Przerzuty do wątroby i kości

Wysłane przez szyszka22 

szyszka22 (offline)

Post #1

19-08-2020 - 14:28:49

 

Po 6 latach od mastektomii lewej piersi i chemii AT, która pięknie zniszczyła guza, mamy przerzuty. Mamie ( teraz 60 lat) wtedy zaproponowano operację oszczędzającą nawet, ale wolała całkowicie usunąć pierś, żeby... no właśnie, żeby tego cholerstwa nie było.
Ale jest i teraz walczymy z przerzutami do wątroby (liczne zmiany) i do kości (liczne zmiany). Jesteśmy po pierwszym wlewie paklitakselu, samopoczucie nawet dobre, choć wymęczyły mamę zaparcia i zrobiło się na dłoni wynaczynienie( dzięki Panu Tomaszowi szybko zdiagnozowane i zaopiekowane). Nasza P.Doktor wyjaśniła, że podaje pxl, ponieważ te 6 lat temu taksany ładnie podziałały na guza. Oczywiście powiedziała, że nie wyklucza też podania Faslodexu i Ibrance (kolejny ukłon do P. Tomasza). Dziś pognałam do niej z tymi wynikami ze scyntygrafii. Podamy mamie kwas zoledronowy w przyszłym tygodniu. Na szczęście po pierwszym wlewie wyniki morfologii są dobre, więc jutro drugi wlew. Próby wątrobowe się polepszyły.

Niezależnie od leczenia jestem umówiona na konsultację do Doktor Joanny Streb na koniec września. Nie mogłam się dostać niestety do prof. Wysockiego, może tą drogą dotrę. Nie wiem, czy robię wszystko, ale nie oddam Mamy tak lekko.

Z góry dziękuję za wszelkie sugestie, a za wszystkich Państwa trzymam kciuki.

Tomasz. (offline)

Post #2

19-08-2020 - 16:58:05

Pruszków 

Napisz a tym wątku, czy przerzuty ujawniły się po zakończeniu leczenia tamoxyfenem ew. inhibitorem aromatazy, czy w trakcie.
Jeśli było leczenie tamoxyfenem i ono zostało zakończone przedwcześnie (przed zalecanym upływem 10 lat od operacji) a receptorowość dla ER i PgR byłą duża to Faslodex z Ibrance i kwasem zolendronowym wydają się być najoptymalniejsze do terapii w wypadku mamy.
Gdy przerzuty ujawniły się w trakcie leczenia to nie jest pewnym, jaka jest receptorowość obecnych zmian metastatycznych. Odpowiedź na to dała by biopsja wątroby. To nic strasznego, miałem ją robioną 3 razy. Gdy przerzuty utraciły cechy receptorowe dla ER to szansa na powodzenie jest mniejsza- stąd Ibrance, aby horomonooporność przełamać.
Należy pamiętać o 3 kwestiach.
1. Pojedynczy cytostatyk działający na jedną z faz rozwoju raka dość szybko powoduje chemiooporność.
2. Ponieważ w sensie obecnej wiedzy medycznej wyleczenie w IV stadium nie jest możliwe- należy umownie zawrzeć komitywę z rakiem. Komitywę to znaczy działanie takie, że zakładamy z góry, że leki raka całkiem nie zniszczą. Chodzi o to, aby utrudnić jak to tylko się da jego życie. Czyli uzyskanie stabilizacji choroby, a daj Boże remisji.
3. Z powodu leczenia długofalowego (w zasadzie do końca zycia) istotne jest nie mniej niż w pkt. 2 jakość życia chorej. To przede wszystkim porty naczyniowe aby nie kłuć żył i do analizy krwi i do podania leków. Druga sprawa to wielolekowość. Związane z pkt. 1. Terapia wielolekowa nie dość, że działa na rózne fazy rozwoju raka to jeszcze poszczególne leki mają nieco odmienny profil działań niepożądanych. Co sprawia, że uzyskać można dobre efekty leczenia przy niepogorszonym standardzie (jakości) zycia.
Do terapii metronomicznej (czyli wieloskładnikowej, działającej na rózne stadia rozwoju komórki raka) zaliczamy:
- kapecytabinę (Xeloda)- prolek 5-FU (specyficzny, działa na fazę S )
- cyklofosfamid Ednoksan (niespecyficzny- niespecyficzny, działa na wszystkie fazy, też na fazę g0 )
- winorelbina (Navelbine) (specyficzny, działa na fazę M )
- metotrexat (Trexan) (specyficzny, działa na fazę S ).
Łączenie tych leków z ustaleniem dawek to sztuka leczenia metronomicznego.
Znam osobę która była leczona wszystkimi tymi lekami plus podaniami Faslodexu (wyszło w biopsji, że są receptory ER). Co ciekawe- w progresji nie włączono Ibrance, a dodano chyba w sumie 4 wlewy paclitaxelu, a zaraz po nim kolejne gemcytabiny.
Także chora ma liczyć i na szczęście (jak to w życiu jest) i na wiedzę lekarza- aby uzyskać terapię najoptymalniejszą w jej sytuacji.
Poczytaj sobie wątek: [amazonki.net]



