Powiązane Zdania

Wysłane przez mgiełka 

Pollik (offline)

Post #1

22-09-2018 - 18:24:30

Warszawa 

Jesien prawie za oknem, dobrze, że część śliwek w słoiczkach w postaci powideł, na zimę to cudowna konkurencja dla ulubionego Karmi Classic będzie, co prawda nosem wciągam, tak je lubię, ale chyba z powidłami nie będzie miało szans, śliwka dobra do wszystkiego, kto wie... może kompocik z nutą goździków i cynamonu (kto by pomyślał, że zwykła kora może być takim specjałem) nawet owo Karmi przewyższy, na razie zadowolę się gorącą herbatą do puzzli, jesli uda mi sie je ułożyć w jeden dzień to będzie dobry znak - czyli uda mi się jutro załatwić dalszy ciąg sprawy spaslowej, bo ciagnie się okropnie, w koncu zacznę żałować, ze na mnie trafiło.

Oględziny, maraton, sceneria






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

goja66 (offline)

Post #2

23-10-2018 - 19:32:27

Ozorków 

Oj przepraszam , telefonu ze sobą nie wzięłam, sceneria cudowna -wyjazd nagły i niespodziewany jak maraton zimą...wyjazd był służbowy ( chyba opieka nad gekonem pomogła szefowi wybrać kto ma jechać )- oględziny miejsca docelowego -miodzio...Arabia Saudyjska -no rewelacja -a ja o Bieszczadach coś wspominałam...a tu limonki na balkonie rosną , a śliwki ?śliwki jak pięści , a jakie słodkie....jakie aromatyczne...a pomarańcze to jak u nas kasztany leżą na ulicy..


podgrzybki, spryskiwacz, eko-gorszek




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (offline)

Post #3

23-10-2018 - 20:55:29

Warszawa 

Kurka po tej przerwie muszę sobie historyjkę przypomnieć... Z wprawy wyszłam.

Myślę...myśli






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

Pollik (offline)

Post #4

23-10-2018 - 21:38:18

Warszawa 

Ha oczywiście jak zwykle się nabrałam, bo Arabia Saudyjska to reklama biura podróży była, załącznik do maila, a wyjazd jest w kozienickie lasy na jakieś zadupie nawet nazwy nie pamiętam, na pewno nie na śliwki i pomarańcze, prędzej na podgrzybki, ale ośrodek konferencyjny stoi a jakże, nie mam co liczyć na wygrzanie się, póki co zamiast ciepełka na półwyspie mam ciepełko na ekogroszek, a scenerię za wyczyszczoną z pomocą spryskiwacza szybką kominka.

gadki-szmatki, pomysłowa, koralowiec






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

goja66 (offline)

Post #5

24-10-2018 - 17:48:11

Ozorków 

A taki piękny był ten sen...taki piękny....ja w rozwianej sukience i blond (blond ??? ) włosach biegnę do jakiegoś sułtana co to mnie wzywa w sprawie interesów...finalizacji -cudowny kontrakt....dla wszystkich ….dla wszystkich....ja już się wiedziałam u boku tego Salejmana ….jako doradca kredytowy...i co ?-i dzwoni służbowy telefon od pomysłowej koleżanki -co to gadki -szmatki i nic z tego nie wynika - a tu już ...już...kontrakt był....już go podpisywałam...już...tuż tuż..biegłam przez tę złotą plażę ..z koszykiem pomarańczy do Sulejmana ...i dźwięk dzwonka...i o ja się potknęłam o jakiś zapiaszczony ...martwy koralowiec...-i po robocie...i po śnie ...i znowu zaspałam do roboty...i gekon mnie ugryzł w duży palec od nogi...no nie wyrobię ...no utłukę gada kapciem...

muchołówka, irga płożąca , teflon




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (offline)

