Przerzuty do kości

Wysłane przez Amazonki.net 

majka1313 (offline)

Post #1

01-12-2016 - 22:16:29

bojanowo 

Witam. Ciocia jest już po operacji we wroclawiu.Trwala 8 godzin, na kregoslupie byl jakis guz ktory zostal usuniety, poza tym cos tam wstawili. Ciocia bardzo cierpi, wszystko ja boli, nie wstaje, operacje miala w poniedzialek.Dostaje morfine bo tak strasznie ja boli :-( myślę że to była bardzo ciężka operacja i że to normalne że boli.

beata40 (offline)

Post #2

02-12-2016 - 06:41:05

Bieszczady 

Majka, też jestem po takiej operacji 2,5 roku temu. Fakt, ból ogromny. Ale teraz w miarę normalnie żyję. Pociesz ciocię, że to minie. Z każdym dniem będzie lepiej. Pozdrawiam.

majka1313 (offline)

Post #3

02-12-2016 - 09:53:46

bojanowo 

Dziekuje za wiadomosc, też myślę że to normalne. Zdrowka

majka1313 (offline)

Post #4

02-12-2016 - 10:00:54

bojanowo 

Beato a jak ogólnie u Ciebie, bo obserwowalam kiedyś Twoje wpisy i kibicowalam Ci

Tomasz. (offline)

Post #5

02-12-2016 - 11:37:00

Pruszków 

Cytuj
erminka89
witam, marker CA 15-3 od sierpnia 99 teraz 120. podejrzewają progresje . usg piersi i usg brzucha wykonane pod koniec sierpnia i czysto a guz w piersi nawet zmalał. na 16 grudnia ustalono ponownie usg piersi i brzucha. ale w sierpniu napisano że powiekszone wezly podżuchwowe teraz mama wyczuwa te powiekszenie i boli kiedy dotyka to mozliwe ze tam sa przerzuty? i czy przerzuty bolą czy to po prostu infekcja mama brala antybiotyk jakies 2 tyg temu i ma ciagle zapalenie zatok
Nikt nie jest duchem świętym, aby ocenić czy są przerzuty czy ich nie ma. Markery wskazują tendencję do progresji i wynik ten należy potwierdzić badaniem obrazowym. Badanie USG ma dość mniejszą czułość, pokazuje zmiany w późniejszym stadium niż tomografia komputerowa. Węzły podżuchwowe rzadko bywają miejscem przerzutowania raka piersi. Istotne jest poza tym występowanie zmian w narządach, tam należy skierować badania.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-12-2016 - 11:38:18 przez Tomasz..

blankaIn (offline)

Post #6

02-12-2016 - 23:03:48

Warszawa 

Jest pytanko.

Dziś moja onkolog stwierdziła, że rośnie mi kwas moczowy we krwi. Dostałam recepte na Milurit hamujacy wytwarzanie kw moczowego.
Dalej, jak przeczytałam w doktorze googlu vit D, wapń i wit C podwyższają stężenie kwasu moczowego. Otóż w związku z przerzutami do kosci nagminnie przyjmuję Vit D (4000jednostek). Oczywiscie nie uważam, żeby to była przyczyna wzrostu kwasu. Prawde mówiąc boje sie o nerki.

Czy ktoś coś w temacie? Chodzi mi o to, że mam brać tabletki przez dwa tygodnie i koniec. Czyli jak to ma leczyć (zaleczać) podwyższenie kwasu? ktoś moze miał problemy z nerkami po kwasie zoledronowym, tamoksifenie? Onkolog mówi że to nie ma nic wspólnego z leczeniem, po prostu stezenie kwasu rośnie! Dodam ze mnie nic nie boli, nie puchnie, nie czerwienieje itd.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Tomasz. (offline)

Post #7

03-12-2016 - 07:40:25

Pruszków 

Żona dostała dny moczanowej (dnawego zapalenia stawów) bo nikt nie zbadał kwasu moczowego w czasie leczenia. Przez tydzień niemal nie mogła chodzić (zaatakowane zwł. stopy). Teraz bierze 600 mg Miluritu (brała 800) i problemów z zapaleniem stawów nie ma. Będzie to brać do końca życia. U mnie po interferonie z rybawiryną wyszedł podwyższony kwas moczowy- bez napadu dny. Biorę 100 mg na dobę, na razie kwas moczowy w normie- też do końca życia. Niezbijany kwas moczowy albo doprowadza do kamicy moczanowej albo do zapalenia stawów- lub jedno i drugie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

blankaIn (offline)

Post #8

03-12-2016 - 17:11:53

Warszawa 

No właśnie nie wiem po co mam brać ten Milurit dwa tygodnie po 2 tabletki i tydzień po jednej. I na tym koniec...myślałam ze długofalowo go się przyjmuje no i dieta tak?



