czas pracy

Wysłane przez ady 

ady (offline)

Post #1

15-11-2012 - 14:26:22

 

skrócony czas pracy

no właśnie...a byłam pewna, ze 7 godzin nadal obowiązuje sad smiley



Ada

A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..



Przekaż 1% dla mojego bratanka: [dzieciom.pl]
Marcelek

b_angel (offline)

Post #2

15-11-2012 - 14:39:03

radom 

[amazonki.net]

uśmiech



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

magda2411 (offline)

Post #3

15-11-2012 - 14:42:47

Olsztyn 

obowiązuje, tylko trzeba iść do lekarza medycyny pracy i uzyskać zaświadczenie, że w Twoim przypadku jest to zasadne...

rozmawiałyśmy już o tym, tu: [amazonki.net]



b_angel (offline)

Post #4

15-11-2012 - 15:32:39

radom 

uśmiech



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

aga66 (offline)

Post #5

29-11-2012 - 14:27:13

Warszawa 

Lekarz medycyny pracy w moim zakładzie nie uznał, że powinnam pracowac tylko 7 godzin, więc teoretycznie pracuję 8 (patrz 9-10) godzin i mam wszystkiego powyżej dziurki w nosiewnerwiony



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

szama (offline)

Post #6

29-11-2012 - 18:57:33

Kraków 

No tak Aga, wszystko zależy od lekarza.......od jego punktu widzenia smutny i przykre jest to, że nie mamy na to wpływu




uśmiech nic nie kosztuje, a tak wiele znaczytak

magda2411 (offline)

Post #7

29-11-2012 - 19:08:14

Olsztyn 

Cytuj
aga66
Lekarz medycyny pracy w moim zakładzie nie uznał, że powinnam pracowac tylko 7 godzin, więc teoretycznie pracuję 8 (patrz 9-10) godzin i mam wszystkiego powyżej dziurki w nosiewnerwiony


ale jak to? napisał, że...? nie można się odwołać? Na pewno można.



aga66 (offline)

Post #8

29-11-2012 - 22:02:51

Warszawa 

Magda może i można się odwołać, ale ja nie zamierzam iść z moim pracodawcą na wojnę, bo z góry jestem w tym przypadku na przegranej pozycji bezradny



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

lulu (offline)

Post #9

30-11-2012 - 08:39:47

k/Kwidzyna 

To nie z pracodawcą idziesz na wojnę tylko z lekarzem. Jak zwykle wszystko zależy od jakiegoś widzi mi się. Ja jak szłam do pracy i byłam u lekarza po zaświadczenie, to lekarz mnie się pytał czy podołam pracy fizycznie i godzinowo, to ja właściwie decydowałam o treści zaświadczenia.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

aga66 (offline)

Post #10

30-11-2012 - 10:16:57

Warszawa 

Lulu napisałam, że pracuję 9-10 godzin dziennie, więc jak bym miała pracować 7? Byłabym jako pierwsza do odstrzału.



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

magda2411 (offline)

Post #11

30-11-2012 - 10:19:11

Olsztyn 

Tak tak, z lekarzem trzeba rozmawiać. Niech uzasadni swoją decyzję. Wg KPA zawsze można się odwołać, nawet pouczona powinnaś być do kogo i gdzie.

dopisek po Twoim poście w międzyczasie: skoro tak podchodzisz do sprawy, ze boisz się utarty pracy, to niepotrzebnie zawracałaś sobie głowę tymi 7 godzinami od początku.







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-11-2012 - 10:21:23 przez magda2411.

aga66 (offline)

Post #12

30-11-2012 - 12:01:08

Warszawa 

Ja sobie tymi godzinami nie zawracałam głowy. Ja się tylko żalę. Jak wrółam po miesięcznym zwolnieniu pooperacyjnym do pracy, to skierowano mnie do lekarza medycyny pracy celem dopuszczenia do pracy i wtedy lekarz zakomunikował, że nie robię "na przodku" więc mogę pracować w normalnym wymiarze godzin. Gdyby 7-godzinny dzień pracy był narzucony ustawą, tak jak do dnia 31 grudnia 2011 r. to byłaby zupełnie inna rozmowa.



