Przerzuty do wątroby

Wysłane przez Amazonki.net 

Tomasz. (offline)

Post #1

26-10-2019 - 18:32:34

Pruszków 

MTX jest B.szybko metabolizowany. Po kilkunastu godzinach nie ma po nim śladu. Stąd podanie kwasu foliowego po 24h nie obniży skuteczności. W CMF dawka MTX to ok. 70 mg w 1 i 8 dniu dla cyklu co 28 dni. Ka bym się spytał o podanie 1xtydzien w dawce skumulowanej. Dawka jest malutka ale są inne leki w tym "nuklearnym " zestawie. Badał bym eyniki morfologii czy Noe ma niedokrwistości makrocytowej z niedoboru kwasu foliowego.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Al_la (offline)

Post #2

28-10-2019 - 11:00:48

k/Warszawy 

Edytko serce uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Tomasz. (offline)

Post #3

28-10-2019 - 15:43:42

Pruszków 

Swoją drogą interesująca mnie jest kwestia zastosowania przewlekłego tak małych dawek MTX, bez podania antidotum. We wszystkich zastosowaniach jakie mam z literatury są dawki dużo większe, podane jednorazowo i (w różnym terminie) podanie antidotum. W kostniakomięsakach źródła podają 14000 mg/m2 p.c.- co daje ponad 20.000 mg (!!) na jedno podanie (4 godziny wlewu). Po 4 godzinach od zakończenia wlewu- leukoworyna jako antidotum. A tu dawka 2,5 mg. Bagatela- 8000 razy mniej.
To, co mogę sobie odpowiedzieć- to to, że być może chodzi o ogólne zmniejszenie puli poziomu kwasu foliowego. To zmniejszenie ma być na granicy zabezpieczenia potrzeb organizmu (bez antiditum) a zmniejszona pula kwasu foliowego ma hamować proces rozrostu nowotworu. Jaka prawda- nie wiem.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

KasiaK78 (offline)

Post #4

28-10-2019 - 22:16:06

Gorlice 

Edyta, świetnie że dobrze się czujesz smiling smiley może twój przykład wreszcie mnie zmobilizuje do wizyt na siłowni winking smiley




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo

bursztyn (offline)

Post #5

09-12-2019 - 22:43:18

 

Jestem .U mnie zmiany . Do sierpnia b.r -stabilizacja zmian w wątrobie. Dzieliłam się z Wami swoją radości bo chemia metronomiczna przez ponad rok dawała dobre efekty.Na początku października odebrałam wynik badanie RM i szok - progresja zmian większych i pojawienie się nowych.
Konieczna zmiana leczenia. Konsylia. Różne propozycje leczenia. Ja jednak kieruję się do profesora Wysockiego i bardzo poważnie biorę pod uwagę jego propozycje .Pan profesor sugeruje,że najważniejsze co powinno się zrobić przed wdrożeniem nowego schematu leczenia to zrobienie biopsji gruboigłowej bo dzięki temu zdobędziemy wiedzę w jakim kierunku idzie ,jak się zmutował. Udało mi się szybko zrobić biopsję gruboigłową.
Wynik hist.pad-obraz histopatologiczny przemawia za nietypowym rakiem neuroendokrynnym z wysoką ekspresją receptorów steroidowych/ ER 100% / i wysokim KI 67.
Kolejna konsultacja u profesora Wysockiego i decyzja mojej onkolog o wdrożeniu nowego schematu- gemcytabina 850mg/m2+cisplatyna 25mg/m2 + fulwestrant.- d. 1,8 co 21 dni.
Zrobiłam także scyntygrafię receptorów somastatynowch i czekam na wynik.Za mną już 2 wlewy i podany 1 fulwestrant .Po pierwszym wlewie mocno w dół poszły płytki krwi i już wiem, że z tym będę miała duży problem. Za mną czas bardzo intensywnego działania w okresie październik- listopad .
Pochwalę się jeszcze ,że w tam czasie zaliczyłam 4 dniowe warsztaty terapii simontonowskiej w Warszawie organizowane przez Krakowskie Centrum Psychonokologii w Krakowie UNICORN polecam!!!!
Pozdrawiam.

