Przerzuty do kości

Wysłane przez Amazonki.net 

Anetar (offline)

Post #1

08-10-2018 - 21:30:49

Łódź 

Dziewczyny, Mama miala Tomograf miednicy, klatki piersiowej, jamy brzusznej i wg wynikow badania miec nica i pluca ok. Na watrobie sa torbiel i w piersi napisane, ze w dole pachowym zmiana lita do weryfikacji przez usg...
I tu znak zapytania bo ma w tej piersi tluszczaka i o tym nie jest wspomniane. Jest tylko napisane, ze jest zmiana lita...
Czy mozliwe, ze to jest ten tluszczak... Czy to jest cos kolejnego??
Jak myslicie?
Dziwi mnie to, ze nie wspomnieli o tym tluszczaku...
Lekarz powiedzial, ze jesli zmiany beda tylko w kosciach to leczenie tym kwasem... Jesli bedzie w narzadach to chemiasad smiley
Marrtwie sie, ze kolejnej chemii mama nie wytrzymasad smiley

Al_la (offline)

Post #2

25-10-2018 - 17:33:47

k/Warszawy 

[www.zwrotnikraka.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

beata40 (offline)

Post #3

07-11-2018 - 18:59:37

Bieszczady 

Witajcie. Mam pytanie - czym można jeszcze leczyć rozległe przerzuty do kości w raku hormonalnym. Był tamoksyfen, inhibitory aromatazy, glandex, faslodex. Teraz ma być chemia, jeszcze nie wiem jaka. A co potem? Kościec mam zajęty w ogromnym stopniu. Pozdrawiam.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 07-11-2018 - 19:00:31 przez beata40.

Tomasz. (online)

Post #4

07-11-2018 - 19:13:22

Pruszków 

Sugerowałobym Ci konsultację u prof. Wysockiego w Krakowie. Kluczowe jest uzyskanie skuteczności chemioterapii (choćby stabilizacja choroby) przy zachowanej jakości życia i akceptowalności działań ubocznych. Poza tym wygoda stosowania leków. A z nich doustna terapia jest dostępna dla leków: Xeloda, Endoxan, Navelbine, Trexan- to leki stosowane w raku piersi. Może dwulekowo- np. Endoxan doustnie a np. gemcytabina dożylnie? Poza tym dla raków hormonowrażliwych (które utraciły hormonowrażliwość)- to Afinitor i Ibrance. Problem z ich refundacją. A z substancji w III fazie badań- rybocyclib.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

beata40 (offline)

Post #5

07-11-2018 - 20:32:03

Bieszczady 

Kolejne pytania Tomasz. Czy ten rybocyklib jest w Polsce normalnie stosowany czy konieczne są jakieś zabiegi z jego otrzymaniem? A czy ta chemia to już potem na stałe, czy jakiś czas aż się zatrzyma postęp choroby?

Tomasz. (online)

Post #6

07-11-2018 - 20:49:58

Pruszków 

Leczenie chemioterapią paliatywną to trudna dziedzina dla lekarzy. Cóz dopiero dla nie-lekarzy. W chwili obecnej są dobre rezultaty terapii metronomicznych. Wyjście do niej opiera się na założeniu- że jełśi choroby nie można wyleczyć- należy starać się z nią jak najdłużej żyć. Stosowano w niedawnej przeszłości pojedyncze leki o akceptowalnych działaniach ubocznych. Tak stosowano np. Xelodę czy Navelbine. Jakość życia była całkiem dobra- problemem była rozwijająca się tolerancja (chemiooporność na lek). Stąd wyłoniła się terapia metronomiczna- leczenie małymi dawkami kilku leków (najstarsi pamiętają, jak przed laty namawiałem chore w IV stadium na łączenie kilku leków i łączenie hormonoterapii z chemioterapią). Jest na Forum osoba w IV stadium choroby leczona sumarycznie 5 lekami (w tym 3 cytostatyki i dwa blokujące szlak hormonalny). Ta terapia jest bez rybocyclibu (czy tym samym Ibrance i też Afinitoru). Rezultaty- świetne- może ta osoba niedługo (dzień-dwa) o tym napisze.
Ja bym działał. Wyrzucają oknem- wchodził drzwiami. Szukał programów terapeutycznych z nowymi substancjami. Walczył. Drugi tor- to szukanie tęgiej głowy, która zaproponuje leczenie adekwatne do sytuacji (w tym przebytego leczenia) i ogólnego stanu zdrowia. Na kości szukanie denosumabu - Xgeva. Oczywiście w kwestii refundacji.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

beata40 (offline)

