zasłyszane smiling smiley

Wysłane przez agawa 

agawa (offline)

Post #1

01-02-2011 - 23:14:26

okolice 

Czytuję ostanio pewnego bloga [niedyskrety.blogspot.com]
I w nim znalazłam smiling smiley
I się z Wami dzielę smiling smiley Mniej ze wzglądu na smak, bardziej ze względu na opis. Przeczytajcie same:

Zaświeciło dziś słońce i od razu nabrałam ochoty na caprese,
moje ulubione połączenie pomidorów z mozarellą,
w dodatku w trójkącie z bazylią.
Wymyśliłam kiedyś fajną odmianę caprese
i gdy mam gości, to zawsze ją podaję jako przystawkę.

potrzebuję:
pomidorki cherry
mozarella
świeża bazylia
ocet balsamiczny di Modena
dobrej jakości oliwa
świeżo mielony pieprz

Lubię grona pomidorków, są zawsze pysznie czerwone,
co to za kontrast dla zimowych dużych, bladych i plastikowych pomidorów,
to jak naturalne piersi contra silikon, niby mniejsze, a jednak lepsze.

Najpierw na kwadratowe, przezroczyste półmiski wylewam
ocet balsamiczny, tyle by pokrył dno.
Pomidorki przecinam na pół i kładę raną na dół.
Na wykałaczkę nabijam kwadracik mozarelli i liść bazylii
i wbijam w apetycznie wypiętą pupcię pomidorka.
Układam cały półmisek takich kombinacji,
zawsze twardy pomidorek jest na dole, miękka mozarella w środku
i wiotka bazylia na końcu.

Pomidorki od razu zaczynają wchodzić w bliskie stosunki z aceto balsamico,
przywierają do siebie tak blisko, że już nie ma miejsca na nic innego...
Mozarella zazdrośnie tuli się do pomidorka od tyłu,
ale napotyka na daleko posuniętą obojętność.
By dodać jej wigoru i pewności siebie,
kropię z góry całe towarzystwo dobrą oliwą,
tak by mocno weszła w mozarellę, czule dotknęła bazylii...
Grubo mielony pieprz musi swoje popieprzyć,
z pieprzem nawet mdła mozarella zaczyna pikantne życie,
dla bazylii zmielone ziarenka pieprzu osiadające na jej liściach
są jak pocałunki.... a jako, że jesteśmy w kręgu kultury romańskiej,
to niech będzie, że to pocałunki francuskie...

Daję im trochę czasu na nacieszenie się swoją bliskością.
Patrzę, czy pomidorki wyssały ocet, czy oliwa weszła już w mozarellę,
czy bazylia ma dosyć pocałunków...

I takie pełne namiętności-podaję.
L.

***
No to... smacznego hot smiley

lulu (offline)

Post #2

02-02-2011 - 09:34:52

k/Kwidzyna 

Staram się wyobrazić strój owej kuchareczki, kiedy sporządza tą potrawę. Czy jest sama w ..................



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-02-2011 - 09:36:07 przez lulu.

Masza70 (offline)

Post #3

02-02-2011 - 09:36:47

 

duży uśmiech Kobieta świetnie gotuje, po prostu
Poetka jednym słowem. Pozazdrościć mężowi.



Rybka (offline)

Post #4

02-02-2011 - 23:10:16

Gród nad Sanem 

O, Matko! Jak seksownie się zrobiło w tym kąciku przewraca_oczy
O dobrej porze tu zajrzałam... Co za misterne połączenie smaków, poezji i pieszczot. Co za wykwintność i czar... hm... będzie się dziś spało...




"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Marianna08 (offline)

Post #5

26-02-2011 - 17:52:15

Kraków 

Cytuj
Masza70
duży uśmiech Kobieta świetnie gotuje, po prostu
Poetka jednym słowem. Pozazdrościć mężowi.
Autorka tego przepisu ( i wielu innych równie poetyckich)
męża nie ma. Zostawił tę wspaniałą kobietę dla opiekunki
ich córek. Są po rozwodzie, tzn. po rozwodzie z autorką blogu,
nie z opiekunką.





Nie martw się o jutro. Nigdy nie wiesz, co Cię spotka dziś...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-02-2011 - 17:53:39 przez Marianna08.

Perła (offline)

Post #6

26-02-2011 - 18:42:01

Łódź 

Przykra sprawa...Ale jeśli przez żołądek do serca, to nie trzeba się martwić o tę świetną babkę. O ile bycie z facetem jest dobrem docelowym...smiling smiley



www.perla.nets.pl

agawa (offline)

Post #7

27-02-2011 - 13:31:47

okolice 

Cytuj
Perła
. O ile bycie z facetem jest dobrem docelowym...smiling smiley
Autorki bloga - chyba nie cool smiley
A blog jest znakomity, uwielbiem czytać... Choć akurat teraz w życiu autorki jest niefajnie...

Otwarty umysl i nieustawanie (offline)

Post #8

05-03-2022 - 19:07:32

 

Dzien dobry. Kiedys to forum bardzo mnie wsparlo w chwili oczekiwania na wyniki badan najblizszej mi osoby, wiec z sentymentem i wdziecznoscia podziele sie dzis, dla chetnych, zebranym przez 10 lat reserch-em, czyli przeszukiwaniem i zebraniem informacji na temat wsparcia zdrowia, a tym samym wzmocnieniem ukladu odpornosciowego/immunologicznego.

Najwazniejsze jest: nie przeszkadzac organizmowi (nie szkodzic).
Co to moze oznaczac?
Wlasciwe wybory, dzieki poszerzaniu wiedzy i dobor zrodel, np. rolnik uczciwy dbajacy o nature..

