Przerzuty do kości

Wysłane przez Amazonki.net 

wiola76 (offline)

Post #1

03-01-2017 - 14:09:13

 

Wpisuje sie do klubu z przerzutem do kosci. Wykryty przypadkowo, zaatakowany kręg T8, czekam na jakies naswietlania protonowe. Tamoksyfen zostawiaja , mówia ze narazie nie ma potrzeby zmieniac, pozostaje tylko ufac lekarzom...



dziubas (offline)

Post #2

03-01-2017 - 14:16:18

Gdańsk 

Violu!!! serce Odwagi!!! pociesza Z tego co wiem z tym sie da dłuuugooo żyć! prosiok





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

Tomasz. (offline)

Post #3

03-01-2017 - 20:22:52

Pruszków 

Cytuj
wiola76
Wpisuje sie do klubu z przerzutem do kosci. Wykryty przypadkowo, zaatakowany kręg T8, czekam na jakies naswietlania protonowe. Tamoksyfen zostawiaja , mówia ze narazie nie ma potrzeby zmieniac, pozostaje tylko ufac lekarzom...
A co z kwasem zolendronowym?? W scyntygrafii była tylko jedna nieduża zmiana? Jeśłi tak, to protonoterapia powinna wystarczyć. I ja bym jednak zmienił tzw. hormonoterapię- jełśi zmiany się pojawiły to trzeba przejść na leki II rzutu (Faslodex lub I.A. ew. z Zoladexem).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

jolanta1961 (offline)

Post #4

07-01-2017 - 20:42:38

gdynia 

witam serdecznie,

wątek też bardzo mnie interesuje...
Mam zdiagnozowanego raka, czekam na jakąś decyzję w sprawie mojego leczenia ,
nad moją chorobą pochylało się 2 razy konsylium, coś tam zawsze trzeba było uzupełnić,
przechodząc do sedna,
Robiłam TK jamy brzusznej, bo w USG pojawiła się jakaś zmiana na wątrobie, zrobiłam to TK, ale tu z kolei p. dr zwróciła uwagę na L1 sugerując rezonans magnetyczny, na wszelki wypadek, zapisałam się na RM, ale konsylium zdecydowało, że może scyntygrafia...
Nie miałam już możliwości zapisać się na to badanie, dopytam w poniedziałek,
moje pytanie
co jest lepsze, dokładniejsze?
Nie wiem czy są te przerzuty, czy nie
nie wiem czy ból , który odczuwam w różnych miejscach i różnym nasileniu , to przerzuty czy zwykłe jak u milionów ludzi objawy,
proszę o radę, albo jakieś sugestie

blankaIn (offline)

Post #5

09-01-2017 - 16:46:47

Warszawa 

"Robiłam TK jamy brzusznej, bo w USG pojawiła się jakaś zmiana na wątrobie, zrobiłam to TK, ale tu z kolei p. dr zwróciła uwagę na L1 "

Ale czy zmiana na wątrobie również wyszła na TK i oprócz tego jeszcze zmiana na L1? I jak zmiana na wątrobie została opisana?
Mówią, że rezonans lepszysmiling smiley A tak naprawdę robię TK i scyntygrafię i moja onkolog porównuje jedno do drugiego.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

erminka89 (offline)

Post #6

09-01-2017 - 20:54:21

 

Pytanie odnośnie radioterapii piszą że stabilizacja może nastąpić dopiero po pół roku? Tyczy się to również wyników? W sensie markerów

natala026 (offline)

Post #7

17-01-2017 - 20:10:28

 

Witam, nie wiem czy dobrze trafiłam moja mama ma raka trzonu macicy po operacji (usunięciu macicy) i chemioterapii ( 6 chemii co 4 tygodnie) jedna zmiana znikła całkowicie druga prawie wcale a co najgorsze jest naciek na biodro, nie wiem co mam o tym myśleć kolejnym etapem leczenia jest radioterapia ( 5 razy) Ból jest niesamowity, mama nie może chodzić ciągle leży bo ją boli biodro. Jak myślicie czy będzie lepiej? Czy radioterapia pomoże? Boje się strasznie o moją mamę jest załamana, mimo że przy niej jestem twarda i daje jej wsparcie jak tylko potrafię.

