Ważne dla was dziewczyny!!

Wysłane przez Kasia78 

Kasia78 (offline)

Post #1

28-03-2019 - 14:22:15

LeśnaGora 

Kazeina w produktach mlecznych powoduje szybki wzrost guzów piersi! zachęcam do zapoznania się z badaniami Colina Campbella trwającymi 20 lat! Rak piersi ma związek z tłuszczem zwierzęcym.Takie kraje jak Tajlandia ,Japonia Tajwan, Salwador , Cejlon maja najmniejsze spożycie tłuszczu zwierzęcego i tam umieralność z powodów nowotworów piersi jest minimalna.Zacytuję kobietki chyba najważniejsze zdanie jakie przeczytałam w książce C.CampbellaNowoczesne zasady odżywiania.Ta książka kochane pomogla mi wygrać z dziadem a miałam bardzo agresywnego G3.Który urósł w ciągu kilku miesięcy.cutuję :
Udowodniony związek między rakiem piersi a tłuszczem w diecie , czyli produktami pochodzenia zwierzęcego, zwrócił uwagę na inne czynniki, które również wystawiają kobietę na ryzyko zachorowania na raka piersi:
(wszystkie te czynniki mają związek ze spożyciem zwierzęcych tłuszczów)
1.wczesne rozpoczęcie miesiączkowania
2.wysoki poziom cholesterolu we krwi
3.póżna menopauza
4.wysoki poziom hormonów żeńskich
Kobiety w chinach pierwszą miesiączkę statystycznie maja o wiele póżniej niż w Ameryce czy w Europie (mają ją miedzy 15-19 rokiem życia) zachęcam do przeczytania tej książki otworzy wam kochane kobietki oczy i drzwi do zdrowia!!



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 28-03-2019 - 14:25:26 przez Kasia78.

Tomasz. (offline)

Post #2

28-03-2019 - 15:31:34

Pruszków 

Cytuj
Kasia78
Rak piersi ma związek z tłuszczem zwierzęcym.
Sugerowałbym nie głosić takich poglądów. Wśród wegetarian też są raki piersi. I bardziej siada krew- w fazie forsownego leczenia. Wszystkie diety tzw. niezrównoważone (Dukana, Kwaśniewskiego, bezwęglowodanowa)- czynią w organizmach więcej szkód niż korzyści. Był już to głoszone teorie o niespożywaniu węglowodanów bo...rak węglowodanami się żywi. Tak, jakby chorzy na cukrzycę niewyrównaną (z wysoką glukozą) wykazywali większą zachorowalność na raka.
Warto zwrócić uwagę, że pojawienie się raka inwazyjnego to nie tylko zaburzenie apoptozy komórek raka, ale też wskazuje to na defekty w układzie immunologicznym- który nie wykrył i nie zniszczył odpowiedzią komórkową zawiązków raka.
Rak długo trzyma swoje tajemnice- jest wieloprzyczynowa patogeneza tej choroby.
Ja największą przyszłość widzę w genetyce (wykrywanie mutacji kancerogennych) i układzie właśnie immunologicznym (wykrywanie defektów immunologicznych). .



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kasia78 (offline)

Post #3

29-03-2019 - 13:04:00

LeśnaGora 

Drogi Tomaszu jakich poglądów?Jakich wegetarian? Nie głoszę żadnych poglądów tylko przedstawiam fakty opeirając sie na 20 letnim badaniu C.Campbella który czarno na białym pokazuje że tłuszcze zwierzęce maja bezpośredni wpływ na powstawanie raka nie tylko piersi.Poza tym nie piszę tu o wegetarianiżmie a zachęcam do książki w której zresztą również czarno na białym autor na podstawie swoich kilkudziesięcio letnim badaniom stwierdza że nie wegetarianizm a veganizm jest jedyną dietą która chroni przed rakiem.Dziesiejsze mieso mleko to nie to samo co 100 lat temu.środowisko zewsząd funduje nam chormony toksyny to wszystko zaburza prace naszych organizmow.Ja nie wiem skąd Twoje uwagi chyba nie dokładnie przeczytałeś to co napisałam.Janie piszę o żadnych dietach a o świadomym wyborze w odżywianiu .Dlatego zachęcam dziewczyny do lektury i każdy podejmie własną niezależną decyzję. Ja wogóle nie lubię słowa dieta.Dieta jest czymś na chwilę a w sprawach zdrowia dieta to za mało bo tu trzeba zmienić wszystko całe spojrzenie na to co jemy.Na całe życie a nie na chwile.Wegetarianizm to też tłuszcze zwierzęce (mleko, jajka-wszystko naszprycowane hormonami )
Większość raków jest skutkiem zaburzeń hormonalnych przecież do cholery 100 lat temu nie było tak że co rodzina występował rak.To dieta i środowisko ma na nasze geny wpływ.Wszędzie hormony toksyny i antybiotyki dosłownie wszędzie!Dieta to podstawa.Nasi dziadkowie rodzice urodzeni przed latami 50 nie chorują masowo na raka jak pokolenie młodych dziś ludzi w wieku 20-40 lat.Jaka jest dieta zachodu? węglowodany mięso nabiał!
P.S. proszę zapoznaj się z badaniem na szczurach które robił Campbell.Szczury karmione białkiem zwierzęcym wszystkie zdechły na raka(wczesniej mialy wszczepione komorki raka piersi )białko Kazeina dokarmiło raka. Inna grupa szczurów z wszczepionymi komórkami raka piersi które nie były karmione białkiem zwierzęcym dożyły sędziwego wieku ( i żadna nie zdechła na nowotwór piersi) something else?



