Przerzuty do OUN

Wysłane przez Amazonki.net 

blankaIn (offline)

Post #1

11-01-2019 - 17:23:38

Warszawa 

Czołem,

Otóż kolejny lekarz potwierdził pilną WBRT, bo na cyberknife szans brak ale zawsze po stwierdzonej stabilizacji po naświetlaniu można próbować kolejno je tępić. We wtorek wizyta u radiologa co do terminu WBRT.

Niestety nie stosuje się metody częściowej WBRT, no takie porównanie mi dali jakby sie chciało zastosować schemat AC tylko na wątrobę bo tylko tam są przerzuty, nie ma tak fajniesmiling smiley No i boją się o to, że są gdzieś mikroprzerzuty jeszcze nieuchwycone obrazowo. Dobrze by zrobić biopsję czy nie zmieniły się receptory ale boja sie że przyotwieraniu czachy może dojść do "przeniesienia" komórek nowotworowych płynem mózgowo-rdzeniowym, także odradzają.
Na Abemaciclib w Polsce szans, nie ma w ogóle nawet w badaniach. Na razie nie jest mi potrzebny ale podpytałam.

I wiecie co jest najgorsze? To, że jestem tylko na Letrozolu i kwasie zoledronowym, odebrałam wynik TK i jest najlepszy od początku choroby. Praktycznie całkowita remisja. Wszystkie zmiany w wątrobie zniknęły, węzły zniknęły, w kościach brak dynamiki - pełna stabilizacja. I jak się nie zabić?!



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Gosia1982 (offline)

Post #2

11-01-2019 - 17:57:28

Świdnica 

Beatka jesteś mega dzielną kobietą. Jak to jest, bo ja już nie ogarniam. Letrozol działa na wątrobę i kości. Tu masz sytuację dobrą a jednocześnie doszło na nim do ujawnienia przerzutów w mózgu. Jak to jest? Ktoś potrafi wytłumaczyć? Pozdrawiam

KasiaK78 (offline)

Post #3

11-01-2019 - 18:10:38

Gorlice 

Cytuj
blankaIn

I wiecie co jest najgorsze? To, że jestem tylko na Letrozolu i kwasie zoledronowym, odebrałam wynik TK i jest najlepszy od początku choroby. Praktycznie całkowita remisja. Wszystkie zmiany w wątrobie zniknęły, węzły zniknęły, w kościach brak dynamiki - pełna stabilizacja. I jak się nie zabić?!
BlankaIn to tylko pokazuje z jaką nieprzewidywalną, przewrotną chorobą mamy do czynienia. Wkurza mnie to na maksa i nienawidzę jej za to blee Człowiek się cieszy że wszystko dobrze idzie a ten $#&__+&** przyłoży z zupełnie nieoczekiwanej strony.




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo

Tomasz. (offline)

Post #4

11-01-2019 - 20:22:17

Pruszków 

Cytuj
Gosia1982
Beatka jesteś mega dzielną kobietą. Jak to jest, bo ja już nie ogarniam. Letrozol działa na wątrobę i kości. Tu masz sytuację dobrą a jednocześnie doszło na nim do ujawnienia przerzutów w mózgu. Jak to jest? Ktoś potrafi wytłumaczyć? Pozdrawiam
Przerzuty były od ostatniej operacji- z tym, że stosowane leczenie (lub sam układ immunologiczny) były poniżej progu detekcji. I nieznane w medycynie czynniki spowodowały, że te nieliczne komórki zaczęły się mnozyć. Mylone jest pojęcie powstania przerzutu z jego ujawnieniem w badaniu obrazowym.
Jeśłi chodzi o skuteczność leczenia- narządy ukrwione bezpośrednio mają dobrą penetrację leków z krwioobiegu. Ii- jeśli tylko chemioterapeutyk jest skuteczny - leczenie jest prowadzone z powodzeniem. Z mózgiem jest inaczej- chroni go bariera mózgowo-rdzeniowa (lub inaczej mózg/krew). To powoduje, że w komórkach przerzutu w mózgu penetracja leków jest wyraźnie słabsza. A nie można jej zwiększać większą podażą dawki z uwagi na obciążenie ustroju. Stąd - w wybranych przypadkach np. białaczkowego zajęcia opon- podaje się niektóre leki cytostatyczne dokanałowo np. cytarabina, metotrexat.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

blankaIn (offline)

