Rak piersi dal wszedzie przerzut gdzie jest to tylko mozliwe

Wysłane przez Kinga07 

Kinga07 (offline)

Post #1

05-01-2018 - 14:32:42

Gdynia 

Witam. Moja mama w zeszlym roku dowiedziala sie ze ma raka piersi 4 stopnia wlaczyli chemio terapie wszystko bylo wprzadku. Po krotkim czasie dowiedzielismy sie o przerzutach do watroby. Teraz latem okazalo sie ze ma bardzo duzo gozow w glowie miala 4 naswietlania i sterydy teraz włączyli chemie w domu ktora juz 2 razy przerwala. Mama ledwo chodzi, zemdlala ostatnio na ulicy trafila do sszpitala leczyli ja 3 tygodnie na zatorowosc plucna. Wczoraj ja wypuscili ze szpitala okazalo sie ze ma przerzuty do pluc i kosci tak ze juz wszedzie gdzie tylko mogl dac. Co dalej? Co z nia zrobią? Ile nam czasu zostaje? Lekarz mowi nam ze teraz to juz tylko bedzie gorzej.

Al_la (offline)

Post #2

07-01-2018 - 21:34:26

k/Warszawy 

Kingo, ile czasu zostało, tego nikt nie wie. Trzeba zadbać, żeby mama nie cierpiała i być przy niej. Przytulam pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Tomasz. (offline)

Post #3

08-01-2018 - 14:55:25

Pruszków 

W sytuacji, gdy stan zdrowia osoby chorej na rozsianą chorobę nowotworową nie pozwala na leczenie paliatywne (nacechowane na chorobę, bez możliwości wyleczenia) to onkolog ma wystawić zaświadczenie o zakonczeniu leczenia onkologicznego. Takie zaświadczenie jest potrzebne do uruchomienia leczenia objawowego (hospicyjnego). Nie musi to być hospicium stacjonarne, może być też domowe. To nie tylko leki p.bólowe ale i nawodnienie czy leki p.depresyjne. Potrzebne jest też odpowiednie wsparcie psychologiczne i duchowe (jeśli osoba chora jest wierząca).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kinga07 (offline)

Post #4

14-01-2018 - 02:57:24

Gdynia 

Onkolog dal zaswiadczenie o zakonczeniu leczenia. Dzis stan mamy sie bardzo pogorszyl. Dostala napad padaczkowy (nigdy wczesniej nie miala) pogotowie dalo jej relanium mama ma dzikie oczy bredzi harczy jej przy oddychaniu czesto patrzy w jeden punkt po czym dostala drugi atak padaczki w ciągu 3 godzin przyjechali dali jej cloazepam i kazali juz ich wiecej nie wzywac. I przy kolejnym napadzie tylko ja przytrzymać. Czy oni tak moga? Jak my mamy jej pomoc? Ile przed nami tych atakow?

mgiełka (offline)

Post #5

14-01-2018 - 03:36:39

Radom 

Kingo, czy zgłosiliście mamę do hospicjum domowego, poprosiliście o pomoc?

Zapytajcie też o hospicjum stacjonarne, zapiszcie mamę, nawet jak jesteście przekonani, że dacie radę, że chcecie by była do końca w domu.
Napady padaczkowe są trudne. Pierwsze słyszę, by kazano przytrzymywać osobę w trakcie ataku - tylko się asekuruje, by nie spadła, a by się nie okaleczyła podsuwa się coś miękkiego w okolice głowy (w zależności, gdzie osoba chora znajduje się w czasie ataku). Ale nie trzymanie na siłę.

Poza tym zgłoście w rejonowej przychodni, by otrzymać pomoc pielęgniarki - być może będzie to możliwe. Także wizyty domowe lekarza z rejonu powinny być w tym ujęte.

Czy mama jest zabezpieczona przeciwbólowo?

Bardzo Ci współczuję, wiem jak Ci ciężko, przytulam...






Z amazonki.net od 2006 roku.

