Przerzuty do wątroby

Wysłane przez Amazonki.net 

Justa Maj (offline)

Post #1

19-05-2018 - 17:57:35

 

Tak, guz w piersi wyszedł hormonozależny. Lekarz mówił, że będzie hormonoterapia. Po 3 cyklu ma mieć wykonany tomograf (chyba) żeby zobaczyć jak się sprawy mają. Jeszcze zastanawia mnie, czy jeśli jest ten przerzut na wątrobie to czy mogą usunąć pierś (od tego się zaczęło, guz był tak duży, że pękł i w tym momencie jest tam jedna wielka rana) pierwotnie miała być chemia i właśnie usunięcie piersi, potem okazało się że jest źle na wątrobie i Pani doktor powiedziała, że nie będzie nic już robione. Jest chyba coś takiego jak mastektomia paliatywna?
Wiem, pisze trochę bez składu... Ale ciężko mi zebrać i poukładać myśli.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-05-2018 - 17:58:22 przez Justa Maj.

Tomasz. (offline)

Post #2

19-05-2018 - 19:58:54

Pruszków 

Żeby operację przeprowadzić należy mieć wolną skórę i wolne tkanki bez zajęcia nowotworowego- ranę po matektomii trzeba przede wszystkim zszyć. Chirurg na miejscu powinien się w tym temacie wypowiedzieć.
Nachodzą mnie myśli o jednak nieracjonalnym myśleniu wielu chorych na raka.
Jedni czekają na powróżenie, będąc w jawnej opozycji do uznanego leczenia (zob. [amazonki.net]) , inni doprowadzają siebie do stanu dużego cierpienia- choć takowe być nie musiało- jak tu, czy tu [amazonki.net].
Wydaje mi się, że należałoby bardziej rozpropagować psychoonkologię. Powinny być społeczne naciski, aby tworzyć możliwość konsultacji gdy dzieje się coś podejrzanego i osoba chora ma silne dylematy, lęki- pogubiona jest w stresie z możliwym zachorowaniem na raka. Aby mechanizmy obronne każdego człowieka nie doprowadzały go do działań nieracjonalnych w chorobie. I to zarówno w kier. lekceważenia choroby, jak też w drugą stronę, przesadnego przywiązywania roli do kwestii które o rokowaniu, leczeniu, zdrowieniu nie mają wpływu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

marzusia (offline)

Post #3

19-05-2018 - 20:38:02

Cieszyn 

Czasami jest Tak, że dopiero po 3 dniach następuje pogorszenie samopoczucia. Może mama dostaje sterydy i to one trzymały ją zaraz po wlewie. Wiem że przy czerwonej chemioterapii czasami są podawane duże dawki sterydow, ja akurat tak nie miałam ale niektóre ośrodki tak stosują



Justa Maj (offline)

Post #4

19-05-2018 - 20:39:10

 

Tomasz, może masz rację. Nie każdy jest na tyle silny psychicznie, żeby dac sobie radę. Ja np nie jestem, piszę tu po to, aby ktoś kto jest bardziej w temacie mi pomógł czy wytłumaczył. Od diagnozy minęło 1,5 miesiąca, nie dziw mi się że tak reaguje. Dziękuję, za wszystkie udzielone mi przez Ciebie informacje.

Justa Maj (offline)

Post #5

19-05-2018 - 20:40:46

 

Cytuj
marzusia
Czasami jest Tak, że dopiero po 3 dniach następuje pogorszenie samopoczucia. Może mama dostaje sterydy i to one trzymały ją zaraz po wlewie. Wiem że przy czerwonej chemioterapii czasami są podawane duże dawki sterydow, ja akurat tak nie miałam ale niektóre ośrodki tak stosują
Bardzo możliwe, miała mi przesłać kartę informacyjną ze szpitala, to bym wiedziała coś więcej. No nic, dziękuję za informację

marzusia (offline)

Post #6

19-05-2018 - 20:46:46

Cieszyn 

Trzeba się liczyć z tym, że źle samopoczucie czasami trwa nawet do 10 dni. Każdy reaguje inaczej, są kobiety które w trakcie leczenia chodzą do pracy A inne przechodzą bardzo ciężko. Zresztą nie wiemy jaki mama ma schemat może AT a to bardzo toksyczny zestaw



Justa Maj (offline)

Post #7

19-05-2018 - 20:51:12

 

Na wypisie jest
Zlecono Dexorubicyna 108 mg i Endoxan 1088m. Nic mi to nie mówi.

marzusia (offline)

Post #8

19-05-2018 - 21:10:49

Cieszyn 

Czyli nie AT tylko AC antracyklina i cyklofosfamid, ja tydzień od wlewu bardzo źle się czułam



Tomasz. (offline)

Post #9

19-05-2018 - 21:27:42

Pruszków 

Cytuj
Justa Maj
Na wypisie jest
Zlecono Dexorubicyna 108 mg i Endoxan 1088m. Nic mi to nie mówi.
Albo zlecono b.duze dawki terapeutyczne albo osoba chora jest duża (wysoka i o duże wadze ciała). Zwykle dawki są 96 ma adriamycyny (doxorubicyny) i 960 mg cyklofosfamidu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Justa Maj (offline)

Post #10

19-05-2018 - 21:42:27

 

Cytuj
Tomasz.
Na wypisie jest
Zlecono Dexorubicyna 108 mg i Endoxan 1088m. Nic mi to nie mówi.
Albo zlecono b.duze dawki terapeutyczne albo osoba chora jest duża (wysoka i o duże wadze ciała). Zwykle dawki są 96 ma adriamycyny (doxorubicyny) i 960 mg cyklofosfamidu.
Waga 75 kg, wzrost 165 cm.

