Karta parkingowa- zmiany w przepisach

Wysłane przez Gosia66 

Gosia66 (offline)

Post #1

03-01-2014 - 20:28:34

B-B 

Zmiany, zmiany .... Jak zwykle na gorsze sad smiley

[www.starostwo.bielsko.pl]



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

Al_la (offline)

Post #2

03-01-2014 - 20:39:03

k/Warszawy 

Ciekawe, czy wszystkim z R będą dawać, czy po uważaniu niezdecydowany





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

aga66 (offline)

Post #3

04-01-2014 - 23:32:58

Warszawa 

To co napiszę może będzie mało popularne, ale ja nawet nie prosiłam o przydział karty (mimo, że tego dnia co byłam na komisji byli łaskawi i dawali jak ktoś chciał), bo wstyd by mi było stawać na miejscu dla niepełnosprawnych. Przepraszam, jeżeli ktoś poczuje się urażony, ale uważam że miejsca dla niepełnosprawnych należą się tylko osobom, które jeżdżą na wózkach inwalidzkich lub chodzą o kulach. Natomiast wszyscy ci, którzy mają zdrowe nogi niech nie przesadzają - w końcu na rękach, choćby i z obrzękiem limfatycznym, nie chodzą!!! Ja tam wolę nie wywoływac wilka z lasu, by na ten wózek nie trafić.



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Parabola (offline)

Post #4

05-01-2014 - 00:16:07

Nowy Sącz 

Cytuj
aga66
Natomiast wszyscy ci, którzy mają zdrowe nogi niech nie przesadzają - w końcu na rękach, choćby i z obrzękiem limfatycznym, nie chodzą!!! Ja tam wolę nie wywoływac wilka z lasu, by na ten wózek nie trafić.

brawo brawo brawo

joasia (offline)

Post #5

05-01-2014 - 13:25:12

 

Cytuj
aga66
"Natomiast wszyscy ci, którzy mają zdrowe nogi niech nie przesadzają - w końcu na rękach, choćby i z obrzękiem limfatycznym, nie chodzą!!! Ja tam wolę nie wywoływac wilka z lasu, by na ten wózek nie trafić."
Cytuj
Parabola
brawo brawo brawo

Hmmm... Myślę, że troszkę pochopnie napisane zostały te komentarze...

Po pierwsze:
Cytat z przepisów:
 [..] kartę parkingową będą mogły otrzymać tylko osoby:
[..] o przyczynie niepełnosprawności oznaczonej symbolami 04-O (choroby narządu wzroku), 05-R (upośledzenie narządu ruchu) lub 10-N
(choroba neurologiczna), [..]

Myśląc tokiem myślowym zaprezentowanym przez aga66 i Parabola, czy osoby z upośledzeniem wzroku mają zdrowe nogi? a czy wszyscy z chorobami neurologicznymi jeżdżą na wózku? Nie i nie.

Po drugie
Choć każda z nas zderzyła się z tą samą chorobą, jednak przebieg choroby i leczenia oraz powiązanych z tym skutków - u każdej z nas jest inny.