marzusia (offline)

Post #8

17-01-2017 - 20:42:12

Cieszyn 

Przy przerzutach do kości radioterapia ma działać przeciwbólowo, a te dwie inne zmiany gdzie ma umiejscowione ? Nie wiem czy przy tym nowotworze ale przy przerzutach raka piersi do kości stosuje się jeszcze kwas zolendronowy



Tomasz. (offline)

Post #9

17-01-2017 - 21:26:46

Pruszków 

Dodam tylko, że oprócz kwasu zolendronowego można (zamiast jego) podać inne bisfosfoniany np. Pamifos w najwyższej dawce 90 mg (pod warunkiem podwyższonej kalcemii- w razie prawidłowego wapnia lekarz moze zlećić mniejsze dawki- ryzyko tężyczki).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #10

19-01-2017 - 20:56:45

 

Witam jaka polecacie chemię? Kości zajęte i nieoperacyjny guz piersi, guz hormonozalezny. Jest opcja na chemię w tabletkach?

Tomasz. (offline)

Post #11

19-01-2017 - 21:41:52

Pruszków 

Jest chemioterapia tabletkowa NF1 (navelbine i 5-Fluorouracyl- podaje się prolek- Xelodę)- zestaw stosowany w leczeniu paliatywnym. Do tego terapia antyhormonami (tamoxyfen lub inhbitory aromatazy z ew. Zoladexem, lub Faslodex) i kwas zolendronowy co 28 dni na zmiany w kośćcu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-01-2017 - 21:42:35 przez Tomasz..

agnieszka2687 (offline)

Post #12

21-01-2017 - 09:00:58

ruda kameralna 

witam.mama jest dwa lata po mastektomi lewej piersi guz miał 3cm usunięte 13 węzłów chłonnych pod pachą.lekarze z łaski swojej dopiero po operacji powiedzieli że stan zaawansowany. 8 chemii i radioterapia.rokowania były dobre.od dwóch miesięcy boli ja kręgosłup ma problem z wstawaniem i gwałtownym ruchem najlepiej się czuje jak leży.ciezk o jej określić miejsce bólu bo raz w miednicy boli raz koło lopatek.scyntygrafia i rtg miednicy było robione czekamy na wynik lecz obawiam się że to jednak przerzut jest.proszę napiszcie czy to już jest wyrok?czytałam w Internecie że to jest najgorzej rokujace i długo się nie żyje z tym? nie chce już czytać nic bo potem płacze bo już nie wiem co jest prawda.da się wyleczyć?

Agaba190 (offline)

Post #13

21-01-2017 - 09:13:41

k/Warszawy 

Agnieszko, tutaj jest wątek o przerzutach do kości [amazonki.net]

Przerzuty raczej wyleczalne nie są, ale można je zaleczyć (ustabilizować chorobę) poprzez podawanie odpowiednich leków i naświetlań. I w tym stanie można przeżyć wiele lat.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

agnieszka2687 (offline)

Post #14

21-01-2017 - 09:16:48

ruda kameralna 

:-( nie rozumiem tego to jak raka wykryja to chemia leczenie i jest ok a jak jest przerzut to już jest inna choroba?
Ale bardzo dziękuję za konkretną odpowiedź :-*


edit: scalono posty; w przypadku gdy nie minie 15 minut od ostatnio napisanego postu a chcemy coś dopisać, bądź poprawić używamy funkcji zmień oczko



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-01-2017 - 10:07:26 przez myszka.

dorota79 (offline)

Post #15

21-01-2017 - 10:37:49

 

Dla mnie to tez niezrozumiale.Na poczatku leczenia daja chemie zeby zniszczyc to co sie do organizmu ewntualnie przedostalo dalej i jest szansa zeby wybic te komorki.A jak zrobi sie przerzut z tych komorek to juz tylko moga spowolnic chorobe.A wybic ich juz nie mozna.
Sensu to nie ma.



