Śluzowy rak piersi z meta do płuc

Wysłane przez Anulka11 

Anulka11 (offline)

Post #1

26-05-2022 - 12:56:53

Warszawa 

Witam wszystkich w nowym dziale.
Moja mama 66l ma zdiagnozowanego raka śluzowego lewej piersi G1, Er:100%, Pr: 10%, guz w piersi bardzo duży początkowo szacowany na 20cm, na TK 11x11 (hipodensyjna masa z obszarami zwapnień), na konsylium chirurg oszacował na 16x14cm. Podczas diagnostyki TK z kontrastem wykazało zmianę w VI segmencie płuca lewego o morfologii meta ok. 23mm. Reszta organów i kości bez cech patologii.
Mamie zaproponowano leczenie pierwszej linii: Lametta + któryś z cyklibów (palbocyklib, rybocyklib lub abemacyklib) Dziś będzie decyzja który.
Problemem może być nieprawidłowy wynik EKG, wyszła niemiarowość serca. Mama nie ma w tym kierunku wdrożonego leczenia, wykryte przypadkowo.
Mama jest w dobrym stanie ogólnym, objawów płucnych w ogóle nie ma więc mam ogromną nadzieję, że zaproponowane leczenie przyniesie skutek i choroba się zastopuje.
Chirurg na konsylium powiedział, że jak zmiany się zmniejszą to chce przeprowadzić mastektomię i usunięcie tej zmiany z płuca, bo jak powiedział to jedyny sposób, żeby kontrolować chorobę.
Sama nie wiem co o tym myśleć, zastanawiam się czy nie skonsultować mamy u innego onkologa z innego ośrodka.

Tomasz. (offline)

Post #2

26-05-2022 - 13:43:25

Pruszków 

Leczenie choroby rozsianej wymaga przyjęcia strategii. Wynika to z tego, że leczenie jest długotrwałe (choroba przewlekła) i ważna jest możliwie niepogorszona jakość życia chorego.
Przed podjęciem leczenia nie sposób ustalić, czy dane leczenie chory będzie znosił dobrze lub źle. Jak w chemioterapii w dużych dawkach - są osoby które odczuwają tylko zmęczenie i osłabienie. Zaś inni- ledwo żyją przez kilka dni, a nawet 5-7 dni po tym dochodzą do siebie. Nie da się tego przewidzieć wcześniej.
Ponieważ jest tu pełna zależność dla receptora ER i sladowa dla PgR- ja leczenie bym zaczął od antyhormonów. Nawet samych antyhormonów- z tym, aby był to steroidowy I.A. czyli exemestan (Symex). Ma silniejsze działanie niż letrozol lub anastrozol. Może nawet udałoby się dostać na leczenie fulwestrantem (Faslodex)- ale to droga opcja i lekarze raczej tego nie przepiszą. Tym niemniej sam Faslodex kosztuje NFZ (refundacja) i tak taniej, niż letrozol lub anastrozol z którymś z cyklibów CDK 4/6. I wydaje mi się, że chyba byłoby to lepiej tolerowane- mniejsze działanie niepożądane.
Czyli
1. Sam Symex. Po wykryciu progresji- sam Faslodex (wszystko to antyhormony). Warto spróbować samych antyhormonów na samym początku leczenia. Moze one same pomogą? Ja bym spróbował.
Z uwagi na niską obecność receptorów PgR hormonooporność wystąpi z dużym prawdopodobieństwem. Stąd dodanie cyklibu aby tą hormonooporność przełamać.
2. Po progresji po Faslodexie- włączenie cyklibu albo z Faslodexem, albo z Lamettą. Faslodex wymaga podania w ośrodku, cykliby i I.A. są w tabletkach.
3. Po progresji po cyklibie z Lamettą, lub Symexem lub Faslodexem - chemioterapia.
4. Chemioterapia metronomiczna. Trzy leki o róznym mechanizmie na stadia procesów podziałowych raka. To Endoxan+Xeloda+Navelbine. To terapia tabletkowa w domu.
5. Jeśłi po tym dojdzie do progresji to leczenie według ogólnego stanu zdrowia (deficyty w wydolności narządów i krwi, kondycja chorego po leczeniu)- lekami pojedynczymi we wlewach.

