czy oznacza to przezuty?

Wysłane przez BeataF 

BeataF (offline)

Post #1

05-07-2018 - 17:10:06

 

Jeśli ktokolwiek może coś zasugerować będę niezmiernie wdzieczna.
Mama 77 lat, dziś dostała telefon, że tomografia pokazuje coś podejrzanego za mostkiem. W punktach przedstawię sytuację
1. Mastektomia 30.04
2. Hormon zależny 90% / her ujemny
3. 1 wezel pozytywny na 22
4. Ki 16
5. Rtg / usg bez zmian
4. Od czerwca aromataza
5. Kilka guzów od 1-4cm

Planowana radioterapia, na tą chwilę zrezygnowano z chemii.

Pytanie to czy taki wynik oznacza najgorsze?

Al_la (offline)

Post #2

05-07-2018 - 17:23:46

k/Warszawy 

Wynik, który podałaś nie oznacza najgorszego.
Trzeba poczekać na wynik TK.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Tomasz. (offline)

Post #3

05-07-2018 - 18:01:55

Pruszków 

Jeśli był to rak inwazyjny, a receptory steroidowe były dodatnie jak w wyniku- to czy było leczenie pooperacyjne antyhormonami np. letrozol, anastrozol, exemestan czy nawet tamoxyfen??



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Al_la (offline)

Post #4

05-07-2018 - 18:13:36

k/Warszawy 

Tomku, patrz pkt. 4 uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-07-2018 - 18:13:57 przez Al_la.

Tomasz. (offline)

Post #5

05-07-2018 - 19:12:37

Pruszków 

Zatem jest leczenie uzupełniające (adiuwantowe) i spokojnie czekałbym na badania obrazowe. W razie dysponowania funduszami- prywatnie PET-CT (pokazuje zaburzenia czynnościowe- wzrost metabolizmu). Lub poczekać do wyniku tomografii i w razie zmian strukturalnych- żądać skierowania na PET.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

BeataF (offline)

Post #6

05-07-2018 - 19:38:24

 

Z całego serca dziękuję za odpowiedzi, tak jak pisałam mama bierze aromataze i to właśnie tomografia komputerowa pokazała coś w rodzaju zaciemnia w okolicy mostka, dostała skierowane na pet i będzie miała to badanie jutro, z tego jednak co zdążyłam przeczytać (oczywiście okiem laika), nie zawsze pet daje jednoznaczne wyniki choć wiadomo, że najlepiej by było by się nic nie Zaświeciło, cały czas mnie gryzie czy to nie przerzut.

Al_la (offline)

Post #7

05-07-2018 - 19:47:33

k/Warszawy 

W PET-ie dużo rzeczy się świeci. Również stany zapalne. To świecenie mierzone jest w SUV-ach. Im ich więcej, tym bardziej prawdopodobne jest, że to przerzut. Ale tak na 100% to wiadomo po badaniu histopatologicznym zmiany.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

BeataF (offline)

Post #8

09-07-2018 - 17:18:38

 

Jeszcze raz chciałabym poprosić o radę, na badanie pet w Krakowie czeka się około miesiąca, lekarz stwierdził, że to dość długo i nie można po prostu tak czekać z intensywnym leczeniem (aromataza, jak stwierdził to tylko połowa leczenia, na której nie można poprzestać), w związku z czym zaproponował w między czasie chemię albo zrobienie pet-a (jeśli będzie to możliwe) prywatnie, proszę powiedzcie mi co wybrać? - chodzi tu o podejrzane zmiany w mostku po tomografii, co należałoby teraz zrobić, jesteśmy totalnie zagubieni....

Tomasz. (offline)

Post #9

09-07-2018 - 17:54:00

Pruszków 

Czy poza mostkiem został wykryty choć jeden jeszcze punkt rozsiania? Np. co pokazuje scyntygrafia kośćca? Bo na razie to zmiana podejrzana.
Moim zdaniem chora inhibitorami aromatazy jest leczona (a jest to leczenie onkologiczne!)- byłbym ostrożny przed wdrażaniem chemioterapii bez pewnego rozpoznania- zwł. "na wszelki wypadek". A nawet stwierdzenie (ujawnienie) się przerzutu nie oznacza, że leczenie antyhormonami jest nieskuteczne. Takim się staje po wykryciu jawnej progresji w trakcie leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Al_la (offline)

Post #10

09-07-2018 - 19:06:17

k/Warszawy 

Też mam takie zdanie jak Tomasz. Poczekałabym na PET-a. Nie ma takiego pośpiechu. Chemię zawsze zdążysz wziąć. Jak ma pomóc to pomoże.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Agaba190 (offline)

Post #11

09-07-2018 - 19:15:42

k/Warszawy 

Spróbuj obdzwonić inne ośrodki w Polsce wykonujące badanie PET . Może tak są szybsze terminy?.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

