Przerzuty do wątroby

Wysłane przez Amazonki.net 

Jarek76 (offline)

Post #1

16-03-2020 - 14:38:57

 

Czy ktoś z Państwa używał olejku z konopii THC lub CBD?
Jakie macie doświadczenia? Czy ktoś posiada sprawdzone źródła dostępu albo wie gdzie można kupić?

Lena88 (offline)

Post #2

16-03-2020 - 20:26:50

 

Witam po raz kolejny. W dobie koronawirusa postanowiłam napisać do Was coś optymistycznego, w skrócie co u nas słychać, a także podziękować Wam za rady, które okazały się radami na wagę życia.....

Dla przybliżenia, u mamy (63 lata) wykryto z końcem grudnia 2019 raka HER+, niehormonalnego, w momencie diagnozy uogólnionego, z obrzękiem limfatycznym ręki. Jednak nie to było największym problemem. Problemem było wystąpienie ciężkiej żółtaczki.
Badania laboratoryjne nie pozostawiały złudzeń... u Mamy nie można zastosować nawet chemioterapii...Bilirubina 15,9 (norma do 1,3), próby wątrobowe w granicach 200. Podejrzenie niewydolności wątroby.

I wtedy trafiłam tu.

Tutaj przeczytałam, że prawdopodobnie jedyną osobą, która może nam pomóc jest profesor Piotr Wysocki z Krakowa.
Los chciał, że zwolniła się wizyta, na którą czekaliśmy tylko 10dni. Profesor jako jedyny powiedział nam, że nie ma chwili do stracenia i zadecydował o podaniu chemioterapii Gemzar+ Cisplatyna.

Mamie chemioterapię podał wspaniały lekarz z naszego Szpitala Powiatowego. Dodatkowo wykonano zabieg protezowania dróg żółciowych.
Jesteśmy już prawie 2 miesiące po rozpoczęciu leczenia i 5-krotnie podanej Mamie chemioterapii.
Ostatnie wyniki zaskakują: bilirubina 1,7, próby wątrobowe 29 i 41. I choć schudła około 7 kg to w piątek okazało się, że już kwalifikuje się do programu lekowego z Herceptyną. Nie występują cechy niewydolności wątroby.
Mama czuje się osłabiona, ale zdecydowanie lepiej niż przed rozpoczęciem leczenia. Żółtaczki już nie ma. Lekarz jak i pan Profesor są zgodni, że narazie schemat utrzymamy, ponieważ przyniósł dobre efekty.

W międzyczasie wystąpiła anizokoria...Podejrzenie przerzutu do OUN....TK głowy wykazuje brak zmian meta. Cud? Rak HER+ często daje przerzuty do mózgu. Jednak jak widać nie zawsze.

Jesteśmy na początku, ale bardzo ciesze się tym co udało się osiągnąć. Nie byłoby takich efektów bez tego forum. Bez pisemnej rekomendacji Profesora nie uzyskałabym leczenia dla Mamy... Nie byłoby tego bez Was, bez Waszej pomocy. Dziękuję.

Dla wszystkich nowych osób, które niestety muszą zmierzyć się z diagnozą przerzutów - Nigdy się nie poddawajcie, bo wszystko jest możliwe.

Safi (offline)

Post #3

16-03-2020 - 20:40:57

 

Cytuj
Lena88
wspaniałe wiadomościuśmiech

renatar (offline)

Post #4

16-03-2020 - 21:38:44

sieradz 

Lena bardzo się cieszę.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #5

16-03-2020 - 22:10:31

Pruszków 

Widać na przykładzie, że czym innym jest walka przez organizm zmęczony długoletnim leczenie, z zaznaczającą się opornością na leki, a co innego- gdy leczy się chorą de novo - nawet, jeśli są objawy niewydolności narządowej. Ale wynik- choć taki przypuszczałem- zaskoczył mnie. Spodziewałem się dużych katuszy u chorej- obciążenia po cisplatynie są duże. Co ciekawe- od razu w ruch poszły chemioterapeutyki nawet nie II a III linii leczenia (według słów- nic nie mamy do stracenia).
To doprawdy i wiedza ale i odwaga takiego Fachowca jak prof. Wysocki. No i brak problemów w rejonowym ośrodku onkologicznym- nierobienie problemów z zaordynowaniem leczenia. Oby tak dalej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Al_la (offline)

