Staram się o uzyskanie renty

Wysłane przez Amazonki.net 

suchal (offline)

Post #1

08-06-2011 - 09:12:36

Uzdrowisko 

Alu, mimo tego co przeszłaś z ZUS-em będę trzymać kciuki 15 czerwca, może tym razem będzie inaczej.uśmiech

akzseinga74 (offline)

Post #2

15-06-2011 - 21:08:24

 

Miałam komisję 27 maja. Dostałam rentę na rok - całkowita niezdolność do pracy i do samodzielnej egzystencji (mam przerzuty).

nie (offline)

Post #3

27-06-2011 - 16:59:48

gdańsk 

Piszecie o rentach? a ja chcę do pracy do ludzi do bycia potrzebnym ile na rencie dostanę ? bo w pracy ma niewiele 1600 po 28 latach pracy w służbie.Byłam na zwolnieniu z powodu rekonstrukcji a więc logicznie myśląc z powodu powrotu do zdrowia.W momencie kiedy wróciła i wzięłam zaległy urlop wyszły przerzutu i od 2 msc jestem ponownie na zwolnieniu a te "czuby" z zusu policzyli to jako jedno zwolnienie i teraz wołają mnie na komisję?



Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu odkrywając nie tylko moje ciało ale i duszę . Przekonałbym ludzi jak bardzo są w błędzie myśląc że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą bowiem że starzeją się właśnie dlatego iż unikają miłości. Powiedziałbym że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z opuszczeniem.

akzseinga74 (offline)

Post #4

27-06-2011 - 19:36:27

 

Też bym chciała do pracy, ale zwolniono mnie z powodu długotrwałej choroby. Teraz nikt mnie nie zatrudni, bo chemie mam co tydzień i końca nie widać

nie (offline)

Post #5

01-07-2011 - 15:13:55

gdańsk 

A mi zus nie dał pensji i nic ich nie obchodzi za co mam żyć i leczyć się .czekam na komisje a te niedouki nie wiedzą sami co ze mną zrobić .Trzymali moje papiery 2 tygodnie teraz zabrali pensję i znów mają 2 tygodnie czasu .Może czas żeby ktoś im utarł nosa jak tylko będą chcieli mi dokuczyć zamierzam się nie dać na raka biorę chemię na urzędasów wezmę prawnika .Może któraś zna takiego spryciarza?



Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu odkrywając nie tylko moje ciało ale i duszę . Przekonałbym ludzi jak bardzo są w błędzie myśląc że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą bowiem że starzeją się właśnie dlatego iż unikają miłości. Powiedziałbym że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z opuszczeniem.

nie (offline)

Post #6

01-07-2011 - 15:19:30

gdańsk 

Napisz jaki to zakład to niedopuszczalne tak nie pomagać chorym na raka ja bym do sądu pracy z tym poszła .A dyrektorowi życzyła zdrowia bo myśli że nigdy nie zachoruje a chorują wszyscy , na coś trzeba umrzeć kwestia czasu trzeba mieć bezczelność w sobie i brak pokory żeby w takim momencie zostawić kobietę chorą samą sobie .Mój zakład pracy od początku mnie wspiera , pomaga dofinansuje i dba troską i pamięcią.Bardzo dużo czerpię od nich sił do walki. Takie zakłady są więc inne też mogły by.



Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu odkrywając nie tylko moje ciało ale i duszę . Przekonałbym ludzi jak bardzo są w błędzie myśląc że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą bowiem że starzeją się właśnie dlatego iż unikają miłości. Powiedziałbym że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z opuszczeniem.

akzseinga74 (offline)

Post #7

01-07-2011 - 16:02:49

 

Mnie zwolnili, gdy kończył mi się zasiłek rehabilitacyjny, a po zasiłku przeszłam na rentę. Rentę mi dali na rok. W maju znowu byłam na komisji i znowu dali tylko na rok.
A zwolnić mnie mogli - jest na to przepis w kodeksie pracy. Takie życie. Wspomnę jeszcze, że będąc na zwolnieniu chodziłam do pracy wtedy kiedy mogłam, uważałam, że nie dadzą sobie rady. Niestety człowiek jest głupi - zwolnili mnie i jakoś im się świat nie zawalił niedowiarek

joakil (offline)