Post #7

07-11-2018 - 20:55:05

Bieszczady 

Xgevę brałam już 2 lata, mam chwilę przerwy bo moja onkolożka doczytała, że długie stosowanie xgevy powoduje innego raka. Ale na pewno do niej wrócę niedługo. Co do walki to nie mam ani siły, ani ochoty szukać, jeździć. Czekam na TK i w sobotę chemia. Dziękuję Tomasz.

Tomasz. (online)

Post #8

07-11-2018 - 21:23:08

Pruszków 

Leczenie paliatywne stosuje się do chwili progresji lub zaistnienia objawów niepożądanych zagrażających zdrowiu lub nawet życiu. Leczenie nie może być gorsze od choroby.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anita75 (offline)

Post #9

20-12-2018 - 15:57:42

 

Witajcie,

chcę podpytać o rzecz która ostatnio zaprząta moją głowę - w listopadzie 2107 roku okazało się że po 6 latach spokoju mam przerzuty do kości. W całej tej beznadziei dostałam się do programu medycznego i otrzymuje rybocyklim, letrozol + gosereliną i oczywiście kwas zoladronowy - w grudniu miałam robiony TK i scyntografie i było spokojnie tj. constans.
Ostatnio dopadają mi przeróżne infekcje grypa, gorączka i zaczęły mnie boleć kości - kość ramienna - uważacie że mogło się coś ruszyć ????

ira (online)

Post #10

20-12-2018 - 19:16:00

Pabianice 

Anita, teraz w grudniu miałaś scyntygrafię?
Ja takie bóle, o jakich piszesz, mam od roku mniej więcej. Ale też jest stabilizacja, więc te bóle chyba od Aromka, bo go biorę oraz kwas zoledronowy.



Tomasz. (online)

Post #11

20-12-2018 - 20:00:54

Pruszków 

Cytuj
Anita75
Witajcie,

chcę podpytać o rzecz która ostatnio zaprząta moją głowę - w listopadzie 2107 roku okazało się że po 6 latach spokoju mam przerzuty do kości. W całej tej beznadziei dostałam się do programu medycznego i otrzymuje rybocyklim, letrozol + gosereliną i oczywiście kwas zoladronowy - w grudniu miałam robiony TK i scyntografie i było spokojnie tj. constans.
Ostatnio dopadają mi przeróżne infekcje grypa, gorączka i zaczęły mnie boleć kości - kość ramienna - uważacie że mogło się coś ruszyć ????
Czy przerzuty były w okresie leczenia antyhormonami? Jeśli tak, to stosowane leczenie wydaje się być najlepszym jakie jest dostępne. W razie, gdyby tzw. hormonoterapia była stosowana 5 lat i po roku od zakończenia leczenia byłyby stwierdzone przerzuty- być może sam analog (goserelina) z letrozolem i kwasem zolendronowym by wystarczył.
I nie każdy ból kości to przerzuty!.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anita75 (offline)

Post #12

20-12-2018 - 21:40:08

 

Przerzuty powstały po 6 latach po zakończeniu chemii po raku piersi, oczywiście była terapia hormonalna przez 2,5 roku ale została przerwana gdyż miałam przerost endometrium a póżniej ciąża. Urodziłam w 2016 i było OK aż do 11.2017 roku. Leczenie może na wyrost jednak po 3 miesiącach remisja o 40%.
Czy powinnam poprosić o TK aby sprawdzić czy poczekać do marca ? Muszę się przyznać że moja odporność jest niska około 1000 białych krwinek więc ostanio łapię wszystkie infekcje - zastanawiam się czy to też może być przyczyną bóli ???

