Wszystko o ptakach

Wysłane przez Amazonki.net 

Parabola (offline)

Post #1

07-04-2011 - 20:08:00

Nowy Sącz 

Janinko przytulam mocno.... pociesza
Wiem jak to boli kiedy odchodzi przyjaciel....jeden_z_naszych_braci_mniejszych ...

agawa (offline)

Post #2

07-04-2011 - 22:16:25

okolice 

Janinko pociesza Takie malutkie te stworzonka, a tyle miejsca w naszych sercach zajmują...

dani (offline)

Post #3

07-04-2011 - 22:29:19

 

A ja myślę, że następne żywe stworzonko pomogłoby Ci się otrząsnąć.
Z pewnością uśmiech zagościłby na Twojej twarzy Janinko...





Chcesz rozśmieszyć Boga... Opowiedz mu o swoich planach..

Al_la (offline)

Post #4

09-04-2011 - 21:35:39

k/Warszawy 

Janinko, wzruszyłam się...
Współczuję Ci bardzo pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

mag_dag (offline)

Post #5

01-08-2011 - 13:58:04

Sosnowiec 

zaczęłyśmy w domku BeatyM omawiać sprawę ptaszora z Bystrej, więc zgodnie z obietnicą wklejam marne fotki onego klekotnika

i co un za jeden? kopciuszek jakem sądziła przewertowawszy Atlas ptasi? czy jakaś inna ptaszyna?
ale ogonek ma urodziwy, pomarańczowy taki duży uśmiech












Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

amor (offline)

Post #6

01-08-2011 - 14:27:39

Siemianowice Sl. 

Wow ,w rzeczywistosci tak pieknie nie wyglądał ja na Twoich zdjęciach! Czyzby fotoshop?duży uśmiech

BeataM (offline)

Post #7

01-08-2011 - 17:19:01

 

I teraz wszystko jasne duży uśmiech samczyk kopciuszka Phoenicurus ochruros , widocznie w pobliżu było gniazdko dlatego reagował nerwowo, poza tym to jest gatunek terytorialny, nie lubi innych samczyków, z tego powodu też mógł tykotać .



na Forum od 17 lipca 2006r.

mag_dag (offline)

Post #8

01-08-2011 - 21:13:02

Sosnowiec 

dzięki Beatko, mnie zainteresował głos jaki wydawał ten ptaszek, właśnie "tykotał" - latając z miejsca na miejsce - taras w domu obok, lampa, iglak - i tak w koło i bardzo szybko, zaczęłam go obserwować i z tego te fotki, bo ogonkiem mnie urzekł oczko

a teraz mój leśny sąsiad - wypatrzyłam w sadzie, łapał robaczyska po koszeniu trawy - szukałam w ptasim atlasie - że niby paszkot to?
i nawet odsłuchałam jego śpiew, niby podobny, ale głowy nie dam język
zrobiłam fotkę strony z atlasu, bo do dom tych tomiszczy nie zabieram
duży uśmiech











Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

BeataM (offline)

Post #9

01-08-2011 - 22:23:27

 

Kurcze, akurat wszystko co jest istotne do oznaczenia jest niewidoczne, złośliwiec stale stoi tyłem tongue sticking out smiley
ale: widać wyraźnie, że nie ma zażółconej piersi i plamkowanie na piersi i bokach jest raczej okrągłe i duże, to wskazuje własnie na paszkota, który jak prawie wszystkie drozdy pięknie śpiewa smiling smiley
brałam pod uwagę też drozda śpiewaka, ale on właśnie ma zażółconą pierś i boki oraz plamkowanie w kształcie odwróconego v .
Czyli dobrze oznaczyłaś swojego leśnego sąsiada smiling smiley



na Forum od 17 lipca 2006r.

mag_dag (offline)

Post #10

16-08-2011 - 20:38:29

Sosnowiec 

dzięki Beatko, coraz więcej przyjemności sprawia mi siedzenie na tarasie z lornetką duży uśmiech
szkoda tylko, że tym ustrojstwem nie da się zrobić fotki, bo moje obiektywy niestety "nie stykają" ...

ten dzięcioł zrobiony z dużej odległości, dlatego taki niedorobiony oczko












Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

BeataM (offline)

Post #11

16-08-2011 - 21:58:53

 

Mag, trochę te sklejane zdjęcia do oznaczeń są nie bardzo, bo istotne cechy są słabo widoczne. Jakbyś mogła to wstawiaj raczej pojedyncze duże zdjęcia, będzie mi po prostu łatwiej dojrzeć to co trzeba oczko

Alem sobie tym razem poradziła bo:

1. widać na pierwszym zdjęciu po lewej, że dzięcioł ma skrajne sterówki białe
2. widać na wszystkich zdjęciach różowe podogonie
3. widać lekko zarysowany wąs na szyi, który układa się w literę X
4. widać, że dzięcioł ma czerwoną małą czapeczkę , dodam, że czapeczka wyraźnie jest odgraniczona czarną obwódką (dzięcioł średni tego nie ma)
5. widać wyraźnie, że białe plamy na barkówkach są duże i owalne
6. widać, że nie jest kreskowany (strychowany) na bokach, brzuch i boki są jednolicie białe.