Prof. Piotr Wysocki, sława sław w zakresie leczenia raka piersi stosuje chemioterapię metronomiczną z Faslodexem. To dla zintensyfikowania leczenia i nienakładania się działań niepożądanych róznych leków. Znałem osobę, która była tak leczona. A cyklibów CDK 4/6 włączonych nie miała. Jak widać, można łączyć rózne leki, o róznym mechanizmie działania- czyli majac rózne strategie leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anulka11 (offline)

Post #3

26-05-2022 - 14:10:00

Warszawa 

Tomaszu dziękuję za obszerne wyjaśnienia. Problem w tym, że mama już zaczęła przyjmować Lamettę. Też myślałam czy tych cyklibów nie zatrzymać na później gdyby ta hormonooporność wystąpiła. Dobrze rozumiem, że jeśli po IA (lametta) i cyklib wystąpi to nie ma już innego leczenia antyhormonalnego? To słabo zaczynać leczenie "z grubej rury", bo później tylko chemia.
Zastanawiałam się nawet czy na razie nie zacząć od tej Lametty bez cyklibu i nie dać szansy kardiologom uregulować serca. Przecież leukopenia i anemia też je osłabiają.

Anulka11 (offline)

Post #4

26-05-2022 - 14:14:07

Warszawa 

Chyba skonsultuję jeszcze mamę u innego onkologa nie chcę na aktywną, pełną życia kobietę zrzucić cięzkich skutków ubocznych jeśli i tak to nie prowadzi do trwałej poprawy. Wolę w takim razie głaskać tego raka- ona i tak z nim żyje prawie 30 lat więc może delikatna metoda lepiej zadziała niż ciężkie działa.

Tomasz. (offline)

Post #5

26-05-2022 - 14:24:28

Pruszków 

Rak ma niską złośliwość. Jest zaniedbany prawdopodobnie z winy chorej (brak badań w zaleconych termonach). Stąd, z uwagi na G1 i niskie Ki67 ja bym zaczął tylko od samych antyhormonów. Albo od Lametty, albo lepiej od Symexu.
Gdy wystąpi progresja po cyklibie z antyhormonem z I.A. to albo próba z samym Faslodexem (lek III linii leczenia antyhormonami) albo Faslodex plus cyklib. Jeśli będzie progresja (hormonooporność na wszelkie dostępne formy leczenia antyhormonalnego)- to pozostaje tylko chemioterapia. Tak jak to napisałem. Cykliby powodują spore/duże zmęczenie. A na początek nie wiemy, czy są one niezbędne. Wszystko wskazuje na to, że potrzebne będą (niskie PgR) - ale nie na dzień dobry. Takie jest moje zdanie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anulka11 (offline)

Post #6

26-05-2022 - 14:39:46

Warszawa 

Ok napisałam mamie to co podpowiadasz. Właśnie wchodzi do pani onkolog. Zobaczymy co wymyśli i czy się zgodzi na sam antyhormon.
Tak rak był z premedytacją zaniedbany, mama twierdzi, że taki jej wybór (trauma przy diagnozie w latach 90-tych). Teraz to ja ją zmusiłam do leczenia. Twierdzi, że żyła 30 lat bez cierpień, a teraz ją te leki wykończą. Więc wydaje mi się, że lepiej jej spróbować dać nadzieję przy minimalnych skutkach ubocznych, a nie od razu takie pogorszenie samopoczucia. Co innego jakby to miało być leczenie, które docelowo dąży do trwałego wyleczenia- wtedy można znieść wszystko sad smiley
Dlaczego w pierwszym rzucie nie stosuje się Tamoxifenu?
Szkoda, że mama już zaczęła brać Lamettę sad smiley Teraz to raczej nie zmienią na Symex.

dziubas (offline)

Post #7

26-05-2022 - 14:48:35

Gdańsk 

Tamoxiffen chyba stosuje sie u młodszych pań... Mam 68lat a diagnoze poznałam ponad 9lat temu. Może też zależy to od innych wyników i ogólnej sytuacji. Nie miałam nic przeciw tamosiowi i bardzo dobrze go znosiłam, ale po 8,5 przyczynił sie do raka endometrium. Po operacji onkolog juz wycofał sie z mojego tamosiowania.





