Przerzuty do płuc

Wysłane przez Amazonki.net 

Kuba (offline)

Post #1

29-11-2016 - 21:09:13

Gogolin 

Nie znam osobiście tego doktora, ale wygląda na kompetentnego i życzliwego pacjentom. Jest np. jednym z najlepszych fachowców w Polsce od raka jądra. Wielu młodych mężczyzn z całej Polski jeździ się leczyć właśnie do Magodentu. Warto moim zdaniem pomyśleć, popytać o próby kliniczne inhibitorów aromatazy z blokerami kinazy PI3K, które mają za zadanie reaktywować wrażliwość raka na hormonoterapię.

Tomasz. (offline)

Post #2

29-11-2016 - 21:20:58

Pruszków 

Agnieszko, skorzystaj z oferty pomocy. Ważne, aby się Twojemu zdrowiu przyjrzał lekarz zaangażowany na rzecz dobra chorego. Jeśłi była stwierdzona niedodma to jest ponad 90% pewne, że przyczyną problemów w płucach jest nowotwór. Jeśłi leczenie będziesz mieć ustawione (wiadomo, jakieś optimum musi być podjęte) to dalsze leczenie może być w ośrodkach bliżej Twego zamieszkania lub z lepszym dojazdem. Na razie- jak to już BlankaIn Ci powiedziała- dołozenie Faslodexu do letrozolu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

agnieszka30 (offline)

Post #3

29-11-2016 - 21:27:10

Będzin 

Boję się ze nie wyrobie fizycznie i finansowo, to jednak bylo by co tydzień, a ja juz po jednym dniu wyprawy tam opadlam z sil, a po chemi to dopiero nie miala bym sily. Finansowo tez wychodzi okolo 700zl jak nie wiecej, jest to sporo jak na dłuższy okres.

agnieszka30 (offline)

Post #4

29-11-2016 - 21:34:28

Będzin 

No właśnie to mnie denerwuje dlaczego onkologie blizej nie mogą dostosowac sie do mojego lekarza i podac mi tego leczenia tutaj tylko sie upieraja przy swoim, czyli dupie bladej( przepraszam za wyrazenia)

blankaIn (offline)

Post #5

29-11-2016 - 21:59:40

Warszawa 

[uck.katowice.pl]


Taselisib w skojarzeniu z fulvestrantem, w Katowicach, w tabelce ostatnia pozycja nr 26.

aha, tych inhibitorów PI3K jest sporo w trakcie badań klinicznych (pictilisib, copanlisib,taselisib, buparlisib, alpelisib...) niestety w Stanach ale nie wiem czy nie trzeba mieć mutacji genu PI3K...



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

marzusia (offline)

Post #6

29-11-2016 - 22:44:16

Cieszyn 

W UCK w Katowicach, jeszcze rok temu nie było żadnych kolejek i bardzo szybko można było dostać się do lekarza i do Katowic miałbyś blisko



agnieszka30 (offline)

Post #7

30-11-2016 - 07:51:09

Będzin 

Dziękuję bardzo kochani za pomoc, spróbuje tam, tylko albo mi na oczy poszlo albo nie ma numeru kontaktowego.

blankaIn (offline)

Post #8

30-11-2016 - 08:27:49

Warszawa 

CENTRALA (informacja) tel. +48 32 35 81 200

pozdr



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Ladymargot (offline)

Post #9

30-11-2016 - 09:48:53

Warszawa 

Agnieszko piszesz o problemach finansowych . Skontaktuj sie z Fundacją Alivia tu gdzie sie leczę spotkałam dziewczyny którym bardzo pomagaja finansowo tzn maja swoje konta i zbieraja środki na leczenie.Nawet udaje się uzbierać spore sumy. Z tego co wiem to nawet refundacja przejazdów , hoteli i wszystko zwiazane z leczeniem . Kontakt jest na ich stronie serce



Wiara czyni cuda lecz tylko walka daje efekty

Kuba (offline)

