Uzależnienia i nałogi

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

23-01-2010 - 17:35:14

Forumowo 

Masz jakieś nałogi, uzależnienia, przyzwyczajenia? Chcesz z nimi zerwać? A może Ci nie przeszkadzają?
Porozmawiaj o tym w tym wątku.

gabi (offline)

Post #2

28-07-2010 - 12:09:52

gdańsk 

stresOd czerwca od powrotu z Poznania nie pale warczę jestem bliska rekoczynów ................ale nie palę



Nie poddawaj się bezwolnie nieubłaganemu losowi w pełni wykorzystaj czas, który będzie ci dany
Jan Paweł II

forumowicz www.amazonki.gdansk.pl

baniula (offline)

Post #3

28-07-2010 - 12:28:00

LESZNO 

Gabi gratuluje samozaparcia i trzymam kciukasy, ja niestety palę i nie mam tak silnej woli, rzuciłam na 1,5 roku kiedy brałam chemię, ale tak tęskniłam za paleniem, że wróciłam do nałogu. Wstyd sie pzyznać ale to prawda. Dla nas palenie jest zabronione. blee




Na forum od 21 stycznia 2006 roku

reniula (offline)

Post #4

28-07-2010 - 12:52:48

Różanki k.Gorzowa Wlkp. 

OOOOO MATKO I CÓRKO I SYNU!!!!!! DZIEWUCHY RZUĆCIE TO CHOLERSTWO W CZORTY!!!!!!! wnerwiony

Wiem, że to nie jest takie proste i rozumiem to, ale papierochy to naprawde nic przyjemnego (dla mnie-nie palącej, jak rozmawiam z palaczem, to mi głowę wykręca na drugą stronę).
Wam wyjdzie na zdrowie, a i otoczeniu także.
Trzymam za to kciukaski!!!!!!

ToJa (offline)

Post #5

28-07-2010 - 13:03:14

 

paliłam ponad paczke dziennie...........
22 lipca 2010 r o godz. 13.45 minęło 8 lat jak wypaliłam ostatniego LM (niebieskiego)....... pamietam dokładnie jak to było .......
od tamtej pory nie palę......... ale wiem, ze gdybym tylko pociagnęła dymka to znowu bym palaczem sie stała........

od 1994 roku polubiłam komputer....... od 2007 internet........od maja 2008 uzalezniłam sie od internetu......... od sierpnia 2008 uzalezniłam sie od forum....... od maja 2010 uzalezniłam sie od wieczornego czatowania na forum............hehehehehehe i te uzaleznienia bardzo lubię........co tam przypalone garnki, co tam sajgon w domu, co tam pusta lodówka............. ten nałog wpływa bardzo dobrze na moja psychike......a to chyba najwazniejsze
dzięki smsom i komunikatorom (GG, skyp) ,meilom, NK (odnalazłam znajomych) ........ przeszłam chemie spiewająco....... tak tak.......chemia mi była niestraszna, bo wiedziałam, ze jak tylko podejde do kompa, to tam po drugiej stronie ekranu jest ktos kto czeka na mnie i powie:
"Eluś, pamietaj, że zycie przed Tobą, musisz zyc, bo musimy kiedyś znowu usiąść na naszej ławce..... może za nastepne 25 lat........"
i codziennie rano przez cały okres leczenia w telefonie miałam smsa "spraw aby kazdy dzień miał szansę stac się najpiekniejszym dniem twojego zycia"

wiem, ze nie usiądę na tej ławce......ale wtedy takie zapewnienie było mi bardzo potrzebne........
ale treśc smska cały czas pamietam i staram sie, naprawde sie staram, zeby kazdy dzien mojego zycia był najpiekniejszym dniem..........

no to takie mam uzaleznienia........ hehehehe no mam jeszcze inne......, ale to dla wtajemniczonych hot smiley




Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 28-07-2010 - 13:05:11 przez ToJa.

elizka (offline)

Post #6

28-07-2010 - 13:06:52

Tarnobrzeg 

ToJa masz bardzo dobre uzależnienia, wspierające.
Też niektóre z nich mam.