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Anulka11 (offline)

Post #8

26-05-2022 - 14:57:57

Warszawa 

Dzięki Dziubas i zdrówka życzę.

dziubas (offline)

Post #9

26-05-2022 - 15:24:14

Gdańsk 

Widzę i słysze, że jesteś superzorientowana w temacie! Skąd ci sie to bierze?





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Lela2021 (offline)

Post #10

26-05-2022 - 16:48:58

okolice Wrocławia 

Anulka11 Tamoksyfen najczęściej stosuje się u osób przed menopauzą. Ja co prawda nie mam jeszcze 50 -ki, ale po usunięciu dołu od razu dostałam Aromek(letrozol), bo ma większy potencjał terapeutyczny i nie niesie ryzyka zakrzepicy w takim stopniu jak Tamoksyfen. No i stosuje się go po menopauzie wyłącznie (letrozol oczywiście)
Dziubas, pozwolę sobie przy tej okazji Ciebie zapytać: a po co zostawili Ci kikut?
Ja mam usunięte wszyściusieńko razem z szyjką macicy. Elegancko pozszywane, że z "tej strony" wszystko jest nawet lepiej niż przed operacją(miałam endometriozę też).



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Tomasz. (offline)

Post #11

26-05-2022 - 19:09:24

Pruszków 

Tamoxyfen jest lekiem I linii leczenia. W sytuacji, gdy przerzuty są potwierdzone stosuje się zazwyczaj leki II linii, a w razie progresji - Faslodex.
Pisywała tu wnuczka 87 letniej kobiety. Na moją sugestie odnośnie choćby leczenia na ślepo Tamoxyfenem. Dało to kobiecie 2 lata w dobrej jakości życia. Powinny tu być leki II linii leczenia. Kobieta nie godziła się jednak na biopsję. Z tego powodu formalnego rozpoznania raka nie było. I lekarz nie chciał dać refundacji. Ale lek pokazał skuteczność. Guz się zmniejszył.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-05-2022 - 19:15:17 przez Tomasz..

Anulka11 (offline)

Post #12

26-05-2022 - 23:14:04

Warszawa 

Na to też liczę, że leczenie zadziała i uda się zatrzymać chorobę. Dyskusji z doktor nie było, jest arytmia wiec cykliby póki co wykluczone. Dopiero pod koniec lipca wizyta u kardiologa na Ursynowie i wtedy on zdecyduje czy w ogóle będzie można. Ja sama zapisałam mamę prywatnie bo jak jest problem z arytmią to wolę już wdrożyć leczenie, a nie czekać na Ursynów. I choć może on nam opinii co do leczenia cyklibami nie wystawi to chociaż opanuje serce.
Nawet się trochę cieszę że zaczniemy od mniej obciążającego leczenia.

dziubas (offline)

Post #13

27-05-2022 - 00:23:26

Gdańsk 

lela! operowal mnie jeden z najlepszych gineonków w Polsce, dr Maciej Socha. O "kikucie" dowiedziałam sie u radioonka przed brachyterapią. Myślę, że określenie 'kikut' jest umowne i jest miejscem gdzie zaczynała sie macica i to w brachyterapii naświetlali, gdyby tam miała sie pojawic wznowa.





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-05-2022 - 00:24:10 przez dziubas.

Tomasz. (offline)

