Peruki

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

19-02-2010 - 16:40:34

Forumowo 

Tu możemy pisać o perukach.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 06-05-2013 - 09:12:56 przez myszka.

Rita (offline)

Post #2

18-05-2010 - 09:50:54

 

Nikt nie pisze smutny w takim razie ja zacznę uśmiech Wiadomo jak jest chemia, to potrzebne są i nowe włosy. Firm produkujących peruki też trochę jest na rynku. Możecie poradzić jakiej firmy są dobre? Na co zwracać uwagę przy zakupie? Czy na lato są jakieś przewiewniejsze, aby się głowa nie pociła? Czy mają rozmiary? Dla mnie jest to rzecz zupełnie nowa, proszę więc o pomoc uśmiech

ToJa (offline)

Post #3

18-05-2010 - 10:22:29

 

najlepsze peruki to te z włosów naturalnych, ale sa bardzo drogie.......
te, które sa refundowane (było do 250 zł, reszte dopłaca pacjent, gdy cena peruki przekracza tą kwote), sa może nie super, ale ja przechodziłam w niej przez cała chemie.........w upalne dni chodziłam w chustce........ale na wyjście zakładałam drugie wloski smiling smiley........
po nowe wloski poszłam z dorosła córka......ona mi doradziła, w której najlepiej wygladam........chciałam, zeby nowe włoski były podobne do moich własnych......
po peruke iśc najlepiej jak już sie bardzo krótko obetnie swoje wloski.....wygodniej poprzymierzac smiling smiley

w P. w jednym ze sklepów można przymierzyc nawet wszystkie peruki, ale jesli sie kupi choc jedną......jesli nie dokona sie zakupu nalezy zapłacić za przymierzanie........ale ten sklep i tak polecam, bo tam jest najwiekszy wybór, a na dodatek nie trzeba biegać z recepta na peruke po stempelki do NFZ....panie w sklepie zalatwiaja wszystko......

pisze o P. bo wiem, ze miałaś tu operację......




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-05-2010 - 10:23:14 przez ToJa.

b_angel (offline)

Post #4

18-05-2010 - 10:38:48

radom 

ja tam nie jestem zwolenniczką peruk z włosów naturalnych - są dużo trudniejsze w pielęgnacji, cięższe ....

ja miałam ze sztucznych włosków perukę, zmieściłam się w 250 złociszach a firmy nie pomnę chichot

i nikt nie podejrzewał, że to beretka jest chichot




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

Al_la (offline)

Post #5

18-05-2010 - 16:04:41

k/Warszawy 

Ja też miałam sztuczną i bardzo dobrze w niej wyglądałam i czułam się dobrze.
Osoby, które nie wiedziały, że to peruka, myślały, że zmieniłam fryzurę.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Haniap. (offline)

Post #6

18-05-2010 - 16:21:13

Poznań 

Ja kupiłam perukę jak jeszcze miałam swoje włosy. Wybrałam taką, która wyglądała jak moja ówczesna fryzura. Co z tego, jak jej ani razu nie włożyłam. Cały okres "łysola" przechodziłam w chusteczkach i wszyscy twierdzili, że mi do twarzy. A peruka leży sobie w pudełeczku w szafie. Nawet prosiłam córkę, żeby ją wystawiła na Allegro, ale coś nie mogę się doczekać.... cztery lata! brawo
A na upały to chyba chusteczka wygodniejsza. Tylko moja rada. Jeśli się chce "kamuflować" nie można chodzić wymiennie w chusteczce i peruce. Ja nie zciemniałam, wszyscy sąsiedzi wiedzieli dlaczego noszę chusteczkę i było mi z tym ok. ok



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



Monia_B (offline)