Budząc sie rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc sie radować
/Marek Aureliusz/

krysiada (offline)

Post #7

07-09-2010 - 18:42:09

powiat Głogów 

Rozumiem baniulę, bo sama jestem palaczką. Nie doszłam jeszcze do decyzji o rzuceniu, ale palę zdecydowanie mniej. Może, gdy wyjdę z domu i zmienię swoje przyzwyczajenia będzie to łatwiejsze. Pytanie tylko, gdzie wyjść jeśli się jest emerytką w małej wsi. Na dodatek trzyma mnie w ryzach opieka nad matką staruszką. Ot i mój problem, a raczej więcej niż jeden.

mchum (offline)

Post #8

12-10-2010 - 20:00:59

Tychy 

Ja paliłam ok. 20 lat . Od 16 kwietnia 2009r. ( od dnia operacji ) nie palę. Bardzo łatwo mi to przyszło. Teraz wiem jak ja śmierdziałam papierosami ale tego nie czułam. Nie przeszkadza mi dym papierosowy, ale wcale mnie nie ciągnie do palenia. Jestem dumna też ze swojego męża, nie pali już 9 miesięcy - przestał palić za mają przyczyną. Ale rozumiem te dziewczyny które nie mogą przestać. Mnie się udało czego i wam życzę.
Pozdrawiam serdecznieok

Teresa1957 (offline)

Post #9

11-11-2010 - 15:56:39

Kraśnik 

Ja też się pochwalę już 9 lat nie palę, paliłam 25 lat, jeszcze w szkole zaczęłam się zaciągać dymkiem, rzucałam na czas ciąży, a potem znowu od jednego przy kawusi się zaczynało. Ostatnio paliłam 30 dziennie, a dlatego tak dużo, bo przez 5 lat próbowałam rzucić i efekt był odwrotny paliłam coraz więcej. Sama w końcu nie wiem jak mi się to udało, ale było ciężko, po nocach mi się śniło, że palę. Jak już nie paliłam 3 dni to myślałam, że jeszcze ze 2 dni i już nie będzie mi się chciało palić, potem było 5 to szkoda mi było zaprzepaścić tych moich zmagań, zresztą nie myślałam, że tak długo będzie mnie ciągnąć do papierosków. Dzisiaj wiem, że jakbym zapaliła jednego to już byłoby po mnie, a drugi raz bym się już nie zdecydowała na rzucenie. Na samo wspomnienie tego czasu kiedy rzucałam palenie aż ciarki mi po plecach przechodzą. Ale nie wszyscy mają z tym takie problemy.
Moje nowe uzależnienie to internet.forumowicz



Magda (offline)

Post #10

11-11-2010 - 16:04:11

Jastrzębie Zdrój 

przewraca_oczykochane ja tez nie pale 9lat i 11 miesięcy huraale tez tak mam jak bym sobie pociągneła dymka to zaczynam od nowaprzewraca_oczy



ToJa (offline)

Post #11

11-11-2010 - 20:29:44

 

hehehe co to było 9 lat temu, że palenie my rzucalim....................
wiecie co było......zaczeła sie podwyżka cen papierosów.......drożały z dnia na dzien....po 0,20 gr...............
ja tez z tych co 9 minęła ( 22 lipca o godz. 13.45) ..........
.

Maja048 (offline)

Post #12

11-11-2010 - 20:45:06

Wronki 

Właśnie teraz mija 13 lat od ostatniego wypalonego papierosa...paliNa łóżku szpitalnym powiedziałam,że gdyby coś to zacznę palić, bo przecież już mi nie zaszkodzą...Jak narazie nie mam powodu do tego...i obym nie miała...



lidziaz (offline)

Post #13

12-11-2010 - 13:01:19

Tomaszów Maz 

Ja paląca jestem sad smiley. Ale w sumie nie mam zamiaru tego rzucać. Mnie papieroski zwyczajnie smakują . Uwielbiam te chwile , kiedy siadamy z moim mężem w kuchni , pijemy kawkę bądź whiskey , i zapalimy ....Dymeczek w górę i gadki , gadki , gadki , rozmowy długie i konstruktywne ( powiem Wam , że potrafimy tak z Misiem moim gadać do białego rana ) .
Tojka , ten twój nałóg dla wtajemniczonych smiling smiley hehehehe , wiem o co kaman i przyznam szczerze oby więcej osób miało takie nałogi smiling smiley))))))



Al_la (offline)

Post #14

23-11-2010 - 16:00:53

k/Warszawy 

[www.naukawpolsce.pap.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

joakil (offline)

Post #15

23-11-2010 - 19:01:31

Pomiechówek 

A ja mam inny nałóg...... czekolada........ i nie dociera do mnie, że to mi szkodzi.... Palenie rzuciłam z dnia na dzień. Córka powiedziała "mama nie pal bo śmierdzisz..." zadziałało.



amor (offline)

Post #16

23-11-2010 - 21:54:15

Siemianowice Sl. 

