Przerzuty do OUN

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

19-02-2010 - 15:11:46

Forumowo 

Tu można wymieniać się doświadczeniami i informacjami na temat przerzutów do mózgu i rdzenia kręgowego (brain metastases, metastases ad cerebri)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-03-2010 - 12:12:43 przez mag_dag.

aniolek1 (offline)

Post #2

26-04-2011 - 10:32:06

 

no niestety ja mam przerzuty do OUN sad smiley no i złe rokowania pomóżciepłacze może jakieś porady co robić

kasial (offline)

Post #3

26-04-2011 - 10:54:46

 

Aniołku trzymaj się, aż mnie zmroziło i łzy mi poleciały. Tym bardziej, że nasza sytuacja była podobna, pisałyśmy do siebie parę miesięcy temu. Nie wiem co powiedzieć, bo chyba żadne słowa to nic nie pomogą, będę się modlić o Twoje zdrowie, na pewno lekarze coś wymyślą przecież co rusz są informacje o nowych lekach jest ten cybernóż do radioterapii zmian głównie w mózgu, coś poradzą. Musisz żyć, wierz w to, pamiętaj o tym. Sciskampociesza



madzia_61 (offline)

Post #4

26-04-2011 - 11:07:08

 

Aniolku1 zupełnie nie wiem co Ci radzić /może konsultować w innym ośrodku onkologicznym / ale wiem na pewno nie poddawać się ,walczyć a ja będę o Tobie pamiętać , przytulam pociesza

Al_la (offline)

Post #5

26-04-2011 - 11:07:36

k/Warszawy 

A gdzie Ty się leczysz Aniołku?





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

aniolek1 (offline)

Post #6

26-04-2011 - 17:20:27

 

lecze się w Gdańsku , dziękuje za słowa i proszę o duchowe wsparcie

Al_la (offline)

Post #7

26-04-2011 - 17:54:59

k/Warszawy 

A co Ci proponują w Gdańsku?
Co w Warszawie ma doświadczenie w leczeniu przerzutów do oun.
Wsparcie duchowe oczywiście masz zapewnione.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Hala1962 (offline)

Post #8

26-04-2011 - 20:18:02

Szczecin 

Aniołku spotkałam ostatnio dziewczynę, która wybierała się na operację usunięcia guza mózgu do Berlina nożem gamma. Podobno tam mają bardzo duże doświadczenie i pacjent szybko staje na nogi. Ona jedzie do Berlina bo ta placówka szybciej się odezwała, ale bardzo dobre rezultaty ma klinika w Czechach, jest tańsza no i lepiej idzie z porozumiewaniem się.
Podam Ci namiary:
STEREOTACTIC AND RADIATION NEUROSURGERY
Hospital Na Homolce
Roentgenova 2
Prague 5, 150 30
Czech Republic
+420 257 272 552
+420 257 272 917
e-mail: roman.liscak@homolka.cz lub jana.mrlinova@homolka.cz (to asystentka Liscaka)

zabieg niestety sporo kosztuje ok. 2500 EUR
poszperaj w necie o tej klinice, ludzie dobrze się o niej wypowiadają



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-04-2011 - 20:19:48 przez Hala1962.

aniolek1 (offline)

Post #9

26-04-2011 - 20:35:38

 

w Gdańsku zrobili mi naswietlania i ma być chemia

agawa (offline)

Post #10

27-04-2011 - 10:58:34

okolice 

Aniołu serce
Przytulam mocno_mocno. Nie dawaj się. Musisz wierzyć, że zwyciężysz.
Postaraj się o konsultację w innym ośrodku. Zawsze warto sprawdzić wszystkie możliwości.

renatarzeplinska (offline)

Post #11

27-04-2011 - 11:23:07

 

Najnowsze informacje to leczenie cybernożem w Gliwicach-CO i gamma nóż na ursynowia.kontakt internetowy ,ale myślę że dziewczyny znają kontakty

aniolek1 (offline)

Post #12

14-05-2011 - 09:11:35

 

znacie może jakieś pozytywne historie związane z przerzutami do mózgowia

Polcia (offline)

Post #13

14-05-2011 - 10:00:48

 

w 2008 r jak chodziłam na chemię, na Wawelskiej było zaproszenie na spotkanie z chorym na glejaka- rak mózgu , który żyję z nim po rozpoznaniu 5 lat , chociaż rak był nieoperacyjny. Na spotkaniu nie byłam, ale tak sobie myślę, 5 lat od rozpoznania i facet miał się całkiem dobrze, skoro na odczyty jeździł po całym świecie aby przekonać chorych, że można i raka mózgu pokonać i żyć. Glejak a przerzut do mózgu to inny typ raka ale zawsze rak i oba w mózgu.
Postaraj się Aniołku dostać do Gliwic- tam cyber nożem operują raki mózgu. Właśnie w Gliwicach główny nacisk położony jest na raki pierwotne i meta do mózgu i krtani.




Dano Ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już Twoja sprawa, jak Ty ją opowiesz .................

