Powiązane Zdania

Wysłane przez mgiełka 

goja66 (offline)

Post #1

24-08-2018 - 21:37:53

Ozorków 

Impreza trwała w najlepsze,nieco zaniepokoił nas tylko radiowóz pod oknem-no oby to nie sąsiad,wiecznie skwaszony i niezadowolony ogólnie z życia nie wezwał go z naszego powodu,że jest za głośno i przeszkadzamy,bo stale robi takie numery-tym bardziej ,że ostatnie metro odjechało a goście zostają do rana,mamy duży zapas wina (oni przytargali ze sobą niemal skrzynkę ),gadaliśmy w najlepsze o wszystkim ,ale w końcu i tak rozmowa zeszła na tematy zdrowotne, kto na co choruje,jakie leki łyka,które ziółka najlepsze i na co,no ale rozważania na temat wyższości kolonoskopii nad gastroskopią,to już lekka przesada dlatego wyjęłam niezawodne scrabble,żeby przerwać te medyczne opowieści" dziwnej" treści.

soda oczyszczona, węgiel ,metryka




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (offline)

Post #2

24-08-2018 - 22:35:03

Warszawa 

No bez przesady z tą wyobraźnią Goja... domek z ogródkiem i kominem...gdzie ty metro wcisnęłaś????

Właściwie nie ma się co dziwić,  skoro jesteśmy w wieku  hmmm.... średnim, metryki się nie oszuka, na szczęście temat udało się zmienić, ale scrabble za dobrze nam nie szło, trochę wino przeszkadzało , radiowóz wszystkich ożywił, nie na długo, bo nie do nas przyjechał,  więc adrenalina nam opadła.... jakoś sennie się zrobiło nad ranem więc wybraliśmy się spać....jeszcze tylko trzeba było przetkać trochę odpływ z wanny (przecież nie mogło wszystko być wzorowo), ale mnie nic nie zaskoczy - soda oczyszczona z octem jest znakomita,  wyjęłam też zapas węgla z apteczki, bo siostra szwagra nieco przesadziła z jedzeniem i piciem i nareszcie impreza została zakończona i spokój nastał wokoło.

Przelew, gramofon, sztucer




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

goja66 (offline)

Post #3

24-08-2018 - 22:39:49

Ozorków 

Tak coś czułam,że z tym metrem naciągane będzie troszkę -ale ja z siódmej prowincji i tylko tramwaj a i tak go zabrali ...I nie mam pojęcia czy może być "ostatnie " metro? Bo tramwaj to tak. myśli




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 24-08-2018 - 22:40:27 przez goja66.

goja66 (offline)

Post #4

24-08-2018 - 23:05:09

Ozorków 

Mimo ciasnoty i niewygody ranek w takim towarzystwie nawet był fajny,piliśmy kawę i każdy opowiadał co mu się śniło, szwagrowi sztucer i polowanie na lwy , siostrze szwagra gramofon ,stare płyty winylowe i potańcówka w starym stylu ,ja miałam koszmar,że robiłam firmowy przelew i pomyliłam kilka cyferek i cały kapitał firmy poszedł gdzieś w nieznane,kot się odliczył-nie wiem czy mu się coś śniło ,gekon też jest czyli stany się zgadzają i mogę zabierać się za szykowanie śniadania dla wszystkich i bardzo się cieszę ,że to nie jest środek tygodnia tylko długi weekend przede mną bo trudno by mi było pozbierać się dziś do pracy.

mistyfikacja , rdest , siodełko




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (offline)

Post #5

26-08-2018 - 10:56:46

Warszawa 

Pogaduszki przy śniadaniu były całkiem miłe, chociaż nie obyło się bez zaskoczenia, gdy w chwili szczerości koleżanka przyznała, że jej towarzysz to nie narzeczony, jak go przedstawiła, ale kolega z pracy.... hmm, głupio jej było przyjść samej (!?)... po co ta mistyfikacja to kompletnie nie kumam, no dobra w sumie co mnie tochichot... humoru nam to nikomu nie zepsuło, pozegnalismy się serdecznie i w zgodzie, a ja postanowiłam dla odetchnięcia świeżym powietrzem przejechać się rowerem, taaaa oczywiście zapomniałam, że oprócz dętki - flaka mam również rozgibane siodełko, cóż...to chociaż odetchnę wyrywając rdest spomiędzy róż w ogródku, zawsze to trochę ruchu na powietrzu.

