Staram się o uzyskanie renty

Wysłane przez Amazonki.net 

Krynia58 (offline)

Post #1

24-03-2014 - 19:30:35

Warszawa 

Nanet, będę trzymać ok
buziak







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

domina13 (offline)

Post #2

24-03-2014 - 19:57:18

Piotrków Tryb. 

okNanetok




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

andzia73 (offline)

Post #3

24-03-2014 - 21:11:05

Gdańsk 

trzymam kciukiok




nanet (offline)

Post #4

25-03-2014 - 18:14:29

Konstancin/Góra Kalwaria 

No i jestem już po zabiegu, czyli po komisji. Wszystko wyglądało w przybliżeniu tak:
Okazało się że na komisję miałam na godzinę 12.40 a nie tak jak pisałam powyżej na 12 z minutami. No trudno, rano wstałam, synka wyprawiłam do szkoły, mała u mamy a ja sobie siedziałam i po mału dokumenty składałam. Gdzieś około 9.00 zadzwoniła Pani z ZUS czy mogłabym przyjechać na 11.00 bo im się orzecznik rozchorował. Co miałam do stracenia? Nic. Pomyślałam sobie „ ja zrobię coś dla was a wy dla mnie” wsiadałam w samochód i pojechałam. Na miejscu okazało się że jestem przed czasem bo o 10.00 przekraczałam progi gmachu przy ul. Senatorskiej. Potem wszystko poszło lawinowo, bo okazało się, że Pani orzecznik, która zastępowała poprzedniego, chorego orzecznika miała akurat okienko i od razu mnie przyjęła. Ja zgodnie z zaleceniami Baby Jagi, rozchełstana, nieumalowana, paznokcie od dwóch tygodni systematycznie obgryzałam, ubrana byle jak, usiadłam przed szanownym jury i nic. Cisza. Jakaś taka na początku była mało mówna. Kazała mi się rozebrać do majtek ( jestem po złamaniu kręgosłupa w 1992 roku), wykonać skłon, pochodzić do przodu i do tyłu, ręce do góry, na boki i do przodu, zdjąć stanik……………..i to miałam nie wyćwiczone, bo przecież, aby zapiąć stanik trzeba rece wziąć za siebie a ja przecież mam jedną rękę, tę po wycięciu węzłów lekko niesprawną. No ale znów, myślę sobie trudno, co ma być to będzie. Powiedziałam, że tak naprawdę to nigdy nie starałam się o rentę a mogłam, bo po złamaniu kręgosłupa jak mnie sparaliżowało, no i były lata ku temu sprzyjające dostałabym bez jakiegokolwiek, „ale” rentę dożywotnią. Poza tym to ja chce odzyskać moje życie i potrzebuje do tego koło roku, bo już jestem zapisana na wstawienie ekspandera, potem będą kolejne zabiegi no i ja się muszę trochę rozruszać, pochodzić na basen itp. No i dostałam nie na rok ale na dwa hot smiley
Także moje duszki, słuchajcie się Baby Jagitak to madra kobieta, zna życie ok



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 25-03-2014 - 18:16:05 przez nanet.

Al_la (offline)

Post #5

25-03-2014 - 18:17:31

k/Warszawy 

śmiech brawo





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

nutka (offline)

Post #6

25-03-2014 - 18:42:38

 

hot smileybrawo



"W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać burzę, ale o to, żeby tańczyć w deszczu."
Richard Paul Evans
"... Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
Dennis Genpo Merzel

tarantella (offline)

Post #7

25-03-2014 - 19:06:07

Kielce 

Superhura
Ja mam 4 kwietnia (tuz po powrocie z Ciechocinka) rozprawe w sadzie. Cala akcja trwa od sierpnia 2013. Dostalam czesciowa niezdolnosc na dwa lata. W moim odczuciu i przekonaniu oraz w opinii lekarzy prowadzacych, na chwile obecna nie nadaje sie wcale do pracy (choroby wspolistniejace + obrzek reki). Za mna pelna upokorzen komisja odwolawcza w zus, badanie przez bieglych sadowych, a teraz rozprawa. Juz sie denerwuje.



magda2411 (offline)

Post #8

25-03-2014 - 20:34:21

Olsztyn 

Nanet, brawothe finger smiley



maryla (offline)

Post #9

25-03-2014 - 20:43:10

gdzieś w górach... 

