Staram się o uzyskanie renty

Wysłane przez Amazonki.net 

anna2008 (offline)

Post #1

03-12-2014 - 15:34:50

Bydgoszcz 

Jeśli mogę dodać kilka słów: Uważam,że trzeba koniecznie występując kolejny raz o rentę,a będąc w remisji i niestety będąc tez posiadaczką obrzęku limfatycznego ,utrwalonego czyli zwyczajnie niesprawnej do końca ręki,postarać się przed składaniem papierów do ZUS o zaświadczenie o stanie ręki od lekarza rehabilitanta.Wiadomo występowało się o rentę z powodu choroby podstawowej(nowotworowej),ale jeśli remisja trwa ,to tak jak pisze Ala ,żadne inne dolegliwości lekarzy w Zus-ie nie interesują,chociaż maja one ścisły związek z leczeniem onkologicznym (jak chociażby wspomniany obrzęk ,który jest bądź co bądź powikłaniem tego leczenia,a nie nasza fanaberią)
To może na moim przykładzie.Wystąpiłam w tym roku w sierpniu o przyznanie ponownie renty,odbyła się komisja i tu uwaga,pani doktor orzecznik przyznała mi rentę częściową na kolejne dwa lata.Tym razem jednak w uzasadnieniu dodała jedno zdanie -renta przyznana ze względu na narząd ruchu.Ja cała szczęśliwa ,ale do czasu ,bo dostałam pismo po około 3 tygodniach,że ZUS zakwestionował decyzję lekarza orzecznika i mam czekać cierpliwie na kolejna komisję.Dodam,że za każdym razem jak stawałam na komisji ,dostarczałam ZUS-owi wszystkie papierki związane z rehabilitacją ręki,dodatkowo do wyników badań choroby podstawowej.
Na tej drugiej komisji ,3 osobowej ,jedna z lekarek stwierdziła,że ona nie rozumie po co ja ten rękaw noszę,skoro i tak mi nie pomaga i kto w ogóle kazał mi ten rękaw nosić ??(nic tylko ją udusić zly ,lewą zdrową ręką uśmiech ). Po tym, to ja już się domyśliłam,że cudownie mi węzły odrosły i że kosmitka jestem inwestując w te wszystkie rękawy,urządzenia masujące,rehabilitacje itp śmiech i że na pewno przyjdzie decyzja odmowna.
Tak też się stało.Postanowiłam się odwołać,do sądu ,ale zanim to uczyniłam ,poszłam do lekarki rehabilitantki ,opowiedziałam co i jak ,ona tylko przewróciła oczami i zaraz wystawiła mi zaświadczenie ,że ręka musi być bezwzględnie zaopatrzona w rękaw i sama od siebie,co nie jest pocieszające ,ale prawdziwe ,dopisała,że niestety ta kończyna nie rokuje poprawy i tylko takie postępowanie jak dotychczas (oszczędzające) ,może mnie uchronić przed rozrostem obrzęku.
Dołączyłam to zaświadczenie do odwołania,dostałam odpowiedź,że sąd rozpatrzy moją sprawę i w komisji lekarskiej będzie zasiadał tez oprócz onkologa i ginekologa ???(czyżby zaintrygowały ich moje torbiele ? duży uśmiech),lekarz medycyny pracy.
Kiedy ?Nie wiem jeszcze ,sądy mają czas oczko
Może,Pat ,żeby uniknąć tego wszystkiego ,postaraj się,żeby to zaświadczenie od rehabilitanta było szczegółowe,z zaznaczeniem ,że jest to sprawa nawracająca i niestety nieuleczalna,utrudniająca życie.



"Przyszłość, zanim wkracza, zawsze przedtem puka." - Francois Mauriac

"To co się dzieje teraz i po 'teraz' ,tak długo nie ma znaczenia,dopóki jutro jutra,jest takie samo,jak wczoraj wczoraj"

Pat (offline)

Post #2

03-12-2014 - 21:07:37

 

Dziękuję Wam dziewczyny za wyczerpujące odpowiedzi/podpowiedzi winking smiley
Dobrze się składa, że aktualnie jestem na oddziale dziennym rehabilitacji w Gdańsku, więc codziennie mam kontakt z Panią doktor.
Jeszcze jutro ją o to poproszę.
Swoją drogą zawstydziłam się Aniu, bo przypomniałam sobie o Twojej wiadomości, na którą nie odpisałam od razu bo nie mogłam, a potem uleciało mi z głowy. Obiecuję, że napiszę papa



ŻYCIE JEST PIĘKNE I BIEGA NA MALUTKICH NÓŻKACH:-)
...DLATEGO MUSZĘ ŻYĆ...

