U ginekologa

Wysłane przez lulu 

Agnieszka00 (offline)

Post #1

11-07-2011 - 14:45:56

Sosnowiec 

Może mnie Panie nie wyrzucą za wtrącanie się. smiling smiley U mojej mamy (41 l.) 3 lata temu przy czyszczeniu macicy (nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa?) po poronieniu zdiagnozowano 2 duże mięśniaki, pobrali materiał na histopatologię. Dwójka lekarzy powiedziała to samo - jeśli nie utrudniają życia to mogą zostać bo nie mają tendencji do zezłośliwienia (bardzo rzadko). Utrudnianie życia przez mięśniaki to najczęściej długie, bolesne i bardzo obfite miesiączki prowadzące do znacznej utraty żelaza. Mama owszem miesiączki przechodzi niezbyt łatwo i przyjemnie, ale wyniki krwi OK więc lekarze powiedzieli, żeby je zostawić i co roku cytologia. Jak powiedzieli, tak robi.

żaba (offline)

Post #2

11-07-2011 - 15:10:25

 

Cytuj
Agnieszka00
Może mnie Panie nie wyrzucą za wtrącanie się. smiling smiley U mojej mamy (41 l.) 3 lata temu przy czyszczeniu macicy (nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa?) po poronieniu zdiagnozowano 2 duże mięśniaki, pobrali materiał na histopatologię. Dwójka lekarzy powiedziała to samo - jeśli nie utrudniają życia to mogą zostać bo nie mają tendencji do zezłośliwienia (bardzo rzadko). Utrudnianie życia przez mięśniaki to najczęściej długie, bolesne i bardzo obfite miesiączki prowadzące do znacznej utraty żelaza. Mama owszem miesiączki przechodzi niezbyt łatwo i przyjemnie, ale wyniki krwi OK więc lekarze powiedzieli, żeby je zostawić i co roku cytologia. Jak powiedzieli, tak robi.

Teraz wszystko w medycynie się zmienia,ale kiedyś tzn;wczoraj usuwano macicę przy mięśniakach,dzisiaj chcą ją zachować(chyba to przez niż demograficzny)kobiety zdecydowanie później decydują się na dzieci!ale jeśli mama nie ma zamiaru rodzic to niech podda się zabiegowi usunięcia macicy,na pewno uchroni ją to przed innymi konsekwencjami np;rakiem piersi!

Agnieszka00 (offline)

Post #3

11-07-2011 - 15:40:06

Sosnowiec 

Mięśniaki mają związek z ew. rakiem piersi?

żaba (offline)

Post #4

11-07-2011 - 15:43:59

 

obfite miesiączki!!!a przy tym mięśniaki!

Agnieszka00 (offline)

Post #5

11-07-2011 - 15:47:21

Sosnowiec 

Przepraszam, nie rozumiem. Mięśniaki sprawiają, że mama ma obfitsze miesiączki, ale jak to się wiąże z rakiem piersi?

żaba (offline)

Post #6

11-07-2011 - 15:59:03

 

Cytuj
Agnieszka00
Przepraszam, nie rozumiem. Mięśniaki sprawiają, że mama ma obfitsze miesiączki, ale jak to się wiąże z rakiem piersi?
Kochanie poczytaj w internecie!
obwite miesiączki są nie dobre,to także ma wpływ na nasze życie i trzeba mówić o tym naszemu ginekologowi!
zwłaszcza,że wiele rzeczy pozostawiono medycynie a nie naturze,od jakiegoś czasu!
a już w ogóle nie robi się badań na hormony!!gdzie to powinno być podstawą!

joakil (offline)

