Przerzuty do płuc

Wysłane przez Amazonki.net 

domina13 (offline)

Post #1

02-07-2017 - 11:27:13

Piotrków Tryb. 

Lili ja miałam dwa razy ściąganą wodę z opłucnej w grudniu i styczniu,w lutym zaczęła się już zbierać ,ale utrafili z chemią i jak na razie jest ok.Czego i Wam życzę!!!




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

Lili 1988 (offline)

Post #2

02-07-2017 - 11:33:44

Warszawa 

Domina 13 dziekuje za info ❤️ Trzymam za Ciebie kochana również kciuki jak i za wszystkich aby sie wszystkim udało

Tomasz. (offline)

Post #3

02-07-2017 - 16:07:25

Pruszków 

Cytuj
Lili 1988
Kochane Kobietki jestem tu nowa wiec ledwo się poruszam tu i ledwo sie odnajduje
Lili, trafiłaś dobrze.
Cóż, nierzadkie są niestety przypadki, gdzie po zakończeniu tzw. hormonoterapii doszło do nawrotu choroby i ujawnieniu się przerzutów odległych (one były wcześniej, tylko tzw. hormonoterapia nie pozwalała im się rozwinąć- ujawnić).
Stwierdzenie przerzutów odległych na obecnym poziomie wiedzy medycznej oznacza brak możliwości wyleczenia (choroba rozsiana). Tym niemniej jest możliwość leczenia paliatywnego (necechowanego na chorobę, bez możliwości wyleczenia). Powodzenie w leczeniu zależy od "utrafienia" schematu leczenia z wrażliwością nowotworu na leczenie. (Niestety nie ma tu prostego schematu- pomoże ten schemat, ten nie pomoże). Chora otrzymała pierwsze paliatywne leczenie forsowne (schemat AC lub EC- przypuszczenia), teraz paclitaxel, w międzyczasie winorelbina (Navelbine).
Strategia powinna objąć przeskanowanie całego ciała (najlepiej badanie PET-CT, a chociażby scyntygrafia) - okaże się, czy zajęte są inne narządy (a zwłaszcza kościec).
Przy zajętym kośćcu stosuje się wlewy kwasu zolendronowego co 28 dni- pozwala to na dobrą stabilizację zmian w kościach. W zmianach w innych narządach pomóc może leczenie systemowe (chemioterapia). O jej forsowności powinien zadecydować jakiś zespół (choćby 2 lekarzy)- oni, w porozumieniu z chorą i stanem wydolności narządów określą optymalny schemat. Chodzi o to, aby z jednej strony uzyskać jak najlepszą remisję choroby a z drugiej- najmniej obniżyć jakość życia, przy okazji - jeśli to tylko możliwe- uniknąć chemiooporności komórek raka (chemiooporność pozwala zmniejszyć stosowanie dwóch leków o odrębnym mechanizmie działania).
W ogóle nie wiem, czemu - po stwierdzeniu przerzutów po zakończeniu leczenia (w okresie niestosowania leków) nie zastosowano w pierwszej kolejności samego powrotu do II rzutu tzw. hormonoterapii. Chemioterapia jest kluczowa w rakach z ujemnymi receptorami steroidowymi, w rakach HER2 dodatnich. Czemu tzw. hormonoterapii II rzutu nie zastosowano- wymaga wyjaśnienia. To też powinno być omówione z lekarzami- to leczenie jak wiesz jest nieobciążające. Są znane leki przełamujące tzw. hormonooporność (ewerolimus- Afinitor, palbociclib-Ibrance).
Przybieranie na wadze i apetyt mogą być spowodowane podawaniem kortykosteroidów osłonowo (premedykacyjnie) przed paclitaxelem.
Ponadto musisz zadbać o swoją psychikę, masz być wsparciem dla mamy, nie możesz jej w tym wsparciu zawieść.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lili 1988 (offline)

Post #4

02-07-2017 - 21:02:23

Warszawa 

Panie Tomaszu bardzo dziekuję za informacje.Szczerze mówiąc nie znam się aż tak dobrze na raku a tym bardziej na leczeniu sad smiley teraz bardzo się boję,ze ta chemia mamie moze nie pomóc

Lili 1988 (offline)