Post #10

30-11-2016 - 11:02:24

Gogolin 

BlankaIn - no właśnie z tego, co czytałem, to mutacja w genie PIK3CA nie jest konieczna - przynajmniej jeżeli chodzi o odpowiedź na terapię tymi lekami. Na przykład znaczący procent raków LumB nie posiada tej mutacji, za to występuje tu utrata funkcji genu supresorowego PTEN, co również implikuje wrażliwość guza na inhibitory PI3K. W podtypie LumA mutacja w genie PIK3CA występuje w ok. 45-50% przypadków, a w podtypie B w ok. 30% przypadków, niemniej w LumB częściej uszkodzony jest gen PTEN. Mam jeszcze pytanie, czy to są zmiany przerzutowe do miąższu płuc, czy do opłucnej, bo to dwie różne sprawy?

marzusia (offline)

Post #11

30-11-2016 - 12:24:09

Cieszyn 

32 3581492 to nr do rejestracji w przychodni onkologicznej,bo przez przychodnie musisz chyba przejść



Al_la (offline)

Post #12

30-11-2016 - 12:49:29

k/Warszawy 

Agnieszko, gdybyś potrzebowała dobrego konsultanta to w Krakowie przyjmuje prof. Wysocki.
Nie wiem ile kosztuje wizyta. Jeśli jesteś zainteresowana, napisz do Anuk, ona była u prof. i nie czekała długo.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

blankaIn (offline)

Post #13

30-11-2016 - 13:08:39

Warszawa 

Kuba, jak czytałam kiedyś że dziewczyna miała się zakwalifikować do badania Taselisibem to musiała mieć właśnie tę mutację...wczoraj zajrzałam i:

"This international, multicenter, randomized, double-blinded, placebo-controlled study is designed to compare the efficacy and safety of taselisib + fulvestrant with that of placebo + fulvestrant in postmenopausal women with estrogen receptor (ER)-positive, human epidermal growth factor receptor-2 (HER2)-negative, PIK3CA-mutant, unresectable, locally advanced or metastatic breast cancer after recurrence or progression during or after an aromatase inhibitor (AI) therapy. "

[clinicaltrials.gov]



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

agnieszka30 (offline)

Post #14

30-11-2016 - 13:42:59

Będzin 

Kuba podam ci opis ostatniego TK. Stan po usunięciu płuca prawego płuca lewego jak w badaniu poprzednim z cechami rozedmy Natomiast w porównaniu z badaniem poprzednim pojawiło się w tym plucu płucno opłucnowe guzkowe zagęszczenia o charakerze meta oraz pasmowe zmiany włókniste Największe guzkowe .zagęszczenie łączności ze szczeliną międzypłatowa Skośna średnicy 10 mm. Pojawił się również płyn przy tylnej ścianie klatki piersiowej na poziomie wnęki szerokości 28 m. W śródpiersiu górnym po stronie prawej guzkowe zagęszczenia najpewniej o węzłowym charakterze średnicy do 8 mm ulegający intensywnie wzmocnieniu.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-11-2016 - 13:49:06 przez agnieszka30.

agnieszka30 (offline)

Post #15

30-11-2016 - 14:01:36

Będzin 

Bylam dziś w katowicach i na Raciborskiej dr kachel filis mam na 4 stycznia. Jesli chodzi o UCK to niestety trzeba ze skierowaniem, nie przyjmuja na konsultacje jak Gliwice mnie leczą. Ale udalo mi sie umówić w Ochojcu, w poniedziałek mam byc,i ordynatorka podejmie decyzję, czy beda mnie leczyc. Swoja drogą niewiedzialam ze takie cyrki ze zwykla konsultacja.