BeataF (offline)

Post #12

09-07-2018 - 19:51:12

 

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi i Waszą anielską cierpliwość.
Mama z badań miała tylko rtg (bez zmian) i tomografię, nie robiono jej scyntygrafii z całą pewnością bym o tym wiedziała, nie potrafię też powiedzieć dlaczego takowego badania nie miała. Co się tyczy terminów to najkrótszy to 9 dni plus 14 dni czekania na wynik, nie wiem czy to w sumie dużo czy mało, ciężko mi też zdecydować czy lekarz mówiąc, ze powyżej 10 tygodnia od operacji trzeba coś intensywnego robić ma rację czy nie i ile ewentualnie można czekać by choroba się nie posuwała dalej.

Tomasz. (offline)

Post #13

09-07-2018 - 21:03:46

Pruszków 

23 dni czekania to niedługo. Podkreślam- chora jest cały czas leczona (ściślej- nie pozostaje bez leczenia).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

BeataF (offline)

Post #14

20-07-2018 - 18:07:26

 

Moi Drodzy, właśnie dostaliśmy wynik pet w mostku wyszły jakieś rozrzedzenia i uwapnienia mogące sugerować meta tak przynajmniej jest to opisane, co gorsza dyskretnie niejednorodności w płacie czwartym wątroby, wiem, że nie wygląda to dobrze bardzo proszę zasugerujcie mi co teraz, mama ze względu na jedną nerkę, wiek i pewne problemy z sercem o chemioterapii nie chce nawet słyszeć ale czy ma jakiś wybór, bardzo proszę o radę.

Tomasz. (offline)

Post #15

20-07-2018 - 19:13:49

Pruszków 

Co pozostaje poza chemioterapią (jeśli obecny stan uznano by za progresję).
III linia leczenia tzw. hormonoterapią (fulwestrant)
W razie zmian w kośćcu- w zmniejszonej dawce bisfosfoniany (są wydalane przez nerki)
W razie wykrycia zmian w wątrobie- termoablacja zmian.
III (lub nawet obecna) linia leczenia antyhormonami z inhibitorem kinaz białkowych. Jest lek Ibrance i testowany rybocyclib w ramach badań klinicznych. Z Ibrance są problemy z refundacją, a lek kosztuje około 15 tys. zł/mies. Innym lekiem dodanym może być Afinitor.
-



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

blankaIn (offline)

Post #16

20-07-2018 - 22:11:24

Warszawa 

hmm, mówisz że w kwietniu była mastektomia, w czerwcu podane IA i miesiąc poźniej zmiany wątrobie i mostku? I co oznacza punkt 5 - Kilka guzów od 1-4cm? Gdzie te guzy? I to Ki67 jakieś niskie...

Jeżeli chodzi o wątrobę to niejednorodności to może być stłuszczenie, naczyniaki, ropnie no i przerost guzkowy. Takze moim zdaniem jeszcze raz TK albo MRI, bo to całe PET to... robi się też USG wzmocnione (z kontrastem, CEUS) no ale pewnie drogie i nikt nie da na to skierowania. Także zostaje TK, którego czułość jest wyższa niż USG.

Fulvestrant to dobre wyjście, jeżeli zmiany na wątrobie okazałyby się przerzutami. Myślę że na chemię za wcześnie, chyba że dynamika zmian się zmieni.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

BeataF (offline)

Post #17

21-07-2018 - 14:07:01

 

Jesli chodzi o to 1-4 cm to w jednej piersi były 4 guzy o zróżnicowanej wielkości od 1 do 4 cm (usunięte w czasie mastektomii), nie jestem też pewna co oznacza słowo 'progresja' Mama przed operacją nie miała ani TK ani Pet (zrobiono zwykły rtg i usg) w związku z czym to co jest w mostku może nie jest świeżą sprawą a po prostu nie wykrytą przed zabiegiem, nie znam się jednak na tym i może moja interpretacja jest mylna. Wskaźnik ki 67 byl niski dlatego przed operacją nie zastosowano indukcyjnej chemii. Wczoraj lekarz stwierdził, że wątroba jest ok ale ta pojedyncza zmiana w mostku wygląda na przerzut, powiedział, że idzie to naczyniami a więc ze w organizmie komórki te krążą, wspomniał o chemii celowanej - znowu nie mam pojęcia co to jest i czy coś takiego w ogóle istnieje, 6 wlewów co 3 tygodnie, zwyczajnie jestem przerażona czy Mama to w ogóle przejdzie (1 nerka, serce, żylaki, nadciśnienie i oczywiście wiek) czy mogę Was prosić o sugestie czy posłuchać lekarza z chemia czy upierać się przy jakiś alternatywnych rozwiązaniach? Jak byście postąpili? Jeszcze raz proszę o odpowiedź i z góry dziękuję za poświęcony czas.