Wieżowiec, sakwa, pas transmisyjmy




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

goja66 (offline)

Post #6

26-08-2018 - 17:00:19

Ozorków 

Rdestu było więcej niż myślałam-dawno mnie w różach nie było a i ta cholerna,przeciekająca fontanna zrobiła swoje -chwasty są zachwycone , róże nie aż tak bardzo , przydał by się pas transmisyjny -żeby to zielsko gdzieś ewakuować, ale i tak było miło w grządkach -jest mi tylko trochę dziwnie z myślą ,że tuż za płotem rośnie następny wieżowiec, bo lokalizacja świetna dla miasta Warszawy-metro tuż obok, dzielnica spokojna..i co potem -ja w będę w różach się schylać -a cała populacja wieżowca będzie mi zaglądać w cycki-jakbym tam jakąś sakwę z talarami złotymi miała-uważam,że odległości pomiędzy budynkami powinny być większe...już w kostiumie bikini do ogródka nie wyjdę,no nie schylę się -bo cały blok mi będzie kibicował..no naprawdę....sąsiedztwo mi się tu buduje ...takie ,że hej...a wróżka mi kiedyś mówiła:dla Ciebie to tylko Bieszczady-natura, owieczki, spokój ,cisza..ech..

manufaktura, gej, twarożek




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-08-2018 - 17:01:13 przez goja66.

lulu (offline)

Post #7

27-08-2018 - 10:43:52

k/Kwidzyna 

Ta moja ogrodowa manufaktura, to przecież skarb, ten cały wieżowiec to jedna wielka porażka, przecież lepiej na tym terenie zasiać trawę, paść kozy, krowy i mieć świeże mleko, świeże masło i pyszny twarożek, to prawdziwy dar natury, a nie betonowo-szklane szkaradztwo, straszące hałasem windy, warczeniem silników samochodowych, a taka spokojna okolica to była, komu to przeszkadzało, przecież ten zielony teren, od zawsze był do dyspozycji dla zmęczonych znużonych mieszczuchów i dobrze im tu było, wypoczywali, a i ja jakoś to znosiłam, teraz to już masakra, pewnie zaraz powstanie market, bo infrastruktura musi być, i całą reszta tych mac donaldów, frytek i hamburgerów, unoszący się w powietrzu zapach spalonego oleju i spalin samochodowych, to będzie motyw przewodni okolicy, a było tak pięknie, nawet sąsiad gej ma dość tych nowych zmian, rozmawialiśmy o tym, czy czasem nie można spróbować podjąć jakichś działań aby zablokować ten "rozwój" naszej okolicy, przecież my tu mieszkamy, czy nikt tego nie rozumie, że chcemy żyć normalnie a nie jak w korporacji.

klucz, serce, drukarka,



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 27-08-2018 - 10:45:22 przez lulu.

Pollik (offline)

Post #8

27-08-2018 - 17:17:09

Warszawa 

Sytuacja wydawała się beznadziejna, nie liczyliśmy już na nic, tylko czekać aż dojdą do etapu pod klucz, bo pierwsze ruchy już na placu budowy widać, a tu taka niespodzianka! - ze skrzynki wyciągnęłam urzędowe pismo, że ten cholerny wieżowiec to SAMOWOLKA! (w głowie się nie mieści) i sąd wydał nakaz rozbiórki....huraaaa! , z tych emocji nieomal ataku serca dostałam, poleciałam do drukarki ze skanerem, skopiowałam pismo i natychmiast rozesłałam wszystkim sąsiadom , których maile mam - czyli zdecydowanej większości, niech wszyscy mają radochę.