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

magda2411 (offline)

Post #13

30-11-2012 - 12:17:27

Olsztyn 

Teraz się z Tobą zgadzam. Byłoby łatwiej i czytelniej...a tak zależymy (po raz kolejny!!!) od "widzimisię" lekarza.



aga66 (offline)

Post #14

30-11-2012 - 12:28:31

Warszawa 

No właśnie "od widzimisię" lekarza, pracodawcy itd., a człowiek gdzieś na szarym końcu, zupełnie nieważny, przecież nie ma ludzi niezastąpionychsmutny



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Agaba190 (offline)

Post #15

30-11-2012 - 13:13:03

k/Warszawy 

Aga, przy operacji, którą miałaś (zachowane węzły - tylko badanie wartowników) nie dają 7-io godzinnego czasu pracy.
Takie w każdym razie jest stanowisko mojego lekarza w CO w W-wie.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

lolka40 (offline)

Post #16

30-11-2012 - 13:42:17

 

Dziewczyny ja też powoli przyzwyczajam się do tego ,ze lada chwila wrócę do pracy .Jednak moja sytuacja jest trochę inna z racji tego ,ze jestem policjantką i my jako resort nie podlegamy pod ZUS ,przed upływem roku muszę wrócić do pracy, bo jeśli nie to mogą wydalić mnie ze służby ,więc do końca lutego wracam do pracy. Na pewno postawią mnie na komisji, nie wiem czy dadzą mi jakieś przeciwwskazania do pracy na zajmowanym stanowisku (jestem policjantem służb kryminalnych),zawsze tyrałam na tzw.100% nie przerażały mnie nocne dyżury,praca po 12godzin w śniegu, w mrozie w deszczu przemarznięta na wskroś czy to na włamaniu,wypadku drogowym i innych zdarzeniach a teraz....... po prostu tego się boję bo wiem,że nie będzie to dobrze wpływało na mój organizm .Zmieniły wartości po tak ciężkiej chorobie i strach mnie przed tym ogarnia .Jak są dziewczyny po policyjnych komisjach lekarskich to proszę o odezwanie się jak to wyglada w rzeczywistości

betty (offline)

Post #17

30-11-2012 - 16:19:02

 

lolka - ja co prawda na komisji nie stawałam, więc w tej kwestii nie umiem Ci pomóc
jak jest u Ciebie w fabryce? czy masz normalnych szefów, którzy będą potrafili zrozumieć Twoją sytuację? czy przede wszystkim Ty sama chcesz wracać? i jeszcze: czy masz z czym odejść?..
też pracuję w pionie kryminalnym - jeśli chciałabyś porozmawiać, napisz do mnie na priv
robię wszystko jak robiłam - no, może z jednym wyjątkiem: nie dźwigam, zostawiam to innym (tzn. proszę kolegów)
nocki, zdarzenia itp. nie wpływają na mnie negatywnie - świadczy o tym chociażby mój amazoński stażsmiling smiley
myślę, że Tobie jest trudniej, bo minęło dużo czasu, a wiadomo, że z dłuższego zwolnienia trudniej się wraca..




aga66 (offline)

Post #18

30-11-2012 - 22:04:59

Warszawa 

Cytuj
Agaba190
Aga, przy operacji, którą miałaś (zachowane węzły - tylko badanie wartowników) nie dają 7-io godzinnego czasu pracy.
Takie w każdym razie jest stanowisko mojego lekarza w CO w W-wie.
A co mają węzły do czasu pracy. Dopiero skończyłam 20 miesięczne leczenie. Jestem osłabiona, mam mniej sił niż kiedyś (od czasu 1 chemii, czyli maja 2011 r. temperatura mojego ciała oscyluje pomiędzy 33,8 a 36 stopni Celsjusza). Została mi neuropatia (drętwieją mi ręce, nogi, barki, szyja i boki głowy. Siedzenie w wymuszonej pozycji przy komputerze to istny koszmar. Na komisji dot. niepełnosprawności chcieli mi dac znaczny na 2 lata, sama poprosiłam o zmianę na umiarkowany, żeby pracodawcy w razie czego nie robić problemów. Taka jestem mądramyśli A poza tym, mimo że miałam wycięte tylko 2 węzły to puchnie i boli mnie pod pachą, widocznie poprzecinali mi jakies nerwybezradny



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-11-2012 - 22:06:49 przez aga66.