Post #5

12-01-2019 - 21:53:08

Warszawa 

Dzięki Tomasz za tą Melatoninę, niecała godzina i odlotsmiling smiley



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Adriano12345 (offline)

Post #6

13-01-2019 - 13:09:19

 

Witam serdecznie, pisze w imieniu mojej mamy. Mama chora na raka piersi w 2008 roku mastektomia prawostronna, rak hormonozalezny, tamoxifen i te sprawy, końcem września mama źle zaczęła się czuć problemy z chodzeniem itp na stałe jest pod kontrolą onkologii w Gliwicach gdzie wykonano RM który uwidocznił niewielkie zmiany dwie przerzutowe do muGu. Lekarz dał skierowanie na konsultacje do neurochirurga tata pojechał tylko do jednego ze Sosnowca i on mu powiedział że nieoperacyjne koniec kropka m tata to starsza osoba po prostu się poddał, mama obecnie jest poddawana radioterapii stereotaktycznej na aparacie true Beam w Gliwicach,pomóżcie mi znacie jakiś dobrych chirurgów którzy mogli by pomóc? Proszę o kontakt. Kolejne pytanie brzmi czy ta stereotaktaksja jest dobra? Mama przyjmuje dexamethazone i jest spochnieta. Proszę o pomoc odnośnie neurochirurga który mógłby to zobaczyć jesteśmy ze Śląska. Gdyby coś podam też mój numer telefonu gdyby ktoś chciał pomóc porozmawiać bardzi was proszę o pomoc 791511081



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-01-2019 - 13:11:14 przez Adriano12345.

renatar (offline)

Post #7

13-01-2019 - 16:35:31

sieradz 

W 2016 r. moja ciocia z rakiem płuc i przerzutami do płuc, próbowałam ją zapisać do Tomaszowa Mazowieckiego na radioteapię tzn cybeknife ale nie zdążyłam. Podam numer telefonu może ci się przyda bo niestety nic innego nie podpowiem. 44 7868103.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #8

13-01-2019 - 16:59:37

Pruszków 

Terapia stereotaktyczna jest najlepszą formą radioterapii zmian w mózgu- umożliwia podanie dawki skumulowanej na ognisko chorobowe z róznych ekspozycji (więc rózne lokalizacje lampy rentgenowskiej przechodzą przez inne obszary skóry i mózgu- co pozwala na dobre efekty leczenia.
Jeśli ognisko jest nieoperacyjne- można zasięgnąć porady innego neurochirurga. Jeśli i on powie, że zmiana jest nieoperowalna- pozostałbym przy radioterapii stereotaktycznej. Jeśli chorej ujawniły się przerzuty po zakończonym leczeniu antyhotmonalnym- zastosował bym dodatkowo inhibitor aromatazy (np. letrozol- rozumiem, że chora od dawna nie miesiączkuje).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Adriano12345 (offline)

Post #9

13-01-2019 - 20:04:08

 

Tak mama nie miesiączkuje przyjmuje aromek

Adriano12345 (offline)

Post #10

13-01-2019 - 20:05:14

 

Jutro kolejna dawka stereotaksji w Gliwicach szkoda że nie cyber knife tylko zwykły przyspieszacz o funkcji radoochirurgii "truebeam"



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-01-2019 - 20:05:50 przez Adriano12345.

Adriano12345 (offline)

Post #11

13-01-2019 - 20:07:15

 

Mama po sterydotetapii nie moze podnieść się z łóżka ale jeśli się ją postawi chodzi tak listyka, jest zmęczona

natalia285 (offline)