Tomasz. (offline)

Post #6

14-01-2018 - 10:05:41

Pruszków 

W takich sytuacjach należy się pilnie zaopatrzyć w lek do podawania inną drogą niż doustna. Może to być np. Relsed mikrowlewka doodbytnicza, 4 mg/ml (10 mg/2,5 ml) cena w drgawkach do opanowania napadów to ryczałt 3.20zł. Padaczka jest albo od zmian przerzutowych mózgu albo od udaru mózgu w przebiegu choroby rozsianej.
Teraz są inne wytyczne odnośnie postępowania w napadzie- np. nie zaleca się wkładania czegokolwiek między zęby- kiedyś było takie zalecenie. Mama leży i trzeba zapewnić nieurazowość w czasie ataku- głównie ochrona głowy przed uderzeniem w twarde elementy łóżka. Z leków mających działanie p.padaczkowe chyba najlepszy byłby tu Luminal po 100 mg. Mama będzie po nim w letargu- co pozwoli jej spokojnie odejść. Miejmy nadzieję, że to długo nie potrwa. Dla Was powinno być wsparcie pielęgniarki znającej procedury hospicyjne.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kinga07 (offline)

Post #7

14-01-2018 - 21:48:12

Gdynia 

Mama dziś caly dzien byla bez kontaktu. Zalatwilam lekarza z hospicjum narazie domowego powiedziala nam doktor ze bedzie walyczyc zeby mama obeszla po za kolejka na hospicjum stacjonarne. Jeszcze jutro mam komisje zus na ktora mama miala sie wstawic. Okolo 17 odzyskala troche swiadomosc po czym cofnela sie do lat chyba moich wczesnoszkolnych albo i jej dziecinstwa oglada jakos dziwnie swoje dlonie mowi okropne brednie a jak juz chce cos powiedziec jak gdyby swiadomowie to slow jej brakuje. Niestety zaden lekarz nas niezaopatrzyl w lekarstwa przeciwbolowe. Lekarz z hospicjum dal dzis morfine w tabletkach. Straszny widok nie zycze nikomu sad smiley

mgiełka (offline)

Post #8

14-01-2018 - 22:44:49

Radom 

A czemu nie dali plastrów z morfiną? Upominaj się o nie. I dzwoń do hospicjum o pomoc, o poradę gdy tylko coś będzie Cię niepokoić.
To co się dzieje z Twoją mamą to taki etap odchodzenia, nic nie możesz poradzić na to mówienie niezrozumiałe, na taką sytuację. Tylko próbuj mamę nawadniać, nawet zwilżając usta, okolice nosa. I koniecznie to przeciwbólowe zabezpieczenie, najlepiej plastry.

Współczuję Ci bardzo...






Z amazonki.net od 2006 roku.

Estera (offline)

Post #9

22-02-2018 - 14:45:25

 

Bardzo mi przykro sad smiley nawet nie wiem co musicie czuć sad smiley zadbajcie teraz o spokój dla mamy, żeby czuła się bezpiecznie otoczona miłością i najbliższymi osobami ..może warto pomyśleć o hospicjum domowym na ten czas? będziecie mieć wsparcie nie tylko lekarzy , ale także psychologa .

Kinga07 (offline)

Post #10

23-02-2018 - 10:28:32

Gdynia 

Mama jest od miesiaca w hospicjum. Niestety wyjscia nir bylo. Strasznie dlugo to wszystko trwa chcieli bysmy zeby sie juz zakonczylo. Dostala zoltaczki od 3 dni nic nie je. Zyje tylko ze serce bije i oczami mruga. Kontaktu żadnego. I tylko spi.

renatar (offline)

Post #11

23-02-2018 - 11:24:56

sieradz 

Kingo bardzo wam współczuję.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #12

23-02-2018 - 16:10:04

Pruszków 

Miejmy nadzieję, że to długo nie potrwa. Oby tylko nie żałowali leków p.bólowych i pielęgnowali chorą odnośnie odleżyn- one potrafią się tworzyć z dnia na dzień w stanach b.ciężkich- a co powoduje dodatkowe cierpienie. Leczenie p.bólowe odleżyn nie jest zbyt skuteczne.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

mgiełka (offline)

Post #13

23-02-2018 - 16:37:45

Radom 

Przytulam Cię, Kingo, w tym trudnym czasie... pociesza






Z amazonki.net od 2006 roku.