Post #5

02-07-2017 - 21:13:06

Warszawa 

Panie Tomaszu ma pan na myśli rok 2013 kiedy u mamy srwierdzono przerzuty do kosci L3 ,sródpiersia ioplucnej ? Nie mam pojecia czemu nie dostala hormonoterapi tylko od razu chemie czerwona ?! I dopiero po tej chemi jak sie pojawily znowu progresje dopiero podali zastrzyki z hormonów i to nie pomoglo sad smiley za bardzo nie rozumiem co lekarze mogą zrobic aby u mamy nie pojawily sie komorki chemioodporne ktorych sie bardzo boje sad smiley Panie Tomaszu czy orzez to ze zastrzyki hormonoterapii mamie nie pomogly tzn ze ta chemia tez moze nic nie dac ????a jak pomoze to na jaki czas jest to mozliwe ? I czy sa jeszcze jakies inne opcje leczenia w sensie przedluzenia zycia?? I chaialam sie zapytac czy jest sens aby mame zabrac do niemiec na leczenie ? Mają lepsze leki chemie itp ?

Tomasz. (offline)

Post #6

03-07-2017 - 06:59:13

Pruszków 

Nikt nie da odpowiedzi o reakcję na leczenie- ta jest wręcz niemożliwa do stwierdzenia- mogą być jedynie przypuszczenia, które trzeba potwierdzić badaniami obrazowymi w trakcie terapii. W razie braku reakcji- zmienić leki na inne. Brak reakcji na jeden lek nie oznacza braku reakcji na inny. Czasem, w długotrwałym leczeniu paliatywnym wraca się do dawno przyjmowanych poprzednich leków- Może tylko w trochę odmienionym schemacie. Komórki raka po leczeniu innymi lekami nabywają wrażliwości na leki poprzednie. Trzeba próbować. Tu [amazonki.net] masz widoczny proces leczenia chorej domina13, widać wyraźnie rozliczne próby znalezienia skutecznej terapii.
Przy przerzutach do kości powinien być stosowany kwas zolendronowy- lek mało toksyczny a skuteczny.
Sens leczenia za granicą jest wtedy, gdy istnieje możliwość zastosowania leków, które są u nas b.trudno dostępne - np. Afinitor, Ibrance. Jest też sens, gdy jest możliwość decydowania się na badania testowe nowych substancji- przy czym w tym drugim trudno orzec- czy to pomoże, czy nie. Po prostu połowie pacjentów podawane jest placebo (substancja obojętna)- nawet w próbie ślepej podwójnie lekarze nie wiedzą, komu podają substancję aktywną, a komu obojętną. Jeśli chodzi o leczenie systemowe (chemioterapia) to leki są o zbliżonej dostępności u nas i za granicą.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-07-2017 - 07:00:36 przez Tomasz..

Lili 1988 (offline)

Post #7

03-07-2017 - 14:49:05

Warszawa 

Panie Tomaszu cayli jak mama dostala kiedys czerwoną chemie to za jakis czas mozna to samo powtórzyć? Bo lekarka mowila ze juz wykorzystala mozliwowci jezeli chodzi o chemie w tabletkach a brqla mama Navelbine i jeszcze jeden inny i nic wiecej juz z tabletek.Czyli na tej chemii mozliwosci sie nie konczą? I to o czym pan mowi na kosci to mozna w trakcie chemioterapii??? Kwas zolendrowy to poprosze lekarke.

Tomasz. (offline)