Operacja:
Czy można zrównać stan zdrowia osoby poddanej mastektomii z usunięciem 20 węzłów, ze stanem po operacji oszczędzającej z wycięciem węzła wartowniczego?
Już sama mastektomia wiąże się z różnymi problemami zdrowotnymi, ograniczeniem ruchowym z powodu np. poprzecinanych nerwów (nie wiem czy fachowo to piszę), ścięgien, mięśni powiązanych z ręką i tułowiem. Rehabilitacja nie zawsze jest w pełni skuteczna z różnych powodów.
Wycięcie węzłów natomiast , to nie tylko groźba narażenia na obrzęk w razie skaleczenia, nadwyrężenia ręki pracą fizyczną, dźwiganiem, narażenia na uderzenia itp., ale niekiedy - życie z obrzękiem pomimo zachowania ostrożności. A co oznacza życie z obrzękiem? O tym mogą się wypowiedzieć wyłącznie koleżanki z tym problemem. Czy można coś utrzymać w obrzękniętej dłoni? Czy obrzęk nie boli? Jak się funkcjonuje z jedną sprawną ręką?
Czy jest więc potrzeba ochrony ręki po wycięciu węzłów, aby nie dopuścić do obrzęku? Karta parkingowa pomaga nawet w ochronie.
Chemioterapia i radioterapia
Nie będę się tu rozpisywać.
Wiadomo jest, że dziewczyny powinny jak najszybciej wystąpić o wydanie orzeczenia o niepełnosprawności i oczywiście o kartę parkingową.
Niestety ja nie wiedziałam o takiej możliwości i całe leczenie przeszłam jako "zdrowa". W związku z tym wydałam fortuną w warszawskim CO na opłaty parkingowe, kiedy całymi dniami przesiadywałam w poczekalni w kolejce do lekarza, na chemię, i podczas radioterapii. Nie wiem jak jest teraz, ale wówczas tylko karta parkingowa pozwalała na darmowe parkowanie.
A jak się człowiek czuje podczas tych zabiegów, nawet przed operacją, to same wiecie. Czy jest ograniczenie ruchowe? Wiadomo. (choć i tu są dziewczyny, które zniosły leczenie bez żadnych objawów ubocznych)
Hormonoterapia
Są nawet tu, na forum dziewczyny, które zrezygnowały z tej terapii, ryzykując nawrót choroby (o zgrozo!) - ze względu na to, że leczenie to sprawiało, iż nie mogły uprawiać sportów (ból i sztywność stawów), rano trudno było wstać z łóżka (zdarzały się upadki), nawet problemem było kucnięcie. Tak, podczas hormonoterapii bardzo często jesteśmy upośledzone ruchowo.

Podsumowując.
Czy koleżanki agi 66 i Paraboli, które korzystają z karty parkingowej są naciągaczkami, albo co najmniej "francuskimi pieskami"?
Niestety, tak te posty zabrzmiały...
Proszę więc ogromnie, nie piszmy tak kochane moje prosi
Komu karta jest niepotrzebna, to po prostu jej nie bierze, bo i nie dostanie, komisja mu tej karty po prostu nie przyzna.
Tak więc brak karty parkingowej, to żadne bohaterstwo.
Ale wspaniale, że są na forum osoby z tak dobrym zdrowiem.



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/





Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 05-01-2014 - 13:36:04 przez joasia.

joasia (offline)

Post #6

05-01-2014 - 13:44:04

 

Nie zdążyłam zmienić tego fragmentu:

"Hormonoterapia
Nie wszystkie mamy kontynuację leczenia w postaci hormonoterapii. Jednak wiele z nas ma i wie z jakimi problemami trzeba się wtedy borykać (jednak też nie każda z nas ma problemy).
Są nawet tu, na forum dziewczyny, które zrezygnowały z tej terapii, ryzykując nawrót choroby (o zgrozo!) - ze względu na to, że leczenie to sprawiało, iż nie mogły uprawiać sportów (ból i sztywność stawów), rano trudno było wstać z łóżka (zdarzały się upadki), nawet problemem było kucnięcie. Tak, podczas hormonoterapii bardzo często jesteśmy upośledzone ruchowo. "



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

aga66 (offline)

Post #7

05-01-2014 - 16:49:31

Warszawa 

Cytuj
joasia
"Natomiast wszyscy ci, którzy mają zdrowe nogi niech nie przesadzają - w końcu na rękach, choćby i z obrzękiem limfatycznym, nie chodzą!!! Ja tam wolę nie wywoływac wilka z lasu, by na ten wózek nie trafić."
Cytuj
Parabola
brawo brawo brawo


Hmmm... Myślę, że troszkę pochopnie napisane zostały te komentarze...

Po pierwsze:
Cytat z przepisów:
 [..] kartę parkingową będą mogły otrzymać tylko osoby:
[..] o przyczynie niepełnosprawności oznaczonej symbolami 04-O (choroby narządu wzroku), 05-R (upośledzenie narządu ruchu) lub 10-N
(choroba neurologiczna), [..]
Myśląc tokiem myślowym zaprezentowanym przez aga66 i Parabola, czy osoby z upośledzeniem wzroku mają zdrowe nogi? a czy wszyscy z chorobami neurologicznymi jeżdżą na wózku? Nie i nie.