Agaba190 (offline)

Post #16

21-01-2017 - 11:07:24

k/Warszawy 

Dorota, dla mnie to nie do końca tak, że chemia "wybija" wszystkie komórki rakowe. Zostają jakieś niedobitki i przy sprzyjających (dla nich) okolicznościach, po pewnym czasie (nawet po kilkunastu latach) "robią" się przerzuty.
Zawsze podstawową formą leczenia przy raku piersi jest operacja (czyli likwidacja pierwotnego źródła). Przy przerzutach do kości niestety nie ma możliwości operacji a wyeliminowanie wszystkich komórek też nie jest możliwe. Dlatego podawanie leków w tym momencie ma na celu zatrzymanie procesu namnażania się komórek nowotworowych, czyli tzw. stabilizacja choroby.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Tomasz. (offline)

Post #17

21-01-2017 - 11:34:22

Pruszków 

Cytuj
agnieszka2687
witam.mama jest dwa lata po mastektomi lewej piersi guz miał 3cm usunięte 13 węzłów chłonnych pod pachą.lekarze z łaski swojej dopiero po operacji powiedzieli że stan zaawansowany. 8 chemii i radioterapia.rokowania były dobre.od dwóch miesięcy boli ja kręgosłup ma problem z wstawaniem i gwałtownym ruchem najlepiej się czuje jak leży.ciezk o jej określić miejsce bólu bo raz w miednicy boli raz koło lopatek.scyntygrafia i rtg miednicy było robione czekamy na wynik lecz obawiam się że to jednak przerzut jest.proszę napiszcie czy to już jest wyrok?czytałam w Internecie że to jest najgorzej rokujace i długo się nie żyje z tym? nie chce już czytać nic bo potem płacze bo już nie wiem co jest prawda.da się wyleczyć?
Jeśli doszło do ognisk choroby poza ogniskiem pierwotnym nowotworu (czyli doszło do przerzutów) to w świetle obecnej wiedzy medycznej wyleczenie jest niemożliwe. Tym niemniej pozostaje zawsze leczenie paliatywne (nacechowane na leczenie choroby nowotworowej, bez możliwości jej wyleczenia)- stostuje się przy przerzutach do kosci paliatywną radioterapię, do tego świetne notowania mają bisfosfoniany. Wiodącym lekiem jest kwas zolendronowy (Zometa, Zomikos), może też być inny bisfosfonian (Pamifos) a także przeciwciało monokloalne denusumab (Xgeva)- ten lek jest nierefundowany, ale pomocy, gdy bisfosfoniany się okażą nieskuteczne.
Na razie czekać należy na wyniki. Przy przerzutach tylko do kości zazwyczaj leczenia systemowego (klasyczna chemioterapia) się nie stosuje- chyba, że żaden z wymienionych leków nie skutkuje. Dobrze byloby przeskanować cały organizm badaniem PET-CT odnosnie wzmożonego wychwytu radioglukozy- ten wynik pokaze, czy ew. przerzuty są poza podejrzanymi zmianami w kości. Dopiero gdy są takie wyniki mozna pomyśleć o planie leczenia i planu kontroli stanu zdrowia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #18

