Góry

Wysłane przez Kuba 

Kuba (offline)

Post #1

23-11-2015 - 18:24:51

Gogolin 

Jedna z moich pasji. Czy któraś z Miłych Koleżanek też lubi? A jeżeli tak, to które pasmo? Bardziej Karpaty czy może Sudety? Ostatnio wiem, że Rudzia była w Karkonoszach - to już cośoczko

Wandka (offline)

Post #2

23-11-2015 - 18:34:41

Warszawa 

Kocham góry, kocham Giewont, kocham morze nasze, kocham Mazury. Kocham Gogolin, w którym jeszcze nie byłam.uśmiech



autrej (offline)

Post #3

23-11-2015 - 18:50:35

 

Kuba uwielbiam góry smiling smiley Bieszczady to moja kraina idealna - tam lepiej widzę, słyszę i ... piwo inaczej smakuje. Bukowe Berdo wygrywa ale ... np Bezmiechowa tez super. Moja mała złapała bakcyla i połoniny ma już zaliczone .. . Oby do urlopu .... A Ty co lubisz najbardziej ?



Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było duży uśmiech

[dziewoja.bloog.pl]

Kuba (offline)

Post #4

23-11-2015 - 19:20:01

Gogolin 

Trochę wstyd się przyznać, ale Bieszczady zaliczyłem tyle co nic, bo niestety, daleko. Kiedyś to na pewno nadrobię. Dla mnie najważniejsze są i chyba pozostaną Tatry Wysokie polskie i słowackie. Lubię szlaki, które są jakimś technicznym wyzwaniem, a nie jedynie męczącym monotonnym i stromym podejściem, a takie są w większości Tatry Zachodnie. Na początek zawsze polecam wejście na Kościelec. Niby szlak łatwy, bo po drodze ubezpieczeń brak, ale z drugiej strony, miejscami czyni go to trudniejszym od niektórych żelaznych ścieżek; w wielu miejscach trzeba niestety użyć rąk. Głupi byłem i mam szczęście, że żyję, bo 6 lat temu ładowałem się na szczyt Kościelca, mimo rozpoczynającej się burzy, jednak zostało mi tak niewiele, że tak jakoś głupio było zawrócić jak podpowiadał rozsądek. W Tatrach Słowackich znakowane szlaki są generalnie sporo łatwiejsze technicznie niż w Polsce, np. szlak na Rysy ze Słowacji - bajka i sielanka, z Polski - mordęga, szlak może nie jakoś specjalnie trudny, ale długaśny i stromy; także Rysy polecam z Popradskiego Plesa zdecydowanie. Niedaleko szczytu jest przytulne schronisko pod Wagą (2270 m), gdzie dają pyszną, gorącą herbatę owocową. Poza Tatrami bardzo lubię Beskid Sądecki i Pieniny oraz Beskid Śląsko-Morawski i Wysoki Jesionik w Republice Czeskiejuśmiech

Kass (offline)

Post #5

23-11-2015 - 19:46:08

 

A mnie rowniez wstyd, choc troche z innego powodu. Zakochana w gorach jestem od mojego pierwszego wypadu w gory, kiedy bylam harcerka. W trakcie liceum zaliczylam wiekszosc pasm w Polsce, choc wlasciwie na Wisle sie skonczylo (czyli nie bardzo znam gory na zachod od Wisly). Np. na Sniezce nigdy nie bylam.. Natomiast wstyd mi, bo przechodzilam w tych moich biednych glanach tyle kilometrow po gorach, a wiekszosc zaliczonych szczytow nie pamietam. W Tatrach zaliczylam pare szczytow, m. in. Giewont. Poza tym bylam na obozie wedrowynym w Bieszczadach, w Gorcach. Na biwakach wedrownych w Sudetach i w Bieszczadach.. zapamietalam widoki, osniezone szczyty, poloniny, strumienie gorskie, laki pelne jagod.. no i ludzi, z ktorymi te kilometry przechodzilam. Ale jakos nazwy mi umknely..

Nie mam chyba ulubionych miejsc, choc im mniej turystow, z zasady - tym piekniej. smiling smiley

Jak wroce, to bede chciala to wszystko od poczatku mezowi pokazac. Wiec bardzo chetnie bede tu zagladac, w celach edukacyjnych. smiling smiley

Tu tez mnie ciagnie do gor. A tu mi akurat blisko, do wejscia na szlak pasma Blue Ridge Mountains mam jedynie 15 min. samochodem. smiling smiley





Al_la (offline)

Post #6

23-11-2015 - 19:48:21

k/Warszawy 

Lubię góry, ale bardziej oglądać niż chodzić duży uśmiech
Byłam młodsza, to próbowałam chodzić, ale kondycja mieszczucha wysiadała przewraca_oczy
Co nie oznacza, że ja tylko po równinkach. Nawet zapalenia żył się nabawiłam schodząc ze Świnicy śmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

maryla (offline)

Post #7

23-11-2015 - 20:14:44

gdzieś w górach... 

