Przerzuty do wątroby

Wysłane przez Amazonki.net 

blankaIn (offline)

Post #1

25-04-2018 - 16:50:41

Warszawa 

Fenomenalna jest dr Duchnowska, przyjmuje na Szaserów (nie wiem skąd jesteśsmiling smiley. Autorytet, nie trawi sztywno trzymać się schematówsmiling smiley



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

edytaxxx1 (offline)

Post #2

25-04-2018 - 18:47:22

 

Dzięki Blankaln za namiarsmiling smiley ja Wrocław

Tomasz. (offline)

Post #3

25-04-2018 - 19:39:51

Pruszków 

Cytuj
edytaxxx1
Tomasz, a co w sytuacji kiedy przyjmę chemię, pojadę do innego lekarza i on zadecyduje hormonoterapię na przykład.
Tu [amazonki.net] masz link do wypowiedzi naszej Konsultant. Co do schematów- są pewne ogólne zasady. Nie wraca się do identycznego schematu, przy którym doszło do progresji. Ale wrócić można, gdy nie ma sensownej alternatywy, a upłynął dłuższy czas od stosowania tego schematu. Nikt nie mówi, że hormonoterapia ma mniejszy potencjał od chemioterapii. To samo, że po chemioterapii nie można zastosować hormonoterapii.
Chemioterapia ma istotne znaczenie w razie istotnego zagrozenia kluczowych funkcji organizmu (tzw. chemioterapia ratująca życie). W Twoim przypadku istotna jest znaczne tempo progresji zmian w wątrobie. I można to "podciągnąć" pod chemioterapię ratującą życie. Co nie zmienia faktu, że hormonoterapia nie jest skuteczna. Jeśli jest silna hormonozależność to zyski z jej zastosowania są znaczne- dobra kontrola przy małych skutkach niepożądanych. Cały problem wg mnie polega na tym, że nie wiadomo, czy komórki metastatyczne utraciły cechy receptorowe w zakresie receptorów ER tylko dla tamoxyfenu, czy też dla innych leków. Inaczej- czy jest hormonooporność na lek, czy na całą linię leczenia. A ponieważ czekać za bardzo nie można- więc prawdopodobnie rozpoczęta zostanie chemioterapia- nie ma czasu aby czekać na ujawnienie się (lub nie) wrażliwości na hormonoterapię.
Aby prowadzić rozważania należy pilnie zawalczyć o stabilizację ew. nawet regresję zmian w wątrobie. Lekarz znający całość choroby i badania obrazowe zaproponuje jakieś optimum.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

edytaxxx1 (offline)

Post #4

26-04-2018 - 00:28:23

 

Tomasz bardzo mi pomogłeś. Dziękuję smiling smiley

edytaxxx1 (offline)

Post #5

26-04-2018 - 17:49:20

 

Miałam dzisiaj chemię - Navelbinę i dostałam Xelode. Dziwne ale wyniki prób wątrobowych lepsze niż ostatnio - ALAT 35 (poprzednio 61 a przed pierwszą chemią 102), ASPAT 49 (poprzednio 78, przed 1-szą chemią 116 ), CA 15-3 511,9 (poprzednio 865.7, przed 1-szą chemią 574). A tomografia mówi o progresji... czy może być taka rozbieżność w wynikach?
Przerażona jestem skutkami ubocznymi Xelody. Lekarze zabronili mi nieomal chodzić po dworze bo słońce i powiedzieli że ręka - noga napewno będzie.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-04-2018 - 17:52:39 przez edytaxxx1.

Tomasz. (offline)

Post #6

26-04-2018 - 18:17:13

Pruszków 

Jest wątek Xeloda w dziale Chemioterapia. Forumowiczka Agnieszka30 jest na 18 lub 19 (już tracę rachubę- w każdym razie ponad rok!) kursie Xelody. Może ona powiedzieć na ten temat wiecej od lekarzy. Z tym, że zażywa Xelodę samodzielnie - bez Navelbiny. A ma przerzuty do płuc i kości. W wątku Rozmowy codzienne II starcie napisała wiadomość ok. 2 tygodni temu. Polecam kontakt.
A co do objawów ubocznych. Są często spotykane (np. biegunki i zespół ręka-stopa) ale lek jest ogólnie dobrze tolerowany i pozwala na stosowanie dawek maxymalnie skutecznych przez długi okres czasu.
Co do zesp. ręka-stopa polecam plecak do ew. zakupów i wygodne obuwie- aby szczególnie nie nosić zakupów w siatkach.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-04-2018 - 18:18:45 przez Tomasz..

edytaxxx1 (offline)

Post #7

26-04-2018 - 18:48:17

 

Tomasz - skontaktuje się z Agnieszkąwinking smiley dzięki!