Po drugie
Choć każda z nas zderzyła się z tą samą chorobą, jednak przebieg choroby i leczenia oraz powiązanych z tym skutków - u każdej z nas jest inny.

Operacja:
Czy można zrównać stan zdrowia osoby poddanej mastektomii z usunięciem 20 węzłów, ze stanem po operacji oszczędzającej z wycięciem węzła wartowniczego?
Już sama mastektomia wiąże się z różnymi problemami zdrowotnymi, ograniczeniem ruchowym z powodu np. poprzecinanych nerwów (nie wiem czy fachowo to piszę), ścięgien, mięśni powiązanych z ręką i tułowiem. Rehabilitacja nie zawsze jest w pełni skuteczna z różnych powodów.
Wycięcie węzłów natomiast , to nie tylko groźba narażenia na obrzęk w razie skaleczenia, nadwyrężenia ręki pracą fizyczną, dźwiganiem, narażenia na uderzenia itp., ale niekiedy - życie z obrzękiem pomimo zachowania ostrożności. A co oznacza życie z obrzękiem? O tym mogą się wypowiedzieć wyłącznie koleżanki z tym problemem. Czy można coś utrzymać w obrzękniętej dłoni? Czy obrzęk nie boli? Jak się funkcjonuje z jedną sprawną ręką?
Czy jest więc potrzeba ochrony ręki po wycięciu węzłów, aby nie dopuścić do obrzęku? Karta parkingowa pomaga nawet w ochronie.
Chemioterapia i radioterapia
Nie będę się tu rozpisywać.
Wiadomo jest, że dziewczyny powinny jak najszybciej wystąpić o wydanie orzeczenia o niepełnosprawności i oczywiście o kartę parkingową.
Niestety ja nie wiedziałam o takiej możliwości i całe leczenie przeszłam jako "zdrowa". W związku z tym wydałam fortuną w warszawskim CO na opłaty parkingowe, kiedy całymi dniami przesiadywałam w poczekalni w kolejce do lekarza, na chemię, i podczas radioterapii. Nie wiem jak jest teraz, ale wówczas tylko karta parkingowa pozwalała na darmowe parkowanie.
A jak się człowiek czuje podczas tych zabiegów, nawet przed operacją, to same wiecie. Czy jest ograniczenie ruchowe? Wiadomo. (choć i tu są dziewczyny, które zniosły leczenie bez żadnych objawów ubocznych)
Hormonoterapia
Są nawet tu, na forum dziewczyny, które zrezygnowały z tej terapii, ryzykując nawrót choroby (o zgrozo!) - ze względu na to, że leczenie to sprawiało, iż nie mogły uprawiać sportów (ból i sztywność stawów), rano trudno było wstać z łóżka (zdarzały się upadki), nawet problemem było kucnięcie. Tak, podczas hormonoterapii bardzo często jesteśmy upośledzone ruchowo.