Post #7

18-05-2010 - 20:12:19

Łódź 

Ja również dokonałam zakupu peruki mając jeszcze swoje włosy - nie chciałam być niemile zaskoczona któregoś dnia smiling smiley Co prawda zrobiłam jeden mały błąd, bo jak się dowiedziałam o chorobie to od razu poszłam ściąć na króciutko włosy. Okazało się jednak, że nikt nie robi takich króciutkich peruk, więc nowe włosy musiałam kupić dłuższe od tych które miałam prawdziwe. Ponieważ nie robię tajemnicy z mojej choroby to nie był dla mnie jakiś wielki problem ale trzeba mieć to na względzie - bardziej dociekliwi zauważą że coś jest nie tak.
Mam perukę firmy EllenWille z włosów sztucznych. Przekroczyła cenę 250 zł, więc musiałam dopłacić z własnej kieszeni. Niestety te peruki mieszczące się w granicy refundacji nie wyglądały za ciekawie - źle się wyraziłam na mojej głowie wyglądały nieciekawie smiling smiley Przebierałam w nich prawie godzinę ale pani obsługująca mnie była baaardzo sympatyczna i wyrozumiała. Z tych wszystkich peruk wybrałam chyba 3 sztuki, które pasowały do mojej twarzy. Najgorzej było dokonać tego końcowego wyboru - dobrze, że mąż był ze mną; pomógł mi w wyborze, bo ja sama do końca nie mogłam się zdecydować.
Teraz jestem bardzo zadowolona. Znajomi mówią, że wcale nie widać że to sztuczne włosy. Co prawda chodzę w niej tylko do pracy, po pracy latam w chustce, bo jednak jest bardziej przewiewna, a po domu na golaska winking smiley Peruki też można kupić "przewiewne" pokazywała mi sprzedawczyni takie - mają na całości taką delikatną siateczkę do której przymocowane są włosy - cena niestety była kosmiczna jak dla mnie, bo kosztowała powyżej 1000 zł (włosy sztuczne oczywiście). Moja peruka taką siateczkę ma tylko w miejscu przedziałka (ta siateczka ma imitować skórę i w sumie spełnia tą rolę). Dobrze że lato ma nie być upalne, bo łepek się torchę poci.
Do zakupionej peruczki dostałam instrukcję uzytkowania i przepis prania - trzeba zakupić specjalny szampon.
Rozmiarów to chyba jako takich nie ma. Moja peruka ma takie gumeczki zapinane na malutkie rzepy. Jakby była za luźna to można sobie tymi gumeczkami ściągnąć. Nie próbowałam, bo leży na moim łbie jak ulał rotfl



moja tfu forumowicz rczość blogowa

Al_la (offline)

Post #8

18-05-2010 - 21:22:51

k/Warszawy 

Ja do swojej peruki dopłacałam prawie 250 zł. Miała siateczkę na całości i na upały było, jak znalazł, ale ja zaczynałam ją nosić w listopadzie i wtedy łepetyna marzła chichot
Teściowa mi zrobiła na drutach cieniutką czapeczkę i zakładałam ją pod perukę duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

serenia (offline)

Post #9

19-05-2010 - 10:19:43

Cieszyn 

Ja również mam "glace" na głowiechichot ale nie zamierzam kupować peruki , mam śliczne chustki , w których jak mówią moi znajomi bardzo mi do twarzy . Przymierzałam tylko jedną perukę i miałam dość chichot wątpię by w jakiejkolwiek było mi ładnie , chustki mi wystarcząrotfl



'Każdy nowy dzień zaczyna się głęboka nocą'
'Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
nie gaś nigdy światła nadziei'




Kasia_W (offline)

Post #10

19-05-2010 - 17:23:53

Zduńska Wola 

jakbym miała chemioterapię latem też zdecydowałabym się na chusteczki, perukę nosiłam zimą jako czapkę chichot
wchodziłam do pomieszczenia i zdejmowałam. oczywiście nie wszędzie wypadało i wtedy było mi okrutnie gorąco



na forum od 13.08.2008
najważniejsze jest mieć plan, a plan jest :-)

Centrala - Klub Muzyczny

ToJa (offline)

Post #11

19-05-2010 - 17:28:38

 

hehehe Kasia.... już to widze...
wchodzisz.....dobi....peruka hyc z głowy....i na wieszak.....
ooooo przecież tu miałam nie zdejmowac szok

Kasia_W (offline)

