Nasze psy pies

Wysłane przez Amazonki.net 

ira (offline)

Post #1

07-04-2016 - 19:16:13

Pabianice 

Jeśli nie na łańcuchu, to w dużym boksie chyba, bo nie wyobrażam sobie biegających luzem psów. Przecież jak pies udusi gospodarzowi kurę, to on go zatłucze widłami. Jaka jest alternatywa?



Jolcia (offline)

Post #2

07-04-2016 - 19:36:54

 

Cytuj
ira
Jaka jest alternatywa?

Kupić kota, Irciugrinning smiley

anka21 (offline)

Post #3

08-04-2016 - 15:10:59

 

Cytuj
ira
Jeśli nie na łańcuchu, to w dużym boksie chyba, bo nie wyobrażam sobie biegających luzem psów. Przecież jak pies udusi gospodarzowi kurę, to on go zatłucze widłami. Jaka jest alternatywa?
ja wychodze z załozenia ,ze jak ktos bierze psa, to ma byc za niego odpowiedzialny. Boks jak najbardziej ale łańcuchom mówie zdecydowanie NIEwnerwiony
jesli ktos ma brać ,żeby trzymac psa na lancuchu niech kupi sobie chomikauśmiech



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-04-2016 - 15:12:11 przez anka21.

benia1960 (offline)

Post #4

25-11-2016 - 11:33:51

Szczecin 

Dzisiaj rano odeszła od nasza suczka jamniczka Benia. yła 16 lat i 3 mce. Bardzo nam smutno!

myszka (offline)

Post #5

25-11-2016 - 12:04:40

Poznań 

Przykro mi Beniupociesza ...16 lat to kawał czasu...członek Rodzinyserce



Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

Al_la (offline)

Post #6

25-11-2016 - 13:09:35

k/Warszawy 

Beniu pociesza serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

benia1960 (offline)

Post #7

25-11-2016 - 14:24:43

Szczecin 

Tak mi żal, to była kochana psinka. Dla ciekawości napiszę, że nie była nigdy kąpana, a mięliśmy ją od 9 tygodnia życia. Lubiła bardzo piwo i piła go często.

ira (offline)

Post #8

25-11-2016 - 20:22:24

Pabianice 

beniu, bardzo współczuję pociesza
Niestety, wiem, jak to jest...



bozena_stanczyk (offline)

Post #9

26-11-2016 - 15:22:36

Tomaszów Mazowiecki 

Trzym się Beniu-znam ten bolpociesza

Helunia (offline)

Post #10

26-11-2016 - 18:48:13

 

Beniu1960 ja też Ci bardzo współczuję. Mnie umarła goldenka Gaja. Miała 6 lat. To był czas mojego leczenia. Latem 2014 r miałam chemie. Ledwo żyłam. Po taksanach tak strasznie cierpiałam z powodu bólu kości, że prosiłam Pana żeby mnie już zabrał. Jak ma to być takie cierpienie to ja już nie chcę tu być. Leżałam całe dnie na werandzie a moja sunia przy mnie. Zaczęła wymiotować. Myślałam że z upału bo dużo też piła. W tym samym czasie mąż zachorował na nerki. Pies chory, ja chora ,mąż chory. To był jakiś koszmar. Mąż musiał być operowany, ja zaczęłam radio i mój kochany pies czekał aż nam się polepszy. gdy troszkę się ogarnęłam zawiozłam ją do Kielc do szpitalika wet. Ratowali jak mogli ale mojej suni wysiadły nerki. Nie uratowałam jej. Płacz w domu straszny. Mojej płaczącej córce starsza pani powiedziała, żę Ona tam poszła zamiast nas. Odeszła bo to było życie za życie. Troszkę to córkę uspokoiło bo tego dnia ja miałam ostatnie naświetlanie i to był też ostatni dzień życia mojej goldenki i dzień w którym mąż wyszedł ze szpitala. Wróciliśmy do domu i nie było już merdającego ogona, radosnych podskoków, tak pusto, taka cisza aż w uszach dźwięczało. Postanowiłam że jej śmierć nie może być na próżno. Wziełąm taką biedę ze schroniska. Skóra i kość. Zebra, kręgi na wierzchu. Wabi się Nugat bo ma takie orzechowe oczy. Jest bardzo dobrą psinką, ale nie ma dnia żebym łezki za moją Gają nie uroniła. Gdy wyobrażam sobie niebo to zawsze widzę jak tam spaceruję po niebiańskich łąkach z moim psem. Może tak będzie. Oby....Taka jest moja historia. Wierzę, że życiu wszystko jest po coś.pies

