Przerzuty do wątroby

Wysłane przez Amazonki.net 

Tomasz. (offline)

Post #1

12-12-2017 - 15:35:59

Pruszków 

Koszt Zoladexu to 260 zł. Po refundacji 85 zł (dawka miesięczna). Odpowiednik Reseligo kosztuje 181 zł, na refundację 3,60.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #2

12-12-2017 - 18:10:45

 

Ok bardziej chodziło mi o ten drugi lek faslodex

erminka89 (offline)

Post #3

08-01-2018 - 19:08:55

 

Co najlepiej na stabilizację przerzutow do wątroby w hormonozaleznym?

Tomasz. (offline)

Post #4

08-01-2018 - 23:24:54

Pruszków 

Leczenie przerzutów raka piersi do wątroby leczy się schematami dedykowanymi dla raka piersi. Nie ma tu złotej reguły: to pomaga, tamto nie. Do tego trzeba uwaględnić stan zdrowia osoby chorej, schorzenia współistniejace i wielomiesięczność (przewlekłość) leczenia. Rozważaliśmy kwestie zmiany schematów w sztywnych interwałach czasowych np. 3 miesiace docetaxel, 3 miesiące kapecytabina, 3 miesiące winorelbina itd. Chodzi o inny profil działań niepożądanych, a zwł. tworzenie chemiooporności. Jednak onkolodzy patrzą na stabilizację choroby. Jest- to leczenia nie zmieniamy. Inny schemat- po wykryciu progresji.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #5

10-01-2018 - 19:17:23

 

dziękuje za odpowiedź . Proszę o wypowiedź Pan które przy przerzutach do wątroby miały robiony marker CA 15-3 jak on wyglądał?

Tomasz. (offline)

Post #6

10-01-2018 - 21:20:23

Pruszków 

Nie ma markerów swoistych dla raka piersi. Są nieswoiste pomocnicze). Należy kontrolować zdrowie w oparciu o badania obrazowe. Markery są pomocnicze (mogą być zwodne).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #7

30-01-2018 - 10:14:09

 

Niestety u Nas przerzuty na wątrobie ,,odżyły" od czwartku zaczynamy paklitaxel co tydzień.

Gosia1982 (offline)

Post #8

02-02-2018 - 16:44:12

Świdnica 

Witam ponownie,
garść nowych informacji z frontu :-) Krótko przypomnę - moja mama lat 59 (hormonozależna ER 80 % TS 8/8 ki 30 % Her2 ujemny) z przerzutami do wątroby i kości. Nie leczona jeszcze hormonami. Obecnie była leczona paklitakselem i kwasem zolendronowym. Przyjęła w sumie 21 podań paklitakselu (pani doktor ,,podarowała" mamie 3 paklitaksele, bo mama już była zmęczona chemią, którą przyjmowała już 8 miesięcy i prosiła w miarę możliwości o wdrożenie hormonów) W listopadzie po 12 podaniu i badaniach kontrolnych - USG, w którym wyszło brak widocznych zmian ogniskowych była decyzja o dalszej kontynuacji paklitakselu - kolejne 12 kursów. Dzisiaj mama miała badania kontrolne - też USG, które nadal wykazało brak widocznych zmian ogniskowych i w końcu decyzja lekarza o wdrożeniu hormonoterapii. Powiem tylko szczerze, że jestem zaskoczona, że mama dostała tamoksyfen. Byłam pewna, że jako kobieta po menopauzie zostaną wdrożone I.A. Dodatkowo została ustalona też przerwa w podaniach kwasu. Mama dostała od maja 10 razy kwas zolendronowy. W kierunku stabilizacji w kościach nie było żadnych badań na ten moment. Mama ma się zgłosić na kontrolę za 2,5 miesiąca.
Kochani, mądrzejsi i bardziej doświadczeni - co sądzicie o teraz wdrożonym leczeniu? Czy to jest wystarczające? Ten tamoksyfen i odstawienie kwasu? Teraz boję się, że mama została bez ochrony na kości, skoro ten kwas odstawiony i nic nie wprowadzono w zamian? Myślę też o zadania pytania ekspertowi w tej kwestii ale boję się, że dostanę odpowiedź, że tamoksyfen to tez jest leczenie przeciwnowotworowe (tylko gdzieś - chyba tu na forum wyczytałam, że o najmniejszym potencjale przeciwnowotworowym z antyhormonów i boję się, że szybko dojdzie do progresji na nim)
Za każdą odpowiedź dziękuję