a te wszystkie cechy do kupy dają nam odpowiedź, że jest to tegoroczny dzięcioł duży Dendrocopos major , inaczej mówiąc juvek duży uśmiech



na Forum od 17 lipca 2006r.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 16-08-2011 - 22:08:55 przez BeataM.

mag_dag (offline)

Post #12

16-08-2011 - 22:15:18

Sosnowiec 

duże, łatwo powiedzieć, jak one same w sobie małe, bo wycinane z dużych, coby cokolwiek widać było - ale się poprawię przewraca_oczy

ale nawyliczałaś tych punkcików!
najbardziej mi się podobał różowy poddupnik chichot

aha, widziałam też takiego małego dzięciołka - siedział na chudziutkiej gałązce i zawzięcie stukał - a cały nie był wiele większy od wróbelka - jakby sobie specjalnie wybrał taką chudziutką gałązkę

czy to mógł być młody dzięcioł? czy jakiś kurdupelkowaty gatunek dzięciołka?
zdjęcia za nic się nie dało zrobić, bo był daleko i na serio małe toto było










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

BeataM (offline)

Post #13

16-08-2011 - 22:24:14

 

Prawdopodobnie był to właśnie najmniejszy z dzięciołów - dzięciołek Dendrocopos minor, którego cechą charakterystyczną m.in. jest poprzeczne białe prążkowanie na grzbiecie.
Jeżeli miał czerwoną czapeczkę to był to samczyk, a jeżeli miał całą ciemną główkę, to samiczka uśmiech



na Forum od 17 lipca 2006r.

Janina.S (offline)

Post #14

24-02-2014 - 16:21:44

widły Soły i Wisły 

Prawie 3 lata temu , na górze tej strony pisałam o mojej Kikusi teraz już nr 1 - w czasie przeszłym .
A teraz chcę Wam pokazać moją nową przyjaciółkę - jeszcze nie jest oswojona ale po otwarciu klatki spaceruje
po jej dachu . Moje dzieci chciały mnie uszczęśliwić a tymczasem uziemili mnie na dobrze w domu bezradny
Na razie próbujemy się zapoznać i przyblizyć i nie przeszkadzać sobie - siedzi tylko w /na klatce no i najważniejsze
jest raczej cicha i długo śpi i rano i wieczorem uśmiech..





.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

Gizi (offline)

Post #15

21-05-2014 - 10:56:22

Warszawa 

Ja mam pytanie do znawczyni. Zimą dokarmialiśmy szpaki. Dziwne mi się to wydawało bo w czasie mojego dzieciństwa szpaki odlatywały w cieplejsze rejony. W naszej okolicy ich nigdy nie było zimą, aż do tej ostatniej.
I tu druga zmyłka. Szpaki to owocożerne stworzenia? Tak? Wyczytałam by dawać im nawet zimą owoce do karmnika i dawała. Pierwszy raz dałam wiśnie. Zniknęły bardzo szybko bo z jednego szpaka przylatującego zrobiło się całe stado szpaków. I tak długi czas dawałam im te wiśnie. Wsypywałam wieczorem tak by wczesnym rankiem miały co jeść. I jak wstawałam wiśni nigdy już nie było.
Aż któregoś razu, bliżej wiosny maż wychodzi na podwórko, patrzy a na dole leżą moje wiśnie. Musiał wsiąść miotłę, szuflę i wszystko posprzątał, łącznie z parapetem sąsiadów.
Inne rzeczy też dostawały oczywiście. Z wielkim apetytem jabłka zajadały i smalczyk z nasionkami też.
Na moje podwórko zaglądają wróbelki i bardzo jestem z tego dumna bo one jakoś ostatnio znikają, są jeszcze wymienione szpaki, sójka, myszołów zagląda przelotem, gołębie, drozd i sikorki bogatki i modre. A zimą przylatywał przez dwa dni duży, brązowy ptaszek a właściwie ptaszydło bo był wielkości małej kury. Wszystkie inne ptaki od razu zniknęły. Powróciły dopiero jak ten duży odleciał. Może to jakiś drapieżnik był?



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

BeataM (offline)

Post #16

25-11-2014 - 22:48:14

 

Cytuj
Gizi
A zimą przylatywał przez dwa dni duży, brązowy ptaszek a właściwie ptaszydło bo był wielkości małej kury. Wszystkie inne ptaki od razu zniknęły. Powróciły dopiero jak ten duży odleciał. Może to jakiś drapieżnik był?

Bardzo późno, ale lepiej niż wcale odpisuję - prawdopodobnie był to krogulec Accipiter nisus, drapieżny gatunek chętnie stołujący się przy okazji koncentracji wróblowych przy karmnikach.



na Forum od 17 lipca 2006r.

Baba Jaga (offline)

Post #17

26-11-2014 - 09:32:50

Jagolandia 

miło Cię zobaczyć Beatko uśmiech

...... zaglądaj i opowiadaj o swoich ptakach uśmiech... dalej robisz wyprawy podglądowe? fotografujesz? uśmiech

Al_la (offline)

Post #18

07-04-2015 - 15:12:58

k/Warszawy 

[naukawpolsce.pap.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 403
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018