WODA!!! drink.gif

Wysłane przez dziubas 

dziubas (offline)

Post #1

02-05-2017 - 12:37:01

Gdańsk 

zaangazowalam sie emocjonalnie i merytorycznie w dyskusje na temat wody w watku "Schemat AC" i uznałam, ze warto przenieść dyskusje w "odpowiednie" miejsce...język
Cytuj
Al_la
przeciez na etykiecie nie jest napisane, ze ona przynosi wiecej szkody niż pożytku...
No nie chichot
Ale jest napisane jaką ma ogólną mineralizację.
Wód wysokozmineralizowanych nie można pić stale i wddużych ilościach, wskazane jest spożywanie okresowe takiego trunku.
Ja w ogóle nie odważyłabym się pić wód wysokomineralizowanych, bo można coś przedobrzyć. Ale jak się dużo pije (ja z tych, co to mi woda do życia nie jest potrzebna przewraca_oczy) to z wodą wypłukuje się minerały. I ile się wypłucze, tyle trzeba uzupełnić. Zdrowy człowiek ma "mineralizację" około 1500 i taką wodę dobrze jest pić. Ja aktualnie mam przed sobą butelkę Cisowianki, która ma mineralizację 742 mg/l. Za mało. Ostatnio mąż kupił Muszyniankę i ma około 1500 (nie pamiętam dokładnie).
dotąd piłam, bo piłam, od pewnego czasu zwracałam uwagę z różnym skutkiem na ilość wypijanych płynów i ewentualnie na zawartośc sodu, dziś szukająs wskazówek nt picia wody natknęłam sie na bardzo przystepny artykuł:
[www.konsumentalista.pl]





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

dziubas (offline)

Post #2

04-06-2018 - 14:51:46

Gdańsk 

czas odswiezyc ten wątek! zwłaszcza podczas nekajacych nas ostatnio upałów trzeba pamietac o wodzie!
[kuchnia.wp.pl]





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

Pollik (offline)

Post #3

04-06-2018 - 18:23:31

Warszawa 

Konsumentalista ma sporo informacji o wodach, tylko trzeba pamiętać, o schorzeniach, przy których np. woda wysokomineralizowana nie jest wskazana , w chorobach krażenia np.
Co do wypłukiwania miberałów to też bywa, że to pozytywne, jeśli dostarczmy niektóre w dużej ilości w diecie, np potas obecny praktycznie we wszystkich warzywach i owocach, a w nadmiarze niebezpieczny.
Czyli jak zawsze: wszystko musi być w normie, woda też




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

Agaba190 (offline)

Post #4

04-06-2018 - 19:18:24

k/Warszawy 

Właśnie, dobrze napisałaś. Wszystko musi być w normie i z umiarem - woda też. Nie rozumiem "mody" na picie 2-2,5 litrów wody dziennie. Piję około 1,5 ltr płynów dziennie ( w postaci kawy i herbaty) i nie wyobrażam sobie, że mogłabym jeszcze dodatkowo wlać w siebie 1 ltr.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Pollik (offline)

Post #5

04-06-2018 - 19:41:00

Warszawa 

Próbowałam też tego kiedyś. Chybabym pękła. W sumie piję coś przez cały dzień, ale 2,5 litra to jakiś obłęd




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

Dewa (offline)

Post #6

04-06-2018 - 21:18:19

Valdemarsvik, Szwecja 

Agaba - slusznie uzylas slowa "moda". A z moda wiadomo jak jest - ciagle sie zmienia smiling smiley. Wiec chyba pozostaje nam bazowc na zdrowym rozsadku i nie dac sie zwariowacsmiling smiley



Załamka (offline)

Post #7

04-06-2018 - 23:08:04

Kraków 

Cytuj
Pollik
Próbowałam też tego kiedyś. Chybabym pękła. W sumie piję coś przez cały dzień, ale 2,5 litra to jakiś obłęd

A dla mnie to żaden problem. I nie dlatego, że tak nakazują, tylko że mam taką potrzebę. Jest pragnienie, to i reakcja xD . Ale doskonale rozumiem, że wlewanie na siłę może być niezbyt miłe na co dzień dla innych. Nie dajmy się zwariować!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-06-2018 - 23:09:43 przez Załamka.