Zmieniany 4 raz(y). Ostatnia zmiana 29-03-2019 - 13:18:33 przez Kasia78.

Kasia78 (offline)

Post #4

29-03-2019 - 13:33:55

LeśnaGora 

Rak jest chorobą na płaszczyznie genowej ale nie geny same w sobie sa przyczyna wystapienia raka a wszystko to jak zyjemy od momentu narodzin (odzywianie srodowisko ) Gen moze byc uspiony nawet komorka rakowa moze byc uspiona .Potrzebne jest jeszcze inny czynnik zeby rak zaczal rosnać i w duzej mierze zalezy to od stylu naszego stylu zycia czy ten ,,guzik,, włączymy czy nie.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-03-2019 - 13:36:11 przez Kasia78.

Kasia78 (offline)

Post #5

29-03-2019 - 13:49:14

LeśnaGora 

alternatywą na zdrowej antyrakowej diecie dla mięsa i nabiału jest jedzenie dzikich lub organicznych ryb i dostarczanie omega 3 EPA DHA .

Tomasz. (offline)

Post #6

29-03-2019 - 15:28:32

Pruszków 

Cytuj
Kasia78
(...) czarno na białym autor na podstawie swoich kilkudziesięcio letnim badaniom stwierdza że nie wegetarianizm a veganizm jest jedyną dietą która chroni przed rakiem.
Uaaaa. Cały naukowy świat to banda idiotów, którzy takich rewelacji nie mogą wykorzystać? Czarno na białym....Nie brzmi to różowo.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #7

29-03-2019 - 15:39:45

Pruszków 

Cytuj
Kasia78
alternatywą na zdrowej antyrakowej diecie dla mięsa i nabiału jest jedzenie dzikich lub organicznych ryb i dostarczanie omega 3 EPA DHA .
"Dzikich organicznych ryb". Organiczne ryby... Chyba jestem za stary aby to zrozumieć. Może za kilka lat jakiś "naukowiec" napisze, iż badania na duzej populacji wykazały niezbicie, że profilaktyczne usuwanie tkanki gruczołowej piersi chroni przed rakiem. Oczywiście rakiem piersi.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kasia78 (offline)

Post #8

29-03-2019 - 16:52:20

LeśnaGora 

nieee naukowiec z 40 letnimi badaniami jest idiotą..a raczej ten co wyniki tych badań ignoruje .
Nie będę sie wdawać z Tobą w pyskówkę bo to żenujące..
a tak na marginesie co tu robisz skoro z amazonką masz niewiele wspólnego znajdz jakieś forum gdzie mógłbyś się wykazać .. wiesz to forum dla nas kobiet a tytuł jego..razem go pokonamy(co rozumiem przez dzielenie się własnymi doświadczeniami i wspieraniem)a ty wyrosłeś tu jak jakiś grzyb wśród pięknych kwiatów którego jakoś nikt nie chce zjeść.

Kasia78 (offline)

Post #9

29-03-2019 - 17:05:51

LeśnaGora 

Pollik (offline)

Post #10

29-03-2019 - 17:06:57

Warszawa 

Kasiu, Tomasz ma wiele wspólnego z Amazonką i to akurat nie było na miejscu.
Kasiu i Tomaszu..
I jeśli mogę, baaaaardzo proszę o nieużywanie jadu szczególnie osobiście celowanego, do nikogo w żadnych rozmowach, czy nawet kłótniach.załamka
Baaardzo proszę... miejcie uważanie na ludzi, których boli znalezienie się w strefie złosci i wojny. Pliisprosi




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-03-2019 - 17:07:40 przez Pollik.

Kasia78 (offline)

Post #11

29-03-2019 - 17:07:49

LeśnaGora 

[nutritionstudies.org]

Temat # 1 - Kazeina jest czynnikiem rakotwórczym. Naprawdę?

Wiele osób słyszało, jak mówię: „Kazeina [główne białko mleka krowiego] jest najbardziej istotnym chemicznym czynnikiem rakotwórczym, jaki kiedykolwiek zidentyfikowano”. Wiele razy to mówiłem. Dla celów tej dyskusji nazwijmy to hipotezą, to znaczy „Kazeina powoduje raka”.

W jaki sposób najbardziej czczony ze wszystkich składników odżywczych może zwiększyć najbardziej obawiającą się chorobę? „Herezja”, tłum może krzyczeć.

Ale to prawda. W moich badaniach laboratoryjnych przeprowadzonych przez ponad ćwierć wieku, finansowanych z pieniędzy podatników, z odkryciami opublikowanymi w najlepszych czasopismach, badaliśmy ten efekt na wiele sposobów na najbardziej podstawowym, komórkowym i subkomórkowym poziomie, w takim samym stopniu, jak w przypadku wszelkich innych substancji chemicznych uznanych za być rakotwórczym. Nauka wykonywana prawidłowo oznacza, że ​​hipoteza powinna być falsyfikowalna, co oznacza, że ​​powinno być możliwe udowodnienie jej nieprawidłowości. W przeciwnym razie takie widoki są zjawiskowe. Osobiście musiałem mieć strukturę naszych badań, zarówno po to, by szukać dalszego finansowania naszych badań, jak i legalnie kwestionować założenia pokoleń mojej rodziny przede mną. Dorastałem dojenia krów, aby żyć i pić całe mleko, które mogłem wypić.

