Amazońska ręka... połamana, w gipsie - problemy

Wysłane przez mgiełka 

mgiełka (offline)

Post #1

04-07-2016 - 22:46:07

Radom 

Jak w temacie.
Był wypadek samochodowy, lewa ręka (rak był w lewej piersi) złamana w nadgarstku. Gips założyli do łokcia, ciężki. Dopiero za tydzień mogę prosić o zmianę na gips lekki.
Jak wytrzymać tyle dni i nie nabawić się obrzęku limfatycznego? (moja ręka była pozbawiona węzłów prawie trzynaście lat temu).
Niemiłosiernie boli ramię i pół szyi - pulsujący tnąco rwący ból...
Szyja ma prawo boleć od zdarzenia, ale po prawej stronie już przestała boleć, a po lewej ból coraz większy. Chyba nie radzę sobie z ciężarem na ręce, dlatego... Na krótko pomaga tramal z paracetamolem.

Ma może ktoś jakieś rady? Nikomu nie życzę takich doświadczeń, ale może z racji zawodu?
Bo dla ortopedów ręka z węzłami i ta bez węzłów to taka sama ręka, nie mają wytycznych...






Z amazonki.net od 2006 roku.

braja (offline)

Post #2

05-07-2016 - 04:32:52

 

Nie poradzę, bo nie wiem, przytulam tylko i życzę, żeby sie szybko zrosło! pociesza Ale na forum są dziewczyny co miały połamaną ręke wezwęzłową, tylko nijak sobie nie moge przypomniec które... Pewnie sie odezwą później, w Polsce srodek nocy



szama (offline)

Post #3

05-07-2016 - 16:38:31

Kraków 

Mgiełko mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Zadbaj o tę rączkę zaraz po zdjęciu gipsu. Ja mam niedobre doświadczenie dotyczące złamania ręki po stronie operowanej przeszło pięć lat temu . Miałam skomplilkowane złamanie pomiędzy łokciem a ramieniem i operowane dopiero po 2 miesiącach ( w wyniku zaniedbania służby zdrowia) . Groziło mi wszczepienie endoprotezy, ale w czasie operacji zdecydowano, że wystarczy metalowa płytka i kilka śrub. Po operacji miałam prywatnie długą rehabilitację ...zlikwidowany został przykurcz i ręka w miarę wróciła do pełnej sprawności, ale zaczął postępować obrzęk limfatyczny i trwa już pięć lat (masakra). Wcześniej przez 4 i pół roku ręka była idealna, a teraz moja walka z obrzękiem to jak walka z wiatrakami. Twój przypadek jest mniej skomplikowany i myślę, że nie będziesz tego doświadczać co ja. Piszesz, że gips jest ciężki, więc noś ją w trakcie chodzenia na temblaku, a wieczorem masuj i ćwicz tak jak to możliwe..delikatnie z wyczuciem. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia pociesza




uśmiech nic nie kosztuje, a tak wiele znaczytak

Al_la (offline)

Post #4

05-07-2016 - 17:21:44

k/Warszawy 

Jeśli tak bardzo boli ramię i szyja, powinnaś skontaktować się z rehabilitantem, a może nawet chirurgiem myśli
Może coś Ci się uszkodziło, naciągnęło...
Poza tym dobrze by było, żeby jakiś fachowiec powiedział jak postępować z ręką.

pociesza serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

mgiełka (offline)

Post #5

06-07-2016 - 21:15:41

Radom 

Jutro mam prywatną wizytę u chirurga ortopedy.
Póki co pociągam pomarańczowe drinki (Zaldiar Effervescent) co sześć godzin.

Braja, Szama, Alu - dziękuję serce






Z amazonki.net od 2006 roku.