O, o górach! Super!
Zawsze marzyłam o tym, żeby mieszkać nad morzem, albo w górach. To pierwsze marzenie się nie spełniło, za to drugie owszemuśmiech
Mieszkałam już w Bieszczadach, które w czasach młodzieńczych, harcerskich, studenckich "schodziłam" z buta uśmiech
Teraz przeniosłam się trochę na zachód...w Beskid Niski i tutaj bytuję, ale nie zdobywam już szczytów...tylko na nie patrzę uśmiech
Tłumaczę to brakiem czasu i tym, że mam blisko to zawsze zdążę oczko
Bywam za to w Pieninach i Tatrach, gdzie nawet chodzę. Ostatni mój szczyt to Trzy Koronyradocha

Dla mnie najpiękniejsze są Bieszczady, ze swoimi połoninami, tajemnicami i całym ich urokiemserce
Tam zostawiłam swoje młode serce...pewnie dlategomyśli



Kuba (offline)

Post #8

23-11-2015 - 20:24:54

Gogolin 



Tydzień temu byłem na tymże miłym szczyciku, zastała mnie tam zima...

Pieniny bardzo lubię, zwłaszcza Małe Pieniny, z... najwyższym szczytem całych Pienin czyli Wysoką i Wąwozem Homole. Szedłem granią ze Schroniska Orlica do Schroniska pod Durbaszką (tam nocleg), a na drugi dzień z Durbaszki przez Borsuczny na Wysoką i zejście przez Wąwóz Homole do Jaworek. Środek lata, a góry puste - wszyscy walką w Pieniny Właściwe, które też są piękne.

Rudzia (offline)

Post #9

23-11-2015 - 20:53:27

Warszawa 

Cytuj
Kuba
Jedna z moich pasji. Czy któraś z Miłych Koleżanek też lubi? A jeżeli tak, to które pasmo? Bardziej Karpaty czy może Sudety? Ostatnio wiem, że Rudzia była w Karkonoszach - to już cośoczko
Haloooooooooooooo jak to "to już coś"???? Se wypraszam takie tam...oczko jezor
A serio serio, to pewnie że lubię ba! lovciam górki uśmiech. Hmm... może nie jestem wytrawnym piechurem, ani super turystką co to wspina się wysoko wysoko chichot ale ... takie moje łazikowanie to już jest coś! Nie mam wielkich osiągnięć, szczytów mega wysokich też nie zaliczyłam (no chyba, że inne ... ha ha ha) ale cieszy mnie to co dane mi było ujrzeć. Tak jak już u siebie pisałam, Karkonosze mnie "oczarowały" i chcę więcej. Marzy mi się bycie tam kiedy jesień maluje wszystkie korony drzew, kiedy jest tam kolorowo, kiedy widać jak cudną porą jest Nasza Polska Jesień. Oczywiście zimą też bym chciała zobaczyć Samotnię... wspiąć się na Śnieżkę... zaliczyć jakiś zjazd? chichot... spędzić Święta Bożego Narodzenia uśmiech. Lubię i cenie prostotę, doceniam nasze piękno. Wystarczy chcieć, i ... mieć odrobinę grosików... a wrażenia, wspomnienia jakie nam pozostaną to bezcenny dar.
Powiem tak, fajna ta nasza Polska ok
Nie mam na swym koncie wielkich gór ale wierzę, że uda mi się jeszcze nie jeden pagórek, wzgórek...szczyt zaliczyć rotfl
A i żeby nie było, że Rudzia tylko w Karkonoszach była jezor , bo była i w Tatrach, ale to takie tam małe spacerki były i już nawet nie pamiętam gdzie...(no co? przed maturą byłam...a to kawał czasuuuuuuu)
Z takich innych wyższych partii polecam Góry Dynarskie ok, cudowne widoki!!!!!!! "Liznęłam je" tak tyci tyci będąc w Czarnogórze, ale to tylko tak objazdowo siedząc w aucie. Niemniej jednak... nawet tam zapierało dech w piersiach (bo wtedy jeszcze dwie były jezor).
Reasumując, marzą mi się i nasze i "obce" pasma górskie... Postaram się spełniać swoje marzenia i łapać je w obiektywie i sercu.