Post #14

27-05-2022 - 08:25:33

Pruszków 

Cytuj
Anulka11
Na to też liczę, że leczenie zadziała i uda się zatrzymać chorobę. Dyskusji z doktor nie było, jest arytmia wiec cykliby póki co wykluczone.
"Póki co"- ważny zwrot. Jest opcja na potem- co jest istotne po wystąpieniu hormonooporności. A ta z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością wystąpi.
Takie podejście jak teraz jest moim zdaniem najbardziej optymalne- no może poza tym, że lepiej byłoby zastosować Symex.
Co do arytmii. W leczeniu cyklibami obserwowano wydłużenie odcinka QT (rozkurcz komór). Na to trzeba zwrócić uwagę. Drugą kwestią jest to, czy arytmia jest czynnościowa, czy występuje organiczna choroba serca np. kardiomiopatia przerostowa. A która może wywołać wtórnie arytmię. Tu sytuacja jest poważniejsza, bo to choroba nieuleczalna i postępująca. Lekarz kardiolog w swej opinii (zaświadczeniu) powinien wyrazić informację, czy istniejace zaburzenia w zapisie EKG wiążą się z wydłużeniem odcinka QT. To najważniejsza informacja dla onkologa.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lela2021 (offline)

Post #15

27-05-2022 - 08:38:53

okolice Wrocławia 

Dziubas, to teraz rozumiem. Broń Boże nie podważam decyzji lekarza, tylko zastanawiało mnie to, po co cokolwiek zostawili. Ale skoro nie zostawili, to dobrze, bo to też przecież był rak.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Anulka11 (offline)

Post #16

05-01-2023 - 11:48:18

Warszawa 

Witaj cie kochani, znowu muszę prosić Was o pomoc.
Tak jak wspominałam mama na początku dostawała same hormony, bo była arytmia. Później przypałętał się Covid i dopiero w październiku mama dostała Ibrance. Lek mama prała z przerwami (duże spadki parametrów krwi) i na początku grudnia miała TK.
Łącznie do tego czasu wybrała (1,5 opakowania).
Tomografia niestety nie wyszła pomyślnie bo guz w piersi pomniejszył się co prawda o 4mm, ale w płucach wyszły nowe "guzki", a stary się powiększył o 4mm.
W przyszłym tygodniu mamy wizytę u onkolog i nie wiemy czego się spodziewać.
Czy terapia zostanie przerwana i mamę czeka coś nowego czy Palbociclib nie miał czasu zadziałać i w trakcie brania samego Letrozolu doszło do progresji?
Doradźcie proszę o jakie leczenie mogę walczyć dla mamy, żeby nie zwaliło jej z nóg a dało nadzieję na opanowanie sytuacji.
Jeśli chodzi o samopoczucie to mama nie ma duszności ani męczącego kaszlu.

Tomasz. (offline)

Post #17

06-01-2023 - 15:59:58

Pruszków 

6 tygodni leczenia to za krótki czas na sprawdzenie skuteczności leczenia. Zamiast letrozolu należy zastosować exemestan Symex i Ibrance. Jeśli by się lekarz nie chciał zgodzić to albo dalej letrozol z palbocyklibem i za 3 miesiące kontrola, albo odejście od koncepcji z palbocyklibem na rzecz chemioterapii metronomicznej (wielolekowej). To połączenie fulwestrantu Faslodex z Endoxanem, Xeloda, i Navelbine jednocześnie. Faslodex jako antyhormon do raka przerzutowego podaje się domięśniowo co 28 dni. Reszta leków to tabletki które się łyka według schematu leczenia. .



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anulka11 (offline)

Post #18

06-01-2023 - 19:34:15

Warszawa 

Tomaszu, bardzo dziękuje za odpowiedź. A czy ten Symex można łączyć z Ibrance? Bo z tego co lekarz mówiła to albo Letrozol albo Faslodex. Najchętniej zostawiłabym ta terapie jeszcze na jakiś czas ale lekarz na zastępstwie, u którego odbierała mama wyniki tomografii powiedział ze terapia nie działa i trzeba zmienić na chemię we wlewach. Mama się załamała, bo od razu niepowodzenie ale ja też jestem zdania ze nie ma prawa być cudów w tak krótkim czasie i bardzo krzywdzące by było odstawienie teraz Ibrance. Mama dodatkowo leczy refluks, czy możliwe jest, że leki IPP osłabiają działanie Ibrance?
Czy chemia metronomiczna jest stosowana na Ursynowie, czy tylko u doktora Wysockiego?