Podsumowując.
Czy koleżanki agi 66 i Paraboli, które korzystają z karty parkingowej są naciągaczkami, albo co najmniej "francuskimi pieskami"?
Niestety, tak te posty zabrzmiały...
Proszę więc ogromnie, nie piszmy tak kochane moje prosi
Komu karta jest niepotrzebna, to po prostu jej nie bierze, bo i nie dostanie, komisja mu tej karty po prostu nie przyzna.
Tak więc brak karty parkingowej, to żadne bohaterstwo.
Ale wspaniale, że są na forum osoby z tak dobrym zdrowiem.
Nie mam dobrego zdrowia, chemioterapia, radioterapia i roczna herceptyna dały w kość właśnie moim kościom, stawom, a najbardziej przysadce mózgowej. Od czasów chemioterapii temperatura mojego ciała oscyluje pomiędzy 34,8, a 35,8 stopni Celsjusza, mam bardzo zwolniony metabolizm ciała, na czele z przemianą materii. Jednym słowem człapię jak babcia. Chemia bardzo popieściła mój uszkodzony po 2 wypadkach kręgosłup! Owszem jestem po operacji oszczędzającej, ale dopiero niedawno dowiedziałam się, że każdy kij ma dwa końce, to znaczy kosztem posiadanej przeze mnie piersi są jej bóle spowodowane poprzecinanymi nerwami oraz zwłóknieniami powstałymi po radioterapii. Jest to dokuczliwe do tego stopnia, że zastanawiam się coraz częściej nad jej amputacją. Co z tego, że miałam wycięte tylko dwa wartowniki, jak mam bóle i puchnięcie pod pachą - lekarz powiedział mi, że jestem w 2% osób, które po tego typu operacji mają takie skutki uboczne. Pisałam też w dziale ukrytym, że leczenie onkologiczne uruchomiło mi chorobę z powodu której przestałam być tak naprawdę "kobietą" w wieku 45 lat. No i jeszcze ta neuropatia po docetakselu, która mnie nie opuściła, więc już mi zostanie do samej śmierci, bez względu na czas kiedy ona nastąpi. Kontynuować???
Z kartą parkingową chodziło mi tylko o to, że nie powinnyśmy się o takie karty ubiegać, gdyż nie mamy operowanych nóg, czyli chodzić możemy. Ja też mogłam taką kartę otrzymać, ale byłoby mi wstyd, gdybym zaparkowała samochód na miejscu dla inwalidów, a w tym czasie nie mógłby na nim zaparkować inwalida z chorymi nogami. Mam orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym, sama zrezygnowałam ze znacznego, który chciano mi dać, mimo że nie występowałam o takie orzeczenie podczas chemioterapii, tylko po 3 herceptynie. Więc chyba lekarz-orzecznik jednak nie uznał mnie za zupełnie zdrową Joasiu!




"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-01-2014 - 16:52:53 przez aga66.

joasia (offline)

Post #8

05-01-2014 - 17:24:44

 

Aga, no widzisz....
Gdy Twoją poprzednią wypowiedź ktokolwiek by przeczytał, to od razu uznałby, że ogólnie Amazonkom karta się nie należy... Są zbyt "zdrowe".
A ociemniałym ze zdrowymi nogami - należy się, a osobom ze schorzeniami neurologicznymi (nie dotyczącymi narządy ruchu) - należy się.

Aga, Twoje odczucia są subiektywne, bo każdy inaczej odczuwa swe dolegliwości i inną ma granicę wytrzymałości. (np. u stomatologa nie dam sobie wstrzyknąć znieczulenia, choć łzy mi lecą jak boli, a inni od progu proszą o znieczulenie)
Jeśli ze swymi dolegliwościami i bez karty świetnie sobie radzisz, to super. Ale pomyśl o osobach, które sobie jednak nie radzą... i nie mają nikogo do pomocy...
Jeśli jednak i Tobie jest trudno, ale karty nie chcesz brać, bo Ci wstyd, to oznacza, że masz problem z pogodzeniem się z własna niepełnosprawnością.
Ja też miałam... i wiem jak trudno się z tym własnym wstydem walczy. Ale taka postawa nie jest dobra ani dla Ciebie, ani dla innych.

Co do "zdrowych" Amazonek, to ostatnio słyszałam wypowiedzi w pewnym towarzystwie w takim właśnie klimacie, o kimś kogo nie znam...
Inwalidka, że piersi nie ma? I co z tego? A jak jeszcze się zrekonstruowała? To zdrowa jest ! Ale cwaniara kartę sobie "załatwiła".
Myślałam, że krew mnie zaleje.



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

joasia (offline)

Post #9

05-01-2014 - 17:54:46

 

Tego zdania nie zauważyłam
Cytuj
aga66
Z kartą parkingową chodziło mi tylko o to, że nie powinnyśmy się o takie karty ubiegać, gdyż nie mamy operowanych nóg, czyli chodzić możemy.

Nie zgadzam się z tym całkowicie.
A dlaczego? Odpowiedź napisałam w postach #5 i #6.



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

maryla (offline)

Post #10

05-01-2014 - 19:08:39

gdzieś w górach... 

Uważam, że ustawa jedno a rzeczywistość co innego.
Nigdy nie dostałam karty parkingowej, bo moja szacowna komisja stwierdziła, że ręka nie jest narządem ruchu(czytaj:"na rękach Pani nie chodzi"winking smiley i nigdy nie przyznała mi symbolu R.
Na początku trochę mnie to oburzało, bo przecież wiele dziewcząt w całej Polsce ma taki symbol i w ślad za tym kartę parkingową.