Kuba (offline)

Post #11

26-11-2016 - 21:36:07

Gogolin 

Wiem Beniu, co czujesz... I już boję się dnia, w którym będziemy musieli rozstać się z naszym "czarnuszkiem". Nic się nie dzieje oczywiście i ktoś może pomyśleć, że to przejaw mojej histerii i zbyt emocjonalnego podejścia do wielu kwestii - przecież w powszechnym przekonaniu to niemęskie... Nic na to nie poradzę, że Kantonek to dla mnie po prostu kolejny członek rodziny, można wręcz powiedzieć, dziecko naszej rodziny. On tak bardzo się cieszy, jak któryś z domowników powraca po całym dniu pracy. Ciocia z wujkiem - jego "prawowici" właściciele mieszkają na I i II piętrze, my z Babcią zajmujemy parter. I jak psinka jest akurat na górze, a ciocia, wujek lub kuzyn wracają, to słyszę zazwyczaj taką sekwencję dźwięków: wchodzenie po schodach, trzask zamykanych drzwi i odgłos uderzającego o drzwi lub ścianę kantosiowego ogonka - z radości oczywiście. Słychać to na dole bardzo dobrze i za każdym razem mnie to rozczula - to jego przebieranie kitką, która jak to u labków - jest całkiem okazałauśmiech I trudno mi sobie wyobrazić, że któregoś dnia, może tego zabraknąć... Bo Kanton to piesek, na którego nie można się długo gniewać, nawet jak coś przesrobie albo odstawi małego foszkaduży uśmiech To po prostu członek rodziny, niemożliwe jest dla któregokolwiek z nas, że zostaje w domu sam dłużej niż 1 dzień. Zawsze ktoś z nim jest, a jak wyjeżdżamy całą familią na Święta Wielkanocne (na ogół w góry), to oczywiście labek z nami - nie ma opcji, żeby mogło być inaczej. Poza tym Kantonek, to pies niemal milczący - szczeka naprawdę sporadycznie i pies całej rodziny (nie ma jednego pana). Ale 16 lat jak na jamniczka to naprawdę piękny wiek; niemniej Beniu łączę się w żalu, bo teraz na pewno czujesz pustkę, nagle zabraknie w Waszym domu jakby jednej osoby... Całe szczęście "wszystko mija, nawet najdłuższa żmija"...serce

anka21 (offline)

Post #12

08-12-2016 - 08:27:15

 

[www.olx.pl]
jak co roku karmimy psiaki i kociaki smiling smiley



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

benia1960 (offline)

Post #13

08-12-2016 - 16:21:59

Szczecin 

My z mężem co miesiąc wpłacaliśmy 10,00 na TOZ w Szczecinie, od paru miesięcy wpłacamy 20,00 zł co miesiąc na zwierzaczki. Gdyby każda rodzina wpłacała co miesiąc 1,00zł jakby te pieski miały się dobrze.!

anka21 (offline)

Post #14

08-12-2016 - 20:04:48

 

Cytuj
benia1960
My z mężem co miesiąc wpłacaliśmy 10,00 na TOZ w Szczecinie, od paru miesięcy wpłacamy 20,00 zł co miesiąc na zwierzaczki. Gdyby każda rodzina wpłacała co miesiąc 1,00zł jakby te pieski miały się dobrze.!
Beniu to wspaniałe co robicie buzki
Szkoda ,że więcej osób, których stać nie widzą problemu, tylko wiążą psy do drzew,trzymają na łańcuchu uważając "że to tylko pies".smutny
Ja sama ma pieski po przejściach.
Mam nadzieję,że beda wysokie kary za znęcanie się za zwierzętami, nie wiezienie, bo tam jak w hotelu mają, ja to najchetniej bym takiego właściciela tez przywiązała do łancucha, zostawiła bez wody, albo zakopała żywcem, tak jak ostatnio ktos zrobił, bo przeprowadził się z domku do bloku!wnerwiony
Skoro bierze sie psa trzeba brać za niego odpowiedzialnośc, mieć czas dla psiaka, a dla groźniejszych ras czas i pieniądze na szkolenia!



