Dowcipy, żarty, anegdoty rotfl

Wysłane przez Amazonki.net 

mea (offline)

Post #1

12-08-2014 - 16:30:16

Piaseczno 

radocharotflradocha





With or without you...

Baba Jaga (offline)

Post #2

12-08-2014 - 16:53:32

Jagolandia 

śmiech

kimi (offline)

Post #3

12-08-2014 - 17:42:38

 

rotflchichotrotflchichotśmiech

ira (offline)

Post #4

12-08-2014 - 19:23:27

Pabianice 

Wy się nie chichrajta, ino same wklejajta grinning smiley
(Ło matko, jam poetka szok )



Al_la (offline)

Post #5

12-08-2014 - 21:53:48

k/Warszawy 

Ira, ja wolę Twoje poczytać rotfl





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #6

21-09-2014 - 16:09:59

 

Biega jeżyk w kółko po polance i strasznie się śmieje. Usłyszał to niedźwiedź, wyszedł na polanę i pyta:
- A ty czego tak latasz w kółko i rechoczesz, co?
- Pobiegaj sam, to zobaczysz.
Pobiegał niedźwiedź dobry kwadrans i pyta:
- No i co w tym śmiesznego?
- A ciebie trawa po jajach nie łaskocze?

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #7

14-11-2014 - 01:34:09

 

Dwóch myśliwych z Texasu polowało na łosie nad jeziorem na Alasce. Obaj upolowali piękne sztuki. Wrócili do samolotu którym przylecieli, a pilot mówi, że nie ma mowy, żeby wystartowali z oboma upolowanymi łosiami, jeden musi zostać.
- Bzdury - krzyczy jeden z myśliwych - Kiedy byliśmy tu w zeszłym roku pilot zabrał nas stąd a wcale nie miał większego samolotu niż twój. Tamten nie bał się polecieć!
Pilot się zdenerwował i powiedział:
- Jeżeli on to zrobił to ja też potrafię. Nie latam gorzej niż inni!
Załadowali się, silnik na pełną moc i startują. Niestety nie wznieśli się nad drzewa na końcu jeziora. Zahaczyli o wierzchołki, samolot spadł i rozbił się. Żywi ale trochę połamani wyczołgują się z krzaków, a pilot potrząsnął głową i pyta:
- Gdzie jesteśmy?
Jeden z myśliwych podnosi się z ziemi i mówi:
- Powiedziałbym... że przynajmniej sto metrów dalej niż w zeszłym roku...

andrzej1975 (offline)

Post #8

05-12-2014 - 21:44:12

Ruda Śląska 

Wilk z lisicą złapali zająca. Zając krzyczy:
- Nie zjadajcie mnie! Nie zjadajcie! Ja mam siedmioro dzieci!
- Zamknij ryj i nie krzycz. Wiesz gdzie jest sklep monopolowy?
- Wiem! Wiem!
- Masz tu kasę i leć kupić wódkę... tylko migiem. Przynieś ją tutaj.
- Och! Dziękuję już lecę! Zaraz będę!
Poleciał. Wilk z podziwem popatrzył na lisicę i mówi:
- Kurde, Ruda! Ty to masz łeb. Tego jeszcze nie widziałem, żeby zakąska wódkę przynosiła...


Syn wraca bardzo późno do domu z imprezy. Wchodzi do kuchni, a tam czeka na niego ojciec. Wiec syn mówi:
- Tato, wróciłem z imprezy, na której przeżyłem swój pierwszy raz.
Ojciec na to:
- Synu!!! To wspaniale! To cudowna wiadomość ! Nooo, teraz to już jesteś prawdziwym mężczyzną! Ależ się ciesze! Masz tutaj piwko - napij się ze mną!!! Masz fajeczke - zapal sobie!!! Chodź tutaj - siadaj obok mnie! Porozmawiajmy...
Syn na to:
-Tato - wielkie dzięki! Piweczko - super pomysł! Fajeczka - jeszcze lepiej! Ale usiąść - nie usiąde..