Joollaa (offline)

Post #3

10-12-2014 - 18:02:28

 

Mam rentędo 20 stycznia .kiedy skladać o przedłużenie????Już?? czy jak sie skonczy ta renta???
Dziekujęsmiling smileysmiling smiley

Al_la (offline)

Post #4

10-12-2014 - 18:15:03

k/Warszawy 

Na około miesiąc przed upłynięciem poprzedniej, bo zanim Cię wezwą na komisję to potrwa ze 3 tygodnie.
Pamiętaj, że w momencie składania dokumentów, zaświadczenie o stanie zdrowia nie może być starsze niż 30 dni.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

domina13 (offline)

Post #5

10-12-2014 - 18:37:00

Piotrków Tryb. 

Cytuj
Joollaa
Mam rentędo 20 stycznia .kiedy skladać o przedłużenie????Już?? czy jak sie skonczy ta renta???
Dziekujęsmiling smileysmiling smiley
Równo 6 tygodni przed końcem,aby mieć ciągłość i nie czekać później na wyrównanie.




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

Joollaa (offline)

Post #6

10-12-2014 - 20:16:47

 

Dziekujęserce a Kto ma mi to wypisac jak się nie ma jednego lekarza prowadzącego???

tarantella (offline)

Post #7

10-12-2014 - 21:09:26

Kielce 

Chcę podzielić sie z Wami moim małym zwycięstwem - wygrałam w sądzie z zus-em !
Trwało to półtora roku. Miałam orzeczoną częściową niezdolność do pracy na dwa lata - mam teraz całkowitą na trzy lata. Dziewczyny, warto walczyć o swoje. Parę groszy więcej, ale wartość dodana w postaci emocjonalnej - bezcennaradocha



domina13 (offline)

Post #8

11-12-2014 - 06:30:33

Piotrków Tryb. 

Cytuj
Joollaa
a Kto ma mi to wypisac jak się nie ma jednego lekarza prowadzącego???
Dobrze by było,aby onkolog ale może też rodzinny,tylko wtedy trzeba mieć ze sobą na komisji zaświadczenia od specjalistów,o chorobie głównej i chorobach współistniejących,jeśli takie posiadasz.serce




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

Al_la (offline)

Post #9

11-12-2014 - 11:36:53

k/Warszawy 

Tarantella brawo ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

basia04 (offline)

Post #10

21-01-2015 - 12:01:50

Olsztyn 

Witam, wracam po długiej nieobecności. Miałam przerzuty do kości, wątroby i płuc. Po chemioterapii wątroba jest ok, kości też. Zostały płuca, z tym że zmiany sie cofają. Stwierdziłam, że złożę papiery na rentę. Dzisiaj miałam komisje a raczej horror. Weszłam do gabinetu, do niezadowolonej oczywiście pani doktórki i powiem Wam, że jak żyję takiej chamicy nie widziałam. Mam problemy z prawa ręką, bardzo mnie boli i puchnie, to jak mnie zaczeła szarpać za tą rękę to po prostu wyrwałam się jej. Wzięła dokumenty z jednej przychodni i stwierdziła, że jak mogłam być u lekarza później, kiedy ona ma tu 2013 rok. Powiedziałam, że obok jest wniosek na rentę i że zmieniłam przychodnię bo poszłam za lekarzem. Koniowałka stwierdziła, że ona ma tu 2013 r. i nie bedzie szukać innych przychodni. A wogóle to mam sprzątnąć z jej biurka swoje historie choroby, bo jest ich za dużo. Odpysknęłam, bo juz miałam dośc , że jak jestem chora to mam dużo historii chorób. Leczę się też na depresje nawracające od 1997 roku i leki biorę od tego czasu, dzięki nim dobrze funkcjonuję. Potem spytała się jakie leki biorę na nadciśnienie, to zaczęłam wymieniać, po 2 mi przerwałam i kazała być cicho. Dała mi skierowanie na konsultację psychiatryczną, no i dobrze. Tak mnie wkurzyło jej zachowanie, że poszłam naskarżyć na nią do Głównej Orzecznik ZUS, powiedziałam, że jesteśmy chorzy, ale nie jesteśmy szmatami, żeby tak nas traktowac i nie życzę sobie aby ta "lekarz" mnie więcej badała. Lekarz powienien mieć więcej empatii do ludzi, a nie traktowac ich jak zło konieczne i że po 34 latach pracy, kiedy jestem chora chyba mogę się wyleczyć i wrócić do pracy. To samo powiedziałam lekarce przy pacjentach na korytarzu i zyczyła m jej takich chorób jakie mam i żeby ja potraktowano tak jak ona mnie. Dała skierowanie do psychiatry, to chyba teraz zobaczyła, że jestem chora. Ludzie, czy ja za dużo żądam. Chce tylko aby nadęci lekarze w Zus traktowali mnie jak człowieka a nie przedmiot. Myślę, że dostanę ta rentę w końcu, bo nie mam zamiaru odpuścić. A.. i jeszcze stwierdziła, że to dziwne, że chcę na rentę kiedy pracuje i nie byłam na zwolnieniu. Moją informację, że byłam na zwolnieniu do połowy stycznia zbyła milczeniem i chyba nawet nie zanotowała tego. Ja chyba podam tą lekarkę do sądy cywilnego i zażądam od niej przeprosin. Małpa wredna. Powiedziałam sobie teraz nie daruję rentę będę miała i koniec, wykorzystam wszystkie dostępne opcje.