Post #12

15-01-2019 - 01:55:03

Lublin 

Dobry wieczór, chociaż właściwie jest już noc.
Na początek chce powiedzieć jak bardzo jestem pełna podziwu, Wasza siła do walki z chorobą jest niesamowita!! Od jakiegoś czasu podglądam wątek i bardzo Wam kibicuje serce
U mojej mamy 8 lat temu zdiagnozowano przewodowego raka piersi. Przeszła pilną jednostronną mastektomię i leczenie. Miałam wtedy około 13 lat i nie byłam wtajemniczana w chorobę, o wielu szczegółach nie wiem. Były dobre i złe okresy. Dopiero od niedawna zaczęły pojawiać się u nas względnie otwarte rozmowy, przez co znam aktualną sytuację. Niestety dopiero teraz, kiedy jest ona po prostu bardzo zła. Po przerzutach do kości przeszło na mózg. Sama choroba jest w remisji, po chemii na kości, z tego co wiem, sytuacja się ustabilizowała. Co miesiąc mama ma kontrole u onkologa i dostaje zastrzyk hormonalny.
Przyznaję szczerze, że nie wiem kiedy przerzuty pojawiły się po raz pierwszy. Około rok temu Lublinie wykryli 3 zmiany, jednak po konsultacjach w Gliwicach okazało się, że jest jedna. Usunięta w czerwcu 2018 w Lublinie. W grudniu szumy wróciły, mama miała zawroty głowy, najpierw dokuczające od południa później przez cały dzień. Dostała furagin, później deksametazon oczywiście na zniesienie obrzęku. Pomagał, ale w końcu przestał. Chodzenie było dla mamy prawie nie możliwe. Odbyła się druga operacja usunięcia odnowionego guza, w ten czwartek. Badania wykazują jeszcze jedną dużą zmianę, która według neurochirurga mogłaby zostać usunięta tylko w ostateczności bo wiąże się z narażeniem życia. Mamy skierowanie na radioterapię stereotaktyczną w Lublinie, która ma się zająć mniejszymi zmianami, których bylo z tego co pamiętam 3. Do umówienia po wyjściu ze szpitala. Tu pojawia się problem, bo stan mamy według mnie nie kwalifikuje się do wypisu, a planują go na pojutrze. Objawy sprzed operacji nie ustąpiły. Widzi podwójnie, język się plącze, zawroty głowy są jeszcze mocniejsze (chodzi tylko z balkonikiem). Na oddziale dostaje tylko dotychczasowe leki - furagin i deksametazon. Czy to jest w porządku? Nie ma żadnej innej farmakologicznej metody pomocy? Co po wypisie, kiedy nie wiadomo czy będzie w stanie jeździć po lekarzach? MRI zrobione przed operacją wykazało 3 nowe zmiany od poprzedniego badania, czyli od grudnia... Czy w tej sytuacji radioterapia w ogóle dojdzie do skutku? Wiem, że mama kiedyś przeszła już WBRT i radioterapię celowaną. Mam bardzo niewiele konkretów, ale staram się zagłębiać w temat choroby, zbierać informacje. Jestem jak dziecko we mgle i od dawna moim sposobem radzenia sobie z problemem było odizolowanie się. Aktualnie wszystkim zajmuje się tata, ale nie wiem czego dokładnie się dowiaduje, mówi głównie tyle, że jest źle. Bardzo chciałabym wiedzieć jakie są możliwości, głownie czy możecie coś powiedzieć o krakowskich Bronowicach - czy dostanie się na leczenie tam jest w ogóle możliwe? Jakie są warunki i jak wygląda zgłoszenie chorego? Na jednej z wizyt u radiologa mama miała wspomniec o GammaKnife, ale lekarz sie oburzył i powiedział że nie ma sensu tam jeździć, że u nas (w Lublinie) jest to samo. Jakie działania z mojej strony w ogóle będą miały sens?zmeczony
Wszystke Wojowniczki i bliskich mocno przytulam i życzę zdrówka pociesza róże

blankaIn (offline)

Post #13

15-01-2019 - 08:31:20

Warszawa 

Sama choroba jest w remisji, po chemii na kości, z tego co wiem, sytuacja się ustabilizowała.


eeh, skąd ja to znamsmiling smiley


Natalio, po pierwsze co na to onkolog prowadzący mamę? Jakie są wyniki hist -pat pooperacyjne/po biopsji chodzi o receptory ER, PR, HER2, Ki67- może podpytaj tatę, niech ci pokaże. Może wiesz jakim lekiem jest mama leczona - wnoszę po "zastrzyku hormonalnym" że to fulvestrant. Mama przyjmuje co miesiąc bądź co trzy, kwas zoledronowy na kości? Porozmawiajcie z tatą z onkologiem, moze chce zmienić ten fulvestrant - do niczego przy przerzutach do mózgu, na Ewerolimus chociaż, albo Halaven?