Kuba (offline)

Post #16

30-11-2016 - 15:29:19

Gogolin 

Napisz mi jeszcze, jak możesz, czy to jest podtyp A czy B - bo jeżeli A, to on częściej wykazuje mutację w genie PIK3CA i jest potencjalnie większa szansa zakwalifikowania się do badania. Nie podobają mi się jednak kryteria kwalifikacji, bo leki te bardzo skutecznie powodują supresję wartości białka Ki67 w komórkach w połączeniu z IA, co właśnie czyni je przydatnymi w raku luminalnym B i to paradoksalnie, pomimo niższego odsetka mutacji w genie PIK3CA. Wykazano np. że preparat o nazwie pictilisib skutecznie zbijał Ki67 w podtypie Luminalnym B (HER-2 ujemnym) w skojarzeniu z anastrozolem, natomiast w podtypie A wykazywał znikomą skuteczność w porównaniu z samym anastrozolem.

blankaIn (offline)

Post #17

30-11-2016 - 17:56:25

Warszawa 

Kuba,

Wyczytałam w wątkach co wczesniej Aga pisała:


"w 2005r pT1c NO MO HER++ ER- PR-
w 2009r G2,NG2 pT1NOMO HER+ ER+++ PR+
I WZNOWA PIERSI LEWEJ 2012r G3 NG3, DCIS NG3<5% (p T3) ER+++,PR+++ HER(+) "

I linię leczenia miała 4 x AC, co prawda dawno (to chyba ta z 2005 r TNBC, chyba że to nieluminalny HERdodatni). Potem wznowa hormonozależna (luminalny B, HER2 ujemny) i podanie 6 x DXL+CTX



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

agnieszka30 (offline)

Post #18

30-11-2016 - 18:45:44

Będzin 

Ten pierwszy byl potrojnie ujemny bo robili jakas amplifikacje genu i nie znalezli.

joa261 (offline)

Post #19

30-11-2016 - 22:30:04

 

Agnieszko. A może prywatnie do ordynatora chemioterapii na Raciborskiej? Przyjmuje na Żelaznej w Katowicach tylko we wtorki. On wtedy kieruje Cię do siebie na oddział. Ja tam u niego się leczyłam i jestem zadowolona z Raciborskiej. Doktor Poborski i pani doktor Tomiczek.



Każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia

grażula (offline)

Post #20

06-03-2017 - 11:45:56

Kraków 

Witam wszystkich bardzo serdecznie,
w 2010 roku przeszłam mastektomię, później chemia, naświetlania i herceptyna.
W czerwcu 2016 w tomografie kl piersiowej wyszły zmiany na obu płucach i śródpiersiu. W lipcu zaniepokoił mnie i lekarzy niedowład ręki - wynik badania TK głowy ujawnił guz 27mm okolicy ruchowej i przedruchowej lewej. Onkolog mimo iż był już plan na leczenie mnie chemią (zmiany w płucach), powiedział, że najpierw trzeba zająć się głową - dostałam skierowanie do neurochirurgów. W trybie pilnym miałam przeprowadzoną operację. Guz usunięty, badanie po operacji potwierdziło, że w głowie jest czysto. Ręka odzyskała całkowitą sprawność smiling smiley
W grudniu 2016 zrobiłam TK głowy, kl piersiowej i jamy brzusznej. Jama brzuszna - czysto. Kl piersiowa - zmiany w płucach takie same lub niektóre nieco mniejsze w stosunku do badania z czerwca. TG głowy - zmiana 49x46mm tym razem po prawej stronie. W grudniu operacja. Badanie po operacyjne potwierdziło, że w głowie jest czysto.
Na szczęście obie operacje głowy przeszłam dzielnie i bez uszczerbków neurologicznych.

W miniony czwartek robiłam TK kl piersiowej - czekam na opis badania, powinnam odebrać go jutro.
Jutro mam MG głowy.
Tydzień temu robiłam marker Cyfra 21-1 i wynik jest dużo wyższy (5,69 ng/ml) niż w badaniu ze stycznia (3,72).
O ile od czerwca do stycznia płuca były stabilne, o tyle teraz ewidentnie choroba postępuje. Czekam oczywiście na opis TK, ale marker i moje samopoczucie wskazują jednak, że nie jest już tak stabilnie płacze