Kasia78 (offline)

Post #12

29-03-2019 - 17:11:21

LeśnaGora 

Wiem ciężko się pogodzić z prawdą gdy coś co nam przez całe życie od małego wmawiano że mleko jest zdrowe!okazuje się największym kłamstwem!!
Wiedziałam że ktoś zacznie się burzyć Ty Tomku byłeś pierwszy..ktoś musiał.Zapoznaj się z tymi badaniami to nie o sprzeczanie się chodzi a o wyciągnięcie zdrowych wniosków dla nas Wszystkich.Pozdrawiam.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-03-2019 - 17:12:06 przez Kasia78.

Kasia78 (offline)

Post #13

29-03-2019 - 17:31:57

LeśnaGora 

Macie i czytajcie i sobie sami wyciągnijcie wnioski ja tam nie mam się zamiaru z nikim sprzeczać każdy ma własną wolę i własny rozum smiling smiley) Tylko uwierzcie że nie zawsze medycyna pomaga nie zwasze może ..wtedy już liczyć możemy tylko na siebie więc wiedza nie zaszkodzi.Tak więc wklejam i miłego weekendu na słońcu życzę Wszystkim Dziewczynom Tobie Tomku też tongue sticking out smiley
Zbyt wiele obietnic na raka i zbyt dużo profesjonalnej arogancji?
T. Colin Campbell, PhD
Autor: T. Colin Campbell, PhD
20 kwietnia 2018 r
Zbyt wiele obietnic na raka i zbyt dużo profesjonalnej arogancji?

Nauka , zdaniem wielu naukowców takich jak ja, od dawna uważana jest za czołowe czasopismo w środowisku nauk ścisłych. Jest publikowany przez Amerykańskie Stowarzyszenie na rzecz Postępu Nauki (AAAS) i obejmuje szeroką gamę specjalności w społecznościach nauk fizycznych, biologicznych i społecznych - z wyjątkiem, powinienem dodać, dla nauki o żywieniu. W ciągu ostatnich kilku lat poświęcono niezwykłą uwagę tematom wiodącym w badaniach nad rakiem, zwłaszcza genetyce molekularnej raka, często ze wzmianką o immunoterapii jako bardzo obiecującej granicy w leczeniu raka. Najnowsza edycja (23 marca 2018 r.) Oferuje „specjalny numer” w „Cancer Immunotherapy”, protokole mającym na celu zachęcenie układu odpornościowego do użycia własnych narzędzi do zabijania komórek nowotworowych. W okładkach czasopisma wprowadzenie do serii oryginalnych artykułów na ten temat rozpoczyna się tytułem „REWOLUCJA Immunoterapia nowotworów”. [1] Aby być w pełni szczerym, jest to bardzo niepokojące i skłoniło mnie do napisania kilku przemyśleń na temat niesamowitej hoopli obecnie rozprzestrzenia się w mediach na tę rzekomą granicę raka. Taka hiper-promocja ignoruje rolę odżywiania w profilaktyce i leczeniu raka [2], a kiedy czasopisma naukowe i pokrewne czasopisma dotyczące raka ignorują nauki o diecie i żywieniu w związku z możliwym leczeniem tej choroby, wszyscy tracimy.

Niewiele jest lub nie ma dowodów na to, że słynna Wojna z Rakiem, która została ogłoszona z wielkim szumem w 1971 r. Przez prezydenta Nixona, zakończyła się sukcesem.

W ciągu ostatniego półwiecza autorytatywne ciała złożyły wiele obietnic dotyczących znalezienia lekarstwa na raka, co zbiegło się z moją karierą w tej dziedzinie. Odnotowano pewne korzyści w opanowywaniu tej choroby, ale nie w takim stopniu, w jakim większość by się tego spodziewała. Prawdopodobnie najważniejszym - a dotyczy to profilaktyki, a nie leczenia - jest agresywne stanowisko władz publicznych wobec używania tytoniu, ponieważ powoduje ono raka płuc (i choroby serca). W związku z tym, że tempo palenia zaczęło spadać po raporcie Surgeon General z 1964 r., Odpowiednie wskaźniki raka płuc również zaczęły spadać około 20-25 lat później, co wskazuje na dość przekonujący związek przyczynowo-skutkowy. Również zgony z powodu raka piersi ustabilizowały się w ciągu ostatnich 3-4 lat, ale przyczyna tego nie jest wcale jasna. Dieta bogata w pokarmy pochodzenia zwierzęcego i niedostateczna w produkty pochodzenia roślinnego jest związana z rakiem piersi, prawie na nauze, ale dieta zalecana przez profesjonalne towarzystwa raka dla osób, które przeżyły raka piersi, jest prawie przeciwna do dowodów na zapobieganie. [3] Na przykład, osobom, które przeżyły raka piersi, poleca się spożywanie małych posiłków, ale także „upewnienie się”, że zawierają pewne białka, takie jak jajka i jogurt grecki, a jednocześnie, aby skupić się na żywności „naprawdę lubisz”. że chorzy na raka powinni być ostrożni przy spożywaniu zbyt dużej ilości błonnika, który jest dostarczany wyłącznie przez rośliny. Chociaż całkowita śmiertelność z powodu raka zmniejszyła się o około 20% w ciągu ostatnich 2-3 dekad, prawdopodobnie z powodu profilaktyki raka, nie wierzę, że poczyniono znaczne postępy w kwestii wyleczenia, na pewno nie w rodzaju wynikającym z wielu złożonych obietnic przez wiele dziesięcioleci.