Post #8

03-07-2017 - 16:28:52

Pruszków 

W pierwszej kolejności to nalezy sięgnąć do karty leczenia i podać składniki chemioterapii, a nie mówić o kolorach czy używając określenia "jeszcze jeden inny". Nie jesteśmy duchami aby wiedzieć co zostało podane. W drugiej należy działać racjonalnie. Ponieważ w grę wchodzi leczenie długotrwałe to raczej nie należy się skłaniać do schematów forsownych- zwłaszcza, że antracykliny (mające owe różowe zabarwienie- jest ich kilka) mają dawkę kumulacyjną. Po jej osiągnięciu nie można ich podać z uwagi na działanie toksyczne na kardiomiocyty (komórki mięśnia sercowego). Nawet wtedy, gdy jest dłuższy odstęp między cyklami i prawdopodobieństwo "utrafienia" (skuteczności) jest spore.
Należy się konsultować w różnych ośrodkach, pytać ekspertów.
Ogólnie to schemat wielolekowy jest korzystniejszy jeśli chodzi o skuteczność długofalową- niestety jest to obarczone większymi działaniami niepożądanymi, organizm może nie udźwignąć w dłuższym okresie czasu ciężaru leczenia. Do rozważenia jest dodanie do paclitaxelu kapecytabiny (Xeloda). Dawki musi obliczyć onkolog-chemioterpeuta. Ze schematów wielolekowych jest też schemat CMF, Forumowiczka domina13 jest właśnie leczona tym schematem. My tu możemy coś podpowiedzieć, zasugerować. Decyzję podejmuje chora z lekarzem chemioterapeutą w ośrodku onkologicznym. .



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lili 1988 (offline)

Post #9

04-07-2017 - 04:38:06

Warszawa 

Przepraszam za takie wypowiedzi jak cos innego i podawanie samego koloru chemii.
Po navelbinie wlasnie byla podawana xeloda i powrócił ponownie płyn i wtedy Dr podjela decyzje o hormonoterapii w zastrzyku po którym nie było zadnego efektu sad smiley dlateko zostala podjeta decyzja o chemioterapii wlasnie terazsad smiley zastanawia mnie czemu własnie chemia w tabletkach (Navelbine i Xeloda) pomogly ale na krotki okres 5/6 misiecy i znowu i znowu sad smiley
Aby sie dowiedziec krok w krok co mama dostala i dostaje musze poprosic epikrise??? Czy cos innego???

Lili 1988 (offline)

Post #10

04-07-2017 - 04:48:54

Warszawa 

A jeżeli chodzi o hormonoterapie o ktorej wsponinałam,że kompletnie nie pomogła i została teraz podjęta dezycja o chormonoterapii to (Faslodex)
Mama dostała 4/5 zastrzyki i stan zaczął sie pogarszać kaszel,dusznosc a najbardziej sie nasila przy mowieniu i chodzeniu sad smiley oby chemioterapia pomogla

Tomasz. (offline)

Post #11

04-07-2017 - 08:40:00

Pruszków 

Cóż, odstępuje się z zasady od leczenia, które jest nieskuteczne. Należy przyjąć, że komórki raka utraciły hormonowrażliwość, doszło do odróżnicowania cech komórkowych nowotworu. Jeśli to prawda to leczenie będzie się opierać na monitorowaniu stanu zdrowia i zmianach leków, gdy poprzednie staną się nieskuteczne- doszło po nich do progresji lub pojawiły się nieakceptowalne objawy uboczne. Należałoby opracować z lekarzem długotrwałą strategię działania i szukanie dostępu do nowych terapii (nowe leki) lub badań doświadczalnych z nowymi substancjami leczniczymi.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lili 1988 (offline)

Post #12

08-07-2017 - 16:27:15

Warszawa 

Witajcie kochani ❤️ Moja Mama właśnie wczoraj miała drugi wlew ( Paclitaksel)
Po wlewie kaszel sie nasilił kompletnie nie wiemy czemu

Czy ktoś z Państwa słyszał o takim owocu jak graviola??? Bardzo chwalą,że wspomaga w trakcie chemioterapii?
I czy ktoś z państwa używał olejek CBD?

edit: scalono posty. Jeżeli nie minęło 15 minut od ostatniego napisanego postu, a chcemy coć dopisać, bądź zmienić - używamy funkcji zmień



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-07-2017 - 14:22:45 przez myszka.

domina13 (offline)

Post #13

08-07-2017 - 17:00:05

Piotrków Tryb. 