Post #6

16-11-2018 - 21:45:14

Warszawa 

No nic, rzeczywistość skrzeczy, to znaczy nie ona tylko gekon, mam nadzieję, że go nie kopnęłam za mocno kiedy mnie dziabnął - no co to za zwyczaj tak spod łóżka wyskakiwać, diabelski gad, ale dobra wybaczam mu i cale jego szczęście bo nie wie, że mam go już w adopcji na stałe, taki śliczny, że szef mi go oddał, zadowolony bo ciągle miał kłopot z wyjazdami, obiecalam mu letnie mieszkanie dla zwierzaka w krzaczkach irgi płożącej w ogródku, a w zimie znalazl sobie ylubione.miejsce obok muchołówki, mam wrażenie, że liczy na wspólne polowania, dobrze by było gdyby przeszedl na wlasne wyżywienie, bo kupowanie owadów na wage nie jest miłe, ale czego się nie robi z milosci, dobrze, że jada też zwykłe mięsko, chociaż rabąl mi kiedyś okruchy mięska z talerza, cale szczęście, że z teflonowej patelni bez tłuszczu bo jak nic padłby na niestrawność, dosyć tego cmoktania do gekona, lecę do pracy, bo dzisiaj jakaś delegacja na szkolenie przyjeżdża i nie mogę się spóźnić, tym bardziej, że po przypadł mi zaszczyt (he he) prowadzenia szkolenia, w końcu awans zobowiazuje, sama chciałam, co prawda myslałam o większej podwyżce, ale nikt mnie nie pytał, czy też więcej pracy chcę, no więc lecę, temat mam na szczescie w miarę obcykany więc stresu za bardzo nie ma, zresztą nawet starczyło mi czasu na kawkę, więc do dzieła.

Księgozbiór, styl, precedens






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

goja66 (offline)

Post #7

19-11-2018 - 14:56:48

Ozorków 

No to jest precedens-nie spóźnić się do pracy-pierwszy raz od roku, pomimo porannej kawy, pomimo zabierania swojego podręcznego księgozbioru potrzebnego do przeprowadzenia szkolenia ,pomimo ganiania gekona ,żeby go nakarmić albo ubić w końcu kapciem -ale, ale to mój styl przecież 17 srok za ogon, 120 tysięcy spraw do załatwienia ...no nie..muszę w końcu zwolnić -bo zwariuję i tyle będzie pożytku ze mnie -a przechodziałam koło biura podróży i tam takie zdjęcie ...na pól okna z zachodem słońca...w górach...tym razem...ech...wyjdę z pracy ( jeśli wyjde o przyzwoitej godzinie ) to muszę tam zajrzeć ..a po szkoleniu składam wniosek o urlop..bo mam dość....ja też mam ograniczoną pojemność twardego dysku w mózgu...


koza, deratyzacja , czarny piątek




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 19-11-2018 - 15:00:27 przez goja66.

Pollik (offline)

Post #8

27-11-2018 - 18:11:42

Warszawa 

Los mi sprzyjał, wyszłam z pracy nawet trochę wcześniej niż się należało, bo w budynku deratyzacja była zaplanowana, a to przecież nie my byliśmy obiektami tych działań, he he więc skorzystałam o poleciałam do galerii zaopatrzyć się w czarny parasol, nie to żebym nie posiadała takiego sprzętu, ale zaopatrzyłam się na okoliczność czarnego piątku, nie ma mowy żebym odpuściła tę manifę, a skoro obowiązek w planie dnia zarejestrowany, to i dla oka coś....ostatni w sklepie że starociami widziałam lożę, nie zwierzę tylko taką do grzania, piecyk prześliczna oczyszczony, z klimatem dawnych lat...eeech łezka w oku mi się zakręciła, bo już widzę to w największym pokoju, tym co na podłodze ma deski i trochę łapie taki stary styl, no koza jak ulał by pasowała, cudna wizja...gdyby nie to, że budżet z gumy nie jest to kupiłabym od razu, ale cena niemala, na jakiś urlop też chętnie bym się wybrała, dylemat jest jeśli ktoś kozę mi sprzątnie, nie przeżałuję...to może jakoś zmodyfikuję urlop?