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-01-2015 - 12:09:30 przez basia04.

benia1960 (offline)

Post #11

21-01-2015 - 14:41:53

Szczecin 

Napisz też skargę do NFZ.

Agaba190 (offline)

Post #12

21-01-2015 - 15:37:35

k/Warszawy 

Włos się jeży na głowie, jak czyta się takie historie.
Niektórych lekarzy powinno się wyeliminować. Nie powinni mieć kontaktu z pacjentami. Może taka paniusia (jak już musi być lekarzem) powinna być patologiem (nie obrażając patologów).
Właściwie idąc na taka "komisję" trzeba chodzić z drugą osobą, żeby mieć świadka i wtedy można się procesować (o ile starczy sił psychicznych), bo tak to będzie trudno. Jej słowo przeciwko Twojemu.
Ciekawa jestem co powiedziała Ci Głowna orzecznik ZUS. Pewnie nic, bo przecież musi znać swoją koleżankę.

W tym wszystkim najgorsze jest to, że ci lekarze są nieprzygotowani do rozmowy z pacjentem. Nie czytają wcześniej dokumentacji, nie przeglądają badań. A później w 5 minut próbują to nadrobić i się wściekają jak ktoś ma dużo chorób. A my mamy w związku z tym tylko nerwy i późniejsze szarpanie się po Sądach.

Ja rozumiem, że ileś procent osób chce wyciągnąć z ZUS rentę, ale oni (orzecznicy) podchodzą do wszystkich jakbyśmy wszyscy byli oszustami. I to boli najbardziej.
Bardzo Ci współczuję tej pseudo komisji. Mam nadzieję, że rentę dostaniesz.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

basia04 (offline)

Post #13

21-01-2015 - 17:23:26

Olsztyn 

Agaba, żeby było śmieszniej pani głowna orzecznik stwierdziła, że ona kiedyś pracowała z tą lekarką i ona też się tak zachowywała w stosunku do niej jakby jej nie lubiła. Powiedziałam, że chyba doktórka i siebie nie lubi. Niby mnie przepraszała, za nią, ale ja myslę, że oni nas wszystkich mają w czterech literach. Rentę muszę dostać, bo obiecałam wnukowi, że jak dostanę to mu kupię klocki Lego Wielbłąd chichot







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-01-2015 - 17:24:41 przez basia04.

ira (offline)

Post #14

21-01-2015 - 18:44:08

Pabianice 

Kiedy byłam w trakcie chemioterapii (przed radio) i starałam się pierwszy raz o grupę inw. szanowna orzeczniczka pouczała mnie, że jeszcze przecież nie skończyłam leczenia, że to za wcześnie. Nie miałam wówczas takiej wiedzy, jaką mam teraz dzięki forum i tylko jej odpysknęłam, że mi nic nie odrośnie przecież. Dostałam stopień umiarkowany tylko i w ten sposób zostałam pozbawiona paru złotych, które były mi wtedy (jak każdej z nas) bardzo potrzebne, zwłaszcza, że męża zakład padał.
Basiu, trzymam kciuki i nie daj się! buziak