Kinga07 (offline)

Post #14

24-02-2018 - 16:33:48

Gdynia 

Dzis doszly jeszcze siniaki na calym ciele. Rozmawialam z pielegniarka mowila ze od watroby. I dla nich stan jest ciezki ale stabilny i nic sie nie dzieje. Jak to rozumiec? Ja sobie zdaje sprawe ze dla nich to norma i nie chca nad martwic. Tylko ja bym chciala wiedzieć kiedy jej meki sie skoncza

marzusia (offline)

Post #15

24-02-2018 - 16:53:58

Cieszyn 

Boże, jak musi być wam ciężko. To straszne gdy pragnie się by najukochańsza osoba odeszła by ulżyć jej cierpieniu, współczuję ogromnie, trzymajcie się



renatar (offline)

Post #16

24-02-2018 - 16:56:53

sieradz 

Kingo tego nie da się określić.Rok temu w tym czasie umierała moja ciocia[62 lata i rak płuc], bardzo długo się męczyła, trzy dni przed śmiercią było już tak żle że wezwali pogotowie, na miejscu ją reanimowano bo już umierała. [miejsce w hospicjum zwolniło się dzień po jej smierci]. Walczyła z bardzo agresywnym rakiem z przerzutami do kości wątroby i mózgu ponad rok. Jakoś tak się rozpisałam bo pamiętam jak człowiekowi jest żle w takiej sytuacji bo z jednej strony chcemy żeby żyłą a z drugiej nie możemy wytrzymać tego cierpienia.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Agaba190 (offline)

Post #17

24-02-2018 - 18:09:13

k/Warszawy 

Kingo bardzo Ci współczuję. Nie wiem ile może jeszcze żyć Twoja Mama. I tego chyba nikt Ci nie powie. Oby to nie trwało długo i żeby nie cierpiała. Przytulam Cię mocno.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Tomasz. (offline)

Post #18

24-02-2018 - 18:18:40

Pruszków 

Cytuj
Kinga07
Dzis doszly jeszcze siniaki na calym ciele. Rozmawialam z pielegniarka mowila ze od watroby.
Wątroba syntezuje czynniki krzepnięcia. Jej niewydolność sprawia, że dochodzi do spadku czynników krzepnięcia i wynaczyniania krwi do tkanek. Myślę, że to długo nie potrwa- kilka dni, do tygodnia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kinga07 (offline)

Post #19

04-03-2018 - 21:22:26

Gdynia 

Dzis mama odeszla. Bardzo wszystkim dziekuje za dobre slowo. Mam nadzieje ze juz nigdy nie bede musiala wracac w takie miejsce (hospicjum) teraz ciagle mysle czy jej tam lepiej. Nie wiem w co wierzyc w co nie.

fianiebieska (offline)

Post #20

04-03-2018 - 21:30:00

Warszawa 

Wyrazy współczucia. Mama jest już wolna od bólu.



fianiebieska opowiada

Agaba190 (offline)

Post #21

04-03-2018 - 21:31:09

k/Warszawy 

Bardzo Ci współczuję.
Trudno powiedzieć gdzie nam jest lepiej. Dla tych którzy wierzą w Boga śmierć nie jest końcem a początkiem. I takim ludziom jest łatwiej przeżyć żałobę.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

renatar (offline)

Post #22

04-03-2018 - 21:45:37

sieradz 

Kingo przytulam cię mocno i bardzo ci współczuję.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #23

04-03-2018 - 21:45:53

Pruszków 

Hospicja, jak i inne zakłady (niektóre ZOL-e) robią przygnębiające wrażenie z uwagi na bezsilność odnośnie niezłomnych postanowień losu. Jednak to też ulga- i dla chorych mających opiekę zwł. p. odleżynową p. bólową- ale też dla rodzin chorych. Kondolencje.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Al_la (offline)

Post #24

04-03-2018 - 22:25:46

k/Warszawy 

Bardzo Ci współczuję Kingo serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

mgiełka (offline)

Post #25

04-03-2018 - 23:04:21

Radom 

Przytulam Cię, Kingo, współczuję serce






Z amazonki.net od 2006 roku.

ira (offline)

Post #26

05-03-2018 - 14:22:06

Pabianice 

Kingo, współczuję pociesza Mama już nie cierpi...



dziubas (offline)

Post #27

05-03-2018 - 14:42:23

Gdańsk 

Kingo! serce przytulam Cie cieplutko! pociesza Teraz mam Tobie bedzie pomagać! tak
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 473
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018