Tomasz. (offline)

Post #19

06-01-2023 - 20:21:37

Pruszków 

1. Producenci Ibrance robili testy i udowodnili, że jest skuteczny z letrozolem i anastrozolem. Lekarz przepisując ten zestaw działa ściśle wg ram prawnych i refundacyjnych.
2. Exemestan jest silniejszy niż letrozol lub anastrozol. Ale producent tego nie wykazał. Więc choć to opcja skuteczniejsza, to pozostaje straszak refundacyjny dla lekarza.
3. Chemioterapia we wlewach to nieporozumienie przynajmniej na dziś.
4. Faslodex może być wartościową opcją.
5. Chemioterapia metronomiczna może być z Faslodexem jak i bez niego. Gdy dojdzie do utraty hormonowrazliwosci Faslodex traci rację ekonomiczną refundacyjna. Podawana jest w domu, każdy onkolog jesli tylko chce to ja przepisze. Problemem jest stara szkoła leczenia monoterapia jednym lekiem Zwiększa to skutki niepożądane - większe dawki leków, ale i niestety też sprzyja rozeojowi lekoopornosci. Stąd nie powinna być stosowana.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anulka11 (offline)

Post #20

12-01-2023 - 21:07:35

Warszawa 

Witajcie, my już po wizycie w CO.
Poszło fatalnie, onkolog Ibrance nie przedłużyła będzie chemia. Metronomiczna odpada bo duży guz w piersi i trzeba go zmniejszyć. We wtorek będzie konsylium, na którym mam na ten temat porozmawiać z lekarzami.
Łzy się polały, najgorsza jest bezsilność.

Tomasz. (offline)

Post #21

12-01-2023 - 22:13:17

Pruszków 

Szukałbym innego ośrodka onkologicznego. Chemioterapia we wlewach też chorej nie uratuje, a przysporzy przykrych doznań np. Z utraty włosów. Nie mówiąc o krwi, która jako tkanka cierpi najbardziej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anulka11 (offline)

Post #22

13-01-2023 - 07:39:24

Warszawa 

Keczymy się w Warszawie na Ursynowie, w jakim ośrodku leczą chemioterapia metronomiczna? U nas ten rak jest bardzo zaniedbany, onkolog powiedziała, że niektóre leki działają dobrze na początku leczenia a jak stan jest zaawansowany to słabo. Dlatego uważają, ze trzeba dać silna chemia która zniszczy tego guza a potem można głaskać raka.

Tomasz. (offline)

Post #23

13-01-2023 - 09:33:17

Pruszków 

Pamiętaj o jednym. Im rak ma mniejszą złośliwość, tym gorzej reaguje na chemioterapię. A zwłaszcza dotyczy to raków hormonozaleznych. Tu jes złośliwość G1, czyli najmniejszą. Jeszcze, gdyby pacjentka nie miała problemów kardiologicznych. Od Ursynowa waro uciec np do Magodentu, ul Perkuna, czy ul. Szamockiej 6 w Warszawie. Czy Wieliszew. Spytać, skonsultować.
W razie choroby rozsianej los chorej determinują przerzuty, a nie sam guz. A niezależnie od czegokolwiek to starałbym się o receptę na Symex. I stosować go. Wnuczce jednej chorej w wieku 87 lat w zaniedbanym raku doradziłem na ślepo Tamoxyfen. Nie było tam nawet biopsji-chora się nie godziła nawet na to. I chora miała 2 lata darowane przez takie leczenie. Nawet lekarz rodzinny na 100% ma go przepisać. Koszt ok 80 zł, na refundację ok 20 zł, Na miesiąc.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #24

13-01-2023 - 10:01:49

Pruszków 

Nie to, żebym polecał. Jest strona internetowa receptomat. Znajoma sprawdzała. Nawet Symex 25 jest. Wiadomo, że się to nie opłaca-trzeba dokupić "wizytę lekarską". Znajomi korzystają z tego do leków p depresyjnych. Koszt takiej "wizyty wirtualnej" i leki są na 100 %. Ale jeśli lek jest na 100 % tak czy siak, a jeździ się do lekarza prywatnie to i tak taniej to wychodzi.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anulka11 (offline)