Tropik, malwersacja, kineskop






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

lulu (offline)

Post #9

27-11-2018 - 22:01:14

k/Kwidzyna 

I tak z tymi myślami urlopowo - kozowymi szłam sobie, starając się zapomnieć o całej złożoności świata a przywołać dobre, łagodne myśli, bo to ta chwila dla mnie, dla mojego wnętrza, przecież jak wejdę do domu, to nie wiem co mnie czeka, czy mój lokator dziś będzie spokojny, czy znów spotka mnie niespodzianka i się bardzo nie pomyliłam, gekon siedział na rozwalonym kineskopie, dobrze, że się pożarem to nie skończyło, tylko totalnym bałaganem, wszędzie pełno szkła, pyłu i ten drań siedzący na zgliszczach mojego okna na świat, kiedy ja znów zobaczę tropiki, palmy, chyba muszę dopuścić się jakiejś malwersacji, aby kupić jakiś nowszy model, może plazmę, tylko jak malwersacja się nie uda i złapią, to właściwie po co mi ten nowy telewizor w domu, przecież mi zafundują wczasy z darmowym telewizorem, opierunkiem, tylko ta pogoda w kratkę nie bardzo mi odpowiada, oj wystawię drania na aukcję, pozbędę się go, nawet za cenę konfliktu z szefem, pokłady mojej cierpliwości się kończą, dość, ja chcę mieć swoje życie, a nie życie z gadem i jego problemami.


otwieracz, pączki, dekoder



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Pollik (offline)

Post #10

28-11-2018 - 11:09:16

Warszawa 

Ależ lulu.. nie doczytałaś ostatnich rozdziałów chichot zaadoptowałyśmy gekona - ja znaczy się i jest kuz naszym pieszczochem domowym, nie możemy oddać go szefowi...radocha A ubić kapciem! Fe! Co za pomysł!






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

lulu (offline)

Post #11

28-11-2018 - 11:12:09

k/Kwidzyna 

Zawsze mogę to, konflikt z szefem, wytłumaczyć tym, że byłby bardzo zły, że jego pupil zamiast mieć luksus, wystawiony jest do wiatru. Właśnie to miałam na myśli. oczko



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-11-2018 - 11:12:52 przez lulu.

Pollik (offline)

Post #12

28-11-2018 - 11:47:47

Warszawa 

Ale weeeź.... nie zabieraj mi gekona prosi taki śliczny jest.... obiecuję, że go będę łapać i karmićchichot






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

goja66 (offline)

Post #13

28-11-2018 - 16:47:01

Ozorków 

Dziewczęta -ja sama mam osobiście problemy ze swoją własną psychiką...ale co tam ja....Widzę ,że WY pojechałyście po bandzieee….wow..NO WOW!
No mistrzostwo świata ….noooo...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (offline)

Post #14

28-11-2018 - 17:02:01

Warszawa 

No co, bo cooo!? nie kochasz naszego gekona!?. Tego malutkiego ślicznego stworzonka które wyłapuje komary, mole i inne muchy z domu??? Ale jesteś... sama nim się bedę opiekować, ooooo






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-11-2018 - 17:02:35 przez Pollik.

goja66 (offline)

Post #15

29-11-2018 - 13:38:36

Ozorków 

Cytuj
Pollik
No co, bo cooo!? nie kochasz naszego gekona!?. Tego malutkiego ślicznego stworzonka które wyłapuje komary, mole i inne muchy z domu??? Ale jesteś... sama nim się bedę opiekować, ooooo
Nie no spoko :- gekona?...god gekona !...gekona" mniam" moskito….mniam mniam....
czyli wniosek -komarów nie będzie ….




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

goja66 (offline)

Post #16

29-11-2018 - 14:11:38

Ozorków 

Ok-przemyślałam -ten spalony kineskop to były emocje , telewizor był stary w sumie , dekoder ocalał, po drodze kupiłam pączki i nowy otwieracz do wina -i wszystko wydało się prostsze..i nawet gekon już nie był taki problematyczny ( chyba to bardziej wino ,tzn. jego ilość pomogła mi )-no pomogła mi spojrzeć łaskawiej na to zwierzątko...no nikt go nie chce , mieszka w Polsce -a to przecież nie on wybierał gdzie chce, pewnie by wolał bidok latać po jakiś drzewach ,scianach jeść moskity,pająki i mieć jakies w końcu towarzystwo-odkryłam to nagle -jemu też się nudzi...-ja idę do paracy do swoich "gekonów " on tu siedzi samiutki ..jak już wróciłam do domku, jak puknęłam drzwiami - to ta bida mała i zielona czekała na mnie w korytarzu i tak "paczała "swoimi smutnymi oczami -jak ten smutny spaniel..a tam ...co tam Bieszczady...jutro wejde do tego biura podróży..i ogarnę jakieś "last minute"-żeby było ciepło i były inne gekony-swojego zapakuję w pudełko po maśle z dziurakami i hejaaaa...lecimy....a urlop już dawno mi się należał -a na przełomie listopada i grudnia nikt się nie wkurzy na "krótki " urlopik"...