Agaba190 (offline)

Post #15

21-01-2015 - 18:55:14

k/Warszawy 

Cytuj
basia04
Agaba, żeby było śmieszniej pani głowna orzecznik stwierdziła, że ona kiedyś pracowała z tą lekarką i ona też się tak zachowywała w stosunku do niej jakby jej nie lubiła. Powiedziałam, że chyba doktórka i siebie nie lubi. Niby mnie przepraszała, za nią, ale ja myslę, że oni nas wszystkich mają w czterech literach. Rentę muszę dostać, bo obiecałam wnukowi, że jak dostanę to mu kupię klocki Lego Wielbłąd chichot

To nie masz za wysokich wymagań duży uśmiech. Bo klocki to chyba maks kosztują 200 zł .







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

szama (offline)

Post #16

21-01-2015 - 18:57:48

Kraków 

Basiu........czytam to jak horror. Tak sobie grzebię w mojej pamięci i w takiej sytuacji się nie znalazłam.Wychodzi na to, że miałam szczęście. Natomiast moja siostra po operacji mózgu czeka na decyzję ZUS już rok....jest na rencie III grupy z powodu wczesniejszych schorzeń. Ciągle ja wzywają na komisję, a ona nie może się tam stawić . Ostatnio lekarz orzecznik przyjechał do niej do domu i wkrótce wydano korzystną decyzję dla siostry, którą niestety kierownictwo ZUS zakwestionowało.Po kolejnym monicie uzyskała informację telefoniczną, że nowa decyzja jest w drodze, ale idzie już czwarty tydzień. Najgorsze, że ZUS nie chce rozmawiać z nikim oprócz siostry i sprawia wrażenie, że nie mają pojęcia co to jest rak mózgu. Basiu nie daj się wnerwiony




uśmiech nic nie kosztuje, a tak wiele znaczytak

basia04 (offline)

Post #17

03-02-2015 - 14:23:13

Olsztyn 

Ponoć po badaniu u konsultanta nie dostałam renty. Wk....mnie to bardzo. Jestem chora, od 1997 roku cały czas walczę z deprechą, rak, przerzuty..Składam odowłanie do komisji lekarskiej. Wiecie ile się czeka na wezwanie na taką komisję? Teraz jak będę u psychiatry, onkologa to nie bedzie, że zdrowie może być, tylko będzie tak jak jest naprawdę. A i na zwolnienia też będę chodzić...



hundzik1 (offline)

Post #18

30-07-2015 - 16:40:04

 

Hej,
mogłybyście coś doradzić? Kończy mi się świadczenie rehabilitacyjne i jednocześnie umowa o pracę ostatniego dnia sierpnia. Mam mieć podpisaną nową umowę. Składałam jednak wniosek o rentę, chcę pracować na pół etatu i pobierać rentę. Miało być wszystko pięknie, czyli decyzja o rencie przed końcem aktualnej umowy. Niestety lekarz orzecznik nie podjął dziś decyzji i mam się stawić u lekarza konsultanta 18.08. A więc nie ma szans aby decyzja o rencie była na czas, czyli przed końcem sierpnia. Jak wybrnąć z tej sytuacji, czy mogę podpisać umowę o pracę i nadal czekać na decyzję zusu? Dodam, że pracodawca nie będzie czekał na zus i znajdzie kogoś innego na moje miejsce sad smiley Czy jeżeli w trakcie tej nowej umowy będzie decyzja o rencie to mogę dalej pracować? Czy trzeba taką umowę rozwiązać? No i czy odesłanie do konsultanta (neurolog, neuropatia, na którą miałam wynik badania) oznacza dla mnie korzystnie czy raczej nie?

anna2008 (offline)

Post #19

25-09-2015 - 08:51:23

Bydgoszcz 

Wczoraj w sądzie wygrałam z ZUS ok,teraz czekam na uprawomocnienie wyroku.Rozprawa trwała może minutę,za to odczytanie wyroku z uzasadnieniem 15 uśmiech. Rozprawa w obecności pełnomocnika ZUS,który nie wniósł sprzeciwu,a sędzina w uzasadnieniu podała ,że zus sam przyznaje,że bezpodstawnie odebrał mi rentę.Mam nadzieje,że w związku tym nikt w zusie nie wpadnie na genialny pomysł odwoływania się (uprawomocnienie za 21 dni-podobno)