Post #7

11-07-2011 - 16:03:38

Pomiechówek 

Agnieszko, powiem Ci tak:
mięśniaki bardzo rzadko się uzłośliwiają. Często jednak sprawiają inne kłopoty. O ile są to dolegliwości do zniesienia (każdy ma inny próg znoszenia bólu) i nie powodują krwotoków, to można ich nie usuwać. Często się zdarza, że po przekwicie mięśniaki ulegają "zasuszeniu" lub nawet wchłonięciu. W każdym razie już nie dokuczają. W naszym przypadku niebezpieczne są jajniki. To na nich może (ale nie musi!!!) umiejscowić się przerzut.
Ja miałam usuwany dół z powodu mięśniaków (bardzo bolesne, długotrwałe oraz obfite miesiączki). Przy okazji usunięto mi przydatki. Tak na wszelki wypadek duży uśmiech Tak więc do naszego raka ma się to nijak. Nawet jeśli mięśniak się uzłośliwi, nie będzie to przerzut tylko guz pierwotny. A to już inna historia duży uśmiech
W każdym razie tak mi tłumaczył mój doktor




Agnieszka00 (offline)

Post #8

11-07-2011 - 16:13:09

Sosnowiec 

Jeśli o mnie chodzi to chętnie wycięłabym na wszelki wypadek wszystko, co nie jest niezbędne do życia...
No, ale mamie tak właśnie wyjaśniono, że nie ma się co martwić, raz w roku udaje mi się ją zaciągnąć do ginekologa i najwidoczniej ból wielki jej nie dokucza. Także podjęła, jak wywnioskowałam, świadomą decyzję za radą dwójki lekarzy. Oczywiście obfite miesiączki dobre nie są (mamy gin. o nich wie), ale czytałam sporo o wszelkich zmianach nowotworowych w układzie rozrodczym na okoliczność tego co się dzieje z mamą i babcią i nigdzie nie znalazłam słowa o powiązaniu mięśniaków macicy z rakiem piersi...

Al_la (offline)

Post #9

11-07-2011 - 19:28:39

k/Warszawy 

Cytuj
Agnieszka00
..... nigdzie nie znalazłam słowa o powiązaniu mięśniaków macicy z rakiem piersi...

Ja też nie uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

BeataM (offline)

Post #10

11-07-2011 - 19:55:58

 

To i ja się odezwę. Jestem świeżo po badaniach, histeroskopii i łyżeczkowaniu endometrium. Jesienią miałam usuwaną i badaną torbiel z jajnika, która była podejrzana o bycie złośliwym guzem (wyniki są dobre). W trakcie tego półrocza kilka razy rozmawiałam z ginekologiem o tym, żeby usunąć macicę z przydatkami. Wiadomo, lepiej dmuchać na zimne, tym bardziej, że zaczęły się pojawiać nowości w postaci już wymienionej torbieli i zagadkowego podkrwawiania. W trakcie dopochwowego usg i histeroskopii ujawnił się też mały mięśniak.
Ginekolog jednak zaparł się rekami i nogami i absolutnie jest przeciwny radykalnemu usuwaniu całego dołu, ponieważ jak mi wyjaśnił ostatnie badania epidemiologiczne udowadniają, że kobiety po usunięciu całości cierpią na przeróżne powikłania pooperacyjne: kardiologiczne, krążeniowe, ciśnieniowe, kłopoty z opadaniem pęcherza, nietrzymaniem moczu itd. itd. Owszem trzeba systematycznie robić badania i monitorować stan mięśniaka i całej reszty, a przede wszystkim pilnować jajników, bo to one są najgroźniejsze! nie mięśniaki. Jeżeli można jeszcze nie musieć usuwać dołu, to nie należy się spieszyć.



na Forum od 17 lipca 2006r.