Nanet brawo gratulacjekwiatek



małgonia (offline)

Post #10

25-03-2014 - 20:48:17

Niepołomice 

Super brawo

Krynia58 (offline)

Post #11

26-03-2014 - 09:04:18

Warszawa 

Nanet, gratulacje brawo
Wspaniała wiadomość
buziak







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

domina13 (offline)

Post #12

26-03-2014 - 09:17:05

Piotrków Tryb. 

huraNanet super!




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

lucy1970 (offline)

Post #13

26-03-2014 - 17:58:33

 

Brawo radocha



filipinka35 (offline)

Post #14

27-03-2014 - 12:14:23

 

brawo



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

andzia73 (offline)

Post #15

27-03-2014 - 20:50:58

Gdańsk 

brawo




nanet (offline)

Post #16

06-04-2014 - 18:48:10

Konstancin/Góra Kalwaria 

No i koniec pięknej baśni smutny
Dzisiaj zajrzałam do skrzynki a tu.......................Zakład Ubezpieczeń Społecznych..............................został zgłoszony zarzut wadliwosci orzeczenia lekarza orzecznika ZUS itd. itp. Czyli walka od pooczątku. blee
Szkoda tylko że moja mama nie wystąpiła o rentę dla mnie jak leżąłam sparaliżowana bo wtedy dostałabym na stałe a tak?
Normalnie jak poczuje sie lepiej i wróce do pracy, a wrócę, prędzej czy pózniej to chyba przejdę do tzw. szarej strefy bo naprawde szkoda odprowadzać jakiekolwiek składki. Lepiej co miesiąc dostawać całą kwote brutto do ręki a "składki" składać na ror czy lokacie. Wszędzie tylko nie TAM a odprowadziłam ich trochę, oj trochę.....
Stać długo nie mogę, siedzieć tak samo bo mam wrażenie że kości mi dosłownie eksplodują a czasami ból jest taki że, ech co tutaj gadać, może znajdą mi pracę leżącą, ale z moimi latami i brakami to i tak długo bym nie popracowała. Dobrze że chociaż nie pokazałam do tej pory wszystkich dokumentów, zawsze jest to coś.



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue



dziubas (offline)

Post #17

06-04-2014 - 19:17:12

Gdańsk 

ok





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

magda2411 (offline)

Post #18

06-04-2014 - 19:19:01

Olsztyn 

ale jak to? co innego na komisji, a co innego w piśmie?
Nóż się w kieszeni otwiera bezradny




Gizi (offline)

Post #19

06-04-2014 - 21:46:22

Warszawa 

Kierownictwo ZUS może w ciągu bodajże dwóch tygodni zgłosić zarzut wadliwości orzeczenie wydanego przez własnego lekarza.
Mój mąż walczy z ZUS już 1,5 roku. Sprawa jest obecnie w sądzie. Czekamy na wyznaczenie kolejnych lekarzy orzeczników, bo część ich jest poza Warszawą i pacjent musi tam pojechać.
ZUS może przyznać rentę, a po paru miesiącach ponownie wezwać na komisję i rentę cofnąć. Nawet jeśli Sąd wyda decyzję o przyznaniu renty na stałe, ZUS po jakimś czasie może ponownie wezwać na komisję i też taką rentę cofnąć. Przechodząc na rentę, jak się oczywiście uda żyje się jak na kruchym lodzie. W każdej chwili można rentę stracić, niestety.
Dodam, że mój mąż ma bardzo szeroki wachlarz chorób i nie ogranicza się on jedynie do czynnego nowotworu.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

Grazyna S (offline)

Post #20

06-04-2014 - 22:02:51

 

Oj dziewczynybezradny co ja tu czytam ,ja po pierwszym leczeniu nie bylam na rencie tylko mialam poł roku zasilku rehabilitacyjnego i wrócilam do pracy na teraz niestety nie da rady pracować i wniosłam do ZUS wniosek o rente ,na komisje staje 11 kwietnia ,prosze o trzymanie kciuków ,zobaczymy jak mi przejdzie komisja a moze Baba Jaga myślicoś mi podpowie jak mam sie wstawić na komisje ,a tarantella moze coś napisze jak bylo na komisji myśli



"nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,
która nigdy nie ustaje,
a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury”

Emily Dickinson

Gizi (offline)

