Jesień w ogrodzie

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

22-01-2010 - 21:54:10

Forumowo 

Napisz, jak wygląda Twój ogród jesienią. Może jeszcze kwitną jesienne kwiaty?
A może zrobisz zdjęcie i pochwalisz się zbiorem warzyw i owoców?

elizka (offline)

Post #2

16-10-2010 - 17:49:59

Tarnobrzeg 

Jeszcze nikt nic nie napisał, chociaż to już taka póżna jesień, u mnie zbiory zebrane dwa tygodnie temu /marne bardzo ze względu na deszcze i podtopienia/
Dzisiaj byłam z mężem robić takie przedzimowe porzadki, grabienie liści, obcinanie róż i winogrona.
Szaro i brzydko juz na działce jest. Tylko trawa sie jeszcze zieleni i zasiany tzw poplon, ktory czeka jeszcze na przekopanie przed zimą.
Pewnie jeszcze bede na dzialce zanim spadnie śnieg i ścisną mrozy, bo trzeba jeszcze zabezpieczyć drzewka owocowe przed ząbkami zająców.




Budząc sie rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc sie radować
/Marek Aureliusz/

Kela (offline)

Post #3

16-10-2010 - 19:47:53

 

U mnie już posprzątane grządki. Zostały pory, szpinak i rzodkiewka. Właśnie zerwałam szpinak i spróbowałam kolejny raz sławetnej potrawy Mag. Do trzech razy sztuka. Dziś jedzonko wyszło przepyszne!!!!
Rzodkiewka taka śmieszna- sopel lodu- ale smaczna i odporna na przymrozki.
Liści nie grabiłam, czekam aż wszystkie opadną.

agawa (offline)

Post #4

16-10-2010 - 23:04:15

okolice 

... hm... myśli elizko... to już ten czas na cięcie róż? Cóż... do roboty mi się brać... Dawno w ogródku nie byłam, jakoś czasu nie było. A jesień czekać nie chce, niestety.
Liści jeszce grabić nie będę, zaryzykuję i, jak Kela, poczekam... przeciez musiałabym grabić codziennie...
Natomiast, gdy mnie nie było, babcia do roboty młodzież zagoniła i trawnik już na zimę skoszony, wąż ogrodowy odczepiony (właśnie wybiegłam po nocy śmieci wyrzucić i o niego nogą zaczepiłam - nigdy go w tym miejscu nie było... gdy leciałam na tzw pysk to myślałam: ręka czy noga będzie poturbowana? Niczego nie złamałam, mam tylko dłoń otartą... szkody wkalkulowane winking smiley
Czyli prawie mogę cekac na przymrozki...

Al_la (offline)

Post #5

19-10-2010 - 15:02:19

k/Warszawy 

W moim warzywnym ogródku w tym roku tylko ogórki rosły i szczypiorek, który raz posiany co roku rośnie.
Zakupione do wsiania: marchewka, pietruszka naciowa, rzodkiewka, koperek, sałata i dynia ozdobna sobie grzecznie leżą przewraca_oczy
Chwasty się cieszyły, bo miały dużo miejsca dla siebie duży uśmiech

Poza tym drzewka i krzewy poprzycinane (te co być musiały), trawka odkurzana, bo grabienie za dużo energii kosztuje, nic jeszcze nie zabezpieczone przed zimą - mój ślubny zawsze ma czas oczko

I to by było na tyle smiling bouncing smiley





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Haniap. (offline)

Post #6

19-10-2010 - 18:37:22

Poznań 

U mnie na działce szaleje mama radocha Już wykopała dalie i siedzą w trocinkach w piwnicy, poprzycinała co trzeba. Dla mnie zostawiła koszenie trawników.... ciekawe jak sobie poradzę w tym roku... no i trzeba otulić róże i niektóre byliny. Ale to już mama wie co robić oczko Mam z nią dobrze !



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



agawa (offline)

Post #7

19-10-2010 - 19:56:01

okolice 

No... trzeba pomyśleć o otuleniu roślinek na zimę... Mówią, że będzie ziiiimnoooo baaardzo... Mam kilka okazów, o które muszę zadbać...

elizka (offline)

Post #8

19-10-2010 - 20:48:23

Tarnobrzeg 

Moje róże już ogacone, zostały jeszcze piękne okazy borówki amerykańskiej, ktorej mam kilka krzaczków i pięknie owocują, ale nie lubią mrozów
dlatego trzeba o nie zadbać szczególnie, skoro zima ma być bardzo sroga.




Budząc sie rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc sie radować
/Marek Aureliusz/

Janina.S (offline)

Post #9

20-10-2010 - 13:29:04

widły Soły i Wisły 

Mój mini przy_blokowy ogródek cierpliwie czeka aż właścicielka wyzdrowieje /infekcja dróg oddechowych/ i zajmie się porządkami .
Tu mam pytanie czy juki ogrodowe jakoś okrywacie na zimę ? moje mają 2 lata jeszcze nie kwitły ale zdrowo rosną.