Al_la (offline)

Post #11

11-07-2011 - 20:02:21

k/Warszawy 

Beata, mój gin to chyba kolega z jednej ławki Twojego oczko





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

lulu (offline)

Post #12

11-07-2011 - 23:24:55

k/Kwidzyna 

Moje rosnące endometrium, mięśniaki były powodem tego, że onkolog zasugerował usunięcie dołu (na wszelki wypadek, bo długie leczenie hormonalne) ... ginekolog nie podzielał tego zdania, ale powiedział "ja z onkologiem nie będę dyskutował", a ja zdecydowałam, że usuwać i już. Jak na razie nie mam żadnych skutków ubocznych ... nie ma mi co wypadać, a z pęcherzem to mam mniej problemów niż przedtem.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Grazyna S (offline)

Post #13

12-07-2011 - 09:35:14

 

przeczytałam wasze watki i doszłam do wniosku ,ze ginekolog mi dobrze mówi ,nie mam się czym denerwować ,
tylko się kontrolować ,a jak juz przeczytłam watek Ali to wiecie taka senna się zrobiłam ,ze sobie drzemke zrobieśpi
tak dobrze wpływa na mnie Ala ,juz nawet ALANERV nie musze zazywaćbuziak



"nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,
która nigdy nie ustaje,
a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury”

Emily Dickinson

Halka (offline)

Post #14

12-07-2011 - 15:57:44

 

I ja - jak Lulu - jestem po radykalnej operacji, którą spowodowały nie mięśniaki (a miałam jak większość kobiet zresztą), ale niepokojący histopat po abrazji (czyli czyszczeniu endometrium). Odpukać, też bez wyżej wymienionych skutków, ale dzięki lekarzowi, który zaganiał do wstawania tego samego dnia po operacji i chodzenia (oczywiście bez wyczynów sportowychuśmiech) - co zapobiega bolesnym zrostom; ćwiczeń chyba 2 tygodnie po operacji (dostaje się zestaw w szpitalu), diety itd. Prawdą jest, że większość pań po takiej operacji ma niechęć do ruszania się, głównie ze strachu, że szef pęknie, że będzie bolało itp. i to - między innym oczywiście - jest potem przyczyną różnych schorzeń. Poza tym z doświadczenia wiem, że generalnie ginekolog i onkolog mają troszkę rozbieżne opinie nt. tej operacji, trzeba się kierować "wyższą racją".smutny
A co do mięśniaków - Joakil i BeataM mają rację - to jajniki są bardziej niebezpieczne.
I jeszcze tylko wspomnę, że obfite miesiączki mogą też być spowodowane chorobą tarczycy.....

Teresa1957 (offline)

Post #15

12-07-2011 - 16:17:15

Kraśnik 

Ja tez mam miesniaki,wnerwiony ale mnie ani onkolog ani ginekolog nie sugerowal operacjimyśli, podobno w naszym wypadku wazniejsze jest endometrium. Mnie ginekolog powiedzial, ze co 2 kobieta ma miesniaki.



mag_dag (offline)

Post #16

18-07-2011 - 11:58:37

Sosnowiec 

żabo, zadziwia mnie Twoja teoria o związku mięśniaków (obfitych miesiączek) z rakiem piersi,
usunięcie macicy ma chronić przed zachorowaniem na raka piersi?

napisałaś też gdzieś w innym wątku, że spirala powoduje raka piersi - ciekawi mnie skąd bierzesz swoje wiadomości, skoro z taką pewnością wprowadzasz je na nasze forum myśli










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Magda (offline)

Post #17

18-07-2011 - 16:17:47

Jastrzębie Zdrój 

oczkomnie też pewne rzeczy zdziwiły...które są napisane



Perełka (offline)

Post #18

18-07-2011 - 20:41:00

 

Przyznam że szczęka mi opadła ze zdziwienia jak przeczytam co napisała żaba. Nigdy o czymś takim nie słyszałam.
U mnie podczas hormonoterapii pojawił się przerost endometrium, małe mięśniaki ( takie bździnki)
Gin-onk kategorycznie nie chce słyszeć o usuwaniu dołu. Powiedział, że nie ma takiej potrzeby. Obserwujemy sobie co 3 miesiące co tam słychać na dole i to wszystko. Nawet nie miałam abrazji tylko pobierany wycinek do badań histopatologicznych. Wynik był jednoznaczny - zaburzenia hormonalne.
Endometrium z 16 mm zmniejsza się do 9-10.
Ciekawa jestem jak będzie wyglądało teraz.



jsobon7 (offline)