Szerszenie, potop, botki




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

lulu (offline)

Post #9

27-08-2018 - 17:35:12

k/Kwidzyna 

Z tak ogromnej radości postanowiliśmy zrobić wspólnego grilla, bo okazja przednia, każdy miał coś tam przynieść do jedzenia, do napitku, a robotnicy rozbierający ten wstrętny budynek, tylko mogli nam zazdrościć tego "potopu" piwa, wina i nieco mocniejszych trunków i tych zapachów grillowanej karkóweczki, kaszaneczki, że o kiełbaskach nie wspomnę i wszystko byłoby radośnie i spokojnie, gdyby nie zmasowany nalot szerszeni, od strony tej upiornej budowy, czyżby to zemsta za naszą radość, całe szczęście że miałam blisko do domu, wskoczyłam po botki, bo nie chciałam mieć ukąszeń na nogach, a odgonić tą hałastrę musieliśmy, bo żyć nam by nie dała, można było dzwonić po straż pożarną, ale to czekanie na nich, a tu realne zagrożenie było i o dziwo, jeden z robotników, podbiegł do nas i w jakiś dziwny sposób sam rozprawił się z szerszeniami, no w taki wypadku chłopa posadziliśmy na honorowym miejscu i ugościliśmy wszystkim co było.

klucz francuski, kowadło, biała róża



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-08-2018 - 17:35:41 przez lulu.

Pollik (offline)

Post #10

27-08-2018 - 18:00:07

Warszawa 

Chłop zadowolony z wyżerki dokręcił kluczem francuskim śruby w krzesłach , oczywiście przybory miał upchane w kieszeniach kombinezonu... super ciuch, może sobie sprawię, mam w garażu stare kowadło sprzed wieków po którymś prapra, mogłabym pobawić się w jakąś artystyczną metaloplastykę...to niezła myśl, jeszcze interes na tym zrobię, teraz wraca moda na rzemiosło, poważnie to przemyślę, jak dotąd miałam koncepcje bardziej babakich zajęć, jak na przykład słodkie ślubne wiązanki z białych róż najlepiej, bukiety, wianki i takie tam, ale kto powiedział, że jak kobieta to zaraz musi się czymś takim zajmować, kowalstwo artystyczne dużo ciekawsze chyba jest, oewnie kurs trzeba by zrobić, u jakiegoś mistrza cechowego, taaaak... prześpie się z tematem.

Tandem, Nigeryjczyk, burmistrz




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-08-2018 - 18:02:04 przez Pollik.

goja66 (offline)

Post #11

27-08-2018 - 18:17:53

Ozorków 

Chłop- robotnik nagle nam dziwnie pobladł i z wzrokiem utkwionym w wejście do tego nieszczęsnego wieżowca schował się za grilla jak dziecko , które bawi się w chowanego i myśli ,że jak zakryje oczki ,to go nie widać, no widać , widać - chłopina wielki , grill nie za duży -ja się patrzę na niego jak wariata-a on oczami mi pokazuje ,że ładny tandem się kręci po budowie :nasz kochany burmistrz i jakiś chyba Nigeryjczyk czy inny Kenijczyk-bo ciemny jak cholera i cała reszta gminnej świty -uwija się dookoła nich jak jakieś orbity planet, zgięci w pół i zdjęcia robią z każdej strony, sobie na tle budynku, no coś się w końcu zaczęło dziać , tylko chłopiny szkoda -bo nie wiedział co ze se sobą zrobić:wiać czy nakryć się klapą od grilla..

bacówka, strych, kajuta




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

lulu (offline)

Post #12

27-08-2018 - 18:35:39

k/Kwidzyna 

Nawet burmistrz był jakiś taki radosny, wystarczyło pozbyć się problemu a wszyscy stali się łagodni jak baranki, nawet przestał przeszkadzać Nigeryjczyk, bo do tej pory to szemrano o obcych, uchodźcach, a tu proszę, otworzyły się umysły, nawet słynny tandem dwóch sąsiadek, plotkarek pierwszej wody, zaprzestał obrabiania doop naszych, co się dzieję, o co chodzi, świat wypiękniał, tylko na jaki czas ... szkoda się zastanawiać, trzeba się cieszyć tym co jest i wreszcie wysprzątać ten strych, bo w planach jest wyjazd w góry, do znajomych, którzy użyczyli nam swoją bacówkę, a jak fundusze pozwolą to prosto z gór pomkniemy nad morze, tam czeka wypasiona kajuta, na wypasionym jachcie, warto mieć bogatych znajomych.