Post #6

17-03-2020 - 09:53:17

k/Warszawy 

Lena, serce się raduje uśmiech serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Lena88 (offline)

Post #7

17-03-2020 - 17:22:27

 

Panie Tomaszu, co ma Pan na myśli, że obciążenia po cisplatynie są duże? Mama czuje się osłabiona, dostaje Zarzio po każdym wlewie, ale poza tym nic więcej się nie dzieje.

Tomasz. (offline)

Post #8

17-03-2020 - 18:33:21

Pruszków 

Cytuj
Lena88
Mama czuje się osłabiona, dostaje Zarzio po każdym wlewie
Sama sobie odpowiedziałaś- to są właśnie cechy obciążenia ustroju leczeniem. Tak jak ktoś jest obciażony chorobami. Pogarsza się jakość życia. Tu mamy walkę o życie- więc obciążenia się dźwiga.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lena88 (offline)

Post #9

20-03-2020 - 18:16:32

 

Tak więc dziś, przed 6 wlewem próby wątrobowe podkręcone 26 i 42, bilirubina 1,23 (norma 1,3) - mimo podanej tydzien temu chemii. Spadly nam erytrocyty i hemoglobina. Ale nie stanowilo to przeciwsskazania do podania chemioterapii. W jaki sposob je podniesc dietą?. Mamy pełne dwa tygodnie na odbudowę. To nasz cel, odbudowanie wagi i morfologii. Stopniowo Mama wraca do czynnosci codziennych, delikatne gotowanie, wstawianie prania, rozmowy telefoniczne ze znajomymi/rodziną. Rozpoczełam też z nią cwiczenia metodami Simontona. Pozdrawiam Was i zdrowego i miłego weekendu.

renatar (offline)

Post #10

20-03-2020 - 19:28:39

sieradz 

Leno ja długie lata walczyłam z anemią [spowodowaną bardzo niskim wynikiem żelaza], jadłam gotowaną wołowinę, czasami teściowa kupowała mi polędwicę wołową [droga ale gotuje się ją w małej ilości wody z 10 minut i jest miękka]. Wiadomo soki marchewkowe i zielona pietruszka. Na krwinki białe dietą nie mamy zbytniego wpływu potrzebne są zastrzyki. Jeszcze żółtka jajek ale takie od kur z prawdziwego podwórka. Można jeszcze wątróbkę ale ja jej nigdy za bardzo nie lubiłam.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #11

20-03-2020 - 21:37:35

Pruszków 

Cytuj
Lena88
Tak więc dziś, przed 6 wlewem próby wątrobowe podkręcone 26 i 42, bilirubina 1,23 (norma 1,3) - mimo podanej tydzien temu chemii. Spadly nam erytrocyty i hemoglobina. Ale nie stanowilo to przeciwsskazania do podania chemioterapii. W jaki sposob je podniesc dietą?. Mamy pełne dwa tygodnie na odbudowę. To nasz cel, odbudowanie wagi i morfologii.
Należy wykonać badania które miałyby potwierdzić/zaprzeczyć niedoborom. Uzupełnienie niedoborów to jedyna potwierdzona metoda na poprawę wyników. Poza tym zdrowe odżywianie. Unikanie potraw ciężko strawnych. Odbudowaniem wagi nie ma sobie co zawracać głowy- jedząc posiłki kaloryczne można tego dokonać w krótkim czasie. Starania powinny iść w kierunku poprawy dobrostanu organizmu. Z mniejszą masą ciała a z lepszym odbudowaniem mięśni osoba chora będzie lepiej funkcjonować.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lena88 (offline)

Post #12

20-03-2020 - 22:16:05

 

Panie Tomaszu, zastanawiam się nad podaniem Mamie preparatów Fresenius Hepa, zawierających aminokwasy BCAA, jednak powstaje moja obawa, co odżywimy - Mamę czy nowotwór...