Tunezja, trawa cytrynowa, kontrola osobista




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-11-2018 - 14:13:08 przez goja66.

Pollik (offline)

Post #17

13-12-2018 - 21:26:08

Warszawa 

Och jej, ale się wzruszyłam...meloman Goja, jaka ty uczuciowa się okazałaś duży uśmiech

Taaaaak... to dobra myśl, od czego jest internet, ofert całe mnóstwo i proszę bardzo: na Bieszczady jednak trochę za późno, a Tunezja zaprasza, to jest to, mam nadzieje, że całego jedzenia tam się nie przyprawia trawą cytrynową, bo nie cierpię tego paskudztwa, może wezmę jakąś żelazną rezerwę na ciężki głód, hmmm dla gekona chyba muszę znaleźć nianię, jakbym próbowała przemycić go na lotnisku, mogłoby się skończyć kontrolą osobistą, albo czymś gorszym, chyba tym razem ja poproszę szefa, w końcu ma wprawę, a tymczasem....klik klik na stronce i..... wycieczka zarezerwowana, huraaaa!

Nadwaga, katorga, filmoteka






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

goja66 (offline)

Post #18

14-12-2018 - 23:10:23

Ozorków 

No to już ten czas...czas wycieczki....czas Tunezji...taaa...dammm...Sprawdziłam wagę bagażu jeszcze w domu....bez gekona w pudełku po piernikach...ale nawet gdyby -to myślę ,że to nadal nie jest to nadwaga bagażu..wiem , wiem katorgą dla gekona będzie podróż w walizce,w luku bagażowym , no , ale dla niego to robię ...chyba zielony gumiś z łapakami jak przyssawki to zrozumie przez te 3 godziny...oby się tylko nie ruszał za bardzo w bagażu...może by go tak przed schłodzić odrobinę w lodówce ...no nie ,żeby zaraz w zamrażalniku - no nie o to nam obojgu chodzi...bo się znowu nie skupię na filmotece tej samolotowej....a czasem mają fajne nowości - niestety zwykle po angielsku...ale to przecież linie na bogato -czyli Arabian Fly...będzie jakieś jedzonko....a ja to lubię ...i drinki...i papierosy bez akcyzy-żeby tylko nie było draki ,że coś w bagażu się rusza, no nie daj Boże ,że niby jakaś bomba czy coś..

masakra, all in clusive , bidet




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (offline)

Post #19

14-12-2018 - 23:33:36

Warszawa 

Goja, czy ty chcesz zamordować naszego gekona!? W jakim luku, przecież on ciepełko lubi! Do serca trzeba go przytulić






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

goja66 (offline)

Post #20

14-12-2018 - 23:57:03

Ozorków 

Cytuj
Pollik
Goja, czy ty chcesz zamordować naszego gekona!? W jakim luku, przecież on ciepełko lubi! Do serca trzeba go przytulić
spokojne -obcykałam to -jak się gekona trochę zahibernuje w pudełku po piernikach i potem włoży w termos obiadowy to będzie ok....To tylko 3 godziny...da radę ...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

lulu (offline)