Jak najbardziej o Gammaknife możesz podpytać. Naświetla bardzo precyzyjnie do 0,1mm aby właśnie nie uszkodzić zdrowych tkanek wokół guza, zwłaszcza jeżeli leży w newralgicznym miejscu.
WBRT jak najbardziej również sie powtarza w przypadku pojawienia sie nowych ognisk, najlepiej jakby zdecydował o tym radiolog-onkolog a nie paradoksalnie neurochirurg.
Mama zgłasza te objawy w szpitalu? W jakiej dawce mama otrzymuje dexametazon?

pozdr, trzymajcie się.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Tomasz. (offline)

Post #14

15-01-2019 - 09:47:48

Pruszków 

Cytuj
blankaIn
Porozmawiajcie z tatą z onkologiem, moze chce zmienić ten fulvestrant - do niczego przy przerzutach do mózgu, na Ewerolimus chociaż, albo Halaven?
Z tego co mi wiadomo, to everolimus podaje się zaawsze z lekiem antyhormonalnym. W karcie leku jest o stosowaniu łącznym z exemestanem - więc fulwestrant pewnie też można.
Cytuj
blankaIn
Jak najbardziej o Gammaknife możesz podpytać. Naświetla bardzo precyzyjnie do 0,1mm aby właśnie nie uszkodzić zdrowych tkanek wokół guza, zwłaszcza jeżeli leży w newralgicznym miejscu.
Niestety, ta zaleta jest aktualna w razie pierwotnych guzów mózgu. Przy przerzutach zawsze należy poszerzać napromieniane pole (zazwyczaj okolice przerzutu dostają połowę dawki).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

blankaIn (offline)

Post #15

15-01-2019 - 16:49:56

Warszawa 

hmm, chodziło mi głównie o to, że fulvestrant nie przekracza bariery krew mózg więc chyba w niczym nie pomoże - zwłaszcza, że progresji w innych narządach nie ma. Czytałam, że ten Ewerolimus jest podawany w monoterapii (mówimy o przerzutach do mózgu) lub przy innych narządach w skojarzeniu z IA, bądź z fulvestrantem po uodpornieniu na IA. Nie wiem czy można wrócić do Letrozolu po fulvestrancie, ale ten letrozol chociaż przekracza BBB...ja bym uderzyla do onkologa prowadzącego, co on na to.


Byłam dziś i Wieliszewie i na Szaserów u radiologów. Mówią, że nie ma problemu z Cyberknife i przy siedmiu zmianach, tylko idą o zakład, ze skoro w ciagu kilku miesięcy doszło do tylu guzów w mózgu i to niemałych (od czerwca 2018) to na pewno są już inne ogniska. Chcą zrobić WBRT i potem po dokładnym rezonansie (T2, lub w sekwencji FLAIR ) mając pewność co do ilości guzów - można je potraktować cyberknifem. Mam sobie zwiększyć dawkę dexametazonu do 4mg jeżeli zaczną występować jakieś objawy, drżenie rąk, bóle głowy itd.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Tomasz. (offline)

Post #16

15-01-2019 - 17:54:45

Pruszków 

Podaję za angielsą Wikipedią: masa molowa fulvestrantu to 606.78 g/mol, exemestan 296,403 g/mol letrozolu ok. 285,3 g/mol. Więc widać, że cząsteczka fulvestrantu jest ponad dwa razy większa niż podanych blokerów aromatazy. Patrząc na specyfikę bariery krew/mózg cząsteczki fulvestrantu mają o wiele mniejsze pole do popisu- z pewnością gorzej przechodzą do mózgu. Ale ja nie mam danych odnośnie poziomów estrogenów w mózgu i jego tam produkcji. Jeśli estrogeny tam powstają z innych steroli (wszak tkanki tłuszczowej produkującej estrogeny tam nie ma) z udziałem aromatazy- to letrozol czy exemestan ma tam co blokować. Ale jeśli są tam hormony z krwioobiegu i nie ma ich produkcji z udziałem aromatazy- to blokery aromatazy w samym mózgu nie mają co robić.
Tu są potrzebne głowy albo naukowców w temacie, albo dużych praktyków klinicznych.
Co ja bym zrobił gdyby mnie to dotyczyło? Chyba, podkreślam chyba chciałbym przejsć na refundowany fulvestrant (jest drogi, poza tym zlecenie na podanie) i po cichu brał jakiś bloker aromatazy (z załatwieniem sobie recepty na 100% w takim rozpoznaniu nie powinno być problemu). W kartach leków nie ma danych odnośnie niekojarzenia tych leków. A walczyć trzeba wszystkim sposobami z estrogenami. Najwyżej takie połączenie będzie kosztowne w kwocie ok 60-80 zł/miesiąc. I szukać Afinitoru czy Ibrance lub Kisqali - jeśli tylko mogą pomóc w zmianach w mózgu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Gosia1982 (offline)

