Szczelina odbytu

Wysłane przez Marcia_9425 

Marcia_9425 (offline)

Post #1

20-02-2022 - 13:42:07

 

Dzień dobry. Jestem tu nowa. Mam na imię Marta, mam 27 lat i choruje na raka potrójnie ujemnego. Jestem w trakcie chemioterapii, prawie dwa tygodnie temu przyjełam ostatnia czerwona chemie. Niestety ale wraz z rozpoczęciem leczenia zaczęłam miewać straszne zaparcia, nie byłam w stanie się wypróżnić przez pierwsze 5-6 dni po chemii, próbowałam Lactolosum, jadłam owoce, dużo piłam, ogólnie chwytakami się wszystkiego z marnym skutkiem. Niestety od środy strasznie cierpię z bólu, okazało się w piątek że mam szczelinę odbytu która jest spowodowana zaparciami które mam. Najgorzej że ból jest na prawdę okropny a leczenie, czyli czopki Posterisan h jeszcze zaostrzają ból. Czy któraś z Pań też miała szczelinę odbytu w trakcie leczenia ? Jak sobie radziła ? W środę mam kolejną chemię i nie wiem jak uda mi się na nią dotrzeć bo od środy nie jestem w stanie usiąść na tyłku, nawet przy leżeniu mnie boli...

Tomasz. (offline)

Post #2

20-02-2022 - 14:19:24

Pruszków 

Ja bym szukał pomocy proktologa. Sam się zmagałem z wielkimi problemami z odbytem w czasie chemii interferonu z rybawiryną. Spieczone masy kałowe musiałem sobie psst...wydłubywać w gumowej rękawiczce. Z uszkodzeniami po tym zmagam się do dziś, a zapewne też do końca życia.
Gdy już przetoka jest to musi się wypowiedzieć w tej sprawie chirurg po badaniu per rectum. Ponieważ jest rana- potrzebne są środki łagodząco-gojące. Nie doradzę Ci nic poza maścią Aesculan koniecznie z kaniulą. Ona nie zaszkodzi na pewno.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Marcia_9425 (offline)

Post #3

20-02-2022 - 14:32:58

 

Dziękuję za odpowiedź. Byłam u chirurga ogólnego i on stwierdził szczelinę z tym, że widać było, że nie do końca wie co mi przepisać (mieszkam w małym mieście a tu wybrałam się na wizytę i może to był mój błąd) bo dostałam czopki Posterisan, maść znieczulającą a i jeszcze kazał robić kąpiele w korze dębu. Z tym że po tym czopku myślałam że zemdleje z bólu.
Ja niestety właśnie miałam takie zaparcia, że też musiałam sobie pomagać w taki sam sposób..
Jeszcze raz dziękuję za rade, spróbuję z tą maścią smiling smiley

Bliska85 (offline)

Post #4

20-02-2022 - 20:36:53

 

Hej. Nie miałam problemu ze szczeliną,podczas leczenia,ale miałam ją parę lat temu. Takiego bólu nigdy nie przeżyłam..koniecznie wizyta u dobrego proktologa. Mi pomagała maść lidoposterin na receptę,łagodziła trochę ból przy wypróżnianiu,ale u mnie półtorej roku leczenia i ciągłego bólu zakończyło się operacja..miałam już przetokę. Jesteś w trudnej sytuacji teraz i bardzo Ci współczuję wiedząc,jak bardzo to boli...ja starałam się jeść lekkostrawne dania,zupki,kisiel,budyń. Chciałam jak najrzadziej korzystać z kibelka,ale Ty potrzebujesz witamin podczas chemii.

Marcia_9425 (offline)

Post #5

21-02-2022 - 08:34:52

 

Właśnie najgorsze jest to że boje się chodzić do toalety, boje się tego bólu związanego z wypróżnianiem, chociaż mnie boli ciągle, już od środy tak na prawdę nie siedzę bo nie jestem w stanie usiąść, ciągle tylko leże i jak muszę to wstaje ale ograniczam ruch z obawy przed jeszcze większym bólem. Najgorzej że najbliższych proktologów mam ponad 100 km od miejsca zamieszkania i też z terminami kiepsko.. Boje się że przez to nie będę mogła przyjąć chemii sad smiley a z drugiej strony po chemii mam okropne zaparcia i ich również się boje bo lekarz mi mówił że póki nie ustabilizuje wypróżniania to nie ma co liczyć że się szczelina zagoi.. I do tego boje się właśnie bo czytałam że można mieć też ropnia odbytu i potem przetokę a jak pogodzić leczenie chemia z tymi dolegliwościami sad smiley

Bliska85 (offline)

Post #6

21-02-2022 - 10:50:11

 

Wierzę Ci, bo przeżyłam to samo???? wiem jaki to okropny ból. Po wypróżnieniu od razu pod prysznic chodziłam żeby umyć krew i nawet ta woda bolała bardzo. Lekarz ma rację, co do uregulowania wypróżnień,ale jak to zrobić w Twojej sytuacji? Nie wiem...ja nie regulowalam,bo się nie dało. Jadłam malutko,schudłam 10 kg,a jestem drobną,więc wyglądałam jak szkielet. Ale to nie była zdrowa metoda. Zdecydowałam się na operację i nie żałuję, choć bardzo się jej bałam. Jeśli tylko wytrzymasz te chemie z tą szczelina, to koniecznie idź na taki zabieg...mi on uratował życie,bo mnie bolało do tego stopnia,że myślałam o samobójstwie ???? jak wyproznilam się rano,to do wieczora leżałam w łóżku i nie mogłam się nawet przekręcić na drugi bok z bólu..spróbuj chociaż załatwić ten lidoposterin. Ja się nim smarowalam delikatnie przed wypróżnieniem i było ciut lżej to przejść. Ten lek działa miejscowo więc nie powinien mieć wpływu na wyniki krwi. Prywatnie do proktologa spróbuj się umówić,powiedz jaka jest sytuacja to powinien Cię szybciej przyjac

