buraki

Wysłane przez Aganiszka 

Aganiszka (offline)

Post #1

13-09-2011 - 12:10:34

okolice Środy Śląskiej 

Witam dziewczynki napiszcie mi jak robicie ten zakwas buraczany żeby były dobre wyniki przed chemią;;



lulu (offline)

Post #2

13-09-2011 - 12:25:27

k/Kwidzyna 

Tu masz przepis.

[archiwum2.amazonki.net]



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Aganiszka (offline)

Post #3

13-09-2011 - 12:41:25

okolice Środy Śląskiej 

Dzięki kobietko,pozdrawiam;;;



alunia13 (offline)

Post #4

20-01-2012 - 13:31:28

 

zrobiłam ten rarytas ale na drugi dzin zaczęła tworzyc się piana i nie wiem czy to bedzie dobre do picia

debora48 (offline)

Post #5

20-01-2012 - 13:46:35

Kozienice 

Alunia13, mnie ten zakwas nie bardzo wychodził.....robię sokowirówką normalny sok z buraków, dodaję do smaku marchewkę, kwaśne jabłko i jest smaczny, tak sie ratowałam podczas chemii, a teraz też od czasu do czasy popijam....trzymam w lodówce do tygodnia, a rano na czczo wypijam (mała filiżanka, podgrzewam w mikrofali)



Teresa1957 (offline)

Post #6

20-01-2012 - 14:56:47

Kraśnik 

Aniu piana to stan normalny, kisi się przeca duży uśmiech

Mój przepis:
na 3 l. kamienny garnek: 1kg buraków i główka czosnku lub więcej, skórka z razowego chleba, troszkę soli, ale nie musi być.
Buraki myję, obieram i tarkuję na grubej tarce. Są tacy co je kroją, ale wtedy jest mniej soku.
Można też bez chleba: buraki czosnek(dużo czosnku) i woda (przegotowana) po 5 dniach zlewamy a pozostałość znowu zalewamy wodą i dalej robimy zakwas, można tak powtarzać 3-5 razy, zależy od buraków.

Wg znawców zakwasologów podstawą sukcesu w kiszeniu barszczu buraczanego jest gatunek i stan kawałka chleba jaki się do niego dodaje. Aby namnożyły się prawidłowe bakterie (kwasu mlekowego) a nie gnilne lub np. pleśnie, chleb musi być obowiązkowo żytni i pieczony na zakwasie a do tego podsuszony w piekarniku.
Jeśli na zakwasie pojawi sie choć odrobina pleśni nadaje się on wyłacznie do wylania.
Jeśli proces kiszenia przebiega prawidłowo, już po 48-60 godz. w temp. 20 C zakwas się zagęszcza ( konsystencja syropu) i jest intensywnie czerwony. Jeśli po tym okresie zakwas ma konsystencję wody i jest tylko lekko zafarbowany na czerwono tzn. że przeważyły procesy gnilne i też jest on do wywalenia.
kawałek podsuszonego razowego chleba powinien być zawinięty w wyjałowioną gazę. Jak zakwas zgęstnieje, chleb trzeba wyrzucić, żeby nie pleśniał, chleb w gazie musi obowiązkowo znajdować się pod burakami, na dnie słoja.
Dobrze jest jak istnieje taka możliwość obciążyć buraki np. talerzykiem tak aby na wierzchu była woda a nie buraki. Po odcedzeniu buraki można dodać do zupy, pycha.
Jak wyjdzie nam zakwas to następnym razem zamiast chleba można dolać troszkę tego zakwasu. mniam







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-01-2012 - 14:58:12 przez Teresa1957.

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #7

20-01-2012 - 15:04:50

 

Jak byłam w trakcie chemii zrobiliśmy (tzn.małż zrobił) zakwas warzywny z przepisu forumowego.
Iiiiii .... sam go wypił bo ja nie mogłam się przemóc do tego smaku.
Dla mnie codziennie wyciskał sok z buraka,jabłka i marchewki.Tylko ten dawałam radę pić.

Teresa1957 (offline)

Post #8

20-01-2012 - 15:46:06

Kraśnik 

Ja bardzo lubię soki wyciskane, dla mnie są pyszne, tylko czytałam, że najwartościowsze są zaraz po zrobieniu, a to ciągłe mycie sokowirówki. Moja to stary typ, dobrze wyciska, tylko strasznie hałaśliwa jakaś, miałam sobie kupić nową, ale nabrałam chęci na tę wyciskarki do warzyw, ale cena jest straszna najtańsze 800 zł i na chęciach zostałooczko



filipinka35 (offline)

Post #9

20-01-2012 - 16:09:27

 

Mam sokowirowke za okolo 300 zł i bardzo sobie chwalę. Zrobilam kiedys ten zakwas ale nie dalam rady wypic calego.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

Grażyna1 (offline)

Post #10

20-01-2012 - 21:51:48

Warszawa 

Gdzieś czytałam że sok z kiszonki jest o wiele bardziej wartościowy niż ten świeżo wyciśniety.
Chodzi głównie o sok z kiszonej kapusty i sok z kiszonych buraków.

