Rak sutka - przerzuty - leczenie

Wysłane przez Majka990 

Majka990 (offline)

Post #1

28-02-2017 - 06:54:25

 

Witam. Moja mama ma wykryty nowotwor od 2014 roku. Zlosliwy nowotwor sutka, naciekajacy.
Mama poszla do lekarza gdy sutek byl wciagniety, a guz mial prawie 6cm. Leczeniem bylo zmniejszenie go, potem mastektomia, chemia i radioterapia. Rak hormonozalezny mama brala aponastrol a potem crazole (nie wiem czy dokladnie tak sie pisze) obecnie mama nie mogla jesc, w gastroskopi w szpitalu wyszlo zwezenie przelyku i nacieki (jakby przerzut ? Lekarze mowia ze to od radioterapi a nacieki to mozliwy przerzut albo inny nowotwor) jest meta do kosci miednicy, kregoslupa i kosci czaszki ( wykryte po przez wykrzywienie bella) Mama ma wstawiony PEG do zoladka. Schudla ok 20kg. Miala dostac cos na kosci, ma naswietlenia glowy i przelyku. Po tym ma wyjsc do domu. Mama miala dostac palitaksel chemie, ale chyba nie dostanie. Wszystkie wyniki sa w szpitalu wiec dokladniej powiedziec nie bardzo moge. Chce zapytsc Was o leczenie, oraz dobry osrodek w woj lubelskim i lekarza, do kogo sie udac aby powalczyc o zycie mamy. Lekarze daja kilka mies. Mama nie wie ze jest tak zle sad smiley pomocy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-02-2017 - 06:56:12 przez Majka990.

Tomasz. (offline)

Post #2

28-02-2017 - 14:02:08

Pruszków 

Pierwsza kwestia to wyjaśnienie co się dzieje w przełyku. Oparzenia popromienne dają prawidłowe utkanie komórkowe w bioptacie, w razie raka raka przełyku zostaną wykryte nowotworowe komórki typowe dla tej choroby.
Ja bym szukał ośrodka, gdzie można będzie przeprowadzić badanie PET-CT- to badanie rozstrzygajace. Ono pokaże czy są ogniska rozsiania po całym ciele, czy też są odgraniczone do pewnych obszarów.
Niepokojąca bardzo jest ta znaczna utrata wagi ciała.
Zamiast paklitaxelu ja bym zastosował 5-FU i cisplatynę. Leki te działają zarówno korzystnie (leczniczo) na raka przełyku i przerzuty raka piersi.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Majka990 (offline)

Post #3

28-02-2017 - 16:45:37

 

dziękuję za odpowiedz, a czy Pan orientuje sie czy to badanie PET-CT mozna zrobic gdzies w woj lubelskim? czy to jest płatne badanie?

Tomasz. (offline)

Post #4

28-02-2017 - 18:09:51

Pruszków 

Na pewno jest w CSK AM ul. Banacha w Warszawie. Prawdopodobnie jest w szpitalu WAM na Szaserów. Należy się Starać o skierowanie na badanie PET-CT z ośrodka leczącego danego chorego.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Majka990 (offline)

Post #5

28-02-2017 - 20:54:16

 

dziekuje smiling smiley

Majka990 (offline)

Post #6

15-03-2017 - 17:24:49

 

mama dzis ma zielona chemie, czuje sie troche gorzej, przez to co dzieje sie w przełyku wymiotuje

Tomasz. (offline)

Post #7

15-03-2017 - 18:22:40

Pruszków 

"zieloną"?? Jaki jest schemat lub leki?
Co do wymiotów to są one spowodowane nudnościami po większości leków cytostatycznych. Aby te nudności i wymioty usunąć (lub złagodzić) przepisuje się leki. Ich potencjał jest uzależniony od składników a ściślej od składnika najsilniej ematogennego. Byś może choroba czy uszkodzenie przełyku ma tu znaczenie, ale to się nakłada na typowe po lekach cytostatycznych nudności i wymioty.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Majka990 (offline)

Post #8

03-04-2017 - 19:15:18

 

mama wzieła dwie chemie, trzeciej nie wzieła ...