ławka, kukurydza, poręcz



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-08-2018 - 18:39:52 przez lulu.

goja66 (offline)

Post #13

27-08-2018 - 19:04:00

Ozorków 

Siedzieliśmy dalej , gdzie kto mógł,na ławkach,na poręczach,na grillu dochodziła karkówka,żeberka, kukurydza na sposób amerykański, bo z masłem pachniała znakomicie ,ktoś przyniósł jakieś niepotrzebne drewno-rozpaliliśmy ognisko jak w bacówce jakiejś,dzieciaki miały frajdę ,bo ganiały bezkarnie z dołu na strych i z powrotem, a potem bawiły się w okręt -zrobiły sobie kajutę w komórce sąsiada i nadały nam temat na resztę wieczoru:zaczęły się śpiewy, a to szanty, a to disco polo,a to biesiadne -co tam kto umiał i zaczął -reszta kończyła gromko i radośnie.

termostat, kroplówka,bliźnięta




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

goja66 (offline)

Post #14

27-08-2018 - 19:07:07

Ozorków 

Lulu -ufff...jakoś wybrnęłam z tego ,ale łatwo nie było..Zrobiło się 6 wyrazów do użycia-z czego 3 sobie sama z"zrobiłam " - ale dla Ciebie szacun za zdania




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (offline)

Post #15

27-08-2018 - 19:09:48

Warszawa 

Co prawda nie wszystko wokół wypiękniało, niestety, moja stara ławka nadal miała połamaną poręcz, kukurydza sąsiada nie stała się mniej wysuszona, ale fundusze na pomoc rolnikom nie są przecież dla kosmitów, jakoś się skubnie z okazji suszy, burmistrz taki łagodny trzeba wykorzystać okazję i z nim pogadać , podpowiem sąsiadowi zanim wyjadę poszaleć.

Strażnica, peleton, troska




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

lulu (offline)

Post #16

27-08-2018 - 23:03:21

k/Kwidzyna 

Dobrze, że ten super wypasiony grill miał termostat, w przeciwnym razie, po konsumpcji groziłaby nam kroplówka, bo nikt nie miał zamiaru pilnować tych smażących się potraw, wszyscy byli zajęci bliźniakami, które dołączyły do naszej biesiady, oj dziwne były te bliźniaki, kogoś przypominały, przede wszystkim z zachowania, bo wszędzie ich było pełno i dokazywały bez umiaru, jak można z kimś takim wytrzymać, wcale się nie dziwię, że ich ojciec nie wróżył im dobrej przyszłości i przestrzegał nas przed nimi, mówił, że najlepiej zamknąć je w strażnicy i wtedy już trosk pójdą precz, a zabawa będzie mogła przebiegać bez przeszkód i byłoby tak pewnie, gdyby nie nadjeżdżający peleton, ktoś pewnie źle pokierował kolażami i cała grupa wylądowała na naszej polanie, ciekawe co jeszcze się zdarzy nim rozejdziemy się do naszych domów.

deszcz, wdowiec, pomost



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-08-2018 - 23:04:42 przez lulu.

Pollik (offline)

Post #17

28-08-2018 - 07:56:27

Warszawa 

Ojciec bliżniaków niestety wdowcem został 2 lata temu, więc umęczony dzieciakami pewno trochę przesadza, dają w kość ale trudniejsze dzieciaki już widziałam, tak czy owak łatwo nie było naszych ogarnąć, a że zaczął padać deszcz, było jeszcze trudniej, bo wiadomo przecież, że w czasie deszczu dzieci się nudzą, jednak tym razem dramatu nie było, bo gapiły się zafascynowane na gromadę rowerzystów, którzy, jak się okazało, nie jechali na wyścig, ale ulokowali się na pomoście i ..... rozłożyli wędki, chyba to jakieś zawody albo coś w tym stylu.