Al_la (offline)

Post #8

05-06-2018 - 11:30:02

k/Warszawy 

Ja piję do 1 litra dziennie, ale nie samej wody, tylko wszystkich płynów.
Nie lubię pić, nie czuję pragnienia przewraca_oczy





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Załamka (offline)

Post #9

05-06-2018 - 11:50:54

Kraków 

Cytuj
Al_la
Ja piję do 1 litra dziennie, ale nie samej wody, tylko wszystkich płynów.
Nie lubię pić, nie czuję pragnienia przewraca_oczy

Tyle to ja na samo śniadanie często wypijam xD. Ale to jak z jedzeniem, jeden potrzebuję więcej inny mniej

aaaniaaa (offline)

Post #10

05-06-2018 - 12:50:33

 

Ja codziennie zmuszam się do picia min. 1,5 l wody, ale racja, że płyny są wszędzie - w owocach, warzywach, nawet kawie czy herbacie, tylko ich się zwykle nie liczy, bo mają działanie moczopędne, więc nam tę wodę wypłukują winking smiley

Al_la (offline)

Post #11

05-06-2018 - 12:54:47

k/Warszawy 

No to jestem w większości duży uśmiech

W tych różnych zaleceniach powinni napisać, że te litry powinien wypijać ZDROWY człowiek.
Ja mam ciągłe obrzęki mimo tego, że piję do litra. Gdybym piła więcej, to pofrunęłabym jak balon przewraca_oczy





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #12

05-06-2018 - 13:10:58

Gdańsk 

Alu, mozesz mieć obrzeki z niedowodnienia, ja to przećwiczyłam na sobie





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

Załamka (offline)

Post #13

05-06-2018 - 13:24:39

Kraków 

Ale dużo wód mineralnych ma o wiele większe działanie moczopędne niż herbatą czy kawa. Zwróćcie uwagę, że za naszych młodych lat nikt się nie rozczulał, ile kto ma wypić

aaaniaaa (offline)

Post #14

05-06-2018 - 13:35:27

 

Cytuj
Załamka
Ale dużo wód mineralnych ma o wiele większe działanie moczopędne niż herbatą czy kawa.
Oj tu się nie do końca zgodzę "Dlaczego po wypiciu piwa i kawy niemal od razu biegniemy do toalety? Ma to związek z hormonem o nazwie wazopresyna (zwanym inaczej hormonem antydiuretycznym – ADH), której wydzielaniem zarządza przysadka mózgowa. Zadaniem tego hormonu jest przeciwdziałanie odwodnieniu organizmu – im więcej wazopresyny dociera do nerek, tym więcej wody one zatrzymują w organizmie, zwiększając przepuszczalność kanalików zbiorczych, dzięki czemu wchłania się więcej płynu.
Kofeina i alkohol wpływają na przysadkę mózgową w taki sposób, że wywołuje ona zmniejszenie uwalniania wazopresyny. W efekcie oszukują organizm, który zwiększa produkcję moczu, chcąc się pozbyć nadmiaru wody. I dlatego po kawie i piwie siusiamy więcej niż po innych napojach. A dlaczego po piwie szybciej biegniemy do toalety niż po kieliszku wódki? To proste. Wypijane piwo ma większą objętość niż wódka, a to oznacza dla nerek więcej płynu do usunięcia.
" Ale co racja to racja - często diety i picie hektolitrów wody to bardziej fanaberia i moda, ale ja tam kurczowo się trzymam tego, że się wspomagam z każdej strony winking smiley

Załamka (offline)

Post #15

05-06-2018 - 14:08:54

Kraków 

Ania, to może też kwestia indywidualna? Ja po jednej wodzie to biegiem muszę, prawie natychmiast. Herbat mogę i 3 pod rząd i spoko jest. I nie mam tu na myśli typowo moczopędnych wód leczniczych, bo to inna bajka



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-06-2018 - 14:11:27 przez Załamka.

dziubas (offline)

Post #16

05-06-2018 - 14:15:02

Gdańsk 

moja dr parodontolog 9 kobietaz dużym doswiadczeniem zawodowym) jakies 1,5 roku temu zrobiła mi wykład na temat picia wody, w trosce o moje dziąsła! Min 1.5 l dziennie, za każda wypitą szklankę kawy czy herbaty-dodatkowo szklanka wody, pić najlepiej z butelki, małymi łyczkami, jeśli wypijamy płyn duszkiem to szybko przelatuje przez układ moczowy i jest wydalany, w małych porcjach odzywia cały organizm, te apele o piciu płynów ma na celu wyrobienie nawyku, który potem bedzie procentował, bo starsi 9Starzy) ludzie w ogóle nie chcą pić ! znam to z autopsji, teraz sa upały, ja sie bardzo pocę i wiem, że jeżeli nie dostarcze organizmowi odpowiedniej ilości płynu to sie odwodnię, a organizm bedzie bronił pozostąłej wody tworzac obrzeki, ja tak mam, mojej mamie, która nie chcialam pic dawaliśmy dużo galaretki owocowej i tę wpylała bardzo chetnie, z jedzeniem jest podobnie, że zacheca siejuz osoby w średnimwieku zjadanie kilku posiłków mniejszych w celu unikniecia zagrożenia cukrzycą, i w tym temacie zdania są podzielone..., nikt nikogo do zmian nie zmusi tak





