Góry

Wysłane przez Kuba 

dziubas (offline)

Post #1

02-12-2015 - 13:23:50

Gdańsk 

oj Kuba Kuba! zalecasz na pierwszy raz wejscie na Giewont...? ja przed laty chcialam sie rozgrzac idac ze Strazyskiej przez Sarnie Skaly i wiesz co? takie mialysmy zakwasy, ze po miescie chodzilysmy jak paralityczki, bo pokonanie kraweznika albo schodkow do sklepu wydawalo sie niemozliwe! nota bene jeczalysmy i syczalysmy z bolu przy kazdej takiej przeszkodzie ale i zaśmiewalysmy sie jak wariatki, wiec potem zakwasy chyba pojawily sie w naszych brzuchach rotflsercepapa

iwusiak (offline)

Post #2

02-12-2015 - 13:48:39

Warszawa 

Cytuj
marzusia
tez macie hobbyniedowiarek,gdybyście jak ja musieli wspinać się do Lidla lub Lewiatana codziennie pod kątem co najmniej 45st. to przeszła by Wam ochota na góry.W moim przypadku to jeszcze dodatkowe koszty bo fleki przy szpilkach strasznie mi się przy tym zdzierają i muszę bulić na szewcaśmiech

Marzenkorotflpociesza



dziubas (offline)

Post #3

02-12-2015 - 14:01:21

Gdańsk 

iwonko! brawookpapa

kasiaf (offline)

Post #4

05-12-2015 - 21:25:14

SZKLARĘBA 

Kochani a ja zapraszam w górki w których zakochała sie Rudzia,czyli Karkonosze!!!!
Mieszkam w Szklarskiej i uważam ,że piękniejszego miejsca zwłaszcza jesienią nie ma smiling smileychichot(jak to mówią ...każda pliszka......)Zwłaszcza że mamy dwa pasma górskie smiling smiley oprócz Karkonoszy jeszcze Izery z najpiękniejszym schroniskiem tzn Chatką Górzystów
Marzy mi sie wypad w Bieszczady,baaaardzo marzy!!! Wierzę że kiedyś je odwiedzę .Tatry jakoś mnie nie pociągają choć podoba mi sie ich majestatyczność smiling smiley
Troszkę liznęłam Beskid Niski w Ustroniusmiling smiley też pięknie smiling smiley
Na nizinach jakos dziwnie sie czuję niedowiarek bo tak jakos nic nie widać???????chichotduży uśmiech



- Żyj! - powiedziała nadzieja.
- Bez Ciebie nie mogę - odparło cicho życie.

Al_la (offline)

Post #5

06-12-2015 - 11:45:12

k/Warszawy 

Od kiedy mieszkam na wsi i mam żywe istotki, o które trzeba zadbać nie wyjeżdżam na długo. Ale do 2000 roku, kiedy mieszkałam w Warszawie wyjeżdżaliśmy z mężem na wczasy. Tylko raz byliśmy nad morzem (w Świnoujściu) i mogę powiedzieć ...nuda panie, nuda. Kiedy padał deszcz włóczyliśmy się po mieście. A kiedy był upał leżeliśmy na plaży, a potem w pokoju na łóżku z okładami kefiru na plecach chichot Nigdy więcej nie ciągnęło nas nad morze. Dopiero w zeszłym roku po raz pierwszy w życiu byłam w Trójmieście.
Ale za to góry...duży uśmiech
Byłam chyba wszędzie od wschodu do zachodu. Najczęściej oczywiście w Tatrach, ale podobają mi się wszystkie krajobrazy.
Nie jestem wytrawnym piechurem, bo nigdy nie miałam kondycji. Z uwagi na nadciśnienie, z którym zmagam się od bardzo dawna, moje serducho nie jest zbyt wydolne. Ale to nie znaczy, że chodziłam tylko dolinkami. Z Kasprowego weszłam na Świnicę korzystając z łańcuchów i drabinek w ponad 30 stopniowym upale, a to już był dla mnie wyczyn chichot
Ale widoków na Dolinę Pięciu Stawów nie zapomnę do końca życia uśmiech

Tak sobie szłam:





A taki krajobraz zobaczyłam uśmiech




Zdjęcia pochodzą z tej stronki. Jest dużo zdjęć, warto obejrzeć uśmiech [gorskiewedrowki.blogspot.com]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Kuba (offline)

Post #6

06-12-2015 - 13:14:06

Gogolin 

Cytuj
kasiaf
Troszkę liznęłam Beskid Niski w Ustroniusmiling smiley też pięknie smiling smiley
Beskid Śląski, chciałaś powiedziećuśmiech

dziubas (offline)

Post #7

06-12-2015 - 15:28:46

Gdańsk 

małomowny oj Kuba Kuba! gafajęzykrotflserce

kasiaf (offline)

Post #8

19-12-2015 - 22:16:54

SZKLARĘBA 

jasne Kuba duży uśmiech mała zmyłka nastąpiła rotfl



- Żyj! - powiedziała nadzieja.
- Bez Ciebie nie mogę - odparło cicho życie.

Kuba (offline)

Post #9

14-01-2016 - 13:10:11

Gogolin 

Doprecyzujmy może. Między Świnicką Przełęczą a Zawratem nie ma ani jednej drabinki, tylko klamry i łańcuchy. Wiem, bo tam szedłem. Ten szlak nazywa sie czasem "Małą Orlą Percią". W tym roku latem, chcę nocować w Piątce, stamtąd na Zawrat i OP na Kozi Wierch i powrót do schroniska. Na drugi dzień na Krzyżne i z Krzyżnego OP do rozwidlenia szlaków pod Kozim Wierchem i powrót jak poprzedniego dnia. Mam nadzieję, że mi się uda, to moje marzenie. A jak ktoś chce mieć dość gór przez jakiś czas, polecam Beskid Wyspowy... Powiem tylko, że nazwa niestety bardzo adekwatna i nieprzypadkowa. A w Tatrach to np. szlak ze Starego Smokowca na Sławkowski Szczyt (2452 m n.p.m.), bez jakichkolwiek trudności, ale Tatry można sobie na jakiś czas obrzydzić (zwykle jednak na krótkoduży uśmiech).

Al_la (offline)

Post #10

14-01-2016 - 17:54:00

k/Warszawy 

Kuba się obudził po miesiącu chichot
Niech będzie, że nie ma drabinek. Było to dawno i dokładnie nie pamiętam. Jak jest widać na fotkach ok duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Kuba (offline)

Post #11

14-01-2016 - 18:08:29

Gogolin 

W ogóle drabinki to są w Tatrach dwie. Jedna (bardziej znana) na stokach Zamarłej Turni przy zejściu do Koziej Przełęczy i druga podczas trawersu Orlich Turniczek. Obie oczywiście na OP.

MamaZosi (offline)

Post #12

28-01-2016 - 22:41:15

Zgorzelec 

Uwielbiam gory smiling smiley choc znam Tylko alpy i karkonoasze to wystarczy mi towinking smiley podzielam wasza pasje i polecam wyjazd Co karpacza..Mozna sie nalozC do bolu i korzystac wieczorem z Wielu atrakcjiwinking smiley Sa Tez fajne hotele pensjonqty Kraters praktycznie na Kazda kieszensmiling smiley
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 553
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018