Tomasz. (offline)

Post #13

21-03-2020 - 08:26:01

Pruszków 

Cytuj
Lena88
Panie Tomaszu, zastanawiam się nad podaniem Mamie preparatów Fresenius Hepa, zawierających aminokwasy BCAA, jednak powstaje moja obawa, co odżywimy - Mamę czy nowotwór...
Nie ma czegoś takiego jak karmienie nowotworu. On potrafi wyciągnąć dla siebie wszystko- też bez naszej zgody
Przy piciu dużych ilości płynu można zasugerować chorej preparaty białkowe dla sportowców na bazie kazeiny.
Uwaga pod kontrolą keratyniny i mocznika .



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #14

21-03-2020 - 08:43:32

Pruszków 

Cytuj
Lena88
Tutaj przeczytałam, że prawdopodobnie jedyną osobą, która może nam pomóc jest profesor Piotr Wysocki z Krakowa.
Los chciał, że zwolniła się wizyta, na którą czekaliśmy tylko 10dni. Profesor jako jedyny powiedział nam, że nie ma chwili do stracenia i zadecydował o podaniu chemioterapii Gemzar+ Cisplatyna.

Mamie chemioterapię podał wspaniały lekarz z naszego Szpitala Powiatowego. Dodatkowo wykonano zabieg protezowania dróg żółciowych. e.
Widać tu ze wszędzie trzeba mieć szczęście od losu. Szybkie trafienie do prof Wysockiego, silny schemat ( odwaga w jego zaordynowamiu!) i dokładną realizacja w ośrodku powiatowym. Ile osob ma z tym klopoty w stylu po co taki nieznany schemat, taka czestotliwosc, taka dawka. Jak szacunkowo ocenia się zmianę w samej piersi po tych wlewach? Jest potwierdzona regresja w USG?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-03-2020 - 08:45:19 przez Tomasz..

Lena88 (offline)

Post #15

21-03-2020 - 10:55:09

 

Panie Tomaszu, jestesmy jeszcze przed Tomografem, ale lekarz powiedział nam, że niedługo go zrobimy. Wizualnie chora pierś zrobiła się mniejsza, jest wyrazna asymetria, co najważniejsze ustał silny wyciek z ran po biopsji, była to specyficzna żółtawa wydzielina w dużych ilościach. Rany nie chciały się goić. Stopniowo wyciek się zmniejszał - w lutym, a teraz nie ma go wcale. Dopiero po podaniu chemii zaczeło sie poprawiać w tej kwestii. Chora ma apetyt, brak jakichkolwiek dolegliwości bólowych, kłopotów trawiennych. Profesor Wysocki powiedział, że pociagniemy jeszcze ten schemat. Aczkolwiek myslimy powoli o zmianie chemii i podaniu Herceptyny. Profesor wspomniał, że nie możemy tak szybko zmieniac schematow, ponieważ lekow, ktore sa nisko toksyczne dla watroby wcale nie ma tak duzo, a musimy myslec o tym ze leczenie moze potrwać latami. To Profesor Wysocki podniósł nas z kolan. Ale duze uznanie i szacunek naleza sie naszemu lekarzowi w miejscowym Szpitalu, czlowiek niewatpliwie odwazny.

Lena88 (offline)

Post #16

21-04-2020 - 11:15:41

 

Dzień dobry, po miesiącu.

