Śluzowy rak piersi z meta do płuc

Wysłane przez Anulka11 

Anulka11 (offline)

Post #1

26-05-2022 - 12:56:53

Warszawa 

Witam wszystkich w nowym dziale.
Moja mama 66l ma zdiagnozowanego raka śluzowego lewej piersi G1, Er:100%, Pr: 10%, guz w piersi bardzo duży początkowo szacowany na 20cm, na TK 11x11 (hipodensyjna masa z obszarami zwapnień), na konsylium chirurg oszacował na 16x14cm. Podczas diagnostyki TK z kontrastem wykazało zmianę w VI segmencie płuca lewego o morfologii meta ok. 23mm. Reszta organów i kości bez cech patologii.
Mamie zaproponowano leczenie pierwszej linii: Lametta + któryś z cyklibów (palbocyklib, rybocyklib lub abemacyklib) Dziś będzie decyzja który.
Problemem może być nieprawidłowy wynik EKG, wyszła niemiarowość serca. Mama nie ma w tym kierunku wdrożonego leczenia, wykryte przypadkowo.
Mama jest w dobrym stanie ogólnym, objawów płucnych w ogóle nie ma więc mam ogromną nadzieję, że zaproponowane leczenie przyniesie skutek i choroba się zastopuje.
Chirurg na konsylium powiedział, że jak zmiany się zmniejszą to chce przeprowadzić mastektomię i usunięcie tej zmiany z płuca, bo jak powiedział to jedyny sposób, żeby kontrolować chorobę.
Sama nie wiem co o tym myśleć, zastanawiam się czy nie skonsultować mamy u innego onkologa z innego ośrodka.

Tomasz. (offline)

Post #2

26-05-2022 - 13:43:25

Pruszków 

Leczenie choroby rozsianej wymaga przyjęcia strategii. Wynika to z tego, że leczenie jest długotrwałe (choroba przewlekła) i ważna jest możliwie niepogorszona jakość życia chorego.
Przed podjęciem leczenia nie sposób ustalić, czy dane leczenie chory będzie znosił dobrze lub źle. Jak w chemioterapii w dużych dawkach - są osoby które odczuwają tylko zmęczenie i osłabienie. Zaś inni- ledwo żyją przez kilka dni, a nawet 5-7 dni po tym dochodzą do siebie. Nie da się tego przewidzieć wcześniej.
Ponieważ jest tu pełna zależność dla receptora ER i sladowa dla PgR- ja leczenie bym zaczął od antyhormonów. Nawet samych antyhormonów- z tym, aby był to steroidowy I.A. czyli exemestan (Symex). Ma silniejsze działanie niż letrozol lub anastrozol. Może nawet udałoby się dostać na leczenie fulwestrantem (Faslodex)- ale to droga opcja i lekarze raczej tego nie przepiszą. Tym niemniej sam Faslodex kosztuje NFZ (refundacja) i tak taniej, niż letrozol lub anastrozol z którymś z cyklibów CDK 4/6. I wydaje mi się, że chyba byłoby to lepiej tolerowane- mniejsze działanie niepożądane.
Czyli
1. Sam Symex. Po wykryciu progresji- sam Faslodex (wszystko to antyhormony). Warto spróbować samych antyhormonów na samym początku leczenia. Moze one same pomogą? Ja bym spróbował.
Z uwagi na niską obecność receptorów PgR hormonooporność wystąpi z dużym prawdopodobieństwem. Stąd dodanie cyklibu aby tą hormonooporność przełamać.
2. Po progresji po Faslodexie- włączenie cyklibu albo z Faslodexem, albo z Lamettą. Faslodex wymaga podania w ośrodku, cykliby i I.A. są w tabletkach.
3. Po progresji po cyklibie z Lamettą, lub Symexem lub Faslodexem - chemioterapia.
4. Chemioterapia metronomiczna. Trzy leki o róznym mechanizmie na stadia procesów podziałowych raka. To Endoxan+Xeloda+Navelbine. To terapia tabletkowa w domu.
5. Jeśłi po tym dojdzie do progresji to leczenie według ogólnego stanu zdrowia (deficyty w wydolności narządów i krwi, kondycja chorego po leczeniu)- lekami pojedynczymi we wlewach.