O przepraszam, ale w ksiązce Antyrak- zalecana jest w naszej diecie wlasnie czekolada jako ( chyba) skarbnica polifenoli. Z tym ,ze powinna byc gorzka i jedna -dwie kosteczki dziennie!!

b_angel (offline)

Post #17

23-11-2010 - 22:17:27

radom 

ja uzależniona od neta jezdem bezradny



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

joakil (offline)

Post #18

23-11-2010 - 23:10:10

Pomiechówek 

no tak ale ja jak nie zjem całej tabliczki mlecznej czekolady, to tak jakbym w ogóle nie jadła bezradny



Janina.S (offline)

Post #19

29-11-2010 - 18:14:21

widły Soły i Wisły 

Cytuj
joakil
no tak ale ja jak nie zjem całej tabliczki mlecznej czekolady, to tak jakbym w ogóle nie jadła bezradny
..

..Joakil mam troszke podobnie - też czekolada - tylko gorzka no i tak pół tabliczki na jedno posiedzenie ,
potem tydzień nic a nic i znowu.
...ale czy warto się odzwyczajać od tak słodkiego nałogu ? /no gorzka to nie taka słodka/



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

Psotunia (offline)

Post #20

07-12-2010 - 22:40:22

 

Cytryny - to chyba mój największy nałóg.
Zastanawiam się, czy to normalne. Przed zachorowaniem potrafiłam zjeść
z cukrem lub bez niego 7-10 kg tygodniowo.
Podczas chemii też miałam na nie ochotę. Moja pani onkolog mówiła,
że mogę jeść, ale teraz zastanawiam się, czy zdawała sobie
sprawę jakie ilości pochłaniam śmiech
Nieustannie chce mi się cytryn a jak nie mam apetytu,
to chociaż obieram ze skóry i zostawiam na później
niedowiarek

amor (offline)

Post #21

08-12-2010 - 12:37:05

Siemianowice Sl. 

Nie przejmuj sie ,ja jestem uzalezniona od owsianki! Dzis jadlam o 3 w nocy! smiling smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-12-2010 - 12:37:28 przez amor.

Al_la (offline)

Post #22

08-12-2010 - 14:12:56

k/Warszawy 

[www.rynekzdrowia.pl] pali

[www.rynekzdrowia.pl] smoking smiley





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-12-2010 - 14:23:58 przez Al_la.

suchal (offline)

Post #23

08-12-2010 - 15:07:32

Uzdrowisko 

Oj Al_la, wklejasz te artykuły i wklejaszoczko.... Jeszcze doprowadzisz do tego, że mi się odechce palić....szok

Al_la (offline)

Post #24

08-12-2010 - 15:11:12

k/Warszawy 

I co to będzie....szok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

suchal (offline)

Post #25

08-12-2010 - 15:15:42

Uzdrowisko 

będę zdrowsza....? Będę miała więcej pieniędzy na łakocie.... i nie będzie śmierdziało.....radocha

Andzia3731 (offline)

Post #26

08-12-2010 - 17:26:10

Radom 

witajcie ja tez sie pochwale że nie pale od ,,1 .Grudnia ....jest mi ciezko,, zaczynam kombinować czy dobrze zrobiłam ...a może by zapalić ...przecie nic mi nie było ... płucka zdrowe ...a tyle osób pali i nic im nie jest !! .Ale czytajac wasze posty to widze ze warto nie palic .Wy dałyscie rade to i ja spróbuje smiling smiley)



Na forum od 22 Lipca 2008 r.

amor (offline)

Post #27

08-12-2010 - 20:44:58

Siemianowice Sl. 

To Ci przywalę bys juz nie wracała do nalogu!!! Rak piersi jesli w ogole daje przerzuty to najczesciej do watroby, kosci i ....płuc!!!!!!!! Tak,ze moze mu nie ułatwiaj! !!!! Oczywiscie wiele osob pali i jest ok ,ale po co sie narażać!!!

Magda (offline)

Post #28

08-12-2010 - 21:37:49

Jastrzębie Zdrój 

brawoandzia opłaca się nie palić...1 stycznia 2011r będzie 10 lat jak nie palę radocha



kinga885 (offline)

Post #29

09-12-2010 - 09:38:42

 

Ja przestałam palic w dniu operacji tj9 07 2008r ogodzinie5 rano był ostatni.
teraz jestem szczęśliwa ze nie pale .Ale chetka jeszcze jest .Ale staram sie nie myslec bo wiem ze jeden moze spowodowac ze bede palic jeszcze wiecej .Moja kolezanka tak wrocila do nalogu .
Pozdrawiam wszystkie kolezanki ktore trwaja i walcza z nalogiemsercebrawo

Al_la (offline)

Post #30

09-12-2010 - 11:30:46

k/Warszawy 

Ja nie palę 15 lat i już nie mam chętki...wręcz coś przeciwnego spinning smiley sticking its tongue out

Mój mąż ma 3 rodzeństwa, więc jak się zejdziemy u teściowej, to jest nas 13 dorosłych osób i nikt nie pali duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 488
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018