Post #21

15-12-2018 - 03:14:03

k/Kwidzyna 

Dobrze sobie jeszcze raz to poukładam, chyba ze dwie bluzki wymienię na jakieś pluszaki, gekon nie będzie sam, jak zobaczą, przy prześwietleniu walizek, inne zwierzaki, to nie będą się nim interesować, nie mogę aż tak ryzykować, bo w razie wpadki cała kasa wydana na przyjemność będzie tylko moim utrapieniem i zgryzotą, że mogłam mieć piękny urlop a został tylko obciach, bo co, wrócę z lotniska do domu i będę cały czas siedzieć w domu, aby nikt mnie nie widział, a jak wytłumaczę brak pamiątkowych zdjęć, brak opalenizny, no czy to był dobry pomysł, czy czasem nie przeholowałam, z drugiej strony niepewność, adrenalina, to prawie jak gra w ruletkę, rosyjską ruletkę, tylko tu nie chodzi o moje życie tylko gekona, masakra, im bliżej celu tym większe wątpliwości ale czy mam inną możliwość jak iść w zaparte, tam przecież mnie czeka all in clusive, raz mogłabym poczuć się jak milionerka, no może bardziej tysiącznica ... setnica ... przecież nie wydałam milionów na ten wyjazd, i to kusi, i to nęci, no osioł ze mnie czy co, narobić sobie problemów i teraz zastanawiać się jak to rozwiązać, ale miałabym okazję wypraktykować bidet, wtedy miałabym pewność, czy przy remoncie łazienki, założyć sobie ... jaki remont, remontowa kasa właśnie ma lecieć ze mną do Tunezji, chyba zaczynam panikować, przecież aby sprawdzić przydatność bidetu, to mogłam sobie jedną dobę spędzić w jakimś ekskluzywnym SPA, oj poniosło ,mnie z tymi pomysłami.

noc, ciemne okularu, szminka



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Pollik (offline)

Post #22

15-12-2018 - 08:45:59

Warszawa 

Prawie jestem spakowana, wyjazd za 4 dni, juhuuuu! remont przestał mnie prześladować, w końcu w ogóle mam łazienkę, więc o co robić problemy? muszę dokupić tylko jakieś ciemne okulary na to all inclusive, bo w starych wyglądam, jak nocny koszmar, nie nadają się, aha i jeszcze specjalną szminkę z filtrem UV, takie bajery mnie dotąd nie interesowały, nie ten klimat, ale w Tunezji to inna bajka, ale się cieszę na tę wyprawę, po ciężiim sezonie w pracy przyda mi się, tym bardziej, że czeka mnie znowu orka po powrocie, no i ma sie wreszcie sfinalizować spadek po wujku, trwa to i trwa, leży w sądzie już kilka miesięcy, ale już kuzynek spadkobierca się objawił, więc szansa na zostanie majętną się zwiększyła.

Riksza, album, szalik






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

goja66 (offline)

Post #23

16-12-2018 - 20:02:28

Ozorków 

Lulu -jestem pod wrażeniem ...no wow...wow...pojechałaś...mistrzu...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

goja66 (offline)

Post #24

16-12-2018 - 20:27:37

Ozorków 

A konto wujka i jego spadku ,świeć Panie nad jego duszą...( a kuzynka nie dopuszczaj do spadku ...bo się cwaniak teraz nagle zlalazł -a jak wujek był chory i starutki -to gdzie on był )....do tych ciemnych okularów dokupiłam sobie szalik ...taki długi i taki jedwabny -i jak se go zamotam na głowie i na szyi jak w "Śniadaniu u Tiffaniego " to powiem wam , że jest moc...wyglądam jak milion dolarów. .aż zrobiłam sobie kilka selfików do albumu , bo wyglądam mega korzystnie..i już się widzę w tej rikszy z rozwianym szalikiem ( obym nie skończyła jak Isadora Duncan -żeby mi się tylko szal w koła nie wkręcił....jejku -muszę kontrolować długość szalika-bo gekon sierotą zostanie ),ale ...ale.....żeby nie było ,że ja tylko o sobie o myślę , to sprawdziłam opinię o hotelu-i ….yupi...yupi...Polacy piszą ,że gekony siedzą na sufitach balkonów i klatek schodowych..no przecież nie zapytam w biurze podróży , czy są gekony ...no trochę czuję się jak przemytnik ..ha!


bagaż podręczny, strefa bezcłowa, karmnik dla ptaków




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (offline)