Post #17

15-01-2019 - 19:09:22

Świdnica 

Znalazłam taki opis przypadku leczenia przerzutów do mózgu fulwestrant. Wklejam link. [www.google.pl]

Gosia1982 (offline)

Post #18

15-01-2019 - 19:12:58

Świdnica 

Od razu ściąga się PDF . Jest to opis przypadku pacjentki z czasopisma via medica

blankaIn (offline)

Post #19

16-01-2019 - 09:05:14

Warszawa 

Gosiu przepiękna historia, pokaże swojej onko. Sama zachodzę w głowe jak zadziałał lek nie przekraczający BBB i jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że ta bariera została wcześniej uszkodzona przez naświetlania co umożliwiło przedostanie się leku. No i chyba szczęścia też w tym dużosmiling smiley



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Al_la (offline)

Post #20

16-01-2019 - 16:27:46

k/Warszawy 

Optymistyczny przypadek uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

blankaIn (offline)

Post #21

28-01-2019 - 21:29:11

Warszawa 

Czołem,

byłam dziś na presymulacji naświetlań. Pierwsze naświetlania zaczną sie pojutrze. W końcu.

I to na tyle dobrych wieści.

Odebrałam dziś również wyniki badań genetycznych okazało sie, że mam niezwykle rzadką mutację w genie BRCA1 - nie chodzi o to, że BRCA1 tylko o sekwencje/odcinki kodujące w BRCA1 tzw eksony od 19 do 23 ("wykryto mutacje patogenną del ex 19_23 - delekcję od eksonu 19 do 23 genu BRCA1" - sprawdziłam na szybko w necie i faktycznie są wybitnie sporadyczne - Genetyk powiedziała, że może raz w życiu spotkała sie taką mutacją. Na pocieszenie usłyszałam, że teraz mam więcej możliwości leczenia bo i pochodne platyny i inhibitory PARP stoją przede mną otworemsmiling smiley Teraz wiem dlaczego skoczył do mózgu...
Dalej nie jest lepiej.
Radiolog mówi, że przerzuty w mózgu mam wzdłuż hipokampu - z reguły naświetlania wykonuje sie tak, żeby go oszczędzić/pominąć itd bo odpowiada za pamięć i orientację w przestrzeni. Niestety obawiają sie, że przerzuty mogą zająć hipokamp i nic nie będą oszczędzać. Także od razu powiedzieli, że najpewniej po naświetlaniach będzie utrata pamięci, na początek "świeżej" jak to powiedzieli.

Jeszcze jedno, co mogę brać bezpiecznie na ból głowy - niezmiernie rzadko biorę cokolwiek p/bólowego - to nie jest raczej ból od zmian w mózgu, jest takim typowym bólem od intensywnego myślenia, rozkminiania, ciągłego skupienia, cały czas kurde myślę nad programami lekowymi, schematami, radioterapią, - moge wziąć jakąś aspirynę czy lepiej, żeby to był Apap przykładowo, - bo już sie boje o ten łeb, żeby nie dołożyć ani cegiełki więcej.

pozdro



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Krynia58 (offline)

Post #22

28-01-2019 - 21:48:26

Warszawa 

Blanka serce trzymam najmocniej jak potrafię.
Trzymaj się i Typociesza







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

blankaIn (offline)

Post #23

29-01-2019 - 08:52:13

Warszawa 

Dzięki Kryniu, serce



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

renatar (offline)

Post #24

29-01-2019 - 09:03:22

sieradz 

Blanka bardzo bardzo życzę dobrego leczenia.serce






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

berni (offline)

Post #25

29-01-2019 - 09:35:03

Gryfino 

Blanka, trzymam kciuki za radioterapie. Będzie dobrze, ja już to przeżyłam, a lekrze zawsze muszą uprzedzić o ewentualnych skutkach ubocznych... U mnie miały być duże problemy z okiem, a tymczasem nie jest tak źle... Powodzenia i pozdrowienia.