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #11

23-01-2012 - 19:52:50

 

Dr hab. Michał Tombak (chemii i biologii) w swoich ksiązkach zalecał dla osób chorych na raka sok z buraków spożytych po wyciśnieciu do 2 godz........natomiast osobom zdrowym zalecał picie go dopiero po 2 godz. od wyciśnięcia w ilościach 50g 4xdz.
W przypadku dolegliwości żołądkowych jest to wprost nie do przełkniecia.
Z własnego doświadczenia poleciłabym Ci celem polepszenia morfologii codziennie rano do kanapki 1 łyżkę pokrojonej natki pietruszki najlepiej ze zdrowej żywności.

alunia13 (offline)

Post #12

07-02-2012 - 09:25:23

 

Kochane to coś co wyszło to miało kolor mocno bordowy i nie konsystencji syropu tylko wody.Na sam widok to było ohydne.Zlewając spróbowałam ale mnie to nie przekonało do picia Fuuuuuu. .Wszystko wylalam i nigdy więcej takich rzeczy nie będę robic.Z tą sokowirowka jest problem z myciem codziennie ale chyba postanowie sobie że chociaz ze dwa , trzy razy w tygodniu będe wyciskała świeży.Dziekuje za podpowiedzi.buziaczki.

Gosia66 (offline)

Post #13

07-02-2012 - 09:45:19

B-B 

Pewnie prawdziwe soki świeże, albo wyciskane są najbardziej wartościowe, ale pamiętam, jak mnie rok temu na chemii odrzucało od soku z buraków. Kupiłam wtedy sok z buraka w tabletkach. Nazywał się Burak Forte. Łykałam i morfologię miałam cały czas na poziomie. przewraca_oczy



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

amor (offline)

Post #14

07-02-2012 - 10:37:05

Siemianowice Sl. 

Swiezy sok z buraka nigdy mi nie smakował, chociaz nie powiem ,piłam ,często mieszając z sokiem marchwiowym. Piłam taki w,g Tombaka. Natomiast kiszonkę z burakow uwielbiam- jest pyszna! Co do morfologii to natka z pietruszki plus ( koniecznie) kawałek mięsa, wędliny lub ta co najefektywniej działa czyli wątroba wołowa , powodują wzrost krwinek czerwonych- mają wpływ na żelazo. Raczej nic to nie ma wspolnego z leukocytami.

Al_la (offline)

Post #15

07-02-2012 - 15:32:33

k/Warszawy 

Smaczniejsza jest kiszonka wielowarzywna, niż ta z samych buraków.
Poza tym ma bardzo dużo różnych witamin i różnych soli mineralnych.
Ja piłam ją bardzo chętnie przez całe leczenie.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

amor (offline)

Post #16

07-02-2012 - 16:21:58

Siemianowice Sl. 

Ja zawsze do burakow dodawałam włoszczyznę i duuuuuzo czosnku!

Janina.S (offline)

Post #17

08-02-2012 - 17:13:58

widły Soły i Wisły 

Upodobania do kiszonki mam podobne jak Amorek - nie surowy - lecz kiszony z włoszczyzną i dużą ilością czosnku.
Czasem jak wyjdzie zbyt mocny to dolewam ciepłej przegotowanej wody ale już bezpośrednio do kubka .



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

mgiełka (offline)

Post #18

08-02-2012 - 22:26:06

Radom 

A może zasmakował by barszcz buraczany?

Barszcz buraczany:
1 kg buraków
4 ząbki czosnku
liść laurowy, ziele angielskie
łyżka miodu
2 kromki chleba na zakwasie

Buraki wyszorować, pokroić w plastry i włożyć do naczynia szklanego lub kamiennego. Zalać wodą przegotowaną chłodną tak by ok 8 cm było wody nad burakami. Dodać ziele, liść, czosnek i 1 łyżkę miodu. Dwie kromki chleba zawinąć w gazę i położyć na wierzch. Przykryć ściereczką, odstawić na 4 dni. Po czterech dniach wyjąć chleb i jeszcze pozostawić barszczyk na dwa dni w spokoju. Potem przecedzić i już jest gotowy do picia i taki jest najzdrowszy, najbardziej wartościowy.
Można go oczywiście dodać do wywaru i mieć barszczyk na ciepło np. z uszkami. Nie powinno się tylko go gotować, ale lekko podgrzać można.
Przepis jest z diety dr Dąbrowskiej.






Z amazonki.net od 2006 roku.

alunia13 (offline)

Post #19

11-02-2012 - 09:31:16

 

Jestem otwarta na wszystkie przepisy i sprobuję twojego mgielko a lapię się wszystkiego bo tak się zaniedbałam z dietka. Pomimo że waga na mnie nigdy nie wchodzila taka mam przemianę Żarłam za duzo słodyczy i dawalam pożywke rakowi.Dopiero od dwóch dni nie jem slodkości.Wiecej mi chodzi o podniesienie białych krwinek bo sa w granicach 2.8-3.2.

b_angel (offline)

Post #20

11-02-2012 - 15:34:29

radom 

Aluniu
kwas buraczany raczej nie podniesie poziomu leukocytów




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

Gosia66 (offline)

Post #21

11-02-2012 - 17:11:09

B-B 

Z leukocytami trudniej niż z czerwonymi ciałkami. Ale pielęgniarki na chemii mówiły, ze pomaga zielona pietruszka, czerwone wino i magnez+B6. Stosowałam i działało. Szybciutko się podniosły.



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 401
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018