moja mama chorowała na raka sutka... zdiagnozowany w marcu 2014r., potem hormonoterapia,mastektomia, chemia, radioterapia... od jakiegos czasu okolo wrzesnia 2016 gorzej sie czuła, nie mogła jesc, az w styczniu tr nie mogła juz przełknac nic.. schudła z 76kg do ok 54.
Przyjeli mame na oddział - styczeń, okazało sie ze przełyk zamkniety, prawdopodobnie przerzut, plus przerzut na kosci miednicy, czaszki, kregosłupa... (przerzut do kosci czaszki wykryty "dzięki"{ porazeniu miesni bella)
zrobili PEG, bywało róznie, ostatnio mama cierpiała, nie mogła polykac sliny, musiała spluwać, czesto wymiotowała pianą, mama przeszła radioterapie paliatywna w lutym +2 chemie palitaksel, zaczeła sie juz coraz gorzej czuc, miała miec trzy, ale pogorszyło sie, przestała wstawac, doszlo zapalenie oskrzeli, bóle...
Byłam u niej w sobote 1.04, jeszcze rozmawiała chodz wzrok był juz "pusty" oczy szklące, twarz blada, "świecowa", charczała, .. niczym sie nie interesowała, ciezko było cos mówić, popłakałam sie, bo czułam ze koniec, szczegolnie gdy zaczeła troszke majaczyc. Poszłam do dr pytałam, czy mamy sie zegnac, czy to koniec, dostalam odp ze stan ciezki, ze róznie byc moze, ze mama charczy, bo to z przełyku, zeby przyjechac w pon dowiedziec sie wiecej, no i ze leki dostaje wiec moze jeszcze sie poprawi. ...
Chodzłam z tel przy sobie, bo miałam złe przeczucia, o godz 13.23 w niedziele 2.04.17 dostałam tel ze mama zmarła o 12.00.
Mimo ze sama wiedziałam ze mamus umiera, dr nie potwierdziła tego, a pożegnałabym sie, nawet w niedziele rano bym pojechała... tel był po fakcie.
Bedac po akt zgonu dr prowadzaca mame mowiła, ze juz w piatek mama pytała kiedy umrze, kiedy przyjdzie smierc, bo juz chce juz umrzec... a od pt była w agoni, szkoda ze nikt tego nie powiedział wczesniej, ze mama umierała, byłabym przy niej do konca...
ponoc odeszła bez bólu i cierpienia, oddała trzy wydechy i zmarła, była nieświadoma juz...
mama dostawała morfine, zeby nie bolało juz. mysle ze chemia paliatywna przespieszyła tylko smierc, ale tym samym mama mniej cierpiała, chociaz i tak bólu miała duzo...
ponoc to ze charcxała to byl obrzeg płuc, tego dowiedzialam sie w niedziele od dr prowadzacej, ze to juz była agonia, szkoda ze nie wiedziałam wczesniej

renatar (offline)

Post #9

03-04-2017 - 19:53:41

sieradz 

Majka współczuję ci bardzo. Trzymaj się






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Magdat (offline)

Post #10

03-04-2017 - 20:59:01

Działoszyn 

Bardzo Ci współczuję,smutne to wszystko....teraz mama jest przy Tobie .Trzymaj sie

Al_la (offline)

Post #11

03-04-2017 - 21:39:32

k/Warszawy 

Bardzo Ci współczuję pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #12

03-04-2017 - 23:56:50

Gdańsk 

Ja tez Ci wspólczuje! pocieszaserce

Tomasz. (offline)

Post #13

04-04-2017 - 08:01:04

Pruszków 

Cóż, wyrazy współczucia dla rodziny. Nie ma to w tej chwili żadnego znaczenia, ale aż dziw bierze, że przed wykonaniem PEG nie zastosowali stentu doprzełykowego, że chora nie zgłaszała dysfagii, problemów z przełykaniem. Druga sprawa dotyczy lokalizacji. Przerzut odległy może się ulokować niemal wszędzie, ale z raka piersi do przełyku to bardzo rzadki przypadek.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 425
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018