Tomasz. (online)

Post #13

20-12-2018 - 21:57:54

Pruszków 

Badaniem najbardziej adekwatnym dla przerzutów do kośćca jest scyntygrafia.
Odnośnie rybocyklibu. Lek ten ma główne zastosowanie w przełamywaniu hormonooporności. Czyli stosujemy leczenie antyhormonalne i jest progresja.
W Twoim przypadku nie wiem co bym Zrobił. Na pewno bym nie przerywał leczenia antyhormonami. ALe o mleko się rozlało i trzeba działać teraz.
Kluczowym problemem jest niedostępność tego leku (od niedawna jest już lekiem- drugim po palbocyklibie). Wiele osób Z przerzutowym rakiem piersi nie jest w stanie go "załatwić" na NFZ. Więc w razie rezygnacji z tego leku- nie wiem, jak byłoby z powrotem uzyskanie go - gdy będzie potrzebny.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anita75 (offline)

Post #14

20-12-2018 - 23:49:09

 

Dziekuje za odpowiedz - w żadnym przypadku nie zamierzam zrezygnować z leczenia Rybocyklibem to jest program wiec mam badania co 3 miesiące i darmowe leki. Jeśli będzie działać będę je bezpłatnie dostawać nawet po zakończeniu programu - jedynie potrzebuje wsparcia w zrozumieniu czym mogą być spowodowane te bóle ? Moja pani doktor jak się dowie ze zaczęło bolec skieruje mnie na badania a pytanie czy to takie częste naświetlanie tez nie jest szkodliwe?

Tomasz. (online)

Post #15

21-12-2018 - 08:31:08

Pruszków 

Leczenie onkologiczne jest nacechowane działaniami niepożądalnymi. Nie jesteśmy w stanie tego uniknąć- obecnie stosowane procedury terapeutyczne są obciążające. Pozostaje kwestia skali i nieuchronności ich użycia. Można rozważać podawane leków p.bólowych w zwalczaniu tych bólów. Jeśłi udaje się to zlikwidować względnie malymi dawkami leków takich jak np. Doreta czy Ketonal- to chyba warto je stosować. Jeśłi nie pomagają (lub nie likwidują bólów) i potrzebne są następne szczeble leków p.bólowych- chyba warto wpierw zdiagnozować organizm- aby dobrać leczenie możliwie przyczynowo.
Jesteś leczona onkologicznie (leczenie p.nowotworowe) poprzez silną blokadę toru hormonalnego (czy wiesz z his-pat jaka była u Ciebie skala Allreda??), możliwe jest zastosowanie silniejszego połączenia Zoladexu z Faslodexem, masz leki przeciwko hormonooporności, dostałaś kwas zolendronowy. To, co pozostaje to lokalna radioterapia na zmiany do kośćca i chemioterapia. Jest na tym Forum osoba leczona najsilniejszą kombinacją antyhormonów z jednoczesnym podawaniem chemioterapii metronomicznej (leczenie permanentne małymi dawkami)- ale potrzebna jest profesorska decyzyjność (prof. Piotr Wysocki), aby takie leczenie zastosować. Ale nie wybiegajmy za bardzo w przyszłosć. Na razie masz stwierdzone przerzuty do kośćca - a te dobrze się leczą bez chemioterapii.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anita75 (offline)

Post #16

21-12-2018 - 08:53:38

 

Jestem pacjentka na oddziale profesora Wysockiego i to on dobierał leczenie - bóle zaczęły się po powrocie z USA gdzie byłam 3 tygodnie - zaraz po powrocie miałam TK i Scyntografie ogra wyszła bardzo dobrze a jednak ręka boli jest w 100% władną a boli tak od sirodka - zaczęłam naświetlanie lampa solaris daje ulgę co Jescze można zrobić od stycznia planuje zacząć chodzić na siłownie aby wzmocnić mięśnie - zastanawiam się nad zgubieniem zbędnych kg które mogą obciążać kościec ?

ira (online)

Post #17

21-12-2018 - 12:11:30

Pabianice 

Siłownia przy przerzutach do kości?
Mnie onkolodzy zabronili wszelkiej gimnastyki. Mogą przecież zdarzyć się złamania samoistne, a co dopiero w obciążeniach.