Tomasz. (offline)

Post #11

19-05-2018 - 21:58:05

Pruszków 

Więc podano dawki duże. Z tego powodu jest duże osłabienie. Trzeba dużo pić, aby usuwać produkty metabolizmu leków.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

ewela81 (offline)

Post #12

19-05-2018 - 22:24:22

Kunów 

Justa Maj trzymam za Was kciuki. U mojej mamy po zmianie leków samopoczucie się poprawiło.

blankaIn (offline)

Post #13

19-05-2018 - 22:33:21

Warszawa 

Nie no, wychodzi mi że dobrze dostawała. Ja miałam Cyklofosfamid 1200mg i DOX 120mg bo mam 10 cm więcej od niej wysokości i 10 kg więcej ważę.
Książkowo: cyklofosfamid 600mg na metr kwadratowy ciała (BSA) i DOX 60mg na metr kwadratowy ciała. Czyli wychodzi, że dobrze dostawała.
Dawka 96mg DOX jest przy wadze 57kg (1.6 BSA). Niestety nie każda kobita tyle ważysmiling smileysmiling smiley



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Tomasz. (offline)

Post #14

20-05-2018 - 05:59:40

Pruszków 

Blanka, podajesz dawki maksymalne (nie więcej niż). Wg mp.pl dawka doxorubicyny w leczeniu skojarzonym to 30-60 mg/m2 p.c. A tu jest 10 cm metastaza do wątroby.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #15

20-05-2018 - 06:18:53

Pruszków 

Cytuj
Justa Maj
Tak, guz w piersi wyszedł hormonozależny. Lekarz mówił, że będzie hormonoterapia.
Popatrz na wątek [amazonki.net]
Forumowiczka Edyta dostała połączenie systemowa chemioterapia plus tzw. hormonoterapia. Zlecił to prof. Wysocki- guru w zakresie onkologii a szczególnie raka piersi. Więc można łączyć- co kiedyś podkreślałem, że nie ma przeciwwskazań do takich połączeń. Pytaj lekarza o możliwość właczenia choćby tamoxyfenu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Justa Maj (offline)

Post #16

20-05-2018 - 09:24:12

 

Dzięki Tomasz za podpowiedź. Zapytam lekarza. Odchodząc trochę od tematu... chemiczka powiedziała mojej mamie, że powinnam zrobić badania genetyczne na obecność genu brca, czy takie badanie jest refundowane i kto może wypisać skierowanie? Może jest tutaj wątek na ten temat?

Al_la (offline)

Post #17

20-05-2018 - 10:48:15

k/Warszawy 

Cytuj
Justa Maj
Odchodząc trochę od tematu... chemiczka powiedziała mojej mamie, że powinnam zrobić badania genetyczne na obecność genu brca, czy takie badanie jest refundowane i kto może wypisać skierowanie? Może jest tutaj wątek na ten temat?

Tutaj masz wątek [amazonki.net]

Skierowanie możesz dostać nawet od lekarza pierwszego kontaktu.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Alexix (offline)

Post #18

21-05-2018 - 16:07:52

Poznań 

Witam. U mojej mamy rok temu wykryto raka piersi hormonozaleznego i przerzutami do kosci. Dostala lamette i co miesiac ma wlewy z kwasu zolendrowego. Bylo bardzo dobrze az do czasu rezonansu gdzie wykryto meta w watrobie. Byl to dla nas szok poniewaz Mama bardzo dobrze sie czula. Guzki w piersiach sie zmnijszyly nawet lekarka myslala o wycieciu. A teraz ta watroba... Mama leczy sie u dr Bremborowicz w Poznaniu ona mowi zeby sie uspokoic bo mamy duzo mozliwosci do leczenia. Jak to jest czy leki moga tak zadzialac jak na guzki w piersi?? Mama chyba dostanie chemie w tabletkach lub jakies leki hormonozalezne. Rok byl spokoj a teraz znowu powtórka koszmaru.

Justa Maj (offline)

Post #19

21-05-2018 - 16:57:15

 

Moja mama też się dobrze czuła, wątroba jej nie bolała, brzuch też nie. A się okazało że jest w tragicznym stanie. Lekarka też powiedziała, że jest dużo opcji leczenia, ale u mamy to niestety już tylko paliatywnie.