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

jagodula (offline)

Post #15

08-12-2016 - 21:03:27

Sławkow 

jablkoJest też inny sposób na pomaganie, można przygarnąć psa. Ja mam dwie przybłędy, ktorymi opiekuję się już 5 rok. Są kochane i nie zamieniłabym ich na zadego rasowca. Psy potrzebują obecności i miłości. Nawet w trakcie leczenia, kiedy nie mogłam osobiście się nimi zając miały zorganizowany codzienny posiłek. Teraz, kiedy nie muszę być w mieście jestem z nimi i jestem bardzo szczęśliwa.serce

ira (offline)

Post #16

08-12-2016 - 21:14:53

Pabianice 

Ja też mam dwie przygarnięte duży uśmiech Jedna jest u nas dwunasty rok, druga ponad rok.
Wspomagam paroma złotymi schronisko w Korabiewicach, a także pabianicką Fundację "Kundel Bury" - służę bliższymi danymi ewentualnieduży uśmiech



anka21 (offline)

Post #17

08-12-2016 - 21:35:22

 

Kocham Was dziewczyny,za tak dobre serducha i przygarniecie pieska.
Moje dwie damy, sa po suczce która została przygarnięta, bo ktoś wyrzucił ją z samochodu. Potem niestety odeszła , bo miała rak sutka- taka psia amazonka, po podwójnej mastektomii. Żeby było mało to w trakcie operacji usuneli jej śruta, bo ktoś do niej chyba strzelał, Kochana była niesamowicie a obrażalskasmiling smiley
wilczura mamy od 5 lat, miał 10 lat jak trafił do nas, cięzko go było ustawić, szczekał na ptaki i motyle, Biedaczysko przez 10 lat zostawiony był sam sobie. Teraz jak jest u nas ma swoje posłanie, pełna miskę i jest jak członek rodziny ale niestety choroba go nie ominęła, ledwo chodzi, w całym domu dywaniki,żeby sie nie przewracła na parkiecie, do tego coś złego zaatakowało jego ucho sad smiley



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 08-12-2016 - 21:42:21 przez anka21.

ira (offline)

Post #18

08-12-2016 - 21:43:46

Pabianice 

A moja staruszka była już leniwa, mało ruchliwa, całe dnie na fotelu, łapki trzeba było masować. Odkąd jest ta druga, dużo młodsza, starucha odżyła duży uśmiechA najfajniej jest, kiedy jedna drugiej dokucza, tak się podgryzają i kłócą duży uśmiech
Anka, jak na wilczura to chyba Twój piesio długo żyje, prawdaż?



jagodula (offline)

Post #19

08-12-2016 - 21:44:56

Sławkow 

jablkoTeż Was kocham i mój Łatek,serce i Wtorek!

anka21 (offline)

Post #20

09-12-2016 - 07:12:15

 

Ireczko, zyje długo bo to nie czysty wilczur, niestety do czasu kiedy nie trafił do nas wlascicielem był alkoholik , który zostawiał go zamknętego w domu nawet przez 2 tygodnie albo w ogrodzie skąd pies uciekła i plątał się po okolicy, zjadł co upolował, albo ktos mu coś rzucił



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

danka58 (offline)

Post #21

16-12-2016 - 10:31:34

k/Gniezna 

Byłam z moja Fionką u weterynarza bo tak czasem charczy, kaszle.. Okazało się, że zastawka w sercu się nie domyka i ma powiększone serce. Do tego zwyrodnienie kręgosłupa bo jak wstaje to kuleje na tylne łapy. Fionka ma juz 12 lat także sks. Na razie nie dostała lekow nasercowych dopiero jakby się objawy nasiliły. Bierze przeciwzapalne. Szkoda mi mojej staruszki, że cierpi.Taka to kochana psina. Cale dnie śpi trochę energii tylko wykazuje na spacerze.pies



W życiu piękne są tylko chwile i dla tych chwil warto żyć.