Wiadomości z frontu są następujące: Mama przyjęła 4 cykl chemioterapii, a więc w sumie 8 wlewów.
Przed rozpoczęciem ostatniego cyklu wystąpiła anemia, związana z niską hemoglobiną 8,6, erytrocyty 2,5.
Pani doktor, która przejęła w ostatnim czasie leczenie Mamy zadecydowała o odroczeniu chemii na tydzień i podaniu darboetyny alfa. Mimo tego, że teoretycznie mogłaby podać chemię, powiedziała że nie możemy dopuścić do koniczności przetaczania krwi.
Co ciekawe zwróciła również uwagę na konieczność przyjmowania zastrzyków przeciwzakrzepowych Clexane 40 mg/dobę, aby zapobiec zatorowi płucnemu, o czym poprzedni lekarze nam nie mówili (powiem też, że natrafiłam na ciekawy artykuł w sieci o p/nowotworowym działaniu heparyn o tytule - "Rozrzedzić krew, osłabić raka"winking smiley.
Tydzień później hemoglobina 10,1, erytrocyty 3,1 - chemiterapię podano. Kolejny tydzień później "dolewka" - hemoglobina 10,5, erytrocyty 3,2. Standardowo po każdym wlewie 2x Zarzio.
Próby wątrobowe w normie przed rozpoczęciem cyklu (29 i 35), bilirubina 0,8. Przed dolewką wynosiły po 59, bilirubina 0,76 - ale Mama przyjmowała Zarzio, darboetynę, chemię i paracetamol tak więc mogły się trochę podnieść w ciągu tygodnia.
Pierwsze 4 dni po wlewie Mama jest osłabiona, ale w kolejnych jest już dużo lepiej.
Mama zapytała panią doktor o program lekowy dla Her2 dodatnich. W odpowiedzi usłyszała, że musimy kontynować ten schemat, ponieważ u niej zadziałał. Po pełnych 3 miesiącach będzie wykonana tomografia. Ubolewam na obecną sytuację epidemiologiczną, ponieważ nie możemy żadnego badania zrobić prywatnie, jak chociażby usg...
Po ostatnich wlewach pojawiły się bóle w miejscu guza w piersi - najsilniejsze w pierwszych dniach po chemii.

Tyle, co u nassmiling smiley

Tomasz. (offline)

Post #17

22-04-2020 - 14:52:30

Pruszków 

Darbepoetyna jest wyjątkowo stosowana - z uwagi na cenę leku są silne restrykcje we wskazaniach. szczęśliwie trafiliście na lekarza, który nie przesunął terminu wlewu a zastosował lek pobudzający szpik kostny w układzie czerwonokrwinkowym.
Co nd nadkrzepliwości. Każda choroba rozsiana powoduje stosunkowo wysoki przyrost choroby zakrzepowo-zatorowej. Stąd są wskazania do prewencyjnego stosowania leków p.zakrzepowych z grupy heparyny i jej pochodnych. Pisałem o tym nie raz. Lekarze często się jednak przed tym wzbraniają- prawdopodobnie chodzi o względy finansowe dla płatnika NFZ. Dlatego warto wykonywać badania na d-dimery. Pisywała tu chora z d-dimerami na poziomie 30.000 (!).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

dynia_mala (offline)

Post #18

16-05-2020 - 17:28:15

 

Witam Wszystkich!,

Przyznaję się uczciwie, że dotychczas śledziłam to forum siedząc cichutko jak mysz pod miotłą. Historia walki (około 10 lat) dotyczy mojej siostry. Postaram się mniej więcej opisać- rak piersi hormonozależny z przerzutem do węzłów: Ki67 40%, ER(++) PR(+) HER2(-). Chemia indukcyjna AT 6 cykli. Po chemioterapii tamoksifen i zoladex . Jest odpowiedz na leczenie – przerwa i spokój do 2017 roku. Ponowna wznowa choroby w obrębie węzłów chłonnych nadobojczykowych i przerzut do opłucnej. W płynie z opłucnej oznaczono komórki - ER(+++) PR(-) HER2(-). Siostra dostawała paklitaksel. Tolerancja dobra. Regresja. Letrozol. W 2019 rozpoczyna się tornado. Pojawia się zmiana w wątrobie – biopsja guza w wątrobie: ER90% +++, PR- HER2-, fulwestrant. Dalsza progresja w wątrobie zmiany w opłucnej i węzłach chłonnych. Wizyta u prof. Wysockiego – wskazanie do oceny stopnia złośliwości Ki67 i jesli wysoki to schematy chemioterapii co 2 tygodnie np. gemcytabina, karboplatyna, docetaksel. Siostrze podano karboplatynę ( co 2 tygodnie przez 2 miesiące). Niestety brak efektu. Dalsza progresja choroby. W Gliwicach zmiana chemioterapii na fluorouracil, metotreksat, cyklofosfamid. Chemia miała być podawana co tydzień, niestety na coraz bardziej pogarszające się wyniki krwi - siostra dostaje chemię średnio co 2 tygodnie w połączeniu z zastrzykami poprawiającymi funkcjonowanie szpiku. Tak upłynęły następne 2 miesiące. Ostatnie badania PET wskazują niestety na dalszą progresję choroby – liczne przerzuty w wątrobie (między innymi wzrost guza 6cm na 9cm) oraz liczne przerzuty do kości i niektórych węzłów. Zaproponowana chemia metronomiczna: kwas zolendronowy co 6 tygodni + navelbine tabletki 50mg (pn wt pt). D3 i wapń.