Post #12

19-05-2010 - 18:24:29

Zduńska Wola 

nie no pilnowałam się, ale były takie sytuacje, że np u brata byli jacyś znajomi- więc grzecznie siedziałam w peruce a po godz pot płynął mi po uszach. Grzecznie zapytałam, czy mogę, oczywiście usłyszałam że jasne i hyc nagle łysa Kasia siedzi- żebyście widziały miny dzieci rotfl



na forum od 13.08.2008
najważniejsze jest mieć plan, a plan jest :-)

Centrala - Klub Muzyczny

Rita (offline)

Post #13

19-05-2010 - 21:24:06

 

dzięki dziewczyny za info przewraca_oczy jutro mam zamiar kupić, zobaczymy czy mi się uda, znając mój brak zdecydowania!

amor (offline)

Post #14

21-05-2010 - 18:27:18

Siemianowice Sl. 

Ja kiedys zrobiłam tak "na grilu" ze znajomymi. Czerwiec , upal a ja sie topie .Krzyknęłam tylko: a mam to w nosie. Tadaaaaaaaaammmmm! Coz zapadla konsternacja.....musialam rozruszac znajomych bo chyba w szoku byli! Smieszyła mnie kolezanka ,ktora ukradkiem mnie obserwowala, lustrowała.No,coz trzeba ich zrozumiec , pewnie sami byli przerazeni!
Na tym samym grilu na poczatku byla Zuza z chlopakiem. Przyszli pod koniec i spjrzal na mnie, chwila w szoku ,ale zaraz potem zatarl za soba zmieszanie.

justyna81 (offline)

Post #15

23-05-2010 - 22:59:51

 

Perukę kupiłam kiedy miałam jeszcze swoje włoski a gdy mi zaczęły wychodzić zgoliłam wszystko maszynką i założyłam ją. Na początku bałam się, że będzie się przesuwać albo mi spadnie, ale przypomniałam sobie jak na uczelni jedna z Pań z którą akurat miałam zajęcia, nosiła perukę i nic takiego się nie działo i nikt się nie zorientował co ta babka ma na głowie.
W moich nowych włoskach chodziłam od maja do listopada, a raczej powinnam powiedzieć wychodziłam, bo w domu ich nie wkładałam.
Kupowanie peruczki zajęło mi sporo czasu bo najpierw byłam w Krakowie w Beaute de Femme ( [www.peruka.pl] ) ale jakoś nie byłam przekonana do zakupu i przypadkiem na necie znalazłam fajny sklep w Katowicach, gdzie obiecali, że jak coś będzie nie tak to mogę w salonie fryzjerskim obok za dopłatą dopasować fryzurę czyli np. przyciąć grzywkę czy dopasować długość. Pojechałam, kupiłam i byłam z zakupu bardzo zadowolona smiling smileyradocha [www.hairconcept.pl]

Peruczkę kupiłam za około 450zł- dokładnie nie pamiętam ceny. Część pokryła dopłata 250zł a PFRON zwrócił mi resztę później, gdy dostałam stopień niepełnosprawność.
Jeżeli chodzi o kolor to zawsze marzył mi się blond ale na marzeniach się skończyło:/ bo wyglądałam fatalnie w tym kolorze. Bardzo miły Pan w sklepie duży uśmiech poradził mi, że powinnam kupić taką w kolorze podobnym do mojego naturalnego.
Tak też zrobiłam smiling smiley

a tak wyglądała moja peruczka- nazywa się Violet [www.hairconcept.pl]
ja niestety nie wyglądałam w niej tak okazale jak ta modelka ale najważniejsze, że czułam się w niej dobrze smiling smiley


aa dodam jeszcze, że przy długi włosach końcówki szybciej się niszczą i oprócz szamponu warto kupić balsam.

malgos 10 (offline)