Pralnia, kalafior, garnitur




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

lulu (offline)

Post #18

28-08-2018 - 08:37:26

k/Kwidzyna 

Po takim dniu pełnym wrażeń i deszczu wszystko nadawało się tylko do pralni, najgorzej było z garniturem, ubłocony, poplamiony, nie jestem pewna czy da się go doczyścić, a tu jeszcze trzeba myśleć co na obiad zrobić, co prawda jest jeden kalafior, ale to nie wystarczy, ma przecież być kilku znajomych na obiedzie, można tego kalafiora przemienić w kotleciki, będzie wtedy tego więcej, tylko czy wszyscy będą zadowoleni, chyba jednak przejrzę zamrażarkę, może coś znajdę jeszcze dla mięsolubnych, mam tylko nadzieję, że ojciec bliźniaków nie wpadnie na pomysł, podesłania mi ich do popilnowania, to byłaby masakra, zamknę drzwi i będę uważać kogo wpuszczam do domu.

framuga, dziecinne łóżeczko, wulkan



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-08-2018 - 08:38:27 przez lulu.

goja66 (offline)

Post #19

28-08-2018 - 18:03:39

Ozorków 

Ojciec bliźniaków jednak wpadł na ten świetny pomysł-wysłał dzieciaki na klatkę schodową ,oczywiście tylko moje drzwi były otwarte-jeden bliźniak rąbnął sie na "dzień dobry "o futrynę , drugi wpadł jak wulkan do kuchni...i wrzeszczy :ciocia , ciocia..ciocia....bardzo cie kochamy , czy możemy u ciebie spać dzisiaj...jezuuu-co innego stado znajomych na podłodze po skrzynce wina i nocnych rozmowach ,a co innego dziecinne łóżeczka... no sama się zastanawiam czy instynkt macierzyński to ja mam , czy nie...sama nie wiem.

zapora,wiatraki,Solina




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

lulu (offline)

Post #20

28-08-2018 - 22:37:47

k/Kwidzyna 

Gdyby nie zapora finansowa, to zostawiłabym to wszystko i uciekła nad Solinę, zobaczyć czy dużo się zmieniło od ostatniego razu jak tam byłam, a dawno to było, w ubiegłym wieku, ach te wspomnienia, dla wycieczkowiczów, to było przeżycie, jak schodząc ze statku po rejsie, okazało się, że nie ma przewodnika, strach padł na wszystkich, bo nie było komendy "człowiek za burtą", obsługa statku uspokoiła nas, że przewodnik się znajdzie i znalazł się następnego dnia ale ciągle był wczorajszy, a my, młodzi biegając po połoninach wymachiwaliśmy rękami jak wiatrakami, to były czasy, zakapiora można było spotkać i przestrogi aby do wsi schodzić całą gromadą, nigdy pojedynczo, rozmarzyłam się, a tu czas wracać do rzeczywistości, pranie, gotowanie, sprzątanie i upiorne bliźniaki, ale skończy się to lada dzień, szkoła czeka.

podgrzybek, lis, bociany



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-08-2018 - 22:39:03 przez lulu.

goja66 (offline)

Post #21

30-08-2018 - 16:21:02

Ozorków 

Ach...wracają te wspomnienia-te obiecane podgrzybki w Polańczyku ( no z tym się nie udało - nie dość ,że las pod górkę , po skałach...to jeszcze chęchy takie ,że strach wejść ), lisa to i owszem może i spotkałam i bociana rankiem , przy przeciąganiu się w tej głuchej ciszy. na balkonie malutkiego domku , ale za to z kominkiem ...ale dopiero tam sam sobie uświadomiłam ,że mam szumy uszne winking smiley....i to co mi w głowie piszczy to nie jest normalne i nie na stałe....i to nie są lampki ledowe spod szafek w mojej kuchni....
laryngolog, infolinia,narty




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (offline)

Post #22

30-08-2018 - 18:56:23

Warszawa 

Pewno przewiało mi uszy na nartach - taka ośla górka w okolicy była to pod koniec zimy tak mnie podkusiło, a że słoneczko świeciło to idiotka czapkę ściągnęłam i masz efekt, zorientowałam się że to uszy szwankują a nie świat zewnetrzny jak pani z infolinii prawie nie słyszałam, a nie było łatwo tam sie dodzwonić oj nie, mocno się wkurzyłam, jutro zapisuje się do laryngologa, mam nadzieję, ze nie bedę musiała długo czekać, bo w końcu muszę się dogadać, nie mam zamiaru dalej płacić za uszkodzoną kablówkę.