21-01-2017 - 12:02:19

Pruszków 

Cytuj
dorota79
Dla mnie to tez niezrozumiale.Na poczatku leczenia daja chemie zeby zniszczyc to co sie do organizmu ewntualnie przedostalo dalej i jest szansa zeby wybic te komorki.A jak zrobi sie przerzut z tych komorek to juz tylko moga spowolnic chorobe.A wybic ich juz nie mozna.
Sensu to nie ma.
Metodyka stosowania chemioterapii nie jest taka prosta jak się wydaje. Chemioterapia przedoperacyjna ma (pod warunkiem "trafienia"!!) zmniejszyć rozmiary guza i ułatwić operacyjność- oczywiście działa też na komórki poza organizmem - więc też na ew. przerzuty w organiźmie. Ideałem jest, gdy chemioterapia "wybije" komórki rakowe- praktycznie jest to niestety nieosiągalne. Ma ogromne znaczenie w razie raków zapalnych i ogólnie w późnym stadium (pierwotnie nieoperacyjne). Pooperacyjna ma na celu zlikwidowanie (jełsi to możliwe) komórek które dostały się do krwiobiegu w czasie operacji, a jeszcze się nie "zagnieździły" w narządach odległych.
Przerzuty do narządów odległych rządzą się nieco innymi prawami. To komórki na które leczenie systemowe nie podziałało (chemiooporność), poza tym są one silnie ekspansywne (naciekają dość agresywnie- angioinwazja)- z tego powodu rzadko lekarze decydują się na chirurgiczne leczenie przerzutów- wyjątkiem jest jeden, dobrze odizolowany przerzut, który jest dobrze kontrolowany (nie rosnący) na przestrzeni roku lub więcej. Taki przerzut (jeśłi jest operacyjny)- mozna operować. W innym przypadku leczenie chirurgiczne zazwyczaj nie przedłuża czasu przeżycia. Stąd tak ważne jest wkroczenie do leczenia możłiwie szybko (wczesna diagnostyka) i w razie podejrzenia- możłiwie pilne leczenie. Szczęsciem jest "trafienie" z chemioterapią- jest wiele systemów leczenia- wszystko podlega statystyce wiec ta statystyka decyduje o takim a nie innym schemacie leczenia. W przyszłosci będą sprawdzane cechy molekularne guza aby pod tym względem uderzyć w nowotwór np. inhibitorami kinaz, blokerami nadekspresji na rózne geny i enzymy.
A choroba przerzutowa to jak każda choroba przewlekła- poddaje się leczeniu, z tym, że są inne założenia chemioterapii- nie moze być ona bardzo forsowna, bo leczenie jest długotrwałe. Stąd w razie podawnia jednego leku wytwarza się niemal zawsze chemioopornosć po jakimś czasie i trzeba kontrolować stabilizację choroby i w razie czego zmieniać schemat leczenia. (z tego względu ja jestem zwolennikiem stosowania nawet w przerzutach chemioterapii wielolekowej- oczywiście w dawkach paliatywnych). Duża tu rola samej chorej, jej determinacji do proponowanego planu leczenia- są osoby w złym stanie ogólnym- te osoby muszą mieć leczenie delikatniejsze- leczenie nie może być gorsze od samej choroby. W razie dobrego stanu ogólnego, młodego wieku, silnej motywacji na leczenie- można stosować leczenie wielolekowe, co ogranicza chemiooporność i daje dłuższe spodziewane przeżycie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

benia1960 (offline)

Post #19

21-01-2017 - 12:19:02

Szczecin 

Jak jest w przypadku PcR po chemii przedoperacyjnej. U mnie po chemioterapii guz całkowicie znikł a w wyciętym materiale nie było żadnych komórek nowotworowych.

Tomasz. (offline)

Post #20

21-01-2017 - 13:56:06

Pruszków 

Badanie PCR podobnie jak biopsja obejmuje wybrany fragment zmiany. Badanie całości zmiany zwł. metodą PCR to długi okres czasu- ona potrafi pod względem genetycznym wejść do materiału DNA badanej próbki- jednak jak to pod mikroskopem- im większe powiększenie, tym mniejszy fragment zmiany podlega ocenie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #21

25-01-2017 - 19:55:42

 

Mama z przerzutami usg jamu brzusznej czyste juz wezel nie powiekszony ale lekarka dla zbadania chce zrobic tomograf w maju. Jednak konieczna będzie chemia..nie wiem czy od tej standardowej żółtej sa skutki uboczne typu wypadanie wlosow i tp? mama sie tego obawia.