I tu mam pytania do Pana Tomasza i do wszystkich życzliwych dusz na tym forum: czy jest szansa po zastosowaniu chemii metronomicznej z navelbine na ustabilizowanie zmian ? Na zahamowanie postępu tego tornada? Czy ta chemia jest wystarczająca? Czy byłoby lepiej chemię jeszcze z czymś skojarzyć? Jakie są jeszcze możliwości leczenia? Jak poprawić badanie krwi?? Wszelakie sugestie są dla mnie niezmiernie ważne, jako, że śledzę poczynania najdzielniejszych Pań na świecie na tym forum i wzajemne porady od wielu już lat. Dziękuję Wam wszystkim za wielkie wsparcie, jakiego tu udzielacie i wielką wiedzę.

Tomasz. (offline)

Post #19

16-05-2020 - 20:21:34

Pruszków 

wydaje mi się, że nie jest to chemioterapia stricte metronomiczna- gdyż kwas zolendronowy to nie jest chemioterapeutyk o działaniu systemowym (ogranicza się do przerzutów do kośćca).
Poza tym- cóż można dodać (zwłaszcza wspierajacy to Forum) gdy wypowiadał się prof. Wysocki- sława sław w tym raku.
Można powiedzieć, że:
- druga pochodna platyny- cisplatyna ma też zastosowanie w raku piersi a jej działanie nie pokrywa się w wielu obszarach z karboplatyną. To ostatni lek fazowo niespecyficzny który ma w raku piersi zastosowanie, a który zastosowany nie był (inne były częściowo/całkowicie nieskuteczne). Cisplatyna ma tą zaletę, że nie obciąża wątroby (za to obciąża nerki). A w przerzutach do wątroby leczenie nieobciążające jej funkcji wydaje się ważne.
- po samej winorelbinie solo na dłuższą remisję bym nie liczył. Wartościowy lek ale nie solo. Może warto rozważyć stosowanie go z cisplatyną?
- nie wiem, czy była zastosowana gemcytabina. Jeśłi nie to do rozważenia schemat niskodawkowy trójlekowy: cisplatyny (lek niezależny fazowo) z gemcytabiną (działa na fazę G1, S) i doustnie winorelbina (faza G2, M).
Kwas zolendronowy- czy są silne bóle od kośćca? Jeśli tak- to podawanie jest celowe. Jeśli nie ma- to determinujące dla chorej są przerzuty do wątroby. A tu kwas zolendronowy nie działa.
Na poprawę układu białokrwinkowego są leki zawierajace filgrastym (wiele preparatów- najlepsze w takim przypadku są formy leku pegylowanego- długo działającego). W układzie czerwonokrwinkowym (po warunkiem posiadania zasobów!) pomóc moze darbepoetyna alfa (Aranesp).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

dynia_mala (offline)

Post #20

16-05-2020 - 21:53:14

 