Post #21

06-04-2014 - 22:22:42

Warszawa 

Grażynka, teraz ZUS za wszelką cenę ma oszczędzić. Ale wskazówka jest taka. Sprawiaj wrażenie nieprzytomnej, niekumatej. Nie możesz wyglądać dobrze, fryzjer, lakier na paznokciach, butki na obcasie odpadają. Jak byś była facetem to bym Ci powiedziała że masz być nieogolona. Musisz wyglądać na styraną życiem.
Mój znajomy był na komisji z powodu kręgosłupa. Już na koniec Pani dr powiedziała do niego że ma rozwiązanego buta. Znajomy schylił się i buta zawiązał. I w ten sposób przegrał sprawę.
Pokładaj się na korytarzu, podsypiaj. Może ktoś z gabinetu będzie przechodził i cię zobaczy taką wyczerpaną. A i oczywiście - ręka nie ma pełnej ruchomości.
Powodzenia, pozdrawiam.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

andzia73 (offline)

Post #22

07-04-2014 - 19:33:15

Gdańsk 

Grażynko przed komisja to najlepiej samemu sie wstawićśmiechoczkoTo oczywiscie żartbuzkiserce Normalnie ,weź wszystkie wyniki i bez problemu musza Ci przyznacpociesza




Baba Jaga (offline)

Post #23

07-04-2014 - 19:48:18

Jagolandia 

nanet, a po kiego grzyba tak dużo gadałaś ? ... Ty miałaś starać się tylko kupy trzymać, a Ty plany, perspektywy, wywody, rozważania .... ech babo thumbs down

Grażynko, odpowiadaj cichutko jak myszka na pytania, daj papierzyska i energię łap za rogiem, jak już z oka Cię stracą ... będzie dobrze tak

debora48 (offline)

Post #24

07-04-2014 - 19:58:19

Kozienice 

Czasami,na komisji pytają, czy pani sama do nas przyechała, przyszła.......mówi się, że sama nie dałabym rady, ktos mnie przywiózł i takie tam narzekania.



nanet (offline)

Post #25

07-04-2014 - 19:58:34

Konstancin/Góra Kalwaria 

A do mnie to nie dociera niedowiarek W jakim my kraju żyjemy?? Jak czekałam na komisję na korytarzu stał taki sobie "kark" i chwalił się iz juz na ręcie jest od trzech czy czterech lat i to na kręgosłup a ja mimo iż mam kręgosłup tak rozwalony że widać gołym okiem to jeszcze mam raka i mam iść do pracy pracować na rentę dla "karka" ?
Nie ogarniam tego. Największy żal mam do mojej mamy że jak był czas to nie wystapiła do ZUS o rentę dla mnie (byłam niepełnoletnia) bo bym dostała i to na stałe.
Co do tych oszczędności które robi ZUS to bym się tak zastanowiła kto tam pracuje? Zakładając kowalska otrzymuje 800 złotych renty przez rok. Zus wypłaci jej bagatela 9600 zł. Iksińska idzie do pracy, ma jakieś 4300 brutto i okazuje się że nie może pracować i idzie na rentę potem na rehabilitacyjny i przez rok ZUS takiej pani musi wtedy wypłacić około 29000 złotych. Gdzie te oszczędności? Jak tak ma być, to nie ma sprawy. Biorę tę drugą opcję. No jeszcze niedługo mamy wybory, może by tak się trochę zrobić medialną? Tak czy siak w czwartek idę do szpitala na operację. Na komisję pójdę w "szwach".duży uśmiech



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue



nanet (offline)

Post #26

07-04-2014 - 20:07:34

Konstancin/Góra Kalwaria 

Pamiętam jak byłam kiedyś na komisji w powiatówce to Pani orzecznik zapytała mnie kto mi robi paznokcie u nóg? Odpowiedziałam że kosmetyczka........i też było żle bo skąd mam pieniądze duży uśmiech Jak bym powiedziała że sama to też nie tak..........................Tylko że wtedy dostałam umiarkowany na stałeduży uśmiech



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue



beata29 (offline)

Post #27

07-04-2014 - 20:28:10

Międzychód 

Witajcie!!!!
Jak czytam posty dot. ZUS to zaraz mnie trzęsie.Ja stawałam do komisji w lipcu 2013 .Mimo iz miałam dokumenty od wielu lekarzy to renty mi nie przyznano.Pózniej odwołałam sie od decyzji .Na komisji odwoławczej były 3 panie( wolałabym użyc innego słowa).Gdybyscie słyszały ich wypowiedzi dot moich chorób! Zastanawiam sie tylko jak one ukonczyły studia medyczne.Oczywiscie renty nie przyznały a w opisie było: ze względu na wiek oraz wykształcenie......................Nie pr\yznano renty.Oczywiscie moja depresja pogłebiła sie bardzo - nie będe opisywac.
Oczywiscie odwołałam sie do sądu i niedawno otrzymałam opinie biegłych ,którzy proponują rentę.Obecnie czekam na rozprawe.
Dodam jeszcze ,że kolezanka pracująca w ZUSie powiedziała ,że tam trzeba miec tez wiele szczescia .Niestety ja go nie mam.
Wszystkim dziewczynom starającym sie o rentę zycze powodzenia!!!!

