]

Napisałeś, że "Póki nie ma zmian odległych poza kośćcem - nie ma sensu wdrażać chemioterapii systemowej", a co ze zmianami w płucach, o których pisałam wyżej (Drobne guzki w miąższu obu płuc i zmiany w węzłach chłonnych śródpiersia)?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-05-2017 - 13:20:50 przez MonikaAnna.

Tomasz. (offline)

Post #7

15-05-2017 - 13:46:25

Pruszków 

Z podanego opisu są wyraźne obciążenia w postaci zajęcia 6/10 węzłów i obecności zatorów nowotworowych w świetle naczyń. To, łącznie z lokalną złośliwością i DUŻYM GUZEM (późne rozpoznanie i leczenie) prawdopodobnie spowodowało zajęcie narządów odległych. Nadal nie znany jest grading (stopień złośliwości).
Moim zdaniem leczenia systemowego wdrażać na razie nie ma co- chemioterapia AT nie spowodowała likwidacji zmian metastycznych poza źródłem. Wiek 65 lat też ma swoje prawa- stan zdrowia jest do okresowej kontroli tomograficznej (czy jest dynamika zmian w płucach), na razie moim zdaniem wystarczy kwas zolendronowy na zmiany metastatyczne w kośćcu. Same zmiany w kośćcu rokują najlepiej- z tego względu leczenia systemowego się zazwyczaj nie stosuje- w takich zmianach jest ono mało skuteczne. I rozważnie zmiany leku w tzw. hormonoterapii.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

MonikaAnna (offline)

Post #8

15-05-2017 - 13:59:38

 

Tomasz, a co radioterapią na zmiany w kościach? Mama ma dzisiaj wizytę w Centrum Onkologii, ale we wcześniejszych rozmowach z lekarzem była mowa przede wszystkim o wdrożeniu radioterapii.

Tomasz. (offline)

Post #9

15-05-2017 - 15:04:07

Pruszków 

Jedno nie wyklucza drugiego (radioterapia vel kwas zolendronowy). Można stosować oba oddziaływania jednocześnie. W razie wątpliwości co do proponowanego leczenia- sugeruję konsultację u innego onkologa.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

MonikaAnna (offline)

Post #10

15-05-2017 - 17:22:52

 

Dziękuję Tomaszu za wszystkie wskazówki. Mama miała dzisiaj pierwszą radio, a w rozmowie telefonicznej z lekarzem, który prawdopodobnie będzie kontynuował leczenie usłyszała, że kwas zoledronowy będzie, ale można go podać najwcześniej 3 tygodnie od zakończenia radio.

MonikaAnna (offline)

Post #11

02-06-2017 - 02:05:40

 

Witam ponownie,
U mamy stopniowo zmniejszyły się dolegliwości po podaniu kwasu zoledronowego i radioterapii. Nadal jest na środkach przeciwbolowych, głównie ze względu na promieniujace bóle kręgosłupa. Dzisiaj po konsultacji z dwoma onkologami zdecydowano w końcu, aby wdrożyć Navelbine w tabletkach na zmiany w plucach. Mama jest po pierwszej dawce. Mam nadzieję, że to właściwa droga.....

Tomasz. (offline)

Post #12

02-06-2017 - 06:39:40

Pruszków 

Widać lekarze uznali, że zmiany w płucach są na tyle istotne, że należy zastosować leczenie systemowe.
Zazwyczaj jako pierwszy lek systemowy w leczeniu paliatywnym stosuje sie kapecytabinę (Xeloda). Jest na Forum chora leczona Xelodą po nie dających się opanować wysiękach w jedynym płucu. Tym niemniej Navelbine jest też stosowana. Należy po zażyciu tabletek nie kłaść się do łóżka aby zapobiec problemom z przełykiem (działanie drażniące leku). No i kontrola obrazowa stabilizacji zmian w płucach.
I dobrze, że kwas zolendronowy już podano (mimo braku upływu 3 tygodni- jak sugerowali Ci lekarze). Okr. kontrola wapnia we krwi. A co ze zmianą leku w tzw. hormonoterapii?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

MonikaAnna (offline)

Post #13

02-06-2017 - 08:28:20

 

Hormonoterapia odstawiona na czas chemii. Wspomnieliśmy lekarzowi o faslodexie i symexie. Powiedział, że będziemy myśleć, ale faslodex wykluczył, a nad symexem "można pomyśleć".