Niewiele jest lub nie ma dowodów na to, że słynna Wojna z Rakiem, która została ogłoszona z wielkim szumem w 1971 r. Przez prezydenta Nixona, zakończyła się sukcesem. Kiedy zaczęła się ta „wojna”, wyrażano pogląd, że wirusy mogą być ważnymi przyczynami raka - i to zapowiadało nowy kierunek. Było to uzupełnieniem ciągłej dyskusji rozpoczętej w latach 50. XX wieku, w której chemikalia środowiskowe były ważnymi przyczynami raka, a wszystko, co musieliśmy zrobić, to podwoić wysiłki na rzecz ich odkrycia, a następnie uregulować je bez istnienia. Uznano to za ważne, ponieważ wykazano, że wiele z tych chemikaliów powoduje mutacje genetyczne, które są w stanie zainicjować raka.

Zdobądź swój certyfikat żywieniowy na bazie roślin

W dziwny sposób chemikalia o podobnych właściwościach mutagennych są stosowane jako leki do leczenia raka przez zabijanie komórek nowotworowych, ale od tego czasu pojawiły się dowody, że mogą one powodować nowe nowotwory! Liczono na sukces w znalezieniu leku na raka od czasu wybuchu wojny z rakiem. Leki te mogą nie tylko powodować nowe nowotwory, ale bardzo duża analiza ich skuteczności z 2004 r. (Obejmująca 22 rodzaje nowotworów) wykazała, że ​​zwiększają one pięcioletnie przeżycie raka tylko o 2,1%! [4] Co gorsza, średni koszt opracowania takiego leku to oszałamiające 1,3-1,8 mld USD (2,5 mld USD, jeśli utracone „możliwości” pieniądze zostały zainwestowane gdzie indziej). Tymczasem pieniądze wydane na badania nad znalezieniem leku i leczeniem ofiar raka były oszałamiające. W sprawozdaniu z 2011 r. Oszacowano, że koszt leczenia raka w 2020 r. Może wynieść nawet 200 mld USD [5] więcej niż budżety każdego państwa (stan na 2018 r.).

Najbardziej obiecującą okazją od 1970 r. Wydaje się być zainteresowanie identyfikacją określonych genów, które są podstawowymi przyczynami określonych nowotworów. Pomogło to pobudzić rozwój projektu The Human Genome Project rozpoczętego w połowie lat 80-tych. Później w 2001 r. Opublikowano 90% pełnej sekwencji wszystkich 3 miliardów par ludzkiego genomu. [5] Od tego czasu intensywne zainteresowanie tymi podejrzanymi genami powodującymi raka doprowadziło do wybuchowej ilości informacji badawczych, obecnie przez niektórych nazywanych BIG DATA, źródłem informacji dla BIG PHARMA. Wielu, jeśli nie większość naukowców zajmujących się rakiem, jest przekonanych, że ten ogromny zbiór informacji ostatecznie doprowadzi do pełniejszego i bardziej użytecznego zrozumienia przyczyn i sposobów leczenia wielu form raka.

Ale tutaj podróżuję inną ścieżką. Mam poważne wątpliwości, czy BIG DATA, BIG PHARMA i DUŻE PIENIĄDZE zrobią bardzo wiele, aby rozwiązać problem raka. Z pewnością mam nadzieję, że te nowe informacje będą pomocne, ale mam poważne zastrzeżenia - z dwóch powodów.

Po pierwsze, praktycznie wszystkie badania nad leczeniem nowotworów opierają się na fundamentalnym założeniu, że rak jest chorobą genetyczną - wiele razy stwierdzało to wiele autorytetów. Amerykański Narodowy Instytut Raka w NIH podaje go na swojej stronie internetowej: „… rak jest chorobą genetyczną”. Prawie wszyscy, w tym ja, zgadzam się, że rak jest inicjowany przez uszkodzony gen, który, jeśli nie zostanie naprawiony, powoduje mutację, gdy komórki podzielić na komórki potomne nowej generacji. Ponadto te mutacje mogą być spowodowane przez chemikalia środowiskowe, promieniowanie słoneczne i reaktywne cząsteczki tlenu nadmiernie wytwarzane w organizmie. Oprócz mutacji, które inicjują raka, mamy teraz informacje, że duża liczba dodatkowych mutacji (być może dziesiątki tysięcy lub więcej na komórkę) pojawia się w komórkach w miarę rozwoju w dojrzały nowotwór. Uważa się, że te mutacje umożliwiają tym komórkom opuszczenie ich miejsca pochodzenia i „rozprzestrzenienie się” do innych tkanek w organizmie (tj. Przerzutów), jak również rozwinięcie oporności na leki, które mogą być użyte do leczenia. Zrozumiałe jest, że władze rakowe uważają, że rak jest „chorobą genetyczną”.

Koncepcja, że ​​rak jest chorobą genetyczną, również sugeruje, że rozwój raka jest nieodwracalny, ponieważ odwrócenie mutacji z powrotem do normalnej komórki jest niezwykle rzadkie. Prawdopodobieństwo zmutowania normalnej komórki do komórki rakowej podczas podziału komórki wynosi około jednego na milion lub mniej (10-6). Jeśli przyjmiemy takie samo prawdopodobieństwo mutacji wstecznej (10-6), prawdopodobieństwo, że komórka stanie się rakowa, a następnie kurs odwrotny, jest wyjątkowo niskie (prawdopodobieństwo wynosi około 10-12 lub jedna szansa na bilion). Dlatego jedynym praktycznym sposobem odwrócenia (tj. Leczenia lub wyleczenia) raka jest zabicie komórek nowotworowych, tak jak w przypadku chemioterapii, radioterapii i / lub chirurgii.