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

Haniap. (offline)

Post #10

20-10-2010 - 16:51:35

Poznań 

Juka koniecznie musi być okryta. Ja mam taki specjalny materiał do okrywania roślin i tym je przykrywam. Zabezpieczam przed zniszczeniem kopczyka ziemią i gałązkami iglaków. Tak na wszelki wypadek, żeby wiatr nie zdmuchnął. chichot



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



Al_la (offline)

Post #11

21-10-2010 - 14:29:40

k/Warszawy 

Moja juka ma ze 4-5 lat i jeszcze nigdy jej nie okrywałam.
Kwitła już 2 razy.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

lulu (offline)

Post #12

22-10-2010 - 21:28:04

k/Kwidzyna 

Moje balkonowe roślinki prawie padły, -5 stopni wystarczyło. Szkoda mi tylko dziwaczka, bo wreszcie miał pąki ... ale biedny nie zdążył zakwitnąć. Psianka dzielnie się trzyma, owoce dostają koloru.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Monia_B (offline)

Post #13

22-10-2010 - 21:39:35

Łódź 

a u mnie nic w tym roku nie będzie zrobione sad smiley ja świeżo po operacji nie będę ryzykować z przesileniem ręki co najwyżej małżonkowi palcem wskazać mogę co i jak, ale i tak będzie po łebkach...



moja tfu forumowicz rczość blogowa

agawa (offline)

Post #14

23-10-2010 - 00:31:58

okolice 

Moniu, dokładnie paluchem wskazuj.... Ja miałam operację 2 lata temu, dokładnie 14 listopada... Nikt nie miał głowy, aby myślec o ogrodzie... Na wiosne bardzo żałowałam... Wymarzły wszystkie róże, dwie magnolie, dwa krzewy motylo-lubne (ciągle nie moge zapamiętac ich nazwy).... Szkoda było...

Janina.S (offline)

Post #15

04-11-2010 - 17:59:17

widły Soły i Wisły 

Cytuj
lulu
Szkoda mi tylko dziwaczka, bo wreszcie miał pąki ... ale biedny nie zdążył zakwitnąć. Psianka dzielnie się trzyma, owoce dostają koloru.
..

Lulu a co to za kwiat "dziwaczek" - napisz proszę coś więcej.

Alla i Haniap - fajnie mi podpowiedziałyście co do juki - dobrze bo mam dwie więc wykorzystam Wasze rady - jedna nago ,druga w kubraczek.

Allu ilekroć spoglądam na moją psiankę to się rumienię - Ty wiesz czemu .
Teraz właśnie podziwiam dojrzałe pomarańczowe owoce . A czy Tobie udało się już coś zdobyć lub wyhodować bo jakby co to ...........napisz.



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

Teresa1957 (offline)

Post #16

04-11-2010 - 19:24:33

Kraśnik 

Krzewy motylo-lubne to budleje. Ja też nigdy nie okrywam juki i kwitnie co roku. Mam kilka clematisów, które przycinam na wiosnę, róże okrywam tylko w pierwszym roku po posadzeniu, a potem to już nie okrywam i muszę przyznać, że rzadko się zdarza aby przemarzła mi róża.



agawa (offline)

Post #17

04-11-2010 - 19:34:36

okolice 

No tak, Teresko... aż do googlowych map sobie zajrzalam, coby sobie przypomniec i się upewnić, że Ty masz ociupinkę, ale jednak cieplej niż ja.... niezdecydowany Jeśli dokładnie nie okryję budleji (dzięki, może tym razem zapamiętam...eh... sks...), albo róż, albo magnolii, albo ...
Mój dom leży niby w cichym zakątku, ale już odkryłam, że są w ogrodzie takie miejsca, w których tak jakby mróż się gromadzi... jakby ulubione miejsca do zalegania lodowatego powietrza. Zresztą jest to ciekawe, bo są one na niby_słonecznych miejscach... może tam jakiej zakrętasy mrozowego wiatru się zatrzymują? Podczas ubiegłej zimy straty były duże. W tym roku pewnie będzie tak samo... bo jeszcze się nie zabrałam za robotę, a czas ucieka...
.... może jutro zdążę korę kupić? i otulinę?... zapisze sobie w telefonie język

elizka (offline)

Post #18

04-11-2010 - 19:35:36

Tarnobrzeg 

Teresko a mnie często róże przemarzają, mimo, że je na zimę okrywam przed mrozem, a może właśnie dlatego??