Tomasz. (offline)

Post #14

02-06-2017 - 11:04:46

Pruszków 

Cóż, można tylko skonsultować się z innym onkologiem. Ja, mimo niewielkiej hormonowrażliwości 4/8 bym spróbował wpierw Symex z kwasem zolendronowym. Dopiero gdyby była progresja (chodzi o płuca, lub stwierdzenie w innych narządach)- chemioterapia.
Spytaj użytkownika agnieszka30 (ostatnio była na stronie [amazonki.net] ) - miała tzw. hormonoterapię i w wyniku progresji zmian w płucach (punkcje wysięku) została poddana chemioterapii Xelodą o której wspomniałem.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

smilag (offline)

Post #15

29-06-2017 - 13:58:41

 

witam,
niestety u mnie też drugie starcie. Przerzuty w dwóch węzłach chłonnych. Lekarz polecił mi szukanie badań klinicznych na własną rękę na stronie clinicaltrials.gov tylko niestety z tego co ustaliłam to badania z inhibitorami PARP są w Polsce albo przy pierwszym leczeniu albo przy przerzutach odległych i najlepiej nie wyciętych guzach a przy moim określonym jako wznowa miejscowa i limfadenektomii brak.
a jak nie to stanęło na chemii plus radio. Początkowo onkolog chciał mi dać docetaxel z endoxanem (analogicznie wcześniej miałam 4xAC i 12X Paclitaxel) ale po wielu konsultacjach, ponieważ mam mutacje w genie stanęło na docetaxelu z carboplatyną.



Zapraszam na bloga
wznowarakowa

Tomasz. (offline)

Post #16

30-06-2017 - 06:52:51

Pruszków 

Słuszne określenie- wznowa miejscowa- to nie przerzut odległy.
Co lekarze mówią odnośnie wyboru takiej metody- rzekłbym ciężkiej- czemu nie limafadektomia z radioterapią?? Ja bym się skłaniał ku takowemu rozwiązaniu. Bez udowodnionych przerzutów odległych (i izolowanych przerzutów do kośćca) ja bym się na leczenie systemowe nie godził.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

smilag (offline)

Post #17

30-06-2017 - 14:35:26

 

Tomaszu, radioterapia też ponoć będzie ale po chemii. Dlaczego byś się nie godził? mam mutację w genie, wznowa została wykryta w niedużym czasie od zakończenia chemii a przy wycięciu był to już makroprzerzut powyżej 2 cm. Poza tym to jest kompromis. Pewien Profesor do którego poszłam na konsultację mówił, że on by wpuszczał odrazu cisplatyne.A odnośnie pzrzerzutów -oby ich nie było- jestem po pecie dziś więc zobaczymy



Zapraszam na bloga
wznowarakowa



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-06-2017 - 14:41:42 przez smilag.

Tomasz. (offline)

Post #18

30-06-2017 - 15:41:02

Pruszków 

Jeśli konsultant, do tego profesor mówi o potrzebie chemioterapii- to taka jest potrzeba. Zobaczymy co powie skanowanie PET-CT.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

małgonia (offline)

Post #19

25-07-2017 - 10:52:55

Niepołomice 

Dziewczyny wracam ze szpitala 12lipca miałam tomograf wyszło że niby wszystko w porządku a dziś miałam usg i wyszły dwa powiększone węzły podobojczkowe 4 i12 mm mój lekarz jest na urlopie tak strasznie się boję

Tomasz. (offline)

Post #20

25-07-2017 - 17:57:17

Pruszków 

Tomograf ma większą rozdzielczość niż USG. Ja byłbym spokojny, istotne zmiany są zawsze widoczne na tomografie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

ira (offline)

Post #21

25-07-2017 - 19:36:42

Pabianice 

Pozwolę się z Tobą nie zgodzić, Tomasz. Mój okulista o tomografie w ogóle nie chciał słyszeć. Znasz moja optyczną historię.