Post #16

23-05-2010 - 23:41:21

Łódź 

Po perułkę pobiegłam jak zorientowałam sie że moje się przerzedzają
Siedziałam w sklepie sporo czasu i sporo poprzymierzałam
A doradzali mi ekspedientka i mąż
Włoski najlepsze okazaly się podobne do moich własnych
I zapłaciłam trochę więcej niż NFZ dopłacał
Ale była z niej zadowolona
I miałam nawet do niej specjalny szampon i odżywkę (a to były sztuczne wlosy) a wybrałam wlaściwie taki bo są łatwiejsze w utrzymaniu i są lżejsze od naturalnych
I zakladalam je jak wychodziłam z domu (do pracy do lekarza na zakupy itd.) w domu chodzilam bez lub w chusteczce
A wlaściwie to się w niej nie pociłam (może się tak z natury nie pocę?) W sumie byla na siateczce i w miarę przewiewna
Hehe czasami to chusteczkę zakladalam do spanka bo mi łepetynka w czasie snu marzła
Perułeczkę nosilam od czerwca 2006 do kwietnia 2007 (miałam dwie chemie)
A zimą to się niektórzy pytali (ci co nie wiedzieli) czy mi nie jest za zimno bez czapki biegać
A teraz leżakuje sobie w pudełeczku i mam nadzieję ze nie będzie już potrzebna



jestem na forum od 25-10-2008




Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.

- Fiodor Dostojewskiserce

Rita (offline)

Post #17

24-05-2010 - 10:37:12

 

kupiłam! krótkie włoski, bo pani doradziła, że na lato lepsze! na razie jeszcze mam swoje, ale pewnie już nie długo. Obcięłam się krótko, a z goleniem to poczekam do ostatniej chwili.

serenia (offline)

Post #18

24-05-2010 - 13:46:09

Cieszyn 

Ha ha amorku Ty to jesteś zabawna buziak moje historie z łysinką to takie , że jak jest dzwonek to się zapominam i otwieram drzwi i nie dość że jestem łysa to jeszcze widać ze mam jedną pierś czym w ogóle się nie przejmujęduży uśmiech( nie chodzę po domu w protezce ) , to jakoś nie widzę po twarzach z drugiej strony drzwi by była jakaś reakcja. Mam ponoć wścibskie sąsiadki ale jakoś żadna mnie jeszcze nie zaczepiła i umyślnie zapytała o chustkęmyśli kurcze a szkoda bo odpowiedziała bym......... za późno poszłam na mammografięrotfl



'Każdy nowy dzień zaczyna się głęboka nocą'
'Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
nie gaś nigdy światła nadziei'




Dortek (offline)

Post #19

24-05-2010 - 22:58:07

 

Jeszcze przed pierwszą chemią poradzono mi wybrać się do specjalnego salonu modelarskiego i wybrać sobie perukę. Nie wiem ile kosztowała. Na pewno w granicach dofinansowania (coś koło 100 funtów).
Prawdę powiedziawszy, nie mogłam się zdecydować. Przymierzałam, wybierałam, aż mi głupio było, że jestem taka niezdecydowana. Ale pani obsługująca była bardzo cierpliwa i pomocna. Wybrałam krótkie włosy, podobne do tych, co miałam. Z lekkimi pasemkami.
Ale, że było mi mało pojechałam do murzyńskiej dzielnicy, gdzie roi się od sklepów z perukami i wybrałam sobie jeszcze inną z nieco dłuższymi włoskami (20 funtów).
Szczerze mówiąc nikt się nie pokapował, a niektórzy nawet podziwiali ścięcie włosów...
Samo noszenie peruki przypadło na koniec lata, jesień i zimę. Pierwsze miesiące były najgorsze. Bolała mnie głowa, było mi gorąco i co chwilę sprawdzałam, czy beretka leży odpowiednio. Makabra.
Z czasem się przyzwyczaiłam. Ale pierwsze, co robiłam po powrocie do domu, zmieniałam perukę na chustkę.
Nosiłam ją (chustkę) też w nocy, jako, że łepencja mi marzła.
Kiedyś wybraliśmy się na pożegnalne party kolegi, który zmieniał pracę. Ja, oczywiście w trakcie chemii, w tej dłuższej peruce, a towarzystwo nie wylewało za kołnierz. Po jakimś czasie nastroje się poluźniły zaczęły się wspólne tańce w stylu "Zorba". Koleżanka po kilku głębszych zapomniała o moich problemach 'włosowych' i uwiesiła się na mnie zahaczając o włoski, które z fikuśną radością przesunęły się na boczek. W tym czasie ktoś prstryknął foto. Na zdjęciu wyszłam jakbym miała ukręconą szyję. Na szczęscie nikt z reszty towarzystwa bawiącego się w tym pubie nie zajarzył co się wydarzyło. A ja byłam przytomna i trzeźwa, więc szybko doprowadziłam się do porządku.