Pollik (offline)

Post #26

29-01-2019 - 11:53:24

Warszawa 

Blanka, kibicuję ci bardzo. serce






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

Tomasz. (offline)

Post #27

29-01-2019 - 12:16:01

Pruszków 

Cytuj
blankaIn
Radiolog mówi, że przerzuty w mózgu mam wzdłuż hipokampu - z reguły naświetlania wykonuje sie tak, żeby go oszczędzić/pominąć itd bo odpowiada za pamięć i orientację w przestrzeni. Niestety obawiają sie, że przerzuty mogą zająć hipokamp i nic nie będą oszczędzać. Także od razu powiedzieli, że najpewniej po naświetlaniach będzie utrata pamięci, na początek "świeżej" jak to powiedzieli.
Bianka, po sesji żądaj podań mannitolu. Sam dexamethason może nie wystarczyć. I prawdopodobnie nie wystarczy. Większość problemów to odczyn po radioterapii, mniej samo działanie promieniowania rentgenowskiego. Jak i inni- trzymam kciuki za powodzenie leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

irena56 (offline)

Post #28

29-01-2019 - 13:50:15

 

Piszę poraz pierwszy. 7 lat temu zachorowałam na raka piersi. Była mastektomia radykalna, póżniej przez 5 lat leczenie tamoxifenem. Po 7 latach nastąpiły przerzuty do płuc i do kości. Mimoże byłam cały czas pod kontrolą onkologa przerzuty zdiagnozowano podczas pobytu w szpitalu gdzie znalazłam się ze
względu na duszności. Okazało się że mam wodę w obu płucach. Mam założony dren i wypisano mnie do domu z zaleceniem dalszego leczenia u onkologa. Moja pani doktor wprowadziła mi do leczenia winorelbinę i osporil. Czy ktoś może był leczony taką chemią i może się ze mną podzielić skutecznością takiego leczenia?

Tomasz. (offline)

Post #29

29-01-2019 - 16:20:14

Pruszków 

Sama winorelbina (Navelbine- jako cytostatyk) jest stosowana solo rzadziej niż kiedyś. Wynika to z faktu rozwoju tolerancji na pojedynczy lek. Ale są osoby tak leczone. Osporil ma b.dobre notowania w przerzutach do kośćca.
Co można zrobić.
1. Szukać ośrodka mającego programy z lekami przełamującymi hormonooporność (a po tamoxyfenie raczej byłaś hormonozależna). Podaje się letrozol czy exemestan z rybocyclibem lub palbocylibem.
2. Podać fulwestrant (Faslodex) jako lek najsilniejszy w blikowaniu szlaku hormonalnego dla ustroju
3. Zastosować terapię wielolekową (opartą o leki takie jak metotrexat, cyklofosfamid, kapecytabinę, winorelbinę) i stosować je albo z blokadą hormonalną (ma tak co najmniej jedna osoba na tym Forum). Albo podawać chemioterapię solo.

Ponieważ żaden onkolog nie zaproponował zalecanego do 10 lat stosowania tamoxyfenu- a 5 lat było "spokoju" - wdrożyłbym wpierw leczenie antyhormonami- letrozolem lub exemestanem. I z winorelbiną- jeśli już zapadła taka decyzja. Osporil obligatoryjnie na kościec.

Systemowe Leczenie skojarzone oparte na blokowaniu toru hormonalnego i cyklu podziałowego komórek prowadzi prof. Piotr Wysocki w Krakowie. Zapisz się do niego na NFZ. Terminy są długie, ale są. W razie nadal tworzącego się wysięku- jedź tam prywatnie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

irena56 (offline)

Post #30

30-01-2019 - 12:06:16

 

Dzień Dobry,
dziekuję za wyczerpującą odpowiedź. Jestem z Trójmiasta i mam lekaraza prowadzącego tu na miejscu oraz w Warszawie.
Pozdrawiam serdecznie.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 369
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018