Agaba190 (offline)

Post #19

01-12-2012 - 08:58:28

k/Warszawy 

Aga, Ja to rozumiem. Moja siostra też miała wycięte tylko wartowniki, a cierpi bardziej ode mnie.
Ale podobno przy naszym schorzeniu dają nam niepełnosprawność na wycięte węzły i być może dlatego stanowisko mojego lekarza jest właśnie takie. Co nie znaczy, że ja się z nim zgadzam.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

magda2411 (offline)

Post #20

01-12-2012 - 09:30:07

Olsztyn 

Cytuj
lolka40
Dziewczyny ja też powoli przyzwyczajam się do tego ,ze lada chwila wrócę do pracy .Jednak moja sytuacja jest trochę inna z racji tego ,ze jestem policjantką i my jako resort nie podlegamy pod ZUS ,przed upływem roku muszę wrócić do pracy, bo jeśli nie to mogą wydalić mnie ze służby ,więc do końca lutego wracam do pracy. Na pewno postawią mnie na komisji, nie wiem czy dadzą mi jakieś przeciwwskazania do pracy na zajmowanym stanowisku (jestem policjantem służb kryminalnych),zawsze tyrałam na tzw.100% nie przerażały mnie nocne dyżury,praca po 12godzin w śniegu, w mrozie w deszczu przemarznięta na wskroś czy to na włamaniu,wypadku drogowym i innych zdarzeniach a teraz....... po prostu tego się boję bo wiem,że nie będzie to dobrze wpływało na mój organizm .Zmieniły wartości po tak ciężkiej chorobie i strach mnie przed tym ogarnia .Jak są dziewczyny po policyjnych komisjach lekarskich to proszę o odezwanie się jak to wyglada w rzeczywistości

Nie podlegacie pod ZUS, ale orzecznictwo Was obowiązuje. Jeśli masz stopień niepełnosprawności znaczny lub umiarkowany nie możesz być zatrudniona w porach nocnych, w niedziele oraz w godzinach nadliczbowych. Tak wynika z aktualnych przepisów ustawy o rehabilitacji i zatrudnianiu osób niepełnosprawnych.



lolka40 (offline)

Post #21

01-12-2012 - 11:34:42

 

Madziu powiem tak : nie złożyłam jeszcze papierów na komisję w ZUSie i nie mam orzeczonego żadnego stopnia niepełnosprawności.Teraz po lampkach muszę się za to zabrać ,a w miedzy czasie porozmawiać z moja kadrowa ponieważ boje się ,czy jakiekolwiek orzeczenie nie będzie miało konsekwencji przy przywróceniu do służby ja podlegam ustawie o policji za dwa lata nabieram praw emerytalnych i nie chciałabym sobie zaszkodzić bezradny

magda2411 (offline)

Post #22

01-12-2012 - 11:55:30

Olsztyn 

lolka, orzeczenie to nie w ZUS, tylko w Zespołach ds. orzekania o niepełnosprawności (Powiatowych albo Miejskich). Orzeczenie nie ma konsekwencji, wręcz przeciwnie. Pracodawca może min. uzyskać dofinansowanie na Ciebie z PEFRON. Moja kadrowa mówiła, że opłaca się (firmie) zatrudniać niepełnosprawnych. Ty się nie bój - nie ma czego.



lolka40 (offline)

Post #23

01-12-2012 - 12:01:57

 

A aaaaa Madziu duży uśmiech no jak to dobrze mającego wiedzę w temacie posłuchać serce,bo ja do tej pory to w ogóle nie drążyłam w tych sprawach jakoś tak nie było to dla mnie ważne ,ale teraz to warto przypilnować sprawy Buziaczki

Agaba190 (offline)

Post #24

01-12-2012 - 12:16:49

k/Warszawy 

Cytuj
magda2411
lolka, orzeczenie to nie w ZUS, tylko w Zespołach ds. orzekania o niepełnosprawności (Powiatowych albo Miejskich). Orzeczenie nie ma konsekwencji, wręcz przeciwnie. Pracodawca może min. uzyskać dofinansowanie na Ciebie z PEFRON. Moja kadrowa mówiła, że opłaca się (firmie) zatrudniać niepełnosprawnych. Ty się nie bój - nie ma czego.

Opłaca się o ile zatrudnia odpowiedni procent niepełnosprawnych w stosunku do pełnosprawnych.
Cytuję fragment przepisów:

..." Dofinansowanie z PFRON odbywa się na wniosek pracodawcy i dotyczy wyłącznie wynagrodzeń wynikających ze stosunku pracy. Nie dotyczy więc osób, które wykonują pracę na podstawie zawartej z pracodawcą umowy agencyjnej lub umowy-zlecenia. W kosztach płacy nie należy więc wykazywać wynagrodzeń z tytułu umów cywilnoprawnych.