Post #8

01-07-2011 - 22:43:07

Pomiechówek 

Znam to doskonale....... też chodziłam do pracy będąc na zwolnieniu. Zakład pracy pomagał mi bardzo. Niestety jak wysłali mnie na rentę (odmówili mi zasiłku rehabilitacyjnego), to pracodawca musiał mnie zwolnić. Nie mieli podstaw do zatrudnienia, bo lekarz pracy nie dałby mi zgody na pracę.
Cóż, wtedy jeszcze obiecywali mi, że jak wyzdrowieję, to mnie przyjmą...... Niestety dopadł ich kryzys, zlikwidowali moje stanowisko pracy (przestało to im się opłacać) i tym sposobem nie mam gdzie wrócić. Teraz czekam na decyzję ZUS co dalej. Renta skończyła mi się 31 maja. Komisję miałam 14 czerwca. Nie wiem co będzie dalej. Byłam już 2 lata na rencie. Czuję się dobrze, nie mam przerzutów a to, że nie mam za co żyć?..... to już nie jest sprawa ZUS. Niestety przechodzę to kolejny raz. Za pierwszym razem zwolnienie skończyło mi się w połowie marca, w kwietniu miałam komisję (nie przyznali mi zasiłku), po komisji kolejny wniosek. Tym razem o rentę. Oczywiście przyznano mi ją na rok ale wypłatę z wyrównaniem za zaległy okres (od skończenia zwolnienia) wypłacili mi dopiero w połowie czerwca.
Następnym razem, nauczona doświadczeniem, że to trochę trwa a bez kasy cienko, papiery o rentę składałam już w lutym (renta była do końca kwietnia).
I co z tego, jak komisję miałam dopiero w maju. Dostałam kolejną rentę na rok. Tym razem trochę krócej czekałam na kasę, bo już na początku czerwca dostałam.
Za każdym razem miałam całkowitą niezdolność do pracy.
Teraz minął już miesiąc a ja nadal nie wiem co szanowna komisja ustaliła (mieli wystąpić o moją dokumentację do CO i miałam konsultacje z psychiatrą).
Łudzę się nadzieją, że może chociaż częściową niezdolność dostanę......




akzseinga74 (offline)

Post #9

02-07-2011 - 17:27:32

 

No to dziwię się, że nie wiesz co tam lekarz na komisji wymyślił. Ja w gabinecie na komisji byłam 7 minut, a potem 15 min czekałam na korytarzu. Po tym odczekaniu lekarka zawołała mnie z powrotem do gabinetu i dała decyzję - od razu wiedziałam co i jak. Komisję miałam 27 maja, pieniądze dostałam chyba 20 czerwca. Niestety trzeba odczekać, bo decyzja ma 2 tygodnie do nabrania mocy, potem oddają papiery do wydziału emerytur i rent skąd przychodzi decyzja z wyliczoną kwotą. No niestety nikogo nie interesuje skąd mamy brać w tym czasie pieniądze na życie. Takie niestety jest życie. Jeszcze dobrze jeżeli dadzą rentę, gorzej gdy nie i wtedy rób co chcesz

suchal (offline)

Post #10

03-07-2011 - 11:49:04

Uzdrowisko 

Może wpiszę się też aby można było porównać.
Nie byłam na świadczeniu rehabilitacyjnym. Wystąpiłam z wnioskiem o rentę. Dostałam na dwa lata całkowitą niezdolność do pracy do końca maja 2011roku. Z chwilą przesłania decyzji o przyznanej rencie, zostałam zwolniona z pracy. Taki przepis. Po dwóch latach 16 maja zawiozłam papiery z wnioskiem o przedłużenie renty. 7 czerwca byłam ponownie na komisji. Lekarz orzekający poinformował mnie co otrzymam, wypisując na papierze swoją decyzję. Dostałam jeszcze na rok całkowitą niezdolność do pracy, do końca czerwca 2012 roku.
Obecnie czekam na legitymację i wypłatę renty. Rentę dostawałam zawsze przelewem 10 każdego miesiąca.
Chcę jeszcze napisać o jednej rzeczy. Otóż pani orzecznik zapytała mnie się dlaczego nie pobierałam przy całkowitej niezdolności do pracy dodatku z ZUS-u. Powiedziałam, że pobierałam z MOPS-u. ( z MOPS-u dlatego, że miałam niepełnosprawność w stopniu znacznym)
Pojechałam do ZUS-u powiatowego z zapytaniem czy przy rencie z całkowitą niezdolnością do pracy przysługuje jakiś dodatek----nie. Dodatek pielęgnacyjny przysługuje przy rencie z całkowitą niezdolnością do pracy i samodzielnej egzystencji.

Haniap. (offline)

Post #11

03-07-2011 - 18:09:49

Poznań 

Ja mam właśnie dodatek pielęgnacyjny, ale z powodu orzeczenia o znacznej niepełnosprawności. Orzeczenie zaniosłam do MOPR-u i stamtąd dostaję pieniądze...