Tomasz. (offline)

Post #9

02-02-2018 - 17:16:20

Pruszków 

Są trzy linie terapeutyczne w tzw. hormonoterapii. Pierwszą jest tamoxyfen, drugą blokery aromatazy, trzecim fluwestrant. Nie ma danych mówiących, że tamoxyfen jest mało skuteczny ("słaby"winking smiley. Prawdopodobnie lekarce chodziło o utrzymaniu dwóch linii leczenia w rezerwie, na wypadek utraty skuteczności.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Gosia1982 (offline)

Post #10

02-02-2018 - 17:39:17

Świdnica 

Dziękuję Tomku za tak szybką odpowiedź. Też tak staram sobie tę decyzję tłumaczyć. A mógłbyś odnieść się do przerwania podawania kwasu zolendronowego? Czy zetknąłeś się z taką praktyką? Ja znalazłam w wywiad z Lek. med. Anna Słowińska – lekarz kierująca oddziałem chemioterapii w SP ZOZ MSW z W-M Centrum Onkologii w Olsztynie i tam padają takie słowa:
Wybór sekwencji leczenia jest zależny od stanu klinicznego pacjentki, stanu menopauzalnego, indywidualnego ryzyka nawrotu choroby oraz profilu toksyczności preparatów. Profil ten może być inny zależnie od stanu menopauzalnego np. tamoksyfen u kobiet po menopauzie wykazuje działanie ochronne na kości chroniąc je przed demineralizacją, czego niestety nie obserwuje się u kobiet przed menopauzą. Skuteczność tamoksyfenu i IA w zakresie całkowitego przeżycia są podobne.
Pozdrawiam Gosia

Tomasz. (offline)

Post #11

02-02-2018 - 17:55:28

Pruszków 

Należy odróżnić działanie antyresorpcyjne (hamujące rozwój osteoporozy- przeciw rzeszotowieniu kości) i działanie p.nowotworowe- przy czym dla większości chorych są oba te czynniki brane pod uwagę. Z tym, że były badania odnośnie podań kwasu zolendronowego i podania co 56 dni wcale nie są specjalnie "gorsze" - niż przy podaniach co 28 dni. Tamoxyfen jest o tyle ciekawym lekiem, że jest antagonistyczno- agonistyczny. Działa antagonistycznie w lokalizacjach nowotworu piersi, a agonitstycznie (jakby proestrogenowo) działa na macicę i kościec. Z tym, że tylko ten drugi wariant jest korzystny dla chorej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Gosia1982 (offline)

Post #12

02-02-2018 - 18:28:38

Świdnica 

O ile jestem w stanie zrozumieć, że został zastosowany najpierw tamoksifen (miejmy w rezerwie I.A. i fulvestrant), tak odstawienie tego kwasu nie daje mi spokoju. Boję się bardzo, by dobra kondycja mamy (dodam, że mama jest po stabilizacji patologicznego złamania kręgu - luty 2017 - od tego się zaczęło i radioterapii na obszar tego złamania - maj 2017) nie została zaprzepaszczona ,,nieodpowiednimi" decyzjami terapeutycznymi.

Tomasz. (offline)

Post #13

02-02-2018 - 19:35:03

Pruszków 

Czy w badaniu obrazowym np. scyntygrafia , TK jest określenie przerzutu raka piersi do kośćca? Jeśli tak, to o wlewy kwasu zolendronowego bym walczył. Niezależnie od leczenia tzw. hormonoterapią.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Gosia1982 (offline)

Post #14

02-02-2018 - 20:03:20

Świdnica 

Przerzuty do kości stwierdzone zostały na podstawie badania PET. Mama ma kilka lokalizacji w kręgosłupie, małe zmiany w kościach udowych i biodrowych.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-02-2018 - 12:21:14 przez myszka.

erminka89 (offline)

Post #15

07-03-2018 - 15:42:42

 

Witam, jaka była u Pań odpowiedź na leczenie cotygodniowym paklitakselem przy przerzutach wątroby?