Lili ja biorę Graviolę w kapsułkach,czy działa nie wiem ale wierzę ,że tak .Po tylu chemiach ,które brałam i przy mojej tuszy wątrobę mam tylko lekko otłuszczoną więc myślę ,że to ona.Profesor chirurg-onkolog z Łodzi zapytany czy można brać Graviolę odparł ,że tak tylko firmy:NOW.uśmiech




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

Lili 1988 (offline)

Post #14

08-07-2017 - 17:32:59

Warszawa 

Tzn ja kupiłam cały owoc udało mi się znaleźc za granicą,ale mama narzeka ze ciezko sie je sad smiley
Po ilu wlewach chemii czuć roznice ? Moja mama jest pi dwoch dopiero a nadal jest tak samo a tym razem po tej drugiej nawet gorzej bo kaszel jest mocniejszy sad smiley

braja (offline)

Post #15

08-07-2017 - 18:16:09

 

Lili, graviolę (czy jak ja nazywamy tu gdzie mieszkam, guanabanę) najlepiej zmiksowac z mlekiem lub wodą, bo ma bardzo dużo błonnika i zerwana z drzewa przedwcześnie bedzie trudna do przeżucia. Pestki koniecznie trzeba wyjąć, są trujące. Połkniecie nie zaszkodzi ale lepiej ich nie gryżć. Owoc musi byc dojrzaly, czyli miekki. W celu przyspieszenia dojrzewania mozna go włozyc do papierowej torby. Miąższ można zamrażać a także przechowywac w lodowce przez kilka dni (brązowienie nie wplywa na jego jakośc odżywczą)



Lili 1988 (offline)

Post #16

08-07-2017 - 20:10:14

Warszawa 

Brajan wielkie dzieki za info owoc jest dojrzały ale ciężko się połyka sad smiley
Ale juz właśnie byłam po blender smiling smiley
Czy tak gdzie mieszkasz jest również tak drogi ten owoc jak tu mi się udało znaleźc 120 zł za kg a bylo tylko 3 kilo bo to spory owoc



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-07-2017 - 20:11:47 przez Lili 1988.

braja (offline)

Post #17

09-07-2017 - 04:25:26

 

O rety! Okropnie drogi, w szoku jestem! No ale trudno sie dziwic z drugiej strony, to nie banan co go można zerwać kilka tygodni przed dojrzeniem. Guanabana moze zostac zerwana dopiero gdy zacznie mięknąć, inaczej nie dojrzeje i trzeba ja delikatnie zerwać ręcznie. Ile tutaj kosztuje nie wiem, my mamy kilka drzewek, owocuja zwykle dwa razy w roku. Liscie też zawieraja alkaloidy, chyba nawet wiecej niż owoce. Tubylcy uzywają ich zwykle w mieszance z lisćmi guavy do leczenia jelitowek.



erminka89 (offline)

Post #18

18-07-2017 - 15:26:44

 

Czy marker ca 15-3 jest podwyższony przy przerzutach do płuc?

Tomasz. (offline)

Post #19

18-07-2017 - 17:02:12

Pruszków 

To marker nieswoisty. Można mieć nowotwór płuc bez podwyższenia CA 15-3, i mieć podwyższony bez nowotworu (a np. z sarkoidozą).
Trzeba obserwować tendencje poziomów markeru i gdy rośnie- szukać przyczyn wzrostu badaniami obrazowymi lub PET-CT.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #20

19-07-2017 - 11:13:22

 

Na scyntygrafi kosci wyjdą przerzuty do płuc?

lulu (offline)

Post #21

19-07-2017 - 13:29:22

k/Kwidzyna 

Jeśli dobrze zrozumiałam, to chodzi Ci o to, czy badanie kości może też wykazać przerzut do płuc?. Jeśli tak by było, to w opisie powinno to być zawarte.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-07-2017 - 13:29:54 przez lulu.

Tomasz. (offline)

Post #22

19-07-2017 - 15:32:03

Pruszków 

Cytuj
erminka89
Na scyntygrafi kosci wyjdą przerzuty do płuc?
Nie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

lulu (offline)

Post #23

19-07-2017 - 17:09:48

k/Kwidzyna 

Pozwolę sobie Tomaszu mieć odmienne zdanie, a na potwierdzenie tego, przytoczę, cytaty.

"Dzięki scyntygrafii ocenia się wielkość, kształt i położenie konkretnego narządu, a także jego funkcjonowanie."

"Niektóre badania wykonuje się zaraz po podaniu radioznacznika. Czasami trzeba jednak poczekać (w przypadku tarczycy - ok. 15 min, wątroby - ok. 20 min, kości - ok.3 godz.), aby oceniany narząd zdążył go wchłonąć."