Janina.S (offline)

Post #6

12-07-2016 - 09:39:21

widły Soły i Wisły 

Mgiełko , tak mi przykro , wiem coś o tym gdyż ... 6 - 7 lat po nmastektomii złamałam "tę" własnie rękę w nadgarstku .
Całe 6 tyg w gipsie z tym ze 2 tyg od dłoni po łokieć to ciężki gips a 4 tyg lżejszy i jakoś dałam radę bo na szczęście
ręka nie puchła i tylko troszkę na początku bolała .
Niestety temblak nosiłam zbyt wysoko i powstał przykurcz w barku - rehabilitacja po zdjęciu gipsu pomogła .
Ładnie się zrosło i tylko odrobinkę odczuwam zmiany pogody .
Nic więcej nie poradzą , nie podpowiem bo mało wiem na ten temat .
Przytulam Cię i zyczę szybkiego powrotu pełnosprawności pociesza



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

jagodula (offline)

Post #7

12-07-2016 - 10:34:46

Sławkow 

jablkoBardzo Ci współczuję.pociesza Myślę, że przydała by się konsultacja u drugiego fachowcamyśliTe bóle są niepokojące.buziak

braja (offline)

Post #8

05-08-2016 - 19:22:25

 

I jak ręka mgiełko? serce



mgiełka (offline)

Post #9

08-08-2016 - 00:35:44

Radom 

Janinko, Jagodulko, Braju - serce dziękuję buziak

Trudny to był czas. Pisałam tego pierwszego posta niemal w załamaniu - tak wielki był to ból. Dzięki Waszym wpisom już wiedziałam, że to raczej nie sam gips jest przyczyną i dałam sobie spokój z naciskaniem lekarzy o lekki gips.

Moja sytuacja wyglądała by inaczej, gdybym po wypadku została w szpitalu choćby na dobę. Ale tak się złożyło, że szpital do którego trafiłam, nie miał po południu dyżuru ortopedy i po ogólnych oględzinach odesłano mnie do innego szpitala.
Ten drugi zajął się mną już tylko pod kątem złamania. Wprawdzie już, już miała być wystawiona karta przyjęcia, ale pojawił się lekarz i gdy tylko zaczął oglądać moją rękę, powiedziałam do niego, że może ona zostać zniekształcona i niesprawna, byleby nie było operacji, bo jest to ręka bez węzłów. Postarał się - nastawił, choć wcześniej słyszałam zdania, że bez operacji się nie obejdzie... Ręka nastawiona, w gips zaopatrzona - nie było podstaw do zatrzymywania w szpitalu.

Pierwsze godziny w domu to był jeszcze szok i działanie leków jakimi mnie nafaszerowali w szpitalach. A potem ból narastał i narastał... I najbardziej właśnie ta lewa strona. Pojechałam do szpitala (już u siebie) i dostałam, wspominane wcześniej, pomarańczowe drinki. Na początku szły podwójne dawki, co sześć godzin. Potem pojedyncze co sześć. Musiało być coś naciągnięte czy naderwane w tej szyi. Jeden z lekarzy podejrzewał pęknięcie czegoś tam i proponował kołnierz, ale to było w tydzień po wypadku i poprzestałam na drinkach (udało mi się nie uzależnić od nich).

A ręka? Bardzo trudno było mi ją dźwigać. Może gdyby nie ten dodatkowy ból szyi, ramienia (ciągnął się ten ból dalej na rękę), to nie miałabym takiego problemu z tą ciężkością gipsu. Ale na początku tego nie wiedziałam i byłam przerażona i rozżalona, że nie zaproponowali mi (odpłatnie, wiem, że nie refundują tego) gipsu lekkiego, że amazonki powinny może mieć taki wybór choćby, jeśli nie wyjątkowe traktowanie, bo nasze ręce są osłabione i narażone na obrzęk...