Ps. a tym najważniejszym marzeniem to Szkocja!!! Ech te....wrzosy...i górale w kiltach chichot mniam chichot





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

Kass (offline)

Post #10

23-11-2015 - 21:33:50

 

Cytuj
Rudzia
Ps. a tym najważniejszym marzeniem to Szkocja!!! Ech te....wrzosy...i górale w kiltach chichot mniam chichot
..i te widoki pod kiltami.. przewraca_oczy jakby nie bylo, bielizny w szkocji nie wynalezli.. chichot





dziubas (offline)

Post #11

23-11-2015 - 22:01:07

Gdańsk 

rotfl

Wandka (offline)

Post #12

23-11-2015 - 23:39:45

Warszawa 

Oprócz wejść na szczyty kocham jaskinie. Góry bez jaskiń???? ale do jaskini Mylnej więcej nie wejdę. Kuba zliczyłeś Mylną???



marzusia (offline)

Post #13

24-11-2015 - 00:10:00

Cieszyn 

tez macie hobbyniedowiarek,gdybyście jak ja musieli wspinać się do Lidla lub Lewiatana codziennie pod kątem co najmniej 45st. to przeszła by Wam ochota na góry.W moim przypadku to jeszcze dodatkowe koszty bo fleki przy szpilkach strasznie mi się przy tym zdzierają i muszę bulić na szewcaśmiech



dziubas (offline)

Post #14

24-11-2015 - 00:11:42

Gdańsk 

Wandziu! Polecam jaskinię na Morawach przy przepaści Macocha! Cala dluuuga jaskinie mozna przeplynac łódką-wrazenia niezapomnoiane! szoktakok

Wandka (offline)

Post #15

24-11-2015 - 00:20:24

Warszawa 

Cytuj
dziubas
Wandziu! Polecam jaskinię na Morawach przy przepaści Macocha! Cala dluuuga jaskinie mozna przeplynac łódką-wrazenia niezapomnoiane! szoktakok

Dzięki, latem namówię Kubę aby się poświęcił dla mnie i ruszymy razem. To będzie moje przesłanie dla wyciętego raczka, żeby się więcej nie ważył wracać.

Kuba będziesz przewodnikiem??? Rzucam Ci rekawicęchichot Śmigaliśmy po Warszawce możemy i w jaskiniach.



Al_la (offline)

Post #16

24-11-2015 - 10:59:49

k/Warszawy 

Marzusia śmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #17

24-11-2015 - 11:07:40

Gdańsk 

marzusia! no na te "cieszynskie gory" to moglabys podarowac sobie te szpilkowa elegancje! rotfl
wandziu! okokok



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 24-11-2015 - 11:08:36 przez dziubas.

Rudzia (offline)

Post #18

24-11-2015 - 11:42:24

Warszawa 

A miało być tak grzecznie śmiech... o górkach, krajobrazach etc. A Wandzia... jezor... do jaskiniiiiiiiiiiiiiiiii ciągnie ha ha ha






"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

dziubas (offline)

Post #19

24-11-2015 - 11:48:54

Gdańsk 

dadza rade! rotfl

Wandka (offline)

Post #20

24-11-2015 - 12:18:10

Warszawa 

Nie ma to jak dobry żart, śmiech, dowcip. Napawają optymizmem. Posty z nutką wesołości do samo zdrowieserce



Kuba (offline)

Post #21

24-11-2015 - 14:21:24

Gogolin 

Wandziu, oczywiście że byłem w Mylnej. No, było straszno, dobrze że miałem latarkę, byłem też w Raptawickiej, ale tam się tylko po łańcuchach do takiego otworu w skale dochodzi, a potem drabiną w dół. Czułem się trochę jak w Sowiej Grocie z Miasteczka Twin Peaksduży uśmiech



Jak chcesz, chętnie pójdę tam raz jeszczeoczko



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 24-11-2015 - 14:22:53 przez Kuba.