Panie Tomaszu bardzo dziękuję za szybką i tak obszerną odpowiedz. Gemcytabina nie była stosowana. Ogólnie siostra ma bardzo złe parametry krwi, więc nie dostawała ostatnio już chemii. Na pewno brała zastrzyki na poprawę układu białokrwinkowego (zdaje się filgrastym), naprzemiennie z chemią; jeden tydzień chemia, drugi tydzień zastrzyki. Może warto teraz spróbować teraz z darbepoetyną alfa. Bóli kości dzięki Bogu nie miała chyba aż tak silnych. Może warto w takim razie spróbować teraz umówić się na wizytę z profesorem Wysockim i porozmawiać o stricte metronomicznej terapii (może nawet tej, którą pani mi zasugerował- schemat niskodawkowy trójlekowy cis/gemcytabina/navelbina). Mam nadzieję, że coś w końcu tego gada ruszy, bez zbytniego obciążania zdrowotnego mojej siostry. Dziękuję raz jeszcze!!!!

Tomasz. (offline)

Post #21

17-05-2020 - 15:16:12

Pruszków 

Wszystkie metody terapeutyczne są obwarowane bezpieczeństwem. Lekarz widząc określone niedobory nie zastosuje leczenia które mogłoby naruszyć je na tyle, że stanowiłoby to zagrożenie życia.
Zasadą obowiązującą wszędzie jest to, że leczenie nie może być gorsze od choroby i leczenie nie może (w sposób świadomy działania terapeutycznego) stanowić jawnego zagrozenia zycia osoby chorej.
Stąd- być może- zastosowano leczenie okrojone do jednego cytostatyku.
Jeszcze jedna uwaga- kwas zolendronowy obniża podwyższony poziom wapnia. Jeśli przekraczał górną granicę normy to leczenie nim (lub innymi lekami) jest niezbędne.
W zaawansowanej chorobie przerzutowej należy badać też d-dimery. Zwykle są one podwyższone. W razie istotnego przekroczenia należy prosić od lekarza leki p.zakrzepowe w dawkach adekwatnych do stanu klinicznego.
Należy też badać okresowo albuminy. Ich spadek będzie oznaczał dekompensację czynności wątroby.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lena88 (offline)

Post #22

17-05-2020 - 19:20:00

 

Cisplatyna z gemcitabiną to rownież schemat uszkadzający szpik, jednak kiedy walczy się o życie jest to do przejścia.

Moja Mama przy niewydolnej wątrobie została poddana temu schematowi, podobnie znam inną kobietę leczącą przerzuty raka piersi na wątrobę i trzustkę i wyniki TK wykazały częsciową remisję właśnie na tym schemacie.

Każdy przypadek jest inny, ale zawsze warto zapytać lekarza prowadzącego.

A u nas V cykl rozpoczęty, próby wątrobowe i bilirubina w normie. Pozdrawiam Was.

renatar (offline)

Post #23

17-05-2020 - 19:31:17

sieradz 

Lena cieszę się że u mamy chemia działa i też pozdrawiam.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

dynia_mala (offline)

Post #24

18-05-2020 - 20:13:23

 

Próbowałam dodzwonić się do prof Wysockiego, ale niestety nic z tego. Pewnie ze względu na panującą epidemię pan doktor nie przyjmuje. Wielka szkoda, ze jakiś spotkań on line nie organizuje... W każdym razie za tydzień udało się umówić on line spotkanie siostry z innym lekarzem z Gliwic, więc o wszystko się wypytamy. D dimery i albuminy siostra zrobi sobie już prywatnie w tym tygodniu.
Lena, bardzo się cieszę, że u Mamy chemia działa!!! Takie wieści są ogromnie budujące!