Bezpieczniki, oferta, miasto




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

goja66 (offline)

Post #23

30-08-2018 - 19:38:01

Ozorków 

W sumie fajnie,że wykupiłam to extra ubezpieczenie zdrowotne -taki niby bezpiecznik na starość - a tu proszę przydało się ,laryngolog za free i bez kolejki, fajna oferta w sumie jak ją już przeanalizowałam pod kątem swoich obecnych potrzeb,miasto duże , największe niby w Polsce ,a do lekarza specjalisty nie wiesz gdzie dzwonić i co mówić..i jak się umawiać, tym bardziej ,że okazało się ,ze do laryngologa trzeba mieć skierowanie ...no nikt mnie wcześniej nie uprzedził...

powidła, wydmuszka, smycz




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

lulu (offline)

Post #24

31-08-2018 - 11:17:01

k/Kwidzyna 

Mikstura na moje schorowane uszy pomaga, mogę teraz za urządzenie podsłuchowe robić, ale raczej za kuchcika muszę, bo skrzynka śliwek czeka, dojrzałych śliwek, więc będą pyszne powidła, takie najlepiej lubię, dojrzałe śliwki, wysmażone bez cukru i innych dodatków, zrobię też jakiś placek ze śliwkami i może zacznę już zbierać wydmuszki, przecież kilka jajek zużyję do placka, a z wydmuszek można zrobić piękne ozdoby na choinkę, takie własne rękodzieło, tylko jak się wezmę za robotę, to kto wyjdzie z psiną na spacer, sąsiadka może i by chętna była, tylko ta bestia, przyzwyczajona do biegania luzem jak zobaczy smycz, to nie da się przypiąć, a spacer musi być, bo psina musi zobaczyć trochę innego świata też.

pożar, pas startowy, mucha



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

goja66 (offline)

Post #25

02-09-2018 - 15:15:55

Ozorków 

Taa...powidła ze śliwek...super sprawa...ale jak się usnęło znowu nad książką -to szybciej straż pożarna przyjedzie, bo pożar szybciej się zdarzy niż się mucha używi-bo za gorące na lizanie garnka dookoła ,ale co jest - też macie w tym roku problem z muszkami owocówkami - bo ja bardzo...no chyba mają pas startowy u mnie w kuchni przy chlebaku, przy pojemniku na pomidory i paprykę - a potem wszystkie lądują na końcu bufetu , w kompocie ....noż cholera...,żadne pułapki , żadne soki -kompot jest the best...wszystkie tam lądują tuż po ugotowaniu...kompotu dodam...gorący jeszcze ten kompocik ...a one już nie dają mu szansy...już się kąpią i piją i pływają...co jest...

awokado, durszlak, zamrażarka




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-09-2018 - 15:16:38 przez goja66.

lulu (offline)

Post #26

02-09-2018 - 18:02:06

k/Kwidzyna 

Mam nadzieję, że moje awokado nie przypadnie muszkom do gustu, awokado z czosnkiem, to raczej nie jest ulubiona ich potrawa, no chyba że, taka tygodniowa, ale raczej nie doczekanie, bo zniknie nim muszki zorientują się, a i na knedle nie mają szans, mimo kuszącego, śliwkowego zapachu, bo śliweczki tylko chwilkę pobędą na durszlaku i szybko powędrują do zamrażarki, jesienią będą wspomnieniem lata, jeszcze ta skrzynka jabłek kusi te latające bestie, ale to ich ostatni posiłek, jutro już będzie głodówka, bo wszystkie owoce będą przerobione na kompoty, powidła, dżemy, marmolady, trzeba to lato zamknąć w słoikach, bo do następnego dużo jeszcze czasu.