U mnie jest tak, gdzie indziej inaczej...ale cóż, właściwie podzielam ich pogląd, bo rzeczywiście innym się bardziej należy.
Nic to, że czasem ciężko coś przenieść do samochodu stojącego daleko czy też trudno znaleźć miejsce na parkingu pod urzędem, szpitalem czy tez gdzie indziej. Nic to, że czasem poruszam się jak "paralityk", dam radę, inni mają gorzej (wózek,kule)

Dlatego Joasiu nie uważam tak jak Ty, że karta nam się należy.

Co oczywiście nie znaczy, że jeżeli ktoś ją dostaje, ma z niej zrezygnować.
Niech ją ma, tylko ja osobiście źle poczułabym się w sytuacji, gdybym zajęła komuś miejsce parkingowe, komuś kto rzeczywiście ma gorzej, ale to już sprawa sumienia, empatii.



joasia (offline)

Post #11

05-01-2014 - 19:25:06

 

Marylo, zawsze można znaleźć kogoś, kto ma gorzej.
To samo powie osoba chodząca o kulach - o osobie na wózku. Jej się bardziej należy, bo zupełnie nie chodzi.
Ale osoba na wózku powie, że ma gorzej ten o kulach, bo na wózku sobie jadę, jak w fotelu na kółkach, a o kulach ciężko się chodzi.
Nie, nie żartuję.
A osoba o kulach może powiedzieć, że osobie walczącej z rakiem bardziej się karta należy... Tak, tak...

Chcę tylko powiedzieć, że w takich sprawach subiektywne odczucia to jedno, a obiektywne podejście - to drugie.

PS.
Nikt nie skomentował karty dla niewidomych i z chorobami neurologicznymi (bez upośledzenia ruchu). Ciekawa jestem, czy wg Was też im się nie należy?



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

ewka36 (offline)

Post #12

05-01-2014 - 19:49:31

Sopot 

Kiedy stawałam 3 lata temu na komisji karty nie dostałam,ani literki R (stopień umiark.schorzenie moczowo-płciowe i ukł pokarmowego bom cukrzyk),teraz dostałam (R i I) umiarkowany na stałe i kartę parkingową w gratisieduży uśmiechZastanawiam się dlaczego teraz dali kartę przewraca_oczyale wszystko przemawia za tym żem oszpeconachichot



joasia (offline)

Post #13

05-01-2014 - 19:58:14

 

Cytuj
ewka36
Zastanawiam się dlaczego teraz dali kartę przewraca_oczyale wszystko przemawia za tym żem oszpeconachichot

he he rotfl
dobre!
to tak się rozmarzyłam i pomyślałam, że dobrze by było, gdyby tak w gratisie mi dodali jakieś fajne autko z całkiem przyciemnionymi szybami oczko



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

aga66 (offline)

Post #14

05-01-2014 - 21:25:39

Warszawa 

Joasiu ja jestem ze wszystkim pogodzona, ze swoją niepełnosprawnością oraz rozlicznymi niedogodnościami także. Świadczy o tym fakt, że cały czas pracowałam, w trakcie leczenia onkologicznego również. Gdybym nie była pogodzona, to bym leżała w łóżku i patrzyła w sufit - tym się między innymi objawia depresja, towarzysząca m.in. brakowi pogodzenia się z sytuacją w jakiej się znaleźliśmy. Ja wiem, że są zarówno tacy, którzy mają gorzej niż my, ale również tacy, którzy mają lepiej, jak to w życiu. Moja znajoma ma np. taką kartę. Używa jej tylko mąż znajomej, prowadzący działalność gospodarczą, gdy parkuje pod urzędami i oboje nie uważają, że to coś złego, wręcz przeciwnie, usłyszałam, że tak postępuje większość. Zresztą ja sama, znając inklinacje naszych kochanych rodaków do łamania wszelkich możliwych przepisów mogę domniemiać, że większość kart służy do takich właśnie nadużyć! Ale my jesteśmy takim dziwnym narodem, który promuje cwaniactwo, nawet w tym najgorszym wydaniu. Nie przejmujcie się mną, ja taka dziwna już jestem od urodzenia. Nie pasuję do dzisiejszej rzeczywistości. Wolę czegoś nie mieć niż żeby zarzucono mi jakiekolwiek nadużycie. Jednym słowem wolę stracić niż zarobić, ale przynajmniej przez całe swoje życie nie miałam problemu by móc spojrzeć w lustro.



