Nasze psy pies

Wysłane przez Amazonki.net 

karolina21 (offline)

Post #1

20-01-2013 - 18:41:31

Strzelce Krajeńskie 

Mój malutki yorczek.....mam go dopiero 2 miesiące a już kocham go nad życie....niestety nie wiem czy dane mi będzie cieszyć się nią długo. W srodę dostała skrętu jelit...przez 2 dni zastrzyki i kroplowki, ale nic nie pomagało....wczoraj operacja i w miarę stabilny stan...dzisiaj prawie umierajaca płacze cały dzień jestem przy niej, zmieniam podkłady i kroplówki...kurczę ciagle mam nadzieję bo własnie pól godziny temu zareagowała na swoje imię i otworzyła oczy......jak przeżyje tę noc to bedzie dobrze.....wierzę w to głęboko....moje maleństwo waży 1,5 kilo i to jest na jej niekorzysć, ale walczy ciągle....na domiar tego nie będę mogla się nią od środy opiekować, bo wyjeżdżam na szkolenie do Leszna koło Warszawy na 3 dni....będę musiała przeszkolić męża i syna w expresowym tempie bezradny



anka21 (offline)

Post #2

20-01-2013 - 20:29:53

 

biedactwosad smileymusi być dobrzesmiling smiley jeszcze nie jeda pare kapci poniszczysmiling smiley



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

kesy (offline)

Post #3

20-01-2013 - 22:35:26

Starogard-Gdański  

Karolinko, ale mnie zmartwiłaś..stanem zdrowia Twojego pieskasmutny..moja córka ma yorka.. to są bardzo delikatne pieski..i ostatnio mi mówiła że on ma też coś z jelitami..a zjada mniej niż kurczaczek..jak córka była u mnie to ja latałam za nim z jedzeniem..bo taki chudziutki..bo moja mała sunia( kundelek)to do niego klopsik.Trzymam kciuki za to malenstwo.serce.mam nadzieje że będzie dobrze.pies



piessercekot Oni też czują ból

karolina21 (offline)

Post #4

21-01-2013 - 20:47:30

Strzelce Krajeńskie 

No i niestetypłaczełzy płyną cały czas...nie mogę się opanować....dzisiaj mam podwójne święto (Dzień Babci i Agnieszki)....nie cieszą mnie wizyty gości, wnuków....jestem zapuchnięta od płaczu....myślałam, że najgorsze jest za nami, bo przeżyła noc a rano nawet sama wstała z poslania na siusiu, wylizala mi twarz i ręce, nawet ogonkiem próbowała pomachać.....do 16-ej w klinice była w dobrej kondycji, targała za sobą kroplówki więc musieli zamknąć ją w kojcu...o 18-ej po nią poszłam i byłam w szoku: pies w agonii, piszczał niemiłosiernie, brzuszek wzdęty a w płucach charczało......doktor stwierdził niewydolność serduszka i podał leki...chciałam żeby ją uśpili...nie mogłam patrzeć jak cierpi i gryzie kocyk z bólu...i te jej przytomne oczy, wolałabym by zdechła wczoraj kiedy była w letargu i nie cierpiała....mąż i doktor zadecydowali, że będą o nią jeszcze walczyć...nie wiem czy to dobry pomysł ...nie chcę żeby ją tak bolało....dlaczego była tylko na chwilę? raptem dwa miesiące a ja ją tak pokochałam, prawie jak dziecko.....to wszystko nie ma sensusmutny.......................



Al_la (offline)

Post #5

21-01-2013 - 20:53:37

k/Warszawy 

Agnieszko, tak bardzo Cię rozumiem pociesza
Niedawno przez to samo przechodziłam...





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

anka21 (offline)

Post #6

21-01-2013 - 20:57:51

 

popłakałam siępłacze tak Ci szczerze współczuję. wiem co czujesz, bo moja Sunia-amazonka to seż cierpiała, nie umiałam jej uśpić tak , jak nikt w domu nie podjął tej decyzji. wiem,że słowo wspólczuje nic nie ulży ale uważam...kto kocha zwierzęta kocha tak samo ludzi



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

kesy (offline)

Post #7

21-01-2013 - 22:00:58

Starogard-Gdański  

Agnieszko, polećiały mi łezkipłacze... tak mi żal tego pieska..wiem co przeżywasz..od zawsze mam pieska..i to prawda można tak mocno kochać..to nasze kolejne dziecko...tak bardzo Ći życzę żeby piesek wyzdrowiał..trzymaj się kochaniepociesza



piessercekot Oni też czują ból

agawa (offline)

Post #8

22-01-2013 - 00:27:16

okolice 

Aguś pociesza bo psiaki to takie nasze dzieciaczki... pociesza

Parabola (offline)

Post #9

22-01-2013 - 15:12:50

Nowy Sącz 

Cytuj
agawa
Aguś pociesza bo psiaki to takie nasze dzieciaczki... pociesza

Mam nadzieję, że dzisiaj już poprawa u suni buziak

andzia73 (offline)

Post #10

23-01-2013 - 11:31:47

Gdańsk 

Agnieszkopociesza




karolina21 (offline)

Post #11

27-01-2013 - 10:54:30

Strzelce Krajeńskie 

Moja Jazz niie żyjezałamka



Janina.S (offline)

Post #12

27-01-2013 - 11:01:23

widły Soły i Wisły 

Karolinko pociesza domyślam się jak Ci ciężko .