Mam pytanie do dziewczyn,które już to przerabiały,czy czekałyście ,aż sąd prześle wyrok listem,czy też odbierałyście w sekretariacie sądu osobiście? Z tego co zrozumiałam mam się w nim pojawić za około 21-28 dni

Zostałam też poinstruowana,że mam prawo do wystąpienia o odsetki za okres, w którym mi nie płacili.Czy któraś z Was występowała ,jeśli tak to jaka to jest procedura?
Szczerze powiem,że nie odpuszczę niczego,jestem zdeterminowana.



"Przyszłość, zanim wkracza, zawsze przedtem puka." - Francois Mauriac

"To co się dzieje teraz i po 'teraz' ,tak długo nie ma znaczenia,dopóki jutro jutra,jest takie samo,jak wczoraj wczoraj"

Al_la (offline)

Post #20

25-09-2015 - 09:10:26

k/Warszawy 

Gratuluję Aniu brawo

Miałam wyrok z sądu, ale mi go nie przysłali. Sama musiałam odebrać, ale mi się nie chciało duży uśmiech
O odsetki nie występowałam, a szkoda, bo nie płacili mi przez 2 lata - tyle trwała wojna zly





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

anna2008 (offline)

Post #21

25-09-2015 - 10:19:17

Bydgoszcz 

Dzięki Aluś buziak,ja o te odsetki wystąpię ,dla zasady ,bo nerw mnie trzyma na te "babony" z ZUS do dziś.



"Przyszłość, zanim wkracza, zawsze przedtem puka." - Francois Mauriac

"To co się dzieje teraz i po 'teraz' ,tak długo nie ma znaczenia,dopóki jutro jutra,jest takie samo,jak wczoraj wczoraj"

haniam62 (offline)

Post #22

25-09-2015 - 13:01:16

łęczna 

Witam gratulacje Ania ja tez walczę w Sądzie jużsmutny
rok i dwa miesiące nie wiem jak to się zakończy. Teraz czekam na opinie od biegłego bo stawałam drugi raz u onkologa.Pierwsza decyzja była pozytywna dla-mnie,mam nadzieje ze i druga tez będzie pozytywna.:usmiech Pozdrawiam



pociesza

tarantella (offline)

Post #23

25-09-2015 - 19:02:54

Kielce 

Bardzo serdecznie gratuluję! radocha Mnie też udało się wygrać z ZUS-em. Nie odwołali się do sądu apelacyjnego, wyrok się uprawomocnił. W ostatnim dniu terminu wypłaty zaległego świadczenia przelali pieniądze, całkiem ładną sumkę
Wystąpiłam o odsetki do ZUS-u (odmowa), a potem do sądu. Oczekiwanie na rozprawę trwało znowu około roku, ale sąd pozew tym razem oddaliłsad smiley



Agaba190 (offline)

Post #24

25-09-2015 - 20:02:52

k/Warszawy 

Cytuj
anna2008
Wczoraj w sądzie wygrałam z ZUS ok,teraz czekam na uprawomocnienie wyroku.Rozprawa trwała może minutę,za to odczytanie wyroku z uzasadnieniem 15 uśmiech. Rozprawa w obecności pełnomocnika ZUS,który nie wniósł sprzeciwu,a sędzina w uzasadnieniu podała ,że zus sam przyznaje,że bezpodstawnie odebrał mi rentę.Mam nadzieje,że w związku tym nikt w zusie nie wpadnie na genialny pomysł odwoływania się (uprawomocnienie za 21 dni-podobno)

Mam pytanie do dziewczyn,które już to przerabiały,czy czekałyście ,aż sąd prześle wyrok listem,czy też odbierałyście w sekretariacie sądu osobiście? Z tego co zrozumiałam mam się w nim pojawić za około 21-28 dni

Zostałam też poinstruowana,że mam prawo do wystąpienia o odsetki za okres, w którym mi nie płacili.Czy któraś z Was występowała ,jeśli tak to jaka to jest procedura?
Szczerze powiem,że nie odpuszczę niczego,jestem zdeterminowana.

