profilaktyczne usunięcie jajników

Wysłane przez stillhope 

stillhope (offline)

Post #1

15-02-2019 - 15:23:53

tychy 

Po pierwsze: witam Was wszystkie serdecznie.
Po drugie: przepraszam jeśli ten watek już jest. Wybaczcie mi proszę i proszę przekierujcie na odpowiednie forum. Jestem tak roztrzęsiona że chyba nie umiem sobie dziś poradzić z forum.
Szukam Pań, które są po profilaktycznym usunięciu jajników i macicy.... Jestem ponad 3 lata po operacji oszczędzającej...na tamoksifenie. Odebrałam wynik genetyczny...Mutacja w genie CHECK2sad smiley Zalecenie onkologa; pilne usunięcie jajników a potem profilaktyczna mastektomia.
No jest załamana...jak żyć? Proszę...pomóżcie mi. Robię dobrze? Tyle się już naczytałam że ciągle płaczę jak czytam te informację.
Niedawno pochowałam mamą (rak nerki). Odeszła bez walki. ja chyba tez się poddaję.
Będę wdzięczna jeśli ktoś mi odpisze.
Ściskam Was mocno!



renatar (offline)

Post #2

15-02-2019 - 16:06:10

sieradz 

Moja mama w wieku 49 lat miała usuwany cały dół i nigdy nie narzekała. W chwili obecnej ma 71 i nigdy nie zachorowała w przeciwieństwie do mnie [ zachorowałam mając 43].Mam nadzieję że się odezwą dziewczyny po takich operacjach bo wiadomo one by cię uspokoiły.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

goja66 (offline)

Post #3

16-02-2019 - 16:35:38

Ozorków 

stillhope -jak żyć ? NORMALNIE....NORMALNIE ŻYĆ ….przecież u ciebie to profilaktyka ...To czym TY się martwisz ..
Profilaktyka czyli zapobieganie ...tylko się cieszyć ,że taka istnieje ….Miałabyś większy stres dzień w dzień...noc w noc ...gdyby takiej nie było....
Co prawda nie wiem ile masz lat i jak bardzo ci zależy na jajnikach...czy masz dzieci....Bo dla młodych to ważne ...Dla starszych już niekoniecznie …Cycki też nie są problemem...Na szczęście wymyślili sztuczne mleko...Robić co trzeba ..i cieszyć się ,że mas taką szansę ...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

pola1 (offline)

Post #4

16-02-2019 - 17:18:41

 

Stillhope, jestem w podobnej sytuacji do Twojej, także już po operacji i leczeniu dowiedziałam się, że mam mutację genu. Zdecydowałam się na profilaktyczne usunięcie jajników i obu piersi ( z jednoczasową rekonstrukcją). Z usunięcia piersi jestem bardzo zadowolona i ani przez moment tego nie żałowałam, jednak przyznaję, że jajniki, mimo, że od zabiegu minęły 2 lata wciąż "leżą mi na sercu" i chyba poczekałabym jeszcze kilka lat z ich usunięciem gdybym teraz miała decydować.... Pewnie dlatego, że jestem jeszcze przed 40 i nie mam dzieci. Ponadto trzeba być świadomym, że ich brak przyczynia się do powstania osteoporozy ( u mnie niestety wystąpiła), a także problemów z sercem ( na szczęście na razie mnie to nie dotyczy), obniża się też bardzo, ale to bardzo znacząco libido. Z plusów - jeśli chodzi o wygląd to mam o niebo lepszą cerę ( co jest dziwne, bo czytałam, że wręcz przeciwnie, skóra się będzie starzała o wiele szybciej), no i zyskałam spokój, że chociaż z tej strony na pewno nie czeka mnie "rakowa" niespodzianka. Pocieszam się, że lepiej jest leczyć osteoporozę niż raka jajnika.... To bardzo trudna decyzja i obciążająca psychicznie niestety... ale chyba trzeba wybrać mniejsze zło i zrobić to, co konieczne..Pozdrawiam cię serdecznie, gdybym mogła w czymś pomóc, pisz na priv.



Ula

Tomasz. (offline)

Post #5

16-02-2019 - 19:21:36

Pruszków 

Tu [amazonki.net] jest profil osoby mającej mutację BRCA.
Problem jest w raku hormonozależnym- nie można być na substytucyjnym leczeniu estrogenami.
Jako pocieszenie można dodać, że usunięcie jajników działa synergistycznie do leczenia antyhormonami- więc jest to (w aspekcie leczenia) jakiś plus. Moja zona miała (po 7 miesiącach wzpółleczenia Zoladexem) histerektomię z owariektomią.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

justyna81 (offline)

Post #6

18-02-2019 - 00:30:41

 

Ja po zachorowaniu na raka jajnika odsyłam wszystkie osoby z mutacjami przed profilaktyczną mastektomią i owarektomią na grupę abaniko na FB.
Założyła ja m.in. dr Katarzyna Dudzińska, która pracuje w Centrum Onkologii w Warszawie.

Al_la (offline)

Post #7

23-02-2019 - 18:51:54

k/Warszawy 

Ja mam mutację BRCA1 i jestem po profilaktycznym usunięciem narządu rodnego.
Nie czuję żadnej różnicy miedzy przed i po.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 389
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018