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Tomasz. (offline)

Post #9

03-12-2016 - 18:29:03

Pruszków 

Cytuj
blankaIn
No właśnie nie wiem po co mam brać ten Milurit dwa tygodnie po 2 tabletki i tydzień po jednej. I na tym koniec...myślałam ze długofalowo go się przyjmuje no i dieta tak?
Wszystko zależy od przyczyny hiperurykemii. Jeśłi przyczyna jest usuwalna to można myśleć o odstawieniu Miluritu (allopurinolu). W innych przypadkach poziom kwasu moczowego po odstawieniu leku wzrasta. Dobrze jest uniknąć napadu dny (dnawe zapalenie stawów)- inaczej dojść moze do dny przewlekłej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Ewa46 (offline)

Post #10

04-12-2016 - 00:38:02

Szczecin 

Cytuj
majka1313
Witam. Ciocia jest już po operacji we wroclawiu.Trwala 8 godzin, na kregoslupie byl jakis guz ktory zostal usuniety, poza tym cos tam wstawili. Ciocia bardzo cierpi, wszystko ja boli, nie wstaje, operacje miala w poniedzialek.Dostaje morfine bo tak strasznie ja boli :-( myślę że to była bardzo ciężka operacja i że to normalne że boli.
Mnie też po operacji baaardzo bolało. Chodziłam tylko po kilkanaście minut z rehabilitantami. Tak naprawdę to chodzić zaczęłam jak wyszłam do domu po 9 dniach od operacji. Ale naprawdę ból był i jest okropny. Do tej pory biorę Doretę tę większą dawkę 2-3 razy dziennie. Acha a Twojej cioci na pewno wstawili implant kręgu i zrobili stabilizację kręgosłupa. Ciocia pomału dojdzie do siebie, ale do życia z bólem kręgosłupa będzie musiała się przyzwyczaić, lecz niech się nie martwi bo da się z tym żyć, a to jest najważniejsze. Teraz dalsze leczenie i przestańcie myśleć o śmierci, bo ona dopadnie nas wszystkich, a cioci wróżę przynajmniej kilka lat życia (sobie również).






erminka89 (offline)

Post #11

04-12-2016 - 20:20:57

 

Pytanko do kobiet z przerzutami smiling smiley jaki jest Wasz poziom markera CA-15-3

blankaIn (offline)

Post #12

06-12-2016 - 20:39:31

Warszawa 

Erminka dobre pytanie,

bardzo często spotykam się z opinią, nie ma sensu go mierzyć bo może często dawać fałszywy obraz. U chyba 10% kobiet w ogóle jest fałszywie dodatni, że należy go wykonać po raz pierwszy przed operacją i potem kontrolować a nie np w trakcie chemii.
A jaki Ty masz?



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

erminka89 (offline)

Post #13

07-12-2016 - 12:31:58

 

Moja mama w sierpniu 100 a teraz 120.

Tomasz. (offline)

Post #14

08-12-2016 - 10:03:58

Pruszków 

Przyrost markera nie jest duży, ale jest. Należy powoli rozważać zmianę leczenia lub jego intensyfikację, gdy następne badanie wykaże utrzymanie tendencji wzrostowej markera, a badanie obrazowe potwierdzi progresję choroby.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

majka1313 (offline)

Post #15

09-12-2016 - 23:03:28

bojanowo 

Czy po operacji kregoslupa naturalne jest to, że cioci sciagano krew z płuc? Lekarz mówi że to naturalne przy tego typu operacji.

erminka89 (offline)

Post #16

12-12-2016 - 10:23:45

 

Co do wysokiego markera napisze jeszcze, że mama nie ma usuniętego guza więc nie wiem czy on może cały czas rozsiewać coś. USB wrzesień było czysto. październik to radioterapia czytałam, że przez to również mogą markery iść w górę.

Tomasz. (offline)

Post #17

12-12-2016 - 11:39:32

Pruszków 

Cytuj
erminka89
Co do wysokiego markera napisze jeszcze, że mama nie ma usuniętego guza więc nie wiem czy on może cały czas rozsiewać coś. USB wrzesień było czysto. październik to radioterapia czytałam, że przez to również mogą markery iść w górę.
Ja już pisałem, że to, że jest "czysto" oznacza zawsze, że w warunkach dostępnej rozdzielczości urządzenia badającego (i interpretacji opisujacego) nie widać nic niepokojącego. Może to oznaczać, że nic nie ma, ale nie musi. Niestety. Wykrycie przerzutów po 13 latach od operacji świadczy wymownie, że komórki nowotworowe mogą nie wykazywać cech ekspansywnych aż przez tyle lat. Z niejasnych do dziś kwestii dochodzi nawet po tylu latach do ekspansji. Komórki raka "siedziały sobie cicho" - poniżej granicy wykrycia. Niestety rak to choroba i bezwzględna i czasem nieobliczalna.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

beata40 (offline)

Post #18

12-12-2016 - 16:03:19

Bieszczady 

Witajcie. Rozpiera mnie radość więc staram się z Wami nią podzielić. Jestem po 12 cyklach navelbiny z fluorem, radioterapii na najbardziej bolące kości, 6 dawkach xgevy i robiłam kontrolną tomografię. Wyniki mówią, że mój dziad się zatrzymał - jest stan stabilny. Wapń w kościach też jest w normie, moje markery nigdy nie szalały i też są w normie. Uffff, mogę spokojnie odpocząć (chciałabym na dłuuuugo) duży uśmiech Teraz zostaje mi co 4 tygodnie xgeva, no i chyba jakiś lek hormonalny. Dowiem się za kilka dni. Ale dziś w końcu zasnę spokojnie. Pozdrawiam wszystkich.meloman