Marek Hłasko "Sowa, córka piekarza"

Haniap. (offline)

Post #14

14-05-2011 - 21:47:36

Poznań 

Aniołku modlę się za Ciebie i będę pamiętać, a Ty pamiętaj, żeby wierzyć, że będziesz zdrowa pociesza



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



aniolek1 (offline)

Post #15

15-05-2011 - 03:41:10

 

dziękuje tak bardzo chciałabym ŻYĆ
jestem po naświetlaniach a teraz zaproponowano mi chemie w tabletkach nevelbine ale nie jestem przekonana czy brac ją...

akzseinga74 (offline)

Post #16

15-05-2011 - 10:52:43

 

Aniołku - chemię trzeba brać. Jeżeli nie masz pewności co do novelbiny to skonsultuj się z kimś innym.Sama walczę z przerzutami do płuc i biorę to co mi dają, bo w końcu komuś trzeba zaufać. Trzymam kciuki za Ciebie pociesza

Haniap. (offline)

Post #17

15-05-2011 - 11:12:43

Poznań 

Agnieszka pisze samą prawdę Aniołku. Ja właśnie wyszłam z przerzutów do płuc i też grzecznie podstawiałam żyłkę, a właściwie "stałe łącze" pod kroplówkę i modliłam się, żeby zadziałała. I jak widać pomogła.... buzki



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



Polcia (offline)

Post #18

15-05-2011 - 11:22:27

 

Cytuj
aniolek1
dziękuje tak bardzo chciałabym ŻYĆ
wiem Aniołku, wiem bardzo dobrze jakie to jest silne pragnienie, takie ludzkie, zwyczajne, proste aby Żyć, a tu taki skur....pojawił się i próbuje zabrać wszystko co najcenniejsze
ale coś
Ci napisze--------


CZEGO RAK NIE POTRAFI

Rak jest tak ograniczony -
nie może skruszyć miłości
nie może zniweczyć nadziei
nie może naruszyć wiary
nie może zniszczyć spokoju
nie może zabić przyjaźni
nie może stłumić wspomnień
nie może uciszyć odwagi
nie może opanować duszy
nie może odebrać życia wiecznego
nie może zwyciężyć ducha



jestem po naświetlaniach a teraz zaproponowano mi chemie w tabletkach nevelbine ale nie jestem przekonana czy brac ją...


skonsultuj to z innymi lekarzami ale może podaliby schemat- xeloda plus novelbina np, wiem , ze stosują taki schemat bo mówiła mi onkolog



Dano Ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już Twoja sprawa, jak Ty ją opowiesz .................

Marek Hłasko "Sowa, córka piekarza"

aniolek1 (offline)

Post #19

15-05-2011 - 19:14:36

 

kurcze nie wiem już co robić z tym wszystkim, mam tysiące różnych myśli sad smiley

aniolek1 (offline)

Post #20

17-05-2011 - 11:47:09

 

a brała któraś z was nevelbine w tabletkach?

akzseinga74 (offline)

Post #21

17-05-2011 - 18:35:49

 

Aniołku ja brałam novelbinę w tabletkach na przerzuty na płuca. Akurat na mnie nie podziałało, ale tym akurat się nie sugeruj.

akabere (offline)

Post #22

17-05-2011 - 22:05:50

Warszawa 

Novelbinę bierze się co tydzień, a xelodę co trzy tygodnie - pod warunkiem dobrych wyników krwi, tak się dzis dowiedziałam.

akzseinga74 (offline)

Post #23

17-05-2011 - 23:04:17

 

Sprostuję, bo brałam i jedno i drugie:
1. novelbinę brałam tak: po 3 tabletki trzy poniedziałki po kolei, czwarty poniedziałek wolny
2. xelodę bierze się po kilka tabletek (dawka ustalona na podstawie wagi i wzrostu - zresztą tak jak i przy novelbinie) 2 razy dziennie przez 2 tygodnie, trzeci tydzień wolny

aniolek1 (offline)

Post #24

18-05-2011 - 11:33:08

 

a jak tam skutki uboczne

akabere (offline)

Post #25

18-05-2011 - 13:07:56

Warszawa 

O novelbinie dowiedziałam się wczoraj i moja pani doktor powiedziała, że musialabym co tydzien przychodzić - CO Warszawa,pewnie chodzi o sprawdzanie krwi,aby nie zabić pacjenta.
Skutki uboczne Xelody są ale u każdego inne.W specjalnej książeczce wszystko jest opisane.
Ja mam jadłowstręt,mdłości,brak apetytu więc nic specjalnego po chemii ATśmiech

aniolek1 (offline)

Post #26

18-05-2011 - 16:19:09

 

a znacie jakies opinie na temat nevelbiny

dani (offline)

Post #27

18-05-2011 - 16:25:59

 

Aniołku, zerknij tutaj:
Nawelbina




Chcesz rozśmieszyć Boga... Opowiedz mu o swoich planach..

aniolek1 (offline)

Post #28

18-05-2011 - 21:07:25

 

a jak myślicie ile można żyć z przerzutami do mózgu?

dani (offline)

Post #29

18-05-2011 - 21:17:54

 

Aniołku, ja myślę, że długo_długo.I Ty musisz w to wierzyć, wtedy i szanse są większe.pociesza




Chcesz rozśmieszyć Boga... Opowiedz mu o swoich planach..

metka (offline)

Post #30

18-05-2011 - 21:21:46

 

Aniołku buziak Ty będziesz żyła dłuuugo!
Nie ważne ile można, staraj się odpędzać takie myślenie, to wszystko będzie zależało od leczenia, od Twojej reakcji na nie. Kochana, ja wierzę, że możesz z tego wyjść!



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 419
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018