Tomasz. (offline)

Post #6

10-12-2019 - 13:35:52

Pruszków 

Cytuj
bursztyn
Kolejna konsultacja u profesora Wysockiego i decyzja mojej onkolog o wdrożeniu nowego schematu- gemcytabina 850mg/m2+cisplatyna 25mg/m2 + fulwestrant.- d. 1,8 co 21 dni. Zrobiłam także scyntygrafię receptorów somastatynowch i czekam na wynik.
Jeśli receptory somatostatynowe wyjdą dodatnio, to jest lek Sandostatin LAR który podaje się domięśniowo co 28 dni.
Dawka cisplatyny duża nie jest - ale jakie podano Ci leki p.wymiotne? Czy była już stosowana karboplatyna (przed cisplatyną)? Są zmiany w płucach? Trzeba Ci tylko b.uważać na nerki- badać diurezę i nie stosować na własną rękę np. furosemidu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

bursztyn (offline)

Post #7

10-12-2019 - 17:54:36

 

U mnie jest on bardzo nietypowy bo w 2014 r. przy przerzucie do wątroby wyszły już cechy nowotworu neuroenndokrynnego. W trakcie dotychczasowego leczenia miałam już podawany lek Sandostatin LAR - analog zimny .Jeżeli teraz receptory wyjdą dodatnie to będzie można rozważyć wprowadzenie analogów gorących w momencie uzyskania stabilizacji choroby. Lek p. wymiotny Atossa 8 mg przy tak małej dawce cisplatyny pomaga.
Karboplatynę miałam - 18 wlewów przy chemii metronomicznej .Płuca ok. Pozdrawiam.

Tomasz. (offline)

Post #8

10-12-2019 - 19:48:15

Pruszków 

"Analog zimny" masz na myśli długodziałający? Znam osobę która z powodu akromegalii była leczona LAR-em w dawce 40 mg/28 dni. Dziś przyjmuje pasyreotyd (Signifor)- sandostatin LAR nie skutkował wystarczająco.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

sue (offline)

Post #9

06-01-2020 - 11:38:40

Dania 

Witam, jestem ciekawa czy ktos z was bierze kwercetyne. Wlasnie czytam , ze wlaczona do terapii przeciwnowotworowych znacznie poprawiac ich dzialanie. Jutro mam zamiar porozmawiac o tym z moim lekarzem. Ciekawa jestem jego opini , tym bardziej ze to suplement nie lek...

Lena88 (online)

Post #10

10-01-2020 - 19:57:28

 

Witam. To mój w zasadzie pierwszy post na tym forum.
U mojej Mamy (63 lata) zdiagnozowano raka piersi lewej, co stwierdzono na podstawie biopsji gruboigłowej, wykonano również biopsję cienkoigłową węzła chłonnego pod pachą - wystąpiło opuchnięcie lewej ręki. Guz na usg w chorej piersi jest dosyć duży - około 8 cm w największym wymiarze, muszę jednak nadmienić iż w stosunku do wielkości piersi nie jest to jakiś widoczny guz, ze względu na również ich nie najmniejszy rozmiar.

Lekarz zalecił rozpoczęcie chemioterapii. Jednak na usg jamy brzusznej stwierdzono zmiany na wątrobie o charakterze meta. Poza tym usg jamy brzusznej bez zastrzeżeń.
Pisze zagadkowo, bez konkretów, ale sama nie mam wyników w ręce, Mama nie chce nam ich udostępnić, żeby oczywiście nas nie martwić. O zmianach na wątrobie mogliśmy się domyślać, ponieważ w oczekiwaniu na wynik biopsji zauważyliśmy u Mamy lekkie zażółcenie na twarzy i białek oczu. Zażółcenie to o dziwo po zastosowaniu od kilku dni Hepatilu 3x1 zmniejsza się, oczy stały się znacznie mniej zażółcone.

Mama jest w ogólnym stanie dobrym, normalnie je (czasem więcej niż ja), nie jest senna, nic ją nie boli, nie ma problemów z wypróżnianiem, nie bierze nawet ibupromu bez recepty. Nie ma dolegliwości pokarmowych z uwagi na tą wątrobę, mimo nie stosowania diety. Funkcjonuje w pełni samodzielnie.

Rtg klatki piersiowej prawidłowe - te wyniki dla odróżnienia mam, brak zmian w obu płucach, serce niepowiększone;

Mama nie leczy się na żadną chorobę przewlekłą, nie stosowała dotąd żadnych leków na stałe, obecnie tylko Hepatil i Acard 75 mg profilaktycznie z uwagi na podniesione d-dimery. Poza tym cała morfologia książkowa.

20.01 idziemy na kwalifikacje do chemioterapii, czego można się spodziewać na takiej wizycie? Czy lekarz dobierze odpowiednią chemię, która będzie działać również na wątrobę? Czy ten przerzut na wątrobę może skomplikować sprawę chemioterapii? W jaki sposób przygotować się, żeby wyniki były jak najlepsze i, aby podano chemię.
Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.

