nerki i zwężenie moczowodów

Wysłane przez karolina21 

karolina21 (offline)

Post #1

06-03-2017 - 18:56:29

Strzelce Krajeńskie 

Witajcie kobietki. Ostatnimi czasy ciągle coś nie tak z moim zdrowiem. Od momentu przerzutów po 8 latach do kości, dolegliwościom nie ma końca. A to konizacja szyjki, a to hemoroidy, a to refluks i problem z jelitami, a teraz problem z nerkami. Te nerki przeraziły mnie chyba najbardziej. Wszystkie wyniki ok i mocz i kreatynina idealne. Problem w tym że zastój jest i to duży w prawej nerce. Założono mi cewnik DJ a potem się okazało że w lewej też problem. Nikt nie wie od czego ta blokada moczowodu bo kamieni nie ma. 17 go mam TK i m nadzieję że pokaże przyczynę. Boję się tylko żeby to nie było związane z chorobą nowotworową. Wczoraj wróciłam z Rzymu i jak zobaczyłam jak wyglądają moje nogi to się przeraziłam . Szczególnie lewa opuchnięta od kostki po pachwinę, nawet wzgórek łonowy był cały opuchnięty. Nie wiem co mam robić. Najchętniej położyłabym się do szpitala niech coś robią ale muszę czekać na TK no i jeszcze w czwartek mam badanie gastroskopię i kolonoskopię. Czy ktoś z was miał problem z nerkami? Jakieś rady na opuchliznę? Pozdrawiam



braja (offline)

Post #2

19-03-2017 - 13:53:11

 

Czy już lepiej z opuchlizną? Cos powiedzieli oi wyniku TK czy musisz czekać?

Rad żadnych nie mam, bo środki moczopedne chyba nie poradza przy zastoju w nerkach. Mój siostrzeniec urodził się z wada moczowodów, od urodzenia bierze cardurę, ale nie wiem czy to jest lek dla kobiet

Mam nadzieję, że już Ci lepiej buzki







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-03-2017 - 13:53:53 przez braja.

Tomasz. (offline)

Post #3

19-03-2017 - 14:29:03

Pruszków 

Ja miałem identyczne problemy. W moim przypadku był duży zastój moczu w miedniczkach, który pogłębiał się w razie pełnego pęcherza. Stan taki nazywamy wodonerczem. Powodem jest utrudniony odpływ moczu z miedniczki przez moczowód do pęcherza. Nie miałem żadnych stanów zapalnych, bólów- wyszło to przypadkiem podczas uSG wątroby, nerek i narządów brzusznych. Ponieważ nie było zablokowania wejścia moczowodu np. kamieniem przy miedniczce- zostałem w trybie planowym skierowany na operację. Byłą ona klasyczna z szerokiego dostępu dostępu pozaotrzewnowego. Wycięto mi zwężony fragment moczowodu, wstawiono w kikuty moczowodu cewnik odbardzająco-szynujący DJ i na tym cewniku zszyto moczowód, zsuwając operowaną nerkę w dół- logiczne, skoro moczowód skrócony. Miałem silne bóle podczas mikcji, opróżniający się pęcherz był silnie drażniony przez zagiętą koncówkę cewnika DJ. Piłem b.dużo, rzędu 4-5 litrów dziennie, miałem wstawiony cewnik Foleya do worka moczowego (na czas pobytu w szpitalu). Poniewż nerka została odbarczona (usunięta przyczyna odpływu moczu z miedniczki)- nastąpił jej "odpoczynek"- warstwa filtrująca podjęla pracę, kreatynina się znormalizowała. Bardzo nieprzyjemne i bolesne jest wyjmowanie cewnika DJ u faceta, zażądałem znieczulenia- które dostałem. Teraz zwężenie nasila się po stronie nieoperowanej, czekać mnie będzie chyba powtórka z rozrywki. Szukam jakiś operacji laparoskopowych. Może coś wiecie, gdzie laparoskopowo te zwężenia operują??
Dochodzenie do siebie po tej operacji trwa jakieś 8-10 dni w szpitalu po operacji (zależnie od ustępowania krwiomoczu i jałowości moczu), później zdjęcie szwów i wyjęcie cewnika DJ. I czekanie, aż miną bóle wyników z przecięcia tkanek miękkich do operacji- ok 2 miesiace w sumie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #4

19-03-2017 - 14:31:42

Pruszków 

Cytuj
braja
Czy już lepiej z opuchlizną? Cos powiedzieli oi wyniku TK czy musisz czekać?