Prof. Piotr Wysocki, sława sław w zakresie leczenia raka piersi stosuje chemioterapię metronomiczną z Faslodexem. To dla zintensyfikowania leczenia i nienakładania się działań niepożądanych róznych leków. Znałem osobę, która była tak leczona. A cyklibów CDK 4/6 włączonych nie miała. Jak widać, można łączyć rózne leki, o róznym mechanizmie działania- czyli majac rózne strategie leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anulka11 (offline)

Post #3

26-05-2022 - 14:10:00

Warszawa 

Tomaszu dziękuję za obszerne wyjaśnienia. Problem w tym, że mama już zaczęła przyjmować Lamettę. Też myślałam czy tych cyklibów nie zatrzymać na później gdyby ta hormonooporność wystąpiła. Dobrze rozumiem, że jeśli po IA (lametta) i cyklib wystąpi to nie ma już innego leczenia antyhormonalnego? To słabo zaczynać leczenie "z grubej rury", bo później tylko chemia.
Zastanawiałam się nawet czy na razie nie zacząć od tej Lametty bez cyklibu i nie dać szansy kardiologom uregulować serca. Przecież leukopenia i anemia też je osłabiają.

Anulka11 (offline)

Post #4

26-05-2022 - 14:14:07

Warszawa 

Chyba skonsultuję jeszcze mamę u innego onkologa nie chcę na aktywną, pełną życia kobietę zrzucić cięzkich skutków ubocznych jeśli i tak to nie prowadzi do trwałej poprawy. Wolę w takim razie głaskać tego raka- ona i tak z nim żyje prawie 30 lat więc może delikatna metoda lepiej zadziała niż ciężkie działa.

Tomasz. (offline)

Post #5

26-05-2022 - 14:24:28

Pruszków 

Rak ma niską złośliwość. Jest zaniedbany prawdopodobnie z winy chorej (brak badań w zaleconych termonach). Stąd, z uwagi na G1 i niskie Ki67 ja bym zaczął tylko od samych antyhormonów. Albo od Lametty, albo lepiej od Symexu.
Gdy wystąpi progresja po cyklibie z antyhormonem z I.A. to albo próba z samym Faslodexem (lek III linii leczenia antyhormonami) albo Faslodex plus cyklib. Jeśli będzie progresja (hormonooporność na wszelkie dostępne formy leczenia antyhormonalnego)- to pozostaje tylko chemioterapia. Tak jak to napisałem. Cykliby powodują spore/duże zmęczenie. A na początek nie wiemy, czy są one niezbędne. Wszystko wskazuje na to, że potrzebne będą (niskie PgR) - ale nie na dzień dobry. Takie jest moje zdanie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anulka11 (offline)

Post #6

26-05-2022 - 14:39:46

Warszawa 

Ok napisałam mamie to co podpowiadasz. Właśnie wchodzi do pani onkolog. Zobaczymy co wymyśli i czy się zgodzi na sam antyhormon.
Tak rak był z premedytacją zaniedbany, mama twierdzi, że taki jej wybór (trauma przy diagnozie w latach 90-tych). Teraz to ja ją zmusiłam do leczenia. Twierdzi, że żyła 30 lat bez cierpień, a teraz ją te leki wykończą. Więc wydaje mi się, że lepiej jej spróbować dać nadzieję przy minimalnych skutkach ubocznych, a nie od razu takie pogorszenie samopoczucia. Co innego jakby to miało być leczenie, które docelowo dąży do trwałego wyleczenia- wtedy można znieść wszystko sad smiley
Dlaczego w pierwszym rzucie nie stosuje się Tamoxifenu?
Szkoda, że mama już zaczęła brać Lamettę sad smiley Teraz to raczej nie zmienią na Symex.

dziubas (offline)

Post #7

26-05-2022 - 14:48:35

Gdańsk 

Tamoxiffen chyba stosuje sie u młodszych pań... Mam 68lat a diagnoze poznałam ponad 9lat temu. Może też zależy to od innych wyników i ogólnej sytuacji. Nie miałam nic przeciw tamosiowi i bardzo dobrze go znosiłam, ale po 8,5 przyczynił sie do raka endometrium. Po operacji onkolog juz wycofał sie z mojego tamosiowania.





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Anulka11 (offline)

Post #8

26-05-2022 - 14:57:57

Warszawa 

Dzięki Dziubas i zdrówka życzę.

dziubas (offline)

Post #9

26-05-2022 - 15:24:14

Gdańsk 

Widzę i słysze, że jesteś superzorientowana w temacie! Skąd ci sie to bierze?