Al_la (offline)

Post #18

21-12-2018 - 17:36:16

k/Warszawy 

Anitko, cokolwiek zamierzasz wprowadzić do leczenia informuj o tym lekarza, albo raczej pytaj o zgodę.
Jeśli jesteś w programie nie wolno niczego stosować na własną rękę, bo Cię usuną z programu. Najlepsze wyjście to poinformowanie lekarza prowadzącego badanie kliniczne o bólu ręki.
Siłownię odradzam!





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Anita75 (offline)

Post #19

23-12-2018 - 00:32:46

 

Dziekuje za wsparcie,

Nie zamierzam nic ukrywać przed moim onkologiem ani doprowadzić domusuniecianz programu o to możecie być spokojni. Z lekarzem porozmawiam 3 stycznia na wizycie, choć od wczoraj ręka nie boli a wszelkie katary i gardło przestało tez boleć.
Co do siłowni to nie chodzi mi o prace z ciężarami a raczej bierznie, rowerek czy tez strepet - mieszkam w tanim mieście gdzie wyjście wieczorem na spacer nie jest najlepszym rozwiązaniem - stacje monitorujące raczej odradzają wypoczynku na powietrzu. Latem codziennie robiłam. Od 7 do 10 km spacerów.
Moja pani doktor popiera ruch a ze jestem po endoprotezie to lekarze zalecają aby mięsie pleców brzucha i ud były sprawne w dobrej kondycji. Od hormonów tez mam problem z utrzymaniem wagi wiec lekarze zalecają ruch i zdrowa dietę.
Pomimo choroby chce żyć „normalnie” stąd moje pytania.

A teraz chce Państwu życzyć Wesołych Spokojnych Świat

Tomasz. (online)

Post #20

23-12-2018 - 10:09:49

Pruszków 

Przy tym co Anitko piszesz- to zapisz się (albo pójdź na jedną prywatną wizytę) do lekarza o specjalności ortopeda-fizjoterapeuta. Niech on Ci da wytyczne na podstawie zarówno operacji ortopedycznych jak i onkologicznych.
A co do stacji monitorujących i ich wyników. Warto zwrócić uwagę, że zimą- gdy rośliny domowe produkują mało tlenu (krótki dzień) to w domu albo siedzimy w "starym" powietrzu albo też wietrzymy dla usunięcia dwutlenku węgla. Na jedno wychodzi. Siłownia też świeżego powietrza nie ma- albo w "termosie" cwiczy się w parze wodnej i dwutlenku węgla, abo w zapyleniu. Pomóc mogą dobrej klasy maseczki p.pyłowe lub domowe filtry p.pyłowe. Nie są to rzeczy jednocześnie tanie i dobre. Pozostaje zatem rozsądek.
I nie mylmy mgły czy chmur stratus ze smogiem. Problemy są wtedy, gdy jest silna inwersja (dołem zimne powietrze i jego zaleganie przy ziemi), brak ruchu powietrza i silny mróz jednocześnie. Pamiętam ciężkie zimy z lat 60- gdy mieszkałem w dzielnicy bez gazyfikacji, a o styropianie, wełnie mineralnej do ociepleń- nikt nie słyszał. (W mieszkaniu rodziców o powierzchni 36 m2 w czasie cięższej zimy szło 4 tony (!!)- po dwie koksu i węgla- to była emisja! A takie mieszkania były typowe). Wracajac ze szkoły po ciemku widziałem zawsze snujący się dymy z kominów). Wtedy to były smogi.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Pollik (offline)

Post #21

23-12-2018 - 13:29:35

Warszawa 

A propos smogu.. zainstalowałam apkę kanarek, która pokazuje stacje w całej Polsce na bieżąco, można wybrać najbliższe GIOŚ i inne. Mnie bardzo pasuje. I zakupiłam maskę, najpierw przetrzepałam neta w poszukiwaniu informacji, jakiego producenta i jakiego rodzaju wziąć. Używam jej od ok miesiąca, nie codziennie oczywiście. Niemniej w warszawskim mordorze i nie tylko potrafi pojawić się potężny smog i różnicę w masce i bez mogłam wyczuć własnym nosem, więc się sprawdziła.