A co sądzisz o wynikach? To normalne, że taka rozbieżność? CT co innego, krew co innego...o czym to może świadczyć?

Tomasz. (offline)

Post #8

26-04-2018 - 19:30:09

Pruszków 

Badania obrazowe typu USG, TK mówią o zmianach typu strukturalnego. Badania z krwi mówią o zmianach typu czynnościowego. Jedne z drugimi nie muszą iść w parze. Dobre wyniki krwi świadczyć mogą o niezłej kondycji czynnościowej. Ale uwaga- warto monitorować inne parametry wątroby. Poza ALAT, AspAT i GGTP istotny jest poziom albumin i czynników krzepnięcia. Są to ważne czynniki. Spadek albumin i czynników krzepnięcia świadczyć może o początkach dekompensacji czynności wątroby. Innym kryterium jest obecność wodobrzusza. Więc kontrola powinna być wielotorowa aby wychwycić problemy i im w miarę możliwości zapobiec.
Poczytaj sobie dokładnie wątek Xeloda. Są tam poruszane kwestie praktyczne, a nie ulotkowe z karty leku.
Jaką dawkę Navelbiny Ci zaordynowali?? Tu, na Forum częściej bywa podawana w kapsułkach.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

edytaxxx1 (offline)

Post #9

26-04-2018 - 19:39:21

 

Pozostałe parametry Ok.

Nevalbina - 53,4 mg
Xeloda - 3 tabletki rano, 4 wieczorem po 500mg

9 maja mam wizytę u profesora Wysockiego. Liczę, że coś zasugeruje.

Tomasz. (offline)

Post #10

26-04-2018 - 22:04:22

Pruszków 

Agnieszka30 zażywa 2x2000 mg (czyli 8 tabl. po 500). Dawka Navelbine to ok 30 mg/m2 pc. Masz mieć podawane wlewy co tydzień? Jeśłi tak, to dawkowanie jest niezmniejszone (mniejsze dawki stosuje się w razie niewydolności wątroby). Więc po dawkach (jeśli są cotygodniowe) można powiedzieć, że wg Twoich lekarzy problemów z wydolnością wątroby nie ma.
Prof. Wysocki to były nasz Konsultant. Prawdopodobnie zaleci Ci kontynuację leczenia- do czasu wyników następnego badania obrazowego.
Szybko Ci wlew podali? Powinni nie dłużej niż 6-8 minut. Po nim dokładne przepłukanie 0,9% NaCl.
Swoją drogą nie potrafię odpowiedzieć, czemu u jednych chorych lek ten jest proponowany w kapsułkach, a u innych - jak u Ciebie- we wlewie. W każdym razie Navelbine to cytostatyk (działa bezpośrednio na komórki)> Xeloda to prolek nie mający działania p.nowotworowego. Dopiero jego aktywny metabolit 5-FU ma działanie p.nowotworowe.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Ewa46 (offline)

Post #11

26-04-2018 - 22:25:33

Szczecin 

Miałam cichą nadzieję, że do tego wątku nigdy nie trafię....ale niestety...dzisiejsze USG pokazało meta w wątrobie 21 mm...jest cień nadzieji, że to torbiel...ale do tego potrzebna jest dalsza diagnostyka...a jaka ona będzie jeszcze niewiem...






marzusia (offline)

Post #12

26-04-2018 - 22:31:40

Cieszyn 

Jeju, Ewa jak To, niemożliwe bezradny



Wandka (offline)

Post #13

26-04-2018 - 23:02:41

Warszawa 

Ewuniu, trzymam kciuki oby to była torbiel. Trzymajmy się takiej myślipociesza



Al_la (offline)

Post #14

26-04-2018 - 23:20:26

k/Warszawy 

Ewuniu, jeśli jest nadzieja, to mam nadzieję, że to fałszywy alarm pociesza serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

edytaxxx1 (offline)

Post #15

26-04-2018 - 23:39:43

 

Cytuj
Tomasz.
Agnieszka30 zażywa 2x2000 mg (czyli 8 tabl. po 500). Dawka Navelbine to ok 30 mg/m2 pc. Masz mieć podawane wlewy co tydzień? Jeśłi tak, to dawkowanie jest niezmniejszone (mniejsze dawki stosuje się w razie niewydolności wątroby). Więc po dawkach (jeśli są cotygodniowe) można powiedzieć, że wg Twoich lekarzy problemów z wydolnością wątroby nie ma.
Prof. Wysocki to były nasz Konsultant. Prawdopodobnie zaleci Ci kontynuację leczenia- do czasu wyników następnego badania obrazowego.
Szybko Ci wlew podali? Powinni nie dłużej niż 6-8 minut. Po nim dokładne przepłukanie 0,9% NaCl.