Tomasz. (offline)

Post #11

10-01-2020 - 22:42:17

Pruszków 

Jakim badaniem zostały stowierdzone przerzuty do wątroby? Tylko USG, czy USG i TK? W tym drugim, jeśłi wynik się potwierdza- rozpoznaje się IV stadium choroby.
Co do leczenia. Raczej w tym momencie nie ma potrzeby (ani celu) stosowania typowej chemioterapii w dawkach submaxymalnych. W świetle obecnej wiedzy pełne wyleczenie nie jest możliwe i dąży się do leczenia metronomicznego (permanentnego) małymi dawkami leków (najlepiej kilkoma). Leki zażywa się w domu zgodnie z zaleceniami i przyjętą strategią leczenia. Można to łączyć z leczeniem antyhormonalnym. Tu nie ma podanych wyników immunohistochemii wiec nic nie można więcej powiedzieć.
Potrzebne są: receptory ER i PgR wraz z siłą oddziaływania, obecność( lub nie) naskórkowego czynnika wzrostu HER2, markera proliferacji Ki67 i struktury guza z podanym stopniem złośliwości.
Z tego co ja wiem to operacja jest na ten moment niecelowa.
Chemioterapię na przerzuty do wątroby leczy się tymi samymi lekami co raka piersi. To zupełnie co innego niż rak wątroby, czy rak żołądka z przerzutem do wątroby. Leczy się lekami typowymi dla źródła choroby. Chyba, że doszło do progresji po nich.
Warto zlecić fosfatazę zasadową i bilirubinę (jak i w mniejszym stopniu inne próby wątrobowe) dla kontroli procesu leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lena88 (online)

Post #12

11-01-2020 - 09:19:16

 

Panie Tomaszu, bardzo dziękuję za wypowiedź. Liczyłam na nią.
Czy ta doustna chemioterapia jest skuteczna czy tylko ma za zadanie zahamować chorobę?

Zostało wykonane tylko usg jamy brzusznej i na tej podstawie lekarz powiedział, że to od piersi.
Nie przepisał leków hormonalnych, tylko skierował na kwalifikacje do chemioterapii.

Czy można stosować równocześnie hormony i chemię?

Mam obawę, że to wszystko za długo trwa, o diagnozie wiemy od 30.12, wizyta u chemika 20.01. Mam wrażenie, że nie gasimy tego pożaru.

Czy w razie podniesionej bilirubiny i prób wątrobowych można podać chemię czy to dożylną czy doustną? Co mogę zrobić jeszcze? Nie chce czekać bezczynnie.
Czy warto byłoby skonsultować Mamę u prof. Wysockiego w tej sytuacji ?

Tomasz. (offline)

Post #13

11-01-2020 - 20:10:50

Pruszków 

Prof. Wysocki w Krakowie zawsze pomoże. Szczególnie, że mamy przypadek nieleczony- można się spodziewać odpowiedzi na leczenie. Prof. stosuje właśnie podawanie antyhormonów z chemioterapią doustną. A nawet- znam taki przypadek- po progresji raka odstawił antyhormony i zalecił hormony estrogenowe w dawkach 6x przekraczających zapotrzebowanie kobiety po klimakterium (!). Po tym hormonalnym uderzeniu ma być z powrotem silne leczenie anty-hormonalne. Aby przerzuty były pod kontrolą- jest chemioterapia dożylna w czasie tego estrogenowego uderzenia.
Jeśli chodzi o chemioterapię doustną to zawarta jest w jej intencji ugoda zycia z rakiem. Na zasadzie- nie możemy pokonać- trudno. Postaramy się żyć z nim w "komitywie". Pod kontrolą. Piszesz "tylko zahamować chorobę". Stabilizacja choroby to cel leczenia. Nie "tylko" Czasem- aż.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lena88 (online)

Post #14

12-01-2020 - 11:20:21

 

W takim razie muszę ustalić wizytę u prof. Wysockiego. Mam nadzieje, że nie będziemy zbyt długo czekać. Zwłaszcza, że przeczytałam cały ten wątek i są Panie, które świetnie reagują na leczenie u niego, a zmiany się zmniejszają.

Pana uwaga odnośnie wcześniejszego nieleczenia i w związku z tym wysokiego prawdopodobieństwa wysokiej odpowiedzi na leczenie jest dla mnie i dla mojej Mamy bardzo pocieszająca.

W naszej miejscowości znajduje się Oddział Chemioterapii Dziennej, jednak przeczytałam artykuł, w którym onkolog wypowiada się, że takie jednostki nie posiadają dostępu do programów lekowych. Wówczas powinno się przekierowywać pacjenta do innego ośrodka, który zapewni hospitalizację i lepsze metody leczenia. Czy tak się wydarzy zależy od onkologa i jego podejścia etycznego - wszędzie chodzi o fundusze i rentowność placówek....