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

aaaniaaa (offline)

Post #17

05-06-2018 - 14:35:41

 

Całkiem możliwe Załamko, pewnie dużo zależy od tego i jaka woda i jaka herbata smiling smiley Ja podobne rady o których napisała Dziubas usłyszałam od dietetyczki, do której udałam się po operacji. I też zauważyłam, że przestałam magazynować wodę po tym, jak regularnie się nawadniam. Ale wiadomo - każdy organizm jest inny. Kiedy mi po badaniach z krwi i sekwencjonowania ze śliny nie wyszła żadna mutacja, stwierdzono, że zachorowałam przez "czynniki środowiskowe", ale ani nie żyłam jak gwiazda rocka ani nie kładłam azbestu, więc jedyne co mi pozostało to żyć jak najzdrowiej, więc piję te 1,5 litra wody dziennie, jem warzywa na talarze, uprawiam sport i mam nadzieję, że to pomoże winking smiley

goja66 (offline)

Post #18

06-06-2018 - 16:08:39

Ozorków 

Troszkę to picie wody zaczyna być stresująco -osaczające ...Żeby się tak nad piciem wody zastanawiać...A nie może to być zwykła woda z kranu...jak ktoś ma dobrą....albo z filtra jak ma mniej dobrą...Ja kiedyś piłam ze studni i było ok...I nikt jej na badał....A teraz cała moja domowa populacja pije z kranu ...Czy ja już wszystko mam tak analizować ...Czyli co - im mam kupować jakąś inną wodę ( chociaż w moim mieście woda jest bardzo ok-bo ze źródeł bardzo głębokich i czystych)..Czy oni nie chorują - bo są bardziej odporni...Czy ja zachorowałam - bo piłam tą ze studni....a nikt inny z mojej rodziny nie chorował na raka...Im głebiej w las -tym więcej drzew....




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

dziubas (offline)

Post #19

06-06-2018 - 16:28:24

Gdańsk 

goja! wiadomo, ze prawie w całej Polsce woda z kranu jest dobrej jakości i mozna spokojnie ja pić, myslę, ze picie od czasu wody mineralnej a nie kranowej=żródlanej dostarcza naszemu organizmowi składniki mineralne.





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

goja66 (offline)

Post #20

06-06-2018 - 16:40:31

Ozorków 

Dziubas-ku -ja wszystko niby wiem i rozumiem-ale to wszystko zaczyna mnie przerastać...Już mam lęki i na bank trzeba mi będzie wosk przelać...
Ja , która w diecie nie mam sobie zbyt wiele do zarzucenia...Ale jak patrzę i słucham czym karmią moją malutką sąsiadeczkę ...a to nugetsy ...ze znanej firmy....rogaliki z czekolda z równie znanej firmy...kurczak od chińczyka...no mnie sie głos na głowie jeży...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (offline)

Post #21

06-06-2018 - 19:04:23

Warszawa 

Goja, zgadzam sie z Tobą.
U mnie wszyscy pijemy z kranu, tylko przegotowaną, bo sama woda ok, tylko rury po drodze to już nie wiadomo.
I jest jeszcze aspekt, o którym nikt jak dotąd nie wspomniał:
Ekologiczny. Ilość plastyku olbrzymia, transport z daleka, zakłady produkcyjne, zużycie energii, (u nas węglowej przecież), jednym słowem niewspółmierne do potrzeb zanieczyszczenie środowiska.
Mam troche hopla na tym punkcie i staram się bardzo nie tworzyć smieci, jeśli tylko się da.
No i ekonomia: płaci sie za to, co znacznie taniej mamy w kranie




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

Al_la (offline)

Post #22

06-06-2018 - 19:32:51

k/Warszawy 

Ale ile osób ma pracę duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Pollik (offline)

Post #23

06-06-2018 - 19:54:33

Warszawa 

A ile osób umiera przez skażone środowisko..., co czeka nasze dzieci nie wspominajaczałamka




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 440
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018