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

szyszka22 (offline)

Post #3

20-08-2020 - 07:27:50

 

Panie Tomaszu, przerzuty ujawniły się w trakcie zażywania Tamoxyfenu. Dziwne jest to,że receptorowość zmian w wątrobie jest dodatnia (była biopsja wątroby) ER(++) w 90%, PR(++) w 30%-40%, Receptor HER2- ekspresja ujemna. Ki-67 15%. Biochemicznie jest taki sam, jak 6 lat temu w piersi (jedyną różnicą jest niższa ekspresja PR, ponieważ było wcześniej 80%).
Pani doktor nie wyklucza podania Faslodeksu + Ibrance. Tłumaczyła mi,że przede wszystkim musimy opanować trochę tę wątrobę. Trzy tygodnie temu mama miała ALT ponad 150, AST ponad 140, a GGTP ponad 780.... Wczorajsze badania pokazały, że jest poprawa: ALT 72, AST 58, GGTP 593. Wiem, że nadal za wysokie, ale coś się ruszyło. Być może przez te podniesione próby nie podała mamie Faslodexu??? Nie wiem, niestety nie zapytałam.

Dziękuję za zainteresowanie i wyczerpującą odpowiedź. Dla mnie najgorsza jest niewiedza, to mnie przeraża.

Tak, szczęście jest potrzebne...na Titanicu większość zdrowych pasażerów była, tylko szczęścia im zabrakło..uśmiech

Tomasz. (offline)

Post #4

20-08-2020 - 08:56:01

Pruszków 

Jeśli jest hormonowrażliwość potwierdzona to Faslodex (jako III linia leczenia- czytaj z potwierdzonymi przerzutami) jest świetnym rozwiązaniem. Lepszym niż paclitaxel. Niestety droższym dla NFZ (jeden zastrzyk, bez Ibrance to prawie 6.000 zł).
Ja bym paclitaxel zarezerwował na później.
Na razie Faslodex plus kwas zolendronowy. Jeśli są potwierdzone receptory ER a spadły PgR to hormonowrażliwość jest, ale o mniejszej odpowiedzi na leczenie. Na dziś sam Faslodex w wątrobie powinien "dać radę". Kwas zolendronowy niezależnie na kości.
Albo Faslodex plus plus Ibrance plus kwas zolendronowy.
Na naszym podwórku w innym przypadku włączono inhibitor aromatazy plus Ibrance. W razie silnej hormonowrażliwości silniejszy antyhormon (Faslodex) wydaje mi się być lepszym rozwiązaniem. Ma większy potencjał antyhormonalny. Ale- jak podkreślam- nie jestem lekarzem.
Chorą czeka długie leczenie. Warto dawać leki skuteczne ale mniej obciążające ustrój. Jeśli tylko pomagają.
Dodanie chemioterapii w tabletkach na póxniej. To i wygoda (beak wkłuć do żył) i metronomicznie lepsze działanie.
Jeśli jeśli po tym byłaby progresja- dodanie małych dawek Xelody 2x500 mg, i Endoxanu 50 mg codziennie, a Navelbine 2 razy w tygodniu po 40 mg. Moim zdaniem pomoże na dłuższy czas.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

szyszka22 (offline)