Rad żadnych nie mam, bo środki moczopedne chyba nie poradza przy zastoju w nerkach. Mój siostrzeniec urodził się z wada moczowodów, od urodzenia bierze cardurę, ale nie wiem czy to jest lek dla kobiet

Mam nadzieję, że już Ci lepiej buzki
Cardura jest dla kobiet w przypadku nadcisnienia (żona bierze ten lek- jako jeden z 4 hipotensyjnych). Na moczowody ten lek nie wpływa, ułatwia u fecetów i regulację nadciśnienia i odpływ moczu przez prostatę (cewkę sterczową).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

karolina21 (offline)

Post #5

19-03-2017 - 15:50:39

Strzelce Krajeńskie 

Witam! Pocieszyłeś mnie Tomaszu, że jest na to rada, ale w moim przypadku problem jest szerszy. Po powrocie z Rzymu i ogromnej opuchliźnie po raz kolejny wylądowałam na SOR i kolejny zabieg założenia DJ , tym razem na lewą nerkę. Opuchlizna zeszła, niestety nie do końca, pozostała w kostce i w okolicy wzgórka łonowego. Reszta kończyny doszła do normy. Byłam przerażona bo lekarze zaproponowali mi nefrostomię. nie wyobrażam sobie chodzić z workami, więc póki co wybłagałam tego DJota. Kontrolne usg wykazało odpływ moczu w prawej nerce, natomiast z lewą nadal jest problem. Nie chcąc czekać tez do 17 go na TK , nie wiem jakim cudem ale udało mi się wyprosić badanie podczas pobytu na urologii. Tomograf niestety wykazał progres choroby. Wcześniej miałam przerzuty do kości teraz zmiany na wątrobie, podwyższone markery potwierdziły diagnozę. Ponadto zaczęły się problemy z biegunką, wcześniej tego nie miałam ale ostatnio 2 lewatywy przed zabiegami i stosowanie czopków przeciwbólowych zrobily swoje. Mam nadzieje że to jest przyczyną, ponieważ z kolei TK pokazał też nieznaczne pogrubienie odbytnicy. Wierzyć mi się nie chce bo robiłam kolonoskopię 3 lata temu i wszystko było idealnie. Tak więc na jutro mam wyznaczoną kolonoskopię z gastroskopią w znieczuleniu. Boję się ogromnie bo już jestem odwodniona a przede mną lek na przeczyszczenie i głodówka do jutra do 16ej. Jakby tego było mało, zbadałam kreatyninę i wzrosła mi z 0,9 do 1.4 a norma do 1,3. tak więc problemów mam full wypas. jak już porobię te wszystkie badania będę miała konsylium i zapadnie decyzja jaka chemia. A chemię dostanę tylko wtedy gdy kreatynina będzie w normie.
Wracając Tomaszu do zwężenia moczowodów byłam w czwartek w Poznaniu u dobrego onkologa urologa, który mi powiedział, że może to być konsekwencją choroby popromiennej, gdyż miałam 2 lata temu naświetlania na miednicę i mogły nastąpić zwłóknienia. Podobnie mam problemy ginekologiczne. Ale jak wcześniej mówiłam o tym onkologowi to mnie wyśmiał. Nie wiem co mam robić Tak strasznie się boję, że nie będę mogła się leczyć, chyba że zgodzę się na nefrostomię. I jeszcze pytanie. Czy powinnam dzisiaj przyjmować przy tym czyszczeniu przed kolonoskopią elektrolity w saszetkach?



dziubas (offline)

Post #6

19-03-2017 - 16:37:54

Gdańsk 

Agnieszko! pocieszakwiatekok

braja (offline)

Post #7

20-03-2017 - 03:59:02

 

Myślę, że elektrolity to dobry pomysł. Ale sie porobiło! Życzę ci, coby doktorzy jak najszybciej ogarneli to wszystko serce



Agaba190 (offline)

Post #8

20-03-2017 - 06:23:25

k/Warszawy 

Karolino, z tego co wyczytałam (szkoda tylko, że lekarze nie informują o tym) leki przyjmowane przed kolonoskopią (np. Forstrans) zawierają elektrolity i nie ma potrzeby pić ich dodatkowo.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 507
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018