Z gipsem ciężkim, założonym w dniu wypadku, chodziłam pełne cztery tygodnie. Tak miało być lepiej, bezpieczniej, więc nie ryzykowałam. Łykałam trzy razy dziennie Reparil i Cyclo3Fort, starałam się rękę układać odpowiednio, bardzo mało nosiłam na temblaku - było mi niewygodnie, a poza tym lepiej nie nosić tak długo, bo ogranicza to ruch ręki, a im więcej pracuje łokieć, tym lepsze krążenie w ręce i mniejsze zagrożenie obrzękami. I przetrwałam gips. Teraz mam, założoną na dwa tygodnie, ortezę.
Plusy i minusy są wobec tej ortezy. Po szesnastym napiszę, czy nadal jest z moją ręką ok. Bo to jest jednak materiał. Lżej, ale też nie usztywnia tak stabilnie jak gips. Ale też przecież po takim czasie od złożenia złamania nie powinno się już chyba nic poprzestawiać? A lekkiego gipsu nie chciał mi lekarz zlecić, twierdząc że na dwa tygodnie to bez sensu. Jeśli z moją łąpką będzie wszystko jak być powinno, to przyznam mu rację.

ps. Chciałam nieraz popisać tu z Wami, dopytać, ale za ciężko mi było. Nadrobię uśmiech






Z amazonki.net od 2006 roku.

braja (offline)

Post #10

08-08-2016 - 04:22:30

 

buzki Idzie ku lepszemu, to najwazniejsze! Już niedługo pomachasz nam rączką!



domina13 (offline)

Post #11

08-08-2016 - 04:43:11

Piotrków Tryb. 

mgiełkobuzkiTrzymam kciukiokaby po 16 wszystko z rączką było ok.serce




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

dziubas (offline)

Post #12

08-08-2016 - 08:36:07

Gdańsk 

Mgiełko! pociesza Zobaczysz ze juz niedługo bedzie lepiej i potem coraz lepiej! serceok



mgiełka (offline)

Post #13

11-08-2016 - 23:44:00

Radom 

Braju, Dominko, Dziubasku sercebuziak

Jest lepiej, a ja chciałabym wymazać z pamięci tamto. Tylko łapka czasem tak zaboli, że bezlitośnie przypomina (nie chodzi o siłę bólu, a o jakość, że taki sam...).

Janinko, jeśli zajrzysz tu może jeszcze, to czy mogłabyś powiedzieć trochę o tym, jak Ci się nosiło ten lekki gips? Nie żebym jeszcze... tylko, czy mam czego żałować. Mogłaś np. wziąć prysznic nie ubierając gipsu w coś nieprzemakalnego? Bo chyba czymś jest jednak ręka owinięta i pod takim gipsem, to jak zamoczyć?

Bardzo współczuję Tobie i Szamie, że miałyście połamane właśnie TE łąpki. I jeszcze raz Wam dziękuję, że napisałyście o tym - bardzo mi to pomogło (bo trochę spanikowałam) buziak serce






Z amazonki.net od 2006 roku.

jola68 (offline)

Post #14

13-08-2016 - 15:06:46

Dębostrów 

Witajcie.Guz mózgu to niestety nie koniec moich problemów. Wszystko już było na dobrej drodze ale niestety zdarzył wypadek,przewróciłam się z krzesła, poleciałam na podłogę. Złamana lewa amazońska ręka w ramieniu i kość udowa lewej nogi.Operacja nogi była w czwartek na ortopedii w Szczecinie. To już chyba jakieś fatum. Walczę, ale sił już brak na to wszystko. Całą rehabilitację diabli wzięli. A już zaczęłam pomału chodzić po operacji głowy. A teraz znowu przykuta do łóżka.



dziubas (offline)

Post #15

13-08-2016 - 15:27:44

Gdańsk 

jolu! pociesza przytulam cieplutko! serce



domina13 (offline)

Post #16

13-08-2016 - 18:28:52

Piotrków Tryb. 

sercejoluśpociesza




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

braja (offline)

Post #17

13-08-2016 - 18:48:13

 

Ojej! sad smiley Przytulam Joluś, niech się zrasta jak najszybciej! pociesza



re_niula (offline)