Ale to nie może być poprawne. Wykazaliśmy na zwierzętach laboratoryjnych w mojej grupie badawczej ponad trzydzieści lat temu, że rozwój nowotworu można wielokrotnie włączać i wyłączać po prostu zmieniając spożycie białka zwierzęcego w bardzo rozsądnych granicach spożycia. [6-8] Nie można przecenić tego i wielu dalszych badań, które wykazały podobnie prowokacyjne obserwacje i perspektywy dotyczące odżywiania i raka. [9]

Moja druga troska dotyczy koncepcji ukierunkowanej terapii lekowej, która ma na celu selektywne zabijanie określonych komórek nowotworowych pośród nieskończenie złożonej kolekcji komórek, normalnych i nowotworowych. Substancje chemiczne stosowane w chemioterapii są nie tylko obce dla organizmu, co wymaga ich detoksykacji, ale są również w dużej mierze nieskuteczne. [4]

Aby być uczciwym, opracowywane jest pozornie bardziej rozsądne podejście do stosowania ukierunkowanej terapii lekowej, która rekrutuje układ odpornościowy do zabijania komórek nowotworowych „naturalnie” (immunoterapia). [1] Kilka wersji tego protokołu [10] jest badanych, ale nadal są narażone na atak, ponieważ polegają na selektywnym kierowaniu, ignorując wkład innych systemów.

Te dwa obawy - 1) założenie, że rak jest chorobą genetyczną i 2) propozycja ukierunkowanej terapii lekowej - mają fundamentalne znaczenie dla całego przedsiębiorstwa zajmującego się badaniami i opieką nad rakiem. Jednak te założenia muszą być poważnie zakwestionowane. Dowody przeciwko tym hipotezom, zarówno hipotetyczne, jak i empiryczne, są istotne, a ludzkie zdrowie i koszty finansowe ponoszone przez poszczególnych pacjentów z nowotworami nie mogą być dłużej tolerowane.

Alternatywnie, istnieją obecnie istotne dowody (niektóre bezpośrednie, niektóre pośrednie) pokazujące, że zapobieganie i odwracanie chorób przewlekłych (choroby serca, cukrzyca, rak i inne przewlekłe dolegliwości) przez odżywianie jest bardzo obiecującą szansą. Najlepiej można to wykazać, jeśli efekt odżywiania jest obserwowany przez soczewkę całego pokarmu, a NIE przez tradycyjną soczewkę aktywności specyficznej dla składników odżywczych i leków. [9] Wiele składników odżywczych i wiele mechanizmów przyczynowych działa jednocześnie i synchronicznie. Zasadniczo tak działa natura.

Wykazano, że ten efekt, który zapewnia dieta z całej żywności pochodzenia roślinnego, sprawdza się dobrze w chorobach serca, cukrzycy i kilku chorobach autoimmunologicznych, a także powinien być stosowany w przypadku raka, jeśli naukowcy zajmujący się chorobami nowotworowymi zostaną wykluczeni z przekonanie, że jest to choroba zależna od mutacji. Prawdopodobnie najważniejsza właściwość protokołu opartego na wartościach odżywczych w leczeniu i leczeniu raka opiera się na naturalnej zdolności żywienia do zajęcia się wszystkimi możliwymi mechanizmami związanymi z powstawaniem nowotworów. [2] Może to brzmieć dziwnie, ale dowody na tę hipotezę są udokumentowane zarówno w moich własnych badaniach, jak iw badaniach innych. [9]

Te dwie krytyki kwestionują podstawowe intelektualne filary badań i opieki nad rakiem. Jeśli potraktuje się je poważnie i odpowiednio zastosuje, sugeruję, że byłby to klasyczny przykład „technologii destrukcyjnej” w pracy. Więcej substancji dla tego argumentu można znaleźć gdzie indziej. [2] Zdaję sobie sprawę, że wielu nie zgadza się z moją opinią na ten temat, ale moja odpowiedź na to pytanie brzmiałaby: „Udowodnij mi, że się mylę”. Przy wszechstronnym rozważeniu 1) kosztów badań i opieki nad rakiem, 2) braku znaczących postępów w w ciągu ostatnich 35-40 lat, 3) dowody sugerujące zastosowanie alternatywnej strategii skoncentrowanej na diecie i odżywianiu oraz 4) przerażający brak edukacji w zakresie żywienia wśród badaczy nowotworów i klinicystów, jest już dawno, że coś innego niż klasyczna teoria redukcjonistyczna uważana jest za środek kontrolowania raka!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-03-2019 - 17:32:48 przez Kasia78.

Pollik (offline)

Post #14

30-03-2019 - 08:56:06

Warszawa 

[www.google.pl]

[www.google.pl]

[www.google.pl]




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 30-03-2019 - 09:00:08 przez Pollik.

Pollik (offline)

Post #15

30-03-2019 - 08:56:48

Warszawa 

Szukajmy jak najwięcej rzetelnych źródeł wiedzy, a wnioski wyciagajmy własnym rozumem - chyba się wszyscy zgodzimy




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 30-03-2019 - 09:04:05 przez Pollik.