Tomasz. (offline)

Post #25

18-05-2020 - 20:59:23

Pruszków 

Podejrzewam, że to nie tylko koronawirus. To kwestia fizycznej możliwości udzielenia porad lekarskich. Każdy ma jakieś możliwości graniczne, któych przekroczyć w stanie nie jest. Lekarz tej klasy nie pozwoli sobie na to, aby się nie pochylić nad pacjentem. A to i czas i siły. Można tylko bardzo żałować, że tak brakuje takich fachowców. Choroby nie czekają- onkologiczne szczególnie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #26

18-05-2020 - 21:04:40

Pruszków 

Cytuj
dynia_mala
W każdym razie za tydzień udało się umówić on line spotkanie siostry z innym lekarzem z Gliwic, więc o wszystko się wypytamy.
Jeśli można zasugerować to szukajcie albo lekarza odważnego, który podejmie ryzyko działania w trudnej sytuacji albo takiego, który będzie miał czas aby pochylić się nad sytuacją zdrowotną osoby ciężko chorej - aby wspólnie opracować jakąś strategię leczenia - którą z pewnym ryzykiem będzie można podjąć. Bez ryzyka leczenia nikt nie podejmie- w takim zaawansowaniu choroby (w sensie zmian narządowych i wyniszczenia) kończą się bezpieczne i jednocześnie skuteczne opcje terapeutyczne.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lena88 (offline)

Post #27

18-05-2020 - 22:01:54

 

dynia_mala,
Śpieszę przekazać, że jest kontakt z Profesorem Wysockim, przed kilkoma godzinami odpisał na mojego maila.

Wiem, że to inna sytuacja, bo moja Mama była u niego 2 razy jeszcze przed pandemią.....a tu mamy zupełnie nową pacjentkę, ale myślę sobie,że chyba warto spróbować choć do niego napisać, nie ma nic do stracenia.
Ja zrobiłam spis chronologiczny najważniejszych wyników w osobnym dokumencie i to wysłałam do Profesora.

Profesor stwierdził w mailu, że choroba w przypadku mojej Mamy się wycofała i mamy ją pod kontrolą. Zaproponował leczenie podtrzymujące na samej gemcitabinie i usg co 2 miesiące.
Mama mówi, że chce jeszcze "dotłuc" ten nowotwór i może jeszcze pociągnie tą cisplatynę, zobaczymy narazie wróciła normalność smiling smiley

Tomasz. (offline)

Post #28

18-05-2020 - 22:33:42

Pruszków 

Cytuj
Lena88
Profesor stwierdził w mailu, że choroba w przypadku mojej Mamy się wycofała i mamy ją pod kontrolą. Zaproponował leczenie podtrzymujące na samej gemcitabinie i usg co 2 miesiące.
)
To jeden z przykładów gdzie jest pochylenie się nad pacjentem- wszak w chorobie rozsianej istotna jest też i jakość życia i danie możliwości też odpoczynku organizmowi. Chorą czeka długotrwałe leczenie. Warto tym samym zadbać o ogólnie rozumiany dobrostan.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

dynia_mala (offline)

Post #29

19-05-2020 - 06:52:01

 

W takim razie spróbuję do Profesora napisać. Bardzo mi zależy na jego opinii.

Lena, czy pisałaś na jakiegoś maila z jego strony? Proszę, o ile możesz podać oczywiście, wyślij mi mail na pocztę.

Lena88 (offline)

Post #30

25-05-2020 - 21:59:40

 

Witajcie. Przychodzę dziś z niezbyt dobrymi wynikami, ale może coś mi doradzicie, co zrobić. Mama miała założony port 21.05. Do czasu zabiegu wyniki rewelacja......
Niecałą dobę po zabiegu zaczęła wymiotować, miała też gorączkę. Przez dwa dni jadła mało i lekko, ponieważ miała dolegliwości, dziś zgłosiła sie na kolejny wlew chemii. Okazało sie, że wzrosly proby watrobowe 60 i 86, i ta okropna bilirubina 2,96.... sad smiley chemioterapię dostala normalnie, w dawkach należnych. Sód i potas dolna granica normy. Reszta badań dobra, bez anemii, neutropenii czy trombocytopenii.

Nie wiem co teraz robić, jak nie dopuścić znow do zoltaczki... Czy moze byc to wszystko efektem zatrucia/zneczulenia, a nie czegos innego, mniej optymistycznego, nazwijmy to...?
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 366
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018