Pani na lekcji religi pyta Jasia:
-Jasiu,kto zbudował Arkę?
Jasiu na to:
-No...eee...
A pani:
-Dobrze Jasiu,siadaj,szóstka!!! :-)


egzamin z logiki:
PROFESOR: w samolocie przewozonych jest 500 cegiel, jedna wypada, ile zostalo?
STUDENT: 499
P: dobrze, w ilu i w jakich krokach umieszcza sie slonia w lodowce?
S: w 3, otwierasz lodowke, wkladasz slonia, zamykasz lodowke
P: znakomicie, a w ilu i jakich krokach umieszcza sie jelenia w lodowce?
S: w 4, otwierasz lodowke, wyjmujesz slonia, wkladasz jelenia, zamykasz lodowke
P: rewelacyjnie! lew, krol zwierzat zaprosil wszystkie zwierzeta na impreze urodzinowa. czy wszyskie przyszly?
S: wszystkie z wyjatkiem jelenia, bo siedzi w lodowce
P: znakomicie! czy babcia moze przejsc bezpiecznie przez bagno, na ktorym zyja krokodyle?
S: tak, bo krokodyle sa na urodzinach lwa
P: super! babcia przechodzac przez bagno jednak zginela, dlaczego?
S: eee... utonela?
P: no, prosze pana, spotkamy sie raz jeszcze. cegla nic panu nie mowi?



[e-agentpzu.pl]

Dortek (offline)

Post #9

15-12-2014 - 22:17:56

 

Dlaczego blondynka topi zegar?
Bo chce zobaczyć jak czas płynie
***
Przychodzi Jasiu ze szkoły i mama się go pyta:
-Jasiu jak było w szkole?
-a jasiu na to:
-A dobrze, zostałem wyróżniony przez panią.
-Tak, a w jaki sposób?
-Pani powiedziała, że cała klasa to debile, a ja największy
***
Przychodzi kangurek do lekarza. Lekarz:
- Co ci się stało kangurku?
Cały jesteś zakrwawiony i w ogóle zmasakrowany.
Kangurek:
- Ledwo k**wa do metra wsiadłem to już mi torbę wyrwali.
***
Trener krzyczy na dżokeja:
- Coś ty narobił?! Przez ciebie przegraliśmy!!! Przecież na tej ostatniej prostej mogłeś pobiec szybciej!!!
- No mogłem, ale szkoda mi było konia zostawić...
***
Przyjeżdża studentka do domu i mówi:
- Mamo mam chłopaka.
- To świetnie a gdzie studiuje?
- Ależ mamo on ma dopiero dwa miesiące.
***
Wychodzi żona z łazienki i mówi z płaczem:
- 2 kreski.
A mąż na to:
- U mnie też słaby zasięg.
***
- Dlaczego blondynka nie lubi bułki tartej?
- Bo ciężko ją posmarować masłem.
***
W synagodze kontrola z urzędu skarbowego. Kontroler bardzo chce zagiąć rabina i pyta:
- A co robicie z niedopalonymi resztkami świec?
- Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w roku przysyłają nam świece za darmo.
- Aha..
Po chwili namysłu:
- A co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu?
- Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku dostajemy bochenek chleba za darmo.
- Aaa..
Myśli, myśli i w końcu:
- A co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu?
- Wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w roku przysyłają nam chuja na kontrolę.

****
rotfl



Ciemne wczoraj może sie przemienić w jasne jutro (Marcin Luther King)

Miarą wielkości człowieka jest ilość przeszkód, które udało mu się pokonać.

Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło.

jedna z nas: [www.youtube.com]


Al_la (offline)

Post #10

16-12-2014 - 12:18:51

k/Warszawy 

śmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

mea (offline)

Post #11

16-12-2014 - 12:57:01

Piaseczno 

rotflduży uśmiech





With or without you...