Al_la (offline)

Post #22

16-12-2016 - 19:41:31

k/Warszawy 

Danusiu, przytulam pociesza Chorują zwierzaczki to się martwimy smutny





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Kuba (offline)

Post #23

28-05-2017 - 08:25:10

Gogolin 





Nasz Kantonek 2 tygodnie temu skończył 6 lat. Ostatnie zdjęcie zrobione "współcześnie"uśmiech

Imari (offline)

Post #24

28-05-2017 - 10:03:47

Łódź 

Jaki śliczny labek. smiling smiley Takie ma poczciwe, brązowe ślepka. Wygląda jak zatroskany misio.smiling smiley



dziubas (offline)

Post #25

28-05-2017 - 18:19:53

Gdańsk 

Kantonek! Moja sympatia! Najpiekniejszy oczywiscie ten "współczesny"!!! piesuśmiechserce





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

myszka (offline)

Post #26

30-01-2018 - 16:17:41

Poznań 

Wątek zakurzony, więc podbijam rotfl

O mojej psicy pisałam wcześniej, np tutaj
[amazonki.net]

była cudowna , wspaniała i jedyna w swoim rodzaju ....pisze że była bo juz jej nie ma z nami ...odeszła w maju 2017
troszke trwało zanim podjęliśmy decyzje o kolejnym psiaku...ale jest z nami od listopada duży uśmiech

zupełne przeciwieństwo naszej Goldenki i w sumie o to nam chodziło...

Issa - Golden Retriever. ..... Kofi - Labrador retriever
Issa - jasna ...... Kofi-czekoladowa
Issa - długie włosy ..... Kofi - krótkie
Issa - spokojna .... Kofi -demon hot smiley

i mogłabym tak wymieniać i wymieniać ... ale ma chyba nad Issą przewagę w tym, że potrafi mnie rozbawić do łez a o to przykład :



normalnie Kofi wygląda tak i ma 4 miesiące serce






Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

ira (offline)

Post #27

30-01-2018 - 20:36:54

Pabianice 

To pierwsze zdjęcie niesamowite, jak małpka duży uśmiech
A na trzecim wygląda jak poważna, stateczna dama- wzorcowy pies grinning smiley



myszka (offline)

Post #28

30-01-2018 - 20:56:27

Poznań 

na tych zdjęciach na plecach kojarzy mi się z nietoperkiem ... najlepsze jest to że ona tak często śpi ... więc zanim ja sie położę ...( bo oczywiście śpi z nami) to musze zmienić jej pozycje bo nie mogę ze śmiechu



Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

ira (offline)

Post #29

30-01-2018 - 21:11:06

Pabianice 

Do mnie nad ranem przychodzi staruszka Sonia, jest malutka, kładzie się w nogach. Żeby jej nie kopnąć, podwijam nogi, śpię taka poskręcana. Kiedy się obudzę, przychodzi większa Funia, kładzie się obok i tak sobie leżymy we trzy grinning smiley



Al_la (offline)

Post #30

30-01-2018 - 21:23:03

k/Warszawy 

Cytuj
ira
Kiedy się obudzę, przychodzi większa Funia, kładzie się obok i tak sobie leżymy we trzy grinning smiley

chichot

Moje kotki grzeczne, do łóżka nie wchodzą. Tigra wskakuje na mnie, odbija się jak na trampolinie i siada przy łóżku czekając aż wstanę i dam jej jeść. Jak udaję, ze śpię, znów wskakuje i ciągnie mnie za piżamę chichot


Kofi jest cudna. Na tym pierwszym zdjęciu niesamowita śmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 511
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018