Jeden z lekarzy powiedział mi żeby brać wlew i tabletki. Wg niego lepsze działanie i na żołądek mniejsze skutki. Nie wiem ile trwało podanie leku...z 10 minut... ale przez port. Podano mi później NaClz

Dawki mają być cotygodniowe z tymże z racji, że przyszły tydzień wolny to kolejne mam dopiero 10 maja.

mgiełka (offline)

Post #16

26-04-2018 - 23:40:10

Radom 

Ewa, mam nadzieję, że niepotrzebna jesteś w tym wątku. Prawie dziesięć lat temu moja szwagierka dzwoniła do mnie przerażona, bo jej na wyniku USG napisano podejrzenie meta w wątrobie. Zrobiła PET i to był naczyniak. Tak mi się to wryło mocno w pamięć, tak się bardzo bałam razem z nią. Wierzę, że u Ciebie też nie będzie to nic groźnego pocieszaserce






Z amazonki.net od 2006 roku.

Tomasz. (offline)

Post #17

27-04-2018 - 06:26:20

Pruszków 

Cytuj
edytaxxx1
Jeden z lekarzy powiedział mi żeby brać wlew i tabletki. Wg niego lepsze działanie i na żołądek mniejsze skutki.
To prawda, Navelbine może działać podrażniająco na żołądek. No i doustnie ekwiwalentne dawki są 2,6 raza wyższe niż dożylne- inna dystrybucja.
Zaletą kapsułek jest możliwość leczenia bez dojazdów do ośrodka onkologicznego.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #18

30-04-2018 - 12:47:59

 

A jak zapatrujecie się na dalsze podawanie paklitaxelu przy pezerzutami do wątroby?

blankaIn (offline)

Post #19

30-04-2018 - 13:13:17

Warszawa 

w co tygodniowych odstępach, why not. Nie wiem jak silnie jesteś hormonozależna ale może Fulvestrant?



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

erminka89 (offline)

Post #20

30-04-2018 - 13:16:23

 

To już będzie 13sta chemia bo mama jest po 12stu paklitaxalach i teraz lekarka chce co 2 tyg podawać dalej. Tak mama jest hormonozalezna

blankaIn (offline)

Post #21

30-04-2018 - 13:58:18

Warszawa 

ah, Erminka, sorry myślałam że odpisuję Edytaxxxsmiling smiley

Erminka a jest stabilizacja albo regresja? Prawdę mowiąc po stabilizacji, wzięłabym jeszcze z dwa wlewy i potem przeszła na fulvetsrant. Chodzi o to, żeby komórki rakowe się nie uodporniły na lek. Ja miałam stabilizację w wątrobie po AC i przeszłam na Letrozole.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

erminka89 (offline)

Post #22

01-05-2018 - 16:47:56

 

Tak po 7 chemiach była częściowa remisja. Teraz USG po 12 chemiach.

Tomasz. (offline)

Post #23

01-05-2018 - 18:59:18

Pruszków 

Można próbować innych połaczeń leków. Np. wspomniane tu wyżej- Navelbine plus Xeloda. Kluczowa jest stabilizacja choroby (brak progresji) i akceptowalność objawów ubocznych.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

edytaxxx1 (offline)

Post #24

03-05-2018 - 20:08:06

 

Po 2 dniach z bólem żołądka wylądowałam na SOR. Podano mi dożylnie rozkurczowy lek i pyralginę ale nie pomogło więc dostałam Tramal. Xelodę odstawiłam na 2 dni ale bóle się nie zmniejszyły więc podejrzewam, że rzeczywiście to wina Navelbine.
Powinnam wrócić do zażywania Xelody - pytanie czy mam przyjmować taką samą dawkę jak przed odstawieniem czy zmniejszoną o 1 tabletkę rano mniej i 1 wieczorem mniej?
Mogę wrócić do tej samej dawki?

Tomasz. (offline)

Post #25

04-05-2018 - 07:51:51

Pruszków 

Więc tak, jak przeczuwałem, problem jest tylko od Navelbine lub połączenia Navelbine z Xeloda. Powrót do dawki Xelody- trzeba zapytać lekarza. Zależy od nasilenia bólów - przy dużych- może warto się wstrzymać dzień dwa ze zwiększeniem dawki- aż organizm do siebie dojdzie.
Z Xelodą dobrze "współpracuje" paclitaxel.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Justa Maj (offline)

Post #26

15-05-2018 - 13:19:08

 

Witajcie, potrzebuje porady, u mojej mamy wykryli raka piersi. Wczoraj pojechała do szpitala na 1 chemię. Zrobili Usg jamy brzusznej i wyszło, że na lewym płacie wątroby jest przerzut 10 cm×7 cm. A na prawym 5 ognisk. Lekarka powiedziała, że mama jest nieoperacyjna. Dostanie tylko od 6 do 8 cykli czerwonej chemii. Czy jest jakaś szansa że ona z tego wyjdzie w ogóle?