Wandka (offline)

Post #22

24-11-2015 - 14:50:12

Warszawa 

Cytuj
Kuba
Wandziu, oczywiście że byłem w Mylnej. No, było straszno, dobrze że miałem latarkę, byłem też w Raptawickiej, ale tam się tylko po łańcuchach do takiego otworu w skale dochodzi, a potem drabiną w dół. Czułem się trochę jak w Sowiej Grocie z Miasteczka Twin Peaksduży uśmiech

[thumbnails113.imagebam.com]

Jak chcesz, chętnie pójdę tam raz jeszczeoczko

Wiem, że mogę na Ciebie Kuba zawsze liczyć. To jest prawdziwy przyjacielserce



Wandka (offline)

Post #23

24-11-2015 - 14:53:24

Warszawa 

Kuba, też byłam w Raptawickiej i pamiętam jak nogi mi się trzęsły. Było bardzo ślisko i zimno na dole. To było coś, te czasy chyba nie wrócąbezradny A może???



Kuba (offline)

Post #24

24-11-2015 - 15:06:33

Gogolin 

Cytuj
Wandka
Kuba, też byłam w Raptawickiej i pamiętam jak nogi mi się trzęsły. Było bardzo ślisko i zimno na dole. To było coś, te czasy chyba nie wrócąbezradny A może???
oczko

dziubas (offline)

Post #25

02-12-2015 - 02:16:04

Gdańsk 

dwa dni temu natrafilam gdzies na interii.pl na fantastyczne zdjecia Tatr, ale juz nie moge tego w tym miejscu znaleźć...wiec zaczelam szperac w necie i w tych poszukiwaniach pomogla mi niemal nadprzyrodzona pamiec do...nazwisk! tak
tak o to prezentuje Wam niesamowitego czlowieka, fanatyka gor-Karola Nienartowicza i jego zdjecia! trzeba troche w tym jego blogu poszperac, najwiecej jest chyba zakladce "kup zdjecia"-znalazlam tam nawet fantastyczne zdjecia z Gdańska! chichot
[karolnienartowicz.blog.pl]

Al_la (offline)

Post #26

02-12-2015 - 10:37:03

k/Warszawy 

Zajrzałam i w wolnej chwili posiedzę tam dłużej duży uśmiech







W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #27

02-12-2015 - 10:42:21

Gdańsk 

Alus! Jestes Wielka! brawohura

dziubas (offline)

Post #28

02-12-2015 - 10:56:24

Gdańsk 

A we mnie odzyly wspomnienia myśli i stwierdzilam, ze nie musze czuc sie jak w powiedzonku-ze sroce spod ogona wypadlam...! język dawno, dawno temu bylam nawet w Tatrach Slowackich i weszlam osobiscie na Rysy, takze pielam sie gdzies pod Grzebień i widzialam ogromniastego zwalistego Gerlacha na wyciagniecie reki...a po polskiej stronie bylam niechcacy chichot na Swinicy i schodzilam we mgle z Zawratu...a potem z wiekiem to juz glownie hala Kondratowa, Kalatowki, Koscieliska, Strazyska i czasami tylko
Chocholowska, bo straaasznie daleko i straaasznie dluga, ale nagroda w postaci Ornaku, to wtedy bylo zawsze cos przedniego! duży uśmiech, przez wiele lat spedzalam dawniej swoje urlopy u znajomych gazdow na Gubalowce przy kapliczce

dziubas (offline)

Post #29

02-12-2015 - 11:42:07

Gdańsk 

...jak mialam akurat pokoj na gorze, to z okna widzialam Giewont, a jak wyszlam od domu kawalek w kier Butorowego wierchu, tak 100m-widzialam prawie cala panprame Tatr! tak poniewaz jexdzilismy tam ze znajomymi i ksiedzem pomagac w sianokosach, wycieczki byly tylko w niedziele, i potem jak jezdzilam tam juz sama, stwierdzilam ze nie jest to najlepsze miejsce wypadowe w gory, bo kolejka kosztuje...ale lepsze to niz nic! duży uśmiech

Kuba (offline)

Post #30

02-12-2015 - 13:12:35

Gogolin 

Z charakterystycznych "punktów" tatrzańskich polecam słynną szczelinę na Granatach. Chodzi o to, że trzeba zrobić duży krok nad przepaścią; dla mnie nic takiego, ale widziałem tam rozpacz i przerażenieduży uśmiech Kolejnym takim miejscem jest na pewno drabinka do Koziej Przełęczy, niestety nie miałem jeszcze przyjemności. Co do Giewontu, byłem tam jakieś 15 lat temu, tłumów jakoś specjalnie na szczęście nie było. Fajny szczycik, można go traktować w ramach sympatycznej rozgrzewki w pierwszym dniu pobytu; najlepiej wchodzić od strony Hali Kondratowej, a ewentualnie schodzić do Doliny Strążyskiej, odwrotnie to mordęgaduży uśmiech
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 430
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018