Wszystko o ptakach

Wysłane przez Amazonki.net 

Parabola (offline)

Post #1

30-10-2010 - 23:12:54

Nowy Sącz 

Cytuj
mgiełka Mądrość zwierząt nieustannie mnie zadziwia. Mam zamiar otworzyć wątek o wspaniałościach w zachowaniu naszych zwierzątek. Myślę, że to będzie bardzo miłe miejsce smiling smiley /quote





Mgiełko ...... czytasz w moich myslach..... serce
Miałam ostatnio......................... myśli ......... takie dośweiadczenia.......................



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-10-2010 - 23:13:26 przez Parabola.

mgiełka (offline)

Post #2

31-10-2010 - 02:55:34

Radom 

Parabolko, dzięki za przypomnienie. Jednak zabiorę się za takie pisanie raczej dopiero pod koniec tygodnia.
A ptaki śpiewają cudnie...






Z amazonki.net od 2006 roku.

halinar (offline)

Post #3

04-11-2010 - 13:22:48

 

Miłośniczką ptaków nie jestem,a ptactwo lgnie do mojego domu i ogrodu.Najpierw jaskółki lepiły gniazda, a teraz dzięcioł upatrzył sobie mój dom.Chyba spodobał się mu kolor elewacji i uparł się, żeby zrobić gniazdo w niej.Wystukał dwie duże dziury, tak że styropian wydziobany pod oknem wyglądał jak śnieg.No cóż jakoś musiałam go odstraszyć od domu, zawiesiłam w dwóch oknach peleryny przeciwdeszczowe i majtają na wietrze niczym latające strachy.Nie wygląda to uroczo ale odstraszyłam dzięcioła, już nie puka w dom tylko lata po drzewach gdzie jego miejsce.



mgiełka (offline)

Post #4

10-11-2010 - 02:04:30

Radom 

A może mu się spodobało wyrabianie dziur w styropianie? Zepsułaś mu zabawę... oczko






Z amazonki.net od 2006 roku.

halinar (offline)

Post #5

15-11-2010 - 12:13:18

 

Do ściany się nie zbliża to najważniejsze,ale z zainteresowaniem go oglądam bo prawie codziennie jest w ogrodzie i nawet się trochę ,,podszkoliłam'' na temat dzięciołów, bo mnie osobnik zaciekawił. uśmiech



lulu (offline)

Post #6

09-12-2010 - 13:33:52

k/Kwidzyna 

Zawitał dziś na mój balkon mały ptaszek, wielkości sikorki, ale taki więcej okrągły. Od łebka do brzuszka jasno brązowy, na grzbiecie za łebkiem na karku troszkę cętkowany, wyglądało to trochę jak łuski rybie, taki podobny układ. Skrzydełka ciemne, może czarne z jasnymi kreseczkami. Mam nadzieję, że Beatka zajrzy i powie mi co to za ptaszek.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

BeataM (offline)

Post #7

12-12-2010 - 20:55:39

 

lulu myśli
zięba jer? - [www.google.pl]

wróbel mazurek? - [www.google.pl]



na Forum od 17 lipca 2006r.

Janina.S (offline)

Post #8

12-12-2010 - 21:08:44

widły Soły i Wisły 

Ooo dziękuję Beatko wreszcie wiem że na moim sumaku octowcu czasem przysiada wróbel mazurek - taki fajniusi.
A zięby to bardzo dawno nie widziałam -kiedyś , kiedyś znajomi mi pokazali i pamiętam tego ptaszka.



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

BeataM (offline)

Post #9

12-12-2010 - 21:42:48

 

ostatnio pojawił się w internecie film o mamie krzyżówce i kaczętach, ale musiało tam ostro wiać !






na Forum od 17 lipca 2006r.

lulu (offline)

Post #10

12-12-2010 - 21:50:09

k/Kwidzyna 

Beatko to była zięba jer, dzięki. Jak poszerza się znajomość ptaków dzięki Tobie. smiling smiley



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

mag_dag (offline)

Post #11

12-12-2010 - 22:53:04

Sosnowiec 

niesamowite te kaczuchy!!!









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

suchal (offline)

Post #12

13-12-2010 - 08:40:29

Uzdrowisko 

A mnie się w połowie filmik zatrzymał, ale i tak zauważyłam co się z bidulkami działo.
Kaczuszki- kaskaderki, no....

halinar (offline)

Post #13

13-12-2010 - 08:50:37

 

Będąc nad morzem widziałam podobną sytuację. Kaczka mama pływała z małymi, a jak to nad naszym morzem bywa mocno wiało, nie mogła z nimi zejść na ląd,gdyż fale cały czas porywały je ponownie do morza...



dani (offline)

Post #14

17-12-2010 - 10:47:51

 

Hm...A ja mam pytanie...Odkryłam zachomikowane w rogu spiżarki kilka paczek rodzynek...Czy mogę je dać ptakom, czy mogą im w brzuszkach spęcznieć i krzywdę im zrobię?
Beata...Ratunku...Szkoda mi to_to wyrzucać...





