U ginekologa

Wysłane przez lulu 

Jolcia (offline)

Post #1

19-10-2014 - 16:09:36

 

Danula powodzeniaok Ja też się zbieram i zebrać nie mogę...
Aga przytulam kochanapociesza

Danula72 (offline)

Post #2

19-10-2014 - 16:24:35

Warszawa  

Zastanawiam się jak to może wyglądać w praktyce, jak się poruszać w instytucje, na co zwracać uwagę, co wziąć ze sobą, jak wyglądają sale ( może trochę lepiej niż na 5.pietrze!?)...



Halka (offline)

Post #3

19-10-2014 - 17:35:22

 

Danula, ja miałam tę operację na Karowej, więc mogę przekazać tylko kilka chyba przydatnych spostrzeżeń dot. stanu pooperacyjnego. Byłam operowana coprawda 5 lat temu, ale pewnie procedury mało się zmieniły. A więc jeszcze przed operacją będziesz pewnie miała spotkanie z operatorami (na Karowej 2 chirurgów) i opowiedzą, na czym to wszystko polega. Dostajesz płyn przeczyszczający do wypicia (kiszki muszą być czyściutkiesmiling smiley i później coś na dobry sen. Na Karowej kazano nam wstawać do toalety już po operacji, a nawet na drugi dzień delikatnie spacerować. Przyznam, że wtedy źle myślałam o tych pielęgniarkach, ale potem byłam wdzięczna, gdyż ruch (wolno, delikatnie, ale chodzić) pozwala na lepsze gojenie się rany, przeciwdziała późniejszym zrostom, blizna robi się elastyczniejsza. ALe pewnie to wszystko powiedzą pielęgniarki w CO. Najważniejsze - bliznę myć mydłem biały jeleń (weż ze sobą), żadnym kosmetycznym czy nawet nie dziecięcym. Zdarza się, że po operacji pacjentki mają zatwardzenie i kłopoty z tym związane. KOniecznie trzeba powiedzieć pielęgniarkom, one mają specjalny syrop na to, ew. do kupienia w aptece (już nie pamiętam nazwy, byłam operowana 5 lat temu). O ile pamiętam, to pielęgniarki wręcz naciskały, żeby już na drugi dzień po operacji iść do toalety, ja się bałam, że może mi np. szew pęknąć, ale to nieprawda. Poproś również o zestaw ćwiczeń do domu (są specjalne), bardzo pomagają w gojeniu się brzuszka i pomagają w uniknięciu zrostów (a te potrafią dać w kość). Przez dłuższy czas jest zalecona dieta (dostaniesz pewnie w szpitalu przy wypisie), chodzi o unikanie wzdęć i puchnięcia oraz obstrukcji. I właściwie tyle. Po dwóch tygodniach zdejmują szwy, robią badania i dają dalsze zalecenia, zależnie od przypadku.
A wziąć ze sobą pewnie trzeba - jak wszędzie - przybory do mycia, sztućce, kubek itp. Acha, możesz mieć przez kilka dni plamienia, pacjentki dostają specjalne podpaski maxi. Na Karowej dawano również przy wypisie, kilka sztuk do domu.
Mam nadzieję, że troszeczkę pomogłam. Ja już po kilku miesiącach nie pamiętałam, że byłam operowana.
Może ktoś się jeszcze odezwie akurat operowany w COI, będziesz miała szerszy pogląd. Życzę wszystkiego dobrego!

Danula72 (offline)

Post #4

19-10-2014 - 17:44:38

Warszawa  

Miło mi,że opisałaś. O jeleniu zapomniałam a to moje ulubione mydełko na różne okazje. Fajnie będzie,jesli Ktos operowany w COI też coś napisze o tamtejszych zwyczajach/realiach



sasky7 (offline)

Post #5

20-10-2014 - 19:04:30

Warszawa 

Danula72
Pocztę PW mam zapchaną, więc odpowiadam tutaj: nie byłam ciachana w CO-I a w Bielańskim, na SORze.
Na pewno znajdzie się ktoś z ... 3 piętra? (bo chyba tam zajmują się sprawami ginekologicznymi, ale mogłam pomylić piętra)

Pozdraviam serdecznie uśmiech



Danula72 (offline)

Post #6

20-10-2014 - 19:19:01

Warszawa  

Dziękuję. Łudziłam się, że może miałaś w COI.... Może jeszcze ktoś się odezwie.
Pozdrawiam.



Danula72 (offline)

Post #7

14-11-2014 - 08:16:47

Warszawa  

Łatwo nie było, teraz powoli dochodzę do siebie.
Metoda, by pacjentkę zmotywować do wstania pod koniec pierwszej doby po cięciu: podłączyć kobitkę do kroplówki,poleci w krótkim czasie łącznie 1,5litra płynów i.... wyjąć jej cewnik. Działa!



Agaba190 (offline)

Post #8

14-11-2014 - 13:07:17

k/Warszawy 

Dobrze, że juz po wszystkim pociesza. Jak napisała Halka, niedługo zapomnisz, że byłaś operowana.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Danula72 (offline)

Post #9

20-11-2014 - 12:20:31

Warszawa  

Oj, tak....



Halka (offline)

Post #10

23-11-2014 - 11:05:28

 

Danula, nie zapomnij troszkę ćwiczyć brzuszek (w miarę ostrożnie oczywiście) - dla uniknięcia zrostów.
Wydaje się to niemożliwe (ćwiczenie), ale chyba pielęgniarki pokazały podstawowe bezpieczne "układy"? No i nabieraj sił, życzę zdrówka!