Mnie chodzi najbardziej o czas..... Choć nasz dotychczasowy onkolog, który diagnozował Mamę, uważa że tydzień w tą czy w tą nie stanowi dużej różnicy. Mnie jednak to oczekiwanie frustruje i napawa wyrzutami sumienia, że nie jest tak jak powinno być. Nie wiem jak było w przypadku innych chorych....... Czy to wszystko musi tyle trwać....

Lena88 (online)

Post #15

12-01-2020 - 11:27:50

 

Wracając jeszcze na chwilę do metod Prof. Wysockiego czyli chemoterapii metronomicznej, wydaje mi się ona najbardziej sensowna dla Mamy. Nie osłabiła by jej tak bardzo i jej wątroby, a jednocześnie walczylibyśmy z chorobą.
Chemioterapia musi stanowić dla organizmu, a zwłaszcza wątroby bardzo duże obciążenie, chora wątroba musi przetwarzać duże dawki chemioterapeutyków, które również nie są dla niej obojętne....

Mama nigdy wcześniej nie stosowała leków, więc pociesza mnie myśl, że jej wątroba, organizm w ogóle, nie jest obciążony wieloletnią farmakoterapią, czy chorobami przewlekłymi. Martwi mnie to zażółcenie twarzy jedynie i białek oczu. Dla Mamy również jest to najbardziej stresujący objaw choroby. Poza tym jest w dobrej formie.

Tomasz. (offline)

Post #16

12-01-2020 - 11:54:33

Pruszków 

Leczenie metronomiczne odbywa się w domu.
Lekarz leczący to onkolog-chemioterapeuta. Prof. Wysocki może zlecić leczenie określonym zestawem leków i wydać zaświadczenie o wskazaniu do takiego leczenia. Na tej podstawie onkolodzy powinni przepisać lub wydać leki wg. takowegoż zalecenia. Jest wydawana informacja o terminach badań kontrolnych i zleconych prób czynnościowych oraz morfologii oraz zaleconych badań obrazowych. Te ostatnie są ważne, informują one o skutecznosci leczenia (brak progresji jest już skutecznością). Można to wykonać w miejscu zamieszkania, jadąc np. co 3 miesiące do konsultacji do prof. Wysockiego- dla ew. modyfikowania schematu leczenia. A próby czynnościowe i morfologia informują o stanie organizmu- czy nie ma zagrozenia jego funkcjonowania. Samo leczenie nie może być gorsze od choroby.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lena88 (online)

Post #17

12-01-2020 - 12:11:12

 

Wizyta u onkologa na miejscu będzie szybsza, ponieważ w przyszły poniedziałek, i tak nie zrezygnujemy z niej, zobaczymy jak on się wypowie. Ciekawe czy w tak małym ośrodku jak nasz (Szpital Powiatowy z Oddziałem Chemioterapii Dziennej) już on sam zaproponowałby leczenie metronomiczne, czy jednak wlewy dożylne, których się obawiam z uwagi na cięższe działania niepożądane.

Tomasz. (offline)

Post #18

12-01-2020 - 13:16:41

Pruszków 

Jeśli można zasugerować to istotne jest, aby stosować co najmniej dwa leki działające na różne fazy rozwoju raka (różne stadium podziałowe komórek). Była kiedyś stosowana monoterapia większymi dawkami i ona nie dawała spektakularnych sukcesów jak terapia wielolekowa zmniejszonymi dawkami.
Np. Połączenie Endoxanu z Xelodą, czy Endoxanu z Navelbine. Można łączyć te 3 leki, można nawet dodać czwarty - metotrexat. Znam osobę leczoną czterema lekami w małych dawkach. Ale i wiedzę i odwagę w stosowaniu terapii wielolekowych ma prof. Wysocki. Onkolodzy w mniejszych ośrodkach onkologicznych najczęściej przepisują monoterapię jednym lekiem- a nie jest to najkorzystniejsze dla osoby chorej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lena88 (online)

Post #19

13-01-2020 - 09:08:31

 

Mam problem ze skontaktowaniem sie z gabinetem prof. Wysockiego, czy ktoś wie czy moze przebywa na urlopie? Albo jest do niego jakis inny kontakt?

renatar (offline)

Post #20

13-01-2020 - 09:49:40

sieradz 

Lena napisałam ci na priv.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Lena88 (online)

Post #21

13-01-2020 - 12:59:57

 

Nie udało mi sie mimo calego dnia wydzwaniania......