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

joakil (offline)

Post #15

09-01-2014 - 06:46:05

Pomiechówek 

A ja mam kartę parkingową i czasami z niej korzystam. Jeśli nie nie muszę to nie zajmuję inwalidom. Karta daje mi jednak inne udogodnienia (finansowe) z których nie bardzo mam ochotę rezygnować bo mam nogi... Moje rachunki nadal płacę i jeść też się chce. Więc jeśli nie zapłacę za parking pod onkologią to będę miała kasę na inny cel. I tu już nie mówię o fanaberiach.



Agaba190 (offline)

Post #16

09-01-2014 - 18:50:50

k/Warszawy 

Zgadzam się z Joakil. Nie "załatwiałyśmy" sobie karty parkingowej. Lekarz wydający orzeczenie stwierdził, że się należy. No trudno, żebyśmy protestowały. Nie zajmuję miejsca na parkingu niepełnosprawnym, ale nie ukrywam, że korzystam z innych przywilejów, które ta karta daje i nie uważam się za naciągaczkę, czy oszustkę.
Nasze miłe państwo zabrało nam (już kilka lat temu) inne przywileje ( możliwość odpisu w Pit-ach zakupu pralki, wirówki, zmywarki i innych urządzeń ułatwiających prace domowe). Zostawili kartę parkingową i bardzo dobrze.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

mariangel (offline)

Post #17

15-01-2014 - 21:34:50

Zawiercie 

8 stycznia br. stawałam przed komisją w PCPR w sprawie ponownego ustalenia stopnia niepełnosprawności. Mimo "przyznania" mi stopnia znacznego, karty nie dostałam. Znaczy, działają już nowe przepisy.



Przyjaźń jest najpiękniejszym ze wszystkich prezentów, jakimi możemy zostać obdarowani aby szczęśliwie ukształtować swoje życie

Epikur

Agaba190 (offline)

Post #18

16-01-2014 - 11:38:55

k/Warszawy 

Cytuj
mariangel
8 stycznia br. stawałam przed komisją w PCPR w sprawie ponownego ustalenia stopnia niepełnosprawności. Mimo "przyznania" mi stopnia znacznego, karty nie dostałam. Znaczy, działają już nowe przepisy.

Zależy jaki symbol Ci przyznali. Karta przysługuje m.inn. jak jest symbol 05-R







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

mariangel (offline)

Post #19

16-01-2014 - 13:36:33

Zawiercie 

Ożesz, fujara niedowiarek ze mnie. Nawet nie spojrzałam na te symbole, a przecie mam dwa: 10-N i 11-I. To jakby sie uprzeć, pewnie można by przyznać. Ale, chyba sama sobie nie pomogłam, bo "zeznawałam" winking smiley przed orzecznikiem niekoniecznie na swoją korzyść. Cóż, nigdy nie lubiłam się nad sobą użalać i wykazywać swoimi słabościami. A tak po prawdzie, to w trakcie chemii taxol a teraz egistrozol tak mi daje popalić, że gdybym systematycznie nie ćwiczyła, to pewnie miałabym kłopoty z poruszaniem się. Neuropatia, operowane oba nadgarstki, "strzelające palce", sztywniejące stawy i te mięśnie - jakby wciąż z zakwasami.....bezradny Echhh,...
Ale, przecież żyję tak



Przyjaźń jest najpiękniejszym ze wszystkich prezentów, jakimi możemy zostać obdarowani aby szczęśliwie ukształtować swoje życie

Epikur

Agaba190 (offline)

Post #20

16-01-2014 - 17:56:14

k/Warszawy 

[www.ursynow.pl]

10-N też jest.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

joasia (offline)

Post #21

16-01-2014 - 18:45:08

 

Cytuj
Agaba190
[www.ursynow.pl]

Przeleciałam w Internecie kilka artykułów na temat zmian w przyznawaniu KP, również ten powyższy, od Agaby i wszędzie napisane jest wielkimi literami, że ustawa wchodzi w życie, że stare karty tracą ważność 30 listopada... a gdzieś u dołu, malutkimi literkami wrzucają, że to jest niezatwierdzony projekt.