"Lekarz otrzymuje wydruk zdjęć z dokładnym opisem. Jeśli np. istnieją przerzuty nowotworowe, na wydruku widać całą sylwetkę - zarys ciała i wyraźny obraz układu kostnego z widocznymi punktami pokazującymi miejsca, gdzie wystąpiły przerzuty."



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Tomasz. (offline)

Post #24

19-07-2017 - 18:05:48

Pruszków 

Należy rozróżnić:
1. Scyntygrafię w ogóle
2. Scyntygrafię kości.
Zastosowany radioznacznik do badania kośćca jest nieswoisty do zmian w płucach. Stąd nawet wynik polegający na gromadzeniu się radioznacznika w klatce piersiowej sugerować będzie przerzuty do żeber a nie do płuc.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lili 1988 (offline)

Post #25

21-07-2017 - 07:56:24

Warszawa 

Witam wszystkich mam pytanie do osób które miały przerzuty do opłucnej ....Czy u was również był kaszel,dusznosci a do teko dochodzi jeszcze mocno przyspieszony puls sad smiley
Dodam,ze moja mama miała talkowanie 2 lata wcześniej i po tym czula sie bardzo dobrze i nie bylo zadnych dusznosci,to wszystkie objawy pojawily sie wraz z przerzutami.Pytam poniewaz jeden lekarz twierdzi,ze to od talkowania a drugi ze to przez zajete opluca jezeli chemia zaczkie pomagac objawy miną

Lili 1988 (offline)

Post #26

21-07-2017 - 07:58:01

Warszawa 

Mama jest teraz po 3 wlewie (paclitaksel) i juz zrobili tomograf czy to nie za wczesnie na stwierdzenie o skutecznosci leczenia?

Tomasz. (offline)

Post #27

21-07-2017 - 12:43:42

Pruszków 

Mocno przyśpieszony puls może wynikać z:
1. anemii (niedoboru czerwonych ciałek i hemoglobiny)
2. ograniczonej rezerwy wyrzutowej serca (spadek frakcji EF poniżej 50%- norma ponad 65%)
3. zmniejszonej perfuzji tlenu z pęcherzyków plucnych do krwi (zmniejszenie pojemności życiowej płuc Vc)
Mogą się nakładać te czynniki. Leczenie jest zależne od tego, gdzie są najbardziej nasilone dysfunkcje.
Kaszel może wynikać z wysięków. Z tego powodu dokonuje się odbarczania opłucnej z płynu poprzez punkcje a w przypadku dużego nasilenia- poprzez dren. Tu może rozstrzygnąć zwykłe zdjęcie RTG klatki piersiowej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

edi71 (offline)

Post #28

13-08-2017 - 15:33:39

Katowice 

Witam Panie Tomaszu moja mama ma rozsiew nowotworu w opłucnej (lekarze twierdzą że za rozsiew odpowiedzialna jest wznowa w bliźnie pooperacyjnej, mama ma 70 lat a leczona była 22 lata temu) Zaproponowane leczenie to 4 cykle chemioterapii TC, mama jest po 3 cyklu (na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzono że nowotwór jest her 2 ujemny, estrogen +++, progesteron +++, KI-67 w 60%kn) czy zaproponowane leczenie jest prawidłowesmiling smiley

aleksanderka84 (offline)

Post #29

25-10-2017 - 21:03:56

Wexford  

Witam dziewczyny. Po 6 miesiącach od operacji oszczędzającej mam przerzut do płuc . W tym czasie miałam chemię taxolni AC . Guz jest mały 0,7nic nie robią bo na biogeneza za mały a operacja musi być dobrze przemyślana bo jest w taki miejscu ze trzeba pół płuca wyciąć. Jestem pod kontrola ... jakie mam szanse i jak długo pożyje? Dzięki....Ola

Al_la (offline)

Post #30

25-10-2017 - 22:21:41

k/Warszawy 

Niech szybciej myślą, żeby guz nie urósł. Potem już w ogóle nie zdecydują się na operację. A bez połowy płuca da się żyć.

Jest na forum osoba, która miała operację płuca bodajże 6 lat temu i ma się dobrze uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 207
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018