Usg wskazało przerzut do oka.







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 25-07-2017 - 19:37:51 przez ira.

małgonia (offline)

Post #22

25-07-2017 - 20:09:45

Niepołomice 

Skontaktowałam się ze swoim lekarzem jak wróci z urlopu zrobimy PET a do tego czasu chyba zejdę ze strachu,czwarty raz leczenie nie mogę o tym nawet myśleć tomograf miałam z kontrastem opis jest że jest czysto a USG że są dwa zmienione węzły podobojczykowe a w marcu na USG ich nie było ,dziękuję Tomasz za pocieszenie ale teraz jestem już przerażona

erminka89 (offline)

Post #23

25-07-2017 - 21:20:02

 

2 lata leczenie hormonami i teraz sa przerzuty w watrobie i plucach; guz nieoperacyjny kości przerzuty ale opanowane wynik RM:
wiem że jest źle ale chociaz ratujmy się chemią ale lekarz nie chce podac chemii narazie..
co zrobic?? na ile musza poprawic sie wyniki?
dostaje hepa merz w kroplowce do srody.
wysięk w prawej jamie opłucnowej do 16mm w zakresie objetym badaniem
watroba powiekszona usiana nieostro odgraniczonymi ogniskami hyperintensywne w dyfuzji i wykazują postępujące w czasie obwodowe wzmocnienie kontrastowe, najwyrażniejsze w fazie miąższowe. Największe ogniska do ok.20mm Po za tym w wątrobie nieregularne obszary ograniczonej dyfuzji i zaburzonej perfuzji gornej dolnej czesci plata prawego. We wnece watroby wezly chlonne do 16mm.
Przewody zolciowe nieposzerzone pecherzyk zolciowy obkurczony

sledziona trzuska nadmercza bez zmiany dodatkowo sledziona 9mm nerki bez zastoju lewa mniejsza z kilkoma torbielami miazszowymi do 10mm
wnioski rozsiew meta w watrobie.

wyniki
alat 80
aspat 200
biliurbina ok
kreatynina coś kolo 3
wapn troche powyzej normy

monik (offline)

Post #24

26-07-2017 - 09:38:46

Łódź 

Małgoniu,
tomograf jest zdecydowanie ważniejszym dla onkologa badaniem niż usg. Ja miałam przerzuty na węzłach więc badam je od ponad 3 lat. Wykonuję jedno i drugie badanie ale na usg wychodzą po prostu powiększone a w tomografie jest już dokładniejszy opis, że nie są to zmiany patologiczne. węzły mogą być powiększone z różnych względów - te są nieduże, pewnie warto to skonsultować i powtórzyć za jakiś czas badanie. Póki co się nie martw bo nie ma powodów smiling smiley

smilag (offline)

Post #25

31-07-2017 - 15:19:45

 

Ja jestem przykładem w którym tomograf nie pokazał zmiany kilkunastomilimetrowej na węźle, a raczej nie opisał jej patałach radiolog z magodentu w warszawie i od teraz wszystko sprawdzam dwa razy



Zapraszam na bloga
wznowarakowa

małgonia (offline)

Post #26

31-07-2017 - 16:46:23

Niepołomice 

Smilag strasznie się zmartwiłam ja też miałam tomograf w Magodencie

fianiebieska (offline)

Post #27

01-08-2017 - 16:42:34

Warszawa 

Ja miałam ostatnio tomograf jamy brzusznej i ten sam patałach mi opisywał co smilag. Brak słów... Napisał mi nawet: " oba jajniki przymacicza prawidłowe"... tiaaa, tylko, że ja nie mam żadnych jajników niedowiarekoczko



fianiebieska opowiada

Al_la (offline)

Post #28

01-08-2017 - 18:27:12

k/Warszawy 

To co to za lekarz??? zly





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

blankaIn (offline)

Post #29

01-08-2017 - 21:11:11

Warszawa 

dr Michał Olszewski. Mi kilka razy opisywał TK. Nie załamujcie mniesmiling smiley



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

fianiebieska (offline)

Post #30

01-08-2017 - 21:44:24

Warszawa 

Tak. To ten!



fianiebieska opowiada

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 168
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022