Post #25

17-12-2018 - 17:06:20

Warszawa 

No coś takiego nie przypuszczałam, że do Tunezji gekona można wwieźć oficjalnie, hip hip! ulżyło mi niesamowicie, bo bałam się o pieszczocha (nota bene nadałam mu wreszcie imię: Franek- jak mój pierwszy chłopak, ech... będę go sobie wspominać, chłopaka oczywiście), z tej radości postanowiłam uprosić wreszcie sąsiada o zrobienie karmnika dla ptaków, do czego przymierzam się od wieków, dla gekona tylko świadectwo zdrowia od weterynarza będzie potrzebne, no i pudelko do przewieziema, w luku niestety, ale przynajmniej nie grozi mu zejście z powodu przyduszeni ciuchami w walizce, dobrze, że mam jeszcze trochę czasu, wychodzi na to, że głównym podróżnym będzie gekon a nie ja, ale co tam, jak ma imię to jest już członkiem rodziny, i tak muszę jeszcze kupić walizeczkę na bagaż podręczny, trochę luzu mi w niej będzie potrzeba, bo zamierzam zrobić zakupy w strefie bezcłowej, co prawda nie mam pojęcia jakie, bo nigdy nie widziałam takowej, ale podobno należy coś zakupić, wszyscy tak robią, więc chyba muszę być na czasie, no bo co?

Aparat, ortodonta, satelita






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

goja66 (offline)

Post #26

18-12-2018 - 22:28:02

Ozorków 

Jejku -wszystko rozpracowane z gekonem-Frankiem , ale przypomniało mi się ,że przepadnie mi wizyta u ortodonty , a już czas najwyższy ,żeby podkręcić /rozkręcić aparat...no trudno...chociaż czas oczekiwania na następną wizytę masakra..ale od czasu jak na satelicie widziałam program ,że jest to napychanie portfeli ortodontów - jakoś mi nie żal za bardzo,bo podobno to w wieku dorosłym nie ma sensu, bo zęby powolutku wrócą do prawie pierwotnego stanu...,że to taka moda i takie 5 minut dla popytu na rynku - bo wszyscy chcemy mieć zęby jak Krzysztof Ibisz,albo Wiśniewski - a to ...licówki są -przyklejone na osobiste zęby...i nieważne co jest pod spodem -licówka wyrówna wszyściutko,to czy jest sens znosić te wizyty ,które przypominają naprawę auta-pan/pani ortodonta bierze klucz ( no dobra -kluczyk ) i kręci...i rozkręca i napina moją szczękę do bólu..super...bardzo super..tylko potem jem papkę dla niemowląt i mnie zęby bolą...

bułka tarta ,pasterka, wycieraczka




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (offline)

Post #27

24-01-2019 - 22:04:10

Warszawa 

Dobra, mam lepszy pomysł zamiast iść do ortodonty obejrzę sobie "Masakrę piłą mechaniczną V" będę sobie wspominać do następnej wizyty, a póki co zajmę się dalej przygotowaniami, do walizeczki - koniecznie musi być na kluczyk albo jakiś szyfr - tak mi mówil oblatany znajomy, coś jeszcze by się przydało, ale zanim nią się zajmę, to jednak kupię może nowe wycieraczki do auta, bo jeszcze deszcz mi się trafi w drodze na lotnisko i w rowie wyląduję zamiast w Tunezji, mało malowniczo by było, no i smażenie kotletow schabowych mnie czeka to i bulkę tartą muszę uzupełnić, echch... nie ma to jak bułka z kotletem schabowym jako kanapka, prwnie bez śniadania na lotnisko pojadę, to sobie chociaż super kanapkę wszamię przed podróżą, tak się posilałam w drodze do schroniska Pasterka w Górach Stołowych, padłabym z glodu jak nic, gdyby nie moje super zapasy, ale ale, coś do jedzonka dla Franusia też muszę nabyć, a w ogóle to z tej radości trochę chyba zgłupiałam i ogłuchłam, bo sprawdzilam geknonową podróż jeszcze raz - no przecież w jakim luku, nikt o luku nie mówił, Franek w specjalnej cześci na pokładzie poleci(tak teraz jest frontem do klienta, he he) przecież w luku ciśnienie inne i zimno, też sobie ubzdurałam, no no , a więc przygodo witaj, nadchodzęradocha

Aspiryna, teleskop, radar






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 527
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018