Lena88 (online)

Post #22

14-01-2020 - 14:46:40

 

Witam ponownie. Udalo mi sie zapisac Mame do pana profesora jeszcze na styczen. Czy to dobrze, ze Mama bedzie od poczatku w jego rekach? Prosze o opinie. Milego dnia.

Safi (offline)

Post #23

14-01-2020 - 15:25:42

 

Cytuj
Lena88
Witam ponownie. Udalo mi sie zapisac Mame do pana profesora jeszcze na styczen. Czy to dobrze, ze Mama bedzie od poczatku w jego rekach? Prosze o opinie. Milego dnia.
Pewnie że dobrze. Nie mogła trafić lepiej. Życzę powodzeniapociesza

renatar (offline)

Post #24

14-01-2020 - 17:08:33

sieradz 

Też uważam że jest super.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Alexix (offline)

Post #25

14-01-2020 - 17:28:35

Poznań 

Witam. Dla przypomnienia moja Mama ma raka piersi hormonozaleznego z przerzutami do kości i wątroby. Jest po 15 wlewach chemii, ale ma podejrzenie zapalenia móżdżka. Onkolog nie chce jej nic podać bo najpierw musi tamto wyleczyć. Moje pytanie: Czy ktoś też miał takie powikłanie po chemii?? Ile trwa leczenie?? Wiadomo, że chcielibyśmy żeby onkolog jej coś podała bo leczenie stoi w miejscu od miesiąca ????

Alexix (offline)

Post #26

14-01-2020 - 17:28:36

Poznań 

Witam. Dla przypomnienia moja Mama ma raka piersi hormonozaleznego z przerzutami do kości i wątroby. Jest po 15 wlewach chemii, ale ma podejrzenie zapalenia móżdżka. Onkolog nie chce jej nic podać bo najpierw musi tamto wyleczyć. Moje pytanie: Czy ktoś też miał takie powikłanie po chemii?? Ile trwa leczenie?? Wiadomo, że chcielibyśmy żeby onkolog jej coś podała bo leczenie stoi w miejscu od miesiąca ????

Tomasz. (offline)

Post #27

14-01-2020 - 20:26:20

Pruszków 

A jaki jest plan leczenia? Jaka strategia? Jakie leki, w jakich dawkach. Co ile?
Ja bym wykonał tomografię TK a jeszcze lepiej rezonans MRI. Być może doszło do udaru w obszarze móżdżku. Jest to nierzadko spotykane w chorobie rozsianej.
Onkolog, widząc jakiekolwiek inne problemy zdrowotne nie przepisze leczenia- nie chcąc być oskarżonym o narażanie dodatkowe życia i zdrowia chorej (leczenie nie może być gorsze od choroby).
Dla mnie wlewy rzędu 15 szt w chorobie rozsianej (zwłaszcza pojedynczego leku) to działanie nieoptymalne. Po jakimś czasie zawsze dojdzie do progresji poprzez wytworzenie lekooporności.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Alexix (offline)

Post #28

14-01-2020 - 23:41:06

Poznań 

Dowiem się co to była za chemia teraz, ale z tego co pamiętam to czerwona. Bardzo ją to osłabiło. Teraz jest pod okiem neurologa, który dał skierowanie do szpitala. Czekamy bo profesor całego oddzialu będzie jutro lub pojutrze i on stwierdzi co robić dalej. Miała robione TK i nic nie wyszło. Zrobiliśmy to badanie bo baliśmy się że może być przerzut do głowy. Muszą zrobić szczegółowe badania żeby wyleczyć bo są podejrzenia o zapalenie móżdżku

Lena88 (online)

Post #29

23-01-2020 - 16:56:26

 

Witam. Po badaniach krwi okazuje się, że wzrosła bilirubina i przekroczyła normę 12-krotnie, stąd zażółcenie. Pozostałe próby wątrobowe na poziomie 400... Wykonane zostało dziś jeszcze echo serca, które nie wykazało nieprawidłowości.
Jutro wizyta u prof. Wysockiego. Czy istnieje jakaś chemioterapia, którą można podać mimo tych wyników? Co można zrobić? Mama jest prowadzona przez lekarza onkologa chemioterapeutę w naszej miejscowości, który czeka na wytyczne Wysockiego.

Panie Tomaszu, proszę o pomoc.

Lena88 (online)

Post #30

23-01-2020 - 16:57:30

 

Ponownie dodam, że nie zaobserwowałam objawów uogólnionych, mama funkcjonuje normalnie, ale jest przerażona.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 438
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018