Tomasz. (offline)

Post #22

25-01-2017 - 21:15:01

Pruszków 

W leczeniu choroby nowotworowej stawką jest życie a nie włosy. Obawy obiektywne dotyczą wpływu leków na szpik kostny, narządy miąższowe, narządy wydalnicze.
Jeśli chodzi o wypadanie włosów to "standardowa" chemia to schemat AC. Ma kolor czerwony. Chemioterapia "żółta" to może być stosowana obecnie dość rzadko CMF (cyklofosfamid, metotrexat, 5-fluorouracyl). Przy tym schemacie CMF włosy się przerzedzają- tym bardziej im są słabsze przed leczeniem. Rzadko jest całkowite wyłysienie.
Inne schematy (zwł. taksany, AC, EC. FAC, FEC) powodują w ponad 99% przypadków utratę włosów. Tu: [pl.wikipedia.org] masz link do informacji po jakich lekach zwykle włosy wypadają, a po jakich rzadko.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #23

26-01-2017 - 13:31:35

 

Wiem, niestety ciezko na razie mamie przetlumaczyc. Zobaczymy lekarka caly czas sie wacha. Usg piersi guz w normie od sierpnia nie zmienił wielkości. Ale w lewej jamie pachowej wezel o pogrubialej korze na granicy normy do 15mm. We wczesniejszym usg z maja w prawej byl ale zniknal nie wiem.??

Kwiat lotosu (offline)

Post #24

02-02-2017 - 20:32:20

 

Witam!
Czy w przypadku świeżo rozpoznanego ca piersi (-po tumorectomii , limfadenectomii ,z rozpoznaniem hist-pat ,jeszcze przed CHt i Rt ) ,jeśli stwierdzi się przerzuty do kości to stosuje się już tylko leczenie paliatywne , czy radykalne? Czy ktoś z was miał podobnie?

Tomasz. (offline)

Post #25

02-02-2017 - 23:01:26

Pruszków 

W razie przerzutów odległych stosuje się leczenie paliatywne. Przerzuty do kości leczą się najlepiej ze wszystkich stwierdzonych przerzutów. Nawet nie podaje się cytostatyków w razie tylko zmianach w kości - podaje się tylko bisfoniany (kwas zolendronowy).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kwiat lotosu (offline)

Post #26

02-02-2017 - 23:02:46

 

Dziękuję za wyjaśnienia

Asiula1962 (offline)

Post #27

05-02-2017 - 19:49:43

Warszawa 

witaj Beatko. Nie jesteś sama. Też mam nawrót do kości i nie wiem jeszcze co dalej. Dopiero jutro wizyta u lekarza. Ale od kilku dni targają mną te same uczucia. Chwile spokoju i chwile bezdennej rozpaczy. Trzymaj się mocno i ja też spróbuję . Sciskam Cię serce



płacze

Asiula1962 (offline)

Post #28

05-02-2017 - 19:55:37

Warszawa 

Cudnie napisane smiling smiley Pozdrawiam Cię Dana. I mi Twojeserce słowa dodały otuchy kohana



płacze

Asiula1962 (offline)

Post #29

05-02-2017 - 19:59:11

Warszawa 

Dzięki Panu Bogu smiling smiley Carpe Diem smiling smiley Xdrowiej Kochana i pomódl się za mnie sad smiley



płacze

Asiula1962 (offline)

Post #30

05-02-2017 - 22:04:31

Warszawa 

Hej Dziewczyny: zalamka : ja po tumorektomii w 2002, naświetlania, chemie czerwone, brachyterapia, tamoxifen. W 2009 histerektomia, w 2012 mastektomia i limfadenektomia, W 2013 chemia czerwona , w 2015 przerzuty do węzłów pachwinowych i taxol plus herceptyna. Skończyłam we wrześniu 2016 a teraz przerzuty do kości. TK niby ok ale w scyntygrafii wykazało gromadzenie radioznacznika w głowie kości udowej krętarzu i w biodrowej. Nie mam ubytków tylko spore zgrubienia (nacieki ??). W opisie scyntygrafii : obserwacja w kierunku zmian meta. Badania krwi ok. Ca w normie, potas w normie, fosfor w normie. Fosfataza alkaliczna też w normie. Bóle mam tylko podczas stawania na nodze i kosci mnie nie bolą, tylko tak jakby te narośle uciskały mi na nerw kulszowy. Czy mogę łudzić się nadzieją, że to nie to o czym wiem ???

Pomóżcie coś sad smiley jutro mam wizytę u onkologa i pewnie dalsze badania. Może któraś tak miała ???? Przytulam załamka



płacze
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 480
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022