Chcesz rozśmieszyć Boga... Opowiedz mu o swoich planach..

halinar (offline)

Post #15

17-12-2010 - 12:59:24

 

Możesz ptakom dać rodzynki, ale wcześniej musisz je pokroić i namoczyć w ciepłej wodzie ,aby napęczniały i zmiękły.Ptaki na pewno się ucieszą ,bo zima dla nich to trudny okres.



ira (offline)

Post #16

17-12-2010 - 13:02:54

Pabianice 

Kiedy ptaki jedzą zboże z pola, też im pęcznieje w żołądku przecież. I nie szkodzi? A kaszka surowa szkodzi? I rodzynki?



agawa (offline)

Post #17

19-12-2010 - 16:21:52

okolice 

No właśńie ja nie wiem, jak jest z tym moczeniem... przecież za moment zamarźnie wszystko i jak to zjedzą?

halinar (offline)

Post #18

20-12-2010 - 11:44:30

 

Wystawiłam na parapet rodzynki namoczone i kilka prosto z paczki .Po pewnym czasie jedne i drugie tak samo wyglądały, a więc chyba zimą bez sensu jest je namaczać. To ,że ptaki jedzą rodzynki to sprawdziłam w internecie, ale że koty jedzą to nie wiedziałam.Do moich wystawionych dobrał się kot sąsiada, który często przesiaduje na moim parapecie.



dani (offline)

Post #19

20-12-2010 - 15:57:29

 

Hm...No nie wiem, czy bez różnicy...
Napęczniałych po namoczeniu ptak zje powiedzmy 20, a suchych 40.
I te 40 w brzuszku mu zacznie pęcznieć i podwajać swoją objętość....
Nie_fajne by to było...





Chcesz rozśmieszyć Boga... Opowiedz mu o swoich planach..




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-12-2010 - 15:58:21 przez dani.

BeataM (offline)

Post #20

06-01-2011 - 20:06:32

 

wprawdzie już dawno gadałyście o tych rodzynkach, ale mimo wszystko napiszę, że nie ma sensu moczenie, można spokojnie sypać w takim suchym stanie.



na Forum od 17 lipca 2006r.

mag_dag (offline)

Post #21

06-01-2011 - 21:10:36

Sosnowiec 

Beatko, a napisz nam o co chodzi z tymi martwymi ptakami, co pospadały całymi stadami z nieba?
widziałam przelotem w TV
a potem powiedzieli, że to nic specjalnego takie przypadki
myśli









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

BeataM (offline)

Post #22

07-01-2011 - 14:06:13

 

Mag, właściwie to nikt nie wie dlaczego jednocześnie kilka tysięcy ptaków straciło życie. na Ptasich listach roi się od domysłów...
nikt nie wierzy w żadne fajerwerki ! Oficjalnie podano, ze przebadano laboratoryjnie (nie wiadomo pod jakim kątem z resztą) 68 tuszek i nie dopatrzono się żadnych uszkodzeń, zatruć itp..
Poza tym pomylono w naszych mediach gatunki, ale nie ma co się dziwić :/
w stadzie były:
- epoletnik krasnoskrzydły
- Quiscalus quiscula (wilgowron mniejszy)
- Molothrus ater (starzyk brunatnogłowy)
- szpak

Cytuj

Uważam, że stwierdzenie o fajerwerkach jest błędne.
Jest kilka pytań,

po 1. Co te ptaki robiły w nocy na niebie? (Ptaki w nocy nie migrują, a ilość - 1000 szt. - świadczy teoretycznie o migracji).
po 2. Kos jest naprawdę rzadkością w USA, a jeszcze w ilości 1000 szt migrujących o tej porze roku? Kosy w Europie jest bardzo popularny, ale nie w Stanach, w takich ilościach...
po 3. Jeśli już bierzemy pod uwagę fajerwerki i np. zerwanie się ze strachu śpiących ptaków, to z tego co widzę miasteczko Beebe jest niespełna 5 tysięcznym miasteczkiem i rozumiem, że fajerwerki szły w miliony dolarów, że były w stanie zszokować ponad tysiąc ptaków? Jeśli to byłoby w takim Nowym Jorku, to jest na to szansa, ale nie w małym mieście...