Tomasz. (offline)

Post #16

30-03-2019 - 09:47:30

Pruszków 

Cytuj
Pollik
Szukajmy jak najwięcej rzetelnych źródeł wiedzy, a wnioski wyciagajmy własnym rozumem - chyba się wszyscy zgodzimy
Szukajmy potwierdzenia wyników w niezależnych badaniach innych ośrodków badawczych, na innych, losowo wybranych dużych grupach badanych. Wszystkie, podkreślę wszystkie badania trwające wiele lat (już nie mówię kilkanaście lat!) są obarczone dużymi ryzykami błędów. Powodujących poprzez projekcję własną badacza uzyskanie wyników, które utwierdzają go w przyjętych wcześniej założeniach. A zdarzają się niesprawdzone zupełnie teorie - było rzucone kiedyś w necie, że szczepionki powodują autyzm. I zaraz podchwyciły to ruchy antyszczepionkowe. Szcześliwie przywleczenie odry zza Buga było kubłem zimnej wody na te kompletnie niesprawdzone teorie. Brednie (i to totalne brednie!) były odnośnie GMO- że ich stosowanie powoduje mutacje genetyczne u człowieka... Na szczeście już się te brednie wyciszyły. Choć widziałem kiedyś jakis drób w sprzedaży, gdzie było napisane "nie karmiony GMO".
Ze spraw żywieniowych które moim zdaniem mogą mieć wpływ na rozwój raka to mięso zwierząt karmionych antybiotykami i hormonami. Kiedyś takiego mięsa zupełnie nie było. Dziś- tuszka kury w promocji w dyskontach 4 zł/kg, tuszka "z wolnego wybiegu" rzędu 13 zł/kg. To świadczyć może o ilościach chemii jaka dostaje się do zwierząt hodowlanych- aby przyśpieszyć ich wzrost i obniżyć "chorobowość". Chemia (ciut innego rodzaju) jest w pięknie wyglądających "apetycznych" wędlinach- które po 5 dniach się ślimaczą tak, że pies co prawda zje, ale już bez entuzjazmu... Tu warto zaapelować o uwagę na kwestie potencjalnie usuwalne. Kanapki z własnoręcznie pieczonym, wymoczonym wcześniej w zalewie schabem, a nie rosół z tuszek po 4 zł/kg.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-03-2019 - 09:49:35 przez Tomasz..

Pollik (offline)

Post #17

30-03-2019 - 12:11:33

Warszawa 

Co do szczepionek i autyzmu, to o ile wiem w ogóle nie było badania tylko zwykłe łgarstwa i odwołane później przez autora, poniewczasie jak się okazało bo szkoda się stała.
Co do zwierzęcego bialka... jestem bardzo ostrożna, jest mnóstwo aspektów związanych ze sposobem żywienia plus ze schorzeniami innymi pacjentki - wszystko razem ma znaczenie, pochopne decyzje są na pewno nierozwagą. Toteż wiedza czerpana z kilku solidnych naukowych źrodeł i różnych badań - zgadzam się tutaj.




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

Tomasz. (offline)

Post #18

30-03-2019 - 15:06:08

Pruszków 

Poza tym sama kazeina zawarta w mleku to składnik znany łącznie z mlekiem od początku istnienia ssaków. I raptem ktoś twórczością własną uznaje w XXI wieku te składniki za rakotwórcze. To kwestia wiary (przekonania). Nic poza tym. Czy homeopatia wynaleziona przez Samuela Hahnemanna. Też twórczość własna i wiara. A z nią się nie dyskutuje. Z tego typu terapiami można wkraczać, gdy leczenie paliatywne albo nie pomaga, albo nie można go zastosować. Tu wiara w jakąkolwiek teorię odciąga chorego myślami od śmierci. A to już wartość dla ciężko chorego sama w sobie.
W roku 2004 Wałęsa był bardzo za Kwaśniewskim (czytaj- za dietą Kwaśniewskiego) dla poprawy zespołu metabolicznego. Skończyło się koronografiami ze wstawianiem stentów i niechęcią do propozycji Kwaśniewskiego (Jana). [wiadomosci.wp.pl] .
Kuzynka wierzyła mocno w dietę Dukana (proteinowa). Skończyło się usuwalną mocznicą. Na nią są też narażeni weganie- rośliny strąkowe stosowane długotrwale to duże obciążenie nerek ustroju człowieka. Sąsiadow córka biegała. Postanowiła nie jeść mięsa (z jedzeniem mleka i jajek). Zasłabła podczas biegania. Ciężka anemia, codziennie przez 5 dni po 1000 mcg Vit. B12 (ta nie występuje w ogóle w świecie roślinnym). Do tego żelazo. Niedobory uzupełniła. Do wegetariańskich cudów nie wróciła.
Samemu stosować można wszystko. Wolna wola, wolna wiara. W rdzaju- słuchajcie- wypróbowałam to.... i tamto.... Czuję się lepiej. Któraś z was coś takiego próbowała? Zgoda, to wymiana poglądów, przyczynka do dyskusji. Nieetyczne jest odciąganie innych niepopartymi teoriami własnymi. Stąd moje pierwsze zdanie w tej dyskusji.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Pollik (offline)

Post #19

30-03-2019 - 17:38:30

Warszawa 

Mówi się jesteś tym co jesz. Brzmi zwyczajnie niemniej to prawda. Więc jak dotąd nie wykluczyłam niczego z jadłospisu, z wyjątkiem cukru (tylko czasem używam). Uważam, że system trawienny jest tak skomplikowaną przetwórnią biochemiczną, że nieprzemyślana ingerencja może przynieść laikowi kiepskie skutki.
Jednocześnie zgadzam się z opiniami, że spożycie mięsa należy bardzo ograniczyć - bo jemy za często i za dużo. Z nabiału nie jestem skłonna rezygnować, ale w ciągu tygodnia różnie układam jadłospis. No i włączyłam warzywa w większej ilości plus ziarna. O przetworzonych paskudztwach nawet nie wspomnę, zarówno w wędlinach jak i nabiale. Ogólnie nie należę do radykałów i nie stosuję radykalizmu w żywieniu. To też radzę bliźnim