żarówka, film, kotłownia



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

goja66 (offline)

Post #27

02-09-2018 - 20:24:59

Ozorków 

No miło będzie zimą otworzyć słoiczek pod tytułem wspomnienie lata- mimo tego ,że w mojej kuchni chwilowo jest kotłownia -gorąco, parno , gary na 4 palnikach...ale wszystko pod kontrolą prychci się i pyrka na malutkim gazie i już miałam sobie włączyć jakiś fajny film na dvd -kiedy włączyła mi się czerwona żarówka w mózgu -cholera gdzie jest gekon...zapomniałam o tym gadzie od czasu imprezy w stylu japońskim , kot śpi i nie wygląda ,żeby miał coś na sumieniu,pająków i komarów też nie widzę w domu od tygodnia -ale szef wraca lada dzień z urlopu i trzeba będzie zwierzątko niekłopotliwe co prawda (szkoda ,że nie je muszek owocówek )

sznurek, bryndza , kaplica




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

lulu (offline)

Post #28

03-09-2018 - 03:38:28

k/Kwidzyna 

Mogłam przecież przywiązać do gada sznurek z dzwoneczkami, nie byłoby problemu ze znalezieniem stwora, jedynie mam nadzieję, że na drodze jego wędrówki nie znajdzie się kaplica, gdyby tak się stało, to spora część modlących się uczestników nabożeństwa padnie na zawał, nawet nie mam odrobiny bryndzy aby wystawić na przynętę, gad tak ją lubi, że żre bez opamiętania, ot taki smakosz mi się trafił, ciekawe czy szef przywiezie swojemu pupilowi ten smakołyk, sama bym chętnie zjadła dobrą bryndzę, taką prawdziwą, z owczego mleka i oscypek do tego, ale dość marzeń, w kuchni jest co robić a gada nie ma, chyba skończy się na tym, że podjadę do sklepu zoologicznego i kupię nowy egzemplarz.

noc, płot, brylant



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-09-2018 - 03:40:35 przez lulu.

Pollik (offline)

Post #29

22-09-2018 - 09:00:33

Warszawa 

No! Dosyć obijania się, wracajmy do pracy umysłowejhot smiley

Szczęście mnie niespodziewanie spotkało, a to dzięki pracowitości z jaką pół nocy mieszałam w garach i brzęczałam słoikami-tak mam, że jak wpadnę w szał przetwórczy to nie wyjdę z kuchni dopóki nie ustawię na blacie cieplutkich kolorowych słoiczków dla smakoszy w zimie-działałam w kuchni do późna, a skończywszy wyszłam do ogrodu przewietrzyć się nieco i nagroda.na mnie czekała w postaci gekona przycupniętego pod płotem, biedaczek skulony i sztywnawy, bo za ciepło nie było dla niego, tylko oczka błyszczały jak brylanty, ucieszyłam się bardzo, oby kataru nie dostał, bo nie wiem czy katar dla gekona nie jest śmiertelną chorobą, musiałabym jak nic nowej pracy szukać no i zwierzaczka szloda, bo o dziwo prawie sie do niego przywiazałam, może szef oddałby mi go do adopcji...

Relanium, puzzle, widowisko




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-09-2018 - 09:02:11 przez Pollik.

lulu (offline)

Post #30

22-09-2018 - 13:31:54

k/Kwidzyna 

Gekon już bezpieczny, śpi w ciepłym posłaniu, dobrze, że nie mówi, bo gdyby opowiedział te swoje wszystkie przygody szefowi, to nie chcę nawet myśleć, co szef, pomyślałby o mnie, chyba jednak nie powinnam się obawiać ewentualnego zwolnienia, przecież trzeba docenić poświęcenie i determinację z jaką walczyłam, walczę i będę walczyć o dobrostan gekona, a teraz poukładam sobie puzzle, ale tylko troszkę, nastawię nawet przypominacza, bo to zbyt wciąga, zacząć tylko i koniec, człowiek popłynie z tysiącami kawałeczków, a następny dzień wygląda jak po imprezie, ból głowy i wory pod oczami i wystarczy jeszcze zobaczyć jakie widowisko nam serwują rządzący i tylko relanium może sytuację uratować, ech gekon, ty to masz dobrze, mimo, że jesteś tu uchodźcą.

kora, śliwka, Karmi Classic



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 407
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022