Post #19

16-09-2011 - 21:17:11

zamość 

Witam dziewczyny!
proszę pomóżcie bo już sama nie wiem kogo słuchać i co robić
otóż chodzi mi usunięcie jajników
miałam nowotwór hormonozależny w 70% jeden a drugi w 40%,był też na 3 węzłach,genetycznie bez mutacji
po chemii brałam zoladex i do dziś tamoxifen i właśnie miesiąc temu pojawił się okres
wcześniej nie było mowy ani u onkologa ani ginekologa na temat usuwania czegokolwiek
wręcz przeciwnie ginekolog był przeciwny jak zapytałam sama /stwierdził że jest dużo sprzeciwów nawet lepiej dla mnie żeby okres wrócił ,za młoda jestem na taki zabieg 38 lat mam/
teraz gdy wrócił okres zaczyna rozważać mówi że się praktykuje usuwanie jajników szczególnie że były zajęte 3 węzły
ale skonsultować to jeszcze z onkologiem ale w sumie to ja decyduje
poszłam więc do onkologa,myślałam że będzie to omawiane szerzej przez onkologów
ale pani onkolog stwierdziła że to jest kastracja i jest to karalne ,nie ma podstaw do usuwania,dobrze że okres wrócił
jestem w szoku!
dziewczyny kogo słuchać i co dalej robić?
ginekolog twierdzi że nie ma możliwości kontroli nad tymi sprawami
że już sama obecność progestronu jest zagrożeniem
jestem załamana
proszę pomóżcie mi zdecydować!

mituraewa (offline)

Post #20

16-09-2011 - 21:30:52

Gdańsk 

jsobon! U mnie lekarze do tej pory debatują. Mam ( miałam) raczysko w 100% hormonozależne, sama zaczęłam temat z usunięciem jajników i .... ginekolog nie widzi potrzeby, wręcz odradza, onkolog mówi, że ewentualnie przy okazji usunięcia mięśniaków, które wg ginekolog nie są do usunięcia - istna kalabania.niedowiarek
Będę miała badania genetyczne, które wyskamlałam u mojej ginki i m.in. będą sprawdzać podatność na raka " od doła" i wtedy decyzję podejmą.
Wiem, że Amorek miał naświetlane jajniki w celu ich wyłączenia i .... to też jest chyba wyjście.tak



jsobon7 (offline)

Post #21

16-09-2011 - 21:39:55

zamość 

czy naświetlanie spowoduje wstrzymanie okresu nieodwracalnie czy to tak jak po skończeniu zoladexu okres wraca?

jsobon7 (offline)

Post #22

16-09-2011 - 21:46:14

zamość 

czy Tobie mówił lekarz o jakiejś kontroli nad tym
badania hormonów?
w sumie okresu nie miałam obfitego a onkolog powiedziała że tamoxifen będzie wprowadzał zakłócenia,raz może być okres raz nie
endometrium też w sumie miałam atroficzne

Jolcia (offline)

Post #23

16-09-2011 - 21:53:48

 

Od kilku dni wiem, że mam mutanta BRCA1 i pani doktor z poradni genetycznej od razu zapowiedziała, żebym pomyślała nad usunięciem dołu. Pomyślęmyśli Ale Ty nie masz mutanta, więc ja osobiście obserwowałabym sobie dół "dogłębnie"duży uśmiech co 3 miesiącetak

mituraewa (offline)

Post #24

16-09-2011 - 21:53:53

Gdańsk 

O naświetlaniu nic nie wiem, bo nie miałam, ale zapytaj Amorka - wiem, miała smiling smiley Ja chwilowo walczę o diagnozę, bo boję się powrotu " indian". W październiku mam wyznaczoną wizytę u genetyka i może cosik mi powie, bo ginekolodzy zdecydowanie mówią NIE!bezradny



Jolcia (offline)

Post #25

16-09-2011 - 22:07:01

 