Post #5

20-08-2020 - 09:50:38

 

Dum spiro, spero Panie Tomaszu uśmiech Dziękuję.

szyszka22 (offline)

Post #6

24-08-2020 - 11:57:49

 

Czy miał ktoś problemy z ciśnieniem po paklitaxelu? Mamie się bardzo obniżyło. Tzn. jak idzie na oddział na chemię, to ma nawet 170/90, a w domu dziś miała 103/56. Codziennie mierzymy i jest niskie. Mama zażywa leki na nadciśnienie, może powinna się skonsultować z kardiologiem? Nie wiem..

Tomasz. (offline)

Post #7

24-08-2020 - 17:49:55

Pruszków 

Trzeba w ciśnieniu brać udział uwagę elektrolity. Były upały. Ktoś mierzel chorej sód i potas? A leki na nadciśnienie ustawi lekarz rodzinny. Małe korekty można też robić samemu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

szyszka22 (offline)

Post #8

04-09-2020 - 07:26:32

 

Dajemy radę, mamie poprawiły się znacznie próby wątrobowe, ALT 30, AST 25 uśmiech Jedynie keratynina podwyższona, ale to pewnie po lekach. Po kwasie zolendranowym mamy problemy ze śluzówką w nosie, ale też już to opanowałyśmy maściami, tabletkami i wszelkim innym ustrojstwem. Nieśmiało mam wrażenie, że chemia działa... Czy po opanowaniu rozsiewu, będzie przerwa w podawaniu chemii, można będzie liczyć na względny spokój przez jakiś czas? Najbardziej poniewiera mamę Zarzio. Nie lubimy tych zastrzyków, ale trudno, jak trzeba, to trzeba. Pozdrawiam.

Tomasz. (offline)

Post #9

04-09-2020 - 08:01:33

Pruszków 

Cytuj
szyszka22
. Czy po opanowaniu rozsiewu, będzie przerwa w podawaniu chemii, można będzie liczyć na względny spokój przez jakiś czas? Najbardziej poniewiera mamę Zarzio.
O to trzeba pytać lekarza leczącego. Nie daje się prowadzić chemioterapii dużymi dawkami non stop. Jest i za duże obciążenie ustroju i nie zachowany jest warunek akceptowalnej jakości życia pacjenta. Wszystko wskazuje na albo zmniejszenie dawek albo przejście na leczenie metronomiczne (permanentne) małymi dawkami leków. Można też odstawić leki i ograniczyć się do diagnostyki. To wszystko powinien zawierać plan leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

szyszka22 (offline)

Post #10

04-09-2020 - 11:17:39

 

Dziękuję. Właśnie, nie zapytałam Pani Doktor o plan leczenia. Spróbuję po badaniach obrazowych się czegoś dowiedzieć.

Al_la (offline)

Post #11

08-09-2020 - 18:36:17

k/Warszawy 

Cytuj
szyszka22
Jedynie keratynina podwyższona, ale to pewnie po lekach.