Gosia1982 (offline)

Post #16

07-03-2018 - 15:52:46

Świdnica 

Tak jak pisałam kilka postów wyżej - w badaniu USG po 12 podaniach paklitaxelu była informacja - nie stwierdza się zmian ogniskowych. Skoro tak dobrze podziałał to zdecydowno kontynuować i po kolejnych 9 wlewach (w sumie mama miała 21) nadal była stabilizacja w watrobie, czyli w dalszym ciągu brak zmian ogniskowych. Teraz mama jest na tamoxifenie.
Irmina, kiedy macie badania sprawdzające skuteczność paklitaxelu?

erminka89 (offline)

Post #17

26-03-2018 - 20:50:17

 

po 6 kursach w watrobie nastała stabilizacja w porównaniu do poprzedniego USG z 23.01 rozsiane ogniska 10-15mm w prawym placie
a USG z 16.03 kilka ognisk do 10mm w prawym płacie.
obecnie przelozona chemia na czwartek poniewaz mamy angine ropna i zapalenie krtani mamy przepisany augumentin ale od 2 dni mama ma wymioty nie czesto ale raz dziennie i brak apetytu.. pytanie watroba dala o sobie znac? alat ostatnio byl 73 aspat 55

Tomasz. (offline)

Post #18

26-03-2018 - 21:08:08

Pruszków 

Przy ALAT-ach rzędu 70-100 raczej nie ma problemów z wydolnością wątroby. Taksany manifestują się głównie neutropenią (ogólnie mielosupresją) i neuropatią w obwodową zakresie objawów ubocznych. Natomiast objawy nietolerancji mogą powodować antybiotyki. Ponieważ opisane problemy w zakresie infekcji ropnej są poważne- antybiotyk jest prawdopodobnie niezbędny. Trzeba zgłosić lekarzowi ew. nietolerancję- rozważy zmianę dawki lub leku.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #19

15-04-2018 - 21:42:07

 

Takie pytanie odnośnie alatow i aspatow. U nas dziwne zależności podczas chemii na początku Alat spadał aspat wzrósł teraz odwrotnie Alat rośnie aspat spada.. na starcie Alat 66 aspat 72 teraz Alat 66 w między czasie był nawet 80 a aspat 47.

marzusia (offline)

Post #20

15-04-2018 - 22:22:41

Cieszyn 

Nie mam pojęcia czym może być to spowodowane ale i tak wyniki są całkiem, całkiem, nie takie złe. Normy są przekroczone ale to przekroczenie nie jest jakieś tragiczne



Al_la (offline)

Post #21

15-04-2018 - 22:54:19

k/Warszawy 

Ja podczas chemii miałam oba wyniki powyżej 100.
Te wahania są nieduże, więc myślę, że niczego to nie wróży.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Tomasz. (offline)

Post #22

16-04-2018 - 06:42:09

Pruszków 

Ponieważ maleje Wskaźnik Ritisa (AspAT/ALAT jest poniżej 0,6)- wynik wskazuje na uszkodzenie miąższu wątroby- bez rozróżniania, czy to od metastazy czy toksycznego uszkodzenia. Wskazane leki z fosfolipidami i ziołowe osłaniające wątrobę (Sylimarol).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #23

16-04-2018 - 06:56:20

 

Teraz wskaźnik mamy 0.7. Tak mamy przepisane essentiale forte Hepa Merz już od ponad pół roku mama bierze taki zestaw

erminka89 (offline)

Post #24

17-04-2018 - 14:05:09

 

Czy jest tu jakaś Pani, która dzielnie walczy z przerzutami? I jak wyglada ta walka?

edytaxxx1 (offline)

Post #25

25-04-2018 - 11:47:41

 

Witam wszystkich, po 3,5 roku wracam z przerzutami i potrzebuje porady smiling smiley

2014-nowotwór złośliwy piersi, hormonozależny, bez ekspresji HER. Leczenie mastektomia podskórna z jednoczesną rekonstrukcją i usunięciem wszystkich węzłów chłonnych (nowotwór „tylko” w wartowniku, reszta czysta). Następnie podano 6 cyklów AT po czym tamoksyfen i Zoladex.
Wrzesień 2017 usg jamy brzusznej - czysto
Styczeń 2018 - usg jamy brzusznej - bardzo liczne guzy na wątrobie, segment VII, VIII zajęte prawie w całości. Największy guz 6 cm. Badanie PET, tomografia wskazuje że pozostałe organy czyste.
Podana chemia myocet + endoxan. Sprawdzenie po 3 kursach. Progresja o 38 %. Guz z 6cm urósł na 8. Dodatkowo meta w węzłach wnęki wątroby, powiększone węzły 165x25x20mm
Wątroba powiększona 181 mm. Próby wątrobowe poprawiały się. Samopoczucie świetne. Ostatnio lekkie kłucia po stronie wątroby. Poza tym bezobjawowo.
Zaproponowano schemat navelbine + xeloda.