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-12-2018 - 13:30:52 przez Pollik.

Tomasz. (online)

Post #22

23-12-2018 - 14:15:43

Pruszków 

Dla mnie jedyne skuteczne maseczki p.smogowe to takie, które zawierają warstwę filtracyjną z węgla aktywowanego. Odpowiednio spreparowany węgiel aktywny jest właściwym adsorberem zanieczyszczeń. Inne rozwiązania to półśrodki a tanie- to tzw. pic na wodę. W kwestii "wyczucia nosem"- jak pisze Polik- przy węglu aktywnym jest to możliwe. Przy innych materiałach typu dobre filce, grube porowate tkaniny itp- to w sensie zapachów- jak powiedziąłem- pic na wodę. Może to filtrować cząstki typu PM10 i większe- co do zapachów nie ma to zupełnie znaczenia. Aha, węgiel aktywowany albo musi być wymieniany albo regenerowany na wolnym powietrzu przez umiejętne podgrzanie (uwalnia wtedy zgromadzone zanieczyszczenia). Jednakże takie podgrzewanie ("regeneracja"winking smiley znacznie ogranicza jego porowatość (a więc i wielką powierzchnię adsorpcji)- przez co traci skuteczność. Na początku lat 80 (gdy brakowało pochłaniaczy do masek strażackich) widziałem takową regenerację. Położony na kuchence elektrycznej pochłaniacz dosłownie dymił wydzielając zadsorbowane w akcji gaśniczej zanieczyszczenia. A ponieważ na takim pochłaniaczu to za bardzo polegać nie można- typowe maski p.gazowe w straży pozarnej zostały zamienione na aparaty tlenowe. Tam też jest pochłaniacz- ale zupełnie inaczej działajacy.
Co do pyłów- to w dawnych latach nie było cudów, aby przy dokładaniu węgla pod płytę czy do pieca dym nie poszedł na pomieszczenie w którym węgla dokłądano. Obecnie jest to w spotykanych kominkach pokojowych. W kurnych chatach 200 i więcej lat temu dymy snuły się pod powałą.
Odnośnie emisji pyłów i dwutlenku węgla- jednym z największych trucicieli są nie samochody a wulkany. Nawet jeśłi nie ma erupcji- zieje on gazami cieplarnianymi. W czasie erupcji pyły na wysokości 10 km zablokowały raz wszystkie 4 silniki Boeinga 747 z prawie 300 osobami na pokładzie. Jakoś na konferencjach klimatycznych o tym cicho. Jakoś też cicho jest o azbeście- trąbiono o tym kilka lat temu. Ok. 10 lat temu niektóre media (np. Telewizyjny Kurier Warszawski na TVP3) prowadziły kampanię, aby wolniejsze samochody poruszały się częściowo poboczami- co było i jest niezgodne z Prawem o Ruchu Drogowym. Szopki z ewakuacją 25 tys osób w Policach po znalezieniu bomby 250 kg (dla niewtajemniczonych- masowo na Niemcy były zrzucane bomby Cookie o masie 1820 kg). Więc dziennikarze chcąc zaistnieć- chrzanią bzdury. Cisza o błękitnym węglu (opracowanym przez Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla)- któy łatwo się zapala i praktycznie nie dymi. Naokoło (zwł. w TVN) pokazywany jest faktycznie stały piec dolnego spalania- nic o błękitnym węglu. Cóż, trzeba trochę pomyśleć o takim temacie. Więc jest moda (i robienie teatru) dla określonego "wroga".



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Pollik (offline)

Post #23

23-12-2018 - 16:27:27

Warszawa 

Tomasz, wywód ciekawy, tylko nie do końca wiem o co chodzi w modzie i robieniu teatru dla określonego wroga.
Modą jest określane również zdrowe żywienie, rzucenie palenia (z podkreśleniem, że i tak powietrze truje i nie warto sobie głowy zawracać), nordick walking (ha ha narty ci zabrali?) - przez osoby nie wiedzące, jak kijki odciążają kręgosłup i kolana, itp itd.
Czy chcesz powiedzieć, że smog i maseczki to moda bez sensu?