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



akzseinga74 (offline)

Post #12

03-07-2011 - 22:50:56

 

Tak, w ZUS-ie dają tylko przy całkowitej niezdolności do pracy i samodzielnej egzystencji. Jest to kwota 186zł i parę groszy. Właśnie teraz ten dodatek dostaję.

suchal (offline)

Post #13

04-07-2011 - 14:58:39

Uzdrowisko 

Jeszcze dla ciekawości napiszę ( w nawiązaniu do wypowiedzi Joakil) jak to obecnie wygląda u mnie. Mieszkam w Ciechocinku. Na komisji byłam w Toruniu. Po dwóch tygodniach moje papiery wędrują do Włocławka. W ciągu trzydziestu dni mogę otrzymać pisemną decyzję o przyznanej rencie i legitymację rencisty. Jeżeli wyjeżdżam i jest mi potrzebne potwierdzenie ubezpieczenia, ZUS, a właściwie oddział ZUS-u w Aleksandrowie może mi wystawić tymczasowe zaświadczenie.
Napisałam to wszystko na wesoło i mi uciekło.
Teraz jeszcze dodam, że w oczekiwaniu na rentę(myślę tu o pieniążkach) trzeba się zabezpieczyć chociaż na dwa miesiące. Tylko jak to zrobić???niezdecydowany
Jeżeli ktoś powie yawning smileyszczędzać..... to dziękuję, nie da się.
Mimo wszystko z uśmiechempapa

Agaba190 (offline)

Post #14

04-07-2011 - 15:20:21

k/Warszawy 

A te 4 instytucje po drodze, to po to właśnie, żebyś za szybko nie dostała pieniędzyoczko
Bo co to by było jakby tak maks. po 10 dniach wypłacali (7 dni uprawomocnienie + 3 dni przelew). Państwo by zbankrutowało.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

suchal (offline)

Post #15

04-07-2011 - 16:01:10

Uzdrowisko 

Tak właśnie, a ile urzędników zatrudnienie ma przy okazji.oczko

Al_la (offline)

Post #16

05-07-2011 - 10:45:14

k/Warszawy 

Ja mam przyznaną rentę od 1 maja, a do tej pory też nie mam ani decyzji, ani legitymacji.
Mają czas ....oczko





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

nie (offline)

Post #17

06-07-2011 - 09:04:32

gdańsk 

Skandal jak czytam nie mieści mi się w głowie .Leczenie to" pikuś "w porównaniu z obcowaniem z Zus-em i tu mam prośbę ogólno-forumową może naszym kolejnym ekspertem będzie prawnik lub orzecznik zus-u który się " nawrócił i chciałby wynagrodzić upokorzonym pacjentkom dając dobre rady jak nie dać się urzędasom i pseudolekarzom którzy decydują o stanie twojego zdrowia podważając decyzje lekarzy leczących.



Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu odkrywając nie tylko moje ciało ale i duszę . Przekonałbym ludzi jak bardzo są w błędzie myśląc że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą bowiem że starzeją się właśnie dlatego iż unikają miłości. Powiedziałbym że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z opuszczeniem.

Monika48 (offline)

Post #18

11-07-2011 - 16:24:34

Warszawa 

Dziewczyny, mam 50 lat mam ok. 5 lat przepracowane z czego 3 lata udokumentowane a reszta papierow mi gdzieś pogineła pozatym zlikwidowali zakład pracy w którym pracowałam, jestem po amputacji piersi z wszystkimi węzłami chłonnymi, obecnie jeżdzę na chemioterapie, czy mi również się nalezy renta?
Co mam robić w takiej sytuacji?



żaba (offline)

Post #19

11-07-2011 - 16:45:38

 

Kochana,ważne jaki czas masz przepracowany przed chorobą,czy masz te magiczne 18 miesięcy w ostatnim roku!
to możesz dostać rentę!?

żaba (offline)

Post #20

11-07-2011 - 17:04:59

 

Cytuj
żaba
Kochana,ważne jaki czas masz przepracowany przed chorobą,czy masz te magiczne 18 miesięcy w ostatnim roku!
to możesz dostać rentę!?
ja jak zwykle szybko myślę!kochana jak pracowałaś w ostatnim roku i masz te 18 miesięcy przed,a dostałaś całkowitą lub czasową niezdolność to dostaniesz ręcinkę!kobito czytaj w internecie,tam naprawdę wszystko można wyczytać!

joakil (offline)