Ciemne wczoraj może sie przemienić w jasne jutro (Marcin Luther King)

Miarą wielkości człowieka jest ilość przeszkód, które udało mu się pokonać.

Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło.

jedna z nas: [www.youtube.com]






Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 24-05-2010 - 23:01:38 przez Dortek.

S001 (offline)

Post #20

02-06-2010 - 13:18:57

 

Swoje peruki kupiłam jeszcze przed podaniem chemii. Kupiłam w sklepie www.sagatia.pl. Można tak kupić perukę nawet za niecałe 100 zł łączenie z przesyłką.
Jakościowo peruki są takie same jak w sklepach, tylko cena jest kilkukrotnie niższa. A wybór jest ogromny, kilkaset różnych peruk (różne fasony i różne kolory).
Nie można natomiast skorzystać z dofinansowania, ale przy zakupie zazwyczaj i tak płaci się mniej niż w sklepie z dofinansowaniem.

Kupując perukę należy wiedzieć, że im dłuższe włosy, tym szybciej peruka się zniszczy od czesania. Włosy do połowy pleców i dłuższe bardzo się plączą. Tak długie włosy należy upinać lub wiązać.

Wygodniejsze według mnie są włosy sztuczne, bo dużo lżejsze. Nie można ich niestety suszyć suszarką do włosów.

Jeśli chodzi o komfort noszenia:
latem za gorąco, a zima za zimno (dla mnie).
Najpaskudniejszy jest wiatr latem na spoconej skórze głowy pod peruką.

W domu i w nocy nosiłam chustę bawełniana typu arafatka. Bardzo praktyczne i wygodne.

W chwili obecnej korzystam już z własnych włosów, a nawet już raz je podcinałam u fryzjera, aby jakoś wyglądały.

aurora (offline)

Post #21

13-06-2010 - 12:07:39

 

Odliczam dni coby toto ustroństwo w kąt walnąć. Swoje już nawet ufarbowałam bo z pod sierści siwizna wyłaziła.

ToJa (offline)

Post #22

13-06-2010 - 19:31:38

 

Cytuj
S001
Swoje peruki kupiłam jeszcze przed podaniem chemii. Kupiłam w sklepie www.sagatia.pl. Można tak kupić perukę nawet za niecałe 100 zł łączenie z przesyłką.
Jakościowo peruki są takie same jak w sklepach, tylko cena jest kilkukrotnie niższa. A wybór jest ogromny, kilkaset różnych peruk (różne fasony i różne kolory).
Nie można natomiast skorzystać z dofinansowania, ale przy zakupie zazwyczaj i tak płaci się mniej niż w sklepie z dofinansowaniem.

no to żadna atrakcja smiling smiley skoro nie można skorzystać z dofinansowania ......w sklepach są bardzo ładne i za zupełną darmochę (w ramach NFZ)...... ja dopłaciłam coś około 40 zł...... ale jakby mi się chciało inne przymierzać to spokojnie zmieściłabym sie w kwocie dofinansowania....... ale jeszcze jak miałam swoje na głowie to już sobie upatrzyłam włoski........i pomimo, ze przymierzyłam jeszcze chyba ze 4 sztuki to i tak wybrałam upatrzona.......
a sklep internetowy........hm.........no przecież nie można przymierzyć........ to skąd wiadomo jak będzie się wyglądało???????????

justyna81 (offline)

Post #23

14-06-2010 - 09:45:00

 

Zgadzam się z ToJą. Perukę przed zakupem koniecznie trzeba przymierzyć!!! W sklepie internetowym nie można przymierzyć peruczki a przecież najważniejsze jest to to jak się w niej będzie wyglądało. Wiadomo każdy ma inny kształt twarzy, inne rysy.