W czerwcu, zanim dowiedzieliśmy się że jest zmiana w głowie, dostałam propozycję leczenia: Procetaxel (nie wiem czy dobrze napisałam) + Perjetta + Herceptyna. Nie wiem czy a jeśli tak to co zaproponują mi teraz. Wybieram się po otrzymaniu opisów obu badań (TK pl piers. i MG głowy).
Czy to leczenie ma szansę powodzenia? W moim przypadku to już chyba rozsiew choroby płacze
Generalnie uważana jestem (i sama też się uważam) za silną osobę. Poprzednią chemię zniosłam dzielnie i dobrze, jechałam do pracy już na drugi dzień po dawce. Teraz jednak chciałam za wszelką cenę uniknąć chemii, boję się że mnie całkowicie osłabi i zacznie wszystko wysiadać. Coś mi się jednak wydaje, że bez chemii się nie obędzie. Pociesza mnie jedynie to, że wiele tu piszecie o cofnięciu się przerzutów z płuc.

pozdrawiam cieplutko



" Śmierć nie jest problemem, problemem jest życie bez sensu "

" Jak ktoś chce, znajdzie sposób. Jak ktoś nie chce, znajdzie powód "

marzusia (offline)

Post #21

06-03-2017 - 18:00:10

Cieszyn 

Zaproponowany schemat leczenia jest bardzo dobry, najlepszy w twoim przypadku raka her 2 dodatniego



Tomasz. (offline)

Post #22

06-03-2017 - 19:29:14

Pruszków 

Raczej docetaxel, trastuzumab (Herceptin) i pertuzumab (Perjeta). W rakach HER2 3+ to najskuteczniejszy schemat leczenia. W razie rozsiania choroby nowotworowej pozostaje leczenie systemowe i (jełśi to tylko możliwe) to leczenie celowane. Taki schemat jest połączeniem obu metod.
W leczeniu paliatywnym raka piersi z przerzutem do płuc można zastoswać lapatynib i kapecytabina. Zaletą jest stosowanie doustne. Wadą- szybko narastająca lekooporność i gorsza skuteczność. Ja bym ten schemat pozostawił na czas, gdyby okazało się że z jakiś przyczyn lepszego schematu nie można już zastosować. I raczej nie jest to cofanie zmian - to stabilizacja (po wykryciu przerzutów w dobie obecnej wiedzy medycznej wyleczenie jest niemożliwe).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 06-03-2017 - 19:30:13 przez Tomasz..

braja (offline)

Post #23

06-03-2017 - 21:01:58

 

Tomaszu "niemozliwe", a mimo to się zdarza i właśnie dlatego warto probować! smiling smiley

Net muli, nie moge znależc ulubionego przykladu z HER plus, może jednak usmiechnie się pare osob z dodatnimi hormonami: [www.ncbi.nlm.nih.gov]

A tutaj wykopalisko starozytne, nawet nie wiadomo jaki był [issels.com]

A tutaj o jednej pani z przerzutami do płuc i kości co bez problemów z sercem brala herceptyne przez 9 lat (może nadal bierze, raport byl z 2014), pozostając w remisji: [www.ncbi.nlm.nih.gov]



grażula (offline)

Post #24

06-03-2017 - 21:53:13

Kraków 

Marzusia, Tomasz, Braja - bardzo dziękuję za informacje.
Braja wielkie dzięki za ogromną otuchę buzki ... 9 lat, to brzmi cudownie, bo udało by mi się "dochować" córkę.

Jak tylko będę miała wyniki, dam znać.