Post #18

13-08-2016 - 19:26:15

Bytom 

Przytulam Jolupocieszaserce



solbed27 (offline)

Post #19

13-08-2016 - 21:55:48

 

Jolu, przetrzymaj te ciężkie chwile. Wiem, nie jest łatwo, ale po złych dniach lepsze powinny nastać. Przytulam Ciępociesza

Al_la (offline)

Post #20

13-08-2016 - 22:36:19

k/Warszawy 

Jolu, pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Janina.S (offline)

Post #21

14-08-2016 - 13:05:58

widły Soły i Wisły 

Mgiełko , ależ się uśmiechnęłam jak mi przypomniałaś o kąpieli pod prysznicem z ręką w dużej reklamówce aby
nie zamoczyć gipsu - tak , tak , trzymać do góry i uważać żeby woda się tam nie dostała .
Ten niby_lekki gips wcale nie był dużo lżejszy , może go było ciut mniej i cieńszy ale normalnie temblak był
potrzebny i już.Jeszcze tylko podpowiem abyś "zwalniała " rękę z temblaku co jakiś czas i ruszała barkiem bo...
może powstać przykurcz zwłaszcza jeżeli temblak masz zbyt krótki i unosisz bark ku górze /u mnie tak było/.
Wytrwałości skarbeńku - dasz radę - już niedługo pozbędziesz się tego "obciążenia" pociesza

aaa i chyba jutro mija 6 tygodni więc ......uśmiech.

Jolu , co za pech - bardzo mi przykro i współczuję pociesza



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

jagodula (offline)

Post #22

16-08-2016 - 12:37:57

Sławkow 

jablkoDzielne Dziewczyny, zdrówka Wam życzę z całego serca i trzymam kciuki aby wszystko dobrze się skończyło. Buziolebuziak

mgiełka (offline)

Post #23

17-08-2016 - 15:34:21

Radom 

Jolu, tak bardzo mi przykro, że tak Ci się porobiło pociesza Trzymaj się serce

Jagodulko buziak

Janinko, czyli nie ma co żałować. Dzięki buziak






Z amazonki.net od 2006 roku.

jola68 (offline)

Post #24

02-09-2016 - 20:33:13

Dębostrów 

Mgiełko, dziękuję za słowa wsparcia. Przepraszam, że dopiero teraz, ale ostatnio w moim życiu zbyt dużo się działo. Moja ręka też mnie boli, może troszkę mniej niż na początku. Ja gipsu nie mam.Przez cztery tygodnie mam ją nosić na temblaku. Tak zdecydował ortopeda.Na razie jest trochę obrzęku. Obawiam się, że jeszcze długo będzie niesprawna. Myślę, że z nogą pójdzie łatwiej niż z ręką.Ale zobaczymy. Pozdrawiam bardzo serdecznie.Jola



jola68 (offline)

Post #25

02-09-2016 - 20:43:01

Dębostrów 

Dziubas, Domina13, braja, re_niula, solbed27,Al_la, Janina.S, jagodula Wam również bardzo serdecznie dziękuję i pozdrawiam Was bardzo serdecznie.Jola



jola68 (offline)

Post #26

16-09-2016 - 06:30:04

Dębostrów 

Zwracam się do dziewczyn, które złamały kiedyś rękę bez węzłów. Czy ręka wróciła do pełnej sprawności, jak długo odczuwałyście ból po złamaniu oraz jak duży miałyście obrzęk limfatyczny i jak sobie z nim radziłyście w domu. Ja smaruję rękę lotionem 1000, ale jakoś za dużo nie pomaga. Możecie coś doradzić? I jeszcze pytanie czy chodziłyście na rehabilitację z tą ręką? Tak pytam, bo moja jest w dość kiepskim stanie po tym złamaniu kości ramieniowej. Podnoszę ją ledwie do poziomu. Minęło już 5 tygodni od złamania i chciałabym ją jakoś zacząć usprawniać. Pozdrawiam serdecznie.:prosibuzki



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 293
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018