Pytań jest wiele, odpowiedzi sensownych brak.

i dodatkowo o nowych przypadkach:


Cytuj

USA: w kolejnym stanie znaleziono kilkaset martwych ptaków. Co im się stało?


ps, IAR 2011-01-05, ostatnia aktualizacja 2011-01-05 08:40:05.0

Setki martwych ptaków znaleziono przy autostradzie w amerykańskim stanie Luizjana. Przyczyna ich śmierci jest zagadką. Podobne zdarzenie miało miejsce kilka dni temu w stanie Arkansas.

Ponad 500 czerwonoskrzydłych kosów (Redwinged Blackbirds) padło na półkilometrowym odcinku drogi stanowej numer 1. Niektóre leżały w grupach, inne pojedynczo. Nie widać było na nich żadnych fizycznych obrażeń ani krwi. Ornitolodzy zabrali kilkanaście z nich do badań. Testy laboratoryjne mogą potrwać jednak kilka tygodni.

Podobny przypadek miał miejsce w Sylwestra w Arkansas. Tam, w miejscowości Beebe znaleziono ponad 3 tysiące martwych kosów. Ich śmierć również pozostaje zagadką.

Służby weterynaryjne tego stanu przypuszczają, że ptaki mogły zostać wystraszone przez sztuczne ognie i nie wytrzymały stresu. Ornitolodzy podkreślają jednak, że zbiorowa śmierć czerwonoskrzydłych kosów nie jest niczym nadzwyczajnym. W ciągu ostatnich 30 lat stwierdzono 16 przypadków kiedy znaleziono w jednym miejscu ponad 1000 martwych ptaków z tego gatunku.

[www.tokfm.pl]

Znaleziono kolejne martwe ptaki. Tym razem w Szwecji


ps, IAR 2011-01-05, ostatnia aktualizacja 2011-01-05 12:17:29.0

W Falkoeping, niewielkim szwedzkim mieście na zachodzie kraju, znaleziono niemal sto martwych kawek. Na razie nie wiadomo co spowodowało śmierć tych ptaków. Kilkaset martwych ptaków znaleziono w Sylwestra w stanie Arkansas w USA, a kilka dni później w Luizjanie.

Policja zamknęła rejon, w którym je znaleziono. Wezwano na pomoc specjalistów. Nie mogli ustalić przyczyn tego zjawiska.

Jak powiedział Erik Uhlhorn z Państwowego Zakładu Weterynarii, może być to choroba lub zatrucie, ale nie wykluczył innych przyczyn. Weterynarze twierdzą, że wyjaśnienie wydarzenia w Falkoeping może zabrać dłuższy czas.

Podobnie tajemnicze zjawisko zaobserwowano ostatnio w USA. W sylwestra w miejscowości Beebe w stanie Arkansas niespodziewanie spadło na ziemię od 3 do 5 tysięcy czarnych ptaków. Ornitolodzy przebadali kilkadziesiąt z nich, ale nie stwierdzili u nich żadnej choroby. Nie wykluczone, że zwierzęta te czegoś się wystraszyły, na przykład sztucznych ogni.

Dziś media doniosły o znalezieniu kilkuset martwych ptaków na autostradzie w Luizjanie. Ptaki są badane przez weterynarzy, nie wiadomo jeszcze jakie są przyczyny śmierci.

[www.tokfm.pl]



na Forum od 17 lipca 2006r.

mag_dag (offline)

Post #23

07-01-2011 - 14:29:43

Sosnowiec 

no widzisz jak te media robią z ludzi głupków (to już dawno wiedziałam niby) dziś słyszałam jak potwierdzają, że to fajerwerki

i kilka razy powiedzieli, że dla ornitologów takie wypadki nie są niczym dziwnym - to mnie dopiero zadziwiło - dlatego zapytałam Ciebie










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Al_la (offline)

Post #24

11-01-2011 - 09:55:05

k/Warszawy 

[strefatajemnic.onet.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Al_la (offline)

Post #25

14-01-2011 - 16:40:23

k/Warszawy 

[www.naukawpolsce.pap.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Kela (offline)

Post #26

16-01-2011 - 21:41:51

 

Beatko widzieliśmy dziś czaplę białą. Prawdopodobnie. Mój mąż widział ją dwa tygodnie temu w locie i już wtedy twierdził, że to czapla. Dziś stała sobie przy stawie. To chyba rzadki u nas ptak.

BeataM (offline)

Post #27

16-01-2011 - 22:15:48

 

Cytuj
Kela
Beatko widzieliśmy dziś czaplę białą. Prawdopodobnie. Mój mąż widział ją dwa tygodnie temu w locie i już wtedy twierdził, że to czapla. Dziś stała sobie przy stawie. To chyba rzadki u nas ptak.