Tomasz. (offline)

Post #18

21-07-2018 - 21:06:02

Pruszków 

Progresja to postęp choroby (stwierdzony dla konkretnego objawu chorobowego). Potwierdzenie przerzutu odległego w sytuacji, gdy poprzednie badania tego nie sugerowały- jest progresją. Następnego użycia słowa progresja należy się spodziewać, gdy są inne lokalizacje przerzutów lub w danej lokalizacji zmiana rośnie. Gdy tego nie ma- mówimy o stabilizacji. Gdy objawy się cofają- o remisji. Leczenie celowane to takie, gdzie farmaceutyk oddziaływuje na konkretną lokalizację choroby. Np. bisfosfoniany w przerzutach do kości- nie stabilizują leczenia w innym miejscu. Innym oddziaływaniem jest leczenie systemowe. Ono działa na cały organizm- niezależnie od lokalizacji przerzutu. To zaleta. Okupione jest to jednak dużo większymi działaniami niepożądanymi.
Na odległość nikt nie powie co lepsze.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

BeataF (offline)

Post #19

03-08-2018 - 21:27:59

 

Kochani, w badaniu pet suv wyszedł 4.5, lekarz dalej nie wie co to jest i mama ma mieć scyntygrafię. Pet pokazał że zmiana na mostku ma 50mm i zastanawia ich, że pod uciskiem nie pojawia się ból, ponoć przy tej wielkości powinno coś boleć.
Ciekawe jest też ze przed operacją w maju mama miała nad mostkiem opuchnięcie trochę zaczerwienione po kilku dniach wszystko przeszło i zastanawiam się, że może to jakiś stan zapalny - co tym myślicie?

Tomasz. (offline)

Post #20

03-08-2018 - 21:56:06

Pruszków 

Wynik PET-CT jest niejednoznaczny. Scyntygrafia powinna rozstrzygnąć wątpliwości. Bóle na kościach są zazwyczaj w razie lizy tkanki kostnej przez guz (ognisko przerzutowe). Znam osoby, które kościec pobolewał w trakcie stosowania inibitorów aromatazy, a też i w drugą stronę- ustępowanie bólu po takim leczeniu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

BeataF (offline)

Post #21

20-08-2018 - 19:51:03

 

Tomasz bardzo proszę Cię o radę raz jeszcze, scyntygrafia pokazała obszar o zwiększonym unaczynieniu ( mostek) wskazana dalsza diagnostyka rtg , poza tym czysto. Na zdjęciu w mostku jest taki kształt rożka zaznaczony na niebiesko. Mam pytanie czy w sytuacji izolowanego przerzutu do mostka można starać się o leczenie ewerollimusem ? Czy jest to w ogóle możliwe i uzasadnione. Mama nie chce nawet słyszeć o chemii a z tego co widzę o tym myślą lekarze. Proszę doradź mi w tej sprawie.

Tomasz. (offline)

Post #22

20-08-2018 - 21:09:40

Pruszków 

Ponieważ przypadek ma w rozpoznaniu metastazy cechy wątpliwe, a jednocześnie obciążenia pacjentki są duże i nie chce ona (nie godzi się) na leczenie systemowe- pozostaje tzw. hormonoterapia i powtórzenie badań za 3-4 miesiące- nie wcześniej. Jeśłi choroba jest ekspansywna to będzie widoczna progresja. W tym czasie można zasięgnąć porady psychoonkologa- aby pozytywnie nastawić chorą na proponowane leczenie. Coś istotniejszego dzieje się też w kośćcu. Albo (w zależności od eGFR) podaje się zredukowane dawki bisfosfonianów (nie tylko kwas zolendronowy- moze być i doustnie np. Bonefos). W razie p.wskazań do rozważenia denosumab (Xgeva, lub w mniejszej dawce- Prolia). W razie potwierdzenia metastazy do wątroby można próbować pohamować przez termoablację przezskórną. Z tym, że wykrycie metastazy odległej (gdziekolwiek) sprowadza się w zasadzie do leczenia systemowego- przerzuty mogły się ulokować gdzie indziej np. w płucach czy mózgu (rozsianie). I tylko takie leczenie daje szansę na stabilizację choroby.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

BeataF (offline)

Post #23

21-08-2018 - 08:57:55

 

Wiesz Mama godzi się na w zasadzie wszystko oprócz wlewów cytostatykow tak wiec inne preparaty wchodzą w rachubę, kiedy można się starać o leczenie ewerolimusem? Spotkałam się z twierdzeniem że przy raku nawet zaawansowanym bez przerzutu czy jest to nieprawda? Czy w naszym kraju po prostu nie ma możliwości?
Bardzo dziękuję za Twoją odpowiedz