Melodyjka (offline)

Post #24

29-07-2010 - 15:27:57

Gdańsk 

A ja się odważyłam na perukę z internetu za 100 zł, jestem bardzo zadowolona. Zobaczcie jaka ładna
[www.sagatia.pl]
Musiałam czymś zastąpić moją poprzednią bujną czuprynę, aby otoczenia nie zszokować. No i udało się, wyglądała bardzo naturalnie, mogłam ją upinać, pleść w warkocz, nosiłam opaski. Nikt się nie kapnął, a wiedzieli tylko wtajemniczeni. Teraz mam nowe kędziorki, mają kilka cm i rosną bardzo szybko (piję skrzyp polny).



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-07-2010 - 15:28:31 przez Melodyjka.

basia04 (offline)

Post #25

29-07-2010 - 15:31:58

Olsztyn 

uśmiechKochana, peruka ładna ale dodajmy ładnemu we wszystkim ładnie



żaba (offline)

Post #26

12-08-2010 - 18:25:03

 

Wow!Spotkałam na swojej drodze leczenia pierwszy "problem"!
Łudziłam się,że jednak nie wypadną moje włoski!jednak tak!ha ha!
Dzisiaj postanowiłam zrealizować "receptę" na peruczkę.... i szok!
Jakoś dziwnie w NFZ-ecie od maja nie ma mnie na liście ubezpieczonych,
a w związku z brakiem wiedzy,że "recepta"ważna miesiąc w ogóle zostałam bez niczego!
a najśmieszniejsze jest to,że od ponad roku jestem( bezrobotna, jak to brzydko się nazywa),
a aktywnie uczestniczę w szkoleniach i różnego rodzaju kursach w PUP
,regularnie podbijam książeczkę ubezpieczeniową!Od lat co najmniej 20 nie korzystałam ze
służby zdrowia,a tu taki numer!Ale nie o to chodzi!Kobietki zastanawiam się czy warto,
jest ciepło,właśnie jakieś chusteczki,a później już jesień ,zima!może da się przetrwać do nowych włosów?
Tylko chciałabym wyglądać ładnie,a nie bardzo wiem jak wiązać chusteczki czy turbaniki?może jakaś podpowiedz!?
ale namieszam w NFZ,w końcu za co biorą pensję,za bałagan w papierach!?(bardzo chętnie wskoczyłabym na etat w tej firmie!!)

Baba Jaga (offline)

Post #27

12-08-2010 - 19:02:12

Jagolandia 

... znalazłam coś takiego uśmiech




[www.amoena.com]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-08-2010 - 19:04:54 przez Baba Jaga.

Psotunia (offline)

Post #28

12-08-2010 - 19:21:38

 

Żaba, ja moje chustki i turbanki kupiłam tu: [www.ewaostrowski.pl]
Pierwszy raz pojechałam osobiście - mam to szczęście, że Gdańsk znam dobrze
i mam się tu gdzie zatrzymać, a potem zamówiłam jeszcze telefonicznie i mi przysłali.
Jestem zadowolona.
Na Jarmarku Dominikańskim, kupiłam takie chusty na szyję, długie, kolorowe.
Dobrałam sobie kolory do ubrań i zakładam na czapeczki, które zakupiłam na klinicznej. (patrz link)
Teraz chodzę tylko w tych chustkach.
Wygodnie, przewiewnie, ładnie i modnie.

uśmiech

żaba (offline)

Post #29

12-08-2010 - 19:37:50

 

Dziewczyny dziękuję pięknie!!
trochą potrafię szyć,więc coś wykombinuję!jesteście kochane!Wszystkie!!
buziaki!

żaba (offline)

Post #30

12-08-2010 - 19:44:45

 

Wiecie kobitki ,przypomniało się mi z moich dziecięcych lat,że takie Panie ,które "dobrze wyszły za mąż
przed wojną" no i te szlachetnie urodzone,nosiły takie siateczki na głowie,szkoda ,że tego teraz nie ma!(ale to taki żart!)
nie tyle w życiu przeżyłyśmy,przeżyjemy i łysinkę!dobrej nocki!buziolki!radocha
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 416
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022