Budząc sie rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc sie radować
/Marek Aureliusz/

Teresa1957 (offline)

Post #19

04-11-2010 - 23:42:01

Kraśnik 

Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale róż nie wolno późno przycinać, bo mogą przemarznąć, trzeba je wcześniej przyciąć albo na wiosnę. Czytałam że na jesień lepiej nie przycinać krzewów i nawet bylin tylko dopiero na wiosnę lub pod koniec zimy, wówczas lepiej znoszą zimę.



lulu (offline)

Post #20

04-11-2010 - 23:59:35

k/Kwidzyna 

[www.swiatkwiatow.pl]
Janinko tu sobie zobaczysz i poczytasz o dziwaczku (wypowiedzi hodowców), ja nie zbyt dużo wiem, bo w tym roku nie udała mi się hodowla. Jeszcze na Forum2 pisałyśmy o nim, zainteresowała mnie dziwna przypadłość dziwaczka ... kwiaty mają świecić.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Al_la (offline)

Post #21

05-11-2010 - 17:28:15

k/Warszawy 

Cytuj
Janina.S
Allu ilekroć spoglądam na moją psiankę to się rumienię - Ty wiesz czemu .
Teraz właśnie podziwiam dojrzałe pomarańczowe owoce . A czy Tobie udało się już coś zdobyć lub wyhodować bo jakby co to ...........napisz.

Janeczko, tydzień temu kupiłam sobie dorodną psiankę z owocami za całe 10 zł w Castoramie.
Nie rumień się, nie masz powodu buziak





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Janina.S (offline)

Post #22

05-12-2010 - 16:03:39

widły Soły i Wisły 

Dzisiaj to właśnie patrzę z okna na mój ogródeczek tuż przy wejściu do bloku ....i jedna wielka zaspa.
Dozorczyni odśnieża co rano i sypie z łopaty prosto do mojego mini -ogródka no i tak chyba metr śniegu przykrywa moje roślinki ,
pierzynka jak 102...... to pewnie przetrwają pod taką warstwą.



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

Janina.S (offline)

Post #23

10-11-2011 - 17:15:05

widły Soły i Wisły 

No trudno będzie jeden pod drugim bo nikt tu nie zajrzał przez 11 m-cy ...

Rok temu w październ, było tak :
..
w tej jesieni dzieciska używały do woli :
..
..aż sumak nie wytrzymał i padł ..
...

teraz jest dziura i widok z okna się zepsuł - chyba coś tu posadzę , orzech czy sumak - pomyślę



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

agawa (offline)

Post #24

10-11-2011 - 18:32:12

okolice 

Janinko.... fotki się zgubiły... niezdecydowany a bym popatrzyła przewraca_oczy Może jutro swoje zrobię, aktualne czyli jesienne smiling smiley

Janina.S (offline)

Post #25

11-11-2011 - 10:05:06

widły Soły i Wisły 

,.....ciągle się uczę ...
po wklejeniu tu usunęłam z galerii i oto efekt ......... wkleiłam do galerii ponownie
nie całkiem te same ale są i dzieci widać - nawet cieszył mnie ten widok bawiących się na
małej przecież wysokości a teraz już szukam nowego drzewka - sumak lub orzech będzie ...



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

agawa (offline)

Post #26

30-09-2012 - 23:17:25

okolice 

Dziś poczułam jesien w ogrodzie.
Skosiłam trawnik. Wycięłam lilie. Oczyściłam staw. Zrobiłam opryski p/grzybicze.
Jest pięknie. Kolorowo. I jeszcze ciepło.
Ostanie dni, w których w ogrodzie można czuć ciepło...

joasia (offline)

Post #27

30-09-2012 - 23:29:10

 

Agusiu, to się dziś napracowałaś. A sama tak pryskasz? Ja jakoś się boję... że sobie w nos prysnę. chichot
I przez to w ogóle nic nie pryskałam nigdy...
A może dlatego, ze nie robię oprysków przeciwgrzybiczych oczko, w ogrodzie mi prawdziwek okazały wyrósł i dwa koźlaki duży uśmiech
Pod 25-letnim świrkiem, któremu trzeba było przyciąć parę dolnych gałęzi.
Trawnik również skoszony... Lubie jesień - to moja ulubiona pora roku.



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/





Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 30-09-2012 - 23:35:35 przez joasia.

agawa (offline)

Post #28

01-10-2012 - 00:11:16

okolice 

A pryskam przewraca_oczy
Mam takie urządzenie z lancą długą. I wybieram zawsze pogodę bezwietrzną. I sobie na buzię zakładam chusteczkę smiling smiley Bo się też boję winking smiley A później się przebieram w całości smiling smiley

Teresa1957 (offline)

Post #29

01-10-2012 - 08:29:37

Kraśnik 

Do oprysków proponuję tanie maski malarskie, są wygodne i trochę chronią, uważam, że wygodniejsze będą od chusteczki. Sprzedaje się je często w opakowaniach po 10 szt., trochę dużo, ale przyda się do wszelkich prac pyłowych.





agawa (offline)

Post #30

01-10-2012 - 09:47:24

okolice 

O chichoti to jest pomysł radocha
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 570
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018