Post #21

11-07-2011 - 20:05:24

Pomiechówek 

To ja teraz dopiszę dalszy ciąg " renta a ZUS" chichot
Żeby ZUS nie miał za łatwo a ja zebym nie miała za dużo pieniędzy duży uśmiech, to należę do ZUS w Olsztynie, oddział w Kętrzynie, biuro terenowe w Mrągowie. Żeby utrudnić wszystkim życie mieszkam i leczę się w Wa-wie ( mieszkam oczywiście pod Wa-wą duży uśmiech )
Papiery do ZUS składam w Nowym Dorze mazowieckim (zamieszkanie), oni przesyłają to do Olsztyna, Olsztyn do Kętrzyna a tam Pani wysyła do Warszawy prośbę o dokonanie badania przez ichniego orzecznika. Ten ostatni bada, wydaje decyzję i odsyła ją (po 2 tygodniach) do Olsztyna a potem Olsztyn do Kętrzyna.......
Żeby nie było mi za dobrze, Pani orzecznik stwierdziła, że musi mnie jeszcze zbadać psychiatra i poprosi o przesłanie mojej dokumentacji z CO i dopiero wtedy wyda decyzję.
W poniedziałek zadzwoniłam do ZUS (Mrągowo, Kętrzyn i na końcu Warszawa) i dowiedziałam się, że moja decyzja została już wysłana. ubłagałam panią, żeby chociaż mi powiedziała czy w ogóle mam jakąś rentę. Powiedziała, że tak po czym (za jakieś 10 min) odebrałam list polecony od listonoszki z moją decyzją!!!!!
Dostałam częściową niezdolność do pracy na rok. Dobre i to. Jak już wcześniej pisałam, to gdybym ja była w komisji orzekającej, to wcale bym jej sobie nie przyznała radocha




Magda (offline)

Post #22

11-07-2011 - 20:11:43

Jastrzębie Zdrój 

oczko dlaczego byś sobie nie przyznała...nie bardzo zrozumiałam?



joakil (offline)

Post #23

11-07-2011 - 20:21:34

Pomiechówek 

Bo zdrowa baba jestem duży uśmiech



Magda (offline)

Post #24

11-07-2011 - 20:22:46

Jastrzębie Zdrój 

przewraca_oczyhm.........



nie (offline)

Post #25

14-07-2011 - 09:16:12

gdańsk 

nie jarzę ? skoro jesteś zdrowa ? to po co ubiegasz się o rentę?



Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu odkrywając nie tylko moje ciało ale i duszę . Przekonałbym ludzi jak bardzo są w błędzie myśląc że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą bowiem że starzeją się właśnie dlatego iż unikają miłości. Powiedziałbym że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z opuszczeniem.

Monika48 (offline)

Post #26

14-07-2011 - 17:32:57

Warszawa 

tak jak napisalam pracowalam 5 lat, a bylo to 20 pare lat temu, wiec pewnie renty nie dostane.... ;/



justyna791101 (offline)

Post #27

15-09-2011 - 20:17:45

Orzesze 

WITAM WSZYSTKICH
MAM PYTANIE CZY JA MOGE STARAĆ SIĘ O RENTĘ JEŚLI JESTEM 4 MIESIĄCE PO SKOŃCZONYM LECZENIU I OD 3 MIESIĘCY POBIERAM ZASIŁEK DLA BEZROBOTNYCH (GDYŻ W CZASIE LECZENIA FIRMA ZMIENIŁA WŁAŚCICIELA A MNIE SKOŃCZYŁA SIĘ UMOWA I NIE PRZEDŁUZONO MI JEJ) A JA L4 MIAŁAM NIE NA LECZENIE ONKOLOGICZNE LECZ ZE WZGLĘDU NA CIĄŻĘ
Z GÓRY DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDZI

filipinka35 (offline)

Post #28

02-12-2011 - 13:20:56

 

Operacje mialam w tym roku,potem byla chemia i lampki teraz jest herceptynka. Papiery na rente mam zamiar zlozyc w przyszlym roku. Czy to nie za pożno? Czy powinnam w tym roku zlozyc zeby mi rente przyznano ?



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

żaba (offline)

Post #29

02-12-2011 - 13:41:50

 

Cytuj
filipinka35
Operacje mialam w tym roku,potem byla chemia i lampki teraz jest herceptynka. Papiery na rente mam zamiar zlozyc w przyszlym roku. Czy to nie za pożno? Czy powinnam w tym roku zlozyc zeby mi rente przyznano ?
Filipinko kochana a dlaczego czekasz na przyszły rok?jeśli masz nadal jakiś dochód to ok!ale kochana z chwilą kiedy tylko zachorowałaś to rentka Ci się należy!nie czekaj,tylko składaj papierzyska!!

akzseinga74 (offline)

Post #30

02-12-2011 - 16:08:55

 

To wszystko zależy właśnie czy dostajesz jakieś pieniądze: zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne? Bo jeżeli tak to przed przed końcem świadczenia ok. 6 tygodni można już składać na rentę. Jeżeli nie bierzesz już żadnych zasiłków to na co Ty dziewczyno czekasz???
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 541
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018