Tomasz. (offline)

Post #27

15-05-2018 - 14:01:18

Pruszków 

Stwierdzenie udokumentowanego przerzutu odległego kwalifikuje chorobę w IV stopniu zaawansowania. W nim zasadniczo odstępuje się od operacji- jej wykonanie nie przedłuża przeżycia. Postępowaniem z wyboru jest leczenie systemowe. Polega ono na podawaniu chemioterapii cyklicznie (np. co tydzień paclitaxel czy winorelbina) rzadziej co 3 tygodnie w dawce skumulowanej (AC czy EC). Można stosować też leki doustnie np. Xeloda, czy Navelbine w tabletkach.
Leczenie 6-8 podań (cykli) schematu AC paliatywnie jest leczeniem b.forsownym i bardzo obciążającym. Ponieważ jest stadium nieoperacyjne a paliatywne leczenie systemowe długotrwałe- sugerowałbym konsultację u innego onkologa schematu leczenia. Można spróbować 4 cykle AC ("czerwona" ) i dalej obserwując stan wątroby- wdrozyć silną tzw. hormonoterapię np. Symexem- przy TS=6/8 dla ER, skuteczność leczenia będzie spora. Jeśli nie było menopauzy (nie wiem, w jakim wieku jest chora) to dodatkowo analog GnRH (np. Reseligo).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-05-2018 - 14:01:40 przez Tomasz..

erminka89 (offline)

Post #28

15-05-2018 - 21:06:47

 

Moja mama również ma raka nieoperacyjnego na początku podali jej chemię 6 x AC ale w mniejszej dawce ponieważ bali się, że jej organizm przy takich próbach wątrobowych tego nie zniesie. Niestety AC nie przyniosła na długo efektów ale teraz paklitaxel dość dobrze działa.. jest remisja

Justa Maj (offline)

Post #29

19-05-2018 - 17:32:24

 

Cytuj
Tomasz.
Stwierdzenie udokumentowanego przerzutu odległego kwalifikuje chorobę w IV stopniu zaawansowania. W nim zasadniczo odstępuje się od operacji- jej wykonanie nie przedłuża przeżycia. Postępowaniem z wyboru jest leczenie systemowe. Polega ono na podawaniu chemioterapii cyklicznie (np. co tydzień paclitaxel czy winorelbina) rzadziej co 3 tygodnie w dawce skumulowanej (AC czy EC). Można stosować też leki doustnie np. Xeloda, czy Navelbine w tabletkach.
Leczenie 6-8 podań (cykli) schematu AC paliatywnie jest leczeniem b.forsownym i bardzo obciążającym. Ponieważ jest stadium nieoperacyjne a paliatywne leczenie systemowe długotrwałe- sugerowałbym konsultację u innego onkologa schematu leczenia. Można spróbować 4 cykle AC ("czerwona" ) i dalej obserwując stan wątroby- wdrozyć silną tzw. hormonoterapię np. Symexem- przy TS=6/8 dla ER, skuteczność leczenia będzie spora. Jeśli nie było menopauzy (nie wiem, w jakim wieku jest chora) to dodatkowo analog GnRH (np. Reseligo).

Mama ma 53 lata, dostała 8 cykli co 3 tygodnie, ale nie wiem jaki to schemat, ma mi potem wysłać wypis ze szpitala, to będę wiedziała. Wiem tylko że najpierw jest chemia czerwona, potem coś na przepłukanie i chemia biała. Dzisiaj jest 3 dzień po pierwszym wlewie. Nie wymiotuje, ale jest bardzo słaba i mówi, że z dnia na dzień jest gorzej. Czy to tak ma być? Czy nie powinno być z dnia na dzień lepiej? Niestety nie miałam możliwości odebrania jej ze szpitala, inaczej zapytałabym lekarza jakie są rokowania przy tak wielkim przerzucie. Czytam na Internecie ale tam piszą, że może to być 3 miesiące do 1,5 roku. Jestem załamana, co będzie jak skończy te 8 cykli?

Tomasz. (offline)

Post #30

19-05-2018 - 17:51:06

Pruszków 

Na tak odległy okres czasu nic przewidzieć się nie da. Nie wiadomo, czy nie dojdzie do modyfikacji schematu- w tej chwili prawdopodobnie jest AC lub EC. Bywają też przełożenia podań np. z powodu słabej morfologii. Po zakończeniu schematu leczenia osobę leczoną poddaje się okresowo badaniom obrazowym dla stwierdzenia, czy jest stabilizacja choroby. Ponieważ hormonozależność jest wyraźna- prawdopodobnie będzie wdrożona tzw. hormonoterapia. A moim zdaniem to powinna ona być zastosowana. Jest mało obciążajaca, a często skuteczna.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 429
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018