tarantella (offline)

Post #28

07-04-2014 - 22:08:30

Kielce 

Grażynko, wdaje mi się, że rentę bankowo dostaniesz. Jesteś przecież w trakcie kolejnego leczenia.
Ja teraz miałam rozprawę w sądzie.
Na komisję zus stawałam w lipcu. Dostałam rentę na dwa lata - częściową niezdolność. Odwołałam się, bo do pracy obecnie się nie kwalifikuję. Jak czytam jakie numery zus wykręca, to wydaje mi się, że chyba za dużo chcę, zamiast się cieszyć, że w ogóle rentę mam. Na komisji odwoławczej było bardzo nieprzyjemnie. W mojej ocenie, członkom komisji zależało na maksymalnym upokorzeniu i zniechęceniu przeciwnika. Traumatyczne przeżycie.
Odwołałam się do sądu. Badanie przez biegłych pozbawiło mnie złudzeń o rzetelności takich opinii. Miałam pięciu specjalistów więc trochę to trwało. Badania, jak za czasów Szwejka. Tylko jeden biegły był zapoznany z dokumentacją, reszta wertowała w trakcie ostatnie kartki. W jednym pokoju w porywach przebywało trzech różnych biegłych, badających trzech różnych pacjentów - wywiad, oględziny za skrawkiem parawanu, wielki brzuch rozebranego faceta obok mnie, odpowiedzi na intymne pytania słyszalne dla wszystkich. Urągało to powadze sądu, godności pacjentów, etyce...
Opinie biegłych dla mnie korzystne. Na rozprawie pani z zus domagała się jeszcze badania przez biegłego medycyny pracy, bo wykształcenie można wykorzystać w innych dziedzinach itd.
Na szczęście sędzina była normalna, spokojna i życzliwa. Zadawała konkretne pytania, bez podtekstów, podejrzliwych spojrzeń, miłym normalnym tonem.
Sprawa więc odroczona, czekam na kolejne wezwanie. Już mi się chyba nie chce chcieć.
Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny, które muszą wchodzić w kontakt z orzecznikami i biegłymi.



nanet (offline)

Post #29

08-04-2014 - 10:06:24

Konstancin/Góra Kalwaria 

tarantella, bardzo mi przykro za te przeżycia. Z tego co opisałaś to wygląda to bardziej na selekcję w Dachau przez mniej osławionego dr Mengele niż na komisję lekarską wnerwiony Gdzie w tym wszystkim Nasza godność ? Nie wiem jeszcze, co zrobię, ale wiem tylko tyle, że ja już na komisję postawiłam krzyżyk. Zabezpieczyłam się w inny sposób i na tę chwile już mam w poważaniu czy te rentę dostanę po komisji czy tez nie. Co by tam nie było to i tak idę do Sądu. Mam w końcu kupę czasu a czas pokarze, co z tego wyniknie. Ja już do tego podchodzę jak do rozgrywki w szachy, bo chyba takie podejście w tej sytuacji będzie najlepsze.
tarantela, skąd się bierze biegłych ? Czy to sąd ustala czy tez sami musimy ich szukać na własną rękę?
Grażynko, rentę na pewno dostaniesz duży uśmiech To że ja mam takie a nie inne przechery z ZUS-em wcale nie oznacza że i ty tak bedziesz miała. Ja poprostu miałam pecha i tyle bo jakiś orzecznik w prewencji zakwestionował orzecznika z komisji lekarskiej i tyle. W jakim zakresie tego nie wiem bo nie moge się do nich dodzownić a na piśmie nic nie jest napisane. Poczekamy zobaczymy.



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue



Krynia58 (offline)

Post #30

08-04-2014 - 10:17:47

Warszawa 

Nanet....pociesza......dopiero teraz doczytałam co Cię spotyka....
Powtórzyć za Magdą że nóż się otwiera w kieszeni " mogę ale innych słów po prostu brak.
wnerwiony
Podziwiam Twój spokój, właściwie to chyba jedyne najlepsze podejście do sprawy....
serce







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 220
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018