Kelu, kiedyś była rzadka, teraz co raz liczniejsza i nawet zimująca u nas duży uśmiech , obserwuje się nawet lęgi duży uśmiech
jest wpisana na listę polskiej awifauny.
Od kilku lat obserwuje sie ekspansję gatunku związaną ze zmianami klimatu, u nas robi się cieplej, to i nowe gatunki zaczęły się pojawiać tak



na Forum od 17 lipca 2006r.

BeataM (offline)

Post #28

21-01-2011 - 21:16:35

 

Tak jak pisałam kilka wpisów wyżej, nikt w ptasiarskim świecie nie wierzył w te fajerwerki ... teraz już wiadomo wnerwiony że ktoś otruł te ptaki, tylko nie wiadomo do końca w jakim celu i czy przy jakiej okazji... ot, nowe Archiwum X ...


Cytuj
cytat z ptasiej listy
Departament rolnictwa uznał szpaki za szkodniki.

USDA czyli United States Department of Agriculture przyznał się do
otrucia setek szpaków. Martwe zwierzęta znaleziono w Południowej
Dakocie 17 stycznia - donosi thehuffingtonpost.com.

Kilka dni później przedstawiciel ministerstwa zadzwonił na lokalny
posterunek policji i wytłumaczył, że to USDA zabiło ptaki.

ZNÓW SPADAJĄ MARTWE PTAKI. TERAZ W ALABAMIE>>

Rozsypano środek trujący DRC-1339 na tych farmach, których właściciele
skarżyli się na obecność blisko 5 tys. ptaków.

Miały one wyjadać paszę zwierzętom i brudzić ją odchodami. Dlatego
rozłożono zatrutą przynętę i zabito ptaki. Nie przewidziano jedynie,
że zdołają odlecieć na tyle daleko by ktoś zwrócił na nie uwagę -
dodaje serwis.

a tu jest źródło: [www.sfora.pl]



na Forum od 17 lipca 2006r.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-01-2011 - 21:17:19 przez BeataM.

Janina.S (offline)

Post #29

07-04-2011 - 10:00:19

widły Soły i Wisły 

Była ze mną 8 lat ,tylko jak wyjeżdżałam to klatka z nią wędrowała do przyjaciółki i wiem ze tam czuła się dobrze
bo też fruwała po całym mieszkaniu a to jej bardzo odpowiadało .
Często dziobała ryż czy kaszę z mojego talerza ale tylko to co wysunęłam jej na sam kraniec naczynia .
Siadała mi na ramieniu i bardzo delikatnie dziobała w kolczyk albo dotykała moich ust kiedy ja mówiłam .
Bawiła się kolorowymi nakrętkami po podłodze a kiedy myłam naczynia siadała mi na ręce i wystawiała skrzydełka pod cieknącą wodę.

Już w lutym zauważyłam ze pomimo otwartych drzwiczek niechętnie opuszcza klatkę a jeżeli już to mało lata tylko chodzi po
podłodze i czegoś szuka . No i w pierwszy dzień wiosny dostałam wiadomość od syna ..." Kika poszła hen "
Właściwie to dopiero po powrocie jak zobaczyłam pustą klatkę to........... no cóż , przykro i smutno i tyle .



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

BeataM (offline)

Post #30

07-04-2011 - 12:44:16

 

Cytuj
Janina.S
Była ze mną 8 lat ,tylko jak wyjeżdżałam to klatka z nią wędrowała do przyjaciółki i wiem ze tam czuła się dobrze
bo też fruwała po całym mieszkaniu a to jej bardzo odpowiadało .
Często dziobała ryż czy kaszę z mojego talerza ale tylko to co wysunęłam jej na sam kraniec naczynia .
Siadała mi na ramieniu i bardzo delikatnie dziobała w kolczyk albo dotykała moich ust kiedy ja mówiłam .
Bawiła się kolorowymi nakrętkami po podłodze a kiedy myłam naczynia siadała mi na ręce i wystawiała skrzydełka pod cieknącą wodę.

Już w lutym zauważyłam ze pomimo otwartych drzwiczek niechętnie opuszcza klatkę a jeżeli już to mało lata tylko chodzi po
podłodze i czegoś szuka . No i w pierwszy dzień wiosny dostałam wiadomość od syna ..." Kika poszła hen "
Właściwie to dopiero po powrocie jak zobaczyłam pustą klatkę to........... no cóż , przykro i smutno i tyle .

przytulam pociesza ciężko żegna się przyjaciela ...



na Forum od 17 lipca 2006r.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 399
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018