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Lela2021 (offline)

Post #10

26-05-2022 - 16:48:58

okolice Wrocławia 

Anulka11 Tamoksyfen najczęściej stosuje się u osób przed menopauzą. Ja co prawda nie mam jeszcze 50 -ki, ale po usunięciu dołu od razu dostałam Aromek(letrozol), bo ma większy potencjał terapeutyczny i nie niesie ryzyka zakrzepicy w takim stopniu jak Tamoksyfen. No i stosuje się go po menopauzie wyłącznie (letrozol oczywiście)
Dziubas, pozwolę sobie przy tej okazji Ciebie zapytać: a po co zostawili Ci kikut?
Ja mam usunięte wszyściusieńko razem z szyjką macicy. Elegancko pozszywane, że z "tej strony" wszystko jest nawet lepiej niż przed operacją(miałam endometriozę też).



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Tomasz. (offline)

Post #11

26-05-2022 - 19:09:24

Pruszków 

Tamoxyfen jest lekiem I linii leczenia. W sytuacji, gdy przerzuty są potwierdzone stosuje się zazwyczaj leki II linii, a w razie progresji - Faslodex.
Pisywała tu wnuczka 87 letniej kobiety. Na moją sugestie odnośnie choćby leczenia na ślepo Tamoxyfenem. Dało to kobiecie 2 lata w dobrej jakości życia. Powinny tu być leki II linii leczenia. Kobieta nie godziła się jednak na biopsję. Z tego powodu formalnego rozpoznania raka nie było. I lekarz nie chciał dać refundacji. Ale lek pokazał skuteczność. Guz się zmniejszył.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-05-2022 - 19:15:17 przez Tomasz..

Anulka11 (offline)

Post #12

26-05-2022 - 23:14:04

Warszawa 

Na to też liczę, że leczenie zadziała i uda się zatrzymać chorobę. Dyskusji z doktor nie było, jest arytmia wiec cykliby póki co wykluczone. Dopiero pod koniec lipca wizyta u kardiologa na Ursynowie i wtedy on zdecyduje czy w ogóle będzie można. Ja sama zapisałam mamę prywatnie bo jak jest problem z arytmią to wolę już wdrożyć leczenie, a nie czekać na Ursynów. I choć może on nam opinii co do leczenia cyklibami nie wystawi to chociaż opanuje serce.
Nawet się trochę cieszę że zaczniemy od mniej obciążającego leczenia.

dziubas (offline)

Post #13

27-05-2022 - 00:23:26

Gdańsk 

lela! operowal mnie jeden z najlepszych gineonków w Polsce, dr Maciej Socha. O "kikucie" dowiedziałam sie u radioonka przed brachyterapią. Myślę, że określenie 'kikut' jest umowne i jest miejscem gdzie zaczynała sie macica i to w brachyterapii naświetlali, gdyby tam miała sie pojawic wznowa.





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-05-2022 - 00:24:10 przez dziubas.

Tomasz. (offline)

Post #14

27-05-2022 - 08:25:33

Pruszków 

Cytuj
Anulka11
Na to też liczę, że leczenie zadziała i uda się zatrzymać chorobę. Dyskusji z doktor nie było, jest arytmia wiec cykliby póki co wykluczone.
"Póki co"- ważny zwrot. Jest opcja na potem- co jest istotne po wystąpieniu hormonooporności. A ta z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością wystąpi.
Takie podejście jak teraz jest moim zdaniem najbardziej optymalne- no może poza tym, że lepiej byłoby zastosować Symex.
Co do arytmii. W leczeniu cyklibami obserwowano wydłużenie odcinka QT (rozkurcz komór). Na to trzeba zwrócić uwagę. Drugą kwestią jest to, czy arytmia jest czynnościowa, czy występuje organiczna choroba serca np. kardiomiopatia przerostowa. A która może wywołać wtórnie arytmię. Tu sytuacja jest poważniejsza, bo to choroba nieuleczalna i postępująca. Lekarz kardiolog w swej opinii (zaświadczeniu) powinien wyrazić informację, czy istniejace zaburzenia w zapisie EKG wiążą się z wydłużeniem odcinka QT. To najważniejsza informacja dla onkologa.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lela2021 (offline)

Post #15

27-05-2022 - 08:38:53

okolice Wrocławia 

Dziubas, to teraz rozumiem. Broń Boże nie podważam decyzji lekarza, tylko zastanawiało mnie to, po co cokolwiek zostawili. Ale skoro nie zostawili, to dobrze, bo to też przecież był rak.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 475
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022