Dortek (offline)

Post #12

16-12-2014 - 13:05:26

 

Wsiada nabombowany gość z półlitrówką w łapie do autobusu podmiejskiego. Przy wejściu kierowca go haltuje i mówi:
- Gdzie? A za bilet?
Gość podnosi flachę, przechyla większego łyka i mówi:
- Za bilet!!!

*** ***
Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu.
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!

*** ***
Do baru gdzieś w Polsce wchodzi Amerykanin i mówi:
- Wy, Polacy, ponoć jesteście strasznymi pijakami. Zakładam sie o 100 $, że nikt nie wypije całej butelki wódki jednym łykiem. -
W barze wszyscy ucichli. Jeden gość nawet wyszedł, jednak po pięciu minutach wrócił i pyta się Amerykanina:
- Zakład aktualny? -
Amerykanin potwierdził. Facet wziął flaszkę i jednym łykiem wypił całą jej zawartość. Ktoś się go pyta:
- A gdzie ty uciekłeś? -
- Do baru obok sprawdzić czy mi się uda.
*** ***

W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer.
- I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł...




Ciemne wczoraj może sie przemienić w jasne jutro (Marcin Luther King)

Miarą wielkości człowieka jest ilość przeszkód, które udało mu się pokonać.

Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło.

jedna z nas: [www.youtube.com]


Al_la (offline)

Post #13

16-12-2014 - 13:31:55

k/Warszawy 

rotfl





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

andrzej1975 (offline)

Post #14

11-01-2015 - 01:08:14

Ruda Śląska 

W starej wieży na pustkowiu siedzą sobie nocą trzy wampiry i grają w karty. Grają grają, noc mija i zrobili się głodni. Jeden mówi:
- Grajcie we dwóch, ja idę coś wrzucić na ruszt.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
- Znacie tę wioskę na południe stąd?
- Tak
- No to już jej nie ma. Wyssalem ich co do jednego...
Drugi wampir wstaje:
- Dobra, teraz wy grajcie a ja napełnie żołądek.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
- Znacie to miasteczko na zachód stąd?
- No...
- Nikt już tam nie mieszka, he,he..., be-ek!
Trzeci wampir wychodzi, rzucając w drzwiach:
- Teraz ja, niedługo wracam.
Wraca jeszcze szybciej niż tamci. Ociężale wchodzi do komnaty. Twarz cała we krwi.
- A ty gdzie byłeś?
- Nigdzie. Wyje**łem się na schodach.


Trzech pedałów kłóci się, który z nich ma bardziej wrażliwszy tyłek. W końcu jeden z nich mówi:
-Chodźmy do lekarza, niech on to zbada.
I tak zrobili. Doktor kazał im wchodzić pojedynczo. Wchodzi pierwszy, wypina się a doktor myśli co by mu tu w dupę wsadzić. Patrzy miotła stoi, no to szus mu ją w zadek i pyta co ty było. Pedał na to:
-Drzewo sosnowe wycięte w Borach Tucholskich przez 40-to letniego drwala.
Doktor zdziwiony, że ten tak zgadł, ale woła drugiego. Rozgląda się po gabinecie, wykręca metalową nogę ze stołka i szus mu ją w dupę. Pyta:
-Co to było?
Pedał na to:
-Pręt pół-stal pół-aluminium kuty w Hucie Łaziska w 2000r.
Doktor jeszcze bardziej zdziwiony, ale woła trzeciego. Znów rozgląda się po gabinecie, bierze z biurka herbatę i chlust nią pedałowi w tyłek.
Pedał na to:
-Aaałłłaa!
Doktor:
-Co, gorąca?
Pedał:
-Nie, GORZKA!