Marcia_9425 (offline)

Post #7

21-02-2022 - 11:59:16

 

No właśnie też nie wiem jak wytrzymam chemioterapię z tą szczeliną. Cały weekend wyłam z bólu, tak mnie bolało. Lidoposterin już udało mi się załatwić. Boje się że przez tą szczelinę będę musiała przerwać chemię sad smiley a jestem dopiero po 4 wlewach Ac a jeszcze 12 przede mną już z tego wszystkiego zapomniałam jakiej sad smiley Że też akurat w trakcie chemii musiało się to stać sad smiley

Bliska85 (offline)

Post #8

21-02-2022 - 12:32:35

 

Nie chcę cię straszyć, ale na białej chemii ma się rewolucje jelitowezałamkazalamka: ja miałam zatwardzenia,a inne koleżanki biegunki...bardzo chciałabym Ci pomoc,a nie wiem jak..dobrze,że choć ten lidoposterin załatwiłaś. Napisz jak się potoczyło to dalej u Ciebie, będę trzymać kciuki za Ciebie.

Marcia_9425 (offline)

Post #9

21-02-2022 - 13:16:40

 

Ja straszne zatwardzenia miałam już przy czerwonej chemii od pierwszego podania. Załatwienie się w pierwszym tygodniu chemii graniczyło z cudem u mnie. A jak ma to tak wyglądać to pewnie szybciej mnie szczelina wykończy niż rak sad smiley

Bliska85 (offline)

Post #10

21-02-2022 - 14:48:05

 

To tak jak u mnie,też przez tydzień nie odwiedzałam kibelka,a miałam tylko chemię białą. Mam nadzieję,że nie będzie tak jak mówisz i uporasz się z tym jakoś..nie wiem jaką masz dietę,ale spróbuj jeść dużo zup zblendowanych, lekkostrawnych. Są pożywne,a nie zatwardzaja. Ogólnie jedzenie w formie płynnej czy papkowatej

lulu (offline)

Post #11

22-02-2022 - 23:25:25

k/Kwidzyna 

Namoczone ziarna siemienia lnianego (dwie, trzy łyżki wieczorem zalać letnią wodą i rano na czczo wypić tego gluta razem z ziarnem). Po chemii nie miałam takich kłopotów ale po porodzie tak i wtedy bardzo mi pomogły czopki glicerynowe.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Marcia_9425 (offline)

Post #12

23-02-2022 - 18:58:58

 

Czopki glicerynowe już testowałam ale na mnie słabo działają sad smiley siemię lniane pije ale nie pije ziarna tylko zmielone więc może powinnam spróbować ziaren..
Dzisiaj jestem po pierwszej dawce Paklitaksel i Karboplatyna i nie dostałam leków przeciwymiotnych bo moja lekarz prowadząca powiedziała że one mogą mnie mocno zapierać.. tylko teraz boje się nudności bo przy przyjmowaniu chemii niestety ale mocno mi dokuczały..

Markiza (offline)

Post #13

24-02-2022 - 13:36:51

 

Witam,mi przy zaparciach pomógł Movicol,w Polsce odpowiednik to Moxalole,z tego co wyczytałam.Jest to proszek do rozpuszczania. Ja piłam jedną saszetkę na czczo,ale przy bardzo silnych zaparciach można więcej.
Z zaparciami meczę się właściwie od zawsze,w trakcie czerwonej chemii było jeszcze gorzej,chociaż może nie aż tak jak u Ciebie,natomiast w trakcie paklitakselu wszystko się unormowało i o dziwo toaletę odwiedzałam regularnie,co nawet przed chemią się nie zdarzało.
Może i u Ciebie w trakcie paklitakselu się polepszy.

dziubas (offline)

Post #14

26-02-2022 - 15:55:12

Gdańsk 

Też mam stwierdzona szczelinę odbytu. Takich kłopotow jak wy nie miałam. Ta szczelina stwierdzona była przy okazji badania przez chirurga per rectum. Ponieważ generalnie nie mam obstrukcji, wiec szczelina na ogół jest grzeczna... Ale jak sie zdarzy błąd dietetyczny, zabliźniona szczelina peka i wtedy troche boli. Poniewaz po ostatniej operacji raka trzonu macicy miałam skutki uboczne czyli zespół jelta leniwego, kiedy nie wypróżniałam sie dwa, trzy dni, to szukałam z lekarzem rodzinnym jak temu zaradzić. Zalecił ColonC, proszek z babki płesznik. Moja mama bedąc po udarze tez to używała. Ja nie zdążyłam zastosowac bo w miare wypróżnianie sie unormowało. Jeżeli choć odrobine pomogłam to sie cieszę. Zyczę ci Marcia, zeby dalsze wlewy udało sie przyjąc bez tych dolegliwości! Pamietajcie, ze amazonki, to waleczne kobiety! Buziaczki!buzki





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 411
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022