Po kwasie zoledronowym.
Lekarz na pewno trzyma rękę na pulsie i w przypadku znacznego podwyższenia ograniczy kwas zoledronowy.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Tomasz. (offline)

Post #12

08-09-2020 - 21:18:29

Pruszków 

Cytuj
Al_la
Jedynie keratynina podwyższona, ale to pewnie po lekach. Po kwasie zoledronowym.
Lekarz na pewno trzyma rękę na pulsie i w przypadku znacznego podwyższenia ograniczy kwas zoledronowy.
To nie tylko kwas zolendronowy powoduje wzrost. U Iry kreatynina rosła po diuretyku pętlowym (leku silnie odwadniającym). Wystarczy go nie brać 4 dni przed pobraniem krwi a kreatynina się normalizuje.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

ira (offline)

Post #13

09-09-2020 - 14:58:44

Pabianice 

Cytuj
Tomasz.
To nie tylko kwas zolendronowy powoduje wzrost. U Iry kreatynina rosła po diuretyku pętlowym (leku silnie odwadniającym). Wystarczy go nie brać 4 dni przed pobraniem krwi a kreatynina się normalizuje.

Niestety, ostatnio nie biorę Toramide, a kreatynina przed badaniem TK była za wysoka. "Czyściłam" nerki wodą według zalecenia i dalej za wysoka. Zrobiono mi w końcu TK przy podwyższonej, na moją prośbę. Bardzo zależało mi, żeby było z kontrastem. Dzisiaj znów badanie, bo jutro do lekarza- i kreatynina OK. Fajnie, bo za tydzień kwas zoledronowy- obniży mi nieco podwyższony wapń duży uśmiech



Tomasz. (offline)

Post #14

10-09-2020 - 09:24:33

Pruszków 

Toramid czy Furosemid (ogólnie leki odwadniajace silnie działające) podwyższają kreatyninę. Odwrotnie- dobre nawodnienie z podaniem elektrolitów- kreatyninę obniża. Nie zmienia to faktu, że - w razie kreatyniny podwyższonej bez leków- jakaś dysfunkcja nerek występuje.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

ira (offline)

Post #15

10-09-2020 - 19:47:32

Pabianice 

Cztery lata tankowania kwasu zoledronowego zrobiły swoje...



Tomasz. (offline)

Post #16

10-09-2020 - 19:56:06

Pruszków 

Cytuj
ira
Cztery lata tankowania kwasu zoledronowego zrobiły swoje...
Stąd trzeba rozważać stosunek korzyści do ryzyka. Może mniejsza dawka, może denosumab zamiast kwasu? Onkologia paliatywna to niełatwa dziedzina medyczna.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

ira (offline)

Post #17

10-09-2020 - 23:08:37

Pabianice 

Cytuj
Tomasz.
Może mniejsza dawka,

Tak, czasem dostaję mniej, w zależności od poziomu kreatyniny. Bo nie mam jej cały czas za wysokiej, zdarza się od czasu do czasu. Wczorajsze badanie było ok. Kiedy wlewy były co 5,6 tygodni, kreatynina była dobra, ostatnio kilka razy wlew co 4 tygodnie i już było gorzej.

Cytuj
Tomasz.
może denosumab zamiast kwasu?

Rozmawiałam już o tym z lekarzem, na razie odradził. Poza tym nie mam pieniędzy na długie leczenie nim.
A skutki uboczne też przerażają.
( Mam od zawsze problemy z dziąsłami, teraz od kilku lat doszła paradontoza.)



szyszka22 (offline)

Post #18

25-09-2020 - 07:55:35

 

Chwilę mnie nie było. Faktycznie mama ma raz podwyższoną keratyninę, raz niższą. Kwas dostaje co trzy tygodnie, po wlewie bolą ją kości żuchwy. Ale przez dwa dni góra. Jesteśmy po 1 części 3 cyklu PXL mono. Zmiany w wątrobie się chyba zmniejszają (mam taką nadzieję, bo w tej chwili ALT i ASP w wartościach 21-22. Za dwa tygodnie zobaczymy. Wczoraj podano już pełną dawkę chemii 142 mg (wcześniej 130mg). Czy możliwe, że po zwiększeniu dawki mama zareagowała zaczerwienieniem i lekkim obrzękiem twarzy, w nocy nie spała? W następnym tygodniu weźmiemy coś na spanie. Teraz mam też drugą pacjentkę...moja teściowa ma G2 luminalny B, PR ++ 60%, E++ 60%, Ki 30-40%. Wczoraj dostałyśmy wyniki biopsji. O niebiosa! To już nadmiar "szczęścia"...
Pozdrawiam.