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

Al_la (offline)

Post #13

27-01-2013 - 11:03:54

k/Warszawy 

Och, jak przykro pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Parabola (offline)

Post #14

27-01-2013 - 12:31:22

Nowy Sącz 

Bardzo Ci kochanie współczuje pociesza ...wiem jak to boli...

Jolcia (offline)

Post #15

27-01-2013 - 13:29:39

 

Agnieszko pociesza

Szpaku (offline)

Post #16

27-01-2013 - 14:27:08

Poznań 

karolinko przykro sad smiley
My ostatnio z Myszką tak sobie rozmawialiśmy że nasza Issa ma już 10 lat sad smiley masakra



...szanuj ADMINA swego...zawsze możesz mieć INNEGO...


zapraszamy fotografia dziecięca poznań

Ola_1300 (offline)

Post #17

27-01-2013 - 21:27:11

Gdańsk 

Ojjeejj - dopiero dopczytałam bezradny Aguś pociesza kurcze ,ślicznotka taka i pocieszka dla ciebie - współczuję pies



kesy (offline)

Post #18

27-01-2013 - 23:48:55

Starogard-Gdański  

Karolinko tak mi przykrosmutny...bardzo Ći wspólczuje.pociesza.moja sunia ma 11 lat nawet o tym nie myślę..pies



piessercekot Oni też czują ból

agawa (offline)

Post #19

28-01-2013 - 18:42:38

okolice 

Aguś pociesza

reniula (offline)

Post #20

06-02-2013 - 23:25:50

Różanki k.Gorzowa Wlkp. 

ja wprawdzie nie mam żadnego zwierzątka, ale ten piesek rozczulił mnie maxymalnie, aż czuję jak mlaska mi w uszach
pięknościpies
[www.youtube.com]

Al_la (offline)

Post #21

07-02-2013 - 17:53:44

k/Warszawy 

niesamowity rotfl





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Janina.S (offline)

Post #22

07-02-2013 - 18:00:37

widły Soły i Wisły 

noooo rotfl... co to za jedzonko było że tak w łapki poszło /



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

kesy (offline)

Post #23

08-02-2013 - 21:32:08

Starogard-Gdański  

Filmik niesamowity...muśiał być bardzo głodnypies



piessercekot Oni też czują ból

bozena_stanczyk (offline)

Post #24

13-03-2013 - 07:56:27

Tomaszów Mazowiecki 

A ja mam buldożycę Zuzę.Jej fotki umieściłam w galerii.Jest typowym kanapowcem mimo groźnego wyglądu.Jak wychodzę z nią na dwór to muszę ją ciągnąć.Jest jedynym psem jakiego znam ,który z łaski wychodzi na dwór.
Poprzednio miałam boksera.Był dokładnie jej przeciwieństwem.Był łagodny jak baranek,a Zuza niestet atakuje wszystko ,co sie rusza.
Nie wyobrażam sobie życia bez zwierząt.pieskot

kesy (offline)

Post #25

07-04-2013 - 22:12:22

Starogard-Gdański  


Szczęśliwe te pieski...które tego nie doświadczyły...moja sunia należy do tych szczęśliwychsercepies




piessercekot Oni też czują ból

kesy (offline)

Post #26

16-04-2013 - 23:32:51

Starogard-Gdański  


I co na to...przeciwnicy związków partnerskichbezradnyco to śię dzieje..chichot



piessercekot Oni też czują ból

bozena_stanczyk (offline)

Post #27

17-04-2013 - 08:02:08

Tomaszów Mazowiecki 

rotfl Takiego buldoga wlaśnie posiadam,czy nie są słodziutkie?

caca (offline)

Post #28

17-04-2013 - 08:41:09

SŁUPSK 

Panie i panowie pozwola,ze przedstawię Wam moją "przyjaciołkę do 21".Jest słodką 9 -cio letnia amstafka, przytulanka jakich mało.Według metryki wabi sie Baby-face a my nazywamy ją poprostu Misia.Niestey nigdy nie zostanie mama, jak wiekszosc suczek tej rasy miala ogromne problemy z "tyłem" swojego ciała.Aby żyć musiała przejsc ciezką operacje, długo dochodziła do siebie ale udało sie i jest z nami.radocha






bozena_stanczyk (offline)

Post #29

17-04-2013 - 09:35:35

Tomaszów Mazowiecki 

Jest piękna i szczęśliwapies ioddaje to szczęście z nawiązką ,pieski bezwarynkowo nas kochają i są wierne też bezwarunkowo.

kesy (offline)

Post #30

17-04-2013 - 19:47:47

Starogard-Gdański  

Caca, tak jest słodka.pies.i napewno potrafi się odwdzięczyć..za dobro które otrzymuje od Was.serce
Ja jestem zwariowana.kot.na punkcie zwierząt..zwłaszcza mojej sunipies



piessercekot Oni też czują ból
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 433
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018