Danula72 (offline)

Post #11

23-11-2014 - 16:16:08

Warszawa  

Absolutnie niczego nie pokazano....



Halka (offline)

Post #12

23-11-2014 - 18:40:43

 

Danula, jeżeli jesteś zainteresowana, to przejrzę archiwum smiling smiley i je opiszę. Przyznam, że gimnastyka nie szła mi kompletnie, ale mąż mnie zmuszał (pielęgniarki go "podkupiły"winking smiley do choćby minimalnego wysiłku. Może dlatego tak szybko zapomniałam o pokaleczonym brzuszku, bo i szybko się zagoił (miałam dłuuuugie cięcie i ohydny szew) i nie mam żadnych zrostów. Może to zależy od organizmu?
Nie wiem, ale na Karowej bardzo zwracano na to uwagę. Ponieważ sama korzystałam z nieocenionych rad naszej nieżyjącej koleżanki z Forum - Ajaki, staram się przekazywać te uwagi osobom po operacji. Pozdrawiam

Danula72 (offline)

Post #13

23-11-2014 - 18:53:55

Warszawa  

Bardzo chętnie skorzystam.
Dziękuję



Anna57 (offline)

Post #14

01-12-2014 - 13:19:44

Jarosław 

Wróciłam właśnie od lekarza. U mnie susza, Sahara płacze wszystko pęka ....krew się leje ...bezradny
Lekarka nawet bała się pobrać cytologię niezdecydowany
Skutki uboczne hormonoterapii . Niestety ,coś za coś ...







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-12-2014 - 13:21:39 przez Anna57.

Danula72 (offline)

Post #15

01-12-2014 - 19:16:02

Warszawa  

Anna, dała Ci lekarka jakąś radę na tą przypadłość?

Halka, dziękuję za ćwiczenia. Stosuję!







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-12-2014 - 19:17:52 przez Danula72.

Halka (offline)

Post #16

03-12-2014 - 19:04:53

 

Brawo Danulaok

ona26 (offline)

Post #17

19-02-2015 - 20:40:52

 

Witam jestem tu nowa. Mam maly dylemat, od grudnia lekarz ginekolog zlecil mi leczenie hormonalne, majace na celu unormowac moje problemy miesiaczkowe ( bole i mocne krwawienia ) Wtedy jeszcze nie wiedzialam czy i kiedy bede miala biopsje. 26 marca mam termin na gruboiglowa biopsje guza w piersi, nie wiem czy powinnam brac tabletki czy przerwac ich branie do badania. Oczywiscie za miesiac bede miala konsultacje z lekarze ginekologiem. Z gory dziekuje za pomoc

Al_la (offline)

Post #18

22-02-2015 - 15:07:19

k/Warszawy 

Ona, wydaje mi się, że powinnaś o to zapytać lekarza. Wizytę masz dopiero za miesiąc, ale może powinnaś zadzwonić lub pojechać wcześniej?





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

karolina21 (offline)

Post #19

24-04-2015 - 12:50:34

Strzelce Krajeńskie 

I znowu jazda sad smiley odebrałam wyniki z kolposkopii CIN II muszę mieć zabieg chirurgiczny....Boże czy to się nie skończy? Mam już dosyć!!!!!!!!



Jolcia (offline)

Post #20

24-04-2015 - 21:04:29

 

Agnieszko pocieszaserce

karolina21 (offline)

Post #21

27-05-2015 - 11:38:19

Strzelce Krajeńskie 

Jestem po konizacji szyjki i teraz pozostaje mi tylko czekać na wyniki. Pytalam się lekarza czy były rozległe zmiany, a on mi na to, że właściwie to tam nic nie było....trochę to dziwne bo w wycinkach wychodzi dysplazja a oglądowo i wybarwianie nic nie pokazuje, ponadto po wycięciu szyjka mi w ogóle nie krwawiła, a przy dysplazji raczej silnie krwawi. Już sama nie wiem co o tym myśleć...



karolina21 (offline)

Post #22

09-06-2015 - 15:28:37

Strzelce Krajeńskie 

Rozpoznanie : Szyjka nabłonka macicy z cechami przewleklego stanu zapalnego prawie całkowicie pozbawiona pokrywnego nabłonka paraepidermoidalnego.W zachowanym drobnym fragmencie nabłonka pokrywnego cech dysplazji nie stwierdzono. Skrzep krwi oraz normotypowe endocervix. Chyba git nie?



Al_la (offline)

Post #23

09-06-2015 - 19:00:41

k/Warszawy 

Git ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

karolina21 (offline)

Post #24

04-11-2015 - 16:31:14

Strzelce Krajeńskie 

Wizyta u ginekologa po pół roku od konizacji. Pobieranie cytologii, ból i krwawienie> Co jest? Nigdy po cytologii nie krwawiłam. Pani doktor nie podobał się biały nalot na nabłonku. Kuźwa żadnych dolegliwości nie mam, grzybica chyba też nie bo nie mam upławów. Już mi to wszystko bokiem wychodzi....



Jolcia (offline)

Post #25

05-11-2015 - 08:14:48

 

Agnieszko pocieszaserce

Maja048 (offline)

Post #26

06-11-2015 - 00:40:53

Wronki 

Agnieszka pocieszaserceok



kotgirl (offline)

Post #27

19-03-2017 - 12:46:04

 

Ja właśnie też jestem po cytologi, nie wyszła za ciekawie, za dwa tygodnie mam kolposkopię i chyba zrobię sobie przy okazji test na hpv. No i jak już będę działać to usg piersi zahaczę też pewnie.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 359
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018