" Śmierć nie jest problemem, problemem jest życie bez sensu "

" Jak ktoś chce, znajdzie sposób. Jak ktoś nie chce, znajdzie powód "

Tomasz. (offline)

Post #25

07-03-2017 - 09:50:04

Pruszków 

Przy rozsianiu choroby nowotworowej bierze się kwestie:
- długość stabilizacji choroby
- obciązenie dla pacjenta leczeniem systemowym
- operacyjność.
W razie przerzutów tzw. izolowanych (w jedno miejsce), przy długim okresie pełnej stabilizacji (co najmniej rok- w tym czasie nie stwierdza się nowych ognisk choroby przy niezbyt "ciężkiej" chemioterapii) i istnienia operacyjności- stosuje się chirurgiczne wycięcie zmiany przerzutowej. Taka sytuacja jest najkorzystniejsza, jednak statystycznie zdarza się ona rzadko.
Stąd najbardziej dla osoby chorej jest stwierdzenie, czy istnieją dla niej metody leczenia celowanego. Jest to leczenie mniej obciążąjące, skuteczniejsze i pozwala na dłuższe okresy całkowitej remisji- przy zupełnie akceptowalnych objawach ubocznych.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

grażula (offline)

Post #26

09-03-2017 - 14:16:19

Kraków 

Tomaszu, dziękuję za dodatkowe info.


Jestem już po obu badaniach i opisy mam w ręku.

TK klp nadal pokazuje stabilizację, tzn nie ma tragedii w porównaniu do badania z początku grudnia. Aktualnie jest tak:
pakiety powiększonych węzłów chłonnych we wnęce prawej wielkości ok 55x39mm
pakiet powiększonych węzłów chłonnych przytchawiczych 47x27mm
pojawiła się niedodma płuca prawego
węzły chłonne wnęki lewej niepowiększone
w dole pachowym po stronie lewej węzły chłonne max 13mm w osi krótkiej.
Ilość zmian guzkowych w płucach nie uległa zwiększeniu;
w płucu prawym - seg 3 w przyleganiu do śródpiersia i ściany przedniej klp 20x17mm, w seg 3 przy ścianie klp uległ zlaniu z niedodm, przykręgosłupowo w seg 10 20x21mm,
w płucu lewym - drobne guzki do 8-10mm średnicy w ilości jak poprzednio.
Płynu w jamach opłucnych nie uwidoczniono.

Zmiany w płucach nie były badane, uznano na podstawie TK że to meta. Rozważam biopsję płuc, żeby sprawdzić czy nie nastąpiła po tylu latach zmiana układu receptorowego. Co o tym sądzicie?

O ile w płucach można mówić o stabilizacji, bo to prawie 10 miesięcy, o tyle z głową to już nie jest tak dobrze.
MG głowy pokazuje, że pojawiło się nowe ognisko meta wielkości ok 16mm. Ponadto w obu miejscach po poprzednich operacjach (lipiec 2016r. lewa strona i grudzień 2016r. prawa strona), widoczne są "niewielkie" guzy określone jako "resztkowy/odrost".

To jest jakaś masakra załamka Trzeci nowy guz i do tego odrosty bądź pozostałości z tamtych? Jak to ogarnąć? płacze
We wtorek jadę do mojego neurochirurga, który mnie operował. Zobaczymy co powie, co zaproponuje.
Teraz najważniejsze chyba jest, aby jak najszybciej ogarnąć rozwój tych zmian w głowie.
Wynik obu badań histopatologicznych (po obu przebytych operacjach) jest następujący:
"Przerzut raka gruczołowego, śluzowego.
Wskazana korelacja z typem raka piersi"
Byłam i jestem zadziwiona takim "opisem" wycinków. Sądziłam że bada się otrzymane po operacji wycinki i je dokładnie się opisuje. Co mi da to, że przyglądną się wycinkowi z piersi sprzed niemal siedmiu lat. Poza tym, czy to ja powinnam zajmować się dostarczaniem tego? Liczyłam jedynie na "pochylenie się" i opisanie nowych zmian.
Aktualnie złożyłam wniosek o wypożyczenie tych materiałów i będę na własną rękę badała to u patomorfologów. Nie wiem co mi to da, ale chcę mieć pewność, że to przerzuty i szybko obrać kierunek leczenia.

Czekam z niecierpliwością na wszystkie Wasze uwagi. Dziękuję.