renatar (offline)

Post #19

25-09-2020 - 08:30:20

sieradz 

Po pxl też miałam czerwoną twarz i temperaturę około 38 stopni. Spanie kiepskie było [czasami nie spałam po trzy doby] ale to chyba wina sterydów.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #20

25-09-2020 - 15:20:42

Pruszków 

Cytuj
szyszka22
po wlewie bolą ją kości żuchwy. (..)Wczoraj podano już pełną dawkę chemii 142 mg (wcześniej 130mg). Teraz mam też drugą pacjentkę...moja teściowa ma G2 luminalny B, PR ++ 60%, E++ 60%, Ki 30-40%.
1. Trzeba bardzo być czujnym na bóle kości zuchwy. Poważnym powikłaniem jest jałowa martwica kości szczęki po kwasie zolendronowym.
2. Przy 142 mg paclitaxelu co 2 tygodnie to nie jest jeszcze dawka pełna. Pełna w leczeniu II rzutu to 175 mg/m2 pc co 3 tygodnie. (w I rzucie choroby 220 mg/m2 pc). 142 mg to dawka jednostkowa 80-85 mg m2pc. Zależne wiadomo od wzrostu i wagi. Tym niemniej warto zwrócić uwagę na ew. neuropatie. I jawnie nim przeciwdziałać lekami GABA. Np. pregabaliną.
Co do drugiego raka to hormonowrażliwość jest umiarkowana. Tym niemniej są duże korzyści i tak ze stosowania antyhormonów.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 25-09-2020 - 15:21:42 przez Tomasz..

szyszka22 (offline)

Post #21

30-09-2020 - 09:10:23

 

Panie Tomaszu, mama ma wlewy PXL co tydzień. Za dwa tygodnie P.dr zleci badania obrazowe i zobaczymy, jak te zmiany się zachowują.Co do neuropatii, to faktycznie opuszki palców drętwieją, nogi też. Zapytam o te leki GABA. Najgorsza w tym wszystkim jest utrata smaku, dla mamy pracującej w gastronomii to ogromny dramat. Dziękuję smiling smiley

szyszka22 (offline)

Post #22

30-09-2020 - 09:41:34

 

Z tego wszystkiego nie napisałam, że mama w piątek dostała "róży". Cała ręka bez węzłów chłonnych od łokcia w górę, wiadomo jaka.. W sobotę na oddział całodobowy po antybiotyk. Dostała Sumamed przez trzy dni i przeszło, ale dziś P.doktor powiedziała, że podanie jutro chemii zależy od tego jakie będą wyniki krwi. Czy przesunięcie terminu wlewu jest niebezpieczne? Boję się, że coś pójdzie nie tak..

Tomasz. (offline)

Post #23

30-09-2020 - 17:19:20

Pruszków 

W leczeniu paliatywnym przesunięcie wlewu niczym nie grozi. Wrecz Odwrotnie. Nie przesunięcie wlewu w razie istotnej choroby jest wręcz błędem w sztuce.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

szyszka22 (offline)

Post #24

04-11-2020 - 08:26:59

 

Przez ten nieszczęsny covid już drugi raz odwołano mamie wlew. Wcześniej miała cotygodniowo PXL, a teraz co drugi tydzień. Nie zlecono badań obrazowych, jestem przerażona, nie ma żadnych informacji odnośnie dalszego leczenia, nie wiem, co robić... Macie Państwo jakieś sugestie?

Tomasz. (offline)

Post #25

04-11-2020 - 18:16:33

Pruszków 

Trzeba szukać konsultacji a zwłaszcza możliwości leczenia w innym ośrodku. W czasach COVID najlepsze dla chorego w IV stadium mogą być doustnie leki podawane permanentnie. Wszystko było już tu powiedziane.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 539
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018