W artykule z powyższego linku również na samym dole jest napisane:
"Projekt ustawy wymaga jeszcze uzupełnień, dlatego 12 lipca odbędzie się kolejne posiedzenie podkomisji, na której ostateczna wersja projektu ustawy ma zostać przyjęta i skierowana do dalszych prac w parlamencie."

I jak to rozumieć? nawet 12 lipca jeszcze nie będzie końca prac nad ustawą, prace będą trwać, a nowe zasady już z końcem listopada będą obowiązywać? Czyli niepełnosprawni wyrzucą stare karty, a co z nowymi? Przecież czeka się na wydanie dość długo, a jak rozumiem uruchomiona musi zostać NOWA procedura i wszystkie wnioski jakie kiedykolwiek wydano będą musiały być rozpatrzone ponownie. WSZYSTKIE. Ja tego organizacyjnie jakoś nie widzę...



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/





Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 16-01-2014 - 18:47:44 przez joasia.

Agaba190 (offline)

Post #22

16-01-2014 - 19:24:16

k/Warszawy 

Joasiu, na kartę czeka się 5-10 minut ( no chyba, że będą jakieś ogromne kolejki) Ja rozumiem, że jak zatwierdzą, to ze starą kartą i orzeczeniem idziesz i wyrabiasz sobie nową. Ważną na 5 lat lub na czas ważności orzeczenia. Ja mam orzeczenie na stałe, więc będę "odnawiać "kartę co 5 lat.
[www.niepelnosprawni.pl]

Zrozumiałam,że nowelizacja ustawy wchodzi w życie 1 lipca 2014 r. z kilkoma wyjątkami (inne terminy) , ale jednocześnie piszą, że nowe (zmienione) przepisy musi zaakceptować Senat i podpisać Prezydent. Rozumiem, że to jest tylko formalność.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

nikulam (offline)

Post #23

19-01-2014 - 14:22:28

warszawa 

Agaba ja wniosek o wyrobienie karty w Warszawie zlozylam w ten czwartek a zglosic po odbior mam sie rowno za 4 tygodnie!sad smiley



Agaba190 (offline)

Post #24

19-01-2014 - 18:05:37

k/Warszawy 

No to ładnie. bezradny U mnie (pod W-wą) jak wyszłam po odbiorze orzeczenia (po 14 dniach od komisji) to czekałam na kartę parkingową może 10 minut. Owszem po legitymację osoby niepełnosprawnej musiałam się zgłosić po 7 dniach.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

jagodula (offline)

Post #25

19-01-2014 - 18:22:52

Sławkow 

jablkoPewnie zabrakło formularzy na kartę. To drukowane jest tylko w jednym miejscu w kraju.serce

nikulam (offline)

Post #26

19-01-2014 - 19:44:05

warszawa 

Na legitymacje mam czekac 3 tygodnieuśmiech



joakil (offline)

Post #27

04-06-2014 - 11:56:31

Pomiechówek 

Zapewne gdzieś jest rozmowa na temat kart parkingowych ale nie mogę znaleźć.
Mam kartę na stałe. Co muszę zrobić, żeby mieć ją nadal po zmianie przepisów? Będę wdzięczna za wskazówki jak dla debila
duży uśmiech



Al_la (offline)

Post #28

04-06-2014 - 12:27:17

k/Warszawy 

Asiu, karty są ważne do końca listopada, a 12 lipca ma wejść ustawa, więc trzeba poczekać, co tak naprawdę wymyślą duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

joakil (offline)

Post #29

04-06-2014 - 15:46:54

Pomiechówek 

Myślałam, że to już od lipca niedowiarek



Ella (offline)

Post #30

06-06-2014 - 20:05:54

Gorzów Wlkp. 

Nawet te "na stałe" są do listopada? Przecież to łamanie prawa.
Na stałe to na stałe. Niech majstrują przy tych, które teraz wydają. Prawo nie działa wstecz.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 360
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018