" Śmierć nie jest problemem, problemem jest życie bez sensu "

" Jak ktoś chce, znajdzie sposób. Jak ktoś nie chce, znajdzie powód "

Tomasz. (offline)

Post #27

09-03-2017 - 18:24:18

Pruszków 

Jeśli pojawiła się "niedodma płuca prawego" to najprawdopodobniej mamy przykład przerzutu- zwykle (choć nie zawsze!) niedodma jest typowa dla zmian metastatycznych w płucach. Istotne na razie jest to, że nie ma wysięku, nie zmniejsza się pojemność życiowa płuc.
Co do pobrania materiału (bioptatu) z płuc to w miejsce biopsji stosuje się bronchoskopię i pobranie materiału tą metodą (pod kontrolą wzroku). Jednak zmiany w płucach rzadko mają charakter lity, z tego powodu określenie cech przerzutu jest niełatwe.
Operacyjne usuwanie przerzutów to zadanie niełatwe dla lekarza- przerzuty mają nierówne granice, nie są otorbione- zawsze jest ryzyko pozostawienia niewyciętych fragmentów nowotworu. A wycięcie większych fragmentów to ryzyko zmian ubytkowych po operacji. Zatem nie jest to łatwe i wdzięczne zadanie dla neurochirurga-onkologa.
Warto się dowiedzieć, jaka jest szacowana wrażliwość zmian na potencjalną radioterapię, aby uniknąć naświetlania całego mózgowia, a działać bardziej miejscowo.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

grażula (offline)

Post #28

10-03-2017 - 10:47:07

Kraków 

Bardzo dziękuję Tomaszu.
Czy zatem staranie się o nóż Gamma ma tu zasadność?
Jeśli chodzi o płuca, to we wtorek jadę do Zakopanego na konsultację.
Tak więc we wtorek będę po obu konsultacjach (również u neurochirurga). Przydałaby się jeszcze chyba aktualna konsultacja z rozsądnym onkologiem.
Czuję się całkiem dobrze, aż nie do wiary że mam trzy guzy w głowie.



" Śmierć nie jest problemem, problemem jest życie bez sensu "

" Jak ktoś chce, znajdzie sposób. Jak ktoś nie chce, znajdzie powód "

Tomasz. (offline)

Post #29

10-03-2017 - 11:12:04

Pruszków 

W Warszawie jest GammaKnife na Kondratowicza [www.gammaknife.pl]
W Katowicach jest CyberKnife.
Ja bym jeszcze poszukał nowych "źródeł"- np. Centrum Cyklotronowe Bronowice - prof. Bogusław Maciejewski, prof. med. Rafał Dziaduszko, prof. med. Jerzy Jakubowicz Centrum Onkologii Kraków- te dane mam z 2015 roku- trzeba nazwiska ew. zweryfikować. Na pewno mają kontrakt z NFZ na leczenie pozytonowe nowotworów gałki ocznej. Co do przerzutów do mózgu- nie wiem. W każdym razie penetracja leków systemowych do mózgu jest niedostateczna, zdecydowaną przewagę ma radioterapia i ew. leczenie operacyjne z następową radioterapią.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

grażula (offline)

Post #30

13-03-2017 - 13:14:33

Kraków 

Tomaszu, dziękuję za dodatkowe informacje.

W Katowicach jest Exira Gamma Knife przy Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. Jadę do nich jutro na konsultację, później do Zakopanego aby skonsultować co da się zrobić w temacie płuc.
Tak właśnie wszystko wskazuje na to, że chemia nie bardzo na guzy głowy. Radioterapia na całą głowę też DOŚĆ ryzykowną jest. Nie mam więc zbyt dużo możliwości. Ponowne operowanie tych samych miejsc...nie wiem czy to wchodzi w rachubę. Pozostaje mi mieć nadzieję na powodzenie jutrzejszej konsultacji. Choć przecież gamma też nie usuwa zmian w 100%-tach.



" Śmierć nie jest problemem, problemem jest życie bez sensu "

" Jak ktoś chce, znajdzie sposób. Jak ktoś nie chce, znajdzie powód "
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 415
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018