Jeżeli Sąd w wyroku nie wskaże za jaki okres ZUS ma wypłacić odsetki to wg mnie musisz nową sprawę o odsetki skierować do Sądu.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

haniam62 (offline)

Post #25

26-09-2015 - 07:13:44

łęczna 

Ania powiedz na jaki okres dostałaś rentę pozdrawiamuśmiech



pociesza

Agaba190 (offline)

Post #26

26-09-2015 - 07:57:29

k/Warszawy 

[forum.gazeta.pl]

Tutaj można poczytać jak dochodzić w ZUS o odsetki. Wprawdzie dotyczy zasiłku chorobowego, ale można przez analogię odnieść do zaległych (niewypłaconych) innych świadczeń.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

anna2008 (offline)

Post #27

26-09-2015 - 11:42:26

Bydgoszcz 

Cytuj
haniam62
Ania powiedz na jaki okres dostałaś rentę pozdrawiam

Na dwa lata,od sierpnia 2014,dlatego ta spłata

Cytuj
Agaba190
Jeżeli Sąd w wyroku nie wskaże za jaki okres ZUS ma wypłacić odsetki to wg mnie musisz nową sprawę o odsetki skierować do Sądu.

Z tego co pamiętam z odczytywanego uzasadnienia,zostało określone,że za ten okres ,w którym nie płacili terminowo.Podszkoliłam się już trochę i wynika z tego,że jeżeli ZUS przyznaje się do winy (jak to ładnie brzmi oczko ),co miało miejsce w moim przypadku,z odsetkami nie powinno być problemu,jeśli sami ich nie doliczą do spłaty,w co szczerze wątpię ,muszę wystosować do nich pismo o naliczenie i wypłatę. Nie omieszkam im przypomnieć,że się sami przyznali duży uśmiech. Ale ponieważ wiem gdzie żyję,może się zdarzyć ,że bez Sądu się nie obejdzie.Nie żebym jakoś specjalnie to lubiła,ale podarować,a niby dlaczego? Spotkałam się też z opinią,że jak mam rentę czasową to lepiej nie drażnić ZUS-u,jakimiś dodatkowymi roszczeniami ,bo to na przyszłość ,źle rokuje.A co ja poradzę bezradny,że lubię drażnić oczko,a na dodatek mam do tego prawo chichot.
Dzięki za linkkwiatek



"Przyszłość, zanim wkracza, zawsze przedtem puka." - Francois Mauriac

"To co się dzieje teraz i po 'teraz' ,tak długo nie ma znaczenia,dopóki jutro jutra,jest takie samo,jak wczoraj wczoraj"

hundzik1 (offline)

Post #28

23-10-2015 - 11:06:41

 

Jestem po obustronnej mastektomii bez rekonstrukcji, po operacji na cieśń nadgarstka, po usunięciu jajników, mam neutropenię, słabą siłę mieśniąwą w dłoniach, w dłoni prawej skórę bez czucia i zanik mięsni przy kciuku. Lekarz orzecznik stwierdził że powstałe uszkodzenia fizyczne nie są podstawą do renty, bo moja praca jest pracą umysłową, odwołałam się i znów to samo: piszą, że faktycznie mam problemy neurologiczne ale mogę pracować na zajmowanym stanowisku. Jestem nauczycielem, biegam po schodach, noszę laptopa plus książki na każdą lekcję, zmiana sali po każdej lekcji, mam "pod sobą" ponad 300 uczniów, ręka boli, gdy wpisuje temat w dzienniku, a co mam powiedzieć uczniom, gdy nie mam siłe sprawdzić kartkówek, sprawdzianów, bo boli ręka?
Mam neipełnosprawność w stopniu znacznym a renty brak, a myślałam, że będę mogła pracować na pół etatu a nie ma półtora (tyle muszę aby mieć z czego żyć). Nie mam siły na procedury sądowesad smiley

Al_la (offline)

Post #29

23-10-2015 - 11:17:39

k/Warszawy 

Odwołuj się pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

haniam62 (offline)

Post #30

27-10-2015 - 18:59:39

łęczna 

Witam powiedzcie mi jak to jest z tymi odsetkami,która z was wygrała.Kiedy to się składa o te odsetki i czy samemu się pisze pismo do ZUS i KRUS Proszę o podszkolenie mnie.niezdecydowany



pociesza
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 485
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018