Tomasz. (offline)

Post #19

12-12-2016 - 16:29:08

Pruszków 

Piękna wiadomość Beato na Święta. Możesz tylko zdradzić co to jest ten "fluor" do Navelbiny?? Brałaś Navelbinę dożylnie czy doustnie?? Jakieś bisfosfoniany bierzesz czy tylko była Xgeva?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

re_niula (offline)

Post #20

12-12-2016 - 16:39:05

Bytom 

Beatkobrawopocieszaserce



blankaIn (offline)

Post #21

12-12-2016 - 16:54:53

Warszawa 

"Możesz tylko zdradzić co to jest ten "fluor" do Navelbiny?? "

Tomasz, pewnie chodzi o schemat NF - Winorelbina z 5Fluouracylemsmiling smiley

Beata, gratulacjehura



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

beata40 (offline)

Post #22

12-12-2016 - 17:12:15

Bieszczady 

Tak, chodzi o Fluouracyl - schemat NF. A wcześniej był zomikos, potem pamifos, od lipca xgeva. Ogólnie od marca zaczął się ogólny rozsiew do kości. Wcześniej kwiecień 2014 - resekcja 2 kręgów lędźwiowych ze stabilizacją (przerzut izolowany).

Tomasz. (offline)

Post #23

12-12-2016 - 17:13:35

Pruszków 

No proszę- na to nie wpadłem. Więc bylo tu skojarzone leczenie systemowe dwoma lekami (może być ono tak dożylne jak i doustne) i celowane przeciwciałem monokloalnym na stricte kości. Miejmy nadzieję, że stabilizacja pozwoli Beacie odpocząć od leczenia. Napisz Beatko jeszcze jak się czułaś w czasie tego leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #24

12-12-2016 - 17:26:43

 

Fajnie Beato super ;-)
Czy w czasie radio markery mogą szaleć?

blankaIn (offline)

Post #25

12-12-2016 - 17:27:33

Warszawa 

Beata, tobie rozsiew zaczął się podczas brania Tamoxifenu z kw. zoledronowym?! I jeżeli tak, to jak długo byłaś na TAM od czasu przerzutów do kosci?



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

beata40 (offline)

Post #26

12-12-2016 - 17:42:53

Bieszczady 

Blanka, tamoksifen brałam 9 lat temu zaraz po pierwszym razie czyli operacji oszczędzającej piersi, chemii, radio. Przerwałam po ponad dwóch latach brania bo miałam go dosyć. Po 7 latach miałam przerzut na kręgosłup. Operacja kręgosłupa, i potem znowu dostałam tamosia i zomikos. Przez prawie 2 lata był spokój. Od stycznia 2016 r. wapń szedł w górę, w marcu TK pokazało rozsiew do wielu kości, PET potwierdził i pokazał nawet więcej zajętych miejsc, ale tylko w kościach. Przez 3 miesiące miałam pamifos i aromek. Pod koniec czerwca TK pokazał dalszy rozsiew. Więc była xgeva i chemia NF1 dożylnie do portu. No i radioterapia na poszczególne zajęte miejsca. Podczas chemii strasznie leciały mi białe krwinki. Raz miałam przesuniętą całkowicie. Po każdej chemii miałam zastrzyki na podniesienie leukocytów. Byłam/jestem słaba, ale ogólnie dałam radę normalnie funkcjonować.

Tomasz. (offline)

Post #27

12-12-2016 - 18:05:06

Pruszków 

W sytuacji posiadania portu podanie NF1 nie jest tak ulcerogenne (silnie drażniące żyły) jak przy podaniu do żył w zgięciu łokciowym. Jak widać po tym Beato co napisałaś- trzeba kontrolować przebieg choroby i w razie progresji zmieniać leki. U Ciebie dało to dobry rezultat. Miejmy nadzieję, że sama Xgeva ustabilizuje chorobę i remisja się utrzyma. Swoją drogą ten rozsiew musiał być znaczny albo (szybko postępujący), skoro "tylko" przy przerzutach do kości dali skojarzone leczenie systemowe wraz z lekiem wpływającym na resorpcję w kościach.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Ewa46 (offline)

Post #28

13-12-2016 - 09:30:25

Szczecin 

Mam pytanie: czy bierze ktoś z Was kwas alfa-liponowy ? Jak się po tym czujecie i czy nie wpłynie on niekorzystnie na rozwój nowotworu ??????






marzusia (offline)

Post #29

13-12-2016 - 12:27:16

Cieszyn 

Ja kupiłam ,ale jak wszystko co nabywamy w aptece, gdzieś leży. Miałam to zażywać na neuropatie po taksanach ale neuropatii nie dostałam. Podobno na to pomaga



Ewa46 (offline)

Post #30

13-12-2016 - 20:22:57

Szczecin 

hmmm..... a jakieś inne wskazania ????? nie wiem czy go kupić czy to ma sens.....






Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 584
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022