Ewciu dlaczego boisz się miesiączki?myśli Ja w lutym wzięłam ostatnią chemię i z wielką niecierpliwością i utęsknieniem czekałam na powrót miesiączki, no i od lipca jestradocha Dla mnie miesiączka to objaw zdrowej kobietytak No, ale jak pomyślę o usunięciu dołu, to znów jej nie będzie i znów będę puffaćzly

mituraewa (offline)

Post #26

16-09-2011 - 22:18:26

Gdańsk 

Joluś! Moj jeden skorupiak był w 100% hormonozależny, moim zdaniem - a mogę się mylić - ewentualna miesiączka spowoduje produkcję Pr i Er a zatem ewentualnego pokarmu dla gada, a ja darmozjada utrzymywać nie będę, to się zastanawiam hm dzieci już mieć nie będę....duży uśmiech



Perełka (offline)

Post #27

17-09-2011 - 11:07:51

 

Jsobon7 z dołem też miałam cyrki. Gin mówił co innego, onkolog co innego, miałam mętlik w głowie. W końcu się zeźliłam i poszłam do ginekologa-onkologa.
Od tamtej pory jestem pod opieka zarówno onkologa jak i ginekologa-onkologa. Też jestem hormonozależna.
Dla gin-onk były ważne moje badania genetyczne. Kiedy zobaczył, że geny są czyste powiedział krotko " nie ma potrzeby usuwać dołu - obserwujemy".
Mogę ci jedynie zasugerować wizytę u takiego właśnie specjalisty. Każdy przypadek jest inny.



lulu (offline)

Post #28

17-09-2011 - 12:27:51

k/Kwidzyna 

U mnie też była różnica zdań, onkolog sugerował usunięcie dołu, ginekolog był innego zdania, ale powiedział, że z onkologiem nie będzie dyskutował. A ja dla mojego świętego spokoju zdecydowałam, że wywalę dół (endometrium było bardzo nieposłuszne) i o jeden problem mniej do myślenia. Tylko., że ja mam już słuszny wiek ... w wypadku tych młodszych ... to nie wiem co bym wybrała.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

amor (offline)

Post #29

17-09-2011 - 20:05:37

Siemianowice Sl. 

Ja miałam naswietlany doł by przyspieszyc menopauzę! To jest inny rodzaj kastracji. Chyba 4 razy mnie naswietlano. To tez przeszła Beti w zeszłym roku. MOj wiek juz był słuszny- 48 lat ,Beti 10 lat mniej ale jest to całkowite pozegnanie z miesiączkami. Byłam gotowa na operację, ale onkolog powiedziała ze niepotrzebna, a ginekolog ,ze zawsze jest na to czas...

ewa m (offline)

Post #30

18-09-2011 - 16:01:53

Gdynia 

witam ja zdecydowałam się na usunięcie całego dołu ,moje dwa zachorowania do tego jeszcze zmutowane geny i opinia onkologa że moge zachorować raz jeszcze ......(br...oby już nie nie) nie pozostawiła mi innego wyboru .Dzieci mam -miesiączkę zakończyłam w 38 roku życia a druga czerwona chemia zniszczyla wszystko co jeszcze pozostało zdrowe (jajniki) .Wiem że lekarze nie chętnie wykonują takie operacje kiedy nie ma do nich wskazań wiadomo najlepiej kiedy kobieta samoistnie kończy miesiączkę nie jest to obojetne dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego .Ale wiem też że rak jajnika rozwija się bardzo powoli czasami nawet nie zauważony a póżniej....,dlatego właśnie zdecydowałam się na operację .
jsobon7 piszesz że miałaś zajęte 3 węzły i dlatego zastanawiasz się nad usunięciem jajników ,musisz wiedzieć że po tej operacji faktycznie nie zagrozi ci już rak jajnika ale nie wyklucza to innych możliwości ......przepraszam nie chcę cię przestraszyć ale takie są fakty .Nie jest to łatwa decyzja przemyśl sobie dokladnie wszystko za i przeciw pozdrawiam i przytulam pociesza
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 446
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018