Dofinansowanie dostanie:

- pracodawca prowadzący zakład pracy chronionej,

- pracodawca zatrudniający co najmniej 25 pracowników w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy i osiągający wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych w wysokości co najmniej 6 proc. (osiągnięcie tego wskaźnika jest warunkiem koniecznym),

- pracodawca zatrudniający w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy mniej niż 25 pracowników.

Dofinansowanie nie przysługuje pracodawcy, który ma w zobowiązaniach wobec Funduszu zaległości przekraczające 100 złotych.

Kwota miesięcznego dofinansowania jest uzależniona od:

- stopnia niepełnosprawności zatrudnionego (znaczny, umiarkowany czy lekki),

- szczególnych schorzeń zatrudnionego,

- typu pracodawcy, który zatrudnia niepełnosprawnego...."

Wyjaśnij sobie Lotka jak to u Was jest.

Oczywiście wystąpić o niepełnosprawność możesz i nie musisz jej pokazywać w kadrach. Są inne ulgi nie tylko z tutułu zatrudnienia.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

lolka40 (offline)

Post #25

01-12-2012 - 12:41:13

 

Agaba powiem Ci ,że nie chodzi mi o to jakie ma przywileje zakład pracy ,a Policja to w ogóle inna bajka i dotyczy to cywili a nie policjantów ,tam trzeba być BARDZO ZdROWYM , więc nie o to mi chodzi. Ja sprawdzę jak to ma do policji i wówczas podejmę decyzję.Najważniejsze jest dla mnie ,żebym przez dwa lata mogła spokojnie pracować i nabyć praw emerytalnych ,a dalej to czas pokarze ,aby zdrówko byłoduży uśmiech

lulu (offline)

Post #26

01-12-2012 - 12:53:11

k/Kwidzyna 

Lolka przecież Ciebie nikt nie zmusi do stawania na komisję więc nie będziesz miała żadnego papierka. Medycyna pracy musi wydać kwitek, ale może trafisz tak jak ja na lekarza, który wprost mnie zapytał, czy chcę pracować i czy dam sobie radę z tą pracą. Powiedziałam, że chcę pracować i dam sobie rade i wypisał, że nie ma przeciwwskazań. Zapytał tylko czy ta praca jest w porze nocnej, nie była. Sądzę , że jeśli nawet musiałabym pracować w porze nocnej, a nie zgłosiłabym zastrzeżeń to też wyraziłby zgodę.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Agaba190 (offline)

Post #27

01-12-2012 - 13:00:53

k/Warszawy 

Lotka, Lekarz medycyny pracy(obojętnie czy cywil, czy mundurowy) głownie będzie opierał się na tym co Ty powiesz o swoim samopoczuciu.
Trudno coś doradzić, bo nie wiem jak się ogólnie się czujesz. Ale chyba bym postarała się przetrwać te 2 lata w pracy.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

lolka40 (offline)

Post #28

01-12-2012 - 13:18:09

 

Czuję się wyśmienicie kochane moje bo przecież pozbyłam się dziadahura,a że człowiek trochę słabszy ,miej mocy ma w prawej ręce i cycek boli to wszystko kiedyś minie.Przed chorobą kochałam swoją pracę ,zawsze robiłam wszystko z zaangażowaniem , sercem i pełną satysfakcją kiedy mogłam komuś pomóc i usłyszeć zwykle dziekuję .Kolegów w sekcji też mam klawych i w miarę możliwosci wspierali mnie w chorobie wiem,że jak wrócę to pomogą mi we wszystkim .Chcę pracować i brakuje mi tej roboty ,kiedy jestem tam w odwiedzinkach to jeszcze bardziej to sobie uzmysławiam więc będzie dobrze .

Al_la (offline)

Post #29

01-12-2012 - 14:34:31

k/Warszawy 

Cytuj
Agaba190
Lotka, Lekarz medycyny pracy(obojętnie czy cywil, czy mundurowy) głownie będzie opierał się na tym co Ty powiesz o swoim samopoczuciu.

Chyba nie zawsze tak jest. Kiedy ja stanęłam przed lekarzem medycyny pracy, zapytał mnie, na jakim stanowisku pracuję (pracowałam w firmie handlowej). Kiedy powiedziałam, ze w biurze, zgodę na pracę dostałam, ale powiedział, ze gdybym pracowała w sklepie, takiej zgody by nie dał.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

lulu (offline)

Post #30

01-12-2012 - 14:51:41

k/Kwidzyna 

Czyli jednaj jest to bardzo indywidualne podejście lekarza.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 458
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018