Nasze cialo, jest niesamowita maszyna, przyjme taka forme wizualizacji.
Motorow ma kilka bardzo istotnych, ale tez wspolpracujacych ze soba:
np. SERCE, MOZG, JELITA.

Nie wprowadzanie w organizm substancji szkodliwych i obciazajacych jego mozliwosci dzialania,
jest najlepszym rozwiazaniem dla utrzymania zdrowia, poprzez wzmacnianie naturalnej odpornosci organizmu.

Talerz. Zaczac mozna od przejecia panowania nad wlasnym talerzem :-)

1. Unikanie: cukru i pochodnych, slodzikow, zamiennikow (maja wlasciwosci prozapalne i uzalezniajace).

Po odciazeniu organizmu, wyostrzaja sie zmysly wechu i smaku i juz nie beda potrzebne dodatki np. sztucznie slodzace.
Codzienna porcja mrozonych malin wprowadzic moze antyoksydanty/antyutleniacze wymiatajace nieczystosci nagromadzone w organizmie.

2. Unikanie produktow, w ktorych sklad mogly dostac sie szkodliwe substancje:
NIE a) np. nabial odzwierzecy moze zawierac resztki np. rozpuszczalnikow chemicznych stosowanych przy myciu aparatury przechowywania/przetwarzania tzw. mleka.

Np. zupe zwarzyw mozna zabielac smietanka kokosowa, tylko duzo mniej sie jej dodaje, zeby uniknac kokosowego posmaku.

NIE b) np. zboza, ktore przepojone moga byc substancjami nienaturalnego pochodzenia, jak pestycydy, gli fos at itd.
glownie najpopularniejsze zboza sa uszkadzane: np. pszenica, zyto, owies, ryz.

Chodzi tez o czytanie etykiet, jesli np. w Kluskach Slaskich jest dodatek maki pszennej..nie jest to wiec zgodne z tradycyjnym przepisem: ziemniaki, maka ziemniaczana/skrobia, jajko. Czyli dlaczego akurat dodano make pszenna ? Odpowiedzcie sobie sami.

NIE c) np. mieso odzwierzece, w kazdej postaci, poniewaz dlugo znajduje sie po zjedzeniu w jelitach i tam ..gnije. Przeciez zwierzeta to nasi Bracia mniejsi, kochajmy ich, nie skazujmy na zycie w cerpieniu, a po tym sa zjadani. Serce peka, cialo choruje.
Pies ma krotkie jelita, wiec problemu gnicia w jelitach nie ma i mieso go odzywia, a wiec nie szkodzi mu.

NIE d) nie zalewanie zoladka napojami podczas posilku, bo rozrzedzimy jego soki trawienne i trudniej bedzie mu zebrac sile na strawienie tresci pokarmowych. Osobno czas na spozywanie napojow, osobno czas na jedzenie i wszystko zachowane w odpowiedniej harmonii.

A teraz logiczne podejscie do odzywiania sie na co dzien.
Najkorzystniej produkty z kregu geograficznego polozenia i strefy klimatycznej:

TAK a) czyli np. Polacy, produkty uprawiane od pokolen, m. in. ziemniak z Ameryki polnocnej w Polsce od XV wieku. Organizmy polskie zdazyly sie juz przyzwyczaic do trawienia ziemniakow. Itp. Kiszonki = naturalne probiotyki.

TAK b) jest ok 70 000 gatunkow roslin jadalnych na swiecie. Nikt nie powinien wiec byc glodny przy tak szerokim wyborze.
Najwazniejsze pysznie je zestawiac, uczyc sie tych polaczen, eksperymentowac do smaku. Umiejacy gotowac, przestawic sie moga niemal natychmiast i poradza sobie..pysznie, a przy tym zdrowiej, co najwazniejsze.
Wspanialym rozwiazaniem jest na sniadanie, obiad, kolacje: surowe salaty/kapustne z dodatkiem warzyw na cieplo np. upieczonym w piekarniku kalafiorem, czy cukinia/baklazanem (przypomina smak grzybow). Zupa warzywna. Nawet krotko smazone placki z ziemniakow i warzyw (cukinia, papryka itd.). Warzywa gotowane na parze. Warzywa utarte na tarce, zeby poscily sok. Warzywa skrojone w slupki np. marchew, seler naciowy, ogorek zielony, papryka z Humusem (pasta z ciecierzycy) lub Tahina (pasta z sezamu), bardziej syta przekaska, bo z bialkiem roslinnym (Humus) i/lub tluszczem roslinnym (Tahini). Itd.

TAK c) jesli juz jedzenie miesa, to zawsze rozdzielnie z produktami bialka roslinnego jka np. ziemniaki/kluski/makaron (z soczewicy, nie z pszenicy)/soczewica/ciecierzyca/ poniewaz organizm wybierze najpierw do strawienia lzejsze bialko, a mieso bedzie zalegac..i gnic. Wiec jesli mieso, to z duza iloscia warzyw, ale nie z tzw. weglowodanami w postaci bialka roslinnego.

TAK d) wspomaganie sie produktami naturalnie wspierajacymi enzymy trawienne, jak slonecznik, namoczone orzechy, migdaly, sliwki suszone, surowy ananas itd.

TAK e) poszczenie, a wiec nie przejadanie sie, zwrocenie uwagi na rozmiar porcji.

To tylko i az! podstawowe zagadnienia wspierajace nasza..maszyne i jej motory.

Zyczenia zdrowia i smacznego! Trzymam kciuki za probe przez minimum 3 miesiace wdrozenia odciazania organizmu pozywieniem. A czy warto? Odpowiedz nalezy do kazdego z osobna.
Duzo slonca i ruchu na swiezym powietrzu, w otoczeniu drzew i spiewu ptakow. Serdecznosci.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 480
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022