Tomasz. (offline)

Post #24

21-08-2018 - 11:38:46

Pruszków 

Możliwości stosowania everolimusu są. Problem jest z refundacją. Miesięcznie to koszt coś ok. 10 tys. zł. Rzadko kto ma takie pieniadze do wyłożenia co miesiąc. Ale wpierw musi być progresja w trakcie stosowania antyhormonów (hormonooporność). Bez tego- stosowanie w/w leku nie ma podstaw racjonalnych.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

BeataF (offline)

Post #25

21-08-2018 - 13:52:44

 

Oczywiście miałam na myśli refundację, tak duże sumy są zwyczajnie astronomią. Z tego co pamiętam to gdzieś na forum pisałeś ze jest to w gestii ośrodka onkologicznego, czy należy wtedy wywierać jakiś nacisk czy tez oni to proponują? może trzeba gdzieś się skonsultować? Ale najwazniejsze czy izolowany przerzut do mostka normalnie byłby wskazaniem do chemii cytostatykami? , tak dla przypomnienia to luminal A. Proszę nie gniewaj się, ze tak nadużywam Twojej cierpliwości i wiedzy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-08-2018 - 13:54:29 przez BeataF.

Tomasz. (offline)

Post #26

21-08-2018 - 14:10:41

Pruszków 

Leczenie systemowe działa na każdą lokalizację nowotworu- w kośćcu też. Jednakże są leki celowane na izolowane przerzuty w kośćcu- to bisfosfoniany i np. denosumab (i tylko bisfosfoniany są refundowane). Ich się stosuje w pierwszej kolejności. Co do refundacji everolimusu- nie sądzę, aby się to udało na NFZ- tylko prywatnie. Certican w dawce 0,5 mg 60 tabl kosztuje 920 zł. czyli 1 mg dziennie 920 zł. W onkologii potrzeba Afinitor to 10 mg/dz. Wiec 9200 zł/mies. To wszystko preparaty everolimusu. Ale walczyć można. Kora walczyła o olaparyb. Po jakimś tam czasie wywalczyła. Ponieważ ki67<15%- więc póki nie ma akceleracji choroby leczeniem podstawowym są antyhormony.
Ps. wyjeżdżam w góry. Nie będzie mnie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

BeataF (offline)

Post #27

21-08-2018 - 19:19:00

 

Życzę więc dobrego wypoczynku, jeszcze lepszej pogody i nabrania siły na kolejny rok

blankaIn (offline)

Post #28

22-08-2018 - 22:54:30

Warszawa 

Cytuj
Tomasz.
Ps. wyjeżdżam w góry. Nie będzie mnie.

Tomasz dawaj, pochwal się gdzie się wybrałeś tym razemsmiling smiley
Ja w tym roku byłam w Adrspach'u (skalne miasto), u naszych sąsiadów. A chciałam w Tatry. Odbiję sobie może na Majówkę.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

BeataF (offline)

Post #29

17-11-2018 - 22:08:04

 

Tomasz, jeszcze raz proszę o radę...
Po wszystkich możliwych badaniach obrazowych (pet, scyntygrafia, tomograf, rezonans) lekarze dalej się wahają czym jest naciek w mostku podejrzewają zarówno zmiany zwyrodnieniowe jak i najgorsze tj przerzut, zasugerowali teraz pobranie kości (wymaga to kilkudniowego pobytu w szpitalu) czy mama powinna się na to zgodzić czy może czekać i po prostu obserwować - co jednak z radioterapią. Radioterapeuta nie może ponoć podjąć decyzji o naświetlaniu nie mając na dłoni rozpoznania - prawdę mówiąc poruszamy się w błędnym kole i sama nie wiem do kogo pójść. Dodam, że mama nie ma żadnych objawów tj bólu czy podniesionego wapnia

Tomasz. (offline)

Post #30

18-11-2018 - 10:05:20

Pruszków 

Ja bym nie ruszał. Nawet jeśli jest przerzut- trzeba stwierdzić progresję w badaniu obrazowym za jakiś czas aby ew. wdrozyć dodatkowe leczenie. Jeśli nie masz sponsora na Afinitor czy Ibrance, a chora nie godzi się na cytostatyki i z powodu niewydolnej nerki lekarz nie zdecyduje się na podanie bisfosfonianów-to i tak tylko leczenie antyhormonami wchodzi w grę. Można tylko zamienić bloker aromatazy na fulwestrant.
Ps. Obecność jednej nerki niczego nie przesądza- ważne są jej parametry wydolnościowe. Ludzie o jednej nerce normalnie żyją- wymagają tylko częstszej kontroli układu moczowego.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 370
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018