[e-agentpzu.pl]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-01-2015 - 01:21:26 przez andrzej1975.

ira (offline)

Post #15

15-01-2015 - 15:04:15

Pabianice 

Blondynka żali się przyjaciółce:
- Już trzy miesiące piję tę hennę,
a włosy mi nie ciemnieją.
****

Zostać narkomanką, pijaczką i kurwą jest bardzo prosto.
Wystarczy nie ukłonić się trzem babciom-emerytkom z bloku.
***
Sędzia na rozprawie rozwodowej.
- Postanowiłem przyznać pańskiej żonie 2 tys zł miesięcznie.
- Świetnie, Wysoki Sądzie - odpowiada mąż. Ja też od czasu do czasu
dorzucę jej parę złotych od siebie.
****
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze wątroba mnie boli.
- A czy pije pan wódkę???!!!!!!
- Piję, panie doktorze, ale mi nie pomaga.
****
Facet wybrał się na ryby. Gdy wypłynął łodzią w morze, z wody wynurza
się rekin i ze złowieszczym uśmiechem pyta:
- Co, na rybki?
- Na grzyby!! Jak Boga kocham że na grzyby!!
****
Sekretarka mówi do prezesa:
- Albo da mi pan podwyżkę, albo powiem wszystkim, że mi ją pan dał.
****
Sekretarka mówi do szefa:
- Albo zacznie mi pan więcej płacić albo ja zacznę pisać pamiętniki!
*****
Lekarz do pacjenta przed operacja:
- Niech pan się nie martwi... Robiłem to już ze sto razy! Kiedyś musi się udać!
****
Na przyjęciu chłopak pyta dziewczynę:
- Czy mogę Cię prosić do walca?
- Zgłupiałeś? To już nie miałeś czym przyjechać!



anna34 (offline)

Post #16

22-04-2015 - 13:28:32

Sztutowo 

śmiech
W drodze do nieba spotykają się dusze dwóch facetów i zaczynają rozmowę:
- Ja zmarłem przez zimno. No wiesz niska temperatura, organizm nie wytrzymał...
- Ja zmarłem ze zdziwienia...
- Jak to ze zdziwienia?
- Wracam wcześniej z pracy, widzę gołą żonę w łóżku, no to szukam faceta. Sprawdzam pod łóżkiem, za szafą, w szafie, na balkonie, w łazience, w kuchni, jednym słowem wszędzie i nie mogę go znaleźć. I z tego zdziwienia umarłem.
- Oj, żebyś ty wtedy zajrzał do lodówki, to obaj byśmy żyli.

Jolcia (offline)

Post #17

15-05-2015 - 12:09:52

 

Bajka z morałemgrinning smiley

Jolcia (offline)

Post #18

10-06-2015 - 13:09:01

 

Uciekł morał z poprzedniego postu wnerwiony

Al_la (offline)

Post #19

10-06-2015 - 15:54:57

k/Warszawy 

śmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Jolcia (offline)

Post #20

29-07-2015 - 10:29:00

 

Siedemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi, że jest w ciąży. Zdenerwowana matka krzyczy:
- Co za śwwinia Ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chcę go poznać.
Dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła po znajomego.
Po pół godziny pod dom zajeżdża nowiutkie ferrari, z którego wysiada przystojny, elegancko ubrany gość w średnim wieku.
Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:
- Wasza córka powiedziała mi o co chodzi. Ja jednak niestety ze względu na moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Zapewniam Was jednak, że nie chcę się migac od odpowiedzialności. I jeśli urodzi się córka, to zapiszę jej trzy sklepy i milion dolarów. Jeżeli to będzie syn, to dostanie dwie fabryki i milion dolarów. A gdy urodzą się bliźniaki, to dostaną po pięć milionów dolarów. Jeśli jednak Wasza córka poroni....
W tym momencie wtrąca się ojciec, który od samego początku nie odezwał się ani słowem:
- To przelecisz ją jeszcze raz.

myszka (offline)

Post #21

29-07-2015 - 13:55:28

Poznań 

hahahhaaahahhaha śmiech



Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

mea (offline)