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-12-2018 - 16:28:05 przez Pollik.

Tomasz. (online)

Post #24

23-12-2018 - 19:21:09

Pruszków 

Nigdy nie mówiłem że to bez sensu- np. poprzez rady aby biegać w silne mrozy podczas inwersji poniżej temperatury punktu rosy. To, co napisałem to fakt, że poza przypadkiem pochłaniacza z odpowiednio dużą grubością węgla aktywowanego - żadne maseczki nie usuną odoru. Acz- odpowiednio duże cząstki pyłu potrafią w cześci zatrzymać- to jest jedyny sens ich stosowania.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Pollik (offline)

Post #25

23-12-2018 - 20:23:25

Warszawa 

Tomasz, nie do końca się zgadzam. Dobre filtry węglowe -przebadane przez Państwowy Instytut Badawczy CIOP, zatrzymają nie tylko odór, Pm10 i większe cząsteczki, ale i Pm 2,5 w 99%.






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

Tomasz. (online)

Post #26

23-12-2018 - 22:09:38

Pruszków 

Przecież pisałem- filtry z odpowiednią grubością węgla aktywnego mogą adsorbować pyły i odory. Przy co najmniej 10 cm warstwie węgla nowy pochłaniacz jest w stanie wyłapać zanieczyszczenia w tego typu proporcjach. Szkopuł w tym, że rzadko które maski pozaprofesjonalne mają pochłaniacz a taką grubość węgla aktywowanego- a z resztą węgiel do pochłaniaczy zawodowych to nie węgiel drzewny jak np. do rozpalania grilla. Pochłaniacz nie-węglowy żadnych odorów nie usunie- za małe to cząsteczki.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-12-2018 - 22:11:01 przez Tomasz..

anet85 (offline)

Post #27

27-12-2018 - 21:40:51

 

Witam mama lat55 w 2017 wykryto nowotwór obu piersi hormonozależny her3 dodatni juz z licznymi przerzutami do kosci był juz schemat perjeta.herceptin.docetaksel potem kontynuacja z clarzole.progresja teraz lapatynib z xeloda znowu piers zaczyna wrzodziec martwie sie czy duzo jest jeszcze mozliwosci leczenia ?

Tomasz. (online)

Post #28

28-12-2018 - 13:28:55

Pruszków 

Pozostaje terapia metronomiczna (permanentna) małymi dawkami leków. Np. Xeloda 1500 mg/codziennie, Endoxan 50 mg/codziennie, Navelbine/3x tydzień 1 tabl i Tyverb 1tabl/dz. I do rozważenia- do tego Faslodex.
Inne leczenie to Tyverb z Faslodexem Xelodą i Ibrance (lub zamiennie- zamiast Ibrance (palbocyklib)- Afinitor, lub z rybocyklib). Może być problem z refundacją palbocyklibu, rybocyklibu i Afinitoru (leki innowacyjne i drogie).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (online)

Post #29

28-12-2018 - 14:17:13

Pruszków 

W ogóle to rozważania odnośnie leczenia długotrwałego (paliatywnego) kwestią istotną jest nie tylko kwestia leków, ale stanu zdrowia (wydolności narządowej) i ogólnie kondycji wydolnościowej chorego. Na nic się zdadzą schematy potencjalnie skutecznego leczenia, gdy akurat takiego zastosować się nie da z powodu wydolności organizmu i zasobu sił witalnych.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anetar (offline)

Post #30

23-02-2019 - 19:51:21

Łódź 

Moje Drogie Kobietki, mam pytanie... Czy slyszalyscie może o cementowaniu kości? LUB wypalenie zmiany? Mama jak już jakiś czas temu wspominałam ma przerzuty do obojczyka i barku, podejrzewają jeszcze zebra. Ma mieć robione RTG.
Znajoma koleżanka nam powiedziała, że zna przypadek cementowanie kości, ale był to przerzut na kręgosłup...A jej ciocia miała wypalanie przerzuty w kości, ale na Śląsku... Czy slyszalyscie coś o tej formie leczenia?

Dziękuję i pozdrawiam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-02-2019 - 19:53:50 przez Anetar.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 707
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018