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

Kasia78 (offline)

Post #20

30-03-2019 - 20:15:43

LeśnaGora 

Nie chcę dolewać oliwy do ognia ale nie wiem czy zrozumieliście kochani z badan dr .C.Campbella nie wynika że kazeina wywołuje raka.Wynika to że jeśli ten rak jest już zapoczątkowany (nie ważne z jakich innych powodów) jeśli już komórki rakowe są to przez spożycie większej ilości kazeiny( tu autor podaje dwie wartości 20% i 5% )powoduje szybki wzrost guzów nowotworowych u szczurów.Tomaszku pozdrawiam widzę że jesteś online smiling smiley

Kasia78 (offline)

Post #21

30-03-2019 - 20:23:08

LeśnaGora 

A teraz z innej beczki .Nikt z lekarzy nie umie mi wyjaśnić pewnej rzeczy co u mnie się zadziała.Byłam całą chemię na diecie vegańskiej .Po zakończeniu radioterapii która była na końcu zakończyła się pod koniec stycznia włączyłam ryby .Czy ktoś umie mi wyjaśnić z jakich powodów włosy w pewnej intymnej części ciała po chemii odrosły , jak szlam do ginekolog na badanie jajników po całym tym leczeniu wiadomo zgoliłam wszystko (maszynką zwyklą ) i teraz licząc od wizyty gina mineło 2 tygodnie a tam wyrosło z 5 -10 włosów tylko a reszta kompletnie nic ani mm .Nie to żeby mi taki stan przeszkadzał chodzi mi o zrozumienie przyczyny bo boję się że brwi i rzęsy też zaczną mi odrastać tylko do pewnego momentu a potem się zatrzymają .Nie mam pojęcia o co chodzi .włosy po chemi tam odrosły normalnie.To pytanie to nie żart serio dzięki za każdą waszą cenną uwagę i wyjaśnienie.pozdrawiam.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-03-2019 - 20:25:39 przez Kasia78.

Pollik (offline)

Post #22

30-03-2019 - 21:18:06

Warszawa 

Zrozumiałam Kasiu wystarczająco. Sądzę, że też zrozumiałaś sugestię o ostrożnym traktowaniu i weryfikowaniu opinii nawet naukowych, przed wyciągnięciem wniosków i zmianami żywienia. Entuzjastycznie poleciłaś książkę jak remedium na raka , wolę ostrożniej podchodzić do odkryć tego rodzaju i porównać z innymi źródłami. I tyle.

A w ogóle ogromnie się cieszę z twojego dobrego stanu, z czego by nie wynikałuśmiech

Ściskam cieplutkobuziak




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

Pollik (offline)

Post #23

30-03-2019 - 21:23:18

Warszawa 

A to nie jest tak, że odrastają etapami i ten pierwszy jest jakiś pokraczny i później następne są w komplecie?




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-03-2019 - 21:23:39 przez Pollik.

blankaIn (offline)

Post #24

30-03-2019 - 21:25:18

Warszawa 

Cytuj
Kasia78
Nie chcę dolewać oliwy do ognia ale nie wiem czy zrozumieliście kochani z badan dr .C.Campbella nie wynika że kazeina wywołuje raka.)

Chodzi o to, że te badania o wpływie kazeiny, były wykonywane na zwierzętach albo w probówce (in vitro) tak? Czy rezultat byłby ten sam jeżeli badania przeprowadzone byłby na organizmie ludzkim? No właśnie.


"A teraz z innej beczki .Nikt z lekarzy nie umie mi wyjaśnić pewnej rzeczy co u mnie się zadziała."


Kasiu, chemioterapia/radioterapia uszkadza komórki nowotworowe ale też i te odpowiedzialne za wzrost włosów. Czasem cebulki włosów są uszkodzone permanentnie, czyli albo nie odrastają w ogóle albo tylko częściowo - taki rodzaj powikłania. Żaden lekarz ci nie odpowie na pytanie dlaczego wyrosło Ci 5 włosów a nie 350, i dlaczego te na brwiach juz nie rosną w pożądanym kształcie i ilości. I do tego rodzaju ubytków raczej nie mieszałabym diety wegesmiling smiley

pozdr



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Tomasz. (offline)