Tomasz. (offline)

Post #20

21-05-2018 - 17:27:32

Pruszków 

Pisałem już nie raz- leczenie paliatywne to cały czas leczenie p.nowotworowe (nacechowane na nowotwór) przy braku możliwości trwałego wyleczenia. Niektórzy mylą to z leczeniem objawowym, gdy - w nim- leczenia onkologicznego prowadzić z różnych powodów nie można.
Więc leczenie paliatywne może trwać latami (i zwykle tak jest). I nie sposób ustalić czasu takowegoż leczenia i powodów jego ew. zakończenia. Zbyt dużo zmiennych niemożliwych do przewidzenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Justa Maj (offline)

Post #21

21-05-2018 - 18:31:58

 

Cytuj
Tomasz.
Pisałem już nie raz- leczenie paliatywne to cały czas leczenie p.nowotworowe (nacechowane na nowotwór) przy braku możliwości trwałego wyleczenia. Niektórzy mylą to z leczeniem objawowym, gdy - w nim- leczenia onkologicznego prowadzić z różnych powodów nie można.
Więc leczenie paliatywne może trwać latami (i zwykle tak jest). I nie sposób ustalić czasu takowegoż leczenia i powodów jego ew. zakończenia. Zbyt dużo zmiennych niemożliwych do przewidzenia.
Tomasz, rozumiem. Niestety skojarzenia ze słowem paliatywnie mam tylko jedno. Ciężko też myśleć pozytywnie jak mama chce dac sobie spokój już po pierwszej chemii.

Tomasz. (offline)

Post #22

21-05-2018 - 20:33:07

Pruszków 

Cytuj
Justa Maj
Tomasz, rozumiem. Niestety skojarzenia ze słowem paliatywnie mam tylko jedno. Ciężko też myśleć pozytywnie jak mama chce dac sobie spokój już po pierwszej chemii.
Leczenie w schemacie AC jest forsowne. Są dostępne schematy "lżejsze". Też niestadardowe- patrz Drugie starcie. Rozmowy codzienne [amazonki.net]



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Alexix (offline)

Post #23

21-05-2018 - 20:52:33

Poznań 

Tez w zeszlym roku jak dowiedzialam sie o leczeniu paliatywnym bylam przerazona i myslalam ze Mama pozyje 2 miesiace. Ale przez ten rok juz naprawde bylo dobrze. Az tu nagle taka wiadomosc, choc niestety zyjemy na tykajacej bombie. Ja tylko jestem ciekawa czy po podaniu leku ktory np. zadziala guzki mogą zniknac?? lub np zmniejsza sie i beda tak jak w piersi juz jakny usione??

marzusia (offline)

Post #24

21-05-2018 - 21:29:48

Cieszyn 

Leczenie jest skuteczne nawet jeśli zmiany nie zmaleją jeśli tylko nie następuje progresja



Tomasz. (offline)

Post #25

21-05-2018 - 21:52:31

Pruszków 

Cytuj
Alexix
Ja tylko jestem ciekawa czy po podaniu leku ktory np. zadziala guzki mogą zniknac?? lub np zmniejsza sie i beda tak jak w piersi juz jakny usione??
Wszystko zależy od czułości detekcji metody obrazowania. Np. zmiany niewidoczne pod USG mogą być widoczne pod tomografem komputerowym. I niewidoczne pod tomografem mogą "świecić" pod PET-CT.
Jak napisała Marzusia w leczeniu paliatywnym kryterium jest brak progresji i akceptowalność działań niepożądanych terapii (czyli kwestia jakości życia podczas leczenia).
Nie ma jednorodnego podejścia do terapii w paliatywie. Są osoby leczone chemioterapią wielolekową, czasem forsowną- periodyczną, inni mają chemioterapię jednolekową periodyczną (wspomniany Myocet), inni chemioterapię tabletkową jednolekową, inni dwu a nawet trójlekową tabletkową (co mamy przykład ostatnich dni)- dużo zależy od doświadczenia onkologa, jego oceny sytuacji zdrowotnej i determinacji samej osoby chorej odnośnie leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Alexix (offline)

Post #26

21-05-2018 - 23:19:45

Poznań 

Dziekuje za odpowiedz. W srode napisze co dalej z leczeniem Mamy.

Tomasz. (offline)

Post #27

22-05-2018 - 12:39:44

Pruszków 

Przy ocenie wydolności wątroby- oprócz wspomnianej syntezy czynników krzepnięcia (INR) są:
- albuminy (spadają w miarę wzrostu niewydolności watroby)
- AFP (analogicznie rośnie)



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

erminka89 (offline)

Post #28

22-05-2018 - 21:03:12

 

Jeżeli zmiany są usiane w wątrobie to co to znaczy że wchlonely się w wątrobę czy Jak?

marzusia (offline)

Post #29

22-05-2018 - 21:26:19

Cieszyn 

Dla mnie to znaczy, że zmiany są rozsiane po całym miąższu A nie skupione w konkretnych guzach, tylko ze to takie wyrwane z kontekstu i trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi . Czy mama miała jakieś badania obrazowe ostatnio? Jaki był poprzedni opis?



erminka89 (offline)

Post #30

22-05-2018 - 21:35:31

 

Właśnie pytam bo padł tutaj stwierdzenie że,,lub np zmniejsza sie i beda tak jak w piersi juz jakny usione??" To to ze usiane oznacza lepiej ?
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 445
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018