To że jest źle to już słyszę od każdego lekarza i że nie wyjdę z tego. Kto mi powie czy ten schemat jest popularnie stosowany, z dużym prawdopodobieństwem dobrej odpowiedzi. Czy powinnam jakiś inny dyskutować z onkolog? Miał ktoś? Jak znosił?
Jaki najlepszy lekarz w Polsce od rozsianego raka piersi? Lekarze mi nie dają zbytnio nadziei na pożycie...

Przepraszam za miliony pytań...natłok w głowie.

Dziękuje za pomoc!

Al_la (offline)

Post #26

25-04-2018 - 12:01:08

k/Warszawy 

Pewnie wypowiedzą się mądrzejsi ode mnie, ale zanim doszłam do końca, gdzie podałaś zaproponowane leczenie tak sobie pomyślałam o xelodzie. Z navelbiną to dobry zestaw.

Jeden z najlepszych onkologów to prof. Piotr Wysocki z Krakowa (przyjmuje też prywatnie). Prof. może brać pod uwagę odstawienie chemii i przejście na samą hormonoterapię (drugi rzut) - jeśli rak był wysokohormonozależny.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

edytaxxx1 (offline)

Post #27

25-04-2018 - 12:09:42

 

Al_la dziękuje za info! Właśnie pytałam o hormonoterapię ale onkolog stwierdził, że bardzo szybko postępuje i na efekty hormonoterapię czeka się dłużej niż chemii a tego czasu nie mamy...No ale nie do końca ufam swojej onkolog więc szukam jakiegoś lekarza który da jakieś szanse na zamienienie mojej sytuacji na chorobę przewlekłą a nie podkreślanie że mam wyrok.
Dziękuje za namiar do lekarza!

Tomasz. (offline)

Post #28

25-04-2018 - 14:58:01

Pruszków 

Czy przez te 3,5 roku tamoxyfen z Zoladexem był stosowany stale?? Jeśli nie było żadnych przerw to doszło do oporności na tamoxyfen. Chyba najlepszym wyjściem byłaby druga linia leczenia hormonoterapią z palbocyklibem. Niestety lek ten jest na razie (Ibrance) nierefundowany. Szukałbym refundacji, zwłaszcza, gdyby hormonozeleżność była silna. Może gdzieś trwają jeszcze testy z rybocyklibem?? Pamiętaj, że Navelbine może być podawana doustnie i dożylnie. W razie, gdyby lekarze proponowali podania dożylne- ważne jest właściwe przeprowadzenie wlewu (szybko, z dokładnym przepłukaniem żyły). Xeloda jest w tabletkach. Dobrze znoszona.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

edytaxxx1 (offline)

Post #29

25-04-2018 - 15:50:41

 

Tomasz, dziękuje bardzo za informacje.
Umówiłam się do dr Wysockiego i zobaczymy co zasugeruje. Muszę czekać na wizytę więc chemię stosuje od jutra. Mam założony port więc mam nadzieję że nie będzie źle przy podaniu navelbine.

Tak tamoksyfen stosowany regularnie - bez przerw.

edytaxxx1 (offline)

Post #30

25-04-2018 - 16:06:48

 

Tomasz, a co w sytuacji kiedy przyjmę chemię, pojadę do innego lekarza i on zadecyduje hormonoterapię na przykład. NFZ zrefunduje czy jak przyjęłam co innego to muszę „dobrać”...? Znajomy onkolog mówi zacznij chemię i jedź na konsultacje do prof. Wysockiego...żebym nie przerwała i nie traciła czasu no ale nie wiem...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 25-04-2018 - 16:08:48 przez edytaxxx1.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 653
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018