Post #25

30-03-2019 - 22:45:54

Pruszków 

Cytuj
Pollik
Jednocześnie zgadzam się z opiniami, że spożycie mięsa należy bardzo ograniczyć - bo jemy za często i za dużo.
Do przeszłości nalez czasy, gdy ludzie ciężko fizycznie pracowali po 12 i więcej godzin na dobę. Dzisiejszy styl życia zapotrzebowanie na czynniki budulcowo-energetyczne ma ograniczone. Zwłaszcza po 50 roku życia. Ale dużo zależy od konstrukcji danego człowieka, jego metabolizmu i upodobań. Ja w dzieciństwie byłem niejadkiem. Na maturze 189/59. Po maturze zacząłem przybierać na wadze- jeszcze nie tyć. Ale w moim przypadku przybieranie na wadze ja wiążę z jednym- znalezieniem przyjemności w jedzeniu. W dzieciństwie i wczesnej młodości było mi to zupełnie obce. Miałem kanapki w torbie i po 6 godzinach w szkole wracałem z nimi do domu. Jak zacząłem smakować- o- pojawił się apetyt. Jeszcze nie przyjemność z jedzenia- ale już coś. Po 40 zacząłem sobie dogadzać- to już przyjemność z jedzenia. I póki metabolizm jest dobry a ja dużo się ruszam- nie jest źle. Cóż. To wszystko do czasu. Teraz już muszę się starać. Jestem mięsożerny ale to z tego powodu, że węglowodany robią mi piki w poziomie insuliny i chce mi się jeść. I coraz trudniej mi nad tym zapanować. Zjedzenie posiłku "treściwego" sprawia, że mnie nie ssie- nie mam wieczorami chęci do podjadania. Dla mnie najgorszą rzeczą jest zjedzenie wieczorem czegoś słodkiego- w tym wszelkie owoce. Odrzucanie myśli o jedzeniu jest katorgą- odwrotnie jak w dzieciństwie. Zerwałem z pączkami, z jedzeniem owoców na wieczór. Jeśłi nie ma węglowodanów- trzymam się z niejedzeniem. Także jestem mięsożerny ale to z rozsądku- rodzinnie obciążony cukrzycą. Pozwoliło mi to zejść z max. 84 na 77 (z tym, że już na 188..). Ale muszę się pilnować. I pilnuję się bardzo. Bo w rodzinie wszyscy, którzy po 40-50 dorobili się brzucha- mieli cukrzycę. Widziałem powikłania- wolę tą chorobę omijać z daleka. Także dla mnie odpada dieta owocowo-warzywna- jadłbym wtedy stale, albo stale chodził głodny i myślał o jedzeniu. Ale to dla mnie. Co nie zmienia faktu, że inni takie diety warzywno-owocowe kochają.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Pollik (offline)

Post #26

30-03-2019 - 23:09:29

Warszawa 

duży uśmiech taaak podjadanie wieczorem to duża przyjemność...i bezkarne ciasteczko do kawy... taaak miłe wspomnieniamniam
No cóż, to samo prawie już przerobiłam, ale Tomasz, trochę uprościłeś. Mogłyby ciebie też zainteresować zasady dla insulinoopornych i ładunek glikemiczny. Sprawdzone osobiście na dwóch żywych organizmach: mamy i moim.chichot
No i, jak już pisałam, bez odjechanych pomysłówuśmiech A węglowodany są potrzebne jak reszta elementów.




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-03-2019 - 23:10:16 przez Pollik.

Tomasz. (offline)

Post #27

31-03-2019 - 00:30:43

Pruszków 

Aha, i oświećcie mnie co to są "organiczne ryby". Lub które organiczne nie są. Google zwracają albo organiczne odpadki ryb, albo akcesoria do akwariów- nigdzie nie ma definicji ryb organicznych. Chodzi o zatrucie plastikiem nieorganicznym?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Pollik (offline)

Post #28

31-03-2019 - 00:36:31

Warszawa 

A z tym to już nie do mnie, to nie moja bajka. Dałbyś spokój, zatrucie nieorganicznym plastikiem... też cośjezor




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

Kasia78 (offline)

Post #29

31-03-2019 - 13:27:07

LeśnaGora 

BlankaIn

Nie chodzi o to że włosy gdzieś nie urosły w ilości jakiej były przed chemią , nie zrozumiałaś sad smiley
Problem w tym że one normalnie wyrosły mi tam po chemii całkowicie normalnie rosły .
Chemie ostatnią miałam w sierpniu .Włosy tam odrosły na początku mega miękkie czarne do połowy potem odrastały jasne i takie szorstkie tak było do marca.Jak je zgoliłam zwykłą maszynką taką z ostrzami bez wyrywania bo szłam do gina to od 2 tygodni od tego wogóle nie wyrosły..Gdyby chemia zniszczyła te cebulki to by nie odrosły po chemii.One rosły aż do marca tam.
Zastanawiam się na tym co Tomaszek napisał , serio dał mi do myślenia z tymi niedoborami.
Jak szłam na radioterapię (na pierś i obojczyk)którą zaczynałam w grudniu to np. brwi mi odrastały normalnie miałam już ich dużo po 5 dniu radioterapii zauwarzyłam że zaczeły mi wypadać.Włosy pod pachą przeciwną od tej naświetlanej też przestały odrastać mniej wiecej po 5 naświetlaniu. pod koniec radioterapii miałam ledwo widoczne bardzo mocno przerzedzone brwi.Zgłosiłam to i nawet zbadali takim czujnikiem czy promienie radio mi nie idą na obszar głowy i tej drugiej pachy i wszystko było ok .Zaznaczam po chemii wszystko odrastało normalnie.Zaznaczę bo to może ważne że po radio zaczełam nakładać specjalną odżywkę na brwi która zwiera peptydy (związki kilku aminokwasów)a aminokwasy budują białka.Więc może jeśli te brwi odrosły po tej odżywce .Może to dowód na to że mi brakuje zwyczajnie białek.Radioterapia mogła pogorszyć moje parametry krwi jeszcze bardziej niż miałam po samej chemioterapii więc włosy o których piszę przestały rosnąć.Tomasz co o tym myślisz???Dzięki i Pozdrówki.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 31-03-2019 - 13:31:15 przez Kasia78.

Kasia78 (offline)

Post #30

31-03-2019 - 13:37:46

LeśnaGora 

Jeszcze napiszę może to da jakiś trop że na tej mojej vegańskiej diecie przez rok prawie(bo zaczełam od czasu diagnozy w kwietniu)moja twarz się postazała z 10 lat sad smiley
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 695
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018