Złamanie V kości śródstopia

Wysłane przez jolaxyz 

jolaxyz (offline)

Post #1

16-07-2015 - 15:39:40

k/Leszna 

Kochani, w sobotę złamałam V kość śródstopia bez przemieszczenia. Zawieziono mnie na SOR, tam prześwietlenie i założono łuskę gipsową oraz skierowanie do chirurga. W poniedziałek chirurg dał skierowanie (na moją prośbę) na ortezę i zwolnienie do 18 sierpnia. do tego czasu mam mieć usztywnioną. Dostałam 30 zastrzyków przeciwzakrzepowych. (sama podaję sobie w brzuch). Czy ktoś z Was miał takie złamanie i jak wyglądało leczenie i zrastanie kości??
Pozdrawiam.



Ci, którzy żyją nadzieją, widzą dalej.
Ci, co żyją miłością, widzą głębiej.
Ci, co żyją wiarą, widzą wszystko w innym świetle. (Lothar Zenetti)

Jolcia (offline)

Post #2

16-07-2015 - 18:57:56

 

Sześć lat temu miałam pękniętą 3 kość śródstopia. Na cztery tygodnie miałam założony "bucik" z gipsu i tak jak Ty dostałam 30 zastrzyków przeciwzakrzepowych. Miałam się zgłosić po czterech tygodniach na zdjęcie bucika i kontrol, ale kilka dni przed terminem nie wytrzymałam i bucika zdjął mi mąż. Przez kilka pierwszych dni po zdjęciu nie stawałam całą stopą, bo czułam lekki dyskomfort. Ale to szybko minęło. A na kontroli nie byłam do dziś i jest ok.

jolaxyz (offline)

Post #3

16-07-2015 - 20:25:54

k/Leszna 

Dzięki za informację.serce Mam nadzieję, że u mnie też będzie szybko ok. Pozdrawiambuzki



Ci, którzy żyją nadzieją, widzą dalej.
Ci, co żyją miłością, widzą głębiej.
Ci, co żyją wiarą, widzą wszystko w innym świetle. (Lothar Zenetti)

mea (offline)

Post #4

26-07-2015 - 21:38:28

Piaseczno 

Ja w tym roku w Walentynki tak złamałam nogę. Wyszłam z łazienki, noga zsunęła mi się w bok z klapka i padłam jak długa na podłogę. A że były to również ostatki, mieliśmy gości - wierz mi, nikt mi nie wierzył, ze tak bardzo boli. Postanowiłam poczekać do rana...nooo i rano już nie wstałam. Biegiem na izbę przyjęć, zrobili rtg i gips na 6 tygodni (po dwóch kontrola). Zastrzyki też miałam, identycznie 30 sztuk. To akurat nie problem, bo zastrzyk zupełnie nie boliuśmiech
Po zdjęciu gipsu dostałam zalecenie żeby chodzić jeszcze dwa tygodnie z dwoma kulami. Stosowałam się tydzieńchichot
Powiem Ci tak, bolała mnie ta noga jeszcze dobry miesiąc jak nie więcej, kulałam chodząc, bałam się na niej stanąć całym ciężarem. Była opuchnięta i trochę sina. Ale na porządne wygojenie się po prostu potrzeba czasu.
Niewątpliwie jest to paskudne złamanie i trzeba uważać, bo lubi być powtórka z rozrywki.
Zdrówka i wytrwałości Ci życzę, bo jak sobie przypomnę swoją upierdliwość i jad jaki ze mnie wychodził jak byłam unieruchomiona, to normalnie się wstydzę za siebiezałamka
A jak ją złamałaś?





With or without you...

jolaxyz (offline)

Post #5

27-07-2015 - 11:38:33

k/Leszna 

Oj, kochana mea, z tą wściekłością i upierdliwością to mam to samo. Czasem sama siebie nie mogę znieść.wnerwiony Przyjechały wtedy wnuki, a że mam własne wiśnie to ugotowałam kompot z wiśni i chciałam wystawić go na taras przed dom. Wynosząc zahaczyłam się o próg i jedyna myśl: to aby się nie poparzyć odrzuciłam garnek od siebie i padłam na kolana. A stopa jakoś się wygięła i "poszła kość". Na szczęście się nie poparzyłam. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam.sercebuzki



Ci, którzy żyją nadzieją, widzą dalej.
Ci, co żyją miłością, widzą głębiej.
Ci, co żyją wiarą, widzą wszystko w innym świetle. (Lothar Zenetti)
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 292
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018