Post #25

13-01-2023 - 14:05:42

Warszawa 

Znam tę stronę. Ja bardzo chcę wierzyć, że hormonoterapia może pomóc, bardzo walczyłam o nią z lekarz prowadzącą mamę. Bo nikt nie robił przecież tk przy samym Letrozolu i nie wiadomo jaki był stan płuc od maja do października. Terapia palbocilib prowadzona bardzo krótko. A może faktycznie to letrozol był za słaby, a Ibrance nie zdążyło zadziałać. Lekarz niestety stwierdziła, że mama jest hormonooporna i nie ma mowy o włączaniu ich w jakiejkolwiek linii leczenia.
I gdyby to jej mama była chora to ona nie skazywała by jej na chemię metronomiczną. W każdym razie bardzo była niezadowolona, że w ogóle mam czelność z nią rozmawiać o alternatywach dla zwykłej maxi dawkowej chemii.
Bedę próbowała prywatnie umówić mamę do lekarza z Magonetu, choćby po to żeby usłyszeć drugą opinię.
Mama boi się odkładać leczenie, bo już raz bardzo zaniedbała temat więc nie wiem co będzie sad smiley

Tomasz. (offline)

Post #26

13-01-2023 - 16:39:25

Pruszków 

Utrata hormonowrazliwisci zdarza się w rakach z niską zależnością od receptorów PgR (zwl. poniżej 40%) ale to występuje po latach leczenia. Chemioterapii metronomicznej nie zdobędziesz może poza Endoxanem 50 mg, ale Symex już tak. Od rodzinnego prosiłbym o receptę. Na 100% odpłatność wystawi na pewno-rozpoznanie raka jest. Tym bym się zajął. W takim stanie tydzień w tą, czy tamtą stronę nie spowoduje różnicy. Rak jest od dawna zaniedbany i nawet nie ms sensu walczyć o zmniejszenie guza-jak pisałem. Determinują przerzuty. Potrzebna jest stabilizacja choroby przy możliwe najmniejszych objawach niepożądanych. Chorą czeka leczenie przewlekłe i kondycja organizmu jest ważna. Niezależnie od jakości życia. Zdarzały się tu przypadki, gdy rodzina forsowala ciężkie leczenie i chora żyła w zasadzie tylko wlewami. Gdy doszła jako tako do siebie to następny wlew Chyba, że chora to akceptuje i na takie życie się godzi.
Acha, hormonoopornosc jest niemal zawsze po chemioterapii. Warto mieć to też na uwadze, gdy hormonoopornosci jeszcze nie ma. A moim zdaniem na dziś tak jest.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anulka11 (offline)

Post #27

13-01-2023 - 18:06:44

Warszawa 

Czyli nie mógł sam siebie z nieleczenia utracić hormonowrazliwosci? A co z przerzutami one chyba mogą mieć inna biologię? Ja jestem świadoma sytuacji, że ten rak jest nieuleczalny i tez jestem przeciwniczką chemii w takim stanie. Nie chcę żeby mamę wykończyło samo leczenie raka. Co innego gdyby ta chemia miała jakieś ramy czasowe 4, 6, 12 cykli i po wszystkim ale nie życie na okrągło z wlewami.

Tomasz. (offline)

Post #28

13-01-2023 - 19:06:30

Pruszków 

Są wyjątkowo rzadkie przypadki utraty hormonowrazliwosci BEZ leczenia.
Przerzuty raka piersi do innych narządów leczy się tak jak raka piersi. Może poza wyjątkiem przerzutów do mózgu, gdzie stosuje się palistywnie dexamethason i radioterapie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anulka11 (offline)

Post #29

17-01-2023 - 20:05:39

Warszawa 

Witam już po konsylium. Mamy Faslodex i będzie badany bloczek w kierunku mutacji Pik3CA. Jeśli będzie pozytywne włączą leczenie celowane. Mam nadzieje że sam Faslodex da radę opanować rozsiew i będziemy mogli odetchnąć.
Tomaszu co myślisz o zaproponowanym schemacie?

Tomasz. (offline)

Post #30

17-01-2023 - 22:50:20

Pruszków 

To najsilniejsze znane leczenie antyhormonami. Przed laty to jedyna opcja w takim zaawansowaniu choroby. Leczenie nieobciążające. Pisałem o tym.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 696
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022