Post #22

29-07-2015 - 17:56:44

Piaseczno 

rotflchichot





With or without you...

ira (offline)

Post #23

04-09-2015 - 20:28:44

Pabianice 

Jako że byłam w górach, to przywiozłam garść dowcipów góralskich duży uśmiech


Siedzi góral na kamieniu i myśli. Podchodzi turysta i pyta:
- Co tak myślicie?
- Wahom się.
- Czemu się wahacie?
- Wczoraj z zoną byliśmy na weselu. Mnie pobili, a zonę zgwołcili.
- No i ?
- Dzisiaj zaprosili nas na poprawiny.
Zona idzie, a jo sie wahom.
------------------------------------------------

Do "Pewex"-u przyszedł z wiaderkiem góral:
- Pani, han co to za flaska?
- Francuski koniak.
- Loć!
- Proszę bardzo.
- A hańta flasyska piykno mi się widzi.
- To jest najlepsze wino portugalskie - ' Porto '.
- Loć. A hańta?
- Polski spirytus.
- Dużo loć. Za to sycko kielo płacem ?
- Dwieście pięćdziesiąt dolarów.
- Wyloć !
--------------------------------------------

Idzie baca do sklepu mięsnego i pyta:
- Cy jest kiełbasa?
- Jest. Beskidzka.
- Bez cego ???
-------------------------------------------

Wywiad z bacą:
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Ano wstaje raniutko wyprowadzom łowce, wyciągom flaskę i pije...
- Baco, baco, tak nie może być, ten wywiad będą czytać też i dzieci.
Zamiast flaszka może mówcie książka.
- Dobra. Cemu ni.
A wiec rano wyprowodzom łowce, wyciągom ksiązke i cytom.
W południe psychodzi Jędrek ze swoją ksiązką i razem cytomy jego ksiązkę.
Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie ksiązki, które cytomy do wiecora.
A wiecorem kiedy jus nasych ksiązek zabraknie, idziemy do Franka i tam cytomy jego rynkopisy.
---------------------------------------------
Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia?
Barman na to:
- Ano, panocku drink "Góra cy" !
Turysta:
- Że co ? Jaki to "Góra cy" ?!
Barman tlumaczy:
- Widzicie, biezemy sklonecke wina... no dwie... góra cy i wlewomy do
gornka.
Później biezemy sklonecke piwa... no dwie... góra cy i wlewomy
do tego samego gornka.
Następnie sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewomy to do tego samego Krowa
gornecka.
Na koniec biezemy sklonecke koniacku... no dwie... góra cy i wlewomy do gornka.
Gornek stawiomy na łogniu i miesając gzejemy cas jakiś.
Później nalewomy i pijemy sklonecke... dwie... no góra cy.
Po wypiciu wstajemy... robimy krocek... dwa... no góra cy...
---------------------------------------------



Kass (offline)

Post #24

04-09-2015 - 21:47:01

 

rotfl Irciu, widze, ze doooobrze sie w gorach bawilas. duży uśmiech





Jolcia (offline)

Post #25

04-09-2015 - 21:47:03

 

Irciu śmiech

minia511 (offline)

Post #26

04-09-2015 - 22:09:19

Będzin 

śmiech

Baba Jaga (offline)

Post #27

06-09-2015 - 04:57:51

Jagolandia 

rotfl Ircia, porechotałam się zdrowo śmiech

Jutta (offline)

Post #28

27-11-2015 - 21:09:45

między Łodzią a Warszawą 

Usłyszałam dzisiaj:
Szósta rano. Ktos puka.
-Kto tam?
-ABW.
-Nie wierzę!
-My własnie w tej sprawie.

ira (offline)

Post #29

13-12-2015 - 20:46:52

Pabianice